85
Czarna Madonna błogosławi wilnian

Wprowadzenie obrazu do kościoła Fot. Teresa Worobiej
image-48997

Wprowadzenie obrazu do kościoła Fot. Teresa Worobiej

Jak już informowaliśmy, w tych dniach kopia obrazu Matki Bożej z Jasnej Góry odwiedziła Wilno. Swoją wędrówkę po stolicy rozpoczęła od Ostrej Bramy.

Długo przed wyznaczoną godziną zaczęli się zbierać wierni w kościele pw. św. Teresy. Chwila nader wzniosła. Przed kościołem na powitanie Pani z Jasnej Góry czekał już ks. prałat Jan Kasiukiewicz, służba kościelna, wierni z kwiatami. I wreszcie ukazał się specjalnie zabezpieczony samochód z Obrazem otulonym kwiatami. Zabiły głośno dzwony. Ksiądz Matkę Nieba i Ziemi spotkał z kapłańskim błogosławieństwem, wierni deszczem płatków różanych.

Madonnę spotykali wierni ze wszystkich wileńskich parafii, pielgrzymi z Polski, siostry zakonne.
— Przyjechałam wraz z córką Justyną do Wilna do sióstr Zgromadzenia Jezusa Miłosiernego i mam szczęście powitać tu obie Matki, Tę z Częstochowy i Tę z Wilna — powiedziała „Kurierowi” pani Ewa ze Szwajcarii.
Obraz wnoszą do kościoła przy gromkim śpiewie chóru parafialnego: „Ora pronobis” („Módl się za nami”). Alleluja. Ustawiają na jednym z ołtarzy i otulają przepiękną wiązanką białych kwiatów.

Matkę Bożą oraz wiernych serdecznie wita ksiądz proboszcz, krótko przypominając, że obraz objechał już Rosję, Moskwę, Kazachstan, Władywostok,  Syberię, Ukraini, Białoruś i Łotwę.
— Mamy zaszczyt uczestniczyć w akcji o kulturę życia, budowanie cywilizacji życia. Żyjemy bowiem w czasach, które niosą ludziom śmierć. Codziennie na świecie umiera w sposób nienaturalny 50 tysięcy ludzkich istnień. Ludzkie życie stało się już technologią, a ludzkie plemniki są przechowywane w roztworze azotu. Swoją modlitwą i uczynkami powinniśmy wreszcie powiedzieć temu „nie” — powiedział na wstępie ks. proboszcz Jan Kasiukiewicz.
Pełen kościół wiernych jednym głosem wołał:
„Najświętsza Matko, obiecujemy Ci, że ze wszystkich sił będziemy bronić ludzkiego życia. Stań na czele ruchu obrony życia i prowadź nas. Maryjo, Matko obojga narodów, nie opuszczaj nas, wspieraj nas” — błagali w obu językach zgromadzeni ludzie.

Podczas adoracji Obrazu lud wierny modlił się w różnych językach. Odmawiano różaniec po polsku, litewsku i po rosyjsku. W obu językach rozbrzmiewały najpiękniejsze pieśni maryjne, ale najpiękniejszy chyba był ten werset:
„Madonno, Czarna Madonno
Jak dobrze Twym dzieckiem być!
O pozwól, Czarna Madonno,
W ramiona Twoje się skryć.”

„Witaj, Królowo, Matko z Jasnej Góry, spójrz na nas z góry Miłosierna Pani z Ostrej Bramy” — błagał zebrany lud. Najbardziej wzruszającym momentem adoracji był moment długiej ciszy, gdy kapłan zachęcił wiernych do cichej, osobistej rozmowy z Obiema Matkami: Częstochowską i Ostrobramską. Cisza, jak makiem zasiał, tu i ówdzie przerywana cichym łkaniem. Łzy płynęły jak groch zarówno po twarzach kobiet, jak też solidnych mężczyzn. Widać było jak wiele niezaleczonych ran mamy.
— Tak czasem sobie myślę, jak wiele próśb, błagań, a może nawet pretensji zwala się na ręce i Serce naszej Matki. Jak Ona biedna sobie z tym wszystkim daje radę — mówi wilnianka Ziuta.

Ale oto rozpoczęła się Msza św., którą wraz z księżmi celebrował ks. biskup Arūnas Poniškaitis. Ekscelencja raz jeszcze przypomniał, w jak niebezpiecznych, a nawet strasznych czasach żyjemy, kiedy to bezbronne dzieci są zabijane w najbezpieczniejszym miejscu schronienia, bo w łonie matki. W czasach, w których toleruje się eutanazję, gdy zanika pojęcie rodziny.

I tu kaznodzieja zwrócił uwagę wiernych na cud w Kanie Galilejskiej mówiąc, że jeśli z powodu takiego drobiazgu jak brak wina Matka Boża wstawiła się z prośbą do swego Syna, to jakże mogłaby nie zauważyć naszych bied, cierpień i nie wstawić się za nami do Niego. Potrzeba tylko jednego: „Zróbcie wszystko, cokolwiek On wam powie”.
— Dziś te obie Matki wiele mi powiedziały, ale trochę jestem rozczarowana, bo  za mało nas tu przyszło zarówno Litwinów, jak i Polaków. Zabrakło młodzieży — zwierza się ze swoich wrażeń wilnianka Audronė.
Tego samego zdania była też wilnianka Stasia, której adaniem musiało nas być więcej.

Pomimo wszystko kościół jednak był pełen rozmodlonych wiernych, przepiękne śpiewy pieśni maryjnych w obu językach, adoracja obu Matek: Tej z Częstochowy tak bardzo czczonej na Litwie i Tej Ostrobramskiej tak bardzo czczonej w Polsce. Było dużo wzruszeń, cichych łez i wielkiego skupienia. Po zakończonej uroczystości ludzie się tłumnie skupiali przy Czarnej Madonnie i niechętnie się rozchodzili. Znajomi i nieznajomi rozstawali się słowami: „Z Panem Bogiem”, dorośli dzieciom i młodzieży na czole kreślili znak Krzyża św. Ludzie wracali grupkami, ale w ciszy i głębokiej zadumie. Widocznie sporo mieli do przemyślenia.

Obecnie Czarną Madonnę przejęli bracia prawosławni i będzie Ona wędrować po wielu cerkwiach.
— Dzięki Ci, Matuchno Częstochowska, dzięki Ci, Matuchno Ostrobramska, dzięki Ci, Matko Boga i ludzi — takimi słowy niektórzy żegnali się wychodząc z kościoła i kaplicy.

85 odpowiedzi to Czarna Madonna błogosławi wilnian

  1. Jagoda mówi:

    Prześliczna uroczystość i jakże głęboki sens naszego życia jest zawarty w tym oto artykule. P.s. Proszę o poprawienie literówek: Ukraini oraz Stasia, której adaniem.
    Dziękuję!

  2. Józef mówi:

    „Przed kościołem na powitanie Pani z Jasnej Góry czekał już ks. prałat Jan Kasiukiewicz, służba kościelna, wierni z kwiatami.”

    Dodaję po obejrzeniu zamieszczonej fotografii że tuż za ks. prałatem Janem Kasiukiewiczem podąża (bez komży) proboszcz Meszagolski ks. Józef Aszkiłowicz! -następca sp. Józefa Obrembskiego, który zapewne cieszy się w niebie i z Domu Ojca błogosławi tej peregrynacji MATKI ŻYCIA po Litwie!!!

  3. pani mówi:

    „…Tej z Częstochowy tak bardzo czczonej na Litwie …”
    Niestety…Pod czas objazdu orszaku z obrazem wokol Wilna na widok pojazdu zaledwie osoba przezegnala sie.
    A 9 d. sierpnia w internecie ukazala sie dezinformacja ze obraz wrocil juz do Polski.!!!
    Dziwne ze peregrynacja obrazu z Czestochowy, translacja swietosci w Wilnie jest slabo oswiecana i komentowana.
    Dzis wieczor po raz drugi czestochowski i wilenski swiete obrazy ukazaly sie w zasiegu wzroku.
    Sluzbowo obecni przy tym policjanci i duchowni miewali dreszcze.
    To Wielkie wydarzenie mistyczne w tak mocno sakralizowanym miescie!
    Powinno bylo miec szerrzej zakrojona oprawe informacyjna.

  4. Astoria mówi:

    W drugim przykazaniu Dekalogu Bóg nakazuje (Księga Wyjścia 20, 2–17):

    Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył.

    Podobnie w Księdze Powtórzonego Prawa 5, 6–21:

    Nie uczynisz sobie rzeźby ani podobizny wszystkich rzeczy, które są na niebie w górze i które na ziemi nisko, i które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i służył.

    Kościół katolicki w tzw. wersji katechetetycznej – przeznaczonej dla dzieci i analfabetów – wyeliminował drugie przykazanie Boże. Przez co w folklorze katolickim dopuszczalny jest kult obrazów jako takich, ich przyozdabianie (często imponująco przesadne), a nawet swoista konkurencja między świętymi wizerunkami.

    – Nasza Matka Boska jest ładniejsza od waszej Matki Boskiej – może powiedzieć wyznawca kultu MB Częstochowskiej wyznawcy kultu MB Ostrobramskiej. – Ale nasza MB ma najpiękniejszy płaszcz ze wszystkich MB, cały ze złota…he, he, he – może usłyszeć Polak w ripoście Litwina. – E tam – wtrąci się Francuz – nasza MB z Lourdes jest najlepsza, bo cały czas uzdrawia.

    Mamy więc tu do czynienia nie tylko z rozmnożeniem świętych wizerunków, ale w istocie z rozmnożeniem bytu jednej Matki Boskiej na wiele Matek Boskich, z których każda ma swoistą moc lub piękno. Angielski franciszkanin Ockham postulował niemnożenie bytów ponad potrzebę (brzytwa Ockhama). W religii monoteistycznej wydaje się to być postulatem oczywistym.

  5. Wereszko mówi:

    „Dziś te obie Matki wiele mi powiedziały…”
    „mam szczęście powitać tu obie Matki”

    A więc były (conajmniej)DWIE Matki Jezusa?

  6. Astoria mówi:

    @ Wereszko:

    Nawet judaizm – na który masowo „przerzucili” się Słowianie około 1000 lat temu z powodów, jak się wydaje, politycznych i państwowotwórczych, tak zachodni, wschodni, jak i południowi, z wyjątkiem Bośniaków, którzy porzucili najpierw własnych bogów słowiańskich, potem rzymskich bogów żydowskich, dla tureckiego Allaha – nie był nigdy religią monoteistyczną. W rzeczywistości na kuli ziemskiej nigdy nie powstała religia stricte monoteistyczna. Panteon judajskich bogów był obszerny i, choć skromniejszy, porównywalny z panteonem bogów egipskich, greckich i rzymskich. Prócz głównego Boga Jahwe był w judaizmie boski Mesjasz – Syn Boży i zarazem Bóg samodzielny, który miał nadejść i zbawić ludzkość z jego własnej boskiej inicjatywy. W judaizmie były też nieprzeliczone zastępy aniołów – bytów boskich o wolnej woli i mocy równej Jahwe. Niektóre anioły kibicowały Jahwe, a inne nie. Tzw. upadłe anioły, czyli diabły, miały boską moc i przez to ani Jahwe ani Mesjasz nie mogli pokonać Szatana i jego zastępów, tocząc z nimi nieprzerwaną walkę od początku do końca świata.

    Słowiańscy bogowie plemienni mieli świetne wyniki w walkach z bogami innych plemion, takimi jak bogowie plemion celtyckich, germańskich i bałtyckich. Dzięki nim Słowianom udało się przejąć ogromne obszary Europy środkowej, południowej i wschodniej, począwszy od V w. ery Chrystusa. Z powodów wciąż zadowalająco niewyjaśnionych politycy słowiańscy postanowili około 1000 lat temu porzucić bogów słowiańskich i zastąpić ich panteonem bogów żydowskich, który sponsorował i zachodni Rzym, i wschodni Konstantynopol.

