30
Marsz pamięci w rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu

11 lipca 1943 r. był kulminacją rzezi zgotowanej Polakom przez ukraińskich nacjonalistów Fot. Zuzanna Banach

W Warszawie 11 lipca odbyły się uroczystości upamiętniające Polaków wymordowanych przez ukraińskich nacjonalistów i poległych w walkach na Wołyniu w 1943/44 r.

Obchody te odbyły się pod hasłem, by polski Sejm specjalną uchwałą ustanowił dzień 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian.

 

Dzie・ ten wybrano dlatego, ソe 11 lipca 1943 r. byウ kulminacjケ rzezi zgotowanej Polakom przez ukraikich nacjonalistуw spod znaku tryzuba (OUN-UPA).

W tym wіaњnie dniu, w okoіo stu woіyсskich miejscowoњciach, okrutnie zamordowano kilka tysiкcy Polakуw, nie szczкdz№c niemowl№t, kobiet ani stoj№cych nad grobem starcуw. Mordowano i przed 11 lipca i po tej dacie. W ci№gu caіego lipca 1943 r. wymordowano kilkanaњcie tysiкcy Polakуw.

Zorganizowane 11 lipca obchody miaіy na celu upamiкtnienie pomordowanych oraz wywarcie presji na Sejm, w ktуrym woli politycznej, by upamiкtniж mкczeсstwo Polskich Kresуw, nie widaж.

Na obchody te skіadaіy siк:

– rozpoczкta o godzinie 10. uroczystoњж na warszawskim Їoliborzu, na Skwerze Woіyсskim, na ktуrym znajduje siк monument upamiкtniaj№cy Polakуw wymordowanych przez ukraiсskich nacjonalistуw i polegіych na Woіyniu;

– rozpoczкty o godzinie 17. przemarsz sprzed siedziby Њwiatowego Zwi№zku Їoіnierzy AK przy ul. Marszaіkowskiej pod wmurowan№ w њcianк Domu Polonii na Krakowskim Przedmieњciu „woіyсsk№” tablicк.

Uroczystoњciom na Skwerze Woіyсskim, w ktуrych wziкіo udziaі kilkadziesi№t osуb, patronowaіy:

„Porozumienie Pokoleс Kresowych”, Oddziaі Woіyсski Њwiatowego Zwi№zku Їoіnierzy AK, Stowarzyszenie „Memoriae Fidelis”, Wydziaі Kultury Dzielnicy Warszawa-Їoliborz oraz jako patron medialny Kresowy Serwis Informacyjny.

Po krуtkich wyst№pieniach przedstawicieli organizatorуw oraz њwiadka mordуw, przerywanych opiewaj№cymi mкczeсstwo Polakуw, balladami Pawіa Piekarczyka, zebrani ― wњrуd nich prezes „Federacji Organizacji Kresowych” Tomir Suіtan, zaіoїyli pod pomnikiem wi№zanki kwiatуw i zapalili znicze.

Modlitwy w intencji pomordowanych i polegіych poprowadziіa Ewa Siemaszko.

Po poіudniu zaczкіa siк druga czкњж uroczystoњci „woіyсskich” ― zorganizowany przez Stowarzyszenie „Memoriae Fidelis” przemarsz.

Okoіo godziny 17 kilkaset (od 200 do 300) osуb wyruszyіo z ul. Marszaіkowskiej. Uczestnicy manifestacji nieњli transparenty „Ludobуjstwo woіyсsko-maіopolskie. Pamiкж niewygodna” i plakaty Woіyс 43, banery organizacji „Porozumienie Prawicy”, Stowarzyszenie „Memoriae Fidelis”, a takїe flagi narodowe, krzyїe i portrety pomordowanych oraz zapalone znicze.

W pochodzie uczestniczyło sporo młodych ludzi, sporadycznie trafiały się nawet rodziny z niemowlętami w wózkach.

Po przyjściu pod, znajdującą się na Krakowskim Przedmieściu, tablicę upamiętniającą poległych, pomordowanych i wypędzonych z Ziemi Wołyńskiej, Lwowskiej, Podolskiej i Pokuckiej przez nacjonalistуw ukraińskich, uczestnicy złożyli pod nią kwiaty i ustawili zapalone znicze. Prowadzący demonstrację Aleksander Szycht (Stowarzyszenie „Memoriae Fidelis”) zwracał uwagę na kłamstwa i manipulacje w polskiej prasie dotyczące mordуw dokonanych przez UPA, polemizował z kłamstwami ukraińskiej propagandy oraz domagał się prawdy o tych zbrodniach w polskich podręcznikach.

Poseł Artur Gуrski poinformował zebranych o staraniach (na razie bezskutecznych) parlamentarzystуw PIS by polski Sejm potępił ludobуjstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk m„…wiła o zabiegach podejmowanych w parlamencie nie tylko w sprawie ludobуjstwa na Wołyniu, ale rуwnież sytuacji Polakуw na Litwie i w Niemczech.

Adam Chajewski („Federacja Organizacji KresowychЃh) polemicznie odni„…sł się do dwуch kwestii ― zwrуcił uwagę, że pamięć o polskich Kresach i o męczeństwie ich mieszkańcуw, to nie jest partykularna sprawa Kresowian, to sprawa nas wszystkich, ktуrzy myślą i czują po polsku. To sprawa wszystkich Polakуw, niezależnie od tego gdzie mają swoje korzenie.

Odnosząc się do postulatu, by polski Sejm ustanowił 11 lipca Dniem Pamięci Męczeństwa Kresowian, stwierdził, że to My – „naszą wolą i naszą obecnością na wołyńskich uroczystościach, ten Dzień ustanowiliśmy… A Sejm może to co najwyżej oficjalnie usankcjonować.”

Z dramatyczną prośbą o pamięć o Soni Olejnik zwrуciła się do zebranych jedna z uczestniczek manifestacji („bo jak mnie zabraknie nikt o Soni pamiętać nie będzie”) pokazując portretową fotografię młodej dziewczyny, jedynej cudem ocalałej z rzezi wołyńskiej przedstawicielki rodziny Olejnikуw, ktуra rok pуźniej, jako łączniczka poległa w Powstaniu na warszawskiej Pradze.

Andrzej Łukawski („Porozumienie Pokoleń Kresowych”) zaapelował o zabranie po manifestacji zniczy i wystawienie ich w oknach mieszkań dziś w nocy.

I tym razem modlitwy za pomordowanych („Wieczne odpoczywanie racz im dać Panie…”) poprowadziła Ewa Siemaszko.

Godne uwagi, że w porуwnaniu z rokiem ubiegłym liczba uczestnikуw uroczystości wzrosła kilkakrotnie, co dobrze rokuje na przyszłość.

 

Adam Chajewski

wiceprezes „Federacji Organizacji Kresowych”

 

CHWILA CISZY W SEJMIE RP

Sejm RP uczcił minutą ciszy pamięć ofiar ・estialsko pomordowanych latem 1943 roku na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej・.

W trakcie rozpoczętej w 1943 roku na Wołyniu czystki etnicznej, prowadzonej przez oddziały UPA i miejscowych chłopów, zginęło od 30 do 60 tysięcy Polaków. Ukraińcy mówią o 10-12, a nawet 20 tysiącach swoich ofiar. Celem akcji było zmuszenie do ucieczki wszystkich Polaków z Wołynia. Działania zbrojne Ukraińcy podjęli po tym, gdy Polacy odmówili opuszczenia tych terenów.

