4
Herb i władze Wilna w XVI-XVII w. (1)

Herb Wilna przedstawia brnącego przez fale świętego Krzysztofa, niosącego na barkach Dzieciątko Jezus Fot. Marian Paluszkiewicz

W 1387 r. Jagiełło nadał Wilnu przywilej na prawo magdeburskie, inaczej prawo niemieckie, jako wzór przy organizacji samorządowej w mieście Wilnie.

Prawo magdeburskie składało się, dla ujęcia całości życia prawnego, z dwu spisów prawa, tj. obszerniejszego i bardziej wszechstronnego Zwierciadła Saskiego (łac. Speculum Saxonum) oraz prawa posiłkowego Weichbild dla miast. W kolejnych stuleciach prawo magdeburskie, lub tzw. magdeburgia, stały się synonimem prawa miejskiego. Miasta lokowane na prawie magdeburskim posiadały herb i własne władze: dziedzicznego wójta i ławę miejską, tj. zespół kilkuosobowy pełniący funkcję sądu miejskiego. Obok tego pojawiało się z czasem przedstawicielstwo patrycjatu miejskiego, tzw. Rada miejska z burmistrzem na czele.
 

Herb Wilna

Herb miastu został nadany w 1330 roku. Przedstawia on brnącego przez fale świętego Krzysztofa, niosącego na barkach Dzieciątko Jezus. W roku 1568 Zygmunt August po raz pierwszy wspomina o symbolach, umieszczonych na pieczęci stolicy. Na jednym z jego listów widoczna jest pieczęć, przedstawiająca świętego Krzysztofa, brnącego przez fale, z Dzieciątkiem Jezus na barkach. Święty przedstawiony jest z podwójnym krzyżem na lasce. W XVI wieku laska zamieniona była na wyrwane drzewo. Święty Krzysztof (z greckiego — „niosący Chrystusa”) prawdopodobnie żył w III wieku. Jak głosi legenda, poniósł on śmierć męczeńską za głoszenie nauk Chrystusa w Licji za panowania cesarza Decjusza. Według legendy, Święty Krzysztof był dużego wzrostu. Mieszkał przy rzece i przenosił przez nią ludzi — na własnych barkach. Pewnego razu dziecko poprosiło go o przeniesienie na drugą stronę. W połowie drogi stało się jednak tak ciężkie, że Krzysztof zaczął obawiać się o ich życia. Gdy jednak szczęśliwie dotarli do drugiego brzegu, dziecko wyznało mu, że jest Chrystusem, dźwigającym na swych barkach ciężar całego świata. Święty Krzysztof jest patronem kierowców, marynarzy, podróżnych, przewodników, ale też introligatorów i ogrodników. Motyw świętego Krzysztofa jest rzadko spotykany w litewskiej sztuce ludowej. Przedstawiano go brnącego przez fale, niosącego Dzieciątko na barkach. Jezus w jednej ręce trzyma kulę ziemską, drugą zaś błogosławi. Wilno posiada dwa herby — duży i mały. W herbie dużym mieści się mały, po obu jego stronach są trzymacze heraldyczni, nad małym herbem unoszący wieniec laurowy, przepasany wstęgami w kolorach flagi litewskiej (żółty, zielony, czerwony). Trzymacz po prawej stronie herbu prawej ma topór, symbol jedności, przewiązany rózgami liktorskimi, trzymacz po lewej — symbol sprawiedliwości — wagę oraz kotwicę, znak nadziei.
Według Adama Honorego Kirkora, herb miasta Wilna został ustanowiony około 1330 roku i wyobraża św. Krzysztofa idącego przez wielką rzekę, na której widać statek z rozwiniętymi żaglami, a dalej brzeg i miasto na nim wzniesione. W otoku był napis łaciński „Sigilium Civitatis Vilnensis. Anno VII Urbe condita institutum”. W dolnej części otoku wyrzynane były początkowe litery imion i nazwisk wójtów wileńskich. Na jednej z takich pieczęci, znalezionej przez Teodora Narbutta na dokumencie z roku 1548, wyryte były litery M. R., oznaczające imię i nazwisko wójta — Meleski Rotundas.
Według Narbutta, herb ten wyobrażał nie św. Krzysztofa, lecz legendarnego litewskiego olbrzyma Alkisa przenoszącego przez rzekę swoją żonę Janterytė. Po przyjęciu chrześcijaństwa przez Litwę, herb miejski Wilna został zmodyfikowany i przedstawia w polu czerwonym św. Krzysztofa niosącego na barkach Dzieciątko Jezus. Trzymaczami heraldycznymi są dwie kobiety: z fasces liktorów (wiązka rózg) z prawej i z wagą na kotwicy z lewej. Tarczę wieńczy wieniec laurowy przepasany wstęgami — zieloną, złotą i czerwoną. Dewiza herbowa z napisem — Unitas, Justitia, Spes (Jedność, Sprawiedliwość, Nadzieja).
W czasie zaborów nad głową świętego umieszczono carskiego orła dwugłowego. Car Mikołaj I zmienił herb na Pogoń. Herb ze św. Krzysztofem przywrócono w 1922 roku, jednak do końca II Rzeczypospolitej nie uzyskał on formalnego zatwierdzenia Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego RP.
Używanie obecnego herbu było zakazane w czasie okupacji Litwy przez Związek Radziecki w latach 1940-1991. Herb przywrócono 17 kwietnia 1991.

