27
Łukaszenka wygraża Litwie: „Za mało nie będzie!”

Łukaszenka wygraża: „Niech Litwa nie siedzi jak mysz pod miotłą”   Fot. Marian Paluszkiewicz

Łukaszenka wygraża: „Niech Litwa nie siedzi jak mysz pod miotłą” Fot. Marian Paluszkiewicz

Białoruski prezydent, nazywany ostatnim dyktatorem Europy, Aliaksandar Łukaszenka wygraża Litwie, że jeśli nasze instytucje praworządności odmówią współpracy w wyjaśnieniu skandalu tzw. pluszowych misi, to „Litwie za mało nie będzie!”(„Za mało nie pokażetsia!”).

Białoruskie KGB i prokuratura chcą wyjaśnienia litewskiej strony, czy i które instytucje naszego kraju były zaangażowane w przygotowanie desantu około 1 000 szwedzkich pluszowych misiów z terytorium Litwy na Białoruś. Litewskie władze i instytucje zajęły w tej sprawie strusią pozycję, a Łukaszenka wygraża: „Niech Litwa nie siedzi jak mysz pod miotłą, bo komu, jak komu, ale Litwie za mało nie będzie”.

Tymczasem litewscy politycy mówią, że nie należy pochopnie i emocjonalnie reagować na pogróżki białoruskiego dyktatora, który wygrażając Litwie raczej gra wewnętrzną opinię publiczną, żeby pokazać się wciąż mocnym liderem, szczególnie przed zbliżającymi się jesiennymi wyborami parlamentarnymi.
Za słowami prezydenta poszły jednak czyny tamtejszych instytucji praworządności. Litewska Prokuratura Generalna potwierdziła, że otrzymano z Mińska prośbę o pomoc prawną, jakiej nasz kraj jest zobowiązany udzielić zgodnie ze zobowiązaniami międzynarodowymi. Czym to może się skończyć, Litwa doświadczyła już, kiedy w ramach pomocy prawnej przekazała białoruskim strukturom informację o opozycjoniście Alesiu Bieliackim. Na podstawie litewskiej, ale również otrzymanej z Polski informacji, białoruska prokuratura oskarżyła opozycjonistę o przestępstwa finansowe, a białoruski sąd skazał Bieliackiego na długie lata więzienia.

Do incydentu doszło nad ranem 4 czerwca, dzień po defiladzie wojskowej z okazji obchodzonego na Białorusi 3 lipca Święta Niepodległości. Dwaj szwedzcy piloci — pracownicy piarowskiej agencji Total Studio — wylecieli lekkim samolotem z lotniska Pociūnai w rejonie preńskim i po godzinie szybowania nad Litwą przekroczyli litewsko-białoruską granicę w okolicach rejonu solecznickiego. Bez przeszkód dotarli aż pod Mińsk, gdzie w okolicach Iwieńca zrzucili dziesiątki zawieszonych na spadochronikach pluszowych misiów z ulotkami w obronie wolności słowa i demokracji. Później samolot dotarł w okolice białoruskiej stolicy, gdzie doszło do kolejnego desantu pluszowych maskotek. Po spełnionej misji piloci bez przeszkód opuścili przestrzeń powietrzną Białorusi i wrócili na Litwę, skąd niebawem odlecieli do Szwecji.

Miś s ulotkami w obronie demokracji Fot. Elta

Miś z ulotkami w obronie demokracji Fot. Elta

Władze w Mińsku początkowo udawały, że żadnego desantu misiów nie było, lecz gdy w mediach i internecie ukazały się zdjęcia i nagrania z misji pluszaków, oficjalny Mińsk przyznał, że został „zbombardowany”. Zaraz potem Łukaszenka zwolnił za niewłaściwe wykonywanie obowiązków służbowych szefa Państwowego Komitetu Pogranicznego generała Ihara Raczkouskiego oraz szefa wojsk obrony przeciwlotniczej generała Dzmitryja Pachmiełkina. Naganami zostali ukarani inni generałowie, w tym minister obrony Juryj Żadobin oraz sekretarz Rady Bezpieczeństwa Leonid Malcew i szef KGB Wadim Zajcew. Białoruska prokuratura wszczęła natomiast śledztwo wobec dwóch zatrzymanych Białorusinów, którzy ujawnili nagrania z desantu pluszaków oraz szwedzkich pilotów, którzy dostarczyli desant.

