0
Państwo finansuje studia na zasadzie „widzimisię”?

 W tym roku państwo sfinansuje ponad 17 tys. miejsc na uczelniach wyższych oraz w kolegiach  Fot. Marian Paluszkiewicz


W tym roku państwo sfinansuje ponad 17 tys. miejsc na uczelniach wyższych oraz w kolegiach Fot. Marian Paluszkiewicz

Dziś, do końca dnia trwa jeszcze drugi etap zapisów na wyższe studia finansowane z budżetu państwa oraz miejsca stypendialne na uczelniach wyższych i w kolegiach.

Po pierwszym etapie zapisów takich miejsc pozostało 748 z ponad 17 tys. miejsc w tym roku finansowanych przez państwo. Przedstawiciele szkół wyższych nie mają wątpliwości, że wszystkie miejsca zostaną zajęte (jeśli nie na drugim, to na pewno na trzecim etapie rekrutacji), bo jak mówią, zawsze to lepiej, gdy za studia płaci państwo, a nie z  własnej kieszeni.
Uważają jednak, że ten system należałoby naprawić, przerzucając pozostające wolne miejsca z kierunków mniej popularnych, na „rozchwytywane”, na których już po pierwszym etapie rekrutacji nie pozostało wolnych miejsc finansowanych z budżetu państwa.

— Taką sytuację mamy już od  kilku lat i zawsze zwracamy na to uwagę, że podział tych miejsc jest nielogiczny. Lecz zawsze słyszymy tę samą odpowiedź, że jest to zamówienie państwowe na studia wyższe i inaczej być nie może — mówi nam prezes Zrzeszenia Litewskich Uczelni Wyższych (ZLUW), Pranas Žiliukas, prorektor Uniwersytetu Technologicznego w Kownie. Jego zdaniem, uczelnie od lat zabiegają o zmianę systemu rekrutacji, żeby było można miejsca finansowane przez państwo przesunąć z kierunków mniej popularnych na te, na których wolnych miejsc nie pozostaje już po pierwszym etapie.

— Tym bardziej, że w przypadku, jeśli po trzecim etapie rekrutacji pozostają wolne miejsce na niepopularnych kierunkach, to pozostają też niewykorzystane środki, które są zwracane do skarbu państwa — zauważa Pranas Žiliukas. Według niego, w ubiegłym roku była właśnie taka sytuacja, aczkolwiek tegoroczne tempo rekrutacji wskazuje, że po zakończeniu rekrutacji raczej nie pozostanie wolnych miejsc.

— Najwyżej jakaś liczba miejsc pozostanie nieobsadzonych w niektórych kolegiach — przypuszcza prezes ZLUW.
Zdaniem przedstawicieli środowisk akademickich, odgórne ustalanie, ile miejsc i na jakich kierunkach będzie finansowanych z budżetu państwa, miałoby sens, jeśli byłaby przygotowana mapa zawodowych kwalifikacji.

Tymczasem sporządzenie takiej mapy Ministerstwo Oświaty i Nauki ma dopiero w planach. Zakładają one, że do 2013 roku ma powstać system monitoringu i analizy, który będzie opierał się na bazach danych trzech rejestrów — Rejestru Dyplomów i Świadectw, informacyjnego systemu zakładów ubezpieczeń socjalnych SoDry oraz Rejestru Mieszkańców. Analiza danych z trzech źródeł pozwoli na wstępie sporządzić analizę zatrudnienia abiturientów począwszy od 2008 roku. W pełni system zacznie działać (przynajmniej takie są plany resortu oświaty) dopiero od kwietnia 2014 roku. Jego szczegółowe analizy będą dostępne poszczególnym urzędom państwowym oraz instytucjom eksperckim, zaś wgląd do uogólnionej informacji będą mieli wstępujący na uczelnie wyższe, pracodawcy, placówki oświatowe oraz inne zainteresowane podmioty.

— Dopiero po sporządzeniu takiej mapy kwalifikacji obecny system podziału miejsc puli finansowanych przez państwo miałby sens — zaznacza Pranas Žiliukas.
W tym roku państwo sfinansuje ponad 17 tys. miejsc na uczelniach wyższych oraz w kolegiach.
Najwięcej takich miejsc zaproponowano na Uniwersytecie Wileńskim (2 829) oraz Uniwersytecie Technicznym im. Giedymina (1 429) i Uniwersytecie Technologicznym w Kownie (1 316).

Tymczasem najwięcej miejsc niefinansowanych z budżetu państwa wstępującym zaproponował Uniwersytet im. M. Romera w Wilnie (1 892) Uniwersytet Wileński (1 796) oraz Uniwersytet Witolda Wielkiego w Kownie (1 149).
Podczas drugiego etapu rekrutacji abiturienci mogli ubiegać się o 218 wolnych miejsc finansowanych przez państwo na uczelniach wyższych oraz 530 miejsc w kolegiach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.