 

 

 

 

30 odpowiedzi to Marsz pamięci w rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu

  1. józef III mówi:

    wieczna hańba mordercom ; wieczny pokój Ofiarom ; wstyd polactwu, które nie chce wiedzieć

  2. Kmicic mówi:

    Tylko w prawdzie warto żyć.Tylko na prawdzie można budować współpracę między narodami i państwami.
    ps.
    Podczas tegorocznego Rajdu Katyńskiego będą zorganizowane dwa zloty motocyklowe:

    > 3 września w Ponarach pod Wilnem – “PONARY – Pamiętamy”, gdzie podczas ostatniej wojny, Niemcy wraz z ochotnikami litewskimi wymordowali 25 tysięcy polskiej młodzieży i inteligencji Wilna, oraz 70 tysięcy Żydów. Wyruszamy 1 września razem z Rajdem Katyńskim sprzed Grobu Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Komandorem jest Marcin Gałecki 48 605 621 400, mgalecki@poczta.onet.pl i do niego należy się zgłaszać.
    http://rajdkatynski.net/index.php?option=com_content&task=view&id=233&Itemid=85

    Zapraszamy zmotoryzowanych i niezmotoryzowanych Wilnian i gości z Korony.

  3. marek mówi:

    Ciekawe co na to powiedziałby niejaki pan “siczowiec”, co to pod innym artykułem zaczął nas uczyć tolerancji…

  4. taki z Siczy mówi:

    Od Ukraińca narodzinego w Dniepropietrowsku (Kudaku) i mieszkajińcego w Lwowie –
    http://abakan.sibnovosti.ru/pictures/0167/9276/u_chasovni_sshges_zazhgli_75_lampad_thumb_main.jpg?1307789402
    Cześć Ich Pamięci .
    Ja już pisałem na drugiej linijce,ale tu jeszcze raz,tu lepszej i ważniej.
    Łampada- dla 15-20tys.Polaków ubitych UPA tylko na Wołyniu.Dla 50- do może 100tys.Polaków ubitych UPA w wszystkim czasu wojny.Dla ubitych UPA koło 9tys. Ukraińców i 50- do może 100tys. Żydów.

    I też pamiętujmy 4000-7000 ukraińskich chłopów (300 lat raniej,inna ilość i gęstość ludnoscia),też tam byli kobiety,dzieci,dziady,też w swoich domach,ubitych w 1648-1654 przez skrzydłowych husarzów(oni jako symbol czasu).

  5. taki z Siczy mówi:

    Przepraszam,ja pobaczyłem drugie liczby w niżowej części artykułu: “W trakcie rozpoczętej w 1943 roku na Wołyniu czystki etnicznej, prowadzonej przez oddziały UPA i miejscowych chłopów, zginęło od 30 do 60 tysięcy Polaków.”Ja patrzyłem w angielski internet.Wierze że”Kurier Wileński” też zeprawdzał.

  6. Wereszko mówi:

    taki z Siczy
    Ukraińska dzicz mordowała Polaków w sposób wręcz niewyobrażalny,takiego okrucieństwa nie wykazali nawet Sowieci ani Niemcy:
    http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/rzezie-na-wolyniu
    Dziwne jest to że robił to naród od 1000 lat ochrzczony.
    Taki z Siczy,
    nie pisz nam tu o tym co było 300 lat raniej.Fakt że 300 lat temu mój pra-pra-pra dziadek zabił twojego pra-pra-dziadka (lub odwrotnie) to nie jest powód żeby…

    Jako Ukrainiec przyznaj,po prostu,że niektórzy,wielu,twoi pobratymcy w 1943 byli bestiami w ludzkich skórach,którzy mordowali swoich polskich sąsiadów w sposób wręcz niewyobrażalny dla normalnego człowieka XX wieku.Takich okrutnych metod nie usprawiedliwia nawet najwspanialsza idea – np.niezależna Ukraina.

  7. monstrum mówi:

    http://ewaalicjaslomska.blox.pl/resource/znicz_gify_free.gif

    Cześć Ich Pamięci.

    Oraz śpiewem prawosławnym –
    po polsku Wieczna pamięć
    po ukraińsku Вiчна пам’ять
    po białorusku Вечная памяць

    Nigdy więcej – щоб нiколи бiльше – абы нiколi зноў .

    Uścisk dłoni dla Takiego z Siczy.

  8. marek mówi:

    taki z Siczy

    Chwalebne, że Pan pisze: “cześć ich pamięci”. Ale nie oto chodzi. Chodzi o to, by władze ukraińskie:
    1) uznały wreszcie fakt, ze została dokonana zbrodnia LUDOBÓJSTWA,
    2) przeprosiły za tę zbrodnie,
    3) pociągnęły do odpowiedzialności żyjących jeszcze, a nie osądzonych morderców,
    4) zadośćuczyniły, przynajmniej symbolicznie rodzinom ofiar,
    5) zakazały kultu zbrodniarzy, tak jak zakazane jest czczenie zbrodniarzy niemieckich.

    I tyle.

    Pianie o pomordowanych chłopach w XVII wieku nie ma tu nic do rzeczy. Tamta zbrodnia miała charakter nie etniczny, bo wtedy nijakich Ukraińców nie było, ale miała charakter klasowy. Szlachta, w dużej części ruskiego pochodzenia, mordowała chłopstwo też w większości ruskie. W ramach rewanżu za bunty i mordowanie przez to chłopstwo szlachty, mieszczan i Żydów, co w waszej historiografii nazywa się “powstaniami”. Mordowała z zemsty i w celu oduczenia buntów.

    To co zrobiła UPA, która uchodzi za “bohaterską armię”, to było zaplanowane z zimną krwią ludobójstwo, w którym chodziło po prostu o fizyczne unicestwienie całej nieukraińskiej ludności w celu stworzenia czystej etnicznie Ukrainy.

    Zna Pan takie hasło: “Lachiw wyreżem, Żydiw wydusym, a Ukrainu stworyty musym”? To właśnie była istota tamtej rzezi i zasadnicza różnica w stosunku do tego co było za Wiśniowieckiego.

    Jest jednak jeszcze jedna, większa różnica. My Polacy nie jesteśmy dumni z tego, że część elity naszego państwa wtedy dokonała zbrodni na swoich poddanych. W jakiś sposób jesteśmy skłonni wyrazić z tego powodu żal. Tymczasem dzisiaj w Galicji i na Wołyniu uprawiany jest upiorny taniec na grobach tamtych ofiar, sławiący morderców. Z pomnikami, popiersiami, tablicami, nazwami ulic i marszami ku czci włącznie.

    Takie są realia. Widzi Pan tę różnice pomiędzy nami?

  9. monstrum mówi:

    Skojarzenie nieodparte. 18 listopada 1700 roku, roku tak zwanej Kolizji Litewskiej, na błoniach przy odległych o czterdzieści wiorst od Wilna Olkienikach, w największej i ostatniej bitwie Kolizji, niejaki a dwudziestodwuletni Hieronim Aleksander Bielski służący pod starostą generalnym żmudzkim księciem Grzegorzem Antonim Ogińskim rusza w zawierusze z odsieczą dla półsotni kozackiej z Podola, która niefortunnie akurat się starła z jedynym po stronie przeciwnej pod generałem księciem Michałem Franciszkiem Sapiehą oddziałem koronnym. Wypad ten w przyszłości istonie zaważył na biografii nadmienionego litewskiego wojownika i w pewnym stopniu na dalszych jego potomnych. …Ale nie o skojarzenie, choć nieodparte, sprzed trzystu dwunastu laty tu chodzi.