Władze miasta

Wójt był w mieście przedstawicielem właściciela (pana) miasta. Zarządzał on miastem z jego imienia i sprawował sądy według surowego prawa magdeburskiego. W sądach towarzyszyli mu ławnicy spośród mieszczan. Wyroki sądu wykonywano przy pręgierzu. Wójt pobierał szóstą część czynszów należnych księciu i trzecią część pieniężnych kar sądowych. Posiadał rzeźnię, jatki mięsne, młyny i łąki.
Przywilej prawa magdeburskiego dla Wilna rozszerzył Zygmunt Kiejstutowicz w r. 1432. Od tego czasu samorząd miasta Wilna ciągle się rozwijał i, jak stwierdza M. Łowmiańska, w 1536 roku „był już zupełnie wykształcony i nie ulegał większym zmianom aż do Sejmu Wielkiego”, tj. do 1788 r. Przywileje królewskie stanowiły dla Wilna najcenniejszy skarb i były pilnie przez magistrat strzeżone, a na okres wojny wywożone w bezpieczne miejsce.
Samorząd miasta Wilna, jak i wszystkich miast na prawie magdeburskim, spoczywał w rękach magistratu, czyli organu wykonawczego samorządu miejskiego, a praktycznie w rękach wójta z ławą i rady miejskiej.
Wójt Wilna w XV-XVIII w. był najwyższym urzędnikiem w mieście, wójta mianował król dożywotnio, od 1610 z pośród czterech kandydatów, przedstawionych przez magistrat. Najważniejszą funkcją wójta, poza reprezentacyjnymi, było sądownictwo, a konkretnie:

1)  przewodniczenie osobiste lub przez „namiestnika” w sądach ławy gajnych, czyli walnych z udziałem ogółu mieszczan, załatwiającej ważniejsze sprawy karne i cywilne;
2)  sądzenie sądem wójtowskim „domowym” spraw nie przekraczających 10 kop.
Organizacja ławy, czyli sądu miejskiego, głównej instytucji sądowej miejskiej, zasiadającej z wójtem na czele — niezbyt znana. Wiadomo jedynie, że urzędowało dwóch ławników, prawdopodobnie co roku się zmieniających. Nie wiadomo jednak, ilu członków zawierała pełna ława, czyli sąd miejski.

