134
Karolina Narkiewicz: „Stawiać musimy na współpracę międzynarodową”

„Troki jako miasto wypoczynkowe staną się w przyszłości również ważnym centrum kulturalnym i turystycznym naszego kraju” Fot. autorka
image-49243

„Troki jako miasto wypoczynkowe staną się w przyszłości również ważnym centrum kulturalnym i turystycznym naszego kraju” Fot. autorka

Od kilku miesięcy Wydziałem Kultury i Turystyki administracji Samorządu Rejonu Trockiego kieruje 26-letnia Karolina Narkiewicz. Tu, w Trokach, urodziła się i wyrosła.

Ukończyła szkołę średnią. Jest absolwentką Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Studiowała na Wydziale Historycznym, kierunek — stosunki międzynarodowe. Jej specjalność — wschodoznawstwo.
Będąc na czwartym roku studiów, przez rok studiowała w Finlandii, na ostatnim roku nauki pracowała również nad projektem energetycznym LitPol Link w Warszawie. Po obronie pracy magisterskiej na temat kwestii rozwoju społeczeństwa obywatelskiego na Litwie wróciła do domu.

Przez pewien okres pracowała w Centrum Informacji Turystycznej w Trokach. Po reorganizacji w administracji Samorządu Rejonu Trockiego, gdy Wydział Oświaty i Kultury został podzielony na dwa odrębne działy, wzięła udział w konkursie na stanowisko kierownika. Wygrała.

Jakie były pierwsze refleksje po objęciu kierowniczego stanowiska?
Pierwsze miesiące pracy były bardzo niełatwe, wydział liczący pięć osób (z kierownikiem włącznie — przyp. autora) ma do wykonania bardzo wiele zadań. Pierwsze i chyba najważniejsze zadanie — próba ogarnięcia wszystkiego, co się dzieje w dziedzinie kultury, turystyki, sportu i młodzieży na terytorium rejonu trockiego. Mamy bardzo wiele imprez, uroczystości, pięknych tradycji, którymi słynie Ziemia Trocka. Każdego roku dochodzą nam nowe imprezy, pomysły, idee. Wspólnoty wiejskie stają się coraz bardziej aktywne, coraz więcej ludzi pisze projekty i są one coraz lepsze. Jedyna uwaga — to, że środków finansowych, niestety, brakuje, problemem jest również fakt, że zbyt późno ludzie zwracają się z pomysłem, poszukują pomocy czy wsparcia. Turystyka jest dziedziną, która wymaga perspektywy co najmniej na dwa lata do przodu. Dziś mało kogo obchodzi, co będzie się działo w Trokach w najbliższym miesiącu, biura turystyczne interesuje plan imprez już w 2013-2014 latach.

Studia w Finlandii, praca w Polsce i Centrum Informacji Turystycznej w Trokach przyniosły doświadczenie dziś ważne w codziennej pracy?
Tak, oczywiście. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że w Centrum Informacji była to praca jedynie z turystami, udzielanie informacji. W sezonie letnim tak, natomiast inny okres jest również bardzo pracowity, przygotowanie różnych informatorów, katalogów promocyjnych i imprez, przygotowanie się i reprezentacja Trok i okolic na międzynarodowych targach turystycznych, praca z biurami podróży i innymi organizatorami turystycznymi.

Studia w Finlandii — to przede wszystkim ciekawi ludzie, spory bagaż wiedzy oraz świetne doświadczenie nauki i pracy w międzynarodowym środowisku. Na uniwersytecie w Helsinkach co roku studiuje bardzo wiele osób z całego świata i dzięki wspólnym zajęciom, realizowanym projektom wymienialiśmy się doświadczeniem i uczyliśmy się współpracy pomimo różnic kulturowych czy językowych. Praca nad projektem LitPol Link, połączenie energetyczne Polska–Litwa to praktyczny przykład takiej współpracy międzynarodowej. Szczególnie cenię możliwość pracy w tak profesjonalnym zespole, a zdobyte doświadczenie służy mi na co codzień.

Praca w Wydziale Kultury i Turystyki w administracji Samorządu Rejonu Trockiego — ludzie oczekują organizacji różnych świąt?
Nasz wydział nie organizuje imprez. To są funkcje Domu Kultury, organizatorów imprez kulturalnych zatrudnionych przy starostwach. My jesteśmy koordynatorami działalności kulturalnej w rejonie trockim.
Praca specjalistów naszego wydziału jest podzielona zadaniowo. Jedna osoba jest odpowiedzialna za pracę z młodzieżą, inna za projektową i turystykę, trzecia za sport, czwarta za kulturę. W rejonie dzieje się dużo i wszędzie, dlatego nawet ułożenie kalendarza wszystkich imprez, spotkań, projektów na terenie samorządu rejonu trockiego jest prawdziwym wyzwaniem. Sądzę, że w Trokach jest nawet pewien przesyt imprez, zaskoczenie troczan staje się coraz bardziej trudne, cieszy zaś fakt, że coraz więcej przybywa gości z innych miast oraz turystów. Co innego, gdy chodzi o mniejsze miejscowości, starostwa, wówczas mieszkańcy są bardziej aktywni, chętnie i licznie biorą udział w uroczystościach i imprezach, piszą projekty. Jakość imprez jest różna i cierpi przede wszystkim wówczas, gdy jest zbyt mało czasu i uwagi na przygotowanie imprezy . Cieszymy się jednak festiwalami muzycznymi oraz innymi tradycyjnymi imprezami takimi jaki „Dźwięcz, polska pieśni”, „Wieczory w Zatroczu” czy Międzynarodowy Festiwal Muzyki Fanfarowej „Witamy Troki”, których poziom i liczba sympatyków każdego roku wzrasta.

Które kierunki działalności kierowanego przez Panią wydziału potrzebują szczególnej uwagi?
Troki współpracują z czternastoma miastami w siedmiu krajach.

Współpraca układa się dość pomyślnie, sądzę jednak, że jest jeszcze wiele możliwości jej rozwoju i realizacji wspólnych projektów w dziedzinie kultury, turystyki, sportu czy wymiany młodzieży. Kolejny priorytet naszej działalności — to przygotowanie projektów ulepszających infrastrukturę turystyczną Trok i okolic. Obecnie jest oddany do weryfikacji projekt o wartości około miliona litów, który ma na celu renowację byłego hoteliku przy ulicy Karaimų 41, w którym ma rozmieścić się Trockie Centrum Rzemieślnictwa oraz Centrum Informacji Turystycznej.

 ,,Pragnęłabym, aby Troki nie kojarzyły się jedynie z zamkiem i kibinami’’  Fot. archiwum
image-49244

,,Pragnęłabym, aby Troki nie kojarzyły się jedynie z zamkiem i kibinami’’ Fot. archiwum

Projekt przewiduje przygotowanie tematycznych pokoi, w których zostaną rozmieszczone ekspozycje reprezentujące kulturę i tradycje narodów zamieszkujących Ziemię Trocką. To wspólny projekt samorządu, Stowarzyszenia Kultury i Rzemiosł Ziemi Trockiej oraz Centrum Informacji Turystycznej w Trokach. Bardzo ważny jest również projekt inwestycyjny skierowany do Ministerstwa Gospodarki Litwy, w którym przewidywana jest budowa 14 przystani na jeziorach trockich, plaży przy jeziorze Akmenės (Okmiany), rekonstrukcja jednego z mostów, wiodącego z półwyspu do miasta oraz uporządkowanie skweru w centrum Trok, w którym stoi XVII-wieczna kapliczka z figurką św. Jana Nepomucena — opiekuna rybaków.

Praca w wydziale kultury i turystyki jest niełatwa. Rotacja specjalistów kultury w administracji samorządu rejonu trockiego jest ogromna.
Nasza praca wymaga wiele wysiłku, pełnej dyspozycyjności. Święta odbywają się przeważnie w wolne i świąteczne dni. Wynagrodzenia są stosunkowo nieduże. Specjalista średnio na ręce otrzymuje około 1 300 litów. Od niedawna w wydziale pracuje nowy specjalista do spraw sportu, w najbliższym czasie też zostanie rozstrzygnięty konkurs na stanowisko koordynatora do spraw młodzieży. Jest to nowy i stosunkowo młody dział zarówno pod względem wieku pracowników, jak też ich doświadczenia w pracy w samorządzie. Zgrany zespół i konkretne cele to podstawa wszelkiej pracy, zmiany ludzi nieco to utrudniają, ale też stwarzają nowe możliwości i motywują do poszukiwania lepszych rozwiązań, innego spojrzenia na wiele spraw.