    Wereszko.
    Z całym niekłamanym szacunkiem. Przypuszczam, że dla Takiego z Siczy postawienie znicza tu i teraz mogło być pewnym wysiłkiem, a na pewno wyrazem dobrej woli i szacunku. Dlatego może nie warto zaczynać najpierwszymi słowami o ukraińskiej dziczy. Jeszcze raz – z całym szacunkiem. Może przy grobie i pomniku nie warto chwytać przychodzącego tam z płomykiem i mówić mu “a ty się przyznaj za innych”. Może postawmy znicz wspólnie? Bo jak dotąd zrobiły to tutaj, odpowiadając na apel o którym czytamy przy końcu artykułu o zapalenie zniczy tej nocy, dotychczas ręka ukrańska i ręka rosyjsko-białoruska. Więc niech polskiej też nie zabraknie.

  10. Adam81w mówi:

    Oby takie bestialstwo nie miało nigdy już miejsca.

    Oby Wołyń był ziemią otwartą dla ludzi różnych narodowości.

    Brałem udział w tym marszu.

    Cieszy mnie komentarz Takiego z Siczy.

  11. Adam81w mówi:

    PS KW poprawcie ten tekst bo sa jakieś dziwaczne znaki i literówki.

  12. Kapsztad mówi:

    Szowiniści ukraińscy nie są i nie będą przyjaciółmi Polaków,tak samo jak rezuny ukraińskiej powstańczej armiii nie są dla żołnierzy polskich towarzyszami broni.Rezuny ukraińscy,te wszystkie prowidnyki,banderowcy,bulbowcy,melnykowcy,SS Galizien to są prymitywni wrogowie,zabójcy,złodzieje i wierni słudzy Moskwy,a dla interesu parobki Berlina.

  13. taki z Siczy mówi:

    Monstrum :
    Dziękuje.Ale ja i sam z nimi siebie poradzę.Uścisk dłoni wzaimne.

    Wereszko :
    “nie pisz nam tu o tym co było 300 lat raniej.Fakt że 300 lat temu mój pra-pra-pra dziadek zabił twojego pra-pra-dziadka (lub odwrotnie) to nie jest powód żeby…” ->
    1) żeby co?
    2) Nazbyt krótka pamięć?Czy wygodno wybiórcza?Dlaczego nie pisac?
    “twoi pobratymcy w 1943 byli bestiami w ludzkich skórach,którzy mordowali swoich polskich sąsiadów” -> Czy twoi kochani UB który mordowali swoich polskich sąsiadów są twoi pobrytymcy?

    Marek :
    “Chwalebne, że Pan pisze: „cześć ich pamięci””. -> Nie potrzebuję,łampadę na mogili stawiają nie dla chwalebny.

    “Pianie o pomordowanych chłopach w XVII wieku nie ma tu nic do rzeczy.” -> Kto tu pisze z pianą ja mam swoje zdanie,ale nie ważnie. Dlaczego nic do rzeczy? ->

    “Tamta zbrodnia miała charakter nie etniczny, bo wtedy nijakich Ukraińców nie było, ale miała charakter klasowy.” -> Pan maje marksisko-leniński stosunek do historii- wszystko walka klasów. Ale najważne – “wtedy nijakich Ukraińców nie było”. !!! To jest wasz imperski cymes.Przyszli Polacy do Polaków na Podoli,przyszli Polacy do Polaków w Kijowi,przyszli Polacy do Polaków za Dniepr do Połtawy,Kudaku,Konotopu,przyszli Polacy do Polaków do Smolensku,przyszli Polacy do Polaków do Wiazmy,przyszli Polacy do Polaków do Moskwy,tak-tak,klasowa walka,proletrii wszystkich krajów jednajcie się.Na rusinskich(ukrainskich)ziemiach kirylski alfabet- lepiej lacińsi,prawoslawie- nie,wy będziecie rymskiego papieża siebie głową.Przecież wam tylko daj:wschod słabiejszy- Piłsudski zaraz do Kijowa.

    “W ramach rewanżu za bunty i mordowanie przez to chłopstwo szlachty, mieszczan i Żydów, co w waszej historiografii nazywa się „powstaniami”” -> Czy zmieniemy waszą historiografie na warszawski bunt przeciw przyniesicielów europejskiej kultury dla polskiej dziczy ((c) Wereszko) w 1944?

    “Mordowała z zemsty i w celu oduczenia buntów.” -> Przyszli nie proszoni na cudzy ziemi z swoim imperskim “Drang nach Osten”,ich tam nie chcą,a jeżeli bunty to atamana Naliwajko do kipiączego masła,innych w ogień,potem massowo na pal.Nie tylko Jarema,też Żółkiewski z Polski,Potocki z Polski(Wereszko,w Polsce Chrzescianstwo raniej czym na Rusi).I.t.d.

    “My Polacy nie jesteśmy dumni z tego, że część elity naszego państwa wtedy dokonała zbrodni na swoich poddanych. W jakiś sposób jesteśmy skłonni wyrazić z tego powodu żal.” -> “Ogniem i mieczem”- część waszego (dalej a la Marek) szowinizmu,który w waszej historiografii nazywa się “patriotyzmem”.Romantyka skrzydłowych husarzów.

    Ja też chcę i nie w jakiś sposób,tylko wyrazić chrześcianski żal za UPA,bacz post 4. A propos- czy z was polskich katolików ktos zapali tu wyrtualną łampadę oprycz mnie Ukraińca i Monstruma Białorusa?Jeszcze raz,UPA to też koło 9tys.zabitych Ukraińców też.Ale UPA na Wołyni to zbrodniowa,ale reakcja na waszy kilki wieków”przedmurza” i podbojowania Ukrainy.Szczegoły bacz wyszczej.

  14. marek mówi:

    taki z Siczy

    Odnoszę wrażenie, że Szanowny Pan bardzo emocjonalnie podchodzi do naszej dyskusji.

    Co do zarzutu: “Pan maje marksisko-leniński stosunek do historii- wszystko walka klasów…” mogę tylko się uśmiechnąć. Natomiast pozwolę ustosunkować się do tego: “Przyszli Polacy do Polaków na Podoli,przyszli Polacy do Polaków w Kijowi,przyszli Polacy do Polaków za Dniepr do Połtawy,Kudaku,Konotopu,przyszli Polacy do Polaków do Smolensku,przyszli Polacy do Polaków do Wiazmy,przyszli Polacy do Polaków do Moskwy…”

    Proszę w końcu zrozumieć, że dzisiejsze pojęcie narodu, nijak się ma do tego, co było w XVI, czy XVII wieku. Nie było “Ukraińców” był etnos “ruski”, którego elity na obszarze Korony zaczęły się uważać za ‘gente Ruthenus natione Polonus’. Wystarczy popatrzyć na to, kto reprezentował stronę “polską” w konflikcie, żeby zauważyć, że takie osoby, jak Wiśniowiecki, czy Kisiel były ruskiego pochodzenia. Zatem Polacy nigdzie i do nikogo nie przychodzili. To wasze elity chciały stać się Polakami w ówczesnym znaczeniu tego słowa. Zresztą jednym z motywów powstania Chmielnickiego było właśnie ograniczenie tej możliwości poprzez zmniejszenie rejestru kozackiego.

    “Czy zmieniemy waszą historiografie na warszawski bunt przeciw przyniesicielów europejskiej kultury dla polskiej dziczy ((c) Wereszko) w 1944?”

    Próbuje Pan mnie urazić porównując wystąpienia czerni kończące się rżnięciem szlachty, mieszczan, Żydów i księży z powstaniem warszawskim, które było próbą (mniejsza o to, na ile przemyślaną) ratowania suwerenności Polski przed sowieckim totalitaryzmem? A tak na marginesie słyszał Pan coś o udziale pańskich pobratymców w tłumieniu powstania? Doprawdy gratuluję wyczucia i dobrego smaku.

