55
Wybory 2012: AWPL przygotowała dokumenty do Głównej Komisji Wyborczej

Waldemar Tomaszewski
image-49897

Waldemar Tomaszewski

W najbliższych dniach Akcja Wyborcza Polaków na Litwie złoży w Głównej Komisji Wyborczej dokumenty niezbędne do udziału w październikowych wyborach do Sejmu RL.

Z listy AWPL wystartuje maksymalnie możliwa liczba kandydatów — 141. Kandydaci Akcji Wyborczej wystartują także w 40 okręgach jednomandatowych, w tym po raz pierwszy w Kownie i na Kowieńszczyźnie. AWPL liczy na zdobycie kilkunastu mandatów.

„To nie jest lista koalicyjna, to jest lista Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, z której kandydują przedstawiciele ponad 30 organizacji. Na naszej liście tradycyjne są ludzie różnych narodowości — w większości Polacy, ale także Litwini, Rosjanie, Białorusini, Tatarzy i inni. Z listy AWPL kandydują również przedstawiciele dwóch partii politycznych — Aliansu Rosjan oraz Partii Ludowej. Świadczy to o pozycji AWPL. Łączymy wszystkich ludzi dobrej woli” — powiedział „Kurierowi” prezes AWPL, poseł do Parlamentu Europejskiego Waldemar Tomaszewski.

Lider partii jest na czele listy wyborczej. W pierwszej dwudziestce znaleźli się przedstawiciele polskich, litewskich, rosyjskich i białoruskich organizacji.
1. Waldemar Tomaszewski, 2. Irina Rozowa, 3. Michał Mackiewicz, 4. Vaidotas Prunskus, 5. Wanda Krawczonok, 6. Zbigniew Jedziński, 7. Józef Kwiatkowski, 8. Marija Matusewicz, 9. Maria Pucz, 10. Romualda Poszewieckaja, 11. Rimantas Kumpis, 12. Tamara Łochankina, 13. Zdzisław Palewicz, 14. Wieczesław Karmanow, 15. Jarosław Kamiński, 16. Rita Renkauskenė, 17. Władimir Własow, 18. Zbigniew Macijewski, 19. Andrzej Andruszkiewicz, 20. Teresa Sołowjowa. Merowie rejonów wileńskiego Maria Rekść i solecznickiego Zdzisław Palewicz mimo trwającej kampanii wyborczej postanowili skoncentrować się na pracy w samorządach. Z tego powodu Maria Rekść zrezygnowała ze swojej wysokiej 6 pozycji na liście wyborczej, a Zdzisław Palewicz poprosił zamienić 7 miejsce na 13.

AWPL wystawia swoich kandydatów w 40 okręgach jednomandatowych. Po raz pierwszy kandydaci Akcji Wyborczej będą walczyć o mandaty w Kownie, na Kowieńszczyźnie, Szawlach, Wiłkomierzu,  Kielmach(Kelmė).
Najsilniejsze pozycje Akcja Wyborcza Polaków na Litwie ma na Wileńszczyźnie. Jak powiedział „Kurierowi” Waldemar Tomaszewski: „W wileńsko-solecznickim okręgu, gdzie startuje nasz kandydat Leonard Talmont, tradycyjnie już w pierwszej turze zdobywamy ponad 70 proc. głosów. Liczymy więc, że również i tym razem mandat tu zdobędziemy w pierwszej turze. W wileńsko-trockim okręgu, gdzie startuje Jarosław Narkiewicz, ostatnio głosowało na nas około 50 proc. wyborców, więc także tu mamy dużą szansę wygrać wybory już w pierwszej turze. W okręgu wileńsko-szyrwinckim w ostatnich wyborach samorządowych AWPL uzyskała około 40 proc. wyborców. Jednak po zmianie granic okręgu, gdy z niego zabrano dwie dzielnicy (Sużany i Skirlany) możemy zdobyć w pierwszej turze o 5 proc. mniej. Jednak sądzimy, że nasza kandydat Rita Tamašunienė, która jest prezesem szyrwinckiego oddziału AWPL oraz wicedyrektorem administracji samorządu rejonu wileńskiego, ma mocne szanse na zwycięstwo w drugiej turze wyborów”. Kandydaci AWPL mają niezłe szanse jeszcze w kilku okręgach, w których partia już w pierwszej turze tradycyjnie zdobywa od 15 do 20 proc. głosów.