Co spędza sen z powiek młodej pani kierownik? Czy są pomysły, które jeszcze czekają na realizację?
Pomysłów rzeczywiście nie brakuje. W krajach zachodnich dość szybko rozwija się turystyka wypoczynkowa, kulturalna czy też zdrowotna. Pragnęłabym, aby Troki nie kojarzyły się jedynie z zamkiem i kibinami. Światowe igrzyska w wioślarstwie młodzieży do lat 23, które w tym roku miały miejsce właśnie w Trokach, czy też międzynarodowy obóz piłki nożnej, który rozpocznie się 20 sierpnia, są dowodem na to, że jest bardzo wiele płaszczyzn i możliwości do wykorzystania.

Goście szczególnie cenią tu przyrodę, piękne krajobrazy jak też możliwość spędzenia czasu treściwie i aktywnie. Mamy spore zainteresowanie możliwością zwiedzania Trok i okolic rowerami, a miasto nie jest przystosowane do tego. Ścieżki rowerowe byłyby korzystne również dla mieszkańców Trok. Uczniowie mogliby na przykład dojeżdżać do szkół rowerami. W tym roku wspólnie z młodzieżowym Centrum Turystyki i Czasu Wolnego zorganizowaliśmy Święto Jana na rowerach. Coraz więcej jest osób, które chcą inaczej, aktywniej spędzać to święto.

134 odpowiedzi to Karolina Narkiewicz: „Stawiać musimy na współpracę międzynarodową”

  1. hm mówi:

    Corka posla Narkiewicza zostala szefowa dzialu w samorzadzie w ktorym wiceszefem jest jej… matka 🙁 I tym sie chwalic???

  2. Zbyś mówi:

    Pani Karolina.Brawo

  3. Adam81w mówi:

    Bardzo mnie cieszy, że Polacy zajmują ważne stanowiska. Tak trzymać! Bądźcie aktywni!

  4. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Gratulacje! Co warto w Trokach poprawić? Czeka od lat renowacja pozostałości po zamku i kościoła w Starych Trokach; warto też zadbać o wioślarsko-kajakarski tor wodny -zmienić na podobny jak londyński, a nawet piękniejszy! Olimpiada na Litwie, w Wilnie i Trokach, to byłoby to!

  5. chi, chi, chi mówi:

    Ludzie, jak wam nie wstyd?! Co to za klany AWPL, ktore ogarniaja wszystko i wszystkich. Czy ta dziewuszka niczym sie nie wyrozniajaca mialaby jakiekolwiek szanse bez swego ojca Jaroslawa Narkiewicza, posla na Sejm RL, prezesa ZPL w Trokach i czegos tam jeszcze. Klany Narkiewiczow, Puczow, Reksciow i oczywiscie Tomaszewskich okupowaly cala Wilenszczyzne i jescze sie przechwalaja jacy oni wspaniali i niepowtarzalni. Smiech na chacie i nic wiecej, wstydz sie chamy i dupolizy Tomaszewskiego. Przyjdzie na was czas, swolacze!

  6. Jolly mówi:

    Troche obciach takie tematy rzucac i uważać że głupi Wilniuk to łyknie jako prawde objawiona a nie śmierdzącą protekcję i niepotyzm. Przy okazji posrednio informując, że zwykły człowiek nie ma szans na ciekawe stanowisko skoro staje w szranki z córką lokalnego działacza. Brrrrr

  7. cha,cha,cha mówi:

    no jasne…lepiej aby konkursy wygrali by nie …owny, …icze, …skie…a ..aite, ..usy i inne …s to by bylo radosnie a moze rzeczywiscie litewskie komisje wybieraja najlepszych kandydatow… no to w takim razie tym bardziej mozemy szczyc sie wieloma naszymi zatrudnionymi kadrami…BRAWO..SA NAJLEPSZE.

  8. Astoria mówi:

    Po pierwsze, nokautuje tragiczna jakość polszczyzny w tym artykule. Czy “wschodoznawstwo” zajmuje się badaniem wschodów słońca? Najpewniej “Kurier” na urlopie dopuścił do publikacji tekst bez jakiejkolwiek redakcjnej edycji i korekty.

    Co do kariery Karoliny Narkiewicz, to nie rozumiem negatywnych komentów. Świetnie wykształcona, ambitna Polka obejmuje kierownicze stanowisko w Samorządzie Rejonu Trockiego – z czego wileńscy Polacy powinni być raczej dumni. Rozumiem naturalne łączenie wpływów ojca z karierą dziecka. Ale w tym wypadku nie ma cienia nepotyzmu. Nie można też przesadnie kierować się zasadą, że dzieci polityków są skazane na to, by być ofiarami sukcesu rodziców. Karolina ma prawo do własnego życia, do pracy tam, gdzie chce i gdzie ją chcą. A chcieli ją ewidentnie w Samorządzie Rejonu Trockiego dlatego, że merytorycznie była najlepszą kandydatką na stanowisko.

  9. Jurgis mówi:

    Jeśli ktoś odnosi nawet niewielki sukces to zaraz podnoszą się głosy krytyki.Może jednak warto cenić ,że ktoś chce i robi coś pożytecznego,wspomagać,popierać zamiast przypinać mu łatkę.
    Jeśli będziecie się zwalczać to przegracie nadchodzące wybory.

  10. Polak ze Śląska mówi:

    Fotograf też się chyba urlopuje.A zastępca pierdyknął zdjęcie w takim rozmiarze,że jej wszystkie pieprzyki na skórze mogę dokładnie policzyć.

    Rozumiem intencje-ja też nie lubię małych fotek,ale tu chyba trochę przesadzili.Jama ustna na pół ekranu laptopa prawie.No chyba,że to tylko mi tak wyświetla.

  11. awpl mówi:

    Nikt tu sie nie zwalcza.Tu odpracowuja saugumowscy etatowcy.

  12. Zagłoba mówi:

    Cieszy fakt, że młodzi Polacy na Litwie są dobrze wykształceni i kompetentni, że obejmują odpowiedzialne stanowiska. Młodzież to przecież przyszłość, z niej wyrosną liderzy i kadry polskiej społeczności.

  13. owich mówi:

    do chichi…lub lepiej dududu..
    biesisie ze twoj czas na szczescie minal.. i nie wroci nie wroci juz wiecej…postaramy sie starannie… a ty w swojej chacie madrych zasmrodzsie ze zlosci….

  14. ben mówi:

    Do Astoria:
    Jeżeli rzeczywiście jej matka jest, jak napisała osoba o nicku “hm”, “wiceszefową” w samorządzie, to przyznaję, że dała powód do negatywnych komentarzy.
    Podkreślam, o ile rzeczywiście to, co pisze “hm” jest prawdą.
    Jeżeli nie, to oczywiście wszystko jest ok. Nie ma bowiem znaczenia to, że jej ojciec jest posłem i przewodniczącym ZPL w Trokach.

  15. pani mówi:

    Nepotyzm w wielkiej Polsce jest powszechny. Obecnie media o nim wspomnieli i wypominaja.
    Karolina jest sympatyczna osoba, mimo tego, koroniarzy musieli by tu byc wyrozumiali wobec naszych krytykow. Obawiam sie ze politycy AWPL nawet nie wiedza co oznacza slowo nepotyzm.
    Sam litewski nacjonalizm to nic wiecej jak nepotyzm w kubie. Wyborcy moga sie zastanowic czy prosty polski nepotyzm jest lepszy od kwadratowego litewskiego?
    Astoria, moze ona warta pracy w prawdziwych miedzynarodowych projektach? Finlandia, LitPolLink dalej mogly inne miedzynarodowe instytucje, byc Narody Zjednoczone?

  16. Ilona mówi:

    Wspaniala karjera. Interesujące, czy ona by tak się udala bez mamy w samorządzie i taty w Seimie? ty jest największy problem: jak kompetentmym ludziom zwycięzyc konkurs na odpowiednie pozycje bez mam i tat. I w razie sukcesu tam się zostac, a by ktos z politykow nie wcisnol swoje dziecko.
    Napewno panstwo Narkiewicze są najbardziej warte aby tworzyc rozwoj kulturalny Trok. A jak “wybudują dom drewniany” po srodku parku, to napewno, tylko w taki sposob Troki mogą się rozwijac. Bo pozostalym troczanam nie wolno tego robis, bo musi gdies w Trokach byc i przestrzeń publiczna.

  17. Do Astorii mówi:

    “Merytorycznie byla najlepsza do tego stanowiska”- uznala jej mamusia, wicedyrektor administracji samorzadu. Troche rozsadku i… objektywnosci w ocenach, szanowny panie!