    “Przyszli nie proszoni na cudzy ziemi…”
    To proszę sobie przypomnieć w jaki sposób tereny Kijowszczyzny, czy Bracławszczyzny znalazły się w składzie Korony?

    “część waszego (dalej a la Marek) szowinizmu,który w waszej historiografii nazywa się „patriotyzmem”.

    Tak, tak, my jesteśmy szowinistami, ale wasze państwo fetujące ludobójców (głośny przykład nadania Banderze tytułu bohatera), to czysta tolerancja.

    “Ale UPA na Wołyni to zbrodniowa,ale reakcja na waszy kilki wieków”przedmurza” i podbojowania Ukrainy…”

    Oto clou. Rozumiem, że te kilka wieków panowania polskich panów, jest usprawiedliwieniem do nabijania dzieci na sztachety i rozpruwanie kobietom brzuchów, palenia ludności w kościołach?

    Proszę mnie nie pouczać jak mam czcić ofiary upowskich mordów, bo część mojej rodziny pochodzi z Wołynia. Uciekli stamtąd jak stali, niektórym się niestety nie udało.

    Na koniec jedno wyjaśnienie. Nie obwiniam narodu ukraińskiego za tamtą zbrodnię. Pamiętam o tych Ukraińcach, którzy swoich polskich sąsiadów ratowali, czasem przypłacając to życiem. Ale dobre relacje polsko- ukraińskie obiektywnie potrzebne obu państwom mogą być zbudowane tylko na fundamencie prawdy i rozliczenia ludobójstwa. Czczenie zbrodniarzy i kreowanie ich na bohaterów jest tej prawdy zaprzeczeniem.

  15. Budzik mówi:

    Taki z Siczy 13
    Piszesz: …UPA na Wołyni to zbrodniowa”…
    Ze swojej strony dodam, że nie tylko na Wołyniu. Wołyń to symbol ludobójczego amoku. Wielu Ukraińcom z zachodu przez gardło nie chce przejść słowo “LUDOBÓJSTWO” w określeniu danych “wydarzeń”. W zamian słyszymy jakieś “teorie” o skutku “setletnich” zmagań dwóch narodów.
    Nie ma tu symetrii drogi Panie. Nie da się zakląć rzeczywistości, trzeba mieć pokorę i umiar.
    “Przyszli Rusini do Polaków i zabili wszystkich z miłości do Ukrainy”… Może rozwińmy wątek, co było lepszym narzędziem niesienia śmierci swoim sąsiadom: widły, siekiera, czy piła?
    Czy aby pop – ojczulek pobłogosławił i rozgrzeszył?
    Pewnie nazwiesz mnie szowinistą, gdyż bronie pamięci niewinnych ofiar bestialsko zabijanych w poczuciu pełnej bezkarności. Nie dbam o to, bowiem jak mawiają Czesi “Pravda vítězí”

  16. Adam81w mówi:

    Jakie drang nach osten Taki z Siczy? Myśmy nie musieli robić żadnego drang nach osten, żadnego podboju bo myśmy tam zawsze byli. Byliśmy i jesteśmy wrośnięci w te ziemie korzeniami. Polacy żyjący na tych terenach byli po prostu potomkami miejscowej szlachty, która przejęła język polski i polską kulturę. Czyli szlachta z terenów rusińskich się z własnej woli polonizowała. Budowaliśmy na Kresach dworki, pałace, kanały wodne, drogi, szpitale, szkoły. Fundowaliśmy kościoły, cerkwie, synagogi. Na Kresach jest mnóstwo śladów polskości. Zresztą jak ktoś jedzie do Lwowa to nie po to by oglądać pomnik bandery ale po to by zobaczyć “polski Lwów”.

  17. taki z Siczy mówi:

    marek, 14 :
    Ja nie chciałem Pana pokrzywdyć z Powstanim Warszawskim.Tylko Pan napisał:”W ramach rewanżu za bunty i mordowanie przez to chłopstwo szlachty, mieszczan i Żydów, co w waszej historiografii nazywa się „powstaniami”.” Czy w tym tak samo to jest bardzo podchodzić emocjonalnie? Dla was Powstanie Warszawskie jest świąta sprawa,dla nas powstania kozaków są świąty sprawy.A nazwanie bunt dla powstani to jest urazić.

    “A tak na marginesie słyszał Pan coś o udziale pańskich pobratymców w tłumieniu powstania?” ->
    Słyszał,ale dywizyja SS “Gałyczyna” to nie jest moi pobratymcy.Czy Pan zrozumił?
    Tak samo jak polski katy Ukraińców(Rusinów) w XVI i XVIIw. to nie są chyba pobratymcy Pana.

    “Rozumiem, że te kilka wieków panowania polskich panów, jest usprawiedliwieniem do nabijania dzieci na sztachety i rozpruwanie kobietom brzuchów, palenia ludności w kościołach?” ->
    Kilka wieków panowania polskich panów to dla nas w powstaniach,dla was w buntach pale,stosy,palenie chłopów z kobietami,dziecimi w wiesiach, gotowanie atamana Naliwajka w kipiączym maślu.

    “Proszę mnie nie pouczać jak mam czcić ofiary upowskich mordów, bo część mojej rodziny pochodzi z Wołynia. Uciekli stamtąd jak stali, niektórym się niestety nie udało.” ->
    Ja społczuję Panu.Wieczny pokój.Mój dziad zginył w szturmach na”Festung Breslau” miesiąc do końca wojny i jest pochowany w Wrocławie na cmentarzy “Skowronia Gora”.

    “Ale dobre relacje polsko- ukraińskie obiektywnie potrzebne obu państwom mogą być zbudowane tylko na fundamencie prawdy i rozliczenia ludobójstwa.” ->
    Tak.Za całą historię.

    “Czczenie zbrodniarzy i kreowanie ich na bohaterów jest tej prawdy zaprzeczeniem.” ->
    Tak.
    1) Ja nie liczę “Gałyczyna” SS i UPA na bohaterów.Jeżeli by ja byłem w radzie Lwowa i radzie obłaści,to ja by głosowałem przeciw ich pomników.
    2) Ale tam ugłosowali,demokratyczni.Ja do ich pomników nie noszę kwity.Ja razu nosiłem kwity na bracki cmentarz “Skowronia Gora”.Pan chyba też nie pobratymic estremistskich Narodowych Sił Zbrojnych.Ale na 9 maja w Kijowi,rocznica końcu wojny,my mamy paradę Ukraińców weteranów z Sowieckiej Armii i Ukraińców weteranów z UPA,to bardzo stary ludzi,oni walczyli za Ukrainę tak jak rozumili,i teraz idą razem.I to jest pojednannie.

    Budzik, 15 :
    “Pewnie nazwiesz mnie szowinistą, gdyż bronie pamięci niewinnych ofiar bestialsko zabijanych w poczuciu pełnej bezkarności. Nie dbam o to, bowiem jak mawiają Czesi „Pravda vítězí”.” -> Ja nie nazwie cie szowinstą, gdyż ja też bronie pamięci niewinnych ofiar bestialsko zabijanych w poczuciu pełnej bezkarności. Nie mówię czeskim.Czy to znaczy “prawda wiciaziów”- prawda rycerzy?