    Cechami charakterystycznymi dla Słowian przedchrześcijańskich były: wolność każdego indywidualnego człowieka, demokracja plemienna i nieufność dla władzy polityków. Nic dziwnego, że dyktatorska decyzja Mieszka I zastąpienia bogów słowiańskich bogami żydowskimi nie była popularna wśród przyszłych Polaków. W istocie rzymsko-judajskie obrzędy przyjmowały się z trudem na ziemiach polskich, a niektóre religijne obrzędy słowiańskie przetrwały przez tysiąc lat aż do dziś.

    Teologicznie jest jak najbardziej zasadne zapytać, dlaczego plemiona słowiańskie powinny czćić bogów plemienia Żydów, zamiast własnych. Dziś to pytanie jest abstrakcyjne, gdyż po 1000 latach rzymsko-żydowskiej pacyfikacji teologicznej, trudno nawet odtworzyć panteon bogów słowiańskich, a co dopiero kult religijny z nimi związany. Pozostaje nam lany poniedziałek i noc Kupały, pomieszane z ciągle rosnącym panteonem bogów rzymsko-żydowskich.

  7. schlange mówi:

    pani:
    w którymś to miejscu, napisałem do Ciebie, że jest pewien wiersz Słowackiego, lecz wstydzę się go w tym miejscu zamieścić. Uczynię to, biorąc pod uwagę komentarze Astorii i Wereszki.
    ,,Szli krzycząc: Polska, Polska,
    aż jednego razu chcąc krzyczeć,
    zapomnieli na ustach wyrazu,
    lecz sądząc, że Bóg i tak do synów się przyzna,
    szli dalej i wołali: Ojczyzna, Ojczyzna –
    Wtem Bóg im się ukazał z ognistego krzaka,
    zatrzymał te krzyczące i zapytał: Jaka?”

    Kim Wy Panowie jesteście? z której strony granicy?

  8. Astoria mówi:

    @ schlange:

    W wierszu Słowackiego Bóg jest Mojżeszowy. Nie rozumiem, dlaczego krzak Mojżeszowy zmieniłeś na ognisty. Tu poprawna wersja wiersza:

    http://kasztelania.salon24.pl/429600,szli-krzyczac-polska-polska

    –>Kim Wy Panowie jesteście?

    Ja jestem obywatelem Rzeczypospolitej, państwa świeckiego, którego wolni obywatele mogą się modlić do jakichkolwiek bogów im się podoba albo nie modlić się do żadnych. Należę do tych obywateli, którzy nie modlą się do bogów i bogiń żydowskich. Czy to takie dziwne?

    PS. Wiersz Słowackiego powinieneś zadedykować Kmicicowi, bo to o nim jest wiersz.

  9. pani mówi:

    Wobec wiary i religii obecnie spory zasadnicze sa bardzo trudne. Rzetelne polemiki sa potrzebne lecz prawie niemozliwe. Potrzebowalyby specjlistycznego forum z moderatorami i mozliwosciami roznych odgalenzien.
    Slyszalam w wilenskim kosciele Wszystkich Swietych wspaniale kazanie po polsku ksiedza-intelektualiste Niemca. Tlumaczyl ze jezyk biblii jest z powodow historycznych tylko obrazowym, metaforycznym jezykim. Dzieki Bogu ze to zostalo wygloszone w Kosciele Wszystkich Swietych otwartym na Synagoge [w sensach symbolicznym i materialnie-topograficznym].
    Przyczyna trudnosci polemik religijnoswiatopogladowych, kwestii bazowych odbioru organizacji swiata jest jego niepoznawalnosc. Jedni maja to w nosie [mysla ze wszystko wywasza {opanuja} i im to wystarcza. Inni totalnie sie boja wszystkiego czego nie znaja – potrzebuja, wiec totalnego opiekuna. Wiekszosc, jednak, podchodzi do poznawalnego i niepoznanego zdystansowanie i hierarchicznie.
    Najwazniejsze – jedni w zyciu biologicznym otrzymuja laske mistycznych swiadectw. Inni zyja bez tych lask i poki ich nie maja – nie uwierza.
    do Astorii: wsrod wspolczesnych publicznych osob publicznie pieknie o tym sie wypowiedzialy [mysle miedzy innymi] Jolanta Kwasniewska (chyba w wywiadzie dla LTV o mezu?) i pisarz Zingeris, {brat posla do seimu RL.
    Debaty teologiczne byly na porzadku dziennym w sredniowiecznych eurouniwesytetach. Dzis CERN szuka boskiej czasteczki. Jesli bedziesz w Wilnie, daj znac – wskaze ci pare miejsc w ktorych bedziesz mial mozliwosc otrzymania lask bez wiekszych wstrzasow.

  10. schlange mówi:

    Astoria kom. 9
    Zależy do jakich źródeł sięgasz, w moich jest krzak ognisty, według
    Twojego źródła jest krzak Mojżeszowy, co prócz odmiennych słów odnosi się do jednego znaku.

    Widzisz, do tego właśnie zmierzam, moja wola, wierzę w Boga Trój Jedynego, lecz to Ty w licznych komentarzach sprzeciwiasz się demokracji i wolności wyznań. Dobrze, że odpowiadasz na drobną zaczepkę, zaczepkę zresztą w Twoim stylu – ,,uderz w stół, a nożyce same się odezwą” Dziękuję, że na koniec opowiedziałeś się za wolnością wyznań.

  11. schlange mówi:

    pani
    właściwie, jak piszesz – spory odnośnie wiary i religii może i są bardzo trudne. Zależy na jakiej płaszczyźnie uczestniczą rozmówcy. Ojciec Święty JP II podczas licznych spotkań w czasie swojego pontyfikatu dążył drogami do rozwiązywania różnic między poglądami. Zwłaszcza uczynił to wyraźnie w Asyżu, dwa spotkania w Asyżu wszystkich religii świata, stały się spoiwem dialogu prowadzonego przez JP II z przedstawicielami innych wiar.

  12. pani mówi:

    >12.schlange, Sierpień 12, 2012 at 23:51
    Dzieki Ci za przywolanie tych wydarzen i imienia JPII.
    Trafnie same fakty programujace rozwoj przywolales.
    Perygynacje obrazu, ikony Pani Jasnogorskiej sa rozwojem tych inspiracji Wielkiego Polaka XX w.
    Nalezy ubolewac ze wilenscy katolicy przez niejasne osobowe okolicznosci zostali niejako okradzeni pozbawieni szerszego uczestnictwa w tym misterium. ?!??
    Prym wiedli tu prawoslawni – wszystkie wilenskie cerkwi celebrowaly szeroko, z zaproszonymi wysokimi hierarchami z zewnatrz wilenskiej administracyjnej jednostki. Prosz patrzec http://www.odoceanudooceanu.pl dni 10-11 sierpnia A.D. 2012.
    Natomiast, GDZIE inne niz ostrobramski KATOLICKIE osrodki Maryjne miasta stolecznego Wilna ????

  13. Józef mówi:

    >Astoria 9 „W wierszu Słowackiego Bóg jest Mojżeszowy. Nie rozumiem, dlaczego krzak Mojżeszowy zmieniłeś na ognisty. Tu poprawna wersja wiersza: http://kasztelania.salon24.pl/429600,szli-krzyczac-polska-polska

    -Myślę jednakowoż że druga część wiersz należy zadedykować nie Kmicicowi tylko autorowi tej prozy bo to nie o nim mowa: „Należę do tych obywateli, którzy nie modlą się do bogów i bogiń żydowskich. Czy to takie dziwne?

    PS. Wiersz Słowackiego powinieneś zadedykować Kmicicowi, bo to o nim jest wiersz.”

    Rzeczywiście mniej ważne jest tu zjawisko jakiegoś tam „gorejącego krzaka” bo takie zjawisko jest spotykane naturze tamtego historycznego, tylko krzaka gorejącego wtedy i tam z Głosem Boga wobec Mojżesza w Ziemi Świętej, -Ojczyźnie Jezusa! Wiedzieli o tym obywatele Polscy budujący „Jueopolonię” wie też nasz gwiazdor prawiący nam rabiniczne mądrości jak w poście 7 odpowiadając Wareszcze: „Astoria, Sierpień 12, 2012 at 03:11 – @ Wereszko:”

    ” A drugi szedł i wołał w niebo wznosząc dłonie:
    „Panie, daj niech się czuję w ludzi milionie
    Jedno z niemi ukochać, jedno uczuć zdolny,
    Sam choć mały, lecz z prawdy – zaprzeczyć im wolny”.
    Wtem Bóg nad Mojżeszowym pokazał się krzakiem
    I rzekł: „Chcesz Ty, ja widzę, być dawnym Polakiem”.

    Tym, który strzegł macierzy od kresu do kresu,
    Czapką omiótł z szacunku nie na znak moresu
    Szablę dzierżył jak siostrę, nie to jako laskę,
    Gdy we łbie zaszumi. Sam rozdawał łaskę.
    „Czy takim?” spytał Pan Bóg głosem pełnym gniewu
    „Odpowiedz” jak tu stoję względem mego krzewu.

    Nie pomnisz tego wyrazu, próżno wznosisz dłonie
    Kołacząc w bramy inne, kiedy dom twój płonie
    Daj serce, niechże milion do ciebie się przyzna
    To ona! jej szukacie – prawdziwa Ojczyzna
    I ulgę czując odszedł z miłosierdzia znakiem
    Pan Bóg wszechmogący nad Mojżeszowym krzakiem”

    Juliusz Słowacki

  14. schlange mówi:

    Józef kom. 14
    dziękuję za wyjaśnienie dotyczące ognistego krzaka, jak i przytoczony wiersz, oraz oczywiście za pokierowanie rozmowy na mniej emocjonalny negatywnie ton.

  15. pani mówi:

    Wsrod internatow litevskich forow rowniez spotyka sie osoby geklarujace iz nie chca wierzyc w zydowskiego boga, Boga jako Zyda cz Zyda jako Boga. Nie wiem o co chodzi w takich deklaracjach?
    Nie znam doktryn judaizmu by odpowiadac rzeczowo na takie apele. Nie znam bo wciaz zbyt slabo znam dany mi przez 2 pary rodzicow i kaplana katolicizm. Ktory nie tylko z pokora przyjmuje lecz i z fascynacja i inspiracjami.
    Inspiruja mnie (przykladowo) zastepy swietych z calego swiata. Ich historie i Historia. Ewolucja swietosci. Chetnie o tym rozwazalabym z innymi zainteresowanymi.

  16. pani mówi:

    …geklarujace-deklarujace

  17. schlange mówi:

    pani kom.16
    ,,Inspiruja mnie (przykladowo) zastepy swietych z calego swiata. Ich historie i Historia. Ewolucja swietosci. Chetnie o tym rozwazalabym z innymi zainteresowanymi.”

    no to musisz się udać do najbliższej parafii.

    Pomocne są również książki. W Koronie są liczne księgarnie katolickie, w tym m.in. internetowe wysyłkowe. Nie będzie to kryptoreklamą, jeśli podam najbardziej znaną w Koronie księgarnię Fundacji Nasza Przyszłość – wpisz w wyszukiwarkę tę nazwę i odszukaj odpowiednią stronę. Można też szukać przez inne instytucje kościelne w Koronie, też są zasobne w książki. Pozdrawiam Ciebie pani, życząc udanego połowu.

  18. pani mówi:

    Szanowny Schlange! Wlasnie ogromna ilosc swietych na oltarzach wilenskich kosciolow inspiruje mnie do poszukiwania tajemnic ich bytu. Statuly i ich oltarze tu sa tak piekne, tak wyraziste, kruche i, zdaniem niektorych europejczykow, HEROICZNE, iz wrecz domagaja sie od wiernych dialogu.
    A wierni w ogromnej, ogromnej wiekszosci jakby wogole ich nie widzieli.
    Jakis czas zajmowalam sie sztuka sakralna profesjonalnie. Teraz, z dystasu z zalem ztwierdzam iz tego rodzaju profesjonalna dzialalnosc ( etatowi historycy sztuki) wogole nie ma wplywu na mentalnosc nie tylko niewiernych lecz i wiernych.

