69
„Polacy są gotowi do rządzenia”

Rozmowa z prezesem Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, posłem do Parlamentu Europejskiego Waldemarem Tomaszewskim.

Pod szyldem Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL) w październikowych wyborach parlamentarnych wystartuje Sojusz Rosjan z Kłajpedy i Litewska Partia Ludowa. Skąd taki pomysł?

— Decyzja ta może być zaskoczeniem dla politologów czy dziennikarzy, jednak dla nas nie ma w tym nic dziwnego. Chęć wystąpienia pod szyldem AWPL dwóch innych partii litewskich jest wynikiem naszej dotychczasowej działalności. Nasza partia ma renomę, przez te wszystkie lata dowiedliśmy naszej uczciwości i solidności. Poprzednio współpracowaliśmy i tworzyliśmy wspólne listy z mniejszościami narodowymi, czyli z Białorusinami, Rosjanami, Tatarami, Ukraińcami i innymi, a dziś zainteresowana współpracą z nami jest partia ogólnolitewska — Litewska Partia Ludowa. Chciałbym w tym miejscu także zaznaczyć, że to oni wyszli z taką inicjatywą, a my przystaliśmy na pomysł, żeby razem z nimi uczestniczyć w wyborach. I co bardzo ważne, będziemy startować z list AWPL. A, moim zdaniem, sam fakt, że pod szyldem Akcji Wyborczej Polaków na Litwie występują praktycznie wszystkie mniejszości narodowe oraz partie ogólnolitewskie, dobrze o nas świadczy. To już jest nowa jakość naszego ugrupowania. Choć AWPL kojarzona jest z partią regionalną, to jednak jest już — można powiedzieć — partią ogólnokrajową, gdyż w najbliższych wyborach wystartujemy nie tylko tradycyjnie z okręgów Wileńszczyzny, ale też w Kłajpedzie, Druskiennikach, Kownie i Jeziorosach.

Nie obawia się Pan jednak, że w ten sposób AWPL niedługo przestanie być kojarzona z Polakami?

— Myślę, że będziemy teraz kojarzeni ze wszystkimi obywatelami państwa litewskiego, którzy akceptują nasz program. A jest on skierowany nie tylko do jednej mniejszości narodowej, ale do obywateli całego państwa, bo całemu państwu ma służyć. Mamy bowiem bardzo mocne punkty programu gospodarczego i ochrony socjalnej, a także ciekawe propozycje ulepszenia zarządzania państwem. Mamy i dobry program, i odpowiednich ludzi, którzy będą go realizować. Co najważniejsze, nasi ludzie mieli już współudział we władzy — w większości w samorządach — i wykazali się uczciwością i pracowitością. Nasi kandydaci nie byli też nigdy powiązani z żadnymi aferami korupcyjnymi. I te wszystkie przymioty doceniają zarówno nasi dzisiejsi koalicjanci, którzy chcą z naszych list kandydować, jak i coraz większa liczba obywateli. Chcemy pokazać, że wszystkie narodowości z jednego państwa mogą ze sobą współpracować i razem coś osiągnąć dla dobra kraju i wszystkich jego obywateli.

Mówił Pan o nowych propozycjach partii, głównie gospodarczych. Czy to oznacza, że porzucacie np. postulaty oświatowe naszych rodaków na Litwie?

— Ależ skąd! Wręcz przeciwnie. Jednak teraz będziemy zajmowali się nie tylko problemami Polaków na Litwie, ale też problemami pozostałych mniejszości narodowych i każdego innego obywatela. Dzięki temu chcemy sprawniej pomóc zarówno polskiej mniejszości, jak i pozostałym mieszkańcom Litwy. I prawdą jest, że zamierzamy bardziej niż do tej pory skoncentrować się na sprawach gospodarczych, ale nie zapominamy jednocześnie o ochronie socjalnej i przestrzeganiu wartości chrześcijańskich, o których inne partie zapominają.

A oświata?

— O kwestii oświaty również nie zapominamy. Przecież ostatni wiec, podczas którego ulicami Wilna przeszedł kilkutysięczny pochód w obronie oświaty mniejszości polskiej, był największą akcją protestacyjną w ciągu roku. Żadne związki zawodowe czy inne partie podobnie dużej akcji nie potrafiły przeprowadzić. I co warte odnotowania, do tej naszej akcji dołączyli również przedstawiciele litewskich związków zawodowych i wspólnie broniliśmy systemu oświaty na Litwie. Bo dyskryminującą Ustawę o Oświacie krytykują nie tylko Polacy na Litwie, ale także związki zawodowe nauczycieli, zauważając, że jej realizacja doprowadzi m.in. do likwidacji małych szkół. Kwestia oświaty jest dla nas wciąż szalenie istotna, gdyż wysoki stopień wykształcenia obywateli wiąże się nierozłącznie także z lepszą gospodarką. Dlatego nasze starania w kierunku poprawy systemu oświaty będą w dalszym ciągu prowadzone. Będziemy też starali się uzyskać jak najlepszy wynik wyborczy, by mieć nawet kilkunastu swoich posłów. Wówczas bowiem będziemy mogli starać się o objęcie urzędu ministra oświaty.

AWPL będzie w nowym rządzie zabiegać przede wszystkim o tekę oświaty i gospodarki?

— Tak. Ale nie ukrywam, że chętnie objęlibyśmy też tekę rolnictwa czy transportu. Bo w tych sektorach widzimy najpilniejsze potrzeby, którym chcielibyśmy zaradzić.

Na jaki wynik Państwo liczą?

— Biorąc pod uwagę ostatnie wybory samorządowe, gdzie zdobyliśmy bez mała 7 proc. w skali kraju, myślę, że ten wynik musimy co najmniej powtórzyć. Liczymy nie tylko na poparcie mniejszości narodowych. Co prawda system wyborczy na Litwie jest dosyć skomplikowany — bo połowa składu parlamentu jest wybierana w okręgach jednomandatowych (czego nie ma w Polsce), a druga połowa z list ogólnokrajowych — ale jak zdobędziemy 7-8 proc. głosów z list ogólnokrajowych, to da nam automatycznie przynajmniej 7-8 miejsc w Sejmie. Plus okręgi jednomandatowe — dotychczas mieliśmy trzech przedstawicieli w tych okręgach, więc dziś myślimy, że możemy też zawalczyć o dalsze miejsca, może 4-6 okręgów. W takiej konfiguracji kilkunastu posłów w 141-osobowym Sejmie jest całkiem realnym oczekiwaniem i nad tym pracujemy. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że wszystko zależeć będzie od Opatrzności, bo plany ziemskie są tylko planami.

Zwłaszcza że po zmianach granic okręgów wyborczych na Wileńszczyźnie AWPL będzie dużo trudniej przekroczyć próg wyborczy.

— To prawda, że te wszystkie działania administracyjne są na naszą niekorzyść. To jest przykre, ale tak niestety się z nami walczy. Jednak jesteśmy zdeterminowani i zachowujemy optymizm. I myślę, że pomimo tych kłód rzucanych nam pod nogi uda się nam te trudności pokonać i swój stan posiadania w Sejmie nie tylko utrzymać, ale może i powiększyć.

„Nasz Dziennik”
http://www.naszdziennik.pl/wp/8358,polacy-sa-gotowi-do-rzadzenia.html

69 odpowiedzi to „Polacy są gotowi do rządzenia”

  1. Astoria mówi:

    Tak to już jest, że jak się chce być partią ogólnokrajową, to nie można być partią polską, a jak się jest partią polską, to się nie jest partią ogólnokrajową. Coś za coś. Żegnajcie polskie nazwiska, tabliczki dwujęzyczne, zwrot ziemi, szkolnictwo mniejszościowe. Wypływamy na szerokie litewskie wody. I słusznie, bo z pokutowania w polskim zaścianku ani wielu sukcesów partyjnych ani wielu korzyści dla litewskich Polaków nie było.