Samorząd miasta Wilna, jak i wszystkich miast na prawie magdeburskim, spoczywał w rękach magistratu Fot. Marian Paluszkiewicz

Rada miasta składała się z dwunastu burmistrzów i dwudziestu czterech rajców — dożywotnich, kooptowanych spośród patrycjatu miejskiego lub obywateli o wykształceniu wyższym — possesonati albo bene merita de civitate et literati. Kompetencje rady były rozległe, obejmowały całokształt życia autonomicznego i samorządowego. Należało do niej ustawodawstwo miejskie, część sądownictwa oraz administracja, policja, zarząd skarbowy, jak również ogólny kierunek polityki handlowej i gospodarczej miasta. Burmistrzami głównie byli kupcy oraz rzemieślnicy, starsi cechu. Spośród burmistrzów kupców najbardziej znani byli: Florian Bietsza, A. German, Jan Gibel, Szymon Getscha, Joachim Froland, Fryderyk Florand, Józef Klimaszewski, Karol Kaufmann, Alojzy Karner, Wincenty Minkiewicz, Daniel Paszkiewicz-Tołokoński, Jan Rudomino, Maciej Rudomino. Spośród rzemieślników najbardziej znanymi burmistrzami byli: Erazm Bretner, złotnik; Jan Zeidler, mistrz kowalstwa, Paweł Boim, doktor medycyny, Łukasz Mundius, doktor medycyny i inni.

Czynności ustawodawcze rady polegały na wydawaniu „wilkierzy”, tj. statutów, uzupełniających prawa miejskie niemieckie, przejęte wraz z organizacją magdeburską.
Do sądu burmistrzowsko-rajcowskiego, czynnego obok sądów gajnego i wojtowskiego domowego, należały sprawy cechowe: apelacyjne od wyroków „starszych”, a w kwestiach ważniejszych pierwszej instancji, sprawy związane z czynnościami rady policyjnej, z opieką nad wdowami i małoletnimi sierotami, tudzież nad ubogimi i szpitalami. Wreszcie sąd burmistrzowsko-rajcowski przeprowadzał śledztwo na wypadek tumultu, tj. zamieszek i zaburzeń w mieście. W sprawach trudniejszych sąd burmistrzowsko-rajcowski zasięgał opinii ławy i nawzajem — ławnicy „w sprawach większych i ważniejszych przed wydaniem wyroku, co się zowią definitiva, albo na który by się nie zgodzili, z magistratem przez posłańce z pośrzodka siebie mają się znosić i poradę brać”. „Osoby magistrowe” podlegały sądowi całego magistratu, wójt — sądowi królewskiemu. Sądy: ławniczy, burmistrzowsko-radziecki i całego magistratu kierowały apelacje spraw do króla.

W sądownictwie czynni byli również: pisarze, prokuratorowie, podwojscy, czyli woźni miejscy i wójtowscy, słudzy przysięgli, cyrulik i klikun, czyli krzykacz miejski lub wywoływacz, ogłaszający informacje wójta. Pisarze notowali przewody sądowe, prokuratorowie pełnili funkcje plenipotentów, czyli pełnomocników; podwojscy byli woźnymi, słudzy przysięgli dokonywali aresztu, towarzyszyli w sądzie oskarżonym, natomiast cyrulik był ekspertem w sprawach karnych, wynikłych z pobicia czy poranienia; klikun ogłaszał publicznie wyroki sądów i wzywał oskarżonych do stawienia się na ratusz. Stosowanie tortur przy badaniach i wymierzanie kar cielesnych należało do kata, „mistrzem” zwanego oraz jego pomocników, cechmistrza i ceklarzy, czyli zbirów, oprawców, siepaczy; kat wykonywał też wyroki śmierci, wydawane przez ławę z wójtem na czele — przez ścięcie mieczem lub powieszenie przestępcy.

Administracja miejska całkowicie do rady należała. Rada budowała i konserwowała mury obwodowe, ratusz, kramy, mosty; zakładała i reperowała bruki, przeprowadzała wodociągi; kierowała akcją przeciwpożarową, dopilnowywała uzbrojenia obywateli i zwoływała coroczne popisy wojskowe, była władzą policyjną w mieście.