  19. pani mówi:

    poprawka z poprzredniego: dystasu-dydtansu

    Do Jozefa, Astorii, i schlenge
    z historii intelektualnej religijnosci:
    gotyk/ technologia/ okna<{Bog:
    "…Okna zapewnialy swiatlo, uwazane przez jednych "za warunek postrzegania piekna, ale przez innych za symbol najwyzszego piekna, piekna nadziemskiego" .

  20. pani mówi:

    I dalej:
    Witraze powodowaly, ze wnetrze mienilo sie w sloncu kolorami i przez to wielobarwne szklo gotyk wcielal w budowe swoista filozofie, wedle ktorej swiatlo stanowi
    nieustanne promieniowanie Boga Swiatlosci i jest rozlane w Stworzeniu, w ktorym laczy sie materia i duch.”
    Ta intuicja intelektualna podtwierdza sie w dokonaniach fizyki XX-XXI wieku.
    cdn

  21. pani mówi:

    Powyzsze cytaty z monografii
    o. Jan Golonka OSPPE
    OLTARZ JASNOGORSKIEJ BOGURODZICY

    Pielgrzymom Jasnogorskim Czcicielom Matki Bozej Krolowej Polski
    dedykuje autor

    [Krolowa ta obecnie odwiedza kontynent Euroazjatycki i caly swiat przez swiatlo w http:// http://www.odoceanudooceanu.pl

  22. Józef mówi:

    >pani, Sierpień 15, 2012 at 11:49 –
    „Do Jozefa, Astorii, i schlenge
    z historii intelektualnej religijnosci:”

    -Dziękuję za spojrzenie i opinie oraz wyrażenie niedosytu ze strony poznawczej, -Pani jako historyka sztuki.

    Jest wiele instrumentów poznawczych poprzez intelekt (cały panteon, qvnitesencjonalny), -i jest też poznanie poza zmysłowe, -mistyczne i dlatego warto zajrzeć do dokumentu Kościoła „Fides et ratio” o relacjach pomiędzy wiarą a rozumem, -cytat:”Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie (por. Wj 33, 18; Ps 27 [26], 8-9; 63 [62], 2-3; J 14, 8; 1 J 3, 2).”, -link:(Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie (por. Wj 33, 18; Ps 27 [26], 8-9; 63 [62], 2-3; J 14, 8; 1 J 3, 2).)i link do intelektualnego zastosowania:(http://fides-et-ratio.pl/), -jako też warto przeczytać deklaracje „Dominus Jezus”, -link do tekstu:(http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WR/kongregacje/kdwiary/dominus_iesus.html), -link do opinii:(http://pl.wikipedia.org/wiki/Dominus_Iesus).

    Niech by się doszkolili na tych chociażby dokumentach i nie bredzili z krzywdą dla intelektu o „żydowskich bogach boginiach, ich siostrach i braciach”, -jak bredzą Astoria i Wareszko).

    Louis Pasteur –francuski chemik i prekursor mikrobiologii zasłynął minn. powiedzeniem: „Mało wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem.”

    Przewidział był już niegdysiejszych mędrkujących kpiarzy, -w tym tu obecnych mniej lub bardziej przytomnych blogerów-blagierów typu Astoria czy Wareszko,

  23. schlange mówi:

    pani kom. 22
    tak, Czarna Madonna przemierza świat, tak jak powiedział dziesięciolecia wstecz Ś.p. Ksiądz Kardynał Stefan Wyszyński. Przewidział te wydarzenie. Czy może inaczej, przemodlił i miał wizję.

  24. Wereszko mówi:

    Józef, Sierpień 15, 2012
    „Przewidział był już niegdysiejszych mędrkujących kpiarzy, -w tym tu obecnych mniej lub bardziej przytomnych blogerów-blagierów typu Astoria czy Wareszko…”

    Mnie,Wereszko,z Astorią łączy tyle co wodę z ogniem.

    Astoria pisze:”judaizm – na który masowo „przerzucili” się Słowianie około 1000 lat temu z powodów, jak się wydaje, politycznych i państwowotwórczych”

    Czy ty,Astoria,masz w porządku pod sufitem?Słowianie „przerzucili się” na judaizm?
    Może pomyliło ci się z Chazarami?

  25. Józef mówi:

    Wereszko, Sierpień 15, 2012 at 19:51 -(…)”Mnie,Wereszko,z Astorią łączy tyle co wodę z ogniem.”

    Łączy łączy, -chociażby bredzenie jak cajmer o siostrach Maryji mimo czczonej od 431r jako TEO TOKOS po Polsku ponad 1000-lat jako BOGA RODZICA DZIEWICA BOGIEM SŁAWIENA MARYJA i KRÓLOWA POLSKI!

    Została ustanowioną nam przez Jezusa na krzyżu Matką Nas Ludzi przed 2012-laty i Aniołów. Dziś 15 sierpnia w Polsce obchodzimy Święto Państwowe -Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny tzw „Zielone Świątki”

    Prawdę o Wniebowzięciu NMP ogłosił jako dogmat wiary papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w Konstytucji apostolskiej “Munificentissimus Deus”: “…powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej” (Breviarium fidei VI, 105),

    -czyli pamiątkę dnia w którym Uczniowie Jezusa zastali kwiaty-(ziele)w miejsce grobu Maryi.

    Dla przestrogi…(doznali jej bolszewicy jako „Cud nad Wisłą”) strofy wieszcza z „Dziadów”:

    „KAPRAL

    O mój Boże! pokój duszy jego!

    Walny żołnierz – tak – zginął od pięciu kul razem;

    Nawet podobny Panu. – Otoż – więc z rozkazem

    Brata Pana jechałem w miasteczko Lamego –

    Jak dziś pamiętam – więc tam byli Francuziska:

    Ten gra w kości, ten w karty, ten dziewczęta ściska –

    Nuż beczeć; – każdy Francuz, jak podpije, beczy.

    Jak zaczną tedy śpiewać wszyscy nic do rzeczy,

    Siwobrode wąsale takie pieśni tłuste!

    Aż był wstyd mnie młodemu. – Z rozpusty w rozpustę,

    Dalej bredzić na świętych; – otoż z większych w większe

    Grzechy laząc, nuż bluźnić na Pannę Najświętszę –

    A trzeba wiedzieć, że mam patent sodalisa

    I z powinności bronię Maryi imienia –

    Więc ja im perswadować: – Stulcie pysk, do bisa!

    Więc umilkli, nie chcąc mieć ze mną do czynienia. –

    (Konrad zamyśla się, inni zaczynają rozmowę)

    Ale no Pan posłuchaj, co się stąd wyświęci.

    Po zwadzie poszliśmy spać, wszyscy dobrze cięci –

    Aż w nocy trąbią na koń – zaczną obóz trwożyć –

    Francuzi nuż da czapek, i nie mogą włożyć: –

    Bo nie było na co wdziać, – bo każdego główka

    Była ślicznie odcięta nożem jak makówka.

    Szelma gospodarz porznął jak kury w folwarku;

    Patrzę, więc moja głowa została na karku?

    W czapce kartka łacińska, pismo nie wiem czyje:

    „Vivat Polonus, unus defensor Mariae”.

    Otoż widzisz Pan, że ja tym imieniem żyję!.”

  26. schlange mówi:

    Józef! – podziwiać Ciebie jest mało. Piszesz ku pokrzepieniu serc.

    Przyznam, że zdziwiły mnie komentarze Wereszki zamieszczane pod tym właśnie artykułem. W innych miejscach Wereszka pisał inaczej.
    Wereszka to Ty pisałeś te komentarze, czy ktoś podszył się pod Twój nick?

  27. Astoria mówi:

    @ Wereszko:

    –>Czy ty,Astoria,masz w porządku pod sufitem?Słowianie „przerzucili się” na judaizm?
    Może pomyliło ci się z Chazarami?

    Chrześcijaństwo było od zarania sektą w ramach judaizmu. Jezus z apostołami w całości akceptowali żydowską Torę. Jezus tym się wyróżnił, że ogłosił się Mesjaszem z Tory, a jego wyznawcy w to uwierzyli. Nie uwierzyła w to jednak ogromna większość Żydów. Podobnie w mesjańskość Jezusa nie uwierzyli muzułmanie (jedni z trzech odłamów religii Abrahama), którzy uważają do dziś Jezusa jedynie za proroka. Tuż po śmierci Jezusa pierwsi chrześcijanie utworzyli Kościół jerozolimski, uznawany za matczyny przez Kościół katolicki i kościoły prawosławne. Jego członkowie nazywani są judeochrześcijanami (w tym również w katolicyzmie). Judeochrześcijanami byli wszyscy apostołowie i Maryja, matka Jezusa. Przez 6 pokoleń – do wygnania Żydów z Jerozolimy w roku 135 – członkami chrześcijańskiego Kościoła jerozolimskiego byli wyłącznie Żydzi. Po tej dacie chrześcijaństwo przestaje być religią narodową (etniczną) wyłącznie sekty żydowskiej i zaczyna stawać się religią międzynarodową. Z jednej strony, przejmują ją rzymscy osadnicy w Jerozolimie. Z drugiej strony, wypędzani z Jerozolimy judeochrześcijanie zaczynają propagować swoją religię w Cesarstwie Rzymskim gojów, głównie w Italii i Grecji. Za pierwszego goja (nie-Żyda), który przeszedł na żydowskie chrześcijaństwo (za pierwszego przechrztę) uważa się rzymskiego legionistę Korneliusza (wspomina o tym Nowy Testament).

    Jest faktem powszechnie uznanym przez historyków (w tym historyków katolickich), że Jezus, apostołowie i późniejsi judeochrześcijanie byli wyłącznie Żydami, nie tylko w sensie narodowym (etnicznym), ale głęboko religijnym. Jezus, apostołowie i męscy judeochrześcijanie byli obrzezani. Obrzezanie symbolizowało przymierze żyda z Jahwe i jego przynależność do wybranego narodu żydowskiego. Święto Obrzezania Pańskiego (obrzezania Pana Jezusa) było obchodzono w Kościele katolickim przez 2 tys. lat do r. 1931, kiedy Watykan nadał mu inną (Maryjnie brzmiącą) nazwę. To święto jest wciąż obchodzone w Kościele anglikańskim i w kościołach prawosławnych pod tradycyjną nazwą.

    Informacje podobnie skrótowe do moich można znaleźć tu:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Judeochrze%C5%9Bcijanie

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Patriarchat_jerozolimski

    Względem Chazarów, na judaizm przerzuciły się najpewniej tylko chazarskie elity rządzące, 100 lat przez chrztem Mieszka I. Gdy Mieszko się chrzcił, państwo Chazarów się rozpadało, najeżdżane od południa przez islamskich Arabów i od północy przez prawosławnych Słowian, którzy je ostatecznie podbili. Motywy przejścia chazarskiej elity rządzącej na judaizm rabiniczny były podobne do motywów przejścia elity rządzącej plemieniem Polan na chrześcijaństwo. Były to motywy czysto polityczne, a nie religijne czy filozoficzne. Przyjmując judaizm, Chazarowie chcieli pozostać neutralni w sporze między islamskimi Arabami i chrzścijańskim Bizancjum, i w ten sposób ocalić własne państwo. Niestety dla nich, to im się nie udało. Mieszko I, natomiast, odniósł sukces polityczny, przejmując nową judajską religię rzymską, którą promował potężny Karol Wielki, a po nim potężny Otton I. Przejmując chrześcijaństwo de facto od Ottona I – pierwszego Cesarza Rzymskiego Narodu Niemieckiego – Mieszko I stawał się jego wasalem i zyskiwał sporą niezależność. Otton I systematycznie podbijał pogańskie plemiona słowiańskie zamieszkałe za zachód od Odry (cały obszar NRD z czasu komuny był w czasach Ottona I zamieszkały przez Zachodnich Słowian). Otton I nie mógł zagrozić chrześcijańskiemu wasalowi z powodów religijnych. Mieszko I jako chrześcijanin mógł się więc skoncentrować na podboju plemion słowiańskich na wschód, północ i południe od ziem Polan, tworząc w ten sposób zalążki przyszłego państwa polskiego. Gdyby Mieszko I nie przyjął chrześcijaństwa, to plemię Polan najpewniej podzieliłoby smutne losy plemienia Jaćwingów i Prusów. Litwini – ostatni z europejskich pogan – ocalili swoją państwowość, godząc się na przyjęcie chrześcijaństwa w ostatnim momencie przed ich niechybną destrukcją.