  2. Czarek mówi:

    Bardzo pozytywnie oceniam ambicje W. Tomaszewskiego. Politycy powinni byc ambitni .Pozytywnie oceniam chec dzialania na rzecz calego kraju a nie tylko jednego wybranego regionu. Ale : z wyplynienciem na szerokie wody AWPL ( jezeli dalej sie bedzie tak nazywac ) pozostawi po sobie luke ,proznie ,wolna przestrzen . Bo przeciez dotychczasowe problemy Polakow -regionu Wilenskiego nie zostaly rozwiazane . Nie wydaje sie p. Tomaszewskiemu ze bedzie miejsce na nowa ,regionalna partie na Wilenszczyznie ? Jak p. Tomaszewski by sie ustosunkowal do takiej parti ?

  3. wszystko. mówi:

    Kazda partia przed wyborami chce pomagac kazdemu obywatelowi i lepiej rzadzic krajem. skoro AWPL mowi juz to samo, ci kazda partia litewska, to mysle, ze Polacy juz sa wolni od koniecznosci glosowac na „swoich” Bo od poczatku w kazdej partii na listach byli i polacy i litwini i ruskie, ktorzy twierdzili to, do czego kierownik awpl dorosl dopiero po 15 latach. To trzeba najpierw sie pokajac, przyznac sie do bledow i dopiero potemj uz obiecywac ludziom to, o czym twierdza agitki partyjne kazdej partii przy kazdych wyborach

  4. pani mówi:

    taki no com na innym portale napisal ze wybory w RL sa absolutna fikcja. Realne sa umuwione uklady.
    Moje obserwacje ostatnich wyborow (nie samorzadowych i nie europejskivh) to podtwierdzaja. Zwlaszcze, ostatnie wybory do seimu RL byly do przewiggzenia na 300%.
    Ta kampania wyborcza, wobec niekonczacych sie problemow nieradzenia sibie panstw, kapitulacji przed globalna rozpasana finanseria, wynikajacej z tego demoralizacjia wszystkich zwiazanych praca z duzymi strumieniami pieniedzy, i gwaltownym ubozeniem rzesz slabszych wypada wogole bezperspektywicznie.
    Jesli AWPL mowi ze Polacy sa gotowi do rzadzenia to Polacy musza rzadzic? A jak nie maja sil? To co robic? Przestac byc Polakami?

  5. pani mówi:

    Astoria, arcyciekawe linki podajesz pod tekstem o mieszkancach Wilna na przelomie sredniowiecza i czasow/ach nowozytnych.
    Z wielka przyjemnoscia zajrzalam.

  6. Adam81w mówi:

    Astoria jakie żegnajcie? Może dzięki takiemu podejściu te problemy Polaków z Litwy uda się wreszcie rozwiązać lub coś poprawić? To, że to AWPL organizuje taki sojusz to tylko lepiej. Są siłą wiodącą w budowaniu prawdziwej Litwy. Może za pewien czas przyłączy się do tego bloku więcej partii litewskich? Taki blok potrafiłby wychowywać obywateli Litwy w duchu tolerancji. Wątpię by AWPL przestała walczyć o prawa Polaków na Litwie. Może tak będzie skuteczniejsza?

  7. Jacek z Poznania mówi:

    Z odległości wydaje mi się,że sojusz z innymi partiami powinien nadać AWLP większy wymiar i wagę polityczną.Oby tylko z tymi głosami i mandatami poszło jak najlepiej.Powodzenia !

  8. andrzej mówi:

    Astoria , jaki jest teraz kurs 30 srebrników ? Jesteś z saugumy , czy renegatem Maciejkiańcem ?

  9. Wereszko mówi:

    „zamierzamy(…)skoncentrować się na sprawach gospodarczych, ale nie zapominamy jednocześnie o ochronie socjalnej i przestrzeganiu wartości chrześcijańskich.”

    Na „sprawach gospodarczych” to można koncentrować się różnie,np.socjalistycznie lub wolnorynkowo.A Pan jak zamierza się „koncentrować”?
    A ta „ochrona socjalna” to jak ma wg Pana wyglądać?
    „Wartości chrześcijańskie”? a konkretnie?

  10. marek mówi:

    Tak, to już jest, że AWPL będzie zawsze partią „niewłaściwą”.
    Jak zgłasza postulaty polskiej mniejszości, to jest zaściankowa, szowinistyczna, dewocyjna i na dodatek popiera ją podwileński „beton”. Z kolei, jak staje się partią szukającą elektoratu poza polską mniejszością, to nagle przestaje być partią polską, co to do lamusa odsyła tematy „polskich nazwisk, tabliczek dwujęzycznych, zwrotu ziemi, czy szkolnictwa mniejszościowego.

    Słowem AWPL jest niedobra, najlepiej żeby ją zastąpiła jakaś wileńska mutacja Unii Wolności.

    Takie oto są marzenia niektórych osób.

  11. Astoria mówi:

    Do czego to doszło, nawet Walenty Wojniłło z Wilnoteki napisał realistyczny i dowcipny artykuł o AWPL, a nie typową przedwyborczą laurkę. Przedrukowała go pl.delfi:

    http://pl.delfi.lt/opinie/opinie/wojnillo-ludowa-polsko-rosyjska-akcja-wyborcza.d?id=59411541

    Polecam.

    @ andrzej:

    –>Astoria, jaki jest teraz kurs 30 srebrników? Jesteś z saugumy, czy renegatem Maciejkiańcem?

    Zakładam, że należysz do tzw. twardego elektoratu AWPL i jest ci przykro, że o twojej ulubionej partii zaczyna się mówić otwarcie, bez obciążeń, wyraża opinie czasem dla partii nieprzychylne. Słowem, nie stoisz po stronie obywatelskiej dyskusji, która, o dziwo, staje się coraz żywsza w tym roku w tej gazecie, w Wilnotece, pl.delfi, na blogu Aleksandra Radczenki. Dla mnie to dowód odradzania się polskości inteligentnej, oodważnej, wrażliwej, krytycznej. Czy to nie świetne? A co najciekawsze – i tu się pewnie zdziwisz – taka polskość jak najbardziej służy AWPL i może jej tylko pomóc wygrać wybory, a nie zaszkodzić. Jak to możliwe? Ano tak, że twardy elektorat nie opuści partii z powodu jakichś krytycznych o niej opinii. Sam chyba zamierzasz głosować na AWPL niezależnie od tego, co tu się wygaduje. Nawet gdyby głównym programem AWPL był lot kosmiczny na Marsa na latających słoniach, to też byś na partię głosował, bo to jest twoja ulubiona partia, jej wierzysz i ufasz. A kogo partia może pozyskać dzięki otwartym, krytycznym, polemicznym dyskusjom? Otóż ten elektorat, który na nią nie głosuje – czyli większość Polaków z Wilna, polską młodzież, która notorycznie nie interesuje się polityką w ogóle, a szczególnie tą w wydaniu AWPL. Ten elektorat postrzega AWPL jako partię skostniałą, betonową, wodzowską, zamkniętą na dyskusje, niesłuchającą głosu wyborców. Gdy ten elektorat dostrzeże, że teraz toczą się żywe dyskusje wokół partii i jej programu, że partia się otwarła, unowocześniła – to czy to tego elektoratu do niej nie przyciągnie? Kto wie, czy ta rodząca się na naszych oczach krytyczna, polemiczna, doradcza postawa obywatelska nie będzie języczkiem u wagi, który zapewni Akcji przekroczenie progu, a może nawet doda jej posła lub dwóch.

  12. Wiln mówi:

    Tylko ktos mocno naiwny može wierzyc ,že cos się zmieni na Litwie po wyborach.Každa partia dužo obiecuje.A co potem ,kiedy dana partia jest u celi?A nic.Bo na Litwie juž nic się nie zrobi,nawet ježeli ktos będzie mial najlepsze chęci.Za POZNO.Za dužo rozwalono i zrujnowano.Wątpię,že AWPL može dokonac cudow,tym bardziej wspolnie z partią Ludową( z Litwinami?) Nie warto woogole isc na te wybory,marnowac czas.Lepiej zacząc uczyc się jakiegos języka,angielskiego lub niemieckiego i pakowac walizy.To najlepsze wyjscie dla większosc z nas.

  13. tatinka mówi:

    Autor wpisu 12 publicznie ujawnia swoją słabą zdolność, rozumnego wyznaczania zadań życiowych gdyż marnowanie czasu na pisanie na forach zamiast pakowania walizek i nauki języka przydatnego emigrantowi,
    jest pewną formą umysłowej schizofrenii, skoro tej sprzeczności we własnym działaniu nie dostrzega.