  18. Inna kwestia mówi:

    “nepotyzm” i “protekcja” – dwie pochodne korupcji, z którą AWPL (jak zarzeka się jej lider) nie ma nic wspólnego. Dziwi tylko, że często, czasami bardzo, powtarzają się nazwiska pracówników w samorządach kontrolowanych przez AWPL, a zbieżne z nazwiskami wierchuszki partyjnej.
    Może pani Karolina i jest zdolną osobą (dziwi tylko, dlaczego po studiach na renomowanej uczelni w Polsce i w Finlandii oraz po pracy w międzynarodowerj firmie skończyła raptem na stanowisku kierownika małoznacznego wydziału administracji lokalnej?), fakktem pozostaje, że jednym z bezpośrednich jej pracodawców jest jej matka.
    No i inna kwestia, w samorządach i spółkach samorządowych kontrolowanych przez AWPL często zdarza się, że jak trzeba zwolnić nieposłuszną osobę, to likwiduje się jej etat. A jak trzeba kogoś zatrudnić, to robi się reorganizację i tworzy się nowy etat. Więc powstaje pytanie, czy trocki samorząd stał się już tak bogaty, że poszerza administrację?Wygląda jednak na to, że to partyjne klany Tomaszewskich, Tomaszunów, Naruńców, a teraz niestety Narkiewiczów rozrasatją się i muszą gdzieś znajdować zatrudnienie…

  19. hm mówi:

    do Astorii: lacze nie wplywy taty, tylko mamy, ktora jest wicedyrektorem administracji samorzadu rejonu trockiego czyli miejsca w ktorym panna Karolina akurat pracuje. Poza tym zadam retoryczne pytanie: dlaczego doszlo do podzialu dzialu oswiaty i kultury na dwa dzialy akurat wtedy, gdy panna Narkiewicz ukonczyla studia?

  20. pani mówi:

    > Inna kwestia, Sierpień 19, 2012 at 18:08 –

    „nepotyzm” i „protekcja” – dwie pochodne korupcji, z którą AWP …” –
    gratulacje. Tez ta kwestie chcialam poruszyc, lecz szukalam grzeczniejszej, owinietej, nwet nie w bawelne, a -jedwab – formulki.
    A tu ktos wprost. I dobrze. Takie pytania beda padaly jak snieg zima w czasie kampanii wyborczej.
    Mloda wyksztalcona generacja Polakow RL jest wystarczajco liczna i silna by na rowni konkurowac z dziecmi prominentow partyjnych.
    To jest nowe wyzwanie dla AWPL.

  21. novy mówi:

    otwieram delfi.pl auuu makbra… otwieram KW i tu makbra… quo vadis?

  22. Astoria mówi:

    @ hm:

    –>Corka posla Narkiewicza zostala szefowa dzialu w samorzadzie w ktorym wiceszefem jest jej… matka I tym sie chwalic???

    @ ben:

    –>Jeżeli rzeczywiście jej matka jest, jak napisała osoba o nicku „hm”, „wiceszefową” w samorządzie, to przyznaję, że dała powód do negatywnych komentarzy.

    @ Do Astorii:

    –>„Merytorycznie byla najlepsza do tego stanowiska”- uznala jej mamusia, wicedyrektor administracji samorzadu. Troche rozsadku i… objektywnosci w ocenach, szanowny panie!

    Przyznam się od razy, że komentując nie wiedziałem, że mamusia jest wiceszewową samorządu. Dzięki za info. W takim razie wycofuję swój koment. Istnieje rzeczywiście podejżenie nepotyzmu.

    Choć poszlaka nie dowodzi przestępstwa, w tym poszlaka nepotyzmu nie dowodzi nepotyzmu, to z pewnością w demokracji najlepieju unikać nawet podejżenia o działanie niezgodne z prawem i duchem demokracji.

    Z drugiej strony, dziecko polityka nie może być permanentną ofiarą kariery rodzica. Przezydent John F. Kennedy powołał na stanowisko prokuratora generalnego USA swojego brata Roberta F. Kennedy’ego. W tym wypadku nie słyszałem o posądzeniach JFK o nepotyzm. RFB jest powszechnie uznawany za znakomitego szefa Departamentu Sprawiedliwości USA. Córka obecnego burmistrza Nowego Jorku, niliardera Bloomberga, pracuje w administracji ojca za darmo. Tym sposobem zamożny Bloomberg z zamożną córką uniknęli posądzenia o nepotyzm. Ale na to trzeba mieć pieniądze.

    Sprawa jest skomplikowana. Wydaje się, że polityk, który dostaje mandat od wyborców, ma większe prawo do powołania na stanowisko, kogo mu się podoba, w tym krewnego, od urzędnika, który takiego mandatu od wyborców nie ma.

  23. Astoria mówi:

    *korekta: podejrzenie

  24. Astoria mówi:

    **korekta: RFB–>RFK

    Sorki, jestem pod wpływem brandy.

  25. ben mówi:

    do Astoria:
    Prawnie nikt tego nie broni.
    I owszem.
    Ale istnieje jeszcze przyzwoitość. Ale któż by się na to dziś oglądał, prawda?

  26. Piotrek Trybunalski mówi:

    Czy pani Karolina jest spokrewniona z Narkiewiczem czy też to zwykła zbiezność nazwisk, wniosek nasuwa się jeden: ciężko być młodym wykształconym i aktywnym człowiekiem z “takim” nazwiskiem. Nigdzie nie jest napisane, że dzieci polityków czy samorządowców powinny siedzieć w domu i nic nie robić żeby nie być posądzonym o korzystanie z wpływów rodziców. Ta młoda dziewczyna nie bała się pokazać swojej twarzy, nie bała się opowiadać o swojej pracy, nie sądzę by miała coś na sumieniu. Powinniśmy się cieszyć, że tacy ludzie zajmują stanowiska- z pasją, aktywni itp.

  27. do Astorii mówi:

    Casus RFB – to inna para kaloszy. Sekretarz Departamentu – to stanowisko polityczne, czyli prezydent miał prawo wyznaczyć na nie kogo chciał, tego komu ufał, zresztą w ogóle amerykański system jest zupełnie inny – ekipa urzędnicza wymieniana jest wraz z nowym prezydentem, na Litwie zaś mamy model francuski służby cywilnej w którym urzędnik jest wybierany w drodze (teoretycznie) obiektywnego konkursu i jest nie usuwalny niezależnie od tego kto sprawuje władzę.

  28. Do Astorii mówi:

    Czasem wydawolo mi sie , ze Astoria stawia nawet objektywne oceny i jest pruncypialna-(ny). Ale po tej ocenie klasycznego nepotyzmu(bieda i nieszczescia Wilenszczyzny), ktora przezarla cala AWPL, okrecajac ja pajeczyna kilku klanow do czwartego pokolenia(tomaszeskich, Reksc, Pucz, Narkiewiczow), nazywac jakimis poszlakami… To przepraszam! Jedno jest wytlumaczenie- za duzo brendi, albo wskazowki i oplate otrzymuja z jerdnego zrodla.

  29. Piotrek Trybunalski mówi:

    W latach 90-tych we Francji toczyły się dyskusje na temat nepotyzmu. Sąd Najwyższy wydał wyrok, że samo pokrewieństwo nie może być jedyną przyczyną zwolnienia czy wstrzymania kariery zawodowej. I ja się z tym zgadzam. W przypadku Karoliny Narkiewicz widzę młodą, wykształconą osobę, która nie zasłużyła sobie niczym na obelgi pod jej adresem. Dajcie się dziewczynie wykazać.

  30. robert mówi:

    Pani Karolina jeśli jest córką posła Narkiewicza dostała robotę po znajomości. Czasy co prawda takie że bez znajomości ani rusz ale chwalić się tu nie ma czym. Bo kumoterstwo pozostanie kumoterstwem a robienie pochwalnego artykułu na korzyść kumoterstwa świadczy o bardzo niskich standardach KW. Który i tak chyba dawno położył lachę na zwiększenie czytelnictwa i chce teraz tylko regularnych dotacji z kraju. Artykuły wiszą już nie tygodniami a czasami miesiącami ale chwalić PATOLOGIĘ tego jeszcze nie było.

  31. Ale mówi:

    Jeszcze raz sie przekonuję, że przysłowie “Nie byłoby zazdrości, nie byłoby piekła” jest aż tak prawdziwe. Pan Jarosław z żoną wychował i wykształcił swe dzieci, pamiętam jeszcze mała dziewczynkę grającą solo na skrzypeczkach. Trzeba się cieszyć, że Karolina nie została w Polsce czy jeszcze dalej, nawet przcuje nie w stolicy, a wróciła do swych kochanych Trok!!! To za to niski pokłon dla niej i za wspaniałe wychowanie dla rodziców.

  32. owich mówi:

    OOO ALE,
    I NA TYM ZakoNCZMY TE PELNE ZAWISCI ZLOSCI I NIENAWISCI FORUMOWANIE…
    tym bardziej, ze ,,klany,, wszystkie miejsca nie zajma a w jednym Wilnie, chyba i w trokach, ostatnio zatrudniono duzo pieknej polskiej mlodziezy…potrafmy tym cieszyc sie.