    @ Józef:

    –>Dla przestrogi…(doznali jej bolszewicy jako „Cud nad Wisłą”)

    „Cud nad Wisłą” to kościelna propaganda. Nie było, rzecz jasna, żadnego nadprzyrodzonego cudu. Była dobra strategia i taktyka dowódcza Piłsudskiego, błędy bolszewików i sukcesy polskiego wywiadu, który złamał kody sowieckie, przez co mógł słuchać sowieckiej komunikacji i nią manipulować. „Cud nad Wisłą” wymyślił i rozpropagował w prasie międzywojennej Kościół, chcąc w ten sposób odebrać glorię zwycięstwa Piłsudskiemu. Kościół nienawidził Piłsudskiego, podobnie jak Piłsudski nienawidził Kościoła.

  28. Józef mówi:

    >Astoria, Sierpień 16, 2012 at 06:34 -(…)”@ Józef:–>Dla przestrogi…(doznali jej bolszewicy jako „Cud nad Wisłą”)

    „Cud nad Wisłą” to kościelna propaganda.”

    A trąby, których dźwięk obalił mury Jerycha, -a obrona Jasnej Góry? a cud pod Lepanto? itp. cudowne ingerencje Matki Bożej?

    Pochwalić należy Astorię za intuicję należytego tzn. poprawnego użycia słowa „PROPAGANDA”(jest mimo woli HOMORELIGIOSUS) jednak używa tu tego zwrotu w celu uzyskania konotacji niestety, -pejoratywnj.

    Etymologia słowa „propaganda” ma kościelną konotacje zawłaszczaną primo przez Moskiewską „Prawdę” secundo przez dialektyków Marksistowsko-Leninowskich i zbolszewizowanych Polaków budowniczych PRL-u.

    Otóż drogi Astorio pierwotnie propaganda wywodząca się od czynności ogrodnika w winnicy czyli rozkrzewiania winnego krzewu(propage, -propagare), której to prostej czynności w winnicy użył Jezus obrazując kim On-Bóg-Sym jest w relacji ze swoim Ojcem-Bogiem, ogrodnikiem, -jako figura relacji propagująca swój kościół=Jezus. Symbol winnego krzewu był w Starym Testamencie symbolem ludu, który został wybrany przez Boga i otoczony Jego troskliwą miłością. Jezus przejmuje symbol, aby odkryć przed nami nową rzeczywistość: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym”. W dalszym ciągu Bóg jest troskliwym właścicielem winnicy, a ludzie ludem-winoroślą. Ale pomiędzy nimi pojawia się człowiek-winorośl, człowiek „zbiorowy” — Jezus. Winnica o szczepach rozproszonych staje się Szczepem jedynym, który stale będzie wzrastał w swoich latoroślach: „Ja jestem krzewem winnym — wy latoroślami”.

    Meritum zarzutu Astorii też nie broni się nawet w świetle elementarnej wiedzy zdrowego rozumu(ratio), -bo jeżeli Astoria nie widzi w tym cudu to nie znaczy że cud nie był powodem paniki w szeregach zabobonnych bolszewików, którzy, -uwidieli kakuju to Bożuju Mtier: „Na znanym obrazie Jerzego Kossaka Cud nad Wisłą, ponad żołnierzami polskiego wojska broniącego przyczółków Warszawy przed bolszewicką nawałą, jaśnieje postać Matki Boskiej. To nie żaden przypadek ani licencia poetica. Maryja faktycznie zjawiła się wówczas, by obronić ledwie powstałą po okresie rozbiorów Polskę przed kolejną niewolą, by uchronić tę ziemię przed antychrześcijańską ideologią, nie myślał o konsekwencjach ucieczki z pola walki, nikt nie lękał się sądu polowego. Wszyscy śmiertelnie bali się Maryi! Ochłonęli dopiero pod Zambrowem, gdzie wstrząśnięci opowiadali chłopom:

    Wy etawo nie widieli.
    Tuda pod Warszawoj stojała bolszaja armija.
    My tuda widieli Bożiju Matier,
    katoraja zaslanijala Palijakow

    I oto, wbrew solennym zapewnieniom komisarzy, że Boga nie ma, sołdaci świadczyli o Jego istnieniu – wszak na własne oczy oglądali Bożą Matkę! Jej postać nie była urojeniem, widmem czy duchem. Obserwowali Niebiańską Niewiastę działającą! Widzieli, jak odrzucała wystrzelone w kierunku Polaków pociski! Czy nie jest ironią losu, że prześladowcy wiary i mordercy księży katolickich stali się naocznymi świadkami zjawienia się Najświętszej Maryi? Wrogowie krzyża, programowi ateiści, chętnie i dobrowolnie składali świadectwa istnienia Bogurodzicy! Jaki pogląd mieli bolszewicy na temat istnienia Boga, dowiadujemy się z relacji ks. Wiktora, Mieczkowskiego, proboszcza parafii św. Idziego w Wyszkowie. W sierpniu 1920 r. zmuszony był przyjąć na kwaterę bolszewicką wierchuszkę. Podczas posiłków gościom rozwiązywały się języki: przyszli do mnie na pogawędkę […]. Chrystus był pierwszym rewolucjonistą – rzeki drugi – za rewolucję oddal życie, a kościół wypaczył jego idee, ucząc o wolnej woli, której nie ma i być nie powinno. Komuna tak wychowa człowieka, że tylko dobrze robić będzie. http://www.loretanki.pl/sklep/product_info.php?products_id=1166

    Cytat z Wikipedii świadczący o tm że Astoria kłamie! że to nie „kościół” pierwszy dostrzegł i nazwał cud „cudem nad Wisłą” bo był to świecki filozof Stanisław Stroński:

    „W polskiej historiografii najbardziej utrwaloną nazwą bitwy jest bitwa warszawska. Istnieje również popularne określenie cud nad Wisłą. Twórcą tego sformułowania był Stanisław Stroński, który 14 sierpnia 1920 przypomniał podobnie dramatyczne położenie Francji w czasie I wojny światowej we wrześniu 1914, kiedy to nieoczekiwane odrzucenie wojsk niemieckich z przedpola Paryża nazwano cudem nad Marną.”

    Premier Rosji Włodzimierz Lenin wysyłając swoją armię tak „błogosławił”:
    To dokładnie 1 maja 1920 r. w Moskwie na placu Czerwonym w przemówieniu do dywizji sowieckich wyruszających do walki z Polakami Lenin rzucił główne komunistyczno-imperialne hasło: “Naprzód na Zachód – przez trupa Polski do serca Europy!”. To hasło powtarzali za szefem rosyjskiego rządu wszyscy dowódcy i komisarze Armii Czerwonej. W sierpniu 1920 r. pod Warszawą i na całej linii Wisły starły się ze sobą nie tylko Wojsko Polskie i sowiecka Armia Czerwona. Było to zarazem starcie dwóch fundamentalnych idei – polskiego patriotyzmu oraz komunistycznego internacjonalizmu. Starcie cywilizacji zachodniej, europejskiej oraz rosyjsko-azjatyckiej. Bitwa Warszawska 1920 r., zwana też Cudem nad Wisłą, ocaliła nie tylko odzyskaną niedawno polską niepodległość. Była to obok bitwy o Midway (1942) oraz bitwy pod Stalingradem (1943) jedna z trzech najważniejszych bitew XX wieku na świecie, a zarazem jedna z decydujących w całej historii ludzkości. Wojsko Polskie na czele ze zwycięskim wodzem Marszałkiem Józefem Piłsudskim zatrzymało i zwyciężyło milionową nawałę Armii Czerwonej i uratowało nie tylko Polskę, ale także całą Europę przed niewolą oraz wprowadzeniem zbrodniczego sowieckiego totalitaryzmu. Piłsudski miał głęboką świadomość znaczenia zwycięstwa nad najazdem Rosji bolszewickiej nie tylko dla Polski, ale także dla całej reszty Europy. Marszałek obronił Polskę dla niej samej – za cenę polskiej krwi. Nie dbał wiele o Francję, jeszcze mniej o Wielką Brytanię. Rządy Europy zdawały sobie z tego sprawę, co pogłębiło ich irytację, a brak wdzięczności Zachodu Polska i Polacy odczuwają w sposób permanentny od roku 1920 właściwie do dziś. Prof. Józef Szaniawski http://wirtualnapolonia.com/2012/08/14/victoria-polska-w-obronie-europy/

    Na koniec, -Ty Astorio relacje marszałka do KK wolisz tu obstawiać słowEM „nienawiść” ja „miłość”. Piłsudskiego miłość z KK miała różne natężenia i była miłością trudną ale w końcu odwzajemnioną!

  29. pani mówi:

    Astoria pisze o panstwie Chazrow, ktore u schylku 1 tysiaclecia po Chrystusie istnialo, podobnie jak ZS u schylku 2 tysiaclecia AD, zaledwie kilka dziesiacleci „…na judaizm przerzuciły się najpewniej tylko chazarskie elity rządzące …”. Widzialabym przesylki ksztaltowania sie chazarskiego panstwa jako wieloletni, moze kilkuwiekowy proces ksztaltowania sie znaczacej, takze ilosciowo populacji przyjmujacej zydow, przejmujacej judaizm.
    Natomiast, mowiac o chrzescijanstwie jako proliferacji judaizmu, nalezy zauwazyc istotne mentalne, obyczajowe, etyczne mutacje postaw. W relacjach ludzkich osob. W nich rozkszewia sie nowy dogmat moralny, ktory zainteresowani goje zauwazyli przejeli i rozwineli do pojecia uniwersalnego czlowieka Ziemi podniewolnego tylko Bogu.

  30. pani mówi:

    > .schlange, Sierpień 15, 2012 at 17:19 –

    Dziekuje Ci za te krociutki a istne chrzescijanski post. Takze za wiadomosc o relacji kard. Wyszynskiego do Jasnogorskiej ikony. Jest bardzo bardzo silna. W bialoruskim Homlu, w relacji z jej peregrynacji slyszymy jak prawosl. pasterz do swych wiernych mowi iz razem z nia sa tysiecy aniolow ktore sa widoczne duchowym wzrokiem.

  31. pani mówi:

    Jozefie, tez Ci ogromne dzieki. Mysle ze musimy rozmawiac o wierze, prawdach i Prawdzie, drog do nich.
    Mi sie wciaz wydaje ze Pan Bog jest Niepoznawalny. Katolicizm, w moim odczuciu tworzy, uciera sciezki do poznania Prawd.

  32. Astoria mówi:

    @ Józef:

    –>Cytat z Wikipedii świadczący o tym że Astoria kłamie! że to nie „kościół” pierwszy dostrzegł i nazwał cud „cudem nad Wisłą” bo był to świecki filozof Stanisław Stroński:(…)

    Stroński był człowiekiem endecji i zaciekłym wrogiem politycznym Piłsudskiego. Endecja od początku oskarżała Piłsudskiego o wywołanie wojny z bolszewikami (co było nonsensem w świetle planów Lenina dojścia Armii Czerwonej do Berlina i wywołania powszechnej rewolucji proletariackiej w Europie). Po długiej serii polskich klęsk Piłsudski odniósł spektakularne zwycięstwo w bitwie warszawskiej. Stroński nazwał to ironicznie „cudem nad Wisłą”, chcąc w ten sposób pomniejszyć zasługi strategiczne Piłsudskiego. To jednak, co Stroński powiedział prześmiewczo, podchwyciła endecja i Kościół, tyle że w ich ujęciu już całkiem na poważnie. Tu fragment artykułu Janusza Szczepańskiego, historyka specjalizującego się w wojnie polsko-bolszewickiej:

    „Piłsudski, Rozwadowski, Weygand czy Matka Boska?

