3
Przebywający z wizytą w rejonie wileńskim minister rolnictwa otrzymał sporo pracy domowej

Podczas spotkania było oczywiste, że kwestie zwrotu ziemi były najbardziej aktualne mieszkańcom rejonu wileńskiego

28 maja br. w siedzibie Samorządu Rejonu Wileńskiego odbyło się spotkanie kierownictwa samorządu z ministrem rolnictwa Kazysem Starkevičiusem.

W spotkaniu wzięli również udział dyrektor Narodowej Służby Rolnej przy Ministerstwie Rolnictwa Vytas Lopinys, dyrektor Narodowej Agencji Płatniczej przy Ministerstwie Rolnictwa Saulius Silickas, dyrektor Departamentu Rozwoju Wsi Ministerstwa Rolnictwa Jurgita Stakėnienė. Samorząd Rejonu Wileńskiego podczas spotkania reprezentowali: mer Maria Rekść, wicemer Czesław Olszewski, dyrektor administracji Lucyna Kotłowska wraz z zastępcami Ritą Tamašunienė oraz Władysławem Kondratowiczem, kierownik Wydziału Rolnictwa Lucjana Binkiewicz oraz zastępca kierownika Wydziału Architektury i Planowania Przestrzennego Audronė Ercmonaitė.

Podczas spotkania omówiono kwestie zwrotu ziemi w rejonie wileńskim, realizację oraz finansowanie projektów inwestycyjnych samorządu, udzielanie wsparcia rolnikom rejonu wileńskiego oraz inne ważne kwestie.

W trakcie dyskusji przedstawicieli samorządu z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa szczególną uwagę poświęcono kwestii zwrotu ziemi. Mer samorządu podjęła temat danych statystycznych dotyczących zwrotu ziemi mieszkańcom rejonu wileńskiego. Według informacji podanych przez gości, mimo iż na Litwie proces zwrotu ziemi dobiega końca, w rejonie wileńskim, w którym jest wiele miejscowości kadastrowych, prawa własności dotychczas odzyskano w 87,52% wskazanej we wnioskach powierzchni. Do 1 kwietnia 2012 r. w rejonie wileńskim ogółem złożono aż 26 340 wniosków w sprawie odzyskania prawa własności na ziemię. W ciągu roku 2011 w Wydziale Rejonu Wileńskiego Narodowej Służby Rolnej złożono 1 808 wniosków w sprawie odzyskania prawa własności (w tym 408 wniosków o odzyskanie prawa własności w naturze). Przewiduje się, że w roku 2012 Wydział Rejonu Wileńskiego przyjmie około 5 190 wniosków w sprawie odzyskania prawa własności w miejscowościach wiejskich.
Mer zwróciła się do ministra z prośbą o podanie informacji, ile zwrócono ziemi nie tylko w rejonie wileńskim, lecz również ile ziemi zwrócono mieszkańcom rejonu wileńskiego. Minister obiecał podać taką informację.

W Duksztach przedstawiciele ministerstwa zwiedzili odnowiony kościół p.w. Św. Anny

Omówiono również kwestie projektowanych działek na potrzeby społeczne. Zastępca kierownika Wydziału Architektury i Planowania Przestrzennego A. Ercmonaitė wypowiedziała się w sprawie powołania ośrodka kultury pielęgnowania tradycji wicia palm na terenie parku oraz dworku w Mazuryszkach. 19 grudnia 2008 r. Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego przyjęła uchwałę, na mocy której miała być zaprojektowana działka na potrzeby społeczne, opracowany plan detaliczny oraz zrealizowany ważny projekt infrastruktury samorządowej. Samorząd planował otrzymać wsparcie unijne, w tym celu zorganizowano kilka spotkań międzyresortowych, jednak niedawno samorząd dowiedział się, że został opracowany projekt regulacji rolnej, który podzielił działkę przy dworku w Mazuryszkach na kilka części. Pozostaje tylko ubolewać, że wnioski samorządu w tej sprawie nie zostały uwzględnione.

Przedstawiciele Ministerstwa Rolnictwa wskazali, że w tej miejscowości już od dawna były zaprojektowane działki w celu zwrotu ziemi, obecnie trwają spory sądowe, po zakończeniu których będą raz jeszcze rozpatrzone wnioski pretendentów i tym samym zostanie powtórnie rozpatrzona kwestia dworku w Mazuryszkach.