  33. majka mówi:

    jak mozna zostac kierownikiem wydzialu w wieku 26 lat? to chyba jakis bardzo nie powazny urzad

  34. pani mówi:

    Robercie! Bylo, Bylo i bywalo … i eszcze jakis czas bedzie. Lecz gdy rodzimi wilenscz internauci beda sukcesywnie je tropic … stanie sie tu wesolo!
    Reszta diagnozy jest sluszna. Choroba przewlkla. Stala sie genetyzcna.

    Ale, A le, A le ! Nie poklonz a czolem bic o ziemie przed Jasnie Panami! Slady Calowac!

  35. pani mówi:

    Sorki za bledzenie w klawiszach. Dostalam kolejny razek za zasad niczosc. Wlaczli mi nielubiany polich maszynistek w ktoryzm z jest pomieszane z y.

  36. Astoria mówi:

    @ do Astorii:

    –>Czasem wydawolo mi sie , ze Astoria stawia nawet obiektywne oceny i jest pryncypialny. Ale po tej ocenie klasycznego nepotyzmu(bieda i nieszczescia Wilenszczyzny), ktora przezarla cala AWPL, okrecajac ja pajeczyna kilku klanow do czwartego pokolenia(tomaszeskich, Reksc, Pucz, Narkiewiczow), nazywac jakimis poszlakami…

    Staram się być obiektywny, ale nie jest to zawsze możliwe. Z komentu pierwszego się wycofałem pod wpływem nowych informacji. Ale one nie dowodzą jeszcze nepotyzmu, a tylko na niego wskzują. P. zresztą też nie dowodzi tam nepotyzmu, a jedynie go insynuuje. Ale zgodzę się, że nawet poszlaka nepotyzmu w demokracji jest złą rzeczą i lepiej tego unikać.

  37. ben mówi:

    Do Astoria:
    Jeszcze raz polecam ci post nr 26.

  38. pani mówi:

    “…PELNE ZAWISCI ZLOSCI I NIENAWISCI FORUMOWANIE…” ????
    to intelektualisci – oni nie jada po glowach i sa bez tych emocjonalnych “…isci..”,
    a kto tylko tyle w tym forum wie – to jego plytkiego umyslu sprawa…
    sa takie emocje u niego, abrak intelegencji …
    ps fotka zdalnwgo planu jest o wiele lepsza (lubie ta Karoline)

  39. Maur mówi:

    Zdadzam się z przedmówcami…

  40. Astoria mówi:

    @ ben:

    Czytałem, czytałem, całkowita zgoda co do zasady. Ale w tym wypadku mam za małą wiedzę, żeby jechać po Bogu ducha winnej dziewczynie z kwalifikacjami. Diabeł tkwi w szczegółach i nie wiadomo, kto ją przyjął do pracy, czy był konkurs i zwyciężyła najlepsza kandydatka, etc. Nikt nie podaje faktów, są tylko podejrzenia.

    Dobrze, że zdjęcie powiększyli, bo bardzo sympatyczna dziwczyna 🙂

  41. Astoria mówi:

    *dziewczyna

  42. Budzik mówi:

    Pani 39
    Zacytuję: …”PELNE ZAWISCI ZLOSCI I NIENAWISCI FORUMOWANIE”
    Lepiej sam bym tego nie ujął.
    Czy syn profesora nie może zostać przynajmniej doktorem bez zarzutu protekcji?
    Jasnym jest, że wyrastając w rodzinie o dużych ambicjach (nie wiem czy inteligenckiej – przekleństwo 3go pokolenia) młoda kobieta nie zamierza zostać szwaczką, przedszkolanką, czy gospodynią domową…
    Czy należy na jej ambitną głowę “spuszczać gromy”?
    Chyba nie ma nic głupszego na świecie aniżeli takowe pozycjonowanie w oderwaniu od indywidualnych uzdolnień kierowanych determinowanych rodzinnie ambicji oraz pracowitości.

  43. ben mówi:

    Do Astoria:
    Zatem zgadzamy się co do zasady. 🙂
    Czyli przyzwoitość nakazywałaby niewzięcie udziału w konkursie, w którym zachodzi podejrzenie o protekcję i to nie dlatego, że zaistniałaby ona naprawdę, ale dlatego, że “zachodziłoby podejrzenie”.
    I podkreślam, o ile rzeczywiście mama tej pani jest “wiceszefową samorządu”, byłyłoby to nieprzyzwoite i rzutujące na opinię o całej rodzinie. Trudno bowiem będzie się teraz obronić p. Narkiewiczom przed zarzutami o “załatwienie” córce “ciepłej posadki”. A wybory tuż, tuż…
    Pozdrawiam

  44. do Budzik mówi:

    Raz jeszcze zwroce uwage: dlaczego Wydzial Oswiaty i Kultury podzielono na dwa dzialy i utworzono stanowisko kierownika dzialu kultury dokladnie w tym momencie, gdy panna Karolina mogla ubiegac sie o to stanowisko (czyli ukonczyla studia i nabyla niezbedny staz pracy)? Dlaczego – skoro potrzebny jest osobny dzial kultury – nie zrobiono tego przed rokiem lub piecioma? Nic nie mam do Narkiewiczow i do panny Karoliny, wierze ze jest ambitna i wyksztalcona, ale – jak slusznie zauwazyl astoria – diabel tkwi w szczegolach i te szczegoly nie sa na ich korzysc.

  45. Maur mówi:

    Szanowni Państwo<
    Wielu z Was ma rację. We wszystkim jednak warto czasami inaczej spojrzeć na sprawę.
    Sam miałem z nepotyzmem do czynienia od tej drugiej strony. Np:
    Najpierw przyjąłem do pracy kolegę. Zrobiłem go gajowym nie mając pojęcia o braku kompetencji po temu. (Kilku przysłanych wczesniej przez szefostwo odesłałem -nie nadawali się zupełnie). Mój protegowany okazał się trafnym wyborem. Skończył szkołę i zyskał kwalifikacje formalne mając doskonałe doświadczenie. Pracuje do dziś.
    Potem był brat, potem kolejny kolega. Potem ktoś tam został czyimś szwagrem. I w takim środowisku trochę klanów rodzinnych powstało. W firmie tak to było zorganizowane, poczynając od naboru po rekomendacje do szkół, po późniejszą kontrolę i ocenę pracy, że w takich przypadkach wykluczano udział osób spowinowaconych. Było kilka stopni kontroli i nadzoru. Łącznie z zewnętrznymi. Więc da się to zorganizować przyzwoicie. Lata świetlne temu lecz analogia aktualna.

    Czy w tym przypadku mamy do czynienia z nepotyzmem? Nie wiem. Nie potrafię odpowiedzieć. To moga powiedzieć tylko podwładni naszej bohaterki lub jej konkurenci do tego stanowiska.
    Moje wątpliwości, niewielkie, budzi trochę małe doświadczenie. Kierownik ma jednak kilku do kilkunastu podwładnych. Nie da się efektywnie kierować ludźmi bez doświadczenia zdobytego od najniższego poziomu.

    Artykuł nie podaje szczgółów konkursu więc wszelkie domniemania muszą takimi pozostać. Nie uprawniają jednak do wniosków o klasyczny nepotyzm.

  46. pani mówi:

    Kochani koroniarzy, czy uwazacie ze my tu mieszkajacy, lecz niemajacy pedu do wladzy, jestesmy totalnie ciemnogrodem?
    Ludzie wam pisza, tak jak w polskich edycjach, o tym ze komuterstwo na szczeblach wladz administracyjnej i politycznej wsrod czolowki AWPL stanowi sie nie do zniesienia.
    W RL jest to powszechne. Idiom Republika Szwagerska. jest idiomem krytycznym.
    Tak jak w Polsce tak i tu ludzie wiedza ze w ukladach “sami swoje” dla nich nic nie pozostaje.
    Oni nie pojda glosowac. Frekwencja znow wroci do 30%.

  47. pani mówi:

    >Budzik, Sierpień 23, 2012 at 03:27 –

    Pani 39
    Zacytuję: …”PELNE ZAWISCI ZLOSCI I NIENAWISCI FORUMOWANIE”
    Lepiej sam bym tego nie ujął. – tak, sam kiedys apelowales do klanowego systemu wsrod wilenskich Polakow.
    Odpowiadam za siebie na 100%:
    Nie mam zawisci do pracy w administracji, zarzadzaniu, wladzy. W mlodym wieku tuz po pierwszym uniwersytecie, gdy wyksztalconych Polakow bylo malo bez konsultacji ze mna i rozeznania krewni wsadzili i mnie do lokalnej administracji. Ucieklam z niej po miesiacu pracy.
    To psie prace, jak pisal rosyjski klasyk XIX w. “sobacja dolznosc”.
    Mam, natomiast, Wielka, Wielka ZAWISC do pracownikow inowacyjno-badawczych org.

