15
Konserwatyści: Wileńszczyznę ma uratować podniesienie cen na alkohol i papierosy

 Przez podniesienie cen na alkohol i papierosy konserwatyści chcą ratować podwileńskie rejony Fot. Marian Paluszkiewicz
image-49849

Przez podniesienie cen na alkohol i papierosy konserwatyści chcą ratować podwileńskie rejony Fot. Marian Paluszkiewicz

Półtora miesiąca przed wyborami parlamentarnymi trzech posłów konserwatystów, w tym minister spraw zagranicznych Audronius Ažubalis, przygotowali plan ratowania Wileńszczyzny. Pieniądze na ten szczytny cel będą pozyskane z podniesienia cen na alkohol i wyroby tytoniowe.

Polacy nazywają ten plan zagrywką przedwyborczą konserwatystów.

Posłowie Audronius Ažubalis, Paulius Saudargas i Valentinas Stundys zgłosili w Sejmie projekt Ustawy o Funduszu Rozwoju Litwy Południowo-Wschodniej. Fundusz ma finansować socjalno-gospodarczy rozwój zamieszkałej w większości przez Polaków Wileńszczyzny. Według autorów projektu ustawy, rejony wileński i solecznicki wyróżniają się wysokim poziomem bezrobocia i przestępczości, niską płacą zarobkową, słabym rozwojem kultury i sportu. Sytuację właśnie ma poprawić nowy Fundusz.

Środki na niego zostaną pozyskane przez podniesienie o 1 proc. podatku akcyzowego na alkohol i wyroby tytoniowe. Według wstępnych szacunków, w przyszłym roku Fundusz dzięki podniesieniu podatku uzyskałby około 13 mln litów.  Pieniędzmi dysponowałaby 11 osobowa rada, do której po jednym przedstawicielu delegowałyby samorządy rejonów wileńskiego i solecznickiego oraz zrzeszenia mieszkańców. Pozostałych siedmiu członków rady desygnowałby rząd.

Jak powiedział dla portalu 15min.lt jeden z pomysłodawców Paulius Saudargas:
„Ten region wymaga szczególnego wsparcia ze strony państwa”.
Zdaniem posła, pozostawić region wyłącznie w gestii samorządów rejonów wileńskiego i solecznickiego nie dając żadnego dodatkowego wsparcia ze strony państwa, jest rzeczą niedopuszczalną, w tym również z powodów bezpieczeństwa narodowego.
„W sensie bezpieczeństwa narodowego w tych rejonach mogą występować napięcia w tej sytuacji, jeśli sprawy pozostaną bez zmian. Można powiedzieć, że musimy rozwijać wszystkie regiony, ale ten region szczególnie” — uważa Saudargas.

Zdaniem Polaków, tworzenie Funduszu jest zagraniem przedwyborczym konserwatystów.
Jak powiedział „Kurierowi” Jarosław Narkiewicz, poseł z ramienia AWPL:
„Obecna koalicja rządząca miała całą kadencję, cztery lata, aby konkretnym czynem wykazać troskę o rozwój Wileńszczyzny.  Nie zrobili nic. Co więcej, ten sam pan Stundis konsekwentnie odrzucał nasze postulaty dotyczące zwiększenia finansowania szkolnictwa. Odrzucano również nasze projekty socjalne. Teraz w toku kampanii wyborczej ogarnęła ich raptem troska o ten region”.
Polacy obawiają się, że pieniądze z Funduszu będą wykorzystane na lituanizację Wileńszczyzny.
„Podejrzewam, że gdyby doszło do realizacji planów tych panów, to mielibyśmy kontynuację sławetnego projektu rozwoju Litwy Południowo-Wschodniej. Jak wiadomo, miliony wydane na ten projekt poszły nie na socjalno-gospodarczo-kulturalny rozwój regionu, a na jego lituanizację. Między innymi, na budowę litewskich szkół na Wileńszczyźnie. Obejdziemy się więc bez takich funduszy. Mam nadzieję, że nowa koalicja rządząca, która powstanie po październikowych wyborach opracuje i zrealizuje program, który rzeczywiście odpowiada potrzebom Wileńszczyzny” — uważa poseł AWPL.

Również redaktor naczelny 15min.lt Rimvydas Valatka jest przekonany, że inicjatywa konserwatystów jest podyktowana zbliżającymi się wyborami do Sejmu.
„Pan Ažubalis i inni panowie mają poważne problemy z zostaniem w Sejmie na kolejną kadencję. Myślą, że dzięki takim śmiesznym inicjatywom uda się wygrać wybory. Gwoli sprawiedliwości, obecna rządząca ekipa ostatnio zgłasza wiele nierealnych pomysłów. Co się tyczy Wileńszczyzny. To centralne władze musiałyby na początku przynajmniej zacząć rozmawiać z ludźmi, którzy tam mieszkają” — uważa Rimvydas Valatka.

15 odpowiedzi to Konserwatyści: Wileńszczyznę ma uratować podniesienie cen na alkohol i papierosy

  1. Połaniec mówi:

    Co się nie robi w obliczu wyborów? konserwatyści niejakiego Wytautasa L. są w stanie obiecać wszystko- to normalne zagrywki przedwyborcze. Może Koroniarze powinni ten projekt poprzeć poprzez zwiększony wykup alkoholu podczas sentymentalnych wizyt?

