18
Ustalono podejrzanego o namalowanie „Słupów Giedymina” na cmentarzu Rossa

Podejrzany zamieszkuje w kaplicy na cmentarzu Rossa już przez wiele lat Fot. Marian Paluszkiewicz

Wileńska prokuratura  ustaliła podejrzanego o znieważenie płyty Marszałka Józefa Piłsudskiego na cmentarzu Rossa.

Podejrzany jest narkoman Vitalijus Celikas, który już wiele lat zamieszkuje w kaplicy na tym cmentarzu. Sam  Celikas zaprzecza, że jest sprawcą tego przestępstwa.
W nocy z 16 na 17 czerwca na cmentarzu Stara Rossa wandale sprofanowali Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego i grób Jego Matki. Na płycie Marszałka zostały namalowane pomarańczową farbą tzw. „Słupy Giedymina”.

Policja przesłuchała mieszkańca cmentarza na Rossie. Na kolejne przesłuchanie podejrzany nie stawił się.
— Nie mogę nic komentować. Śledztwo trwa, sprawdzamy wszystkie możliwe wersje. Vitalijus Celikas jest tylko podejrzany.

Zbieramy wszystkie możliwe fakty, które pomogą w prowadzeniu śledztwa. Nie mogę powiedzieć, że podejrzany ukrywa się. A jeżeli to i robi, to daleko nie ucieknie. Jest podejrzewany o zażywanie narkotyków. Oczywiście, to nie jest żadnym argumentem w tej sprawie — powiedziała „Kurierowi” Olga Šleiterienė, prokurator 4. Komisariatu Policji m. Wilna.

W sprawie zbezczeszczenia płyty Marszałka wszczęto postępowanie dowodowe. Za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do jednego roku. Pracujący na cmentarzu poddają jednak wątpliwości wersje prokuratorów.

— Wątpię, że to zrobił Vitalik. On jest narkomanem, pieniądze, które ma, wydaje na dawkę narkotyków. Nie wierzę, że wydałby je na coś takiego, jak zakup farby. Przecież dla takich liczy się każdy grosz. On jest spokojny, sprząta groby, ustawia kwiaty. Czasami oprowadza wycieczki z Polski, robi to bardzo ciekawie, opowiada interesujące historie. Oczywiście, chodzi, prosi o drobne, mówi, że na chleb, więc udaje mu się coś uzbierać. Moim zdaniem, to nie jego rąk robota — powiedział dla „Kuriera” pan Zbyszek, handlowca pamiątkami przy cmentarzu na Rossie.

Pan Zbyszek podkreślił, że po cmentarzu parę dni przed tym incydentem chodziła grupa młodych podejrzanych ludzi. Przedstawiali się jako plastycy ze szkoły artystycznej. Oczywiście, nic nie można sugerować, ale może być wiele wersji.
Podejrzany o przestępstwo jest narkomanem. Sam to potwierdza, jak też to, że mieszka w kaplicy na cmentarzu, ma tam swoje rzeczy.

Vitalijus Celikas w kaplicy ma własne rzeczy Fot. Marian Paluszkiewicz

— Podejrzewają mnie. Chyba dlatego, że jestem narkomanem. Niestety, jestem nim, ale nie przestępcą. Zapewniam, to nie moja robota. Od wielu lat mieszkam na cmentarzu Rossa. Lubię doglądać groby, obcować z turystami z Polski. Sam jestem Polakiem. Po co miałbym malować te słupy, nawet nie wiem, jak one wyglądają i co oznaczają. Nigdy nie zrobiłbym coś podobnego, to nie mój styl. Nie mam na to czasu — powiedział stale gdzieś śpieszący Vitalijus Celikas.

Vitalijus jest bardzo dobrze znany dla wielu osób, które handlują lub zamieszkują w pobliżu cmentarza Rossa.