  48. pani mówi:

    > Budzik, Sierpień 23, 2012 at 03:27 –

    Pani 39
    Zacytuję: …”PELNE … ZLOSCI I NIENAWISCI FORUMOWANIE”
    Lepiej sam bym tego nie ujął.

    Poniewaz nie zadroszcze to i zlosci mam pare kropli, tylko by podtrzymac na forum osoby ktorym podobala sie teza Waldemara Tomaszewskiego o wyzszej MORALNOSCI awpl.lt
    Jesli teza prysnie jak banka mydlana mi bedzie przykro. Juz przed rokiem znalazlam na stronach tej partii wyraz “posadzilismy swoich ludzi”. Juz wowczas mialam nadziej ze ktos zwroci uwage na pejoratywne aspekty takich zdan.

  49. pani mówi:

    >Budzik, Sierpień 23, 2012 at 03:27 –

    Pani 39
    Zacytuję: …”PELNE … NIENAWISCI FORUMOWANIE”
    Lepiej sam bym tego nie ujął.

    Czy to tez do mnie osobiscie????????

    Czy do p.19. “…Inna kwestia, Sierpień 19, 2012 at 18:08 –

    „nepotyzm” i „protekcja” – dwie pochodne korupcji, z którą AWPL (jak zarzeka się jej lider) nie ma nic wspólnego. Dziwi tylko, że często, czasami bardzo, powtarzają się nazwiska pracówników w samorządach kontrolowanych przez AWPL, a zbieżne z nazwiskami wierchuszki partyjnej.
    Może pani Karolina i jest zdolną osobą (dziwi tylko, dlaczego po studiach na renomowanej uczelni w Polsce i w Finlandii oraz po pracy w międzynarodowerj firmie skończyła raptem na stanowisku kierownika małoznacznego wydziału administracji lokalnej?), fakktem pozostaje, że jednym z bezpośrednich jej pracodawców jest jej matka.
    No i inna kwestia, w samorządach i spółkach samorządowych kontrolowanych przez AWPL często zdarza się, że jak trzeba zwolnić nieposłuszną osobę, to likwiduje się jej etat. …” i dalej : “…A jak trzeba kogoś zatrudnić, to robi się reorganizację i tworzy się nowy etat. …” –
    Nawet, jesli ow post pisal osoba po osobiscie doswiadczonych urazach z powodu takich praktyk, to nienawisci tez tu nie widze.
    Wskkazuje sie na niedemokratyczne, nieszlachetne, chytre lecz niemadre praktyki.

  50. pani mówi:

    > 41. Dobrze, że zdjęcie powiększyli, bo bardzo sympatyczna dziwczyna

    No, widzisz, to jest twarz AWPL.
    Gdy bedziesz w Wilnie, zaJrzysz, lub, nawet, zamieszkasz w Domu Polskim, zauwazysz wiele ladnych dziewczyn, jak w ZPL tak i w AWPL.

  51. Tomas mówi:

    Ładna

  52. Piotrek Trybunalski mówi:

    myślę, że z oceną pani Karoliny trzeba poczekać i dać się jej wykazać na tym stanowisku. Z artykułu wynika, że jest osobą która dobrze rokuje i nie powinna być pozbawiana szansy tylko ze względu na więzy krwi.

  53. Kapsztad mówi:

    Jest sprawą całkowicie jasną,że Karolina Narkiewicz już dzisiaj powinna podać się do dymisji.

  54. Tomas mówi:

    Lepiej że Polka niż Litwinka !

  55. Maur mówi:

    ….
    w sumie gdyby kobietom pozostały 3xk zniknęłoby bezrobocie. No, może nie do końca. …

  56. pani mówi:

    Maurze, bezrobocie to “straszak ideowy”. Sam pisales de facto o tym.
    A, ostatnio, podobno mocno awansowales, hierarchicznie czy finansowo? Widze, ze wielki skokiem w gore zmieniles punkt spostrzegania struktur spolecznych.

  57. Wereszko mówi:

    Kapsztad
    “Jest sprawą całkowicie jasną,że Karolina Narkiewicz już dzisiaj powinna podać się do dymisji.”

    Kapsztad,a wyobraź sobie:jesteś szefem jakiejś instytucji publicznej,możesz zatrudnić tego lub owego,obcego lub kogoś ze swojej rodziny np. szwagra który od paru lat jest bez pracy.Kogo zatrudnisz?

  58. Kmicic mówi:

    Elita Polaków na Lt dopiero powstaje. Każda osoba wykształcona, ambitna,o szerokim horyzontach, i… wierna najlepszym wartościom jakie reprezentuje polski naród, powinna zajmować jak najwyższe stanowiska.- Taką osobą jest młoda Narkiewiczówna. Chwała jej ,że wróciła do korzeni, na ziemię ojców, odrzucając wiele innych znacznie bardziej “intratnych” propozycji.

  59. Krzysztof mówi:

    Okej, może i jest nepotyzm i inne układy, ale chyba lepiej, że to stanowisko objęła Polka niż jakiś zacietrzewiony szaulis, dla którego wszystko co kojarzy się z Polską jest złem wcielonym?

  60. Maur mówi:

    Pani, 57;
    Tylko dorzuciłem do pieca. Zaczynało przygasać 😉
    Dość łatwo dziś szermować hasłami.
    O swoim udziale w nepotyźmie pisałem gdyż to historia tak odległa, że to pojęcie jeszcze nie istniało. Ono pojawiło się teraz. Zapodałem tylko odrobinę. Było i ciekawiej i tłumaczyłem się z nie swoich grzechów itp. Ale nie tu meritum.

    Ogólnie jestem zwolennikiem kształcenia w pełni platnego od poziomu wyższego. Zwolennikiem pełnych stypendiów państwowych dla najlepszych w obszarach niezbędnych państwu z gwarantowanym zatrudnieniem. Wszelkie konkursy, ustawy itp. sciema – to tylko ściema dla naiwynych. W moim rozumieniu nepotyzm i protekcja przybiera nieco inny kształt. Doskonałym przykładem są ostanie afery z Elewarem czy OLT i AMber Gold w RP. Tu tego mamy w bród. Nasz okres przejściowy trwa już 23 lata i wróciliśmy do punktu gorszego niż przed nim.

    Co do mnie. Nie mam gdzie awansować. Dalej param się dostawą bezprzewodowego internetu na okoliczne obszary wiejskie. Ostatnio wybudowałem sobie prawie 9 mb maszt na dachu wieżowca. Już nie boję się na niego wchodzić. W końcu na swojej pracy moge polegać. Chcę i mam najlepszą jakość usługi. U mnie standardem jest już ze 30Mbps a w większości przypadków nawet 54.
    Finansowo bez zmian. Zresztą ten aspekt nie jest dla mnie priorytetem.
    Został mi jeszcze rok na US. Ten wydaje się łatwiejszy choć i poprzedni okazał się nadspodziewanie dobry.

    Nie chcę aby to forum umarło. A ledwo dyszy.
    Gdzie znajdę tylu wspaniałych komentatorów co tu?

    Spójrz jak obok “nasz” Wereszko wyjątkowo celnie skomentował kto z kim i w czyim interesie podpisał apel o pojednanie między Polakami a Rosjanami. Aż mnie zdumiało, że sam na to tak nie spojrzałem…

  61. Astoria mówi:

    Po wielu negatywnych i poszlakowo zasadnych komentarzach lokalnych, zaczyna mi rzednąć mina i zaczynam grawitować w stronę konieczności przeprowadzenia śledztwa dziennikarskiego przez “Kurier Wileński”, które zbadałoby:

    1. Czy był przeprowadzony konkurs na stanowisko?

    2. Czy w tym konkursie brano pod uwagę wyłącznie kwalifikacje merytoryczne kandydatów, a nie ich rodzinne koligacje?

    3. Czy rzeczywiście samorząd utworzył nowe stanowisko urzędowe po to, żeby na nim zatrudnić córkę wiceszefowej? Czy faktem jest, że Wydział Oświaty i Kultury podzielono na dwa działy i utworzono stanowisko kierownika działu kultury dokładnie w tym momencie, gdy panna Karolina mogla ubiegać sie i objąć to stanowisko? Czy to stanowisko utworzono specyficznie dla córki wiceszefowej?

