33
Ulicy JulianaTuwima na razie nie będzie

Mieszkańcy wsi, przez które biegnie ta ulica, zebrali 108 podpisów poparcia dla ulicy Tuwima   Fot. Marian Paluszkiewicz

Mieszkańcy wsi, przez które biegnie ta ulica, zebrali 108 podpisów poparcia dla ulicy Tuwima Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił decyzję Rady samorządu rejonu wileńskiego o nazwaniu jednej z ulic w rejonie imieniem Juliana Tuwima. Decyzja jest ostateczna i nie podlega apelacji.

Decyzję w sadzie zaskarżył były przedstawiciel rządu w powiecie wileńskim Jurgis Jurkevičius, który dziś jest jednym z kandydatów Partii Socjaldemokratycznej w jesiennych wyborach parlamentarnych. Jego następca, z kolei przedstawiciel prawicowej partii konserwatywnej, sprawy nie wycofał z sądu, aczkolwiek jeszcze w styczniu tego roku Wileński Okręgowy Sąd Administracyjny przyznał rację samorządowi rejonu wileńskiego.

Tematem sporu o Tuwima były zasługi polskiego poety dla Litwy, czego od patronów ulic domaga się rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych o nazewnictwie ulic, budynków i innych obiektów. Dlatego Jurkevičius najpierw zażądał od samorządu rejonu odwołania podjętej w kwietniu ubiegłego roku postanowienia o nadaniu 9-kilometrowej bezimiennej dotąd żwirówce w gminie zujuńskiej imienia Juliana Tuwima.

Przeciwko temu wystąpili mieszkańcy wsi, przez które biegnie ta ulica. Zebrali oni 108 podpisów poparcia dla ulicy Tuwima, a 22 lipca 2011 roku Rada samorządu podjęła jednogłośną decyzję o odrzuceniu pretensji Jurkevičiusa do zasług Tuwima dla Litwy. Ten nie poddał się i sprawę skierował do sądu.

Samorządowi udało się jednak przekonać sąd, że polski poeta jest jednak zasłużony dla Litwy, bo na jego twórczości wzorowali się znani litewscy poeci — Martynas Vainilaitis, Eduardas Mieželaitis i Jonas Aistis. Sąd więc odrzucił skargę Jurkevičiusa, ale jego następca na stanowisku namiestnika rządu w powiecie wileńskim, Audrius Skaistys, skorzystał z prawa apelacji i zaskarżył decyzję sądu okręgowego w sądzie wyższej instancji.

Ten już nie czepiał się zasług Tuwima dla Litwy, ale dopatrzył się naruszeń proceduralnych, bo jak wynika z orzeczenia sądu, administracja samorządu rejonu wileńskiego nie dopełniła formalności zgłoszenia Radzie projektu postanowienia razem z pismem wyjaśniającym. Z powodu niedopełnienia tej formalności Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił decyzję Rady samorządu.
Jak już pisaliśmy wcześniej, o nadanie ulicy im. Juliana Tuwima do samorządu zwrócili się mieszkańcy wsi Bałandziszki, Maskoliszki, Pustałówki, Pilikany i Lejcie, przez które biegnie ulica. Wsie te w większości są zamieszkane przez Polaków.
Sprawa jednak zaczęła się banalnie, bez żadnego podtekstu narodowościowego i politycznego.

— Zależało nam przede wszystkim o nadanie jakiejkolwiek nazwy ulicy, która dotąd w ogóle nie miała nazwy — opowiadała nam przed rokiem Anna Polewicz, jedna z inicjatorek nazwania ulicy imieniem polskiego poety. — Nie podejrzewałam nawet, że ta nazwa wywoła aż taki odgłos i zacznie się ta cała nagonka.

Jak opowiedziała nam pani Anna, przed kilku laty otrzymała od matki mieszkającej w gminie zujuńskiej kawałek ziemi, więc postanowili z mężem wrócić na wieś i zbudować tam dom. A gdy już dom został wybudowany, to pani Anna zwróciła się do starostwa gminy o przyznanie numeru. Wtedy okazało się, że dom nie może mieć numeru, bo tam nie mamy ulicy. Pani Anna złożyła więc podanie o nadanie nazwy ulicy.

