24
Nie bankietem czy słowem, lecz czynem uczcić

6 lipca, czyli w przeddzień rocznicy operacji „Ostra Brama”, wileńska młodzież patriotyczna z pomocą kombatantów odnowiła 6 grobów poległych żołnierzy AK w Kolonii Wileńskiej.

Operacja wojskowa pod kryptonimem „Ostra Brama”, przeprowadzona w dniach 7-13 lipca 1944 roku przez Armię Krajową, miała na celu wyzwolenie Wilna z rąk hitlerowców przed przybyciem Armii Czerwonej. W operacji Polacy ponieśli ogromne straty i nie byli w stanie odbić miasta, jednak wkrótce przybyła Armia Czerwona, która była w stanie pokonać obrońców. Tak więc sowieci „wyzwolili” Wilno i ponownie przyłączyli je do Socjalistycznej Republiki Litewskiej.

Do grupki dołączyli kombatanci i wspólnie z mlodzieżą kontynuowali pracę Fot. archiwum

Inicjatorem akcji był Władysław Klonowski, przewodniczący koła Młodzieży Patriotycznej (MP), które zostało założone kilka miesięcy temu i choć jest jeszcze młode, to już ma na swoim koncie kilka podobnych akcji. Młodzież kupiła wszystko, co było potrzebne do renowacji, za swoje fundusze.

Nagrobki, mimo że nie były mocno popękane czy też poobijane, to jednak wymagały mnóstwa pracy: mech porósł je do tego stopnia, że napisy nie były czytelne, a stara farba przypominała toksyczną narośl. Po pewnym czasie do grupki dołączyli jeszcze trzej kombatanci i wspólnie z młodzieżą kontynuowali pracę. Wycieńczeni pięciogodzinną pracą wrócili do swoich wileńskich, ale przede wszystkim polskich rodzin.
Tak właśnie młodzież uczciła pamięć obrońców wolności — uczynkiem, a nie politycznym bankietem czy pełnym mądrych słów przemówieniem.

polskamlodziezwilna.blogspot.com/

24 odpowiedzi to Nie bankietem czy słowem, lecz czynem uczcić

  1. tomasz mówi:

    No i bardzo dobrze. Gratulacje.

    Zawsze zastanawiało mnie jak to jest, że wśród tylu Polaków tak wiele jest zaniedbanych nagrobków po Polakach na Wileńszczyźnie. Jakby tak każdy to …no ale dobrze, że na początek jest kilku. I faktycznie nie dla młodych bankiety. Na to przyjdzie czas, choć niektórzy nigdy ich nie polubią. Słowa nie zawsze im wychodzą z sensem (o czym pisałem). Natomiast takie czyny można tylko chwalić.

  2. Kmicic mówi:

    Niski pokłon przed elitą polskiej młodzieży na LT.
    Imponuje przekazywanie sobie najlepszych wartości przez kolejne pokolenia. Wileńszczzna znowu pokazuje swoją najlepszą twarz i może stanowić wzór dla całego narodu polskiego.
    Wyrazy szacunku, poparcia i serdeczne pozdrowienia dla Władysława i całego MP, a przede wszystkim dla naszych weteranów. W ten sposób, najpiękniej jak to jest możliwe,przekazywana jest pałeczka sztafety pokoleń. A z historii tych ziem i dzisiejszej walki o zwykłą ludzka godność na Wileńszczyznie cały naród polski jest dumny.

  3. Jurgis mówi:

    W czasie II Wojny Światowej na Wileńszczyźnie najmocniej bilo serce Polaków. Piękne karty wileńskiego AK powinny być kultywowane i to właśnie w ten sposób. Jest to pamięć o bohaterskich czynach i obronie Polski. Jest to też godne odrzucenie nieprawdziwej oceny walk AK przedstawianej na Litwie.

  4. tomasz mówi:

    ad 3 Jurgis: A ja nie lubię w takich kontekstach wartościujących tekstów typu: “…na Wileńszczyźnie najmocniej bilo serce Polaków”.
    Bo to oznacza że np na Wołyniu to już nie tak mocno, tak samo w Poznaniu czy w Warszawie. Czyjeś poświęcenie było bardziej “polskie” a czyjeś mniej.
    Nie rozumiem czemu mają one służyć. Podlizaniu się (jak się nie jest z Wileńszczyzny) czy dodaniu sobie wartości (jak się jest).

  5. Jurgis mówi:

    do Tomasz #4
    Takie stwierdzenia nie wartościują porównawczo czynu zbrojnego w czasie II Wojny Światowej tylko podkreślają wielkość zaangażowania Tu i w tym miejscu i przy tej okazji składamy hold Wileńskiemu AK.To nie jest dyskusja ani o tym kto był większym bohaterem czy Powstaniec Warszawski czy żołnierz Brygady Kresowej szturmujący Monte Cassino.
    Żeby była jasność to nie spotkanie u cioci na imieninach kiedy wznoszą toast za piękne panie a Pan Tomasz mówi a ja proponuję najpierw wypić zdrowie gospodyni.