W tym tygodniu Łukaszenka oświadczył, że białoruskie służby obrony powietrznej namierzyły Szwedów już na granicy z Litwą, jednak nie zestrzelili, „bo pożałowali samolotu z dykty”.
Białoruska prokuratura prosi o pomoc prawną w śledztwie kolegów na Litwie i w Szwecji. Wzywa też do Mińska na przesłuchanie szwedzkich pilotów, którzy wcześniej w otwartym liście do Łukaszenki napisali, że gotowi są przyjechać do Mińska i wyjaśnić mu, że zatrzymani Białorusini są niewinni, bo nie mają nic wspólnego z przygotowaniem nalotu pluszaków.

Tymczasem litewska strona udaje, że o niczym nie wiedziała i nie wie. W oświadczeniu minister obrony Rasy Juknevičienė mówi się tylko, że szwedzki samolot na Litwie przebywał legalnie.
Również administracja lotów cywilnych mówi, że nie ma dowodów, że doszło do naruszenia granicy, czyli lotu samolotu niezgodnego z zapowiedzianym wcześniej planem.

Są jednak poszlaki w postaci przyznania faktu przekroczenia granicy przez samych pilotów, którzy w Internecie zamieścili też nagranie wideo z akcji. Wobec tego administracja cywilna zapowiada, że przeprowadzi dochodzenie w tej sprawie, ale z góry zakłada, że po pół roku będzie musiała sprawę zamknąć z powodu braku dowodów.
Z powodu pluszowego desantu rośnie napięcie na linii Mińsk–Sztokholm. Łukaszenka odwołał swoich dyplomatów ze Szwecji i nakazał szwedzkim dyplomatom opuścić Mińsk. Wobec tego Unia Europejska planuje ponownie odwołać dyplomatów krajów członkowskich, co już raz miało miejsce podczas konfliktu dyplomatycznego Mińska z Warszawą.

27 odpowiedzi to Łukaszenka wygraża Litwie: „Za mało nie będzie!”

  1. Józef mówi:

    Każetsa nużno pastoić tarczu antymiszową, -bo na dyktę Łukaszence żal rakiet!

    -Oj kakom szutnikam pakazałsa nam Alexsandr…

  2. Czytelnik mówi:

    Do incydentu doszło nad ranem 4 czerwca, dzień po defiladzie wojskowej z okazji obchodzonego na Białorusi 3 lipca Święta Niepodległości.

    Panie Stanislawie to kiedy wlasciwie doszlo do incydentu? takich bykow nie widziec, to juz przesada

  3. Ja mówi:

    Niech ktoś zawiąże tego człowieka w kaftan i odstawi go do czubków, gdzie jego miejsce.

  4. Žaŭnerčyk mówi:

    “Łukaszenka wygraża Litwie” Śmiely sabaka, jak z-za maskoŭskaha pliača brahać!

  5. zozen mówi:

    Ciekawie dlaczego miśki tak się Baćce nie spodobały. Pewnie jak większość dyktatorów w ogóle nie ma poczucia humoru.

  6. Budzik mówi:

    Oto, co może zatrząść w posadach każdego reżimu.
    To jest to, czego najbardziej obawia się każdy dyktator.
    Ironia, dowcip, poczucie humoru:)
    To broń straszniejsza aniżeli rakiety samosterujące.
    “Misie” załatwiły system obrony antyrakietowej i przeciwlotniczej tak pieczołowicie budowane wobec 48 F16 będących w dyspozycji Sił Powietrznych RP.
    Tymczasem “misie” ktoś przepuścił nad obszarem powietrznym RL:)