Mer poinformowała ministra, że Wydział Rejonu Wileńskiego Narodowej Służby Rolnej nie zwrócił uwagi na to, iż Rada samorządu jeszcze w roku 2005 przyjęła uchwałę ukształtowania działki (przy dworku w Mazuryszkach) na potrzeby społeczne. Nie zważając na uchwały Rady działki zostały zaprojektowane w celu zwrotu ziemi (w trybie jej przenoszenia) nie dla mieszkańców rejonu wileńskiego.
Podczas spotkania minister obiecał przekontrolować przebieg realizacji uchwał Rady Samorządu Rejonu Wileńskiego w sprawie ukształtowania działek na potrzeby społeczne.
Kierownictwo samorządu zwróciło uwagę ministra na fakt, że w trakcie potwierdzania projektów regulacji rolnej spisywane są uwagi i zastrzeżenia, które jednak nie zostają uwzględniane.

Na przykład, w sprawie działki w Glinciszkach uwagi zostały przedstawione już w roku 2007, jednak niedawno samorząd się dowiedział, że działka znajdująca się przy dworku w Glinciszkach, nie zważając na wszystkie uwagi samorządu, została podzielona na kilka części i oczekuje na zwrot.
Minister zapewnił, że priorytetem będzie zwrot ziemi w naturze, a Ministerstwo Rolnictwa z kolei zrobi wszystko, by reforma rolna przebiegała jak najsprawniej.
Samorząd Rejonu Wileńskiego w celu przyspieszenia procesu reformy rolnej oraz pomocy mieszkańcom rejonu wileńskiego ubiegającym się o zwrot ziemi proponował instytucjom odpowiedzialnym za zwrot ziemi wszelką pomoc, żywiąc nadzieję, że proces ten będzie przebiegał szybko i sprawnie.
Minister pochwalił Samorząd Rejonu Wileńskiego za realizację 3 bardzo ważnych projektów: rekonstrukcji urządzeń melioracyjnych gminy ławaryskiej, rekonstrukcji urządzeń melioracyjnych miejscowości kadastrowej Jęczmieniszki oraz rekonstrukcji urządzeń melioracyjnych miejscowości kadastrowych Daniłowo, Glinciszki, Kiena, Mejszagoła, Miguny, Rzesza oraz Szumsk. Jak podkreślił minister, w porównaniu z sytuacją panującą na Litwie, wskaźnik ten jest bardzo dobry.
Minister zachęcał do bardziej aktywnego korzystania ze wsparcia w celu uporządkowania rowów melioracyjnych, oświadczył, że rolnicy nie będą musieli rejestrować umowy o wynajmie ziemi w rejestrze, a to z kolei ma ułatwić rolnikom otrzymanie i korzystanie ze wsparcia. W przypadku wypowiedzenia umowy o wynajmie (z inicjatywy właściciela ziemi) rolnik powinien zwrócić się do sądu, wówczas Narodowa Agencja Płatnicza nie będzie mogła przerwać udzielania wsparcia.

Minister zwrócił uwagę na aktualny obecnie problem: rolnicy nie uprawiają roli. Zaproponował więc przedstawicielom samorządu zwiększenie podatku rolnego tym właścicielom działek rolnych, którzy nie doglądają swych działek. Mer poinformowała, że Rada Samorządu Rejonu Wileńskiego przyjęła uchwałę, na mocy której wycofano ulgi podatkowe dla właścicieli zaniedbanych działek.
Przedstawiciele ministerstwa poinformowali, że rozpatrzono już 230 wniosków mieszkańców rejonu wileńskiego w sprawie wymiany dachów azbestowych, wkrótce mają być wypłacane z tego tytułu wypłaty, ogółem mieszkańcom rejonu wileńskiego planuje się wypłacić do 2 mln Lt.
Minister pochwalił pracowników administracji samorządu za zrealizowanie 61 projektów wsparcia przedsiębiorczości, które pozwolą na zainwestowanie w rejon wileński około 40 mln Lt. Jest to największa liczba projektów na Litwie złożonych w ramach tego działania.

