2
Śladami św. Rafała Kalinowskiego

Na wycieczkę-pielgrzymkę udali się uczniowie oraz nauczyciele, a także ks. Włodzimierz Sołowiej Fot. archiwum

W dniach 25-28 czerwca grupa uczniów i nauczycieli naszego gimnazjum wraz z księdzem Włodzimierzem Sołowiejem udała się na wycieczkę-pielgrzymkę do Krakowa pod nazwą ,,Śladami św. R. Kalinowskiego”. Podróż była długa i ciekawa.

Gdy przybyliśmy na miejsce, spotkała nas pani profesor Ewa Larkowska. Zamieszkaliśmy w internacie przy Zespole Szkół nr. 1 w Krakowie, którego patronem także jest św. Rafał Kalinowski. Następnego dnia przywitał nas dyrektor — mgr Wiesław Mroszczyk.

Pierwszym punktem zwiedzania na naszym szlaku były Wadowice — miejsce dzieciństwa i młodości Jana Pawła II. Zwiedziliśmy Bazylikę Ofiarowania NWP, gdzie znajduje się znana chrzcielnica, przy której był ochrzczony Karol Wojtyła. Stamtąd skierowaliśmy swe kroki do muzeum domu rodzinnego, gdzie żył i wychowywał się mały Karolek. W sanktuarium św. Józefa uczestniczyliśmy we Mszy świętej, którą odprawił ksiądz Włodzimierz Sołowiej. Dowiedzieliśmy się, że św. R. Kalinowski założył pierwszy przełożony klasztor, był znany jako święty spowiednik. W sanktuarium znajdują się jego relikwie. Odwiedziliśmy celę zakonną, w której pracował i umarł.   Na zakończenie naszego pobytu w Wadowicach zjedliśmy słynne papieskie kremówki.

Na drodze powrotnej podziwialiśmy piękne obrazy przyrody, zwiedziliśmy sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Odmówiliśmy Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Po obiedzie mieliśmy możliwość zapoznać się z historią miasta oraz wieloma zabytkami dawnej stolicy Polski — Krakowa. Kraków ma wiele wizytówek, ale najbardziej znany jest kościół Mariacki z ołtarzem Wita Stwosza, wieżą oraz codziennie granym w niej hejnałem.
Zwiedzenie Katedry na Wawelu stało się dla nas lekcją z religii, z historii oraz polskiej sztuki od średniowiecza aż po wiek XX. Obok monarchów spoczęli tu najwybitniejsi Polacy — Piłsudski, Kościuszko, Mickiewicz, Słowacki.

W skupieniu oglądaliśmy konfesję św. Stanisława — patrona Polski — oraz sarkofag św. Jadwigi. Podziwialiśmy renesansowy dziedziniec Zamku Królewskiego na Wawelu. Spacerując wzdłuż Wisły nie ominęliśmy słynnego smoka ziejącego ogniem. Zwiedziliśmy Sukiennice, podziwialiśmy pomnik Adama Mickiewicza. Spacerując uliczkami mieliśmy okazję obejrzeć najstarszy z budynków Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dotarliśmy do słynnego okna Papieża. Tak minął pierwszy dzień podróży. Wróciliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi, gdyż mieliśmy możliwość zobaczyć wiekowe zabytki.

Atrakcją dla nas stała się wycieczka do Kopalni Soli w Wieliczce. Jej sława dociera do najodleglejszych zakątków ziemi. Liczne kaplice, figury świętych, postacie górników, podziemne jeziora — to prawdziwa uczta dla oka i duszy. Oglądając stare oryginalne urządzenia i sprzęt, dowiedzieliśmy się o tym, jak wyglądało kiedyś życie i codzienna praca górników. Najwięcej czasu spędziliśmy w najbogatszej podziemnej świątyni — kaplicy św. Kingi. Rzeźbiarskie dzieła wykonywali górnicy samoucy. Kaplicę rozświetlają wspaniałe solne żyrandole, tu odbywają się msze święte i śluby.

