2
Mundurowi ruszają do walki

Strażacy ciągnęli przez aleję Giedymina wóz strażacki, w ten sposób demonstrując, że nie mają już nawet środków na paliwo Fot. Marian Paluszkiewicz

Hańba”, „Nędzy — nie”, „Nie igrajcie z ogniem”, „Tania praworządność dużo kosztuje” — m. in. takie napisy widniały na plakatach w rękach pikietujących funkcjonariuszy straży pożarnej, policji, straży granicznej, służb porządku publicznego.

Akcja protestacyjna   przeciwko ubożeniu w systemie praworządności,  która została zorganizowana przez Narodowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Funkcjonariuszy, rozpoczęła się wczoraj w południe przed Sejmem. Żeby wyrazić swój protest przeciwko prowadzonej przez rząd polityce pauperyzacji struktur praworządności, zebrało się blisko pół tysiąca funkcjonariuszy z całej Litwy. Spod Sejmu wyruszył pochód aleją Giedymina w stronę siedziby rządu, gdzie odbyła się pikieta.
— Przez dwadzieścia lat wciąż słyszymy te same zapewnienia. Tymczasem wynagrodzenia mamy zmniejszone, a pracy nie ubywa. Tylko od nas się wymaga sumiennego wykonywania obowiązków, nikt nie liczy nadgodzin i nie liczy się z naszymi potrzebami — nie ukrywał emocji w rozmowie z „Kurierem” Arvydas, funkcjonariusz policji z komisariatu w Święcianach.

Funkcjonariusze protestowali przeciwko prowadzonej przez rząd polityce pauperyzacji struktur praworządności Fot. Marian Paluszkiewicz

Po trzech latach zakazu funkcjonariusze policji znów mogli protestować w mundurach. Zakaz wprowadzono po tym, jak w 2009 r. została zorganizowana przez Narodowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Funkcjonariuszy akcja protestacyjna „Bosy funkcjonariusz — ludzie w niebezpieczeństwie”. Nalepki z takim napisem również tym razem widniały na ubraniach pikietujących. Niektórzy funkcjonariusze przyprowadzili też swoje dzieci, które podobnie jak i rodzice miały naklejone na ubranie symbolizujące bosych funkcjonariuszy nalepki. Również tym razem organizatorom nie zabrakło pomysłów. Strażacy ciągnęli przez aleję Giedymina wóz strażacki, w ten sposób demonstrując, że nie mają już nawet środków na paliwo, a wśród zebranych chodziło dwóch funkcjonariuszy przebranych za zajączków, którzy domagali się zwrócenia zarobionych przez nich pieniędzy.

„Sprzedajemy niedrogo popiół, za zebrane pieniądze nabędziemy mundury. Proszę się zwracać pod nr 112” — z taką oryginalną ofertą przyszli na pikietę strażacy.
— Ze służby są wypędzane najbardziej doświadczone osoby, które służą społeczeństwu i niepodległemu państwu, którzy to państwo budowali (…). Protestujemy przeciwko tym, którzy nas poniżają i niszczą — zwrócił się do zebranych Vytautas Bakas, przewodniczący Narodowego Zrzeszenia Związków Zawodowych Funkcjonariuszy. Podkreślił, że ten protest — to nie prośba, a stanowcze żądanie i to dopiero początek walki, której funkcjonariuszy nie mają zamiaru zaniechać.

Apele kolejno przemawiających przerywały skandowane przez zebrany tłum „Hańba”, zwrócone do rządzących.

Apele kolejno przemawiających przerywały skandowane przez zebrany tłum „Hańba”, zwrócone do rządzących Fot. Marian Paluszkiewicz

Funkcjonariusze domagali się zwiększenia wynagrodzenia nie mniej niż o jedną trzecią, ustanowienia 40-godzinnego tygodnia pracy, płacenia za nadgodziny, zwrócenia nieuiszczonej części wynagrodzenia, a także — pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które prześladują sumiennych funkcjonariuszy i powzięcia odpowiednich środków, które by zachęciły doświadczonych funkcjonariuszy do pozostania na służbie. Jednocześnie pikieta się odbyła przy siedzibie Prokuratury Generalnej. Do pikietujących w Wilnie dołączyli także pogranicznicy z Miednik i Solecznik. Od godz. 16 do 20 na kontrolnych punktach przygranicznych w Miednikach i Solecznikach trwała tzw. włoska akcja protestacyjna. W jej trakcie funkcjonariusze szczególnie dokładnie, ściśle i według instrukcji sprawdzali wszystkie osoby i środki transportu, które w tym czasie przekraczały granicę państwową, co, oczywiście, wydłuzyło kolejki na przejściach granicznych.

Narodowe Zrzeszenie Związków Zawodowych Funkcjonariuszy o tym, że zamierza zorganizować akcję protestacyjna, postanowiło w kwietniu podczas zjazdu funkcjonariuszy służb mundurowych. Podczas zjazdu mówiono o tym, że w ciągu ostatnich czterech lat nie powzięto żadnych istotnych i skutecznych działań politycznych, które by rozwiązały problemy ekonomiczne i socjalne funkcjonariuszy. Tymczasem podczas pikiety organizatorzy zapowiedzieli, że w przypadku zlekceważenia ich żądań, będą kontynuowali akcje protestacyjne.

2 odpowiedzi to Mundurowi ruszają do walki

  1. LT-PL mówi:

    Mundurowi zupełnie nie rozumieją priorytetów władzy. Teraz najważniejsze to budowa elektrowni atomowej i szukanie wrogów państwa litewskiego wśród mniejszości narodowych.

  2. pani mówi:

    Biesiadna piesn rzadzacych RL

    Olej! Olej, olej,
    Obywateli olej.
    Obywateli wypedzmy
    A sie podzielimy Pieniedzmi!

    Olej! Olej, olej,
    I mundurowych olej.
    I mundurowych wypedzmy
    A sie podzielimy Pieniedzmy!

    ……
    …….
    ………
    ………….

    O-jej! O-jej! O-o-jej,
    Jacys bandyci, ojej,
    Nas wypedzaja,
    Pieniedzy Rzadaja.

    Ojej, ojej, ojej…
    … E, co tam? Nalej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.