Po spotkaniu z przedstawicielami kierownictwa Samorządu Rejonu Wileńskiego goście odwiedzili gminy Podbrzezie oraz Dukszty. W Podbrzeziu w siedzibie starostwa odbyło się spotkanie przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa z rolnikami oraz przedstawicielami społeczności lokalnej. Goście odpowiedzieli na pytania mieszkańców Podbrzezia w sprawie zwrotu ziemi, projektów melioracyjnych oraz wsparcia działalności gospodarczej. „Cieszę się, że otrzymałem sporo pracy domowej – po to właśnie przyjechaliśmy do was” – z uśmiechem powiedział minister K. Starkevičius. Mer rejonu wileńskiego Maria Rekść oświadczyła z kolei, że ma nadzieję, iż po przybyciu ministra proces rozwiązywania przedstawionych problemów nareszcie ruszy z miejsca. „Dzisiaj Pan Minister przyjechał do nas z całą swą ekipą. Widzę, że chcą nam naprawdę pomóc, a więc, jeśli macie..

3 odpowiedzi to Przebywający z wizytą w rejonie wileńskim minister rolnictwa otrzymał sporo pracy domowej

  1. Kmicic: mówi:

    Problem ze zwrotem ziemi Polakom na Litwie

    (wypowiedź na posiedzeniu Komisji Zgromadzenia Parlamentarnego Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej i Sejmu Republiki Litewskiej ds. Oceny Realizacji Traktatu między Rzeczpospolitą Polską a Republiką Litewską o przyjaznych stosunkach i dobrosąsiedzkiej współpracy w dniu 18.05 w Białowieży)

    Szanowni Państwo!