— Najpierw chciałam, żeby ulicy nadano imię Mickiewicza czy Słowackiego, ale okazało się, że w gminie już są takie ulice. Przypomniałam więc o Tuwimie, bo akurat wówczas przerabialiśmy z synem jego lektury o „Panu Hilarym”. Więc w podaniu wpisałam nazwisko Tuwima i tak już zostało. A teraz, gdy nazwa została zatwierdzona i nadano nam numery domów, komuś to raptem nie spodobało się i chcą to zmieniać — opowiadała „Kurierowi” kulisy sprawy inicjatorka nazwania ulicy im. Tuwima.
Julian Tuwim, poeta, pisarz, autor wodewili, skeczy, librett operetkowych i tekstów piosenek, jeden z najpopularniejszych poetów dwudziestolecia międzywojennego. Ojciec Tuwima — Izydor — pochodzi z Kalwarii na pograniczu z Polską, zaś matka — Adela z Krukowskich — urodziła się w Mariampolu na Litwie.

33 odpowiedzi to Ulicy JulianaTuwima na razie nie będzie

  1. Józef mówi:

    A jednak Tuwim be!

    -no no ma ten sąd problemy…

  2. józef III mówi:

    cóż za skarlałe państwo i jeszcze bardziej skarlały (tragifarsa !) narodek tytularny !

  3. B. mówi:

    To bardzo dobrze, że poroniony pomysł nazwania jakiejś kilkumetrowej żwirówki imieniem Wybitnego poety polskiego nie został zaakceptowany.

    Po pierwsze: Tuwim zasługuje na lepsze upamiętnienie,czyli stanowczo na większą ulicę.

    Po drugie: Tuwim naprawdę nic wspólnego z Litwą nie ma i nikt z jego rodziców nie urodził się na Litwie. Kalendarium życia Poety podaje, że przyjeżdżał on do Wilna w maju 1927 roku,by na zaproszenie wileńskich literatów w cyklu Śród Literackich wygłosić odczyt.

    Po trzecie: miejscowości o nazwie Kalwaria i Mariampol jest w Polsce( a także na Ukrainie) kilka. Wiadomo, że Adela z domu Krukowska jest córką łódzkiego drukarza. Żadne poważne źródła, źródła, do których udało mi się dotrzeć, nie wskazują na powiązania Izydora Tuwima z Litwą.

    Po czwarte: panie Tarasiewicz, powiedzieć o twórcy, że wzoruje się na kimś – to jest obraza. A Mieżelaitis jest wybitnym poetą i stać go na twórczość oryginalną. Owszem, bardzo cenił twórczość Tuwima, szczególnie za jego kongenialne tłumaczenia poezji. Wpływ a naśladowanie, wzorowanie się – to dwie różna rzeczy.

    No i po piąte. Ziemia wileńska jest tak bogata w twórców, tak zasłużona dla kultury polskiej, że naprawdę o wybór nie jest trudno.

  4. B. mówi:

    Errata:
    Wyraz “Wybitnego” ma być pisany małą literą.

  5. hm mówi:

    do Jozefa: nie Tuwim be, a samorzad, ktory nie jest w stanie dopilnowac wszystkich formalnosci. Mialem lepsze zdanie o rejonowych prawnikach 🙁 Poslizneli sie na skorce od banana

  6. Anonim Gall mówi:

    Władze litewskie nie mogą się zgodzic na Tuwima gdyż stanowi on śmuertelne zagrożenie dla litewskiej suwerenności, obronności i wszelakiej kultury. Po czymż takim Litwa mogłaby się już wuęcej nie podnieść.
    A na dodatek w nazwisku Tuwim występuje wraża litera W no a to już jest wprost HORRENDALNE!!

  7. zozen mówi:

    ciekawi mnie czy w przypadku innych samorządów dokumentacja do nadania nazwy też jest taka obszerna. W Wilnie jak widzę nadaje się nazwy ot tak bez żadnych uzasadnień.

  8. Astoria mówi:

    Jak wiadomo, Tuwim napisał dwie wersje “Bambo”: afrykańską (do publikacji) i litewską (do szuflady). Na decyzji NSA zapewne zaważyła wersja do szuflady. Oto ona:

    Bambo

    Murzynek Bambo na Litwie mieszka,
    Białą ma skórę ten nasz koleżka.