  2. Oleniszki mówi:

    „Środki na niego zostaną pozyskane przez podniesienie o 1 proc. podatku akcyzowego na alkohol i wyroby tytoniowe. Według wstępnych szacunków, w przyszłym roku Fundusz dzięki podniesieniu podatku uzyskałby około 13 mln litów.”

    Oczywiście większość wpłynęłaby do kasy ludzi państw przygranicznych jako dochód z przemytu.

    Jak jest cena tych artykułów w porównaniu do ceny w Polsce?

  3. Zbyś mówi:

    Wileńszczyzna poradzi sobie bez takich poronionych pomysłów.Polacy Wileńszczyzny dadza sobie radę bez takich uzdrowicieli

  4. Jan mówi:

    Powinni pomyśleć o legalizacji prostytucji i jej opodatkiwaniu.Ciekaw jestem jaki VAT by wymyślili?Czy możnaby te usługi odliczyć od podatku – np.w celach zdrowotnych,antystresowych.Myślę też że powinny być te usługi w ramach SODRY dla rencistów i emerytów.Na receptę.

  5. Piłsudski mówi:

    Sprzedaż alkoholu ma pomóc Wileńszczyźnie? Landsbergis ma pomóc albo jaki inny Ažubalis? Nie żartujmy… Przecież oni wciąż z uporem zwalczają wszelkie przejawy polskości na Wileńszczyźnie. Jak się podaje rękę wilkowi to trzeba mieć świadomość, że może ją odgryźć.
    Jeśli sprawę (rozwoju Wileńszczyzny) mamy traktować poważnie, to wszelkie atuty są po naszej stronie. Trzeba iść na wybory i głosować na AWPL. Wtedy będziemy mieli pewność, że naszymi sprawami zajmą się osoby myślące i czujące jak my, i wtedy bardziej będziemy we własnym domu.

  6. marek mówi:

    Lepiej zrobić autonomię.

  7. andrzej mówi:

    Ale się przemytnicy ucieszą , celnicy także , bo nowy potok łapówek za przymykanie oczu . Władza widocznie ma niezły procent w szarej strefie .

  8. Adam81w mówi:

    „Co się tyczy Wileńszczyzny. To centralne władze musiałyby na początku przynajmniej zacząć rozmawiać z ludźmi, którzy tam mieszkają.”

    Sama prawda.

  9. Adam81w mówi:

    I w ogóle jakby Ażubalis i inni odczepili się od Wileńszczyzny to ona byłaby uratowana. Nie trzeba żadnego funduszu. Po prostu się odczepcie.

  10. andrzej mówi:

    A za zarobione pieniądze wybuduje się kolejną ogromną , nowoczesną szkołę litewską w miejscowości , gdzie nie ma Litwinów , albo najwyżej 0,05 % .

  11. ViP mówi:

    Dziwi mnie ta propozycja. Nic nie znacząca partia a chcą zabrać (podwyższyć koszty) „przyjemnosci” elektoratowi. Gdyby było odwrotnie, głosy mają jak w banku. (KAPITAŁ robi sie masą , nie wysoką ceną produktu – vide Biedronka w RP) Należy pamiętać, że alkohol i papierosy to „podstawa egzystencji” ludzi prostych i mało zaradnych, zagubionych życiowo, a tych w Litwie jest od zatrzęsienia – ok. 40 proc.! ( dzięki różnej maści politykom i ich „wizjom”).

  12. kazik mówi:

    ==Należy pamiętać, że alkohol i papierosy to „podstawa egzystencji” ludzi prostych i mało zaradnych, zagubionych życiowo, a tych w Litwie jest od zatrzęsienia – ok. 40 proc.!==

    wlasnie o to chodzi kanserwonacionalistom – udowodnic dla tych „prostych i mało zaradnych, zagubionych życiowo” z calej LR, že oni cierpia nie z winy swych wybrancow, a z winy „zacofanych” ludzi z rejonow Wilenskiego i Solecznickiego.

    Jaki w tym sens? Takimi sposobami oni szerza nienawisc do Polakow i tym samym rozszerzaja swoj elektorat. Nienawisc – to glowny ich argument w walce o wladze.
    Dlaczego nienawisc?
    Dlatego, že innych juž nie zostalo.

  13. ursus mówi:

    „Ten region wymaga szczególnego wsparcia ze strony państwa”.
    Na 100% zgadzam się!

  14. barttt mówi:

    Śmieszni są ci nacjonaliści bałtolitewscy.

  15. kartownik mówi:

    W Polsce w latach 40-stych i na początku pięćdziesiątych uchwalono akcje „Cały naród odbudowuje swoją stolicę”. Wszyscy pracujący zostali zmuszeni do opłacania takiego podatku celowego na odbudowę Warszawy. Od tego czasu minęło 60 lat , ponad dwa pokolenia. Mimo to jak się wejdzie na fora internetowe dotyczące Warszawy to niemal zawsze można spotkać jakąś złośliwą uwagę pod adresem warszawiaków związaną z tą akcją. Takie opodatkowanie ogółu na rzecz jakieś grupy pozostawia osad wrogości dziedziczony przez dzieci i wnuków. Teraz widzimy jak rząd litewski próbuje w taki sposób podsycić antypolskie nastroje wśród Litwinów. Zdemaskowanie tego może być nawet tematem do wykorzystania w czasie kampanii wyborczej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.