    Już pod koniec sierpnia 1920 r. rozpoczęła się zażarta dyskusja nad zasługami Naczelnego Wodza i innych generałów w zwycięskiej Bitwie Warszawskiej. W Polsce, bitwę zaczęto nazywać „Cudem nad Wisłą”. Określenie to upowszechniło się zwłaszcza w środowiskach kościelnych oraz w obozie prawicy politycznej, który od samego początku odmawiał zasług Józefowi Piłsudskiemu. Według prawicy, zwycięstwo 1920 roku było rezultatem cudu, a nie planu kontrnatarcia. W liście pasterskim kardynała Aleksandra Kakowskiego czytamy: „Zdumiony odwagą i męstwem bojowników polskich, żołnierz bolszewicki cofał się w przestrachu i padał rażony, bo nad zastępami wojsk polskich widział unoszący się sztandar z wizerunkiem Matki Boskiej..”.. Kolejne rocznice bitwy stały się też okazją do szerzenia legendy księdza Ignacego Skorupki, który bohatersko zginął w bitwie pod Ossowem, gdy z krzyżem w ręku szedł w pierwszej linii atakujących. Z kolei piłsudczyk, Władysław Pobóg – Malinowski napisał, iż ks. Skorupka zginął „śmiercią bardziej godną kapłana, ugodzony bowiem został zabłąkaną kulą w chwili, gdy w jakichś opłotkach, pochylony nad ciężko rannym żołnierzem, udzielał mu ostatnich pociech religijnych”.

    Narodowa Demokracja, chcąc pomniejszyć zasługi Piłsudskiego głosiła również, że głównym autorem genialnego planu Bitwy Warszawskiej był generał Maxime Weygand”.

    Tu cały artykuł:

    http://www.polonica.ru/node/208

    Wydaje mi się, że jest to dziwna postawa nas, Polaków. Kiedy przegrywamy, to nie winimy za to Boga czy Matki Boskiej. Winimy za to wrogów, złych sojuszników i samych siebie. Kiedy wygrywamy, kiedy nam coś wychodzi, to przywołujemy siły nadprzyrodzone, żeby to wytłumaczyć. We własnych oczach jesteśmy bowiem takimi nieporadnikami, że własny sukces jest dla nas trudny do zakceptowania. To zapewne spadek po zaborach, okupacji, zagranicznej dominacji. Myślę, że z tej postawy powinniśmy się już dawno temu wyleczyć i bardziej wierzyć w siebie, w nasze możliwości, w naszą inteligencję, zamiast niepotrzebnie strzelać sobie w stopę, przywołując przy każdym sukcesie wpływ sił naprzyrodzonych.

    Akceptuję twoją wiarę w cuda – to twoja prywatna sprawa – ale nie sądzę, żeby cuda były właściwym przedmiotem dyskursu historycznego.

  33. schlange mówi:

    pani kom. 31 i 32
    bardzo cieszą mnie Twoje informacje, a zwłaszcza informacja z Homla.
    Ileż już dróg wydeptano, dążąc do jedności i pojednania.
    Z Matuchną Boga mogę wszystko, bez Niej jestem nikim.

  34. Józef mówi:

    >33 Astoria, Sierpień 17, 2012 at 03:51 –

    @ Józef:

    (…)”Myślę, że z tej postawy powinniśmy się już dawno temu wyleczyć i bardziej wierzyć w siebie, w nasze możliwości, w naszą inteligencję, zamiast niepotrzebnie strzelać sobie w stopę, przywołując przy każdym sukcesie wpływ sił naprzyrodzonych.

    Akceptuję twoją wiarę w cuda – to twoja prywatna sprawa – ale nie sądzę, żeby cuda były właściwym przedmiotem dyskursu historycznego.”

    @ Astoria!

    Myślenie Twoje jako takie pochwalam i Twoją akceptację cudów… -choć to nie zgadza się z tym co piszesz!

    Nie wiem skąd wnioskujesz o mojej wierze w cuda i przeciwstawiasz posługując się wybranymi pod Twoją tezę opiniami: „cuda niet”?

  35. Budzik mówi:

    Astoria 28
    …”Otton I systematycznie podbijał pogańskie plemiona słowiańskie zamieszkałe za zachód od Odry (cały obszar NRD z czasu komuny był w czasach Ottona I zamieszkały przez Zachodnich Słowian)”…
    Wielu badaczy upraszcza utrzymując, iż słowiańszczyzna skupiała się na wschód od rzeki Łaby (w uproszczeniu DDR alias NRD).
    Tymczasem Hamburg leżący pierwotnie po LEWEJ stornie rzeki…
    No właśnie… Niemcy dostają w 90% biegunki gdy o tym słyszą. Tymczasem źródła historyczne są bezsporne

  36. Budzik mówi:

    Swoją drogą wielokrotnie zastanawiałem się nad swoistą drogą przejścia Chazarów na judaizm. Jakie mechanizmy spowodowały, iż silne plemię za sprawą swoich wodzów tak drastycznie zmieniło kurs. Skąd wziął się judaizm w centrum Europy jako religia panująca w IX wieku n.e.?
    Fascynujące są dzieje Pieczyngów, Alanów, Chazarów i dalej Polan Naddniestrzańskich, Krywiczów, Połowców itd.
    Fakt mnożenia się „Polan” jest fascynujący. Polan znajdujemy nad Wartą, w okolicach Kijowa, na południu Europy. Być może to semantyka związana ze skutkiem wypalania lasów w epoce braku znajomości płodozmianu.
    Jednakowoż wielu Chorwatów przedstawia się jako potomków wędrówki Słowian spod Krakowa, gdzie w przerwie pomiędzy wędrówkami pomieszkiwały także ludy mieniące się „Polanami”:)

  37. schlange mówi:

    Budzik
    podziwiam Ciebie, zjawiasz się tam, gdzie tli się ogień, zamieniasz go ze zła w dobro czyniący.
    Domyślam się Kim jesteś, można to wyczytać z sensu Twoich słów.
    Tym bardziej czynię sobie zaszczyt, że swego czasu mieniłem sobie z Tobą ,,dyskutować” przyznam, że i obrażać.
    Tylko Ty, możesz ze zwykłym szarakiem tak rozmawiać, a mówię to prawie bezczelnie, gdyż słyszę Twoją skromność i nie wynoszenie się, a przecież Ty jesteś Ktoś.

  38. pani mówi:

    Budziku, zgadzam sie z podana przez Cie liste interesujacych kwestii dziejow ludow wczesnego sredniowiecza we wschodniej Europie. Te same pytania i odpowiedz o Polanach.{?}
    Schlange, ale fajnie Ujeles role Budzika na tym forum!

    Do Budzika,W innej, swieckiej kwestii:
    Co sadzisz, co powiesz w zwiazku z awanturami wokol poznanskich kamienic?

  39. ted mówi:

    (26)Józef
    -jak chłodny powiew,w duszny dzień.
    Ukłony.

  40. Józef mówi:

    40. ->@ted, Sierpień 19, 2012 at 12:42 – „(26)Józef -jak chłodny powiew, w duszny dzień.
    Ukłony.”

    Dziękuję Ci „Ted”, -(chyba Judę Tadeusza od spraw trudnych masz za patrona?) i odpowiadam na dobre słowo o poście 26., -dalszym ciągiem scen III cz. Dziadów wieszcza Adama, -post 26. kończy opowieści Kaprala o swojej obronie imienia Maryi, a następnie ocaleniu z nocnej rzezi w oberży hiszpańskiej kończący się zdaniem: „Otóż widzisz Pan, że ja tym imieniem żyję.”, –

    Wszystko zaczęło się od bluźnierczej piosenki Jankowskiego i doświadczeniu prawdziwości opieki Maryi, której zaznał sam Konrad, nagrodzony za obronę natrętnie powtarzanych imion „Jezus, Maryja”, które raziło religijne uczucia Konrada, mimo że uważał się przecież za niewierzącego…:

    „Słuchaj, ty! – tych mnie imion przy kielichach wara.
    Dawno nie wiem, gdzie moja podziała się wiara,
    Nie mieszam się do wszystkich świętych z Litanii,
    lecz nie dozwolę bluźnić imieniu Maryi.”

    Konrada obrona Imienia Maryi okazała się poręką przed Tronem Bożym i argumentem Archanioła w jego obronie na Sądzie:

    „Dobrze, że Panu jedno to zostało imię –
    Choć szuler zgrany wszystko wyrzuci z kalety,
    Nie zgrał się, póki jedną ma sztukę monety.
    Znajdzie ją w dzień szczęśliwy, więc z kalety wyjmie,
    Więc da w handel na procent, Bóg pobłogosławi,
    I większy skarb przed śmiercią, niźli miał, zostawi.”

    Na szczęście Konrad nie do końca zapomniał o tym, że świat jest Boży:

    „on szanował imię Najświętszej Twej Rodzicielki”, -I to go uratowało.

    ASTORIA Z WARESZKĄ W/G NAM WSPÓLCZESNEGO POETY KS. JANA TEŻ NIE SĄ BEZ SZANS BO TAK KS. JAN TWARDOWSKI MODLI SIĘ ZA NIEWIERZĄCYCH, ABY ZA PRZYCZYNĄ BOŻEJ MATKI MOGLI WEJŚĆ DO KRÓLESTWA „POZA KOLEJKĄ”, „Z ZAPASOWYM KLUCZEM”:

    ale Ty Matko Najświętsza (…)
    przyjmiesz poza kolejką
    wszystkich niepewnych którym się zdawało
    że znak zapytania jest dłuższy od znaku krzyża
    (Poza kolejką)
    którędy do Ciebie (…)
    może od innej strony
    na przełaj
    trochę naokoło
    od tyłu
    poprzez ciekawą wszystkiego rozpacz
    poprzez poczekalnię drugiej i trzeciej klasy
    z biletem w inną stronę
    bez wiary tylko z dobrocią jak na gapę
    z zapasowym kluczem od samej Matki Boskiej (Którędy).

    TYLKO TRZEBA POPROŚIĆ TAK JAK MODLI SIĘ JERZY LIEBERT W LITANII DO MARII PANNY:

    O, wstąp w me grzechy,
    Jak w miasta judzkie,
    Swoim imieniem:
    Mario z Libanu!
    Mario z Egiptu!
    Mario z Betlehem!
    Jak krzyk skarlały,
    Jałowiec ciemny,
    Jest moja wiara,
    Pozwól jej rosnąć,
    Panno wysoka,
    Ku niebu dalej!

  41. Budzik mówi:

    Schlange 38
    Czytanie takich peanów na swoją cześć mile łachoce próżność, która drzemie w każdym nas:)
    Bardzo dziękuję za słowa uznania.
    Ze swojej strony dodam, że na tym forum pisze wiele zacnych osób. Czuję się świetnie pozostając w ich cieniu.
    Bardzo lubię się spierać (jeśli jest o co), warto wymieniać opinie – nawet jeśli wszyscy pozostają przy własnym zdaniu. Pamiętam, że nieraz spieraliśmy się. Nic to, bowiem ważne, że spory te nas wymiernie wzbogaciły. Pozdrawiam:)

  42. Budzik mówi:

    Pani 39
    Dziękuję także za miłe słowa. Poznańskie kamienice budzą kontrowersje tak nie mniej aniżeli inne nieruchomości znacznej wartości o nieuregulowanym, bądź niejasnym statusie.
    Świat ulega przeobrażeniom a z nim nasza mentalność. Ludzie zdają sobie sprawę, że kapitał jest wartością umowną, a jej wartość jest zależna od wielu czynników. Tymczasem nieruchomości są wartością samą w sobie, szczególnie jeśli znajdują się a atrakcyjnych lokalizacjach.
    Czy to jest bulwersujące? Wcale nie, bulwersujące mogą być podejmowane metody, szczególnie z punktu widzenia moralności. Tym nie mniej każdy z nas podejmuje działania, bądź zaniechania zgodnie z własnym (intuicyjnie pojmowanym) interesem

  43. bobi mówi:

    Do Astoria: człowiecze jako ignorant nie zabieraj głosu w sprawie doktryny chrześcijańskiej i istoty wiary w jednego Boga, bo narażasz się na śmieszność. Jeżeli jesteś niewierzący po bratersku wybaczam, jeżeli ochrzczony to potrzebujesz łaski nawrócenia, a w obu przypadkach modlitwy

  44. pani mówi:

    Budziku, mozesz konkretnie do wydarzen na Stolarskiej sie odniesc? Jak to jest? Samorzad sprzedal nalezaca do niego kamienice spolce ZOO?
    Kiedys pieknie pisales o tradycyjnych wartosciach poznaniakow. M. in. solidnosci i uczciwosci w interesach.
    ??????????