  14. do Astorii mówi:

    Tylko że AWPL w tych dyskusjach nie uczestniczy 🙁

    ps. mnie jednak zdziwiło cos innego – dlaczego wywiad z Tomaszewskim w KW jest przedrukiem z Naszego Dziennika? Czyżby prezes udziela wywiadów delfi.pl, Ekspress niedielia itp, ale ignoruje jedyny polski dziennik? Zabawne

  15. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: ale można być partią, która z uwagi na dobro wszystkich obywateli dba o rozwój gospodarczy kraju, ale nie zapomina o problemach mniejszości narodowych. Ten wywiad z Waldemarem Tomaszewskim rozwiał wszelkie wątpliości-AWPL nie porzuca spraw polskich, ale rozszerza swoją działalność. PS jak „poetycznie” opisujesz to co ponoć myśli polska młodzież o AWPL, tylko ciekawe skąd to wiesz?

    do wszystko: jeśli myślisz, że jakaś inna partia zajmię się sprawami mniejszości to jesteś naiwny.Myślę, że większość Polaków na Litwie to wie i odda swój głos na AWPL. A poza tym AWPL jak wiesz była kiedyś partią regionalną, więc chyba trudno by głosiła wtedy hasła pomocy dla wszystkich obywateli. Teraz po latach, kiedy partia umocniła się i przekształciła w partię ogólnolitewską, realizacja tych haseł jest realna.

    do 14: zabawne są twoje wnioski. nie pomyślałeś, że to KW zamiast zrobić wywiad zamieściła przedruk?

  16. józef III mówi:

    Waldi !

  17. Tadeusz mówi:

    Zabawny i przerażający jednocześnie przykład postawy „obywatelskiej” – Wiln pisze: wybory to marnowanie czasu, lepiej pakować walizy.
    Całe szczęście, że nie jest to myślenie powszechne. Że wielu rozumie, że od nas samych dużo zależy, tak w skali lokalnej (samorządowej) jak i w skali kraju. Po prostu: nieobecni nie mają racji. Sami pozbawiają się głosu i wpływu na rzeczywistość.
    Dlatego warto iść na wybory i podjąć przemyślaną, odpowiedzialną decyzję.
    Ja popieram AWPL, bo ta partia reprezentuje moje interesy, dotąd nigdy nie zawiodła mojego zaufania, ma przejrzysty program i cele oraz wiarygodnych kandydatów.

  18. ben mówi:

    Nie wiem, czy teraz śmiać się, czy płakać nad wypowiedziami forumowiczów, którzy pomysły wejścia AWPL w koalicję przed wyborami krajowymi dyskredytowali, wyzywając każdego, kto je proponował (Fajnie się je teraz czyta).
    A tu proszę, zmiana zdania, świadcząca o tym, że ze znajomością realiów u niektórych kiepsko.
    Jeszcze raz życzę AWPL objęcia po wyborach zgodnie z zapowiedzią 3-4 ministerstw, w tym tego najważniejszego, ministerstwa edukacji.

  19. Wiln mówi:

    3-4 ministerstwa? W rosyjskim języku brzmi tak ,,хотеть-не вредно” 🙂
    Wątpie,že dostanie się až tyle. Nie mam zamiaru więcej z Wami tut sprzeczac się.Podyskutujemy po wyborach.Zobaczycie,že jednak mialam rację.
    A co dotyczy pakowania walizek..
    Juž byly takie czasy, kiedy ludzie
    porzucali domy,rodzinne strony i wyježdzali do Polski.Myslę,že znow nadejdą takie czasy na Litwie.Tylko tym razem nie do Polski.

  20. andrzej mówi:

    Astoria , bezczelnie sugeruje , że Walenty Wojniłło jest przeciwko AWPL ? Jakoś czytając artykuł tego nie zauważyłem .
    Wyobraźmy sobie , że AWPL poniesie klęską , co wtedy ? Jak zachowają się litewskie władze , cofną Ustawę o oświacie , zwrócą ziemię , pozwolą na wprowadzenie wszystkich łacińskich znaków , aby mieć możliwość pisanie nazwisk w oryginale , język polski stanie się urzędowym ?
    Ten kto w przededniu wyborów zaczyna mącić wodę , jest wrogiem , bo w danych warunkach , kiedy nie ma innej znaczącej polskiej siły , to porażka AWPL równoznaczna ze stopniową likwidacją polskości na Litwie . Mars , wrażliwa inteligencja , człowieku , te wszystkie brednie tylko po to , że masz jakieś prywatne porachunki ?

  21. ben mówi:

    do Wiln.:
    Taka była zapowiedź AWPL, więc dlaczego miałbym w nią wątpić?

  22. Maur mówi:

    Słowa Tomaszewskiego: …”Chcemy pokazać, że wszystkie narodowości z jednego państwa mogą ze sobą współpracować i razem coś osiągnąć dla dobra kraju i wszystkich jego obywateli.”…

    Już chocby dla tej deklaracji warto pójść na wybory i zagłosować na AWPL.
    Co jest -widzimy po deklaracjach i czynach władz obecnych. Jeśli sami nie zrobimy nic w kierunku zmiany tej sytuacji – to ona i taką pozostanie lub zmieni się na gorszą. Dotyczy to zarówno Polaków jak i Litwinów, Rosjan, Białorusinów, Ukraińców, Tatarów, Karaimów i innych. Wszystkich komu idee wolności obywateli i respekt dla ich praw jest bliski a przedstawiciele władzy są chociaż uczciwi w minimalnym stopniu…

  23. Jurgis mówi:

    Wdaje mi się ze wybór jest oczywisty:
    jeśli nie ma się szans wejścia do Sejmasu, lub szanse są niewielkie, to warto szukać koalicji aby zaistnieć i mieć coś do powiedzenia.

  24. Astoria mówi:

    @ andrzej:

    –>Astoria , bezczelnie sugeruje , że Walenty Wojniłło jest przeciwko AWPL ? Jakoś czytając artykuł tego nie zauważyłem .

    W którym miejscu to sugeruję? Artykuł Wojniłły scharakteryzowałem jako realistyczny i dowcipny. Ponieważ mam wrażenie, że czytasz po łebkach i bez zrozumienia, to powtórzę moją argumentację.

    Odkąd korzystam z tego forum argumentowałem, że partia etniczna na Litwie nie ma sensu, bo nigdy nie zrealizuje postulatów etnicznych i że Polacy powinni wchodzić w litewskie struktury państwowe, bo to najbardziej realistyczny sposób ich realizacji. Ewidentnie Tomaszewski myśli podobnie, skoro zmienił profil partii z etnicznej na ogólnolitewską, zamierza wejść do Sejmu z liczną grupą posłów i wejść w skład rządu jako koalicjant.

    Problem w tym, że jest mało prawdopodobne, iż będąc w koalicji rządzącej AWPL coś wywalczy dla polskiej mniejszości. Historia tej partii podpowiada, że rządząc samodzielnie w rejonach, Akcja niczego Polakom nie wywalczyła przez 15 lat, a przeciwnie, ponosiła klęskę za klęską i sytuacja Polaków w tym czasie się pogorszyła. A kiedy Akcja whodziła w skład rządzącej koalicji (jak kilkakrotnie w Wilnie), to porzucała sprawy praw etnicznych i nigdy niczego nie wywalczyła polskiej mniejszości (np. pełnego zwrotu ziemi w Wilnie).

    To samo będzie w Sejmie. Nikt z Akcją nie będzie chciał rozmawiać o koalicji, jeśli Akcja postawi warunek realizacji polskich postulatów mniejszościowych. Dlatego Akcja będzie zmuszona je porzucić i obiecać koalicjantom, że nie będzie ich poruszać, przynajmniej publicznie.

