10
Nazwiska — nie, nazwy firm — jak najbardziej

image-48488
Europejska Fundacja Praw Człowieka złożyła 5 wniosków do Państwowej Inspekcji Językowej z prośbą o wyjaśnienie, dlaczego nazwy firm (zarówno litewskich, jak i nielitewskich), tablice rejestracyjne samochodów, napisy turystyczne oraz banderole na towarach akcyzowych (jak papierosy i alkohol) mogą zawierać litery, których nie ma w alfabecie litewskim.

Motywując koniecznością ochrony języka państwowego, Fundacja prosiła też zmienić zaistniałą sytuację. Akcja ta miała na celu sprawdzenie, czy Państwowa Inspekcja Językowa ośmieli się przyznać, iż używanie nielitewskich liter nie czyni zagrożenia dla języka państwowego. Należy przypomnieć, że Sąd Konstytucyjny Republiki Litewskiej (SKRP) w orzeczeniu z dnia 21 października 1999 r. zauważył, że „gdyby normy prawa ustanawiały, że imiona i nazwiska tych obywateli byłyby w paszporcie obywatela Republiki Litewskiej zapisywane za pomocą czcionki innej niż litewska, oznaczałoby to nie tylko negację konstytucyjnej zasady języka państwowego, ale i naruszenie działalności urzędów państwowych i samorządowych, innych przedsiębiorstw, urzędów i organizacji”.

Tym samym używanie liter nielitewskich, np. nazwa firmy, na tablicy rejestracyjnej lub na banderoli, też powinna „negować konstytucyjną zasadę języka państwowego oraz naruszać działalność urzędów państwowych i samorządowych, innych przedsiębiorstw, urzędów i organizacji”. Szczególnie że urzędnicy częściej mają do czynienia z firmami niż obywatelami i niejeden sędzia Sądu Konstytucyjnego Republiki Litewskiej posiada konto w banku, który ma w sobie literę „w”.
Warto zaznaczyć, iż używanie nieistniejących w języku litewskim liter, zostało umożliwione rozporządzeniem samej Inspekcji Językowej. Ustawa o Języku Państwowym lakonicznie nakazała jej uregulować zakres używania liter. W związku z tym, Fundacja zarzuciła, iż poprzez wyrażenie zgody na używanie liter nielitewskich, Inspekcja przekroczyła granice swojej kompetencji.

W odpowiedzi na pismo w sprawie banderoli na towarach akcyzowych Inspekcja napisała, że sama Służba Technologicznej Ochrony Dokumentów Państwowych potwierdza, iż będące w obiegu serie formularzy dokumentów bezpiecznych są oznaczane literami alfabetu litewskiego, a „Fundacja nie podała żadnego przykładu, przedstawiającego naruszenie tej normy”. Warto jednak zauważyć, że przykłady są, Inspekcja po prostu odpowiednio nie zbadała istniejącej sytuacji (zdjęcie banderoli z „w” — poniżej). W odpowiedzi na pismo w sprawie nazw firm nielitewskich, Inspekcja zacytowała normę, na podstawie której nazwy oryginalne osób prawnych na język litewski nie są tłumaczone. Jednakże nasza uwaga, że norma ta, pozwalająca nie tłumaczyć nazw, automatycznie nie oznacza, iż te nazwy mogą zawierać nieistniejące w alfabecie litewskim litery, została zignorowana.

Odpowiadając natomiast na pismo Fundacji w sprawie numerów rejestracyjnych samochodów, Inspekcja zaznaczyła, iż kombinacje cyfr i liter na tablicach rejestracyjnych samochodów nie są słowami, dlatego nie należą do sfery ochrony języka państwowego, z czego wynika, iż wymienione numery rejestracyjne mogą zawierać byle jakie znaki z alfabetu łacińskiego lub tzw. angielskiej kursywy (czcionki maszynopisu).

Taka interpretacja prawa przez Państwową Inspekcję Językową zdaniem Europejskiej  Fundacji Praw Człowieka jest błędna i dlatego zamierzamy zaskarżyć to do sądu.
Zwracamy się z prośbą o przesyłanie zdjęć banderoli na papierosach, alkoholu, tablic rejestracyjnych, nazw firm, w których używa się liter nielitewskich. Za pomoc z góry dziękujemy. O dalszych wydarzeniach poinformujemy.

Inf. EFHR

10 odpowiedzi to Nazwiska — nie, nazwy firm — jak najbardziej

  1. JPoszepszyński mówi:

    Pora pokazać bezsens litewskiej ustawy językowej.Dlaczego napis ” shower gel” jest legalny, a napis” polska kiełbasa” nie. Tabliczki p. Cytackiej,i wątpliwości EFHR, pokażą jak działa prawo na Litwie.
    „Wóz Drzymały jest możliwy tylko w państwie prawa.”

  2. Albert mówi:

    Ten cytat orzeczenia Sądu Konstytucyjnego brzmi jak anekdota.

  3. miejscowy mówi:

    A to ciekawe, to moje nielitewskie nazwisko należy do strefy ochrony języka państwowego?

