12
Zamieszkać w Wilnie w Warszawie

Zainteresowani klienci nad planem osiedla Wilno Fot. Henryk Nausewicz i Marius Peczkys

Miniona sobota była nadzwyczaj upalnym dniem w Warszawie. Wydawało się, że wszyscy warszawianie wyruszyli za miasto. Jednak do osiedla Wilno, rozlokowanego po prawej stronie Wisły, na Targówku przybyło sporo osób zainteresowanych nabyciem tutaj nowego mieszkania. Ponadto odbywał się tu II Jarmark Wileński, więc atrakcji nie brakowało.
 
Ze sceny leciały wesołe wileńskie melodie w wykonaniu Kapeli Sużańskiej, na straganach pyszniły się kindziuki, wędliny, białe sery z przyprawami, z rodzynkami, a już prawdziwym przebojem stał się kwas z Litwy, nalewany wprost z beczułki.
Bardzo smaczny i co najważniejsze dobrze schłodzony. 250-gramowy pojemnik tego zimnego napoju orzeźwiał i dodawał energii.
Jednak ci, którzy przybyli, aby zapoznać się z warunkami sprzedaży i cenami, jak też uzyskaniem konkretnych informacji o terminach i sumach opłaty kierowali się bezpośrednio do biura sprzedaży mieszkań, znajdującym się tuż na miejscu, przy Placu Zamkowym. Przyjemny chłodek, panujący w biurze, miła obsługa pań, udzielających wyczerpujących odpowiedzi zatrzymywały klientów na dłużej.

Nasi wileńscy artyści i mistrzowie ludowi doskonale się czuli na jarmarku Fot. Henryk Nausewicz i Marius Peczkys

Nas, dziennikarzy prasy polskojęzycznej na Litwie również zaproszono do biura, więc mieliśmy możliwość przysłuchać się, jak toczą pertraktacje i dowiedzieć się, kim są ewentualni nabywcy. Zrozumiałe, że najwięcej przybyło młodych małżeństw. Lecz oto weszła para seniorów. Interesowali się niedużym dwupokojowym mieszkankiem, właśnie o kwadraturze do 50 m kw. Miało znajdować się nie na parterze, lecz na II piętrze według naszych określeń litewskich, a według polskich na I. Na pytanie konsultantki, czy potrafią uzyskać kredyt, zapewnili, że zapłacą z miejsca gotówką.

Tylko chcieli się dowiedzieć, czy dzięki temu będzie im przysługiwała jakaś zniżka.
Blok, w którym chcieliby zamieszkać, a także mieszkanko z oknami i balkonem na wschód już obejrzeli poprzednio. Wiedzieli też, że za metr kwadratowy zapłacą nie mniej niż 6 tysięcy złotych. Wiadomo, że to znacznie drożej niż u nas w stolicy Litwy, ale też wiadomo, że Warszawa nie należy do tanich w Europie miast. Ponadto warszawskie Wilno to osiedle wybitnie prestiżowe, przepięknie zazielenione i ukwiecone. Fontanny i oczka wodne uprzyjemniają spacery i zabawy z dziećmi. W pobliżu powstają centra handlowo-usługowe.

Wielu klientów cieszyło się, że firma budująca bloki ma też biuro wykończenia mieszkań. Płaci się za tę usługę osobno, w granicach 400 do 500 złotych za jeden metr kw. Jednak wielkim plusem jest to, że nie muszą sami chodzić, dobierać i kupować urządzenia kuchenne, sanitaryjne, glazurę, farby. Wystarczy, że wybiorą z katalogu. Ich ceny są wkalkulowane w koszta usług wykończeniowych.