    Kierunek jest więc dobry, ale nie ma na razie przekonującej metody, w jaki sposób Akcja miałaby realizować postulaty etniczne jako partia ogólnolitewska i współrządząca. Ty ufasz Akcji i jej liderowi i wierzysz, że nie porzucą elektoratu etnicznego. Ja to uważam za postawę naiwną, gdyż politycy, których się nie naciska oddolnie, od których się nie wymaga realizacji obietnic, czują się bezkarni i realizują przede wszystkim własne interesy, a nie interesy wyborców. I temu służył artykuł Wojniłły, który można odczytać jako apel do AWPL i Tomaszewskiego, żeby nie porzucali spraw polskiej mniejszości, wypływając na szerokie wody litewskie. Takie polemiki jak te w „Kurierze” są też sposobem nacisku na polityków AWPL w interesie litewskich Polaków.

  25. Ali mówi:

    Panie Astorio ! Jeśli Tomaszewski rzeczywiście porzuci postulaty etniczne, najpóźniej za cztery lata zejdzie ze sceny politycznej na amen, gdyż straci swoją bazę wyborczą. Siłą Tomaszewskiego jako polityka jest to, że artykułuje postulaty polskiej mniejszości, niezależnie nawet od skuteczności takiej atrykulacji. Polacy na Litwie czują się dyskryminowani i dopóki taki stan ducha będzie trwał, dopóty potrzebna im będzie siła polityczna sprzeciwiająca się zaistniałym realiom.
    Tomaszewski zmienia, bardzo słusznie zresztą, taktykę, ale strategii zmienić nie może, jeżeli nie jest samobójcą politycznym.
    W celu odniesienia sukcesu wyborczego warto połączyć się choćby z „samym diabłem”, ale najbardziej istotne postulaty, stanowiące sam rdzeń działalności AWPL, muszą być nadal artykułowane, a jeśli się uda, realizowane. W przeciwnym bowiem wypadku powstanie nowa partia litewskich Polaków, z nowymi przywódcami i ona zgarnie w kolejnych wyborach większość głosów polskich.

  26. Adam81w mówi:

    Miesza ten Astoria i jątrzy. Jak zwykle zresztą.

  27. andrzej mówi:

    Klęska , za klęską … , Astoria , o czym to mówisz ? Dotychczas nie zwrócono ziemi , bezrobocie , nieludzkie podatki ? To jest możliwe do pokonania przez jedną partię ? Niech sobie Polacy należą do różnych partii , ale to nie oznacza , że trzeba koniecznie zniszczyć AWPL . Ty oczywiście należysz do Vlnii , bo bredzisz , jak sam Garšva , lub poseł Songaila .

  28. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: nie „martw” się, przecież Waldemar Tomaszewski wyraźnie powiedział, że spraw polskich AWPL nie porzuca. A AWPL będąc w koalicji rządzącej w Wilnie zrobiła bardzo wiele by zwrot ziemi został przyspieszony. Nie było to proste, bo przecież bezpośrednio nie decydowali o zwrocie, ale np. ujednolicono system kartografii, dzięki czemu formowanie działek do zwrotu szło znacznie szybciej. Zasługę AWPL widać bardzo wyraźnie, bo kiedy AWPL nie było już w koalicji sformowano tych działek tylko kilka (wcześniej kilkaset). Mam wrażenie, że próbujesz wszystkim wmówić, że czarne jest białe i na na odwrót. Osoby będące na forum jakiś czas na pewno zauważyły, że zmieniasz zdanie w zależności od sytuacji, tylko po to, żeby doczepić się do AWPL.

  29. Ed. mówi:

    Jezeli AWPL bendzie partię odolnokrajowa to straci glosy większoc Wilenskich polakow ktorych lonczyla walka z litwinami o ziemia,oswiata i swoje prawo.Wybory z litewsko paria bendo przegrane i AWPL otrzyma 3,2 proc.ZPL i AWPL byli utworzone jako Polskie organizacije i na tym potrzeba trzymac się.AWPL mogo potrzymac tylko mniejszosci narodowe Litwy.

  30. Tadeusz mówi:

    Z wywiadu jasno wynika, że AWPL absolutnie nie rezygnuje z dotychczasowych postulatów, dotyczących problemów polskiej mniejszości.
    W tej kampanii akcentuje się sprawy natury ogólnej, ważne dla wszystkich mieszkańców Litwy, bo jak mówi Tomaszewski: „w najbliższych wyborach wystartujemy nie tylko tradycyjnie z okręgów Wileńszczyzny, ale też w Kłajpedzie, Druskiennikach, Kownie i Jeziorosach.”
    Czyli nie zapominając o fundamencie (dotychczasowych pryncypiach i wiernym elektoracie AWPL), robimy krok naprzód.

  31. janek mówi:

    do Piotrka Trybunalskiego: tak, ale te działki zostały uformowane jeszcze za czasów wicemera Ludkowskiego, przed trzema laty, a co AWPL dla zwrotu ziemi zrobiła w ciągu ostatniego roku?

  32. Ja mówi:

    do Astoria:
    „Nikt z Akcją nie będzie chciał rozmawiać o koalicji, jeśli Akcja postawi warunek realizacji polskich postulatów mniejszościowych. Dlatego Akcja będzie zmuszona je porzucić i obiecać koalicjantom, że nie będzie ich poruszać, przynajmniej publicznie”

    Porzucenie postulatów „mniejszościowych” równa się utracie przez AWPL poparcia, jak to poetycko ujmujesz, „wiejskiego betonu” z Wileńszczyzny, czyli większości obecnego elektoratu. Taki ubytek trzeba byłoby zrekompensować głosami wyborców litewskich, a jak ich przekonać do głosowania na AWPL? Populizmem socjalnym? Na tym „rynku” istnieje już duża konkurencja, a AWPL nie oferuje niczego nowego, ani oryginalnego. To czym jeszcze? Bo chyba nie przejściem na pozycje litewskiego nacjonalizmu. Jeśli AWPL chce funkcjonować na litewskiej scenie politycznej, musi opierać się na Polakach, czy szerzej, na mieszkańcach Wileńszczyzny. Musi pozostać partią, akcentującą silnie sprawy mniejszości narodowych i regionu. Oczywiście jeśli chce myśleć o sukcesach, to powinna zaoferować coś także wyborcom litewskim, rozczarowanym rodzimą klasą polityczną, ale musi pamiętać, że to nie oni są jej twardym elektoratem. Innymi słowy, postulaty ogólnolitewskie to dobry pomysł, ale OPRÓCZ postulatów „mniejszościowych” i regionalnych, nie zamiast. Póki Tomaszewski będzie o tym pamiętał, może liczyć na przekroczenie progu, zyskanie jakichś 7% i bycie „języczkiem u wagi”. Jeśli o tym zapomni i zacznie realizować twoją „strategię”, to straci swoją bazę wyborczą, w zamian zyskując chwilowe poparcie niewielkiej części litewskich wyborców. Pociągnie na tym przez kadencję, góra dwie, a potem zniknie z polityki, jak wiele innych małych partyjek.

  33. Astoria mówi:

    @ Ja:

    –>Porzucenie postulatów „mniejszościowych” równa się utracie przez AWPL poparcia, jak to poetycko ujmujesz, „wiejskiego betonu” z Wileńszczyzny, czyli większości obecnego elektoratu. Taki ubytek trzeba byłoby zrekompensować głosami wyborców litewskich…

    Niekoniecznie. Nie zapominaj o sporym polskim elektoracie, któremu z Akcją nie podrodze: większość Polaków z Wilna i polskiej młodzieży nie głosuje na Akcję. Czy nie łatwiej próbować pozyskać ten elektorat?

  34. ursus mówi:

    Astoria napisał:
    Niekoniecznie. Nie zapominaj o sporym polskim elektoracie, któremu z Akcją nie podrodze: większość Polaków z Wilna i polskiej młodzieży nie głosuje na Akcję. Czy nie łatwiej próbować pozyskać ten elektorat?

    Właśnie! Niech AWPL przekona do siebie tych „niewiernych”. Siedzieć przez 4 lata w Sejmie i w przerwach między dżemką wciskać guziki „przeciw” w jakimś tam głosowaniu uciemiężającym Polaków, to i ja potrafiłbym.
    Niech przedstawią realne pomysły i programy RATUNKU regionu tu Wileńszczyzny przed bezrobociem, emigracją, opustoszeniem tych ziem i chociaż spróbują jakoś wpłynąć na realizacje tych pomysłów. Czekamy na to już kilkadziesiąt lat!