  7. Maur mówi:

    Co by nie powiedzieć to Olek nie ma poczucia humoru. Za grosz.
    Wygląda na wyjątkowo przewrażliwionego akurat na ten gatunek zwierza. Toż obok nieco większy “Misza -Treser” co chwilę pacnie Olka swoją mocarną łapą. Ten “Misza” przychodził zawsze ze wschodu. To i Olek zdążył przywyknąć. A tu masz, nie dość że tym razem z zachodu to i z 1000 ich się namnożyło. Od takiego desantu to i oszaleć można. Człowiek tu główkuje co pomyśli Misza na taką czy inną okoliczność, takie czy inne jego zachowanie i z takimi myślami spać idzie.Budzi się rano a tu ze wszystkich stron niedźwiedzie. Setki ich jeśli nie tysiące. No małe co prawda, i pluszowe chyba ale jakby nie patrzeć obłęd pogłebić mogą. Nigdy nie wiadomo kiedy wśród nich prawdziwy się ukryje i zaś pacnie swoją mocarną łapą. A to boli, oj boli…

  8. Antek Rozpylacz mówi:

    Napewno nasza Prezydent zalatwi ten konflikt po kolezensku…Przeciez tak sie starala o dobre stosunki z Backa

  9. józef III mówi:

    misie są ok. !

  10. Józef mówi:

    Budzik, Sierpień 11, 2012 at 02:06 – “Tymczasem „misie” ktoś przepuścił nad obszarem powietrznym RL:)”

    HWłaśnie! -i tu jest pies pogrzebany bo jak w ramach pomocy prawnej RL postąpi zgodnie z konwencją normalnych państw to będzie denuncjatorem Łukaszenki, i dokooptuje Szweckich pilotów awionetki do ciumy z Alesim Bielackim, -inaczej Alexandr w ramach retorsji zobowiąże LR do budowy tarczy z dykty.

  11. Polak ze Śląska mówi:

    Nikt nikogo nie przepuścił.Wlecieli na Litwę legalnie i legalnie wylecieli.
    A Łukaszenka to ostatni imbecyl.
    Bo trzeba nim być,żeby zesrac sie w gacie na widok kilku misiów,a jeszcze wiekszym być żeby oskarżać o to Szwecję.Bo wydalenie szwedzkich dyplomatów za to,że dwóch gości ze Szwecji dla jaj zrzuciło pluszaki to debilizm.
    Za tym na pewno nie stoi żadna szwedzka ani NATO-wska agencja,bo one mają ważniejsze rzeczy na głowie niż bawienie się pluszakami.

    Moim zdaniem to akcja jakiejś organizacji pozarządowej i ani władze żadnego z państw (ani Litwy ani Szwecji) ani tym bardziej ich służby specjalne nie wiedziały o tym i nie były w to zamieszane.

    A Łukaszenka wpadł w histerię i najchętniej wojnę by wypowiedział.

    Internautów białoruskich pokazujących to by zamknął.

    Nie dość,że na idiote wyszedł,to reakcją pokazał,że jest na to podatny.Takie akcje będą się więc powtarzać w przyszłości,bo skoro jest słaby punkt to trzeba go tam dźgać.

  12. Polak ze Śląska mówi:

    Tu macie filmy z tego zdarzenia
    część 1

    http://www.youtube.com/watch?v=bVGCYsuWSKY&feature=related

    druga:

    http://www.youtube.com/watch?v=vqyMsUW3Edw&feature=relmfu

    Pierwszy zrzut(nie w Mińsku)

    http://www.youtube.com/watch?v=oPGmrFH-5no

    zrzut ze środka

    http://www.youtube.com/watch?v=oPGmrFH-5no

    W 0:23 -widać za cerkwią samochód obserwatora z pierwszego filmu-mieli wsparcie na ziemi,gościa który zdjęcia robił i filmował(ten biały samochodzik na parkingu powyżej wieży cerkwi to jego)

    W 1:07 widać to autko przy lewej krawędzi ekranu

  13. Astoria mówi:

    Należy, przede wszystkim, pogratulować szwedzkim pilotom wspaniałego poczucia humoru i wielkiej odwagi. Gdyby misja misiowa im się nie powiodła i wpadli w ręce zbirów Łukaszenki, kto wie, ile lat spędziliby w łagrze.