  62. do Astorii mówi:

    I bez śledztwa Ci odpowiem na dwa pierwsze pytania: Był konkurs (w inny sposób nie mogła tego stanowiska objąć zgodnie z prawem; zresztą jest o tym wzmianka w artykule). Niemożliwe jest sprawdzenie co było brane pod uwagę, gdyż na czym polega konkurs jest dokładnie opisane w ustawie: test pisemny (połowa pytań z Departamentu Służby Państwowej – pytania co jakiś czas powtarzają się więc wystarczy zebrać z dwóch ostatnich miesięcy i odpowiesz na 90 proc. z nich) druga połowa z samorządu (dostajesz od mamy), część ustna – również pytania zawczasu przygotowane przez samorząd (a więc dostajesz je od mamy). Oczywiście, nie twierdzę, że tak było w tym wypadku, ale w setkach innych – tak.
    A tak ogólnie to po co to śledztwo skoro jak słusznie wytłumaczyli przedmówcy: nam można “ukraść krowa”? 🙂

  63. ben mówi:

    Do Astoria:
    Masz odpowiedzi na niektóre kwestie w tekście:
    “Przez pewien okres pracowała w Centrum Informacji Turystycznej w Trokach. Po reorganizacji w administracji Samorządu Rejonu Trockiego, gdy Wydział Oświaty i Kultury został podzielony na dwa odrębne działy, wzięła udział w konkursie na stanowisko kierownika. Wygrała”.

  64. Maur mówi:

    @ 62, Astoria;
    Sądzę, że postulowane śledztwo jest zbędne.
    I nie jest istotne czy był konkurs czy go nie było. Z prostego powodu. Jeżeli konkurs był wymagany to ustalone kryteria ograniczają potencjalny krąg kandydatów. Jeżeli pojawią się równorzędni kandydaci – komisja konkursowa oceni dokłaniej elementy szczegółowe kryteriów. Konkurs i tak wygra ten kto ma wygrać. Więc to może być jedynie działanie pod publikę.
    Istotne, moim zdaniem, jest co innego. Oto młody człowiek zdobywa wykształcenie i doświadczenie na obcych terenach i wraca w rodzinne strony by tam wykorzystać swoje zdobycze z pożytkiem dla rodzimego środowiska. To jest wartość sama w sobie. Jeżeli nawet nie było takiego stanowiska -należało je utworzyć by tego człowieka zatrzymać na miejscu.
    Problemem Wileńszczyzny jest, często i tu podnoszona kwestia, emigracja młodych wykształconych ludzi i brak polskiej inteligencji. Miejmy to również na uwadze i nie zapominajmy. Do tego dochodzi wroga wobec Polaków polityka władz RL. Gdzie wobec tego ta młoda polska inteligencja ma pracować i rozwijać się z pożytkiem dla siebie i lokalnej społeczności?

  65. Miss mówi:

    Hmm.. Astorio, żartujesz chyba.. . Kurier będzie gryzł w rękę, która go karmi.. .

  66. Hm mówi:

    Nic dziwnego, ze rodzice chca pomoc swoim dzieciom. Zastanawia mnie raczej postawa samej Karoliny, ktora zechciala przyjac od ojca przyszykowane cieple gniazdko; a nie szukala mozliwosci udowodnienia swej wartosci samodzielnie. Mlodziez w jej wieku jest bardziej ambitna. I jeszcze jedno, praca w litpolinku tez zostala zalatwiona raczej przez tate, bo nie ma tajemnicy przeciez kto tam dowodzi, a studia w finlandii to tez raczej nie Sorbona.

  67. pani mówi:

    ,,,,,,,,,,,,,Prawda;;;;;;;;;;;;;;

    { Nie chcę aby to forum umarło. A ledwo dyszy.
    Gdzie znajdę tylu wspaniałych komentatorów co tu? }
    Rowniez, pragne by to forum ciagle swiecilo nam i wszystkim majacym do niego wglad.
    Wspaniala robote robisz, da Panbog i wokol Wilna w kazdym miejscu bedzie dzialal bezprzewodowy internet dostepny dla kazdego. Nasze forum bedzie mialo wiecej czytelnikow, a z czasem i aktywnych uczestnikow!

  68. pani mówi:

    Moj poprzedni post byl zaunspirowany
    postem 61. Maur, Sierpień 25, 2012 at 20:31 –

  69. Jurgis mówi:

    Do Pani Karoliny Narkiewicz!
    W zeszłym tygodniu bylem w Trokach, miałem ochotę na rybkę u Karaima jak to kiedyś bywało. Okazało się że mogę zjeść gruzińskie, wietnamskie i inne specjały ale ryby z jeziora Galwe, Tataryszki lub Łukta nie mówiąc o Skajściu – to w żadnym wypadku. A przecież szczupaki,okonie,liny , miętusy i raki to specjały.
    Zaraz po wojnie sowieci łapali ryby wrzucając granaty do wody i wyciągali ogłuszone większe sztuki zaś drobnica pływała śnięta.Potem spływające nawozy sztuczne z otaczających jeziora pól dalej ograniczyły stan ryb.Teraz podobno jest zakaz łowienia “przemysłowego” , co jest chyba przesadą.
    Miejscowe restauracje powinny mieć chyba pozwolenie na pewien limit odławiania ryb jako dań dla turystów.Oczywiście można tylko indywidualnie łapać ryby na wędkę wykupiwszy pozwolenie.
    Co Pani na to?
    Sugeruję dopuszczenie pewnego limitu połowów dla restauracji aby turyści mogli spróbować specjałów bo jest się czym pochwalić.

  70. Wereszko mówi:

    Astoria
    Odpowiadam ci jako szef administracji Rejonu Trockiego:

    1. Czy był przeprowadzony konkurs na stanowisko?
    Nie był.A musiał być? Nie musiał.

    2. Czy w tym konkursie brano pod uwagę wyłącznie kwalifikacje merytoryczne kandydatów, a nie ich rodzinne koligacje?
    Oczywiście,że wyłącznie kwalifikacje merytoryczne.

    3. Czy rzeczywiście samorząd utworzył nowe stanowisko urzędowe po to,żeby na nim zatrudnić córkę wiceszefowej?
    Nie,nowe stanowisko utworzono bo była taka potrzeba.To czysty przypadek że termin utw. nowego stanowiska zbiegł się z terminem uk. studiów przez p.Karolinę.
    Zadowolony?

  71. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Astorio, spokojna twoja głowa- konkurs został przeprowadzony, bo mamy tutaj do czynienia ze stanowiskiem urzędniczym nie z nadania politycznego- nie można by było przyjąć nikogo bez konkursu. Komisja składa się nie tylko z ludzi z samorządu ale i z osób z ministerstwa. Pytania są w kopercie, połowa od samorządu, połowa od ministerstwa. Miesiąc przed konkursem ogłasza się w prasie, że jest wolne miejsce na danym stanowisku i każdy może wystartować. A Karolina Narkiewicz świetnie daje sobie radę, pracuje za pięciu, możecie być spokojni.

  72. Kapsztad mówi:

    Wereszko
    Miałem taką sytuację i zatrudniłem bezrobotną od dłuższego czasu szwagierkę,ale przewiozłem się na tym i później żałowałem swojej dobrotliwej decyzji.

  73. pani mówi:

    Maurze, w kontekscie dobrych komentatorow, przypomina sie ciagle Krzysztof z Bygdoszczy.
    Byc moze ktos wie co sie z nim stalo?

  74. Piotrek Trybunalski mówi:

    Jednym słowem pani Karolina zamiast powrotu w rodzinne strony powinna była wybrać święty spokój. A potem się dziwicie, że młodzi, zdolni uciekają za granicę…

  75. octopus mówi:

    zcycze znalezc dobrego meza,bo z taka buzia bedzie nielatwo

  76. Budzik mówi:

    Pani 48
    …”tak, sam kiedys apelowales do klanowego systemu wsrod wilenskich Polakow”
    Owszem, jak widzę świetnie pamiętasz detale. System oparty na klanach wiąże się z rosnącym poczuciem wyobcowania, czy jak kto woli ze stale rosnącym brakiem zaufania do osób trzecich. W przypadku Serbołużyczan źródłem społeczności opartej na Klanach był silny napór germański oraz chęć pozostania przy własnej kulturze, języku i obyczaju.
    W przypadku Wileńszczyzny dany proces może być budowany pozazmysłowo, intuicyjnie ale w sposób faktyczny i konsekwentny.
    Z jednej strony podejmowane są działania zmierzające do poszukiwania szerokiego forum porozumienia (mniejszość rosyjska, białoruska, Tatarzy a także Litwini – Partia Ludowa itd…) a jednak w forum bezgranicznego zaufania zacieśnia się do osób najbliższych, własnego klanu połączonego więzami rodzinnymi, administracyjnymi, systemami wzajemnych przysług i zobowiązań a także więzami natury towarzyskiej i biznesowej. Ważne, że system oparty na klanach pozwala na zachowanie na setki lat danego status quo

  77. Budzik mówi:

    Pani 49
    …„posadzilismy swoich ludzi”
    No właśnie, czy to nie jest przekaz, że budowany jest swojego rodzaju “KLAN” czy inaczej “krąg zaufania” wobec postępującej pauperyzacji czynników, które mają realizować interesy danej grupy?
    W tym przypadku przecież poruszamy kwestię mniejszości polskiej, coraz mocniej przypieranej do muru przez czynniki decyzyjne w Państwie.
    “Posadzimy swoich ludzi” brzmi dosyć osobliwie jak na retorykę demokratyczną ale semantycznie jest to zbieżne ze zwrotem “oddamy imperium osobom, które będą troszczyć się o nasze sprawy”

  78. Budzik mówi:

    Pani 50
    …”PELNE … NIENAWISCI FORUMOWANIE”
    Lepiej sam bym tego nie ujął.
    Czy to tez do mnie osobiscie????????