  45. Astoria mówi:

    @ bobi:

    Mnie śmieszność nie przeszkadza.

    Dzięki za wybaczenie. To dla mnie dużo znaczy.

  46. Budzik mówi:

    Pani 45
    Wielkopolanie także nie są aniołami. Dokładnie nie znam sprawy ale wiem, że w warunkach polskich sporym obciążeniem pozostaje „Ustawa o ochronie praw lokatorów”.
    Osoby wynajmujące lokale mieszkalne mogą nie wywiązywać się ze swoich zobowiązań i jednocześnie nie można poddać ich eksmisji.
    Problemem pozostaje zły stan mieszkań komunalnych. Gminy wyprzedają lokale a jeśli lokatorzy są zbyt ubodzy, wyprzedawane są całe kamienice, wraz z lokatorami. Nie jest sprzeczne z obowiązującym prawem, nie jest to także niemoralne z etycznego punktu widzenia.
    problem pojawia się, gdy nowi właściciele nieruchomości chcą pewne naturalne procesy przyspieszyć naginając jednocześnie a nawet łamiąc obowiązujace prawodawstwo.

  47. pani mówi:

    Budzik, Sierpień 23, 2012 at 02:44 – „…Gminy wyprzedają lokale a jeśli lokatorzy są zbyt ubodzy, wyprzedawane są całe kamienice, wraz z lokatorami. Nie jest sprzeczne z obowiązującym prawem, nie jest to także niemoralne z etycznego punktu widzenia.
    problem pojawia się, gdy nowi właściciele nieruchomości chcą pewne naturalne procesy przyspieszyć naginając jednocześnie a nawet łamiąc obowiązujace prawodawstwo. …”
    W swietle historii narodzin Chrystusa to jest niemoralne.
    Zwlaszcza, dla polnocnej Europy, w ktorej zycie bez ogrzewanego pomieszczenia w zimie jest niemozliwe, ktora przejmowala
    chrzescijanstwo w ciagu 200 lat i budowala wlasna cywilizacje dazac ku ludzkiej solidarnosci …
    Moze wniknij w ta sprawe, nawet, jesli nie jestes, chrzescijaninem. A tylko poznaniakiem. Co deklarujesz.

  48. Józef mówi:

    Aktualnie Matka Boża przemierza Polskę:

    Ołtarz na kołach – ‘lifemobil’ – przemierza Polskę. Ani upał, ani burze, ani środek wakacji nie powstrzymują nas przed serdecznym przyjęciem Matki Bożej w Ikonie Częstochowskiej. W kościołach tłumy ludzi, na trasie przejazdu serdeczne powitania. Maryja „idzie z pośpiechem”, na Boże Narodzenie chce zdążyć do Fatimy.

    Na Jasnej Górze Ikonę peregrynującą „Od Oceanu do Oceanu” przez świat w obronie życia witał ks. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. W czasie kazania powiedział: Bardzo ważny głos ze wsparciem dzieł obrony życia, jakim jest peregrynacja „Od Oceanu do Oceanu” czy Duchowa Adopcja, przyszedł do nas z Watykanu. Odczytujemy list i błogosławieństwo Ojca św. Benedykta XVI. Przekazał nam słowa uznania dla osób zaangażowanych w te dzieła, które z głęboką wiarą propagują cywilizację życia i miłości, jako przeciwwagę dla stale rodzących się zagrożeń aborcji, eutanazji, swobody obyczajów, patologii życia rodzinnego. Papież zachęca nas także, aby te dzieła zdobywały coraz więcej otwartych serc, które będą niosły pomoc nie tylko dzieciom, których życie jest zagrożone, ale także małżeństwom borykającym się z przyjęciem nowego życia i rodzinom doświadczonym dramatem aborcji. Życie bowiem człowieka od momentu poczęcia do naturalnej śmierci jest darem Boga, a nie własnością czy rzeczą, którą można dowolnie manipulować, decydując o jego pojawieniu się czy jego zakończeniu.

    Aktualności peregrynacji na stronie internetowej: http://www.odoceanudooceanu.pl/

  49. Wereszko mówi:

    Astoria
    „W Polsce, bitwę zaczęto nazywać „Cudem nad Wisłą”.

    W czym ty tu,Astoria,widzisz problem?Czy ktoś przy zdrowych zmysłach,dzisiaj,na serio traktuje opowieści o tym ze Matka Boska wygrała pod Warszawą w 1920 roku?

  50. Astoria mówi:

    @ Wereszko:

    Problem widzę w tym, że wygrana I RP z bolszewikami była sukcesem polskiego oręża, a nie cudem pod patronatem niebios. Jak pokazuję, określenie bitwy warszawskiej mianem cudu było endecką i kościelną propagandą, wymierzoną przeciw Piłsudskiemu. Czy ktoś na serio to dziś traktuje? Jak najbardziej. Dowodem są osoby z którymi tu polemizuję. Mity o niebiańskiej pomocy Polsce są wciąż popularne wśród Polaków. Do Częstochowy pielgrzymują dziesiątki tysięcy ludzi co roku. Genezą mitu Czarnej Madonny jest obrona Częstochowy przed Szwedami. Oczywiście nikt z pielgrzymów nie zadaje sobie logicznego pytania, dlaczego Matka Boska obroniła Częstochowę, ale pozwoliła na Potop szwedzki, który był początkiem końca I RP.

  51. schlange mówi:

    Astoria – dlaczego? bo człowiek jest wolny i sam wybiera drogę, którą idzie. To, że nastąpił Potop szwedzki, upatrywałbym w tym, co mówił ksiądz Piotr Skarga. Naród jest wolny i bez prawego prowadzenia się, może ,,nałożyć” sobie kajdany przy pomocy sąsiadów. Owszem, upadek moralny narodu nastąpił dużo wcześniej przed Potopem i przed rozbiorami. Dostrzegał to ks. Skarga – i co? – kolejny nawiedzony klecha coś tam zrzędzi, a sąsiedzi czuwali.

  52. Czarek mówi:

    Czytalem kiedys w prasie polonijnej jak to w Stanach opowidano tamtejszym ksiezam ze ludzie w Polsce ida ponad 300km.na pielgrzymce do Czestochowy . ” To naprawde musi byc bardzo zle tam w Polsce skoro ludzie nie maja samochodow i musza chodzic na pieszo 300km „-takie byly komentarze Amerykanow.
    Astoria probujesz uzywac ligiki mowiac o wiarze ? Mozesz wierzyc lub nie ale wiedz ze to nie matematyka ; nauczyc lub wytlumaczyc sie tego nie mozna .
    http://www.youtube.com/watch?v=bch1_Ep5M1S
    Kilka dni temu zmarl Scott Mckenzie. Zapewne nie wielu pamieta kim On byl . Dlatego wobaczcie clip.

  53. Józef mówi:

    >52. >@ Astoria, Sierpień 26, 2012 at 01:50 ->@ Wereszko:

    „Matka Boska obroniła Częstochowę, ale pozwoliła na Potop szwedzki, który był początkiem końca I RP.”

    Tak tak Astoria właśnie dokładnie z tych samych powodów edukacyjnych, dla których pozwolił JAHWE Nabuchodonozorowi II zagonić ŻYDÓW do niewoli Babilońskiej dopiero gdy nad Babilonem zawładnął Cyrus II tylko niektórzy powrócili z przesiedlenia innych określono: zaginionymi plemionami Izraela.

    „Oczywiście nikt z pielgrzymów nie zadaje sobie logicznego pytania, dlaczego”, -Zadają Astoria zadają:

    „Miesięcznik sanktuarium Matki Bożej Jasnogórskiej „Jasna Góra” nr 2/84 zamieścił relację Kazimierza Hektora z Wrocławia – Pawłowic na temat niezwykłych okoliczności obrony Jasnej Góry w dniu 1 i 2 września 1939 r. Prezentujemy ten tekst w całości… Nad położeniem jasnogórskiego sanktuarium w okresie okupacji hitlerowskiej (1939-1945) od kilku lat prowadzone są badania naukowe. Wyniki tych ustaleń w pełnej wersji opublikował o. Janusz Zoudniewek w roczniku „Studia Clarmonta” (1980, s. 300-373). Nadal jednak niewyjaśnioną w pełni pozostaje sprawa bezskutecznych prób zburzenia Jasnej Góry przez wojska niemieckie w pierwszych dniach września. Możliwość takich przedsięwzięć wydaje się bardzo prawdopodobną gdy uwzględnimy fakt ataków podjętych na kult Matki Bożej Jasnogórskiej Królowej Polski przez czołowych ideologów nazizmu i propagandą faszystowską. (…) „Wasza Madonna wczoraj i dzisiaj dokonała wielkiego cudu i nie pozwoliła zbombardować Swojej siedziby w Częstochowie. Wczoraj wysłano eskadrę samolotów celem zbombardowania Jej Kościoła. Piloci wrócili i mówili, że otrzymali złe szkice, ponieważ w miejscu celu było wielkie jezioro i tam bomby rzucili. Dowództwo orzekło, że jest to sabotaż, pilotów oddano pod sąd polowy. Po południu tego dnia wysłano drugą_ eskadrą, i ci zawiedli, ponieważ w miejscu celu widzieli wielki bór leśny. I chociaż rzucili tam bomby, podzielili los swoich poprzednich kolegów. W dniu 2.IX.1939 r. rano wysłano trzecią eskadrę, ale z załogą składającą sią z. samych oficerów SS, a do tego ochotników. Nikt z tej eskadry do bazy nie wrócił. Co się z nimi stało – na razie nikt nie wie.”
    http://www.malirycerze.koszalin.opoka.org.pl/start/index.php/ciekawostki/dziwne-i-ciekawe/286-proby-zburzenia-jasnej-gory?Itemid=131&option=com_content&id=286:proby-zburzenia-jasnej-gory&view=article&layout=default&zmien_width=szeroka

  54. Wereszko mówi:

    Astoria
    Ok,historycy wiedzą że „wygrana II RP z bolszewikami była sukcesem polskiego oręża” a lud prosty uparcie wierzy że to był „Cud nad Wisłą”.No i co ? przeszkadza ci to? Mnie nie.Zresztą,nie jesteś w stanie udowodnić że cudu nie było.

    „dlaczego Matka Boska obroniła Częstochowę, ale pozwoliła na Potop szwedzki” ?
    Astoria,jakiś ty nie kumaty!Matka Boska liczyła że poradzimy sobie sami,przyglądała się,a jak zorientowała się że bezbożnicy heretycy mogą zająć jej sanktuarium,to wzięła się do roboty i wezwała na pomoc Kmicica.”Potopu” nie oglądałeś?

  55. Wereszko mówi:

    schlange, Sierpień 15, 2012 at 23:26
    „Przyznam, że zdziwiły mnie komentarze Wereszki zamieszczane pod tym właśnie artykułem. W innych miejscach Wereszka pisał inaczej.
    Wereszka to Ty pisałeś te komentarze, czy ktoś podszył się pod Twój nick?”

    Schlange,nie bój żaby,to ja! Patrz na „całokształt”! 🙂

  56. schlange mówi:

    Wereszko
    no właśnie widzę.