  35. dobrze mówi:

    tomaszewski, raczej tepy i natretny uczen i pucybut zawodowych komuchow sinkiewicza i maciejkianca, nie szczedzil sil pietnujac dzialalnosc oswieconych Polakow w partiach rzadzacych(doc. M.Czobot, prof. Z.Mackiewicz, mgr A.Plokszto…) tylko po to aby sklecic i umocnic swoj klan wokol koryta i maszyny wyborczej. Co go tam obchodza interesy Polakow Litwy. Teraz sie sprzeda kazdemu, z calym klanem

  36. ursus mówi:

    Drzemką mialo być> To dal Koroniarzy, żeby mnie nie spalili na stosie 🙂

  37. Ali mówi:

    Myślę, że AWPL właśnie stara się realizować postulaty Astorii i Ursusa, przyjmując program akcentujący bardziej problemy ogólnolitewskie niż mniejszościowe. Nie znaczy to wcale, że AWPL stoi przed alternatywą : albo „wiejski beton” albo młodzież wileńska . Akcentując problemy ogólnolitewskie, ale niezapominając o problemach mniejszościowych, AWPL stara się zarówno utrzymać ‚wiejski beton” jak i pozyskać część elektoratu dla siebie nowego. Ponieważ problemy ogólnolitewskie nie kolidują z problemami mniejszościowymi, można tego dokonać.
    Cóż z tego jednak skoro są dyskutanci, dla których każdy krok AWPL, jaki by nie był, jest i zawsze będzie niewłaściwy, gdyż niewłaściwe jest samo istnienie tej partii jako partii „etnicznej”. Na przekonywanie tych ludzi szkoda czasu. Lepiej nadal robić swoje.

  38. Piotrek Trybunalski mówi:

    do ursus: programy ratunku dla Wileńszczyzny jak najbardziej są. Chyba nie ma lepszego sposobu na walkę z bezrobociem jak obniżenie podatków dla osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Rada Rejonu Wileńskiego podjęła właśnie taką uchwałę. Obniżenie podatków stymuluje przedsiębiorczość. Według danych statystycznych Urzędu Skarbowego Samorząd Rejonu Wileńskiego pod względem liczby nabytych zaświadczeń na prowadzenie działalności gospodarczej uplasował się na 6. miejscu wśród 60 samorządów Litwy. Przedsiębiorcy dają pracę nie tylko sobie ale też zatrudniają innych, tworząc nowe miejsca pracy.
    Wśród samorządów rejonowych, pod wzgledem liczby wydanych zaświadczeń na prowadzenie działalności gospodarczej, samorząd Rejonu Wileńskiego zajął drugie miejsce na całą Litwę. Największy wzrost (porównujemy lata 2010 i 2011) nabycia zezwoleń, bo aż o 159,3 % zanotowano w sektorze usług (w tym najwięcej w budownictwie). W handlu wzrost ten wyniósł 73%, w produkcji 68,8% (najwięcej remont i produkcja mebli oraz szycie odzieży). Na koniec dodam, że planowane jest także utworzenie pierwszej wolnej strefy ekonomicznej, która dzięki swojej atrakcyjności m.in ulgom podatkowym ma przyciągnąć do rejonu nowych inwestorów.
    PS Pamiętam jak premier Kubilius „odgrażał się”, że weźmie się za Wileńszczyznę i jak do tej pory nie zrobił nic. Wszystko co zostało zrobione to zasługa AWPL.

  39. ursus mówi:

    Do Piotrek Trybunalski: Może rada rejonu wileńskiego i podjęła jakąś tam wartościową uchwałę. O ile wiem, rejon wileński jest wspórządzony przez przedstawicieli przynajmniej kilku partii politycznych. AWPL ma pełną władzę w rej. solecznickim. Tutaj zawsze przed wyborami jednym z głównych prioritetów jest wymieniana turystyka w tym i turystyka wiejska. Nie spostrzegem żadnych zmian w tej dziedzinie za wyjątkiem ogólnokrajowego dofinansowywania z NMA(które jest dostępne tylko Państwu radnym samorządu i milionerom). Turystyki wiejskiej w Solecznikach nie ma! I nigdy nie będzie -wszystko wskazuje na to. A przecież mieszkańcy tego regionu mogliby utrzymywać sie z turystyki, jak robią to mieszkańcy chociażby takiej śuwalszczyzny, i nie musieliby stąd masowo wyjeżdżać i „oddawać” teren Litwinom -przybyszom.

  40. ursus mówi:

    Suwalszczyzny – Oczywiście miało być

  41. Ja mówi:

    do Astoria:
    „Czy nie łatwiej próbować pozyskać ten elektorat?”

    Oczywiście, że nie. Dziś AWPL ma twardy elektorat, którego wielkość można szacować na około 3% wyborców. Realizując ostrożną strategię pod tytułem „oferujemy coś wyborcom spoza żelaznego elektoratu, ale nie zapominamy o nim i pamiętamy, że to on jest bazą, a reszta nadbudową”, może dodać do tych 3% kolejne głosy. I choć jest bardzo mało prawdopodobne, by Akcji udało się w ten sposób zyskać więcej niż 7-8% w skali kraju ( czyli tyle, ile w ubiegłorocznych wyborach samorządowych lub ciut więcej ), to przecież te 7-8 procent daje kilkunastu posłów i rolę „języczka u wagi” w koalicyjnych układankach. A co jeśli Akcja odwróci się od, użyjmy twojego sformułowania, „wiejskiego betonu”? Cóż, wówczas straci pewne 3%. W zamian zyska być może wyborców, którzy do tej pory nie chcieli na nią głosować, ale po pierwsze, nie sądzę, by ich liczba była oszałamiająca ( bo jak mówiłem, co takiego mogłaby zaoferować wyborcom „ogólnolitewska” AWPL, czego nie mogą im zaoferować inne partie ), a po drugie nie będą to wyborcy „betonowi”, lecz jedynie „przygodni”. Innymi słowy, stosując dotychczasową strategię, AWPL nie podskoczy powyżej 8%, ale też nie spadnie poniżej 3%. Natomiast stosując się do twoich rad, może zyskać nawet 10% lub więcej ( ale raczej niewiele więcej ), ale po jakimś czasie może spaść poniżej 1% i zniknąć ze sceny politycznej. Nie twierdzę oczywiście, że takie ryzyko się nie opłaca. Może się opłacać ( choć nie musi, jak to ryzyko ), pytanie tylko, za jaką cenę. Ceną, jaką proponujesz, jest zdrada dotychczasowych wyborców i idei. Być może dla ciebie to tyle co nic, ale nie każdy rozumuje w ten sposób.

  42. Paweł1 mówi:

    Zachęcony w jednym z wątków przez panią, wszedłem na stronę AWPL, a mój „Kasperski” stanął dęba, tyle tam wirusów. I tak jest od dłuższego czasu, a posprzątać nie ma komu. I o czym tu jeszcze gadać, jaki pan taki kram.

  43. Adam81w mówi:

    Ursus miło Cię widzieć znowu na forum. Co do agroturystyki to myślę, że Polacy z Wileńszczyzny mogą zakładać gospodarstwa agroturystyczne sami, nawet bez wspomagania przez miejscowy samorząd czy państwo.

  44. ursus mówi:

    Do Adam81w: Bez wspomagania przez samorząd czy państwo to dzisiaj na Wileńszczyżnie można tylko kilka setek ogrodu uprawiać – hektara już się nie da (zbyt wysokie koszta). Nie stać nas po prostu na to, by założyć agroturystykę na własną rękę, tym bardziej że wymagania są europejskie. Bazę mamy natomiast pokołchożnianą – co tu kryć.

  45. Tadeusz mówi:

    dobrze, Wrzesień 4, 2012 at 12:01 –

    Po wyrzuceniu z siebie takiej porcji jadu pewnie lepiej się poczułeś. Ale pamiętaj, że rynsztokowy język, którym się posługujesz by obrażać i oczerniać innych, tak naprawdę charakteryzuje i kompromituje właśnie ciebie.

  46. tak jest mówi:

    Uchowaj Boze!!