    Bez przesady. Użyty przeze mnie zwrot potwierdza postawioną przez Ciebie tezę:)

  79. Astoria mówi:

    Jak widzę, nikt nie popiera śledztwa dziennikarskiego. Co najbardziej zdumiewające, wśród niepopierających są ci, którzy imputują nepotyzm w zatrudnieniu panny Karoliny. Podsumujmy nowe głosy antyśledcze:

    1. Użytkownik “do Astorii” jest przeciwny śledztwu, mimo iż wierzy w nepotyzm w zatrudnieniu panny Karoliny – w oparciu o trend ogólny, a nie o własną wiedzę – i sugeruje, że śledztwo niczego nie da, ponieważ pannie Karolinie w konkursie podpowiadała mama, co jest nie do wygrycia, mimo iż sam to wykrył;

    2. ben jest przeciwny śledztwu, ponieważ niektóre sporne kwestie są wyjaśnione w artykule; ben wierzy artykułowi, ale sugeruje nieprzyzwoitość postępowania rodziny Narkiewiczów, o której artykuł nie wspomina ani słowem;

    3. Zdaniem Maura, śledztwo jest zbędne, ponieważ należy popierać wykształconą młodzież polską na stanowiskach. Wykształcona młodzież polska ucieka z Litwy, dlatego należy ulgowo traktować młodzież, która nie ucieka;

    4. Zdaniem Miss, śledztwo jest niemożliwe, ponieważ przeprowadzając je, “Kurier” gryzłby rękę, która go karmi. Miss nie podaje dowodów, że “Kurier” jest karmiony przez Narkiewiczów lub AWPL;

    5. Hm sprowadza sprawę do braku ambicji panny Karoliny. Ambitna Karolina powinna unikać ciepłego gniazdka ojca. Ponieważ ojciec panny Karoliny jest posłen na Sejm całej Republiki Litewskiej, należy z tego wnosić, że jego córka powinna unikać zatrudnienia na całym obszarze Litwy. Hm imputuje, że uniwersytet fiński jest niczym w porównaniu do Sorbony, gdy prawie wszyscy wiedzą, że każda fińska szkoła średnia jest na wyższym poziomie od paryskiej Sorbony;

    6. pani wkleja komentarz zaunspirowany postem Maura, więc należy z tego wnosić, że nie popiera śledztwa z powodów przedstawionych przez Maura;

    7. Jurgisa nie interesuje śledztwo, lecz tylko to, dlaczego panna Karolina na stanowisku nie zezwala na komercyjny połów ryb w jeziorach trockich. Sugeruje, że zatrute ryby powinny być dopuszczane do powszechnej konsumcji i łowione z pomocą granatów;

    7. Wereszko podaje istotne fakty jako szef administracji Rejonu Trockiego albo się pod niego podszywa;

    8. Kazimierz Kransztadzki podaje fakty sprzeczne z faktami Wereszki i uspokaja: panna Karolina świetnie sobie radzi na stanowisku, pracuje za pięciu. Sugeruje, że dobra praca na stanowisku unieważnia problem nepotyzmu;

    9. Kapsztad jest przeciwny nepotyzmowi, ale tylko z powodu własnych doświadczeń: zatrudnił szwagierkę, na której się przewiózł. Należy z tego wnosić, że gdyby szwagierka okazała się zdolną pracownicą, to Kapsztad byłby zwolennikiem nepotyzmu;

    10. Piotrek Trybunalski uważa, że najważniejszy jest powrót panny Karoliny w rodzinne strony. Gorsza byłaby jej ucieczka za granicę lub wybór świętego spokoju. Na czym wybór świętego spokoju miałby polegać – tego PT nie wyjaśnia.

  80. do Astorii mówi:

    Tytulem wyjasnienia: dlaczego sledztwo jest niemozliwe wyjasnila juz Miss, a ze sledztwo nic nie da wiem z wlasnego doswiadczenia – system jest tak skonstruowany, ze jesli z niego korzystaja nie imbecyle (a oto Narkiewiczow) nie posadzam wykrycie naruszen jest niemozliwe.

  81. Powilas mówi:

    do 80 Astoria
    wpis 80 trochę na poważnie ,trochę żartobliwie w sumie chyba jednak według wzoru i stanu podanego przez Astorie w pozycji 25 z Sierpień 20,2012 at 05:21 – tj cytuję : “sorki,jestem pod wpływem brandy”

  82. ben mówi:

    Do Astoria:
    Napisałeś:
    2. ben jest przeciwny śledztwu, ponieważ niektóre sporne kwestie są wyjaśnione w artykule; ben wierzy artykułowi, ale sugeruje nieprzyzwoitość postępowania rodziny Narkiewiczów, o której artykuł nie wspomina ani słowem;

    Przyznaję, że po kim, jak po kim spodziewałbym się takich uproszczeń, ale po Tobie? 🙂
    Nie wiem co pijesz, ale już tego nie rób! 🙂

  83. ben mówi:

    Do Astoria:
    A tak na poważnie, zwróć uwagę na informacje zawarte w tekście p. Aliny Sobolewskiej.
    p.Karolina Narkiewicz:
    1. kieruje “od kilku miesięcy Wydziałem Kultury i Turystyki administracji Samorządu Rejonu Trockiego”
    2. “Przez pewien okres pracowała w Centrum Informacji Turystycznej w Trokach”.
    3. “Po reorganizacji w administracji Samorządu Rejonu Trockiego, gdy Wydział Oświaty i Kultury został podzielony na dwa odrębne działy, wzięła udział w konkursie na stanowisko kierownika. Wygrała”.

    Biorąc pod uwagę powyższe informacje, nie sądzę, by ten artykuł, właśnie przed wyborami, dobrze się przysłużył p. Narkiewiczom, ponieważ, jak sam czytasz, już stał się przedmiotem insynuacji.

  84. Astoria mówi:

    @ ben:

    Insynuacje były również twoje. Napisałeś początkowo, że jeśli mama faktycznie jest wiceszefową (a chyba jest), to podejrzenia są uzasadnione. Pisałeś potem, że sprawa ma wymiar moralny i samo przystąpienie do konkursu przez Karolinę było nieprzyzwoite. Po wielu negatywnych komentarzach lokalnych zasugerowałem dokładniejsze zbadanie sprawy w śledztwie dziennikarskim – czego nie poparłeś, odsyłając mnie do artykułu, który problemy wyjaśnia. Tymczasem negatywne komentarze lokalne podważały prawdy z artykułu: czy konkurs rzeczywiście był, a jak był, to czy mama podpowiadała, a i postaci mamy jako wiceszefowej w artykule nie ma. Dlatego twoja postawa jest dla mnie zagadkowa.

    Piszesz, że artykuł nie przysłużył się Narkiewiczom tuż przed wyborami. Być może, ale sprowokował ważną lokalną dyskusję, która zawsze jest potrzebna w społeczności obywatelskiej. Oczywiście zamiarem “Kuriera” było najpewniej opublikowanie przedwyborczej laurki, a nie sprowokowanie obywatelskiej polemiki. W tym sensie gazeta strzeliła sobie w stopę, ale z korzyścią dla czytelników i wyborców.

  85. Powiłas mówi:

    Przecież ta cała dyskusja toczy się wokół podrzuconego tu domniemanego zarzutu o nepotyzm. Szkodliwego bo odwracającego uwagę od znacznie poważniejszych ujawnianych afer i łamania praw obecnie rządzących i to w okresie przedwyborczym.To ma charakter prowokacji.

  86. ben mówi:

    Do Astoria:
    Napisałem w poście 15:
    “Jeżeli rzeczywiście jej matka jest, jak napisała osoba o nicku „hm”, „wiceszefową” w samorządzie, to przyznaję, że dała powód do negatywnych komentarzy”.

    Insynuacja? 🙂

    I dodałem od razu w tym samym poście:
    “Podkreślam, o ile rzeczywiście to, co pisze „hm” jest prawdą”

    Insynuacja? 🙂

    I dalej:
    “Jeżeli nie, to oczywiście wszystko jest ok. Nie ma bowiem znaczenia to, że jej ojciec jest posłem i przewodniczącym ZPL w Trokach.”