  4. Tomek mówi:

    Gratuluej EFHR, ale sciema. Cytuje:
    „W odpowiedzi na pismo w sprawie banderoli na towarach akcyzowych Inspekcja napisała, że sama Służba Technologicznej Ochrony Dokumentów Państwowych potwierdza, iż będące w obiegu serie formularzy dokumentów bezpiecznych są oznaczane literami alfabetu litewskiego, a „Fundacja nie podała żadnego przykładu, przedstawiającego naruszenie tej normy”.” Maja czelnosc klamac w pismach oficjanych:-) sa niezli, a to zdjecie to „fotomorgana”:-)

  5. Polak ze Śląska mówi:

    A mnie to nie dziwi.Wiecie jaki jest stosunek Litwinów do Polaków.I to oczywiste,że w celu ich zgnojenia wymysla się jakieś absurdalne przepisy lub się je w podobny sposób interpretuje.

    Przecież to dokładnie o to chodzi,żeby nie można było napisać „polska kiełbasa”,ale można było napisać „english pudding” czy jakąkolwiek inną nazwę WE WSZYTSKICH JĘZYKACH ŚWIATA.

    I takie wytykanie nie ma sensu.

    Co to da,że nawet udowodnicie,że jest W na banderolach,numerach rejestracyjnych itp???

    To nie ma żadnego znaczenia bo się z niczym nie będzie wiązało.

    Dobra-udowodnicie ,że przepisy sa bez sensu.I co? Litwini sami o tym nie wiedzą?

    No dobra-udowodnicie,że przepisy zostały powołane specjalnie po to żeby przyp….Polakom i tylko i wyłącznie do tego celu.

    I co?Litwini o tym nie wiedzą??
    Zaczną się bić w piersi i żałować za grzechy???

    Rozumiem,że przynajmniej robicie coś-choć to i bez sensu,bo w niczym to nie pomoże.

    Wytykanie błędów niewiele pomoże,bo to Litwini rządzą w tamtym kraju.O tym wszystkim oni dobrze wiedzą,i wiedzą też,że im g… możecie zrobić.

    Co-przerażą się i zezwolą na polskie tablice? Przecież oni mają w nosie nawet Brukselę i widać po nich że nie boją się nawet ewentualnych kar,ani….co moim zdaniem jest bardziej prawdopodobne-nie boją się,że Bruksela je na nich nałoży.

    I nie bezpodstawnie,bo jakoś nie słyszę,by PE czy jakaś komisja zagroziła im karami jesli nie zmienią tych przepisów.

    A wy myślicie,że narobią w gacie jak im pokażecie W na banderoli??

    Skoro nawet silny(UE)do nich nie podskakuje to słabeusza (EFHR) mają się wystraszyć??

  6. Jacek mówi:

    Do Polak ze Śląska: zebys Ty mial tyle inwencji jak pomoc, a nie krytykowac, krytykowac. Specjalista od krytyki sie znalazl. Dobrze, ze sie nie znamy, bo tacy pesymiscie odtracaja, wspolczuje tylko tym, ktorzy z Toba przebywaja, bo tak negatywna energia moze tylko przytlaczac:-(

  7. Polak ze Śląska mówi:

    Do 6
    Pan się nie podnieca,bo jakaś żyłka jeszcze pęknie.

    „Dobrze, ze sie nie znamy”

    Tu się zgadzam w całej rozciągłości,tylko nie rozumiem po co te Twoje żale.

    Czy kogoś interesuje kogo ty znasz,znałeś albo masz zamiar poznać?

    Tyle cię mogę zapewnić,że nikogo tutaj aspekt twoich znajomości (i moich też) nie interesuje.

    „bo tacy pesymiscie odtracaja”

    No,proszę-domorosły psycholog bawi się w psychoanalizę-mam kupic kozetkę,żeby na niej wylewać swoje żale tak jak ty nie przymierzając,żebyś mógł przeanalizować moje dzieciństwo i sprawdzić czy mnie aby matka w tymże dzieciństwie kochała???

    To,może zacznij od studiów na tym kierunku-w ramach zajęć poćwiczysz na kolegach.

    „wspolczuje tylko tym, ktorzy z Toba przebywaja”

    Acha-pan domorosły psycholog teraz bawi się w psychoanalizę moich znajomych których,po pierwsze nie zna,po drugie g…o o nich wie,co nie przeszkadza mu dokonywać ich analizy.

    Otóż informuję cię,choć to bez sensu i niepotrzebnie,że:

    1-znajomych mam
    2-normalnych-jak każdy
    3-nie zmuszam nikogo w żaden sposób do znajomości ze sobą,nie jest to obowiązek
    4-choć oczywiście z zasadą wzajemności(czyli jak ktoś mnie znać nie chce to ma prawo i nie mam nic przeciwko temu,może mi ręki nawet nie podawać i udawać,że mnie nie widzi,ale jak ja zobaczę go na ulicy to nie będę się też rzucał takiemu na szyję i też będę traktował jak powietrze w każdych okolicznościach).