    Uczy się pilnie przez całe ranki
    Ze swojej polskiej Pierwszej czytanki.

    A gdy do domu ze szkoły wraca,
    Ciotka Grzybowska dzwoni, nawraca.

    Przez łącza krzyczy: “Bambo, łobuzie!”
    A Bambo polską nadyma buzię.

    Ciotka powiada: “Litwa cię czeka”,
    A on na drzewo ciotce ucieka.

    Ciotka powiada: “Straszny jest Tuwim”,
    A on się boi, że się zlietuvi.

    Lecz ciotka kocha swego rodzynka,
    Bo dobry chłopak z tego Murzynka.

    Szkoda, że Bambo biały, wesoły,
    Nie chodzi razem z nami do szkoły.

  9. Ali mówi:

    Panie B.,na coś warto się zdecydować. Albo Tuwim zasługuje na znacznie ważniejszą ulicę albo nie zasługuje na żadną. Tertium non datur. Skoro nie zasłużył się niczym dla Litwy, to żadna ulica mu się nie należy. Pan jednak twierdzi, że owszem ale ważniejsza.
    A skoro na Wileńszczyźnie było wielu twórców i nie wszyscy mają tam swoje ulice, to ja ze swej strony proponuję nazwać tę drogę imieniem Sergiusza Piaseckiego. Wprawdzie, podobnie jak Tuwim, nie urodził się na terenie dzisiejszej Litwy, ale przynajmniej na terenie dawnego WKL, którego historyczną flagę chce ostatnio przywrócić do łask litewskie MSZ. O Wileńszczyźnie zaś pisał wprost w niektórych swoich powieściach, gdyż tam umieszczał miejsce ich akcji.
    Co Pan na to, Panie B. ?

  10. Józef mówi:

    8 Astoria, Sierpień 21, 2012 at 22:54 -(…)”Na decyzji NSA zapewne zaważyła wersja do szuflady. Oto ona:”

    Skamandrytę Tuwima poezją “do szuflady” i prozą wyroku NSA do samorządu Rejonu Woleńskiego, -zainspirował chyba Modernista Boj?…:

    ->Kiedy wieczór już zapada,
    Ciotka do snu się układa:
    “Józiu! Zostaw ten rozporek
    I chodź odmówić paciorek.
    Niech Józio przy łóżku klęknie
    I powtarza głośno, pięknie:
    “Boziu, usłysz głos chłopczyny,
    Odpuść s y n ó w naszych winy!
    Polska cię na pomoc woła!
    Niech tradycji i Kościoła
    Pozostanie sługą wierną!
    Erotyzmem ni m o d e r n ą
    Niech się naród ten nie spodli!”
    Teraz Józio się pomodli
    Za mamusię, za tatusia, Potem grzecznie się wysiusia
    I spokojnie, cicho zaśnie”.
    Brzydki chłopak mruknął: “Właśnie!”

  11. Czarek mówi:

    Na pytanie: kto i na co zasluguje? ja powiedzial bym : Litwa nie zasluguje byc nazywana panstwem demokratycznym . Mieszkancy wybrali nazwe dla ulicy . Samorzad zaakceptowal i nadal oficialnie nazwe . Jednak jakis tam panstwowy urzednik zadecydowal ze na Litwie jeden czlowiek na stanowisku jest wazniejszy niz setki zwyklych mieszkancow . Demokracja “made in Lithuania ?”
    Co bedzie dalej nie jest trudne do przewidzenia . Znajda sie “mieszkancy “z tamtej ulicy ktorzy nie zgodza sie na Tuwima . Zaproponuja swoja nazwe ktora nie bedzie pachniala obco bedzie zaakceptowana .

  12. Adam81w mówi:

    Państwo bałtolitewskie kolejny raz olało swoich obywateli.