— Bardzo dobrze go znam. Pamiętam jak był jeszcze dzieckiem, biegał tu. Co mu się stało, że zaczął zażywać te narkotyki, nie wiem. Może brak ciepła rodzinnego. Mieszka w kaplicy na cmentarzu, sprząta groby. Nie słyszałam, żeby kiedyś komuś zrobił jakąś krzywdę. Nie mogę za niego ręczyć, bo nie wiem co ma w duszy i co chodzi mu po głowie. Co może zrobić, a czego nie może. Ale wątpię, że to jego robota — twierdzi mieszkająca nieopodal cmentarza kobieta.

18 odpowiedzi to Ustalono podejrzanego o namalowanie „Słupów Giedymina” na cmentarzu Rossa

  1. Kmicic mówi:

    Policja nie działa jak należy. To oczywiste.

  2. kartownik mówi:

    Tego typu podejrzany trochę postraszony przez policje i może trochę wynagrodzony oczywiście jest gotów się przyznać do wielu wykroczeń Tylko coś mi się zdaje , że nie bardzo on wie co to takiego owe „słupy Giedymina”. Tak samo jak sprawcy malunków na kamieniu w Puńsku nie wiedzieli jak wygląda „mieczyk Chrobrego” który usiłowali namalować – raptem 4 trochę stylizowane kreski, oraz co to jest „Falanga” bo im się nieborakom pomyliła z widocznie lepiej znaną „Palangą”.

  3. Introligator mówi:

    Ciekaw jestem na podstawie jakich poszlak lub dowodów prokuratura podejrzewa wymienioną osobę – jeśli tylko dlatego, że tam mieszka, to w zasadzie podejrzanym może być każdy mieszkaniec tej okolicy, albo dzielnicy Rossa, a nawet, rozwijając śledztwo, każdy mieszkaniec Wilna, bo… tam mieszka. Rozwijając śledztwo dalej, podejrzanym będzie każdy mieszkaniec Litwy, potem Europy, a na końcu świata – czyli parę miliardów ludzi, zamieszkujących Ziemię.

    Dodatkowo nie jestem pewien, czy narkoman, zamiast na narkotyki, zainwestuje kasę w kupno spraya po to, żeby pomazać dużą, wyeksponowaną i znaną powszechnie płytę grobowca, a raczej w zamyśle nie samą płytę (była lekko “maźnięta” po bokach), a głównie chodnik obok-wokół płyty.

    Chyba bardziej chodzi tu o szybkie ustalenie jakiegokolwiek sprawcy, wziętego z tzw. „łapanki” – byłaby to przeciwwaga dla umorzonego niedawno, polskiego śledztwa w sprawie zamalowania dwujęzycznych tablic w Puńsku i okolicach. Można by wtedy powiedzieć: Polacy umarzają śledztwo, nie wykrywając sprawców, a my-Litwini, proszę bardzo, jacy jesteśmy skuteczni i transparentni – od razu sprawcę znaleźliśmy, osądziliśmy i przykładnie ukaraliśmy. Kurtyna, oklaski.

    Trochę to przypomina czasy sowieckie – dajcie nam człowieka, a znajdziemy na niego paragraf, albo abstrakcyjny „Rejs” Piwowskiego: najpierw jest konkretne zdarzenie, a potem do niego dopasowujemy człowieka, żeby wszystko się zgadzało i wszystko jest super – zgadza się, jak cholera.

    Na koniec cytaty z wspomnianego przeze mnie filmu „Rejs”, które chyba dobrze oddają atmosferę litewskiego śledztwa w omawianej sprawie:

    „Więc z punktu, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było…tylko aplauz i zaakceptowanie”

    „Musimy sformułować zarzuty jakie mamy i po sformułowaniu tych zarzutów dopasować do tych zarzutów osobę, która by tym zarzutom odpowiadała”

    Śledztwo rozwija się planowo.

  4. traktorzysta mówi:

    Znaleźli kozła ofiarnego. Wstyd i hańba dla takiej policji!!!