Do takich okręgów należą: okręg Nowa Wilejka — kandydat Tadeusz Andrzejewski, orańsko-ejszyski — Zdzisław Palewicz, trocko-elektreński — Jarosław Kamiński, malacko-święciański — Zbigniew Jedziński.

Zdaniem Waldemara Tomaszewskiego, szanse na przejście do drugiej tury kandydaci AWPL mają również w stołecznych okręgach. Partnerzy AWPL z Aliansu Rosjan z kolei mają tradycyjnie mocne pozycje w Kłajpedzie.
Trudna socjalno-gospodarcza sytuacja na Litwie spowodowana w dużej mierze nieudolnymi rządami obecnej koalicji na czele z konserwatystami wymaga kardynalnej zmiany w podejściu do gospodarczej i socjalnej polityki. W dziedzinie gospodarki AWPL proponuje wytyczenie kilku priorytetów, które należałoby wspierać poprzez dyferencjację podatkową. Akcja Wyborcza stawia na rozwój: turystyki, produkcji biopaliw, systemu transportowego oraz rolnictwa.

Właśnie turystyka powinna stać się jedną z perspektywicznych gałęzi litewskiej gospodarki. Znaczącym impulsem dla rozwoju gospodarki byłby rozwój produkcji biopaliw, który zapewniłby Litwie nie tylko niezależność energetyczną, ale przyczyniłby się do rozwoju rolnictwa. Uprawianie leżących odłogiem na Litwie 800 tys. hektarów ziemi, która będzie dawała produkt, pozwoliłoby na utworzenie co najmniej 30 tys. nowych miejsc pracy na wsi.

W dziedzinie polityki socjalnej AWPL zaproponowała zwiększenie roli państwa. Minimalne wynagrodzenie powinno wynosić nie mniej niż 1 200 litów i nie mniej niż 50 proc. średniego wynagrodzenia. Emerytury także nie mogą być niższe niż 50 proc. średniego wynagrodzenia. Aby osiągnąć taki poziom wynagrodzenia minimalnego oraz emerytur, potrzebne są dodatkowe wpływy do budżetu. Jeden ze sposobów na zdobycie tych wpływów to opodatkowanie najwięcej zarabiających struktur w naszym państwie — banków. W tym celu należy wprowadzić podatek obrotowy dla banków. Taki podatek już z sukcesem wprowadziły takie państwa jak Wielka Brytania, Słowacja, Cypr.

AWPL idzie więc na wybory z mocnym programem gospodarczym i socjalnym. Jednak jak mówi prezes partii: „Kraj musi wyjść nie tylko z kryzysu gospodarczego, ale również duchowego i moralnego”. AWPL, aby nie być uzależnioną od wpływów kręgów biznesowych, tradycyjnie nie bierze pieniędzy od przedsiębiorców, a w swej działalności kieruje się wartościami chrześcijańskimi”.

Ogółem w tegorocznych wyborach do Sejmu AWPL liczy na zdobycie kilkunastu mandatów.
„Odczuwamy poparcie wyborców. Liczymy więc nawet na 10 proc. głosów w skali całego kraju i kilkanaście mandatów. Chociaż zdajemy sobie sprawę, że wszystko zależy od Opatrzności, a nasze oczekiwania i plany są tylko ziemskimi planami” — mówi przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski.

55 odpowiedzi to Wybory 2012: AWPL przygotowała dokumenty do Głównej Komisji Wyborczej

  1. Kmicic mówi:

    Życzymy sukcesów poprzedzonych intensywną pracą w terenie.
    AWPL to nie tylko ratunek dla mniejszości narodowych , ale przede wszystkim jedyna szansa dla całej Litwy.

  2. Józef mówi:

    ->„Kraj musi wyjść nie tylko z kryzysu gospodarczego, ale również duchowego i moralnego”.

    AWPL, aby nie być uzależnioną od wpływów kręgów biznesowych, tradycyjnie nie bierze pieniędzy od przedsiębiorców, a w swej działalności kieruje się wartościami chrześcijańskimi”.>

    WARTOŚCI CHRZEŚCIJAŃSKIE TO NAJLEPSZE REMEDIUM ABY WYJŚĆ Z KRYZYSU DUCHOWO-MORALNEGO, IMPLIKUJĄCEGO KRYZYS GOSPODARCZY.

    TO DOBRY AZYMUT AWPL, -I TAK TRZYMAĆ!