  57. schlange mówi:

    Czarek kom. 54
    Scott zapewne śpiewa teraz gdzieś tam po drugiej stronie tęczy o kwiatach, ptakach i miłości, a cherubini ustąpili miejsca i słuchają.

  58. Budzik mówi:

    Pani 48
    ….”Moze wniknij w ta sprawe, nawet, jesli nie jestes, chrzescijaninem. A tylko poznaniakiem. Co deklarujesz…”
    Przyznam, że brzmi to nieco osobliwie, gdyż nigdy nie odżegnywałem się na forum KW od Chrześcijaństwa ani nigdy nie pisałem otwarcie, że jestem Poznaniakiem:)
    Tymczasem w kwestii eksmitowania niewypłacalnych lokatorów… Osoba która w ramach prowadzonej działalności gospodarczej zawodowo zajmuje się najmem lokali mieszkalnych, czerpie z ego tytułu przychody, które po stosownym opodatkowaniu służą utrzymaniu ich rodzin.
    Udzielanie bez końca chrześcijańskiego miłosierdzia niewypłacalnym lokatorom może przynieść w efekcie skutek negatywny po postaci własnej niewypłacalności. Oznaczać to będzie brak środków na utrzymanie własnych rodzin.
    Sytuacja pozostaje moralnie dwuznaczna, bo czyż nie jest wymuszeniem przy całej świadomości braku środków finansowych notoryczne uchylanie się od zakontraktowanego w umowie czynszu najmu, przy jednoczesnym zamiarze dalszego zajmowania danego lokalu?
    Piszę o hardej postawie w stylu „nie zapłacę i co mi zrobisz”?

  59. Budzik mówi:

    Pani 50
    Faktycznie, ten przypadek jest inny aniżeli opisany w poście 61

  60. Józef mówi:

    Budzik, -a co powiesz na wyczyny Adamowicza Prezydenta Gdańska? wykażesz się podobnym jak „Poznaniak” puryzmem czy staniesz po stronie prawdy wyrażonej przez prof Dąbrowskiego zwalniającego Adamowicza? Jako Gdańszczanin reż staję po stronie Gdańszczanina Dąbrowskiego i purystycznie krzywdzonych, -a Ty?

    „Po stronie prawdy: Protest przeciwko polityce mieszkaniowej Gdańska”:

  61. schlange mówi:

    do forumowiczów: pani i Józef.
    Widzę, że jeden mój komentarz skierowany do Budzika, wywołał na tapetę forum podpytywania od Państwa, badające postawę Budzika w sprawach skomplikowanych moralnie.
    Nie powiem, zainteresowały mnie te pytania, jak również odpowiedzi Budzika.
    Od zawsze pytano wiążąc moralność ze stosunkiem do pieniędzy – lub inaczej – do majątku.
    Jeśli moje bezpośrednie i jednoznaczne wypowiedzi do Budzika wywołały te pytania, to czuję się zakłopotany, bo nie to było moją intencją. Budzikowi dziękowałem właśnie za postawę moralną i to nie tylko na tym forum. Choć przyznam, że mam sporo wątpliwości, czy moja wyobraźnia
    nie galopuje zbyt szybko, mimo wszystko mam nadzieję, że Budzik jest tym człowiekiem, który jawi mi się z sensu Jego wypowiedzi.
    Tym bardziej czynię sobie zaszczyt, że mnie szarakowi przyszło stawać w szranki i różne przepychanki słowne onegdaj z tak znanym człowiekiem.
    Pozdrawiam Ciebie Budzik serdecznie i przepraszam za moją poufałość, takie podejście wężyka z raju …:) – może zakwalifikujesz mnie na wężyka miedzianego? – to jest prawie z mojej strony ohydne, prawda?

  62. Józef mówi:

    >64. >@schlange, Sierpień 30, 2012 at 15:23 –

    do forumowiczów: pani i Józef.”

    „schlange”! a czemuż to Pani z małej litery?!,

    -PANI JEST WIELKA! i ze względu na tarapaty Jej kolegi po fachu, -bo przyznaje się do profesji, -że jest historykiem sztuki post ten dedykuję:

    WOJCIECH DĄBROWSKI, -PROF. HISTORII SZTUKI BYŁY GDAŃSKI KONSERWATOR ZABYTKÓW W LATACH 70. -PISZĄ O TYM TYLKO NISZOEW MEDIA…:

    http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1505185,protest-w-gdansku-przed-um-prowadzi-strajk-glodowy,3214451,id,t,zid.html#galeria

    „Emerytowany światowej sławy profesor historii sztuki od 2 sierpnia głoduje w namiocie przed Urzędem Miasta w Gdańsku. To protest przeciwko eksmisji na bruk jego ciężko chorej byłej żony. Głodówka w obronie godności”:

    http://niezalezna.pl/31977-glodowka-w-obronie-godnosci

    „Urząd nie ugnie się przed szantażem głodowym – powiedział wiceprezydent miasta Gdańska, Maciej Lisicki, w odpowiedzi na protest głodowy”: http://info-horyzont.pl/urzad-nie-ugnie-sie-przed-szantazem-glodowym.html

    Tymczasem od kilku dni ten zasłużony dla m. Gdańska obywatel, -emerytowany profesor prowadzi protest głodowy „mieszkając” na trawniku naprzeciwko Urzędu Miejskiego, strajkując przeciwko eksmisji. Profesor ma zbyt niską emeryturę nie wystarczającą mu nawet na opłacenie czynszu za wynajem mieszkania komunalnego w którym mieszkał wraz z obłożnie chorą żoną i od początku sierpnia są bez dachu nad głową. Z dnia na dzień wspiera go coraz więcej osób. Oczekuje na rozmowę z Prezydentem Adamowiczem Prezydent ani władze miejskie jednak nie zamierzają się do niego pofatygować na spotkanie o które prosi.

    Media prorządowe milczą, wczoraj zainteresował się na żywo program: „Po Stronie Prawdy” TV Trwam:

    http://www.radiomaryja.pl/multimedia/protest-przeciwko-polityce-mieszkaniowej-gdanska/

    Obejrzałem ten program i zadaję pytanie Prezydentowi Gdańska Pawłowi Adamowiczowi: czym pani „prokurator Barbara K”, której przeznaczone jest jego mieszkanie po eksmisji, -jak mówią urzędnicy magistratu, jest lepszym obywatelem Gdańska w oczach Adamowicza, że jej oddaje jego dotychczasowe mieszkanie z którego wyeksmitował profesora wraz z chorą małżonką???

    MOŻE TAJEMNICA LEŻY W AFERZE „AMBER GOLD”, -LUB INNEJ GDAŃSKIEJ SITWIE KTÓRĄ POWINNA WYJAŚNIĆ KOMISJA SEJMOWA?

    Skoro Adamowicz tak poczyna z emerytowanym profesorem, -byłym Konserwatorem Zabytków Gdańska to strach pomyśleć jak traktuje innych mniej utytułowanych i zasłużonych obywateli Gdańska?

    „BUDYŃ SZKODZI”…

    („Budyń” to jeden z przydomków prezydenta Adamowicza): http://www.solidarnosc.gda.pl/aktualnosci/oburzeni-w-gdasku/

  63. Józef mówi:

    CD POSTU 65. >”„BUDYŃ SZKODZI”…”

    „Amor patriae nostra lex–miłość Ojczyzny naszym prawem”:

    http://cirilla.nowyekran.pl/post/72466,po-stronie-prawdy-w-gdansku

    ORAZ:

    „Protest głodowy pod Urzędem Miasta. Solidarni z Harrym:

    http://www.portalpomorza.pl/artykul/7041/dp-33-1

    ORAZ:

    „Na bruk Harry’ego!!!! „Nic nie zdziałasz, to mieszkanie Lisicki (wiceprezydent Gdańska) obiecał już pani prokurator”
    Gdańsk
    Głodówka Wojciecha (Harry’ego) Dąbrowskiego, światowej sławy eksperta restauracji zabytków, drukarza ulotek KOR przez 7 lat w czasach komuny, w proteście przeciwko eksmisji na bruk jego sparaliżowanej żony Ewy.
    Niedziela. Mrozu wprawdzie nie ma, bo to środek lata, ale coś nam się z pogodą popsuło, bo temperatura 16 stopni Celsjusza i bardzo wietrznie. Wymarzona pogoda na żagle. Być może również wymarzona pogoda pod namiot. Ale nie dla kogoś, kto ma lat 65, jest po dwóch zawałach, i namiot ten stoi naprzeciwko Urzędu Miasta Gdańsk, przy ruchliwej, hałaśliwej ulicy, gdzie oprócz aut jeżdżą tramwaje oraz pociągi.
    Telefon, jaki otrzymuję, jest paraliżujący. Przy Nowych Ogrodach w Gdańsku stanął namiot.
    Mieszka w nim 65-letni człowiek, wyeksmitowany wraz ze sparaliżowaną żoną po wylewie, na bruk. Powód? Zadłużenie mieszkania na 30 tys. zł. Oto efekt podwyżek czynszów w mieszkaniach komunalnych, dokonanych przez prezydenta Pawła Adamowicza rok temu.
    Dziesiąty dzień protestu głodowego HARRY’ego – Wojciecha Dąbrowskiego, byłego gdańskiego konserwatora zabytków w latach 70-tych.
    1 sierpnia 2012 r. do ich mieszkania zapukał komornik Tomasz Wojciechowski z nakazem eksmisji. Wobec tego, iż w mieszkaniu przebywała osoba nie mogąca się samodzielnie poruszać ani porozumieć (stan po wylewie dwa lata temu), wezwano pogotowie, które odmówiło przyjęcia Pani Ewy do szpitala, wobec braku zagrożenia życia. Komornik wyszedł ze słowami – „ja tu jeszcze wrócę”.
    Faktycznie, następnego dnia – pod nieobecność byłej żony Pana Wojciecha, która po wcześniejszej wizycie poczuła się tak źle, że interwencja lekarska w nocy skończyła się hospitalizacją – komornik pojawił się ponownie w asyście trzech policjantów. Dokonano wejścia do mieszkania, z którego zaczęto wynosić znajdujące się tam przedmioty oraz zwierzęta – kota oraz 16-letniego psa. Miejsce pobytu pupili Państwa Dąbrowskich nie jest w tej chwili znane. Pan Wojciech na wspomnienie o psie, nie może powstrzymać łez.
    Cały majątek znajdujący się w mieszkaniu na gdańskiej Morenie – a majątek to nie byle jaki, bo wartość jego wstępnie oszacowano na kilka milionów – tak, MILIONÓW – złotych – został wyniesiony i wywieziony w niewiadome miejsce. Wśród mebli znajdowała się m.in. zabytkowa sekretera Carycy Katarzyny I, meble Biedermeiera, zabytkowe obrazy. Mieszkańcy nie zabrali nic – ani ubrań, ani lekarstw, ani dokumentów.
    Dwa lata temu Pan Wojciech – zamieszkujący w USA – otrzymał dramatyczny telefon od sąsiadki swojej byłej żony: „przyjeżdżaj, Ewa umiera”. Niewiele myśląc, wsiadł w samolot, i po 28 godzinach lotu – z USA do Frankfurtu, z Frankfurtu do Warszawy, z Warszawy do Gdańska – znalazł się w szpitalu, przy łóżku Pani Ewy, która była w śpiączce.
    Po kilku tygodniach, kiedy mógł już żonę zabrać do domu, zaczął starania o poprawę jej stanu zdrowia. Skierowanie na rehabilitację wystawione na trzytygodniowy pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, miało jej pomóc w powrocie do normalności. Ośrodek nawet zgodził się odpłatnie przedłużyć ten turnus do sześciu tygodni. Cóż z tego – kiedy nie było miejsc.
    Pan Wojciech zatrudnił logopedę oraz rehabilitanta na własny koszt, prywatnie. Codzienna mozolna praca nad bezwładnym ciałem zaczęła powolutku przynosić efekty. Kawałek normalności zdobyty. Niestety z powodu wyjazdu z USA do Polski, nieodebranej korespondencji oraz nie stawieniu się na komisji, Pan Wojtek stracił po roku emeryturę. Została tylko głodowa nauczycielska emerytura Pani Ewy (812 zł), z której ciężko było utrzymać chorą kobietę, wykupić leki, opłacić rehabilitantów i opłacać kosmiczny czynsz za 88 m kw. mieszkanie z ogrodem.
    Pan Wojciech zwrócił się o pomoc do MOPS, który zaproponował mu opiekunkę dla żony na 8 godzin 5 razy w tygodniu, za „skromną” kwotę 15 zł za godzinę. Miesięcznie – bagatela – 2.760 zł. Z emerytury 812 zł. Zadłużenie mieszkania rosło.
    Kolejne kroki skierował do Urzdu Miasta w Gdańsku, próbując uzyskać odroczenie spłaty oraz zatrzymanie procedur sądowo-komorniczych. Usłyszał wówczas od znajomego urzędnika: „I tak nic nie zdziałasz, to mieszkanie Lisicki (Maciej – wiceprezydent Gdańska) obiecał już pani prokurator”.
    W dniu eksmisji (2 sierpnia 2012 r.) przyjaciele Harry’ego chcieli zapłacić zaległość. Komornik odmówił przyjęcia należności, twierdząc, że ma polecenie wiceprezydenta Gdańska, żeby mieszkanie opróżnić i nie przyjmować zaległości.