  6. miron a mówi:

    do Tomasza
    czytałam, że na Wileńszczyżnie była największa sieć podziemnej działalności w czasie 2 wojny swiatowej(AK, sanitariuszki, lekarze, szkolnictwo, łączniczki, itd) że były najsilniejsze i największe procentowo jednostki AK

  7. Kmicic mówi:

    do Jurgis, miron:
    Faktem jest ,że właśnie na Wileńszczyżnie i w Wilnie AK było najmocniejsze w całej Rzeczypospolitej.
    Te ziemie należały i nadal należą do najwierniejszych. Wilniucy są z tego faktu słusznie dumni i tym bardziej należą im się wszelkie prawa jako Polakom.

  8. monstrum mówi:

    Mocny i najszczerszy uścisk dłoni dla pana Władysława Klonowskiego, wszystkich uczestników opisanej akcji w Kolonii Wileńskiej oraz całego Koła Wieleńskiej Młodzieży Patriotycznej. Bardzo słuszne, bardzo potrzebne. Tak trzymać – oraz przyjąć życzenia wytrwałości, mądrości, patriotyzmu i sił.

    *

    Kolonia Wieleńska, ostatnia mała stacja przed Wilnem mijana bez zatrzymywania się przez pociągi dalekobieżne kiedy się dojeżdża do Wilna od strony południowo-wschodniej, od Szumska, Smorgoń, Mołodeczna i Mińska. W prawych oknach nieco w dole wielka zielona dolina z wijącą się Wilenką, nieliczne przedwojenne drewniane zabudowania. To już czas pakować i zapinać torby. Za sześć-siedem minut przy tym samym prawym oknie stać i nie przepuścić kiedy w perspektywie Ostrobramskiej, wchodzącej pod wiadukt kolejowy i po przeciwnej stronie stającej się ulicą Beliny, a dalej traktem Lidzkim, przez sekundę-półtorej ukaże się Ostra Brama. Przeżegnać się. A dalej zaraz już dworzec.

    Kolonia Wileńska zaprowadza mnie do siebie zewem nieprzerwanym, bo tam 22 czerwca 1926 urodził najbardziej dla mnie niezwykły wilniuk, słowami Czesława Miłosza – jeden z ostatnich obywateli Wielkiego Księstwa Litewskiego, mój najbardziej ulubiony ze wszystkich, z całego świata, reżyserów filmowych i twórców kina autorskiego pan Tadeusz Konwicki.

    W jednej z bardziej niełatwych do czytania jego książek “Kompleks polski” z 1977 roku czytamy-widzimy, jak w późną jesień i w noc z drobym kłującym w powietrzu śniegiem wyrusza z domu nastolatek, a to sam Tadeusz, wyrusza w drogę do walki zbrojnej, powstańczej, jak od półtora stulecia na tej ziemi; na ramionach ma dany przed odejściem kożuch, co nieżyjący ojciec jeszcze nosił – niby kudłaty, jeszcze ciepły domowy kłak.

    Wyruszał z domu w Nowej Wilejce, następnej stacji kolejowej w kierunku Szumska, gdzie spędził wczesną młodość.

    7 lipca, dniu rozpoczęcia akcji “Ostra Brama”, od dwóch tygodni miał osiemnaście lat. Jako żołnierz AK przeszedł to i przeżył.

    Mistrzu. Jeżeli jakimś niezgłębionym cudem Pan to czyta, proszę przyjąć słowa najwyższego i bezgranicznego podziwu, uznania i uwielbienia dla Pana talentu, dla najbardziej przejmującego głosu ziemi wileńskiej we współczesności.

    Jeden z małych oddziałów zmierzających lipcową nocą 1944 –

    (bo wszak z Dziadami –

    …Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
    A imię jego będzie czterdzieści i cztery…) –

    zmierzający od strony Zielonych Jezior ku Wilnu nieduży odzział AK śpiewał polną, leśną drogą w nocy na 7 lipca 1944 pieśń z roku 1863:

    Już was żegnam, niskie strzechy, ojców naszych chatki,
    Już was żegnam bez powrotu ojcowie i matki.

    Polska i Litwo, marsz, dzielny narodzie!
    Odpoczniemy po swej pracy w ojczystej zagrodzie.

    Litwo i Polsko – marsz, narodzie dzielny!
    Ujrzą znowu Wisła z Niemnem jasny dzień weselny.

    *

    Cześć Ich Pamięci .

  9. tomasz mówi:

    do Jurgis 5: Zgodnie z regułami języka polskiego zdanie z wyrazem “najmocniej” jest zdaniem wartościującym.
    Co do ustalenia czy to imieniny u cioci to dziękuję za objaśnienie. Pewnie bym się połapał ale… chęci się liczą. 🙂

    do miron a: A ja czytałem że tak było w Warszawie. I co z tego wynika? NIC! I ci w Warszawie i ci na Wileńszczyźnie i w Świętokrzyskiem i …tak dalej, są dla mnie jednakowymi bohaterami.