  3. ursus mówi:

    „Właśnie turystyka powinna stać się jedną z perspektywicznych gałęzi litewskiej gospodarki.” – Słyszę i czytam to od kilkudziesięciu lat mieszkając w regionie rządzonym przez AWPL, w którym to tej turystyki jak nie było, tak i nie ma.
    PYTAM SIĘ: Panowie kandydaci! Co mianowicie zamierzacie tutaj zrobić, żeby ta turystyka zaistniała?

  4. Ali mówi:

    Co do tej turystyki : Przy całym moim sentymencie do Wilna i Wileńszczyzny mam poważne wątpliwości co do realnych możliwości rozwinięcia tam turystyki ( łącznie z agroturystyką) na dużą skalę. Niestety w Europie i na świecie jest wiele krajów z natury znacznie atrakcyjniejszych niż Litwa jako całość i Wileńszczyzna jako jej część. Gór tam nie ma, a morze jest zimne. Ponadto plaże nadbałtyckie ma w tym regionie nie tylko Litwa. Wileńszczyzna zaś nad morzem nie leży. Posiada lasy i jeziora, ale taki sam atut mają polskie Mazury, Pojezierze Brodnickie, Kaszubskie i Pomorskie. Lasy i jeziora w wielkiej obfitości posiada Finlandia, dużo tego jest w Szwecji, na Łotwie i w Estonii.
    Miast turystycznych poza Wilnem praktycznie nie ma.
    Jak zatem rozwinąć tutaj turystykę na wielką skalę ?

  5. Tadeusz mówi:

    Nadchodzą gorące dni kampanii wyborczej. Jesteśmy zaprawieni w tych „bojach”, ale w tym roku poprzeczka jest zawieszona wyżej – celujemy w pokonanie przez AWPL progu wyborczego. Dlatego potrzeba jeszcze więcej mobilizacji i wysiłku niż zwykle.
    Powodzenia!

  6. Czarek mówi:

    Tomaszewski i AWPL nie sa dobrymi uczniami Angela Merkel. Propozycje aby podwyzszyc niskie pensje i emerytury moga znalesc sympatykow ale na dluzsza mete sa szkodliwe gospodarki w kryzysie ,slabej . Stac Litwe na takie rozwiazania ? Litwa jako nowy czlonek Uni otrzymuje jeszcze wspomaganie .Ale to powinno byc wydawane na rozwoj ,investycje ,unowoczesnianie a nie na wydatki spoleczne .Grecja jest tutaj najlepszym przykladem jak to sie moze skonczyc . W momecie gdy cala Europa pograzona w kryzysie probuje robic ciecia socjalne AWPL proponuje isc w odwrotnym kierunku . Mnie sie to wydaje dziwne .

  7. ... mówi:

    AWPL do boju i do zwycięstwa !

  8. Podpowiedź mówi:

    Proszę podpowiedzieć Talmontowi, by poduczył polskiego, bo jego polszczyzna przeraża. Nie puszczajcie go do telewizji. bo robi wstyd. Za tak długi okres czasu już mógłby nauczyć się polskiego(taki ma szacunek do polskiego?), o angielskim już nie wspominając

  9. andrzej mówi:

    polszczyzna jest w opłakanym stanie , ale jak mawiał prezydent Wałensa : szłem , czy szedłem , ale doszedłem . Uczmy się , doskonalmy naszą mowę , ale nie wstydźmy się błędów , bo coś z Korony : a chleb pisze się przez Ce Cha , czy przez samo Cha ? U nas takie pytania nie powstają .

  10. andrzej mówi:

    Przepraszam wszystkich i prezydenta Wałęsę osobiście , te trzcionki klawiatury często płatają figle , niby wiem , jak się piusze ale wciskam nie wiadomo co 🙁

  11. Oleniszki mówi:

    Apel do administratorów polskich forów internetowych na Litwie.
    Na czas kampanii wyborczej
    KASOWAĆ WSZYSTKIE WPISY NEGATYWNE DOTYCZĄCE KANDYDATÓW POLAKÓW Z AWPL”

  12. ursus mówi:

    Do Oleniszki: Jasna rzecz- kasować wszystko co jest rzeczowe i pisać tylko same pochlebstwa. Czym są realne problemy mieszkańców Wileńszczyzny w porównaniu z ambicjami partii: „Nam sołnca nie nada – nam partija swietit…”
    Teraz co do polszczyzny: Ktoś, kto w ciągu tylu już lat reprezentuje Wileńszczyznę, a zatem Polaków na arenie politycznej mógłby się poprawnego języka polskiego nauczyć. Nie mam nic przeciwko dialektu kresowemu, sam nim się na co dzień posługuję, ale do kamery przemawiać to już trzeba umieć i po polsku.