    Ja mam nawet schemat prostrzy,powiem ci choć to nie twój interes,ale żebyś miał co analizować.Otóż ja w kontaktach z ludźmi mam trzy schematy działania.Nawet ci je opiszę:

    Klasyfikacja wygląda tak:

    Wariant 1 pozytywny- ci których lubię

    a)zrobię co tylko się da żeby im pomóc w razie jakby co

    Wariant 2 neutralny-ci do których nic nie mam,ani ich lubię, ani nienawidzę.To etap startowy-każdy na dzień dobry dostaje ten wariant.Od niego i jego działań zależy jaki będzie efekt końcowy,

    b)takim ludziom pomagam jeśli to konieczne i jeśli zdołam,ale na pewno nie za wszelką cenę i do przesady nie będę się poświęcał.Obowiązują ogólne zasady współżycia społecznego i życzliwość,ale jednak to obcy ludzie.

    Wariant 3 negatywny-ci których nie lubię ,nie cierpię lub nienawidzę.
    (co prawda trzeba solidnie przegiąć pałę żeby się tu znaleźć,ale jak się raz znajdziesz to masz przej….e.).Trzeba mi naprawdę dużą krzywdę wyrządzić
    Takich osób na liście jest w tej chwili bodajże cztery

    c)takim nie pomagam nigdy i w żadnych okolicznościach przyrody,bez względu na ramy czasowe.Jeśli wyrządzisz mi NAPRAWDĘ dużą krzywdę,to jeśli od czasu tej krzywdy minie choćby i kilkadziesiąt lat,to nie licz na to,że wezwę karetkę jak będziesz na ulicy leżał.Nie dobiję cię oczywiście,ale nie ruszę palcem i ratować nie będę.

    Zmiana statusów jest oczywiście możliwa we wszystkich kierunkach.Można z neutralnego wejść na pozytywny,a można i z pozytywnego stoczyć się do negatywnego(był tylko jeden przypadek do tej pory).

    Oczywiście większość ludzi ma status pośredni ponieważ 30-kilka milionów Polaków nie jest moimi znajomymi.Taki status ma każdy którego znam w miarę znośnie czy choćby z widzenia,ale nie na tyle dobrze,żeby miec podstawę do jego zmiany czyli np. sprzedawca w sklepie u którego kupuję chleb-znam gościa kilka lat,ale ponieważ ograniczamy się tylko do typowych i zwyczajowych rozmów jak to sprzedawca z klientem więc nie mam podstaw do jego oceny.

    Tak to działa.I wiesz co.To jest schemat PROSTY,ŁATWY,SKUTECZNY i nie zawiodłem sie na tym nigdy.
    A w wariancie pozytywnym też jest troche ludzi.Oczywiście mniej niż w neutralnym czy negatywnym,ale to akurat norma.

    Bo ty na pewno też masz więcej dobrych znajomych niż wrogów,ale mniej niż wszyscy których choćby w luźny sposób znasz.

    Teraz masz komplet,możesz się bawić w analizę,napisz na ten temat pracę magisterską.

    Odnośnie ciebie-to informuję,że masz wariant drugi. 🙂

    Czyli neutralny.Zaczepiłeś mnie,więc z obcego stałeś się w pewnym sensie znajomym(tyle,że nie dobrym tylko po prostu sporadycznym kontaktem w prowadzonej dyskusji w internecie).

  8. Polak ze Śląska mówi:

    Ale niech się pan panie Jacku specjalnie tym nie przejmuje-może pan spokojnie w nocy spać.
    🙂 🙂 🙂

    Neutralnego dostaje się z automatu,gdy w jakiś sposób zapoczątkuje się jakikolowiek kontakt,nawet jeśli tylko spyta się o godzinę 🙂 🙂

    Nie ma to oczywiście żadnego znaczenia w tej sytuacji,bo poza ta wymianą zdań się nie znamy,nie poznamy i poznać oboje nie chcemy,więc mówię to tylko tak „pro forma”.

    Zaś resztę przepraszam,że musieliście to czytać,ale jak już ktoś ma sie bawić w interpretację osobowości to żeby głupot nie gadał musiałem poszerzyć jego wiedzę na zadany temat.

    Admin może skasować jakby co bo to offtop.

  9. wilno mówi:

    do pol polaka ze śląska. Sądząc z dwóch ostatnich waszych odpowiedzi (7;8) śmię twierdzić, że was dręczą bezsenne noce oraz po długich wypowiedziach jak „dokładach Lenina” ;D warto zacząć uczęszczać do psychologa czy psyhiatry (nie bardzo odróżniam ich), pomoże wam 😉

  10. Polak ze Śląska mówi:

    I co -żal ci tyłek ściska? Ulżyło?
    Po co z łaski swojej produkujesz posty takie jak 9.Ja przynajmniej komus odpowiadałem ,a ty to chyba dlatego,że ci żal tyłek ściska.

    Chociaż z drugiej strony-PISZ!!
    Póki jeszcze umiesz po polsku choćby dzień dobry powiedzieć.
    W pracy po litewsku,w domu po rusku,a w aucie russkoje radio.
    To będzie mój mały wkład w rozwój polskości w Wilnie bo wszak piszesz,że stamtąd jesteś.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.