    Adam81w, 16 :
    “Myśmy nie musieli robić żadnego drang nach osten, żadnego podboju bo myśmy tam zawsze byli.” -> I myśmy też tam zawsze byli.Ale czy kiedy Chrzest Rusi Kojowskiej wy też w Kijowie zawsze byli?Bo to był chrzest wizancijski,nie katolicki.I alfabet był kirylski,nie łaciński.
    “Byliśmy i jesteśmy wrośnięci w te ziemie korzeniami.” -> I my też byliśmy i jesteśmy wrośnięci w te ziemie korzeniami. Ale! – wy i my mówiliście/śmy różnymi językami i mialiście/śmy różne religie.
    “Polacy żyjący na tych terenach byli po prostu potomkami miejscowej szlachty, która przejęła język polski i polską kulturę. Czyli szlachta z terenów rusińskich się z własnej woli polonizowała. -> Rozumiem… Szlachta żyła,potem napisała do Polski:”Wy wiecie co,my chcemy przejęć język polski i polską kulturę,my z własnej woli chcemy polonizowania”.Z Polski otpowiedź:”Dobrze,demokratycznie robijci co chcecie”.Czy może jednak na poczatku przyjechał skrzydłowy husarz i powiedził:”Cześć,teraz my tu będziemy!”?

  18. Budzik mówi:

    Taki z Siczy 17
    “Pravda vítězí” to łacińska paremia “Veritas vincit” umieszczona na fladze prezydenta Republiki Czeskiej. Dewiza ta jest uznawana za motto organów administracji państwowej, ma wyznaczać wysokie standardy państwowości oraz komunikacji społecznej.
    Słowo “vítězí” nie ma nic wspólnego z ruskim “witjazi”.
    Tym samym w miejscu należy ująć się za prawdą w sferze stosunków rusińsko – polskich, bez poprawności politycznej, bo ta jest zaprzeczeniem prawdy

  19. Maur mówi:

    Mhm… czytam te opisy z różnych punktów widzenia, w sumie spraw dość prostych i oczywistych.
    Taki z Siczy nie może pogodzić się z imperializmem średniowiecznej Polski. Tymczasem żadnego imperializmu nie było. Wszystko działo się zupełnie inaczej niż wielu z nas dziś sobie wyobraża. Podboje były -i owszem. Ale tez nie tak, że wyrzynano kogo się tylko dało. Wręcz odwrotnie -zaczynało, i njaczęściej kończyło – na negocjacjach. Był zwyczajny handel ziemiami i ludźmi, były zastawy, spadki i cała masa kombinacji. Pomorze Zachodnie 2 razy wysyłało delegacje do króla Polski o przyjęcie nad nim zwierzchnictwa. I oba poselstwa bezskuteczne…
    Ale jesteśmy przy Ukrainie.(Te same zjawiska miały miejsce w całej Europie). Jakaś władza centralna zaczęła kształtować się w Kijowie. Z róznym powodzeniem. Tu chciałbym zapytać “takiego z Siczy” -ileż to razy Polska zdobywała Kijów? -a ile razy Litwa aż na Krym przychodziła? Kiedy na tych terenach jakaś, w miarę trwała państwowość ukształtowała się? Tzw. “powstanie Chmielnickiego” -czym zaowocowało”? (My też znamy propgandowe filmy i dzieła nie tylko o Chmielnickim ale i np. o Tarasie Bulbie). Dlaczego Chmielnicki wybrał opcję rosyjską? -i dlaczego przed śmiercią zaklinał swoich atamanów na powrót do Polski?
    Powstań chłopskich i w Polsce nie brakowało i w innych krajach również.
    Proszę porównać stan zagospodarowania Ukrainy w XVII wieku i potem. Porównać stan UKRAIŃSKOŚCI. Idąc pod opieke Moskwy a przeciw Polsce -sami sobie zgotowali ten los. W ramach RON była szansa na III równorzędny człon -Ukrainę. W ramach caratu wszechrusi -żadna. A po robiorach RP i ostatnia szansa Ukrainy została pogrzebana. Kozacy nader chętnie i efektywnie wsławiali się w tłumieniu powstań polskich. Tymczasem j.ukraiński zaczął być tepiony przez carycę i jej następców. Wszystkie szkoły ukraińskie zostały zlikwidowane. Carat uważał Ukrainę za obszar niezdolny do samostanowienia, bez szlachty -bo tę Ukraińcy własnymi rękami wytepili -więc bezpański.Nastali więc panowie moskiewscy. I obecny stan Ukrainy to właśnie skutek wpływów moskiewskich od ponad 350 lat. Więc adresowanie tu jakichś pretensji do Polski jest nie na miejscu.

    Tu dorzucę tezę, którą dość łatwo udowodnić. Przetrwanie języka ukraińskiego Ukraina zawdzięcza …Polsce. Język ten przetrwał na terenach zachodniej Ukrainy -która trafiła w granice II RP. Na pozostałych terenach bolszewicy dalej tępili j. ukraiński na tyle skutecznie, że dziś wprowadzono j. rosyjski jako drugi w 13 z 27 obwodów.
    Jeśli do tego dołozymy prawa stanowione w RON, tolerancję religijną i językową to nieco inaczej musimy spojrzeć na coś co fascynowało wiele znanych postaci świata minonego i obecnego. Duch POLSKOŚCI -który zaowocował pierwszą w Europie Konstutucją 3 Maja, w której to owe PANY zrezygnowali ze swoich praw szerząc postep cywilizacyjny na terenach tej części Europy…

  20. marek mówi:

    taki z Siczy:

    Na początek chcę napisać, że pańskie posty niewątpliwie ożywiają to forum i taka wymiana poglądów ma swoją wartość.

    Chcę też napisać, że moim celem nie jest prowadzenie z Panem polemiki, ani nawet z ukraińską historiografią. Dyskutując z Panem,tak naprawdę dyskutuję z polskimi ukrainofilami, którzy na Ukrainę patrzą przez różowe okulary i nie chcą przyjąć do wiadomości oczywistego faktu, że na wiele spraw nasze poglądy są diametralnie różne i wciąż istnieją źródła potencjalnych konfliktów.

    Wytłumaczę na czym to polega. Jest Pan niewątpliwie do Polaków nastawiony pozytywnie, a konsekwentne potępienie zbrodni upowskich tylko to potwierdza. Niestety jednak tkwią w pańskiej świadomości pewne poglądy (do których rzecz jasna ma Pan prawo), które każą się zastanowić, jak naprawdę Ukraińcy postrzegają Polaków. Weźmy przykład owego imperializmu polskiego, owego Drang nach Osten. Czy rzeczywiście Polska tereny dzisiejszej Ukrainy podbiła? Czy polska machina państwowa (o ile coś takiego w ogóle istniało), była zaprogramowana na polonizację Rusinów? Czy rzeczywiście zaborcza polska szlachta przybyła na Ruś , żeby zagarnąć dla siebie żyzną “ukraińską ziemię”? A w kwestii powstań. Czy prawdziwy jest ten oto obraz: z jednej strony zaborcy -Polacy (skrzydlaci husarze), a z drugiej “Ukraińcy” walczący o swoje słuszne prawa i wyzwolenie z “polskiego jarzma”? A może ta wojna była po prostu wojną chłopską i po części religijną, w której starły się dwa oderwane od dzisiejszego pojęcia narodu, egoizmy szlachecki i kozacki? Egoizmy przez które wszyscyśmy przegrali? Czy ludność ruska więcej zyskała, czy straciła na klęsce Rzeczpospolitej? Maur zasadnie coś na ten temat pisze…

    Jeżeli czytam o polskim kolonizowaniu Ukrainy, to zaraz widzę podstępnego Lacha, którego celem jest zniewolenie “Ukrainy”. To obraz naszej wspólnej historii widziany oczyma Hruszevśkiego i Donciva. Jeśli nawet Pan, ma taki obraz Polaków, to jak nas postrzegają ci Ukraińcy, którzy są antypolscy?