  13. marek mówi:

    andrzej
    Masz rację.

    ursus:
    Witaj.
    OK masz rację. Ale ja bym z tego nie robił problemu. W Polsce też nie jest tak, że każdy mówi ze 100% poprawnością. Nawet politycy z ekranu, co to cały czas żyją w całkowicie polskim środowisku. Nota bene Litwini mówią bezbłędnie po litewsku?

  14. ursus mówi:

    Do Ali: Sporo ludzi ma takie podobne do Twoich sentymenty do Wileńszczyzny, a zatem i sama agroturystyka musiałaby tutaj stawiać na sentymentalizm kresowiaków i ich potomstwa. Tu musiałby być specprogram dofinansowywania gospodarstw agroturystycznych nawiązujących do polskiej kresowej etnokultury i tradycji. Potrzebne są skanseny przypominające byłym kresowiakom, rozsianym teraz po świecie, ich ojcowską zagrodę sprzed pół wieku. Tutaj nie trzeba ogromnych milionów , krytych basenów i murowanych z bloków hoteli. Wieśniacy musieliby otrzymać w trybie uproszczonym dofinansowanie, żeby zamontować kibelek, doprowadzic wodę, wyremontować poddasze i goszcząc u siebie rodzinę turystów z Polski, mieć z czego się utrzymywać na tej ziemi.
    To bardzo zwykłe, ale zupełnie niemożliwe w dobie obecnej – nikt ze zwykłych mieszkańców Wileńszczyzny nie dostanie dofinansowania z NMA na kaimo turizmas, bo nie ma ten wieśniak tych milionów, które musiałby zainwestować w biznes.

  15. Kmicic mówi:

    „Mamy spore szanse otrzymania nawet do dziesięciu procent głosów w wyborach sejmowych” – powiedział lider AWPL.

    Waldemar Tomaszewski dodał, że już jest ostatecznie zatwierdzona lista kandydatów do parlamentu która dzisiaj a najpóźniej w niedzielę zostanie przedstawiona do Głównej Komisji Wyborczej.

    Gość naszego „SP” ostro skrytykował prozpoycję utworzenia funduszu rozowoju Wuleńszczyzny. „Jest to typowy chwyt przedwyborczy konserwatystów, i nic dobrego z tego pomysłu nie wyniknie” – powiedział Waldemar Tomaszewski.

  16. Paweł1 mówi:

    Halo OLENISZKI, tu OPACZNOŚĆ boża. Szykuj się na grilowanie razem z czerwonymi w politycznym piekle!

  17. Kmicic mówi:

    cd. 15:
    Wypowiedż Tomaszewskiego w Radio znad Wilii..

  18. wln mówi:

    Komentarz usunięty. [1]

  19. Łupaszka mówi:

    http://www.youtube.com/watch?v=a9iZhYhswGE

    Pozdrowienia dla Wszystkich Polaków z Wileńszczyzny, życzę sukcesów, a
    szczególnie przekroczenia 5% progu wyborczego w zbliżających się wyborach parlamentarnych i wejścia w skład przyszłej koalicji rządzącej.

  20. pani mówi:

    „…wln, Wrzesień 8, 2012 at 16:02 –

    do ursus
    al ty tupoj? …”
    Napisz wprost …

    Trzeba umiec sie dzielic …?

  21. ursus mówi:

    Do marek: Nikt tu nie wymaga od nikogo 100% poprawności polszczyzny. Jak już sam zaznaczyłem – osobiście grzeszę dialektem północnokresowym. Język gwarowy ma jak najbardziej rację bytu w środowisku wewnętrznym. Jednakże osoba publiczna reprezentująca Polaków musiałaby mieć w sobie tyle charyzmy,determinacji i nie wiem jeszcze czego, żeby się nauczyć poprawnoąści języka polskiego chociażby z szacunku dla swoich wyborców. Żebyśmy nie musieli umierać ze wstydu, kiedy nasz wybraniec zabiera głos na antenie TV Polonia.

  22. marek mówi:

    ursus:
    Przesadzasz z tym umieraniem ze wstydu. Poza tym p. Talmont pewnie mówi tak samo jak jego wyborcy, więc jest w tym przynajmniej autentyczny.

