4
Przedszkolne wypady do tańszej Polski

Na targu w Griūnai artykuły są tańsze niż w sklepach, ale niewiele. Fot. Marian Paluszkiewicz

Na targu w Griūnai artykuły są tańsze niż w sklepach, ale niewiele  Fot. Marian Paluszkiewicz

Ostatnio droższy niż zazwyczaj polski złoty nie zniechęca Litwinów do robienia zakupów w Polsce. Dla wielu z nich początek roku szkolnego jest kolejną okazją do odwiedzenia polskich sklepów w Suwałkach czy Białymstoku, nawet płacąc po kursie 0,85 lita za 1 zł.

Ceny artykułów szkolnych w polskich sklepach są i tak niższe. Dziś o kilkanaście procent. Mniej niż wtedy, gdy kurs był 0,78 lita, ale i tak dużo w porównaniu z cenami w litewskich supermarketach, gdzie na półkach leży głównie towar sprowadzany z Polski.

Według ostatnich badań przeprowadzonych przez spółkę badania opinii publicznej „Rait” każdy kupujący z Litwy w polskich sklepach zostawia średnio 442 lity. Wszyscy razem dziennie zostawiają około 1,5 mln, zaś w ciągu miesiąca od 32 nawet do 50 mln litów. Regularnie robi to — znowuż według badań spółki „Rait” — około 12 proc. litewskiego społeczeństwa. Tymczasem wcześniejsze badania wykazały, że kolejne 23 proc. Litwinów robi czasami wypady do polskich sklepów. Ale aż 40 proc. badanych przyznało się, że chętnie robiliby zakupy w Polsce, gdyby mieli taką możliwość. Do takich osób zalicza siebie pani Regina z podwileńskich Skojdziszek. Jest emerytką i musi każdy grosz liczyć, żeby starczyło do przysłowiowego pierwszego. Pomaga też dzieciom, a raczej ich dzieciom, czyli wnukom.

Nawet pacąc po kursie 0,85 lita za 1 zł ceny artykulów szkolnych w polskich sklepach są i tak niższe niż w litewskich Fot. Marian Paluszkiewicz

Nawet płacąc po kursie 0,85 lita za 1 zł ceny artykułów szkolnych w polskich sklepach są i tak niższe niż w litewskich   Fot. Marian Paluszkiewicz

— Przed rokiem szkolnym pojechałam z wnukiem na targ w Gariūnai, żeby kupić dziecku jakiś mundurek, no i takie tam różne artykuły do szkoły. Wcześniej byliśmy w supermarkecie, ale wszystko wydało się tam takie drogie. Myślałam, że w Gariūnai znajdę taniej. Było taniej, ale niewiele, bo większość artykułów z Polski przywiezione, a mundurek aż z Turcji, bo naszej litewskiej produkcji w sklepach są strasznie drogie — opowiada nam pani Regina. Dodaje też, że z zazdrością patrzy na niektórych sąsiadów, którzy regularnie albo przy okazji jeżdżą na zakupy do Polski.

— Czasami chcę wprosić się do nich, by pojechać razem — mówi emerytka, ale zaraz dodaje zrezygnowana: „Ale gdzie by tam chcieli, żebym miejsce w samochodzie zajmowała, bo mniejsze mieliby zakupy”.
Nie narzekają natomiast przewoźnicy, którzy specjalizują się w dowożeniu litewskich klientów do polskich sklepów, bo znowu przeżywają wzrost zainteresowania ich usługami. Tym bardziej, że ich ceny za przejazd do Suwałk czy Białegostoku nie są wygórowane — od 40 do 60 litów w obydwie strony. Co więcej, na samych zakupach można zaoszczędzić około 150 litów, a przy większych zakupach znacznie więcej.

4 odpowiedzi to Przedszkolne wypady do tańszej Polski

  1. Bardzostarypielgrzym mówi:

    A tak niedawno jeszcze “prawdziwi” Litwini chcieli sobie pojeździć na zakupy nawet do Sztokholmu, a nie do “wrednej” Polski! Co za PO-st-sowieckie duractwo!

  2. Polak ze Śląska mówi:

    Bo Litwini to już tacy są cwaniaczkowaci.

    Ten kto układał kawał o tym:”Co to jest szczyt bezczelności”(jest wtedy gdy zepchniemy babcię ze schodów i zapytamy dokąd się tak spieszy) myślał pewnie o Litwinach.

    U nich cały naród taki-nawet ruscy sie z nich śmieją np. z tego,że był koncert w Wilnie Lady Gagi i jeden pijany uderzył policyjnego konia.

    A policyjny koń mu oddał i facet wylądował w szpitalu,bo po przewiezieniu na komisariat zaczął się skarżyć na bóle.

    A w szpitalu powiedział bezczelnie,że to policjant go pobił.

    Taki naród widzisz,najpierw zgrywają bohaterów,a potem im łyso i wstyd się przyznać,że się na idiotów wychodzi.

  3. chaber mówi:

    Litwa jest droga ale czy aż tak bardzo? w sklepach nie ma tylu akcji co w Polsce i żywnosc jest dosc to prawda ale byłem teraz na Litwie, 2 dni w Wilnie i 3 w Połądze koszt całkowity około 580zł czyli 475 litów, jestem pewien ze w Polsce w stolicy nie znalazł bym hotelu za 60zł lub dobrze urządzonej kwatery prywatnej nad morzem za 25zł za dobę.No i nie zajechałbym tak szybko nad polskie morze chociaz odległośc podobna

  4. Boguś mówi:

    na Litwie jest potwornie drogo.
    Nawet gdyby Lit-PLn byłyby 1/1 to i tak ceny na Litwie sa wyzsze o kilkanascie -kilkadzisiat procent.
    ale jak sól sprowadza się ,ze Słowenii lub Białorusi to nic dziwnego

Leave a Reply

Your email address will not be published.