  5. Jurgis mówi:

    Tło wydarzeń i inspirację dla zbezczeszczenia grobu “Matka i Serce Syna” naświetla artykuł w tym wydaniu Kuriera Wileńskiego pt “Antypomnikowa przedwyborcza retoryka
    prawicy”.
    Może więc jak mówił wieszcz ” Bożę rękę każ a nie ślepy miecz”

  6. marek mówi:

    Doprawdy wzruszył mnie patriotyzm Litwinów. Weźmy taki narkoman, człek z marginesu, lokator kaplicy cmentarnej, balansujący pomiędzy doczesnością, a wiecznością… mimo to, jaki uświadomiony. Wie co, wie kiedy, a przede wszystkim wie gdzie jaki patriotyczny malunek uczynić. Zaiste Songaila i spółka mają wielkie oddziaływanie wychowawcze, nawet nie bójmy się tego słowa na wykolejeńców.

    Z drugiej strony policja może zbyt pochopnie działała. owszem trop jak najbardziej słuszny, bo przecież trudno nie podejrzewać tego, co w miejscu przestępstwa zamieszkuje. Ale tez policja mogła iść dalej tym tropem i krą podejrzanych rozszerzyć o innych mieszkańców cmentarza, umarłych rzecz jasna nie wykluczając, bo przecież już Mickiewicz w “dziadach” zwracał uwagę na cienką granicę między światem żywych i umarłych.

    A na poważnie, oczywiście narkoman najlepiej pasuje do tezy, że zniszczenie symbolu ważnego dla Polaków, to nie dzieło lietuvisa- patrioty, tylko naćpanego i półprzytomnego narkomana.

  7. ok mówi:

    Najłatwiej zrzucic sprawę na narkomana i jeszcze Polaka …

  8. Astoria mówi:

    Mieszka od lat na polskim cmentarzu i nagle mu przyszło do głowy zbeszcześcić polski grób symbolem państwa, które mu nie pomaga, którego nie interesuje, że wegetuje na cmentarzu? Być może; tak tylko pytam teoretycznie.

  9. Zagłoba mówi:

    Ta wersja zupełnie się kupy nie trzyma. To tak, jakby ktoś z premedytacją zdewastował własny dom i jednocześnie miejsce pracy – przecież ten człowiek od lat mieszka na Rossie i tam “zarobkuje” oprowadzając turystów z Polski.

  10. miki mówi:

    policja dziala jak jej sie podoba,a nawet moze i na zamuwienie?Oklaski dla l-ga.

  11. przewodnik mówi:

    Dzisiaj, przy grobie Serca Marszałka nie było babci Ireny, może ją też zabrali na policję? :))

  12. olsztyniak mówi:

    No i sprawa się wyjaśniła!! Narkoman i do tego POLAK !!!! CHWAŁA LITEWSKIEJ POLICJI!!!

  13. Jurgis mówi:

    Pewnie warto byłoby nie koncentrować się na Vitaliku ,który pewnie zostanie uniewinniony z braku dowodów. Pan Zyszek mówił przecież o grupie plastyków pewnie malarzy…

  14. Jurgis mówi:

    Swoją drogą najwyższy czas aby cmentarz na Rossie i cmentarz Bernardyński objąć monitoringiem z porządna kamerą o dobrej rozdzielczości i rejestracją zapisu na dysku o dużej pojemności.Pewnie będą kłopotliwe formalności z pozwoleniem i znalezieniem fundatora.
    Tego jednak nie da się uniknąć.

  15. Tadi mówi:

    Bezczelność i zuchwałość lietuvisóv zdaje się osiągnęła kres – porwali się na wyjątkowe dla tutejszych Polaków miejsce.

  16. Piotrek Trybunalski mówi:

    znaleziono kozła ofiarnego, co tam, że nie miał motywu- “sukces” policji jest…

  17. andrzej mówi:

    Olać litwe bo to państewko nazistowskie a litwokom zakać wjazdu na teren RP

  18. Kapsztad mówi:

    Gdyby ktos kupił Celikasowi litr wódki,to dowiedziałby się więcej o tym malowaniu słupów Gedymina przez tautininków.

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.