  13. Ali mówi:

    Przyszła mi do głowy jeszcze jedna propozycja nazwania tej ulicy: ulica Hanki Ordonówny.
    ordonówna była przez jakiś czas obywatelką Republiki Litewskiej, a zatem egzamin z litewskości zdała celująco. Mieszkała w Wilnie, tam też koncertowała, dostarczając innym obywatelom RL i bezpaństwowcom ( tym pewnie w dalszej kolejności, więc można w uzasadnieniu wniosku pominąć ich)radości i wzruszeń. Śpiewała m.in. teksty Tuwima, a jej największy szlagier mógłby być lansowany przez media i wladze litewskie na nieformalny hymn litewskich patriotów polskiego pochodzenia. Wystarczy tylko dodać w tytule jedno słowo, a mianowicie “Litwo !”. Czyż nie pięknie brzmiałby ten utwór w wykonaniu chóru dziecięcego z Solecznik na walnym zgromadzeniu “Vilniji” :
    Miłość Ci wszystko wybaczy
    Smutek zamieni Ci w śmiech
    Miłość tak pięknie tłumaczy :
    Zdradę i kłamstwo i grzech.
    Założę się, że sam Garstva uroniłby łezkę, szlochając w pierwszym rzędzie w towarzystwie Songaiły.
    Tak więc ulica Hanki Ordonówny !

  14. Józef mówi:

    >13 @ Ali, Sierpień 22, 2012 at 10:06 -(…)->”Garstva uroniłby łezkę, szlochając w pierwszym rzędzie w towarzystwie Songaiły. Tak więc ulica Hanki Ordonówny!”

    JESTEM ZA!

    -Szczególnie ze względu na te łzy oczyszczenia i nadziei przebaczenia…

    “…-to dla tej łzy jednej prebacz bi biednej przebacz największy grzech”!!!: http://www.youtube.com/watch?v=6mu-DT-Sfek

  15. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Kuriozum, ale czy Tuwim był kiedykolwiek w Wilnie lub na Litwie? Chyba nie… Natomiast jak jest z ulicą mieszkańca Wilna Gałczyńskiego? Nie wiem, ale Gagarina jest – niezgodna z rzeczywistością, bo nie był, ale zgodna z PO-st-sowieckim prawem… ;-(

  16. B. mówi:

    Do Ali:
    Całkowicie popieram Pana propozycję co do upamiętnienia pamięci Hanki Ordonówny, jak najbardziej związanej z Wilnem.
    A co do tego, czy mam się zdecydować: albo nie należy Tuwimowi dawać ulicy, albo poeta ten wart jest lepszej ulicy. To nie jest tak, jak Pan zrozumiał (widocznie mój tekst nie był dość przejrzysty). Według mnie na Litwie ulica imienia Tuwima nie ma żadnego uzasadnienia. A że Tuwim zasługuje na większe honory,bo ta żwirówka to prawdziwy dyshonor, to tak w ogóle, w Polsce przede wszystkim. Na przykład ta ławka Tuwimowska w Łodzi jest wzruszająca, nieprawdaż?

  17. B. mówi:

    Do Stary Pielgrzym.
    Nigdzie nie udało mi się znaleźć, czy Tuwim był na Litwie. W Wilnie był kilka dni w maju 1927 roku, ale Wilno to była Polska.

  18. chaber mówi:

    Do post nr.13 Ali.
    Pomysł z nadaniem ulicy imienia Hanki Ordonówny wydaje sie ciekawy zwłaszcza że Litwini zamieniają H na G lub całkiem je opuszczają i już nawet nie chce sie domyślac jak będzie brzmiała nazwa takiej ulicy ale próbować trzeba

  19. Ali mówi:

    Chaber : Zawsze można napisać “ulica Marii Anny Tyszkiewicz”. Rozumiem, że w wersji litewskiej, bo w innej się nie zgodzą.
    Można zrobić jeszcze inaczej. Opisywaną drogę żwirową nazwać imieniem Hanki Ordonównej, a w Wilnie wyszukać jakąś wąską uliczkę przy której rosną jabłonie i nazwać ją imieniem jej męża Michała Tyszkiewicza, autora słów szlagieru ” Uliczka w Barcelonie”. Tyszkowiczowie, o ile mi wiadomo, są przez Litwinów postrzegani pozytywnie, chociaż nie wiem, czy wszyscy. Mężowi Ordonki, w każdym razie, udzielili schronienia i przyznali obywatelstwo.