    Nie da się zbudować realnego sojuszu jeżeli pomiędzy dwoma narodami są tak głębokie uprzedzenia. Nie można też tych uprzedzeń przemilczać, na zasadzie najważniejsze, żeby wspólnie być przeciw Rosji. Reszta się sama rozwiąże. Nie ma bowiem możliwości budowania trwałych projektów politycznych, jeżeli pomiędzy stronami jest strach i resentymenty.

    To jest ta nauka, którą winni wyciągnąć nasi architekci “strategicznego partnerstwa”. Ono ładnie wygląda na papierze,ale rzeczywistość jest niestety zupełnie inna.

  21. Wereszko mówi:

    marek
    Napisałeś:”Nie da się zbudować realnego sojuszu jeżeli pomiędzy dwoma narodami są tak głębokie uprzedzenia” itd.

    Pomiędzy NARODAMI to może i nie,ale między PAŃSTWAMI – tak.Można znaleźć w historii wiele przykładów kiedy to ,zdawałoby się,naturalni wrogowie NAGLE zawierali sojusz.1939:pakt Hitler-Stalin,1941:USA-CCCP,po 1945:Niemcy-Francja,USA-Japonia…Spoiwem sojuszu nie są sentymenty lecz konkretne INTERESY państwowe.
    Churchil był,zdawałoby się,naszym sojusznikiem.Do czasu,gdy wymagał tego interes W.Brytanii, to nie zawahał się sprzedać Polskę w imię utrzymania dobrych stosunków z CCCP.

  22. marek mówi:

    Wereszko

    Dlatego świadomie napisałem “pomiędzy narodami”. W polityce państwowej ważna jest wyłącznie gra interesów w konkretnym miejscu i czasie. Stąd jeżeli z jakiegoś powodu byłoby to dla Polski korzystne, to jak najbardziej jestem za doraźną współpracą pomiędzy nami, a Ukrainą. I tyle.

    Jednak do trwałego układu, np. mitycznego Międzymorza trzeba czegoś więcej. Trzeba wyzbyć się resentymentów i obaw na poziomie narodów. Po to, aby te obawy nie zostały wykorzystane do dezintegracji układu.

  23. taki z Siczy mówi:

    Maur 19 & marek 20
    Dziękuję,ja przeczytałem z ciekawnoscią.Ja też myślę że ( (c) marek ) “taka wymiana poglądów ma swoją wartość”.

    do Mareka,mała rzecz:dlaczego słowo Ukrainiec w “”? U nas nikomu nawet nacjonalistom nie przychodzi do głowy napisać że “polski” premier Tusk.To wasze było polskie pierwsze słowo Ukraina,Ukraińcy,u nas było Ruskie Ziemi,Rusincy,potem w Rosji Małorosja,Małorosy.

    druga trochę większa rzecz. “Tu dorzucę tezę, którą dość łatwo udowodnić. Przetrwanie języka ukraińskiego Ukraina zawdzięcza …Polsce. Język ten przetrwał na terenach zachodniej Ukrainy -która trafiła w granice II RP. Na pozostałych terenach bolszewicy dalej tępili j. ukraiński na tyle skutecznie, że dziś wprowadzono j. rosyjski jako drugi w 13 z 27 obwodów.” ->
    Ja nijak nie bolszewik,staliniec,putiniec i.t.d. I u nas w rodzinie była smierć w Gułagu.Ale jeżeli prawda historyczna to od Mołotow-Ribentrop my dostaliśmy Lwów,od Chruszowa Krym,a od rewolucji język.Bo żeby walczyć i zniszczyć białą gwardię Bolszewicy podumali że najlepszej budzić ukrajinski nacjonalizm,jak car litewski nacjonalizm przeciw Polaków w Litwie.I wtedy ukraiński język poczał wrocić się do gazet,szkoł,plakatów.Bo raniej od Aleksandra III był w szkołach i gazetach zabronenny.A w Polsce do wojny na Wołyni w wiesiach zamykali ukraiskie szkoły,były tylko przy cerkwach.Potem przyszedł gołodomor,ale język już nie znyszczyli.I po wojnie w rosyjskich szkołach obowiazkowy ukraiński. BARDZO teraz typowe:Polska chce polski język w Litwie,ale język rosyjski w Ukrainie zaraz aluzji.

    rzecz najważna.My możem tu bez końca o historii “a wy nas!” – “а ви нас!”.Ja zgodny że “że na wiele spraw nasze poglądy są diametralnie różne i wciąż istnieją źródła potencjalnych konfliktów”(marek).Tak. “Jest Pan niewątpliwie do Polaków nastawiony pozytywnie” -> dziękuje że Pan to widzi.A dlaczego by negatywny?Ja majże dwa lata pracowałem u was (Świnoujście,1989-91 i Wrocław,1995).Był w kilki miastach.W porządku. Prawda,ostatnim czasym kultura Polaków do Ukraińców trochę upadła(turysty,handlarzy).

    Ale.Ja rozumiem dla was “Ogniem i mieczem”,rycerzy kresowych granic,zamki-dworki w stepu,Piłsudski do Kijowa to duma,historia,romantyka,przedmurze. Polska była kraj kolonijalny jak Anglia,Francja,Hiszpania,Portugalia,Holandia,Rosia.No była i co?Poco to zapereczyć?I ja rozumiem że waszy kraje nigdy nie zrozumiją kolonizane kraje.Bo dla nas “Lachy”toż oni wlaśnie przyszli budować swoi zamki-dworki,zabierać feodalne zborze,zmienić religie.Dla was “te chłopy”,bunty chłopów,dla nas “my Ukraińcy”,my walczyliśmy o wiarę,naszą kulturę,nasz język.Naj głęboka diametralna różnica- mentalitet kolonijalnego kraju i mentalitet kiedyś kolonizanego kraju.Wy będzieci do mnie:”jak ne rozumisz trywyalne?”,ja będę do was:”jak nie rozumicie trywialne?”

    Ja też myśle że u nas też “różowe okulary”,na UE.

    Historia mnie na tym forum,bardzo dobrym (dziekuję “Kurierowi Wileńskiemu).Ja persze co powiedziałem że pozycja Szwedów w Finlandii i stosunek Szwecji do Finlandii to całkom inne,czym Polska i Litwa i Polacy w Litwie.To zaraz “a ty kozak Moskwie służysz?!”I poszło.

    “Ty” polskich turystiw w Lwowie,dobra.Ale wybory 2004,to zaraz Kwaśniewski do Kijowa jak trzeba głosowić.Ja byłem w Wrocławie kiedy w 1995r. afera Oleksego.To zaraz Brzeziński do Warszawy.No ale to USA,kraj naj-kolonijalny.Ale wy po co do Kijowa kiedy kryzys jeżeli wy kraj nie post-kolonijalny?I teraz.Rosyjski język w Ukrainie.Nie wasza sprawa.My do was nie jedzimy przewierzać demokratyczność wyborów w sejm.My nie mówimy wam że niemiecki język w Śląski to ej wy tam,ej.

    Proponuję,prostu pamiatujcie że u Ukrainy,Białorusi,Litwy są przyczyny baczyć Polskę jak postkolonijalny kraj z postkolonijalnym mentalitetym,a Litwa prostu boje się.Ja wiem że wy tego nie rozumicie,ale prostu pamiatujcie.To pomoże dobrym stosunkum.

  24. marek mówi:

    taki z Siczy
    Jak czytam pański post, to odnoszę wrażenie, że choć mnie Pan cytuje, to odnosi się Pan do wypowiedzi kogoś innego. Ale po kolei.