Na scenie „Wilna” Warszawska Kapela z Targówka z lirycznym repertuarem Fot. Henryk Nausewicz i Marius Peczkys

Poprosiliśmy tę parę seniorów, którzy przedstawili się jako Eleonora i Piotr opowiedzieć, co przywiodło ich do budującego się osiedla Wilno.
— Mieszkamy pod Warszawą, w dość dużym własnym domu. Na parterze, razem z nami mieszka syn z rodziną. Na górze rozlokował się jego syn, który przed rokiem się ożenił. Młodzi czekają dziecka. Trochę może być za ciasno. Postanowiliśmy zostawić rodzinie syna i wnuka dom i przenieść się do miasta — powiedziała pani Eleonora. Z kolei pan Piotr dodał:
— Wybraliśmy tę właśnie dzielnicę, która nazwami ulic, tablicami pamiątkowymi i swoim klimatem przypomina Starówkę Wileńską, gdzie przed wojną mieszkali moi dziadkowie i rodzice. To jak magnes przyciąga nas tutaj — podkreślił nasz rozmówca.

Radosław Bieliński, rzecznik prasowy firmy Development Dom poinformował, że od roku ubiegłego, kiedy w nowo budującym osiedlu Wilno trwał I Jarmark Wileński i gościła tu nasza ekipa, sprzedano 133 mieszkania, w których już zamieszkali ich właściciele. Najchętniej są kupowane dwupokojowe o metrażu 50-55 mkw. Dają się rozplanować na niedużą sypialnię, pokój gościnny, połączony z kuchnią lub oddzielony od niej. Dużą zaletą są duże loggie. Do końca roku będzie 300 gotowych mieszkań.

— Cieszymy się, że do nas przyjeżdżacie, bo wśród naszych klientów są osoby zamieszkałe na Litwie i w jej stolicy, nad Wilią. To nas będzie zawsze łączyć — powiedział na zakończenie rzecznik prasowy.
A tym czasem na scenie grali i śpiewali kolejni artyści. Tym razem Warszawska Kapela z Targówka z lirycznym repertuarem, w którym są takie przeboje, jak „Hanko”, „Tango Milonga”, „Przy kominku” oraz wiele innych niezapomnianych melodii.

12 odpowiedzi to Zamieszkać w Wilnie w Warszawie

  1. Jolly mówi:

    “Osiedle wybitnie prestizowe” – wybitna bzdura Pani Jadwigo-Tagówek to miejsce, gdzie lądują ci wszyscy kogo nie stac na dolny Mokotów i stary Wilanów, nie wspominam o Centrum. Oczywiście, nie ma w tym nic złego, to nbardzo ładna okolica, zresztą mieszkałam tam w czasach studenckich i bardzo sobie chwalę to miejsce, ale żeby nazwać wylotówke z Warszawy miejscem wybitnie prestiżowym trzeba totalnie się nie znac na realiach stołecznego rynku nieruchomości.

  2. sajdor mówi:

    Jolly !
    Swieta racja !

  3. Astoria mówi:

    Zupełnie głupi artykuł, w dodatku z bykami stylistycznymi. Mam nadzieję, że “KW” przynajmniej skorzystał finansowo na tej reklamie przedsięwzięcia developera w Warszawie, które ma tyle wspólnego z Wilnem, co piernik do wiatrakiem.

  4. Astoria mówi:

    * z wiatrakiem

  5. Marian mówi:

    A ja bym bardzo chciał zamieszkać w tym warszawskim Wilnie. Może by jakiś niezadowolony z życia w Polsce Litwin zechciał się ze mną zamienić na moje nienajgorsze mieszkanie w Wilnie. Jak dotychczas takich nie spotykałem. Ich miotłą z Polski nie wymieciesz, chociaż tak bardzo narzekają na ciężkie życie w Polsce.

  6. Jurgis mówi:

    # Jolly
    Osiedle Wilno ma dobrą lokalizację i dobrą perspektywę zkomunikowania metrem,mostem północnym i obwodnicą.O wyborze decyduje też cena,która tu jest relatywnie niższa niż w modnych dzielnicach jak Mokotów lub Centrum.Wiele osób oczekuje i ceni sobie ładne otoczenie,miejsce garażowe, zagospodarowanie terenu- zieleń, oczko wodne ,ładną architekturę i niskie budownictwo – które nie powstaje w dzielnicach centralnych gdzie burzy się domy oby budować wieżowce. Czasami dużo lepiej jest mieszkać w spokojnym ładnym otoczeniu,z sympatycznymi ludźmi niż w hałasie, spalinach, wysokościowcach z płyty mocno zaniedbanych,obdrapanymi windami klatkami zastawionymi rupieciami ,praktycznie bez miejsca do parkowania i często z uciążliwym sąsiedztwem..Słowem kto co lubi i ile chce zapłacić 6tys za metr czy 19tys lub więcej w centrum.