Rada regulowała życie przemysłowe i handlowe Wilna przez monopolizację miar i wag, przez nadzór nad zgromadzeniem kupieckim, nad bractwami i cechami rzemieślniczymi — zatwierdzała nowe cechy i ich ustawy, aprobowała wybierane co roku zarządy i zaprzysięgała je, akceptowała budżety, kontrolowała rachunki, rozstrzygała kwestie wewnętrzne sporne, ingerowała na wypadek niekarności członków, a do zgromadzenia kupieckiego delegowała na wszystkie zebrania dwóch przedstawicieli.
Ale stale urzędowało w ratuszu dwóch burmistrzów i czterech rajców, co roku się zmieniających — stąd „rocznymi” zwanych. Do pomocy mieli czterech pisarzy, którzy sekretarzowali i w radzie i w ławie. Niższymi funkcjonariuszami byli słudzy przysięgli w liczbie 11, zwani „zielonymi” od barwy, którą nosili. Oni egzekwowali wszelkie opłaty na rzecz skarbu miejskiego. Kilku spośród nich przydzielała rada sądowi ławniczemu. Trębacz był stale przez magistrat utrzymywany, odgrywał on rolę herolda przy podawaniu do wiadomości publicznej uchwał rady.

Cdn.

4 odpowiedzi to Herb i władze Wilna w XVI-XVII w. (1)

  1. pani mówi:

    Bardzo interesujace a malo znane – podstawowe prawidlowosci rozwoju zchodnioeuropejskich miast. Dzieje wilenskiego miesczanstwa – wspoldzialania ich samorzadowych organizacji(cechow, bractw religijnych kilku wyzwan i narodowosci) fascynujce w oryginalnych dokumentach.
    Ostatnio po litewsku wyszlo nieco opracowan jak z Instytutu Historii tak i Instytutu Kultury. Niestety, trzeba przyznac, ze owe – bez orycinalnych cytatow z pisanych zrodel wiele traca. Sa wyalienowane w soim przekazie. Obce jak dla wiekszosci litewskich czytelnikow a, tym bardziej – polskich …
    I to wielka strata dla skarbnicy ogolnoeuropejskiej kultury.
    W Wilnie powinien byc polski IH!

  2. pani mówi:

    orycinalnych – oryginalnych

  3. Maur mówi:

    Artykuł bardzo interesujący. Czytając o funkcjonowaniu miasta Wilna w czasach średniowiecza doskonale mgę sobie wyobrazić funkcjonowanie Stargardu, jak i wielu innych założonych na prawie magdeburskim w tych czasach.
    Ciekawy zestaw nazwisk włodarzy. Czemuś kojarzący się podobnie…

  4. pani mówi:

    Klucz do tajemnicy europejskiej tozsamosci lezy w sredniowiecznym miescie na prawie magdeburskim. Kupcy i rzemieslnicy byli tworcami miejskiego obywatelstwa, opartego na tym prawie. A miasta nie zostaly ujednolicone. Historia miast [WKL,…] wciaz nie jest znana wystarczajaco dobrze]. Wilno nalezy do skarbnicy Swiatowego Dziedctwa a wciaz nie wiele wie sie o jego tworcach. Nikt nie chce pokazac tu swiatu jak z Krzywego Grodu (przed prawem magdeburskim) stworzono miasto godne bycia na liscie swiatowego dziedzictwa JUnesco, scislej – ICOMOS. Dla czego? Moze dla tego ze wsrod jego tworcow zbyt malo nazwisk stevskich? A wiekszosc posiadaczy niemieckich – mowila po polsku a nie po litewsku?
    ps W opracowaniach litewskich zgodnie z zasadami [czego nie mowie] wszyscy europejczycy maja zlituanizowane {nie z wlasnej woli nazwiska]. Tym sposobem tuszuje sie wiele osob i rzeczy do rozpoznania…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.