  47. Helenka mówi:

    do Janek 31
    Zwrot ziemi jak wiadomo zarządzany centralnie. AWPL od początku zabiega, aby przekazać tą funkcję przekazać dla samorządów. Za ostatni tylko rok z inicjatywy AWPL:
    1. Prowadzone są w każdym samorządzie nieodpłatne konsultacje udzielające wstępnej pomocy prawnej. Podstawowe pytania z zakresu zwrotu ziemi;
    2. Radni z ramienia AWPL również przyjmują mieszkańców i pomagają dla mieszkańców w zakresie zwrotu ziemi.
    3. W marcu złożona została petycja w sprawie grabieżczej kwoty, które zaproponowała koalicja rządząca za miastową ziemie 1 ha wypłacić kompensatę w wysokości niespełna 1 proc. od wartości;
    4. Radni AWPL, przeprowadzili akcję informacyjną: konsultowali informowali (wydana została ulotka) informacja w ulotce, w lokalnych mediach.
    5. AWPL przyszykowało wzór pisma, które należało przesłać do regulacji rolnej do 1 czerwca.
    6. jedyne miejsca, gdzie samorządowcy mogą coś powiedzieć to jest miasto. Obecnie trwają prace nad formowaniem działek pod zwrot, jako kompensata za zajętą ziemie.
    7. Samorządowcy z rejonu wileńskiego przeprowadzili szereg spotkań z ministrem rolnictwa Starkeviciusem, Szefem Kancelarii Rządu Matulonisem, z kierownikiem Narodowej Slużby Rolnej Lopynisem. Są stale spotkania z Dieninisem oraz innymi.
    Zatem, to tak w skrócie. A tej pracy codziennej jest znacznie więcej.
    Ciekawa jestem co robią w tym momencie inne ugrupowania polityczne dla zwykłych mieszkańców, czy mogą powiedzieć, że coś robią? A no mogą, mogą zapewne pochwalić się tym, że rzeczywiście trudzą się, jak przenieść ziemie z najdalszych zakątków Litwy pod Wilno i w ten sposób utrudnić zwrot ziemi dla naszych rdzennych mieszkańców.
    Czy się mylę, Janku?

  48. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    ursusie, w każdym samorządzie jest główny specjalista od spraw turystyki, który udziela informacji na temat zakładania gospodartw agroturystycznych, żeby starości wiedzieli gdzie jest korzystne miejsce do założenia takiego gospodarstwa itp, aby proponowali ludziom, by ci zajęli się agroturystyką. Wszystkich chętnych konsultuje też starszy specjalista do spraw turystyki i w razie potrzeby pomaga napisać program, aby uzyskać środki finansowe z UE na założenie gospodarstwa agroturystycznego. Bardzo szkoda, ale zgłasza się niewiele osób, bądź prowadzą swój biznes w szarej strefie. Dodam jeszcze, że samorząd solecznicki organizował specjalne warsztaty i szkolenia na temat zakładania gospodarstw agroturystycznych. Opracowywane są także szlaki turystyczne, piesze, autokarowe, rowerowe czy kajakowe specjalnie z myślą o turystach z Polski i innych części Litwy.

  49. ursus mówi:

    Dopiero w bieżącego roku dowiedziałem się z Wiadomości TVP Polonia, że w Polsce w centrum Warszawy nie jest do tej pory zwrócona znacjonalizowana po wojnie ziemia prawowitym wlaścicielom. Jakoby nawet ktoś tam się ubiega o grunt , na którym zbudowano Stadion Narodowy. A zatem, jak widać, problem ze zwrotem ziemi niekoniecznie musi mieć podtekst narodowościowy i dotyczyć tylko Polaków z Wilna i spod Wilna. Tutaj chodzi głównie o duże, nawet bardzo duże pieniądze -tak myślę.
    Z kolei nie wszyscy Polacy z Wileńszczyzny mają takie problemy ze zwrotem ziemi. Ktoś tam poradził sobie ze zwrotem ziemi oraz z polską tabliczką sam, bez pomocy AWPL, radzi też sobie sam z polskim językiem, gdyż po prostu tego języka na codzień używa. A teraz zależy mu na tym, żeby była praca i płaca. Co AWPL może zaproponować nam tu i teraz, żebyśmy nie wyjeżdżali na Zachód? Przegłosuję na AWPL jak mnie do tego przekona.

  50. ursus mówi:

    Miało być: Dopiero w sierpniu bieżącego roku…

  51. ursus mówi:

    Do Kazimierz Kransztadzki: 99 razy powtarzałem już : środków UE na agroturystykę zwykły, przeciętny mieszkaniec ze wsi nigdy nie dostanie!!! Przeszedłem dziesiątki gabinetów, byłem na szkoleniach , w tym w Polsce. Jak nie masz swoich własnych wolnych kilkuset tysięcy, to nic nie dostaniesz i nic nie zrobisz. I nikt tu nic nie dostał i nie dostanie! Tu mamy specyficzny zubożały region, w którym musi być realizowany specprogram turystyczny, muszą być jakieś inne wyjścia i drogi, anie ograniczać tylko dofinansowaniem z NMA, które dostał jedynie pan milioner z Ejszyszek, bo już miał te miliony do tego. Wileńszczyzna jest biedna! Innej drogi trzeba!

  52. pani mówi:

    > Paweł1, Wrzesień 4, 2012 at 19:49 –

    Smutne. Jest na polskim uniwersytecie wydzial czesciowo informatyczny a nawet, portalu czolowej sily politycznej nie ma komu porzadkowac. Wyobraz sobie co sie dzieje w komputerach zwyklych, pojedynczych piszacych po polsku.!!! Chcialam przejrzec liste sejmowa awpl. A tam stare, stare dane. ?????

  53. pani mówi:

    Ursusie, pisz prawde. Na lamach kw region wyglada selankowo. Turystyka kwitnie, ludzie maja zadbane, jak w Warszawie parki-ogrody botaniczne, wszyscy maluja, spiewaja, zima lyzwiarstwo figurowe uprawiaja.
    …apisz, jak Ci poszlo z woda.

  54. Budzik mówi:

    Ursus
    Witaj ponownie na forum. Twój głos ma tu duże znaczenie.
    Także zapytuję o dalszy ciąg Twojej walki o wodę

  55. janek mówi:

    droga Helenko, wszystko to co wymienilas to działania, które mozna podejmować będąc i w opozycji, bo nie mają żadnego wiekszego znaczenia. Jedyne naprawde znaczace to wymienione przez ciebie „Obecnie trwają prace nad formowaniem działek pod zwrot, jako kompensata za zajętą ziemie.” Jednak mam nadzieję, ze się zgodzisz iż brzmi to enigmatycznie – dlaczego trwają od ponad roku i nie ruszyły z miejsca, ile działek jest formowanych, jaki to procent od potrzeb? Cisza. Jak już wspomniałem w sprawie zwrotu ziemi w Wilnie cos sie robiło przez krótki okres za Ludkowskiego. Od tametgo czasu AWPL była w dwóch koalicjach i sprawy nie ruszyły nawet o milimetr.

    ps. inne partie są tak samo beznadziejne, ale przecież nikt ich nie przedstawia tutaj jako lepsze (przynajmniej nie ja). To fani AWPL twierdzą, że ta partia jest idealna.

  56. ursus mówi:

    Do pani, Budzik: Problemu, z którym borykam się 25 lat, nie da się rozwiązać w ciągu kilku miesięcy. Nie stać mnie na zatrudnienie na swoim podwórku koncernu Gazprom. Litewskie firmy wiertnicze nic tu zrobić nie mogą, już pisałem.

  57. ursus mówi:

    I jeszcze do Budzik: Dla kogo ten mój głos może mieć duże znaczenie?

  58. pani mówi:

    > ! ursus, Wrzesień 6, 2012 at 10:48 –

    Do pani, Budzik: Problemu, z którym borykam się 25 lat, nie da się rozwiązać w ciągu kilku miesięcy. Nie stać mnie na zatrudnienie na swoim podwórku koncernu Gazprom. Litewskie firmy wiertnicze nic tu zrobić nie mogą, już pisałem.”
    W takim razie, spektakularnym rozwiazaniem byla by droga, wskazana przez KW i jego MP.
    Pieknie by bylo gdy by Polacy z solidarnosci zaprosili na twoje dzialki Lotos Lietuva, czy Geonafte, a moze i Orlen, lub z RP , z poblizkich Suwalk kogos kto wierci grunty i plyty tektoniczne w poszukiwaniach gazu lupkowego.
    Moj sasiad Zmudzin zonaty z Polka, otrzymal podobna pomoc od polskiej firmy.