    Lot Mathiasa Rusta, który w 1987 r. bez przeszkód wylądował na Placu Czerwonym małym samolotem, był symbolicznym początkiem końca niepokonanego Imperium Sowieckiego. Kto wie, czy desant szwedzkich misiów nie wróży końca dyktaturze Łukaszenki.

    Jeszcze raz, brawo Szwedzi! Na bis może ktoś z Polski lub Litwy zrzuci na Białorusi pluszowe słoniki, żyrafy, lwy albo koniki z jeźdźcem zwane Pogonią.

  14. czytelnik mówi:

    a to wszysko ciekawe ale co by bylo žeby stalo się takie cos naodwrut,czyli ze strony Bialorusi czy Rosyi,normalna prowokacja wobec Bialorusi anie Lukaszenki bo przekroczenie granicy panstwowej,takie žarty zawsze byli i będą w konflikcie w międzynarodowym swiecie,tylko to usprawidliwie že na szczęscie byli zabawki ale kto mugl wiedziec že to misie,može ktos chce woiny tu w naszej stronie,wladza Litewska napewno wiedziala,teraz jak dziecko smieje się z žartu,a žart zapach ma nieprzjemny.

  15. robert mówi:

    Baćka się wkurzył. Świat zatrzęsie się w posadach. Desant misiów pod Iwieńcem powinien mieć na pluszu dwie litery A i K. Iwieniec wszak to punkt centralny Zgrupowania Stołpeckiego AK w latach 43-44. Dopiero Oluś by się wściekł. A jego ( a więc i rosyjska bo są połączone )obrona przeciwlotnicza nic nie warta. Jak tylko ruskie próbują wlecieć kontrolnie nad Lietuvę natychmiast są przechwytywane przez myśliwce NATO ( nasi ostatnio kilkakrotnie przepędzili ruskich ) A tam leć gdzie chcesz choćby i do Maskwy.

  16. MATEUSZ mówi:

    CHOĆ JEDEN NIE BOI SIĘ LITWINÓW BO NASI P-osły SIĘ BOJĄ COŚ POWIEDZIEĆ LITWINOM,AONI PRZEŚLADUJĄ POLAKÓW,NAWET OSTATNIO JAK NASZE MYŚLIWCE OCHRANIAJĄ LITWINÓW TO ONI ZAOSTRZAJĄ AKCJE

  17. Budzik mówi:

    Józef 11
    Zapewne Szwedzi uzyskali zgodę na przelot nad litewską przestrzenią powietrzną. Następnie przy granicy z Białorusią zniżyli lot aby nie zostać uchwyconymi przez białoruskie radary. Dalej wiemy co miało miejsce: straszne misie zaatakowały niczym pluszowe wozduszno – diesantnyje wojska (WDW:)
    Tymczasem faktycznie nad terytorium Litwy lot był legalny, zarejestrowany. Tylko co dalej – no właśnie

  18. Adam81w mówi:

    “Litwie za mało nie będzie!” – co to w ogóle znaczy?

  19. Józef mówi:

    Budzik 18, -“Tymczasem faktycznie nad terytorium Litwy lot był legalny, zarejestrowany. Tylko co dalej – no właśnie” Dalsze retorsje, -trsje i spazmy śmiechu i tarcza z dykty, i tyle!

    Bo skoro Łukaszenka nie wysłał eskorty i nie zawrócił awionetki zbłąkanych miszków-smiszków ani nie zmusił na pasadku a tylko bredzi że rakiet szkoda mu było na samolot z dykty, -to sam o swojej groteskowości wystawił świadectwo że ani on car ani król tylko królik Oluś I-szy i (miejmy nadzieję) ostatni dyktatorek w Europie.