    Problemy związane ze zwrotem ziemi Polakom na Litwie od lat kładą się cieniem na wewnętrzne stosunki i relacje polsko-litewskie. Według aktualnych danych Narodowej Służby Rolnej w różnych rejonach Litwy zwrócono 97-99 proc. Ziemi, a zatem praktycznie zakończono reprywatyzację. Według tych samych danych w rejonie wileńskim ok. 88 proc., a w mieście Wilnie ok. 33 proc. ziemi zwrócono jej prawowitym właścicielom, w większości Polakom. Jednak należy zauważyć, że wielkości te są bardzo złudne, gdyż w Wilnie i okolicach przynajmniej 40 proc. stanowi ziemia zwrócona przybyszom, a nie prawowitym właścicielom w tzw. procesie przenoszenia ziemi, która od 1997 r. jest na Litwie własnością ruchomą.
    Ponadto do tej statystyki doliczane się te przypadki, gdy ludzie korzystają z ziemi, od wielu lat ubiegają się o nią, ale nie mają prawa własności, a zatem ta własność nie została jeszcze prawnie przesądzona. Znane są bowiem liczne przykłady przekazywania w ramach rekompensaty przybyszom Litwinom ziemi, do której litewscy Polacy zgłosili roszczenia i ubiegali się o jej zwrot. W ten sposób ziemię, o zwrot której ubiegali się litewscy Polacy, otrzymali liczni przedstawiciele litewskiego establishmentu, w tym żona Vytatuasa Landsbergisa. Ponadto wiele działek ziemi, szczególnie w Wilnie, do której Polacy zgłaszali roszczenia, zostało Litwinom sprzedanych. Polakom za zabraną ziemię w Wilnie proponowano zwrot ziemi w odległych miejscach Litwy i często nieurodzajnej, której wartość jest znacznie niższa, niż wartość ziemi w stolicy. Te działania zostały odebrane jako chęć rozbicia zwartych skupisk mniejszości polskiej.
    Wreszcie roszczenia realizuje się częściowo, np. zwraca się kilka proc. z gruntów, które kiedyś należały do polskiej rodziny i do których zostały zgłoszone roszczenia, po czym roszczenia te uważa się za załatwione.
    Według danych samorządu rejonu wileńskiego, ziemi brakuje dla 50-60 proc. miejscowych, niemal wyłącznie polskich właścicieli i spadkobierców. W samym Wilnie ten procent może być jeszcze większy. Nie ma pełnych danych w tej kwestii, gdyż władze odmawiają informacji o skali przekazywania ziemi należącej przed wojną do Polaków przybyszom z Litwy w ramach jej zwrotu.
    Na Litwie już oficjalnie się mówi, że zabraknie ziemi i nie uda się zaspokoić wszystkich roszczeń byłych polskich właścicieli i ich spadkobierców. Oznacza to pozbawienie Polaków majątku znacznej wartości, czyli kradzież w świetle przepisów prawa.
    W 1996 r. Wprowadzono na Litwie regulację, zgodnie z którą nie zwraca się lasów o znaczeniu państwowym, które znajdują się na obszarze tzw. Wielkiego Wilna. Na podstawie tej ustawy odbiera się Polakom własność, która została im wcześniej zwrócona. Mamy takie przypadki potwierdzone.
    Od 1 lutego 2012 r. obowiązuje na Litwie prawo, które przewiduje możliwość wyboru pieniężnej rekompensaty za zajętą i niemożliwą do zwrotu ziemię, co ma przyspieszyć zakończenie reprywatyzacji. Problem polega na tym, że jeśli pretendent do końca maja nie wybierze formy rekompensaty, albo forma ta nie może zostać zrealizowana, z mocy prawa zapadnie decyzja o wypłaceniu rekompensaty finansowej, która wynosi zaledwie ok. 1 proc. wartości rynkowej znacjonalizowanej ziemi. W ten sposób chcecie rozwiązać problem reprywatyzacji, ale ja nie znam Polaków, którzy woleliby symboliczną, oszukańczą rekompensatę od ziemi przodków, która stanowi znaczną wartość.
    Mam zatem kilka pytań:
    1. Litewski rząd tłumaczył w ostatnich latach, że spowolnienie procesu zwrotu ziemi Polakom wynika z problemów finansowych i braku środków na działania geodezyjne i pomiarów gruntów. Skoro wzrost PKB w ub. roku wynosił na Litwie 6,5 proc., czy znajdą się w litewskim budżecie państwa zwiększone środki na cel reprywatyzacji, by uczciwie zaspokoić roszczenia Polaków mieszkających na Litwie?
    2. Jeśli do jakichś gruntów zostały zgłoszone roszczenia poparte dokumentami, ich sytuacja właścicielska nie powinna ulec zmianie do ostatecznego rozpatrzenia roszczeń. Kiedy zakończy się na Litwie przekazywanie Litwinom ziemi, która kiedyś należała do Polaków i wobec której są roszczenia potomków prawowitych właścicieli? Ile praw do ziemi zostało przeniesionej z głębi Litwy do Wilna i okolic?
    3. Kiedy zakończy się na Litwie proces ponownej nacjonalizacji zwróconych gruntów, na których czasem znajdują się tylko niewielkie zagajniki? I dlaczego, jeśli uznano, że ta ziemia została zwrócona w wyniku pomyłek urzędników, koszty tych pomyłek muszą ponosić byli właściciele Polacy?
    4. Dlaczego na Litwie prawnie wymusza się rekompensatę finansową za zagrabioną ziemię, której nie można zwrócić i dlaczego wysokość rekompensaty jest symboliczna i oznacza właściwie legalizację grabieży? Czy jest szansa na sprawiedliwość w tej sprawie?
    5. W Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu toczy się kilkanaście spraw w sprawie zwrotu ziemi Polakom. Tych spraw niebawem będzie więcej, nawet kilkadziesiąt. Czy Litwa liczy się z niekorzystnymi wyrokami w tej sprawie i karami finansowymi?
    6. Na Litwie obowiązuje prawo, które określa wysokość rekompensaty za niezwróconą własność żydowską użytku publicznego w wysokości 30 proc. Dlaczego Polacy nie mogą przynajmniej odzyskać Teatru Polskiego na Pohulance, budynku Akademii Nauk czy stanicy harcerskiej, które były ufundowane przed wojną ze składek społeczeństwa polskiego, albo otrzymać za te obiekty użytku publicznego 30 proc. rekompensaty, jaką otrzymują Żydzi?
    7. Na koniec konkretna sprawa. Filia Litewskiego Instytutu Rolniczego w Wace Trockiej (dzielnica Wilna) dysponuje 336 ha państwowej wolnej ziemi, o której zwrot bezskutecznie od 20 lat zabiegają jej prawowici właściciele. Czy pomożecie uregulować choćby te jedną kwestię?
    Uczciwe załatwienie reprywatyzacji wobec Polaków obywateli Litwy jest jednym z podstawowych warunków dobrych relacji polsko-litewskich.

  2. pani mówi:

    „…„Dzisiaj Pan Minister przyjechał do nas z całą swą ekipą. Widzę, że chcą nam naprawdę pomóc, a więc, jeśli macie.. ” – ???????????????
    Koniec kadencji.

  3. dobrze mówi:

    a kto zorganizuje spoldzielczosc? Chyba nie pan minister tylko rejon? Bez spoldzielczosci drobni producenci zgina

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.