  59. Maur mówi:

    @ 56. ursus;
    -dla wszystkich zaglądających na to forum i czasem coś piszacych 🙂

    Ad meritum.
    Astoria w p. 24 napisał: …” Historia tej partii podpowiada, że rządząc samodzielnie w rejonach, Akcja niczego Polakom nie wywalczyła przez 15 lat, a przeciwnie, ponosiła klęskę za klęską i sytuacja Polaków w tym czasie się pogorszyła. A kiedy Akcja whodziła w skład rządzącej koalicji (jak kilkakrotnie w Wilnie), to porzucała sprawy praw etnicznych i nigdy niczego nie wywalczyła polskiej mniejszości (np. pełnego zwrotu ziemi w Wilnie)”…

    Starałem się ograniczać z komentarzami postów innych autorów. Tego jednak tak zostawić nie mogę. W mojej ocenie jest to sformułowanie demagogiczne i w swojej istocie stanowi wrogą propagandę.
    Świadczy przede wszystkim o tym, że Astoria nie ma zielonego pojęcia o kompencjach poszczególnych szczebli administracji samorządowej i państwowej.
    Dla przypomnienia: wszystkie jednostki administracyjne działają w reżimie prawa obowiązującego w państwie. W ramach tego prawa każda z tych jednostek ma wyraźnie NAPISANE CO JEJ WOLNO zrobić i jak. Jeżeli nie ma czegoś napisane -to jej NIE WOLNO nic w tym kierunku zrobić. Inaczej: sołtys nie może zastąpić wójta, ten starosty a ten ministra a minister ustawy. To w sprawie kompetencji merytorycznych. Finansowanie samorządów odbywa się wielotorowo. Obligatoryjnie uczestniczą w budżecie państwa na zadania zlecone przez subwencje i dotacje oraz mogą ustanawiać własne dochody w sprawach im powierzonych z jednoczesnym wskazaniem ich przeznaczenia. Przy czym ustawa też wskazuje co można opodatkować i maksymalny rozmiar podatku czy opłaty. To odzwierciedla publicznie znany rozdział; „Podatki i opłaty lokalne”.
    Rolą samorządu jest szczegółowe opracowanie i wykonanie budżetu po stronie przychodu środków finansowych jak i ich wydatkowania. Jedyna swoboda, ZŁUDNA SWOBODA, jest tu tylko w takich kwestiach jak np. czy w tym roku wymienimy okna w szkole podstawowej w Podborzu czy też zrobimy porządny remont szkoły w Tietiańcach? Czy droga z Podborza do Butrymańców dalej będzie szutrowa czy może czas już położyć asfalt? Czy oświetlenie w Kalitańcach trzeba zrobićć czy jeszcze mogą poczekać? Czy wodociąg w z Pułstok da się przedłuzyć do wszystkich w Miżanach czy za mało pieniędzy?
    Jeśli ciągle mamy za mało pieniędzy to co ma być priorytetem?
    To ostatnie pytanie wszyscy samorządowcy zadają sobie zawsze i wszędzie. I nie ma tu znaczenia opcja polityczna rządząca w danym miejscu i czasie. Natomiast opcja polityczna ma znaczenie w innych kwestiach. Np. wybór priorytetów inwestycyjnych nie pod kątem ich racjonalności (wątek do rozbudowania), podobnie określenie stawek podatków lokalnych czy też, i to chyba najważniejsze, planowanie siatki szkół -ich dzielenie, łączenie lub nawet likwidacja.
    Wpływ samorządów na życie gospodarcze rejonów jest niewielki choć może być znaczny. W moim jest to stosowane poprzez wydzielenie i uzbrojenie terenu przeznaczonego pod inwestycje oraz ulgi w podatkach lokalnych np. na 10 lat dla nowych przedsięwzięć gospodarczych gdzie zatrudnienie przekracza XXX osób.
    Jednak „klimat” inwestycyjny w gminie to za mało dla decyzji o inwestycji na jej terenie. Priorytetem będzie „klimat” na szczeblu kraju. A na ten już partia niszowa wpływu nie ma.

    Jak wygląda proces inwestycyjny? Mogę podać na przykładzie już zrealizowanych w Polsce.
    Rada Nadzorcza koncernu np. z Japonii po analizie doniesień prasowych stwierdza, że Polska jest dobrym i perspektywicznym miejscem do inwestycji kilku MLD EURO. Przekazuje swoje wnioski do Zarządu. Zarząd ustanawia pełnomocnika dając mu zakres kompetencji i środki na ich realizację. Pełnomocnik umawia się w PAIZ. Tam negocjuje wstępnie warunki ogólne. Tam też prosi o wskazanie 3 najlepszych zdaniem PAIZ lokalizacji -czyli GMIN. Jest w nich umawiany na wizję lokalną i wstępne negocjacje warunków inwestycji.
    Gminy, wiadomo, wszystkie chciałyby inwestycji u siebie. Zawsze wygra ta, która będzie miała i dobry klimat dla inwestycji i dobrą infrastrukturę i będzie położona w dobrym punkcie ze względów globalnej lokalizacji.
    Aby jednak ktoś taką gminę chciał odwiedzić – musi być ona wskazana na szczeblu centralnym. W ministerstwie czy też jak w RP w PAIZ.
    A przy obecnej polityce władz LT gminy polskie będą ostatnimi do takiego wskazania…

  60. Piłsudski mówi:

    „Polacy są gotowi do rządzenia” – i bardzo dobrze. Czas brać sprawy w swoje ręce. AWPL, będąc partią największej na Litwie mniejszości narodowej, ale reprezentująca też innych, po tylu latach obecności w litewskim życiu publicznym, w naturalny sposób się rozwija – chce wzmocnić swój udział w sejmie i ewentualnie współuczestniczyć w rządzeniu krajem.

  61. Budzik mówi:

    Ursus 56
    Dzięki Tobie robi nam się nieco „jaśniej” w kwestii Wileńszczyzny. Piszesz ciekawie, klarownie, odważnie krytykujesz ale zawsze rzeczowo.
    Bez głosu takich internautów, my nie znający realiów możemy sobie tylko „popykać z fajeczki” i obserwować utworzone, białe obłoczki:)
    Taką wartość informacyjną mają nasze posty

  62. ursus mówi:

    Pytanie Maura:Jeśli ciągle mamy za mało pieniędzy to co ma być priorytetem?

    Odpowiedż: Wygrana w wyborach.

    Do Budzik: Miło mi, że tak sobie cenisz te moje posty. Dla większości jednak tu zaglądających nie są one aż tak bardzo wartościowe. Szczgółów nie będę tu opisywał.

    Do pani: Tak, tak! PKN Orlen nie ma więcej nic do roboty, tylko mnie ratować.

  63. pani mówi:

    Budzik napisal prawde. Nie zwraxaj uwagi na nieprzychylnych Ci. Sa tu rozni ludzie.
    Masz cos do powiedzenia, w dobrym polskim, kosztem wlasnym i w czasowym i w finasowym wymiarach.

    Niestety, nie mamy sily przebicia by sprowadzic do Ciebie polski sprzet gorniczy. A szkoda. Mogla by byc to nawet swiatowa reklama. Juz widze w You toob, polamana litewska wertarke, twoje meki z dostarczaniem wody dla gospodarki.
    I jedzie takie cos …szach-szach- …szach …i woda tryska fontana!

  64. Astoria mówi:

    @ Ja:

    –>Ceną, jaką proponujesz, jest zdrada dotychczasowych wyborców i idei.