    1) Piszę “Ukraińcy” dlatego, że odnoszę się do wieku XVI i XVII. Wówczas nie było Ukraińców, byli Rusini. I tak Rusinem był i Wiśniowiecki i duża część owych “skrzydlatych husarzy”, do których przejawia Pan awersję. Byli oni Rusinami i Polakami zarazem. Kozacy, których traktuje Pan jako Ukraińców, też w większości byli Rusinami i częściowo aspirowali do stania się Polakami, czyli do zrównania w prawach ze szlachtą, która w Koronie utożsamiano właśnie z “Polakami”. Ta sama szlachta w WKL, to byli “Litwini”. W owych czasach pomiędzy byciem Rusinem i Polakiem nie było sprzeczności. Natomiast Ukraińcy to dopiero pomysł XIX wieczny.

    2) Z tym zwalczaniem języka ukraińskiego możemy dyskutować. Nie wiem jednak czemu pisze Pan: “Polska chce polski język w Litwie,ale język rosyjski w Ukrainie zaraz aluzji…” Jakie aluzje? Mnie bynajmniej nie przeszkadza to, że Ukraina uznała możliwość wprowadzenia 18 języków (w tym polskiego), jako pomocniczych. Uważam też, że skoro dla około 30% obywateli Ukrainy język rosyjski jest językiem ojczystym, to jest rzeczą naturalną , że państwo ten stan honoruje. Napiszę więcej, że to nie zagraża integralności państwa, wręcz przeciwnie, zagraża mu nachalna ukrainizacja promowana przez ukraińskich nacjonalistów.

    3) “dla was „Ogniem i mieczem”,rycerzy kresowych granic,zamki-dworki w stepu,Piłsudski do Kijowa to duma,historia,romantyka,przedmurze…” No dla nas to piękna historia, która też jest Waszą historią, choć nie chcecie tego pamiętać. Ta historia to nie tylko bunty kozackie i chłopskie, ale też rozwój kultury materialnej i duchowej ówczesnej Rusi, wspólna obrona przed Turcją (polecam wystawę w Chocimiu). Co do Piłsudskiego, to ja akurat nie jestem fanem wyprawy na Kijów, którą nota bene podjął w celu budowy “samostijnej Ukrainy”.

    4) UE i różowe okulary, akurat w referendum głosowałem przeciw akcesji. Tak że nie wszyscy w Polsce są euroentuzjastami.

    5) Kolonializm polski. To fakt, jakbyśmy nie mieli tych naszych pustych stepów, to pewnie Jakub Kettler dostałby poparcie króla i skolonizowałby Tobago i Gambię. No a mówiąc poważnie, Polska na tym kolonizowaniu Rusi dobrze nie wyszła. Do zarządzania takim obszarem potrzebna była inna forma ustrojowa. To włączenie do Korony ziem ukrainnych, dało przewagę wielkiej magnaterii często pochodzenia ruskiego, która osłabiła władzę centralną. Proszę zwrócić zresztą uwagę na to, że dzisiejsza Ukraina ma coś z tamtej XVII wiecznej, też macie magnaterię, która rządzi udzielnie a to Donieckiem, a to Dniepropietrowskiem, a to Charkowem. To wy dzisiaj macie swoich Wiśniowieckich, Potockich, czy Ostrogskich.

    Nic na to nie poradzę, jak na nas będą postrzegać dzisiejsi Litwini, Białorusini, czy Ukraińcy. Z fobiami walczyć nie zamierzam. Nie było kolonializmu, było wspólne państwo, które miało dwa historyczne narody szlacheckie: Polaków i Litwinów. Te dwa narody były różnego pochodzenia etnicznego, właściwie były odbiciem istniejącej struktury etnicznej ówczesnej Rzeczypospolitej. Owszem oba te narody grawitowały ku wysokiej polskiej kulturze i katolicyzmowi, ale one stanowią dziedzictwo dla wszystkich dzisiejszych 5 narodów, żyjących na terenie dawnej Rzeczypospolitej. To że od tego dziedzictwa Ukraińcy, Litwini, Łotysze i po części Białorusini się odcięli, nie zmienia postaci rzeczy, że wtedy w XV, XVI, czy XVII wieku historyczny naród w Koronie był jeden i mieścił się w nim zarówno protestancki szlachcic pochodzenia pomorskiego, jak i ten prawosławny mówiący na co dzień językiem ruskim pochodzący spod Bracławia.

    Warto o tym pamiętać, a wtedy upadną mity o “polskich panach”.

  25. Wereszko mówi:

    taki z Siczy
    Odniosę się do jednego tylko fragmentu:
    “Ale wybory 2004,to zaraz Kwaśniewski do Kijowa jak trzeba głosowić”.

    Wtedy do Kijowa pojechali nie tylko pijaczyna komunista Kwaśniewski ale i inni,np. TW Bolek i jemu podobni “obrońcy wolności”.Wstyd mi za nich!Zdławili wolność w RP a pojechali bronić wolności na Ukrainie.Hipokryci!

  26. robert mówi:

    I właśnie dlatego dzięki zupełnemu nierozumieniu instytucji państwa przez takich z siczy Ukraina powstała bardzo późno i nie wiadomo czy na długo. Wyprawa Kijowska w 1920 r była w ich oczach tylko agresją Polski na bliżej nie sprecyzowany ( ale chyba rosyjski bo rządzony z Moskwy )obszar rusińsko/wschodniosłowiański/prawosławny. Ignoruje a może nie wie że w Kijowie żyło wtedy chyba więcej Polaków niż Ukraińców. W istocie wyprawa kijowska było to uderzenie wyprzedzające mające na celu m.in. właśnie powołanie niepodległej choć związanej z Polską Ukrainy. Polskie wojska stały w Kijowie 5 tygodni w innych częściach centralnej Ukrainy stacjonowały znacznie dłużej 3-4 miesiące. Władzę cywilną przekazano w ręce Petlury, Wojsko Polskie zagwarantowało mu mundury i broń tylko Ukraińców nie stało. Pod sztandary nie zgłosił się niemal nikt, znacznie więcej zgłosiło się miejscowych Polaków ale ci chcieli służyć tylko w WP. I tak po raz kolejny Ukraińcy przesrali szansę na własny kraj. Polacy w końcu pobili Rosjan ale nikt się już na Ukrainę nie pchał wiedząc że nie ma po co i dla kogo. I tak zapanował wkrótce głód, terror i inne rozkosze sowieckiego raju. A kto winny no jakżeby Lachy które poszły wojować o samostijną.
    Podobnie było podczas powstania Chmielnickiego nota bene szlachcica i polskiego oficera zamiast stworzyć trzeci człon federacji Kozacy woleli spiskować, rabować i zdradzać i swoich i obcych.
    Nawet sama Sicz swoją siłę zawdzięczała ordynansom króla Batorego który kazał dać siczowcom ( wtedy po prostu dnieprowym bandytom )oficerów żeby zmienili ich z bandy w wojsko. Odtąd stale na Siczy byli królewscy oficerowie, po jakimś czasie pokozaczeli ale z band zrobili niezłe wojsko.

  27. monstrum mówi:

    …dyskurs przerwany został przez innego szlachcica, który zbliżywszy się rzekł śpiewnym litewskim akcentem:
    – At, dałbyś waćpan spokój. Słuchać hadko.

    Henryk Sienkiewicz

    http://www.picshot.pl/pfiles/31126/Zrzut_ekranu-Ogniem.i.Mieczem.2000.E01.HDTV.AC3.PL.XviD.C79TeaM.avi-1.png

    O ile tutaj, w lipcu 2012, może nie całkiem stuprocentowo hadko, jednak propozycja spod prawie tak samo monstrualnych siwych wąsów wzwodzących się z daleko-wschodnio-litewskich obrzeży, znad Druci: spróbujmy spojrzeć na całość z innego wymiaru.