  20. pani mówi:

    Tuvimo gatve/
    Ulica Tuvima,
    Czy to jest to samo?
    Czy jest tu roznica?

    A Hanka Ordonowna?
    Jak? Ona Ordonyte?
    No, moze
    Hana Ordonute?
    Nebuvo jog
    tokios bobutes!

  21. Ali mówi:

    Pani : Ordonówna alias Ordonka nie była córką żadnego Ordona. To był pseudonim artystyczny Marii Pietruszyńskiej. W związku z tym dodawanie do nazwiska Ordon litewskiej końcówki panieńskiej byłoby jednym wielkim nieporozumieniem. Więc może ” Ordonka gatve”, by ułatwić rozwiązanie problemu ?

  22. Budzik mówi:

    No właśnie “gatve” to ulica.
    Kiedyś w Wilnie dałem się sfotografować na tle posesji na której ktoś umieścił w sposób łobuzerski mało neutralny politycznie napis …”Litwini są jak wszy, rozpełzają się po całej Wileńszczyźnie”…
    Dziś widzę, że nawet Julian Tuwim, dziesięciolecia po swoim odejściu może być postacią stricte polityczną.
    Dobrze, że “lokomotywa” nie jest polityczna

  23. pantałyk mówi:

    W ciekawych uwagach na temat losów ulicy Tuwima na Litwie pominięto problem domostwa pani Anny. Jeżeli do nadania numeru jej siedzibie potrzebna była nazwa ulicy, to po unieważnieniu nadania takiej nazwy pojawia się pytanie, co z nią (siedzibą – nie Anną)? Należy uznać, że przestaje istnieć, rozebrać, przenieść w inne miejsce, na inną ulicę posiadającą nazwę nie kwestionowaną przez Najwyższy Sąd Administracyjny?
    Do Budzik: “dobrze że lpkpmotywa nie jest polityczna”
    Jest pan pewien?

  24. pani mówi:

    >Ali, Sierpień 23, 2012 at 00:15 –

    Pani : Ordonówna alias Ordonka nie była córką żadnego Ordona. – ???
    Skad wiesz. Zydzi slusznie zauwazyli, ze meskie siemie wiatr nosi. Poco wywolywac pikanteryjne mysli?
    Ordonka brzmi lepiej.
    o niebo lepsze niz
    lady Gaga,
    Bojowiej niz sama Madona,
    A -owna?
    To tylko koncowka,
    Jedyna po polsku
    na przynaleznosc rodowa
    Wakazuje,
    Mityczny Ordon jej ojcec duchowy?
    A moze rodzina Ordonow
    Sluzyla tej Pani
    Dodajac skrzydel,
    lub je pielegnujac.
    Natomiast litewskich
    Koncowek rodowych
    dla kobiet i dziwczat jest
    wiele: i -aite,
    i -yte
    A nawet, -ute.
    Czy tylko -e,
    Jak media te.

    Moj pradziadek i prababcia mieszkali w sasiedstwie z Tyszkiewiczami, kupili od nich zaniedbany, od paru set lat przechodzacy z rak do rak folwark. Rozwineli go w kwitniace gospodarstwo, kultywujaac okoliczne bagna. Polaczone stawy kwitniace ogrody i sady, nawet z morelami. Pozostaly w pamieci okolicznych mieszkancow obrazem raju na ziemi.
    A palac, ogrod krajobrazowy, jezioro, stawy i stajnie , dwor gospodarczy w ktorych w miedzywojniu przemieszkiwala Ordonka z kochajacym ja Tyszkiewiczem i ich przyjaciolmi byly obok ffizycznie, lecz po innej stronie niewidzialnej sciany pozostalej po feudalnych podzialach spolecznych.
    Obecnie palac zostal kupiony przez przedstawiciela moznego klanu niegdys polskiej lecz obecnie zlituanizowanej familii.
    Moze z czasem jedna z alei krajobrazowego ogrodu = parku wlasciciele nazwa imieniem Ordonki. A jej utwory beda naglasniane ponad szpalery kilkusetletnich lip i innych drzew., ponad wody jeziora i i duzych przemyslowych stawow.
    Mysle ze moi pracowici przodkowie w miedzywojniu XX w. sluzyli owocami gospodarki gosciom tego palacu.