  7. Jurgis mówi:

    Polecam obejrzeć osiedle Wilno w Warszawie jego architekturę ,zagospodarowanie ,zieleń i estetykę na podstawie zdjęć.Mnie się bardzo podoba- ale to sprawa gustu.
    http://dom.wieszjak.pl/wiadomosci/inwestycje/264648,Jak-wyglada-osiedle-Wilno-w-Warszawie.html

  8. monstrum mówi:

    Kurierowi – dzięki za ciekawy artykuł, zupełnie nową dla mnie informację o wileńskim osiedlu w Warszawie. Ponieważ miejsce mojego tam zakwaterowania w Warszawie jest Bródno, najbliższym razem gdy tam będę to się przespaceruję na Targówek, by zobaczyć Wilno warszawskie.

    WARSZAWIACY, podajcie chociażby jedną nazwę ulicy na osiedlu, bo Targówek duży.

    Jurgis, dzięki za odsyłacz fotograficzny. Bardzo ciekawe jest rizwiązanie ze starym zdjęciem wileńskim jako częścią kompozycyjną elewacji budynku. Przy jakiej to ulicy?

  9. Adam81w mówi:

    Świetne jest to osiedle. Architektura na najwyższym poziomie, niezbyt wysokie, stylowe budynki; urbanistyka też dobra bo osiedle spójne. Miejsce w Warszawie dobre zresztą cała Warszawa to prestiżowe miejsce do życia. No i wreszcie nazwa budynków w Warszawie nie kaleczy mojego ucha: Wilno a nie jakieś anglojęzyczno-polskie: Saski Crescent, Cosmopolitan czy inne dziwactwa.

  10. Budzik mówi:

    Każdy chciałby zamieszkać w Wilnie!
    Byle by tylko warstwą izolacyjną był gruby kożuch wełny mineralnej a pod powierzchnią niezmordowanie pracowała pompa ciepła w fotowoltaicznej korelacji z ogniwami solarnymi na dachu:)

  11. Jurgis mówi:

    # 8 monstum
    Dlaczego nazwa Wilno?
    Odpowiedź jest prosta –podczas tworzenia projektu twórcy czerpali inspirację z Kresów Wschodnich, w końcu przecież tamtejsze rejony stanowią kolebkę polskiej tradycji oraz kultury. Tak więc Osiedle Wilno w Warszawie stanowi wyraz pamięci o korzeniach o tym co ważne i cenne.
    Będzie się to przejawiało nie tylko w architekturze budynków, ale poza tym, na terenie zostaną umieszczone tablice, upamiętniające zasłużone postacie z kręgu nauki i sztuki, naukowców, architektów, lekarzy i poetów których losy splotły się z Wilnem i wpłynęły na teraźniejszą rzeczywistość Polski.
    Wileńskim nazwom ulic będą towarzyszyć artystycznie wykreowane, dobrze wykreowane murale na elewacjach budynków.
    Nomen omen – osiedle jest przy skrzyżowaniu ul Wiernej i ul.Swojskiej w Warszawie i przy ul.Bukowieckiej.

  12. Marta mówi:

    Na osiedlu Wilno nie jest tak pięknie.
    Przez sam środek osiedla przebiega ulica. Już teraz na niej jest głośno, bo jeździ nią autobus co daje niesamowity hałas szczególnie latem.

    Autobus ma zniknąć z pomiedzy bloków po otwarciu ul. Wiernej. Ale wtedy najprawdopodobniej przez osiedle zaczną jeździć mieszkańcy pobliskich miejscowości podwarszawskich omijając korki lub skracając drogę.

    A tak pozatym to osiedle wydaje się bardzo fajne.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.