    Pan Wojciech i Pani Ewa znaleźli się na ulicy. Dwie doby spali na plaży w Brzeźnie. Pamiętam, że wtedy cały weekend lało i były burze. Po dwóch dniach przyjaciele zorganizowali dla Pani Ewy opiekę i mieszkanie tymczasowe u znajomych. Na wózku – samolotem opłaconym przez ludzi dobrej woli – odleciała do Szwecji.
    Pan Wojciech został w Gdańsku sam. Wspiera go przyjaciel – Pan Maciej Przepiera – pisarz. Dyżury przy namiocie, rozbitym naprzeciwko UM Gdańsk, od 8 sierpnia pełnią wolontariusze akcji społecznej „Nic o nas bez nas”. W działania włączył się również Pan Krzysztof Wyszkowski, którego od lat nęka sądownie nasz były prezydent zwany Bolkiem.
    Jutro odbędzie się konferencja prasowa przy namiocie. Podobno sam prezydent Gdańska ma przyjść na negocjacje.
    Historii dramatu Pana Wojciecha wysłuchała dla Was
    Ciri” : http://www.portalpomorza.pl/artykul/7030/na-bruk-nic-nie-zdzialasz-to-mieszkanie-lisicki-wiceprezydent-gdanska-obiecal-juz-pani-prokurator

  64. schlange mówi:

    Józef, to Ty chyba już zwróciłeś uwagę na fakt rozpoczynania rozmowy na forach per Ty. Jeśli się mylę to przepraszam.
    Oczywiście napisałem pani z małej litery, bo taki jest nick tegoż forumowicza.
    Nie jestem taki pewny, co daje się wyczuć w moim komentarzu, jak i komentarzach poprzednich, kto jest kto na tych forach. Można użyć drobnych przełożeń, acz istotnych, co było już na tym forum faktem w przypadku dwóch rozmówców.
    Napiszę tak: mam wątpliwości. Dlaczego? – może innym razem, w stosownym momencie.

  65. schlange mówi:

    Józef
    sytuacji takich jak przytoczona przez Ciebie jest w Koronie mnóstwo. Może, jest mniej aż tak zdesperowanych ludzi, którzy już nic, ale to nic nie mają do stracenia.
    Już większość ludzi z Korony nie ma oszczędności.
    Związkowiec w tym roku w Sejmie pytał się, czy rządowi właśnie chodzi o ,,czarny scenariusz”. Jaką otrzymamy odpowiedź?

  66. Budzik mówi:

    Józef 63
    Przykre to, że bardzo często stykamy się z aktami faktycznej, bądź zasłyszanej niesprawiedliwości.
    O ile to możliwe możemy osoby pokrzywdzone wspierać czynem, bądź dobrym słowem. Za istotny problem możemy z pewnością uznać niesprawiedliwość dokonywaną w zgodzie z obowiązującym systemem prawnym.
    Nie chciałbym zostać oskarżony o tanie politykierstwo ale co wielokrotnie podkreślałem co do zasady: kazuistyka uczy, iż nie zawsze prawo oznacza sprawiedliwość oraz nie zawsze sprawiedliwość może być osiągana metodami systemowymi.
    Dotyczy to sytuacji w których bądź prawo nie nadąża za zachodzącymi zmianami społeczno – gospodarczymi, bądź obowiązujące prawo nie jest należycie stosowane. W miejscu rodzi się pytanie o przyczyny. Te bywają różne, zwykle podejmując próby odpowiedzi na te pytania nie jesteśmy wstanie uciec od polityki.
    Pozwól jednak Józefie, że i tym razem stchórzę i nie podejmę dalszego, komplikującego się wywodu

  67. Budzik mówi:

    Schlange 64
    Dziękuję ponownie za miłe słowa, także pozdrawiam. Pamiętam te świąteczne posty o „Schlange” (Pani pisała o „wężyku”) rozpatrywane w kontekście choinki kojarzącej się z rajskim drzewem znajomości złego i dobrego:)
    Drogi Schlange piszę aby odwieść Ciebie od kojarzenia mojego taniego pisarstwa z osobą wielkoformatową.
    Utożsamiając mnie z tą osobą popełniasz błąd, gdyż jak wspominałem jestem tylko taki stary budzik, który swoim tykaniem denerwuje młodych ludzi nie pozwalając im zasnąć w czasie odwiedzin u dziadków.
    Równie dobrze mogłem sobie wybrać nick „Budyń”, co nawet zdecydowanie bardziej do mnie pasuje:)

  68. schlange mówi:

    Budzik:
    dziękuję również i za powyższy komentarz, jak i za ówczesne hamowanie mojego negatywnego rozpędu.
    Niech już tak zostanie, że ja schlange będę sobie z Budzikiem gadał …;)

  69. pani mówi:

    budziku, widze te sprawy – psucia zycia i domowstw w centrach miast w kontekscie obecnych globalnych procesow ekonomicznych.
    W poznaniu na Stolarskiej rowniez sa rozni ludzie – emyryci, (rzemieslnicy 9przypuszczam), takze profesor (wg prasy). Tylko jedna osoba tam jest zadluzona.
    Sprawdzilam w interencie co sie dalo o wlascicielach. Bardzo interesujace fakty z ich dzialalnosci gospodarczej: zyja ze zbierania wszelakich mozliwych informacji o ludziach. Maja ZOO, dzialajace wiecej i mniej globalnie. Sami doskonale wiedza jak to bron, bo prywatnych informacji i wizerunkow wlasnych osob do sieci nie podaja.
    Z kolei, politycy i urzednicy moga byc wciagniete w jakies rejestracje kompromitujacych faktow. Panstwa slabna pod dzialalnoscia takich globalnych, sieciowych ZOO.
    Mysle, ze potomek angielskiej krolowej zfotografowany nago pod czas nieco orgijnej zabawy byl szantazowany lecz wolal zostac nagim przed swiatem jawnie niz tajnym niewolnikiem w ubraniach przebieranca.
    To jest symptomatyczny przyklad.
    Natomiast ow niekonczacy sie „kryzys” to sterowany globalny proces nowegopodzialu swiata.
    Wszystko, co zwiazane z pieniedzmi, finansami nalezy do ludzkich negocjacji. Tu zadnych praw, analogicznych do praw fizyki, chemii, wogole natury nie ma.
    U nas dzieje sie to samo. Ludzie ubozeja w zawrotnym tempie, mysle w innych regionach rowniez.

  70. pani mówi:

    tez jak wezykowi pozostaly mi male litery w nazwach wlasnychi inne byki.[to nie powinien byc gratisowy temat bezbronnego forumowego autorstwa].
    O tym powinni pisac dziennikarzy!

  71. pani mówi:

    Wezyku, czego dotycza twoje watpliwosci?
    ??? Rozwin je! Juz nie pierwszy raz one cie opanowuja i piszesz ze je masz.???

  72. pani mówi:

    Jozefie, nie jestem wielka. Tylko bardzo mala.
    Natomiast dany mi jakis dar medialny, dzialajacy na dlugich falach a niezauwalny w najblizszym otoczeniu na zimnej ojczystej ziemi.

  73. Józef mówi:

    Budzik 69: „Pozwól jednak Józefie, że i tym razem stchórzę i nie podejmę dalszego, komplikującego się wywodu”

    Nie wierzę w Twoje tchórzostwo w konformizm też nie, pozostaje wiara w puryzm prawny… -że ręce opadają. Nie nakłaniam do ekshibicjonizmu, -dlatego powiwn że ładnie wywinąłeś się z niewygodnego wątku… -bo paradoksalnie trzeba mieć odwagę żeby „stchórzyć”!

  74. Józef mówi:

    Pani 75: „dany mi jakis dar”

    … Masz na pewno dar empatii, -apriorycznej miłości bliźniego, upieram się że to dar i tajemnicza łaska, którą manifestują się Ludzie wielcy!

  75. schlange mówi:

    pani, Budzik, Józef
    nie zauważyliście, że znienacka staliśmy się grupą prawiącą sobie komplementy, z dystansem co prawda, lecz jednak grzecznie zachowujących się.

    pani
    a owszem, owszem miewam wątpliwości. Również w tym przypadku na tym poprzestanę dalszy wywód.

  76. Budzik mówi:

    Schlange 78
    No więc właśnie! Od lat walczę z nadużyciem wyrażanym w tezie o rzekomym „piekle polskim” oraz jakoby naszej wybitnej, wzajemnej kłótliwości:)
    Różnimy się jak widzę w wielu kwestiach a jednocześnie prawimy sobie nawzajem komplementy!
    Oto cała prawda o nas samych. Potrafimy się nawzajem doceniać, jednak musimy spełnić warunek braku wiedzy o statusie materialnym.
    Wobec takiej „kłody” nasza wzajemna adoracja mogła by nie przetrwać, no chyba, że kolejny raz mylę się.
    Problem napędzany jest syndromem „Antka BOryny”, który w dzisiejszym czasie zdobywa formalne wykształcenie a zarazem nie pozbywa się „kłonicy”, przydatnej w kryzysowych sytuacjach. Antek Boryna może tkwić w każdym z nas.

  77. schlange mówi:

    Budzik
    oj tak, tak. Choć Antka Borynę zastąpiłbym Pawlakiem ze znanego trzy odcinkowego filmu o perypetiach sąsiedzkich Pawlaków i Kargulów.
    Borynów i Lipce rozumiem – lecz wyłącznie z Jagienką, bo bez Jagienki to już nie ta sama społeczność.

  78. pani mówi:

    Jozefie empatie, jako wyrozumialosc wobec innych bardzo lubie, a dar apriorycznej milosci blizniegoposiadal moj Ojcec. Moze odziedziczylam?
    Niestety tu, w RL mam z tym darem klopoty.

  79. pani mówi:

    Poprawka:
    …dar apriorycznej milosci blizniego posiadal moj Ojcec. Moze odziedziczylam?
    Niestety tu, w RL mam z tym dziedzicstwem klopoty.

  80. schlange mówi:

    pani
    urodziłem się i żyję w Koronie. Rozumiem Ciebie. Czytając Kurier Wileński od roku, widzę jakich tam się ma sąsiadów.

  81. Wereszko mówi:

    Schlange
    Nie ściemniaj! Jagienka to była w Krzyżakach,w Chłopach była Jagna,którą w końcu wywieźli na kupie gnoju za to że się z Antkiem ***** bez wiedzy i zgody starego Boryny.
    Jagienka to było dziewczę cnotliwe i bogobojne,w przeciwieństwie do Jagny.

  82. schlange mówi:

    Wereszko kom. 84
    szczególant jesteś!
    Na dochodzeniowego Ciebie trza wziąć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.