  25. pani mówi:

    Sorry za literowki.

  26. Ali mówi:

    Pani : W ten sposób równie dobrze można twierdzić, że mogła być naturalną córką Stalina albo Hitlera. Wszystko na świecie jest możliwe lecz dobrze byłoby to i owo bardziej uprawdopodobnić.

  27. miki mówi:

    skwer nazwany w czesc terorysty dudajevasa,tylko za jakie zaslugi,co on zrobil dla lt.dla wladzy lt.jest bohaterem,taka jest wladza lt.reke do gury to jest normalne dla lt.

  28. pani mówi:

    Ali, nic tu nie twierdze. Tu zartujemy na tematy narodowych mitow. bardziej i mniej powaznie.

  29. Wereszko mówi:

    Julian Tuwim w wierszu “Do córki w Zakopanem”:
    “Mocno i pewnie chodząca po polskiej ziemi,
    Umiłuj lud sprawiedliwy, co Polskę zbudził.
    A tam, kochanie, gdzie mieszkał Włodzimierz Lenin,
    Złóż kwiatek. To był przyjaciel tych prostych ludzi.”

    Gdy do Warszawy przyjechał Aleksander Surkow, sekretarz generalny Związku Pisarzy ZSRR, na zebranie spędzono polskich pisarzy. Jak wspominał Aleksander Wat, nagle “(…) z pierwszego rzędu zrywa się wielki polski poeta, podbiega do grafomana-czekisty i w ekstazie klaszcze”. Nie ze służalczości. Bo Tuwim “(…) był ekstatykiem (…) żył tylko chwilami tych uniesień i tylko dzięki tym chwilom”

    I tak też w życiu bywa:WIELKI poeta ale MAŁY człowiek.Nie on jeden…

  30. swiatowid mówi:

    litwini udawadniają ze są malutcy. boją się nawet Tuwima, który z polityką nie miał nic wspólnego. poganskie myślenie. żałuje, ze Litwa nie jest częsćią ZSRR. ale jak się polaczki wkurzą to rosja z chęcią się “zaopiekuje” skrawkiem ziemi szumnie nazwanym panstwem. bo tym jest litwa. sama dawno by zginęła, ale sojusznikom uprzykrza życie. ale doputy dzban nosi wode dopóki się ucho nie urwie. oddac litwe rosji.tych co będą chcieli wrócić do Polski nalezy przyjąć z otwartymi rękoma

  31. Budzik mówi:

    Pantałyk 23
    Już niczego nie jestem pewien. Poddaję się i stwierdzam fakt: LOKOMOTYWA JEST POLITYCZNA albo i nie:)
    Julian Tuwim pomimo swoich potknięć wywołanych naruszeniami “północy magnetycznej” własnego kompasu moralnego dalej pozostaje wybitnym twórcą.
    Tuwim, Słonimski i Wieniawa – Długoszowski przewracają się swoich grobach ale ze śmiechu kpiąc z przedmiotowego orzeczenia. Wierzę, że dana wiadomość wprawiła by ich w doskonały humor, bowiem ich dowcip koncentrował się na sprawach możliwie najmniejszych z możliwych a tu właśnie mamy z taką sprawą do czynienia

  32. oho mówi:

    Przykro, ze formalna przyczyna braku ulicy Tuwima jest nieuwaga prawnikow samorzadu, ktorzy niepotrafili poprawnie zalatwic wszystkich formalnosci.

  33. Wereszko mówi:

    swiatowid
    “boją się nawet Tuwima, który z polityką nie miał nic wspólnego”

    Oj naiwny,naiwny!
    Przeczytaj np. to co pisał Tuwim 5 marca 1953 po śmierci Stalina:
    “Wielka jest nasza ziemia – a nie ma na niej, jak długa i szeroka, takiego kilometra kwadratowego przestrzeni, na którym ludzie nie opłakiwaliby śmierci ukochanego nauczyciela, swego brata, obrońcy, nauczyciela, prawodawcy sumień – Józefa Stalina”.
    http://niniwa2.cba.pl/julian_tuwim.htm
    Nadal twierdzisz że Tuwim nie miał nic wspólnego z polityką?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.