    19 Adam81w, -„Litwie za mało nie będzie!” – co to w ogóle znaczy?

    Znaczy tyle: “Dumaj ni dumaj(Oluś)caram nie budziasz”

  20. Polak ze Śląska mówi:

    “Tymczasem faktycznie nad terytorium Litwy lot był legalny, zarejestrowany. Tylko co dalej – no właśnie”

    Dalej to wewnętrzna sprawa Białorusi. 🙂

    Litwa zawsze używa tego argumentu w stosunku do Polaków.

    Szwedzi wystartowali chyba z lotniska w Kownie na którym byli legalnie i legalnie korzystali z przestrzeni powietrznej Litwy.

    Z białoruskiej już nie,ale to już nie jest sprawa Litwinów.

    Na terenie Litwy nie doszło do przestępstwa, a nielegalne przekroczenie granicy np. w Polsce to tylko wykroczenie karane jest co najwyżej 500 złotowym mandatem(i to jak im się jeszcze będzie chciało go dać),nie wiem jak na Litwie.

    Wlepić Szwedom 200 litów mandatu i sprawa zamknięta.

  21. MH mówi:

    Proponuję by następną misję Szwedziw wykonali na Waszyngtonem czy Nowym Jorkiem. Oczywiście bez zgody tamtejszych władz.
    A może się boją jak ‘demokracja’ ich potraktuje?

  22. stary mówi:

    stale na Litwie byla wladza od 1920 gdzie zagrywala z polityką wielkich panstw,ato do dobrego nie doprowadza,napewno bylo jej wszysko wiadomo,kiedys propoganda sowiecka byla przeciw zachodu,a zachodnia przeciw sowietow,teraz znowu jestružne prowokacie,pod znakiem prawa czlowieka,teroryzma itd.akto zbadal prawa czlowieka na Litwie nikt,bo ona znajduje się pod skrzydelkiem UE a znaczy wszystko ok,i jaka ružnica dyktatury jednego Backi i 141, a ni z jedego ani z141 prawdy nie dobije się i sprawidliwosci,siec jak mysz a wysuni się bauda.

  23. Tadi mówi:

    Miłość i wzajemna fascynacja Grybauskaitė i Łukaszenki została wystawiona na ciężką próbę, i to z powodu pluszaczków.

  24. piotr mówi:

    tam gdzie nie trzeba akcentow stawič nie trzeba,on jest prezydentem wybranym przez narod i suwerennego panstwa, ma takie same
    prawa jak i inne prezydenci-zastosowač sankcie ekonomiczne w stosunku innych panstw z kturymi
    jest kontakt gospodarczy,a to juž nie zabawy ,a straty milliardowe.Tak będzie panstwo mialo straty ,alerz nasze spolki ogromne!Tak co grač na nerwach i demokracii nie trzeba ,po pirwsze trzba szanowač i wykonywač międzynarodowe ustawy o prawnej
    pomocy,jerzeli nie to nietrzeba ich zawierač i zajmowač się polityczną prostytucją bo to smierdzi i jest brudne.Panstwo jest suwerenne to terz trzeba szanowač,bialoruski narod suwerenny,politycznie niezalerzy od zachodu i ma prawa na przyjęcia wlasnych decyzii!

  25. Józef mówi:

    >piotr, Sierpień 15, 2012 at 09:56 – 25, (…)-“on jest prezydentem wybranym przez narod i suwerennego panstwa, ma takie same prawa jak i inne prezydenci”

    -Otóż Piotrze nie jest tak jak piszesz bo to “ZBIR” czyli suweren Olek w ramach ZBIR-u podlega senioralnej podległości seniorowi Wałodzi a inwestytura Wałodzi na pstrym koniu jeździ a czasami jak Twardowski na kurku… gazowym, -sic!

    ZBIR to jakby wolna ręka Mińska ale w trybach Moskwy.

  26. józef III mówi:

    Panie “Józefie” ; ZBIR – u nie ma juz od dobrych kilku lat. Teraz (i takie są napisy na granicy)to jest (?) Sojuznoje Gosudarstwo. Tak brzmi oficjalna nazwa tej kolejnej próby unijnej. Napis na granicy białoruskiej jest w jęz. rosyjskim.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.