Uwieńczeniem naszej podróży stało się zwiedzenie Czernej, niewielkiej, malowniczo położonej miejscowości niedaleko Krakowa. Uczestniczyliśmy we Mszy świętej w sanktuarium Matki Boskiej Szkaplernej. Zwiedziliśmy cmentarz klasztorny — miejsce pierwszego pochówku św. Rafała Kalinowskiego oraz kaplicę z sarkofagiem w Klasztorze Karmelitów Bosych. W muzeum obejrzeliśmy różne przedmioty afrykańskiego rękodzieła. W Klasztorze Sióstr Karmelitanek poczęstowano nas pyszną kolacją. Pełni wrażeń wróciliśmy na Litwę.
Dzięki wspaniałym wycieczkom do Krakowa, Wadowic, Czernej i Wieliczki poznaliśmy kulturę, historię i pogłębiliśmy wiedzę o św. Rafale Kalinowskim. Pielgrzymka–wycieczka dostarczyła nam wielu wrażeń i przeżyć oraz wiadomości.                                   Serdecznie dziękujemy dyrektorowi Zespołu szkół Nr. 1 im. Św. Rafała Kalinowskiego mgr. Wiesławowi Mroszczykowi, prof. Ewie Lorkowskiej oraz uczniom za udzielenie uwagi, opiekę oraz stworzenie wspaniałych warunków pobytu, Wydziałowi Konsularnemu Ambasady RP w Wilnie za częściowe sfinansowanie naszego wyjazdu.

W imieniu wszystkich uczestników wycieczki pragnę złożyć najserdeczniejsze podziękowania organizatorom: dyrektorowi Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu Zbigniewowi Maciejewskiemu, księdzu Włodzimierzowi Sołowiejowi, siostrze zakonnej Ilonie Lewandowskiej oraz opiekunom za bogate, treściwe i niezapomniane chwile podróży, które na zawsze zostaną w pamięci, a imię patrona będzie natchnieniem do nowych działań, czynów i wyzwań.



Joanna Zajanczkowska
uczennica II klasy gimnazjalnej Gimnazjum im. św. Rafała Kalinowskiego w Niemieżu

2 odpowiedzi to Śladami św. Rafała Kalinowskiego

  1. druh mówi:

    BOŻY BUNTOWNIK.

    http://www.youtube.com/watch?v=Zds7FnYD0iM

    Szczęść Boże !

  2. monstrum mówi:

    LIST DO AUTORKI

    Szanowna, droga i znakomita Panno Joanno, wspaniały Autorze bardzo ciekawej a szczegółowej relacji.

    Przypuszczym i mam nadzieję, że Panna przeczyta swój artykuł w „Kurierze Wileńskim”, a wraz z nim mój pod nim dla Panny komentarz. Najserdeczniej i najszczerzej gratuluję tak ważnego i naprawdę imponującego sukcesu dziennikarskiego, jak wydrukowanie artykułu w uznanym czasopiśmie gdy Autor jest w drugiej klasie gimnazjum. Jest to osiągnięcie jakże piękne i doniosłe.

    Dziękuję Pannie, Panno Joanno, za to, że znalazła Panna czas i chęć opowiedzieć nam o swoim tak ciekawym i pięknym przeżyciu. Poza wszystkim innym dzięki Pannie dowiedziałem się, kim był święty Rafał Kalinowski. Nigdy dotychczas nie słyszałem o tej znakomitej postaci, a jedynym dla mnie usprawiedliwieniem jest to, że jestem prawosławnym. Teraz wiem kim był, przeczytałem o nim wzmianki w internecie. Najwspanialszą rzeczą dla każdego autora, jak w ogóle dla każdego chrześcijanina, jest niesienie swojej wiedzy i poczucia piękna innym ludziom, czyli dzielenie się swoim bogactwem z bliźnimi.

    Z całego serca życzę Pannie dalszych sukcesów w niesieniu światła ludziom, w ukazywaniu piękna polskiej mowy ojczystej oraz oczywiście w nauce. Pragnę prosić o przekazanie księdzu Włodzimierzowi Sołowiejowi, że pewien Panny czytelnik z Moskwy gratuluje jemu tak znakomitej wychowanki. Życzę Pannie nowych ciekawych podróży i pięknych przeżyć oraz – koniecznie! – ciekawych z nich opowieści dla nas wszystkich.

    Pozdrawiam i serdecznie ściskam twórczą dłoń.

    Bóg zapłać.
    Oraz – szczęść Wam wszystkim Boże.

    * * *

    Kurierowi – dzięki wielkie za zamieszczenie TAKIEGO artykułu. Tak trzymać, chociaż w dużym stopniu przeciwko prądowi. Bo właśnie w tym jest Nie rzucim ziemi skąd nasz ród, nie damy pogrześć mowy. Poza tym WIELKA prośba do Szanownej Redakcji o sprawienie, aby mój list do autorki dotarł, bo nie jestem pewien czy czyta internet.

    Druhowi z zapisu nr 1 – Bóg zapłać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.