    Nie postuluję zdrady. Uważam co prawda, że postulaty polskiej mniejszość (nazwiska, tabliczki, matura, ziemia) są drugorzędne w porównaniu do ważniejszych problemów gnębiących polską mniejszość (ekonomicznych, socjalnych, edukacyjnych, kulturowych), ale są słuszne i nie można z nich rezygnować. Tymczasem Tomaszewski, zmieniając partię z regionalnej na ogólnolitewską, wyrzucił polskie postulaty mniejszościowe do kosza, względnie wsadził je głęboko do szuflady. To rodzi pytanie, czy tradycyjny elektorat Akcji nie poczuje się oszukany przez wodza. To pytanie zaczyna zadawać coraz więcej polskich publicystów. Zadał je Wojniłło w Wilnotece – co było swoistym przełomem w kręgach sympatyzujących z AWPL. Zadaje je Tarasiewicz na swoim blogu, gdzie nie jest skrępowany cenzurą wewnętrzną „KW”. Pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment jego tekstu:

    „w ciągu ostatnich lat Tomaszewski wykopał między polską mniejszością i litewską większością tak głęboki rów, po brzegi wypełniony wzajemną niechęcią i utopionymi w niej zdrajcami, w poczet których Tomaszewski zapisywał każdego Polaka pracującego na porozumienie polsko-litewskie, że na zasypanie tej przepaści dziś już nie wystarczy jednej powyborczej nocy. Dziś bowiem, nawet bardziej liberalni litewscy politycy wolą być anty-, niż propolscy, tylko żeby nie narażać się większości swoich wyborców. Dlatego, jeśli nawet któraś z tzw. partii litewskich zechciałby tworzyć koalicję z AWPL, to wcale nie gwarantuje, że zgodzi się przy tym na realizację polskich postulatów. Rozumie to też wódz „jedynej polskiej”, który zapowiedział odsunięcie na bok realizację postulatów polskiej mniejszości (bo rzekomo same się załatwią z czasem), która dziś ma pełne prawo poczuć się być oszukana przez wodza. Albo załatwiona – jak kto woli…”

    link:

    http://stachtarasiewicz.blogspot.com/2012/09/polska-mniejszosc-zostaa-oszukana-mniej.html#more

  65. Astoria mówi:

    @ Maur:

    To prawda, że Litwa jest przesadnie zcentralizowana administracyjnie. Samorządy w Polsce (po reformie rządu Buzka) mają więcej swobody od litewskich, ale litewskie wciąż mają spore pole manewru. Mogą w regulowanych granicach podatkować, pożyczać pieniądze na własną rękę, inwestować i ściągać inwestorów, kupować i sprzedawać przedsiębiorstwa, rozwijać transport publiczny, zwiększać zatrudnienie, starać się o większe dotacje unijne, lepiej lobbując rząd, i robić setki innych rzeczy; mieć, ogólnie rzecz biorąc, wizję rozwojową rejonu i ją realizować. Jaką wizję rozwojową dla polskich rejonów ma AWPL? Nie ma żadnej – od 15 lat. Zamiast wykorzystywać bliskość stolicy i te rejony urbanizować, rozwijać w nich turystykę i agroturystykę, etc., Akcja utrzymuje je w kleszczach niedochodowego rolnictwa i powiększa ich zacofanie. Na piaskach rejonu wileńskiego nadal króluje uprawa zbóż i rzepaku przy wydajności odpowiednio cztero- i pięciokrotnie niższej od rejonu o najwyższych plonach. W rejonie solecznickim ziemi uprawianej jest dwukrotnie więcej niż w rejonie wileńskim, a plony są zbliżone, co świadczy, że rolnictwo jest tam na jeszcze niższym poziomie. Tym rolnikom (którym kołchozy przerwały ciągłość rodzinnej wiedzy rolniczej, przekazywanej z pokolenia na pokolenie) nikt nie pomaga. Nie ma racjonalnej polityki rolnej ani rządu ani samorządów. To, że AWPL, która udowodniła, że jej politycy nie mają bladego pojęcia o rolnictwie, zamierza objąć ministerstwo rolnictwa w przyszłym rządzie koalicyjnym, jest najśmieszniejszym dowcipem w Europie.

    –>A przy obecnej polityce władz LT gminy polskie będą ostatnimi do takiego wskazania…

    Sugerujesz, że Litwie zależy na utrzymywaniu polskich rejonów w biedzie i zacofaniu. To całkiem nie leży w interesie Litwy. Po pierwsze dlatego, że biedne rejony trzeba utrzymywać z pieniędzy zamożniejszych rejonów. Polskie rejony wprowadzają do budżetu Litwy dalece mniej niż otrzymują. Z większym bezrobociem, biedą, problemami socjalnymi, kryminalnością te rejony drogo Litwę kosztują.

    Po drugie, jeśli przyjąć, że Litwie zależy na tym, żeby AWPL straciła swój tradycyjny, biedny elektorat wiejski, to najlepszym sposobem jest edukacja i dobrze płatna praca dla Polaków. Polak wykształcony i pracujący przestaje być naturalnym wyborcą AWPL. Widać to w Wilnie, gdzie mieszka połowa litewskich Polaków, w większości nie głosujących na AWPL. Widać to na przykładzie wykształconej polskiej młodzieży, którą pomysły AWPL nie interesują, a wódz jest przedmiotem raczej dowcipów, niż uwielbienia.

    Z pewnością współczesna etnocentryczna Litwa prowadziła i prowadzi antypolską politykę na Wileńszczyźnie. Osadnictwo litewskie w ramach antypolskiego i fatalnie przeprowadzonego zwrotu ziemi, budowa szkół ministerialnych, konkurujących z polskimi szkołami samorządowymi, są tego dowodami. Ale dla Litwy Polak źle wykształcony i na zasiłku nie jest atutem – jest obciążeniem. Paradoksalnie, dla etnocentrycznej Litwy korzystny jest nawet Polak dobrze wykształcony w polskiej szkole – choć litewscy narodowcy nie zdają sobie z tego sprawy. Polak po polskiej szkole nie zamyka się w polskim gettcie, jest otwarty na litewską rzeczywistość i z łatwością w niej funkcjonuje. Błędem Litwy jest ciągłe dokopywanie polskim szkołom, zamiast pomagać im kształcić światłych, dwunarodowych obywateli Litwy.

  66. Kmicic mówi:

    jedyną alternatywą dla wszystkich kolejnych skorumpowanych i fatalnie gospodarzących lt rządów jest koalicja , w której coś do powiedzenia będą mieli Polacy traktujący władzę jako służbę państwu i narodowi.
    ps.
    warto zajrzeć na http://polskamlodziezwilna.blogspot.com/

    – To nie Polacy wywołują na Wileńszczyźnie konflikt z Litwinami. Jednak w warunkach narzuconego nam konfliktu, każdy tutejszy Polak który nawołuje do uległości i pokory w praktyce godzi się na takie rozstrzygnięcie tego konfliktu o jakim marzą Litwini – na nasze wynarodowienie –

  67. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Astorio, nic nie widziałeś a zajmujesz się tylko tanią demagogią. Jeśli cię to interesuje, to większa część ziemi na Wileńszczyźnie stoi odłogiem, a jakie mogą być plony z takiej ziemi? Jest to efekt polityki państwa litewskiego, które wprowadziło ewenement na skalę światową- przenosiny ziemi. W efekcie w okolicę Wilna ziemię poprzenosili ludzie z głębi Litwy, ziemia została rozbita na kawałeczki, a ci którzy ją przenieśli mieszkają daleko i ani myślą ją uprawiać. Czekają tylko na dogodny moment, aby ją sprzedać z jak największym zyskiem. Sytuacja rolnictwa na Wileńszczyźnie to w ogromnej mierze efekt działania państwa, które nie chce zwracać ziemi Polakom, a ty szukasz w AWPL kozła ofiarnego dla swojej zdradzieckiej propagandy. Co się tyczy Tarasiewicza, to wiedz, że idzie on teraz na wybory od Liberałów i ma teraz wręcz obowiązek krytykować AWPL. Zresztą co mają do zaproponowania liberałowie? – Nic, ich „najrozumniejsza“ propozycja to legalizacja związków homoseksualnyc

  68. janek mówi:

    „Czekają tylko na dogodny moment, aby ją sprzedać z jak największym zyskiem.”

    Kazik, dokladnie na to samo czekaja i miejscowi Polacy, ktorzy ani mysla uprawiac te ziemie, ani maja na to srodki.

  69. Wereszko mówi:

    Astoria,pisz częściej,proszę! Ubaw z twoich dywagacji małego Kazia mam po pachy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.