    Insynuacja? 🙂

    Chyba naprawdę nie jesteś w formie. 🙂

    Rzeczywiście, nie odniosłem się tak naprawdę do treści artykułu, a jedynie coś tam “podsuwałem”. pora węc bym swój pogląd przedstawił nieco bliżej:
    Niemoralne jest zatrudnianie kogokolwiek z rodziny w urzędzie (to nie jest firma prywatna!), chociaż prawnie dopuszczalne.
    Nie widzę powodu przeprowadzania śledztwa dziennikarskiego przez KW w tej sprawie, ponieważ i tak oddał niedźwiedzią przysługę tej rodzinie przed wyborami, o ile, podkreślam, mama głównej bohaterki rzeczywiście jest wiceszefową samorządu w Trokach.
    Ty chcesz coś badać, tylko nie wiem, co i po co, mnie interesuje raczej powód wylansowania tej młodej osoby własnie teraz.
    Tak jak pisałem wyżej, to niedźwiedzia przysługa i aż się dziwię, “poważnym” komentatorom na tym forum, że tego nie dostrzegają.
    Bo niby czego tak właściwie dokonała ta pani, skoro dopiero zasiadła na nowo wydzielonym stolcu, a wcześniej przez parę miesięcy pracowała w Centrum Informacji Turystycznej? Czy przypadkiem nie to, że “wygrała konkurs”? 🙂
    A może coś pominąłem? 🙂
    Oczywiście, dobrze się stało, że potencjalni wyborcy mogą o tym się dowiedzieć z KW a nie z innej gazety, ponieważ dzięki temu rośnie jej wiarygodność, ale tym samym spaść może wiarygodność p. Narkiewiczów, o ile, podkreślam, prawdą jest, że mama bohaterki jest wiceszefową samorządu w Trokach. 🙂
    I co do “laurki”, czytając po raz pierwszy ten artykuł i kilka komentarzy pod nim, przecierałem oczy ze zdumienia, ponieważ albo autorka w swojej naiwności, w co nie wierzę, przedstawiła pewne treści (nie będę już ich powtarzał, albo zrobiła to celowo.
    Nie ciekawią cię motywy autorki? Mnie bardzo! 🙂

  87. Kmicic mówi:

    Wstydu nie mają komentatorzy krytykujący decyzję tej zdolnej dziewczyny. C.wała rodzicom ,że tak wykształcili i wyc.owali córkę.
    ps.
    muszę naprawić klawiaturę

  88. Astoria mówi:

    @ Powiłas:

    A konkretnie kto stoi za tą prowokacją, twoim zdaniem?

    1. Putin?
    2. Sauguma?
    3. Eskimosi?
    4. UE?
    5. NATO?
    6. Landsbergis?
    7. Żydzi?
    8. Krasnoludki?
    9. Inni?

  89. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: wiesz co uważam za najważniejsze? Żeby młodego, ambitnego człowieka, nie linczować bez żadnych dowodów.

  90. pani mówi:

    Astoria, wogole, WOGOLE, zadne z polskich mediow w RL nie jest zdolne do prowadzenia sledztw dziennikarskich.
    Z powodu bezanadziejnosci pomyslu pominelam go.

    Przypuszczam, ze z dziennikartwem jestes zwiazany profesjonalnie.

  91. pani mówi:

    Budziku, nie pamietam szcegolow. Pamietam i cenie princypia.

    O “nienawisci” polemizuje z inna osoba, cytujac jej wypowiedz. [wroc do poczatkow polemiki]

    My, w RL, {nie tylko Polacy}, jestesmy umeczeni klanowoscia.Jesli AWPL bedzie ja betonowal w swoich szeregach, niszczac, pozwalajac gnebic, nienalezacych do “swoich krewnych, partyjnych i temu podobnych” – utraci swoja atrakcyjnosc w ocenach wyborcow.
    Klanowosc to niewolnictwo, feudalizm, kasty. Brak rozwoju. Brak swiezego powietrza.

  92. Budzik mówi:

    Pani 92
    Setny raz podkreślam: nie znam realiów RL, niewiele wiem o AWPL, choć serce ma swoje parytety.
    Wiem, że “betonowanie, niszczenie, niszczenie niezależności” bardzo źle brzmi. Jednak sytuację porównuję do “rzutu oszczepem”. Oszczepnik popychany, szturchany nie wykona dobrego rzutu. Zabezpieczyć dobry rzut mogą wyłącznie osoby zaufane.
    Nie podoba mi się “betonowanie, niszczenie”. Być może to skutek braku zaufania?
    Wiele przeczytałem tu o dziwnych “woltach” w sferze polityki osób reprezentujących mniejszość polską.
    BYć może w atmosferze “frontowej”, nie ma miejsca na “świeże powietrze”. Jeśli tak jest, oznacza to, że sytuacja na Litwie jest wiele poważniejsza aniżeli uznaje większość decydentów w RP

  93. Budzik mówi:

    Ben
    Bez wrednych uśmieszków, Twoje posty wyglądają o wiele lepiej:)
    Nie wklejaj ich proszę:))

  94. Astoria mówi:

    @ ben:

    Muszę się zgodzić z Budzikiem: przesadziłeś z uśmieszkami. Trudno taki koment traktować poważnie.

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>do Astoria: wiesz co uważam za najważniejsze? Żeby młodego, ambitnego człowieka, nie linczować bez żadnych dowodów.

    Absolutnie się zgadzam. To była moja pierwsza reakcja. Potem poddałem się negatywnym komentom użytkowników lokalnych – których opinię bardziej cenię od własnej – ale wciąż jestem przeciwnikiem linczu. Tradycja europejska zakłada niewinność oskarżanego, dopóki mu wina nie zostanie dowiedziona. Co nie wyklucza śledztwa dziennikarskiego.

    @ pani:

    –>Astoria, wogole, WOGOLE, zadne z polskich mediow w RL nie jest zdolne do prowadzenia sledztw dziennikarskich.

    Niestety to prawda. Dlatego moją sugestię przeprowadzenia śledztwa dziennikarskiego przez tę gazetę należy traktować wyłącznie jako naiwne, pobożne życzenie.

  95. Maur mówi:

    100 w zasięgu.

    Astoria i post 80. Lekkie podsumowanie stanowisk. Każdy niech za siebie odpowiada. Ja też – choć w zasadzie nie powinienem mieć powodów.

    Otóż nie sugerowałem nigdzie by młodych wykształconych Polaków traktować na Wileńszczyźnie ulgowo. ULGOWO! -NIE!!!
    Co to znaczy ulgowo? Dla mnie to natychmiast kojarzy się z bylejakością. A tej nie toleruję.
    Moje intencje są jasne – TWORZYĆ WARUNKI do zagospodarowania potencjału wykształconej młodzieży polskiej. Gdzie się da, na ile się da i jak się da.
    Tu nie ma żadnego udawania, ściemnaiania typu konkursy, postępowania kwalifikacyjne, praktyki, staże, wolontariaty, chcemy lecz nie możemy, nie mamy etatu itd, itp.
    Wiadomo, że w administracji państwowej szanse Polaka/Polki są żadne. Na jakiekolwiek stanowisko. Lub za cenę nie do przyjęcia. Pozostają obszary gdzie Polacy mają realny wpływ na sprawowanie władzy i jej utrzymanie w dłuższej perspektywie. Właściwa osoba dobrana do właściwego stanowiska jest w stanie wygenerować aktywność i zaangażowanie kolejnych osób. Między innymi przez swoje układy, znajomości, możliwości. Inna, nawet najbardziej utalentowana, pozostanie co najwyżej samoistnym beneficjentem własnych talentów…

  96. Powiłas mówi:

    89 Astoria
    Odp: ci którym zależy aby marginalizować,ośmieszać i eliminować Polaków na Litwie.
    To wpisuje się w chór obelg i pomówień tych co piszą na delfi. starają się aby nie polska reprezentacja w Sejmasie była jak najmniejsza lub aby jej w ogóle nie było.

  97. ben mówi:

    Do Astoria:
    Trudno zatem taki powód jaki podajesz traktować poważnie!
    Pozdrawiam i proponuję wnikliwsze czytanie zarówno artykułu jak i cudzych postów.
    A co do uuśmieszków, trudno mi inaczej wyrazić dezaprobatę. Nie stoimy twarzą w twarz.

  98. ben mówi:

    Do Kmicic:
    Po co ją naprawiać, skopiuj któryś ze swoich starszych komentarzy i wklej. na jedno wyjdzie.

  99. Jurgis mówi:

    Nie trzeba być bacznym obserwatorem aby zorientować się w tendencji i kierunku działań w stosunku do Polaków na Litwie.Sytuacja rozwija się w kierunku stworzenia skansenu dla Polaków lub rezerwatu tak jak dla Indian w USA.
    Astoria jeśli masz kłopoty żeby to zauważyć na początek ogranicz brendy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.