    Bo przecież są przykłady. W lipcu 1986 Telewizja Polska nadała program z okazji 330-lecia bitwy pod Warszawą, największej pod względem liczby walczących i czasu trwania (28-30.VII.1656) w okresie potopu szwedzkiego. Prowadzili program pan podpułkownik docent Józef Giertys z Wojskowego Instytutu Historycznego oraz, w cywilu, historyk szwedzki, autor niedawno wówczas wydanej książce o tamtej wojnie, godności nie pamiętam. Obaj historycy dyskutowali nad makietą bitwy, opowiadali o wydarzeniach, o swoich punktach widzenia. Na zakończenie programu ujrzeliśmy fragment z filmowego “Potopu” oraz występ szwedzkiego zespołu ludowego na festiwalu w Kamieniu Pomorskiem na Pomorzu Zachodnim.

    Całkiem niedawno z okazji trzechsetlecia bitwy pod Połtawą (1709) mieliśmy wspaniałe przedsięwzięcia w Rosji, w Szwecji, na Ukrainie i Białorusi (na Białorusi – w związku z bitwami Wojny Północnej pod Grodnem i Hołowczynem): konferencje, rekonstrukcje, spotkanie, występy artystyczne.

    Wobec tego czym przypadki i przygody ze stepów naddnieprzańskich, z wyżów podolskich, z łąk wołyńskich sprzed już ponad trzech i pół stuleci są gorsze? W niczym nie są. Jeżeli Czytający mają nastrój na kilkanaście minut intermezza muzyczno-widowiskowo-historycznego, zapraszam.

    Ponieważ gościmy w czasopiśmie polskim i rozmawiamy tu po polsku, najpierw wizja polska w opracowaniu muzycznym niezrównanego mistrza Krzesimira Dębskiego:
    http://www.youtube.com/watch?v=ERvYvKITrYE&feature=related

    Z kolei melodią natychmiast rozpoznawalną dla każdego Ukraińca, nie mówiąc o kozakach zaporoskich, jest “Marsz zaporoski”. Jednym z najpiękniejszym koncertów muzyki ukraińskiej na których byłem występ zespołu ze Lwowa w Instytucie Ukraińskim imienia Świętego Włodzimierza w Londynie. Jako pierwszy utwór zabrzmiał właśnie ten marsz. Tak jest! – lwowiacy rozpoczynali melodią zaporoską. Sala natychmiast powstała. Utwór narodził się spod pióra urodzonego w Winnicy prawie już dziś zapomnianego kompozytora i kapelmistrza wojskowego armii rosyjskiej Andreja (Andrija) Tworuna przed pierwszą wojną światową. Mało kto pamięta jego nazwisko, natomiast Marsz zaporoski brzmi powszechni i uznawany jest za ludowy. W tym nagraniu brzmi monumentalnie. Pytanie do mości Takiego z Siczy: z jakiego filmu są sekwencje z konnicą kozacką? Bo to ani “Taras Bulba” Włodzimierza Bortki, ani “Bohdan Zenobi Chmielnicki” Mikołaja Maszczenki.
    http://www.youtube.com/watch?v=pX2zJYTdjwY&NR=1&feature=endscreen

    Любiть у трудi, у коханнi, в бою,
    Як пiсню, що лине зорею.
    Всiм серцем любить Україну свою!
    І вiчнi ми будемо з нею!

    Marsz zaporoski słyszymy też w “Ogniem i mieczem” pana Hoffmana w czasie bitwy korsuńskiej. Melodia to wszak wspaniała. Zwróćmy między innymi uwagę na kreację roli pułkownika Maksyma Krywonosa – w czerwonym żupanie prowadzi z potężną fają i szablą atak, a przechodząc do obrony jako ostatni daje susa pod powóz – nie żyjącego już znakomitego aktora Teatru Narodowego w Warszawie pana Macieja Kozłowskiego.
    http://www.youtube.com/watch?v=rlhpi-WllkQ&feature=related

    Aż wreszcie – znów do Sokołów, bo pieśń to najpiękniejsza. Tu mamy wykonanie wiązane: najpierw polskie sokoły, przechodzące w “Їхав козак за Дунай“, gdzie melodia jest niemal ta sama. A wykonuje z przepięknym akompaniamentem w obu językach zespół ukraiński. Niech nie dziwi pojawiające się niespodziewanie godło Rzeczypospolitej. Koncepcja autora kompozycji jest taka, że najpierw mamy migawki z Polski: Lublin, Zamość, Kraków (te trzy miasta rozpoznaję). Potem zaś po godle Ukrainy mamy Ukrainę – przede wszystkim ową dawną, sprzed stuleci, postacie z niezwykłego owego świata. Nie mogąc się też wyzbyć ze swych wykładowczych przyzwyczajeń, pragnę, aby śpiewając o Sokołach wiedzieli komu ten absolutny cud zawdzięczamy. Był nim za młodu uczestnik Powstania Listopadowego, później rzeczowy i pracowity ziemianin pod Berdyczewem, nade wszystko zaś znakomity poeta w językach polskim, ukraińskim i rosyjskim, tłumacz, wnikliwy badacz ukraińskiej kultury ludowej pan Tomasz Padurra (1801-1871). Na podstawie wierszy i śpiewów ukraińskich stworzył polskich “Hej sokołów”, rozpowszechnionych później, na początku dwudziestego stulecia przez pierwszych polskich skautów druha Andrzeja Małkowskiego.

    Oto pan Tomasz za młodu, na rok przed Powstaniem Listopadowym:
    http://www.ljplus.ru/img4/s/t/staryfotograf_1/Sokoly-23-Padurra.jpg

    Oraz Sokoły / Jechał kozak za Dunaj:
    http://www.youtube.com/watch?v=2Kxxqm7b_ys&feature=related

    Mam nadzieję, że podobało się.
    Маю надiю, що подобалося.

  28. taki z Siczy mówi:

    marek 24 :
    Dziękuję za dyskusję.Niczego nowego ja już nie powię.Tylko jedno. “Proszę zwrócić zresztą uwagę na to, że dzisiejsza Ukraina ma coś z tamtej XVII wiecznej, też macie magnaterię, która rządzi udzielnie a to Donieckiem, a to Dniepropietrowskiem, a to Charkowem. To wy dzisiaj macie swoich Wiśniowieckich, Potockich, czy Ostrogskich.” -> Nic nie ma z tamtej XVII wiecznej,bo jest niezależna.A dzisiejszy oligarchy są przy najmniej naszy,Ukraińcy.

    Wereszko 25 :
    Tak,podoba mi się TV Bolek i Lolek.Ale kiedy Bolek Wałęsa i Lolek Kwaśniewski z uczeniem do Kijowa jak robić demokrację,nie podoba się.

    robert 26 :
    I tak (rób se pan) dalej.

    monstrum 27 :
    Bardzo ładno jak zawsze u Pana,dobra muzyka.Najlepszej”Marsz zaporoski” na bandurzy.Konnica kozacka nie wiem jaki film.W “Ogniem i mieczem” Krywonos tak!- bardzo dobry,hetman Chmielnicki (Stupko,zmarł kilki dni nazad)taksamo,Bogun nie.Ze Polaków najlepszy Zagloba.Longin z wąsami zanadto komiczny.

  29. marek mówi:

    taki z Siczy:

    Też dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że trochę się przyczyniła do obalenia stereotypów, jakie w stosunku do Polski i Polaków funkcjonują na Ukrainie. Mitów o polskim “Drang nach Osten”, o walce narodowo- wyzwoleńczej Ukraińców w XVI czy XVII wieku, czy też o “polskich panach” co to ciemiężyli ukraiński naród.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.