  10. józef III mówi:

    Brawo dzielni Ludzie !
    PS. w art. jest istotny błąd : Wilno wyzwalali od Niemców i lit. kolaborantów razem : Akowcy i sowieci.

  11. Wereszko mówi:

    monstrum
    Konwicki “wyrusza w drogę do walki zbrojnej, powstańczej…”

    Taaak… a potem wyrusza do Warszawy gdzie zostaje pupilkiem komuny,w tym czasie na jego rówieśników trwa polowanie z nagonką,tysiącami giną ścigani po lasach i torturowani w katowniach UB.Niezły bohater…

  12. B. mówi:

    To prawda, co Pan pisze o tym flircie Konwickiego z komuną. Ale… Nie pamiętam, który z polityków francuskich powiedział, że kto w młodości nie był socjalistą, ten na starość będzie łajdakiem.Coś w tym jest.I może nie warto być takim surowym sędzią? Zwłaszcza że Konwicki niedługo był pupilkiem komuny.Już w latach sześćdziesiątych został wyrzucony z partii za niewłaściwy światopogląd, a i kilka listów protestacyjnych podpisywał.
    Więc może darujmy ludziom naiwną wiarę w nowy, sprawiedliwy ustrój? Niestety, nie on jeden , miliony ludzi dało się nabrać na te fałszywe hasła.
    Pozdrawiam.

  13. B. mówi:

    Powyższy wpis jest adresowany do Wereszko, post 11.

  14. wielki brat mówi:

    Po usunięciu mchu, na krzyżu widoczny napis “P-por Zdzisław Bułak-Bałachowicz”. Od razu kojarzy się ze Stanisławem Bułak-Bałachowiczem pogromcę bolszewików z 1920 roku. Jak to na Wileńszczyznie wszystko przeplata się i ile to złożono ofiar za Polską. Synowie tej ziemi na wygląd pasywne i powolne nigdy nie zastanawiali się i byli wierni Ojczyznie do końca.

  15. Adam81w mówi:

    Brawa dla młodych Polaków z Wilna i okolic choć w sumie to wasz obowiązek. Tak czy siak bardzo potrzebne jest by takich jak wy było więcej. Nie bójcie się. Róbcie swoje. Każde wasze działanie patriotyczne to mała cegiełka która zbuduje wasz/nasz polski dom w Wilnie.

  16. Adam81w mówi:

    Miron a też czytałem, że na Wileńszczyźnie AK była silna. Może dlatego, że Wileńszczyzna była opanowana przez żywioł polski.

  17. Kmicic: mówi:

    do Adam81a 16:
    Taka była i jest ocena samych AKowców, a z nimi się nie dyskutuje.- Im należy się wyłącznie wielki szacunek i pokłon.

    Ps.
    Podoba mi się tytuł relacji. “Nie bankietem a czynem” . Ośmielę się zmienić to zdanie na potoczne określenie po wileńsku – ” Nie “kotletami” a czynami”
    Dobrze gdyby wreszcie dodarło do naszych rządzących RP uwikłanych w różne bzdury, że Polskę i Wileńszczyznę mamy jedne.

  18. Wereszko mówi:

    Z artykułu:”Tak właśnie młodzież uczciła pamięć obrońców wolności”.

    “Obrońców wolności” Wolności CZEGO? Polski? Litvy? No,napiszcie jasno O WOLNOŚĆ czyją oni walczyli?Słowo POLSKA nie przejdzie wam przez gardło? Lietuvisy nie pozwolą?

    Polityczna poprawność króluje w KW?
    Dlaczego nikt nie napisze że te tysiące chłopców walczyło o WOLNĄ POLSKĘ na tym terenie?
    Niestety,przegrali.Tysiące poszły na Sybir,a potem wyjechały do “Polski”.
    I to dlatego dzisiaj Polacy na Wilenszczyżnie są tak bezradni.
    Absolutnie nikogo nie obwiniam…

  19. Wereszko mówi:

    “Ostra Brama”, przeprowadzona w dniach 7-13 lipca 1944 roku przez Armię Krajową, miała na celu wyzwolenie Wilna z rąk hitlerowców”.

    A ci “hitlerowcy” to jakiej byli narodowości? W jakim mówili języku? po chińsku? po eskimosku? w imieniu JAKIEGO państwa przybyli do Wilna ci tajemniczy “hitlerowcy”?
    Zapytam wprost:dlaczego “hitlerowcy” a nie NIEMCY?

  20. monstrum mówi:

    Wereszko, nr 11
    Dla siebie nie znajduję nic w biografii danego autora co w moim odczuciu rzucałoby cień na jego twórczość i samą biografię.

  21. Dziarski mówi:

    Warto dodać, że blog polskiej młodzieży Wileńszczyzny >>U siebie w Wilnie<< ma już swój profil na Facebooku
    http://www.facebook.com/USiebiewWilnie

  22. monstrum mówi:

    Dziarski, nr 22
    Znakomicie! Sił, wiary, wytrwania, aktywności, pomysłów.

  23. Kmicic: mówi:

    do Dziarski 21;
    Powodzenia 🙂

  24. Łupaszka mówi:

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.