  23. Oleniszki mówi:

    do ursus
    Czy to poprawna polszczyzna?
    „ale do kamery przemawiać to już trzeba umieć i po polsku.”

  24. Bartttt mówi:

    Trzymam kciuki za AWPL.

  25. ursus mówi:

    Do Oleniszki:„ale do kamery przemawiać to już trzeba umieć i po polsku.” Co tu jest po litewsku?

  26. Astoria mówi:

    –>„Właśnie turystyka powinna stać się jedną z perspektywicznych gałęzi litewskiej gospodarki.” – Słyszę i czytam to od kilkudziesięciu lat mieszkając w regionie rządzonym przez AWPL, w którym to tej turystyki jak nie było, tak i nie ma.
    PYTAM SIĘ: Panowie kandydaci! Co mianowicie zamierzacie tutaj zrobić, żeby ta turystyka zaistniała?
    — ursus

    Celne pytanie. Ale zacznijmy ogólniej – od tego, że spośród krajów bałtyckich, Litwa ma, niestety, najbardziej nieudacznych polityków i urzędników. Ograniczając się do turystyki, Estonia już stała się tanim rajem wypoczynkowym dla Finów i innych Skandynawów. Rygę Łotysze zmieniają w błyskawicznym tempie w superatrakcyjne turystycznie miasto nadbałtyckie, w porównaniu z którym Kłajpeda jest pipidówkiem. Wbrew opinii Alego, Litwa jest bardzo atrakcyjnym krajem turystycznym. Mało na Litwie jest dużych miast – to prawda (przy okazji: ile jest turystycznie atrakcyjnych miast w Wielkiej Brytanii, poza Londynem, Edynburgiem i Bath?) – ale Litwa ma: piękne lasy, mnóstwo wody (rzek i jezior) i tysiące atrakcyjnych turystycznie i wypoczynkowo wsi. Turystyka i wypoczynek mają różne formy i nie ograniczają się do zwiedzania muzeów w dużych miastach, wspinania po wysokich górach i leżenia plackiem na plażach ciepłych mórz.

    AWPL powinna dalece bardziej wspierać rozwój turystyki i agroturystyki na wiejskiej Wileńszczyźnie. Warunki ku temu są tam wręcz idealne. Przyjrzyjmy się turystyce pieszej. W całym rejonie wileńskim jest dosłownie sześć szlaków turystycznych, jak czytam w informacji Samorządu Rejonu Wileńskiego. To zdumiewające. Kilkadziesiąt km od Nowego Jorku, w dzisięciokilometrowym promieniu każdej zabitej dechami wsi (lub byłej wsi) są setki szlaków turystycznych. Praktycznie każda większa ścieżka leśna, prowadząca dokądś, każda ciekawostka, a to pagórek, a to wielki kamień, a to strumyk, a to jakaś była kopalnia, są utylizowane turystycznie, tworząc sieć szlaków trudnych albo łatwych, krótkich albo długich – do wyboru do koloru. Poradniki szczegółowo informują turystę, gdzie może zaparkować samochód, gdzie może coś zjeść, jak długo mu zabierze przejście z punktu A do B, czy może zabrać na wycieczkę małe dzieci, itp. Pod względem turystyki pieszej, Wileńszczyzna jest w Średniowieczu. Podobnie wypoczynek z zakwaterowaniem (motele, domki letniskowe, pola namiotowe, etc.), utylizujący atrakcyjne miejsca np. nad wodą, w lasach. Infrastruktura wypoczynkowa na Wileńszczyźnie praktycznie nie istnieje i się nie rozwija.

    Przyjrzyjmy się agroturystyce. Agroturystyka to wypoczynek na wsi, którego atrakcją jest wiejski sposób życia i bliskość przyrody. Taki wypoczynek nie musi być wyszukany. Jego atrakcyjnością może być zakwaterowanie w prostej izbie z parą łóżek, mleko prosto od krowy, zwożenie siana, bliskość rzeczki z rybkami i bliskość Wilna, do którego można zrobić wypad turystyczny. W rejonie wileńskim jest ponad tysiąc wsi. Gdyby w każdej było choć jedno gospodarstwo agroturystyczne, to byłoby ich 1000. Tymczasem można je policzyć na palcach obu rąk i są to w połowie właściwie motele, a nie gospodarstwa agroturystyczne. Jak słusznie zauważa ursus, przystosowanie gospodarstwa do celów agroturystycznych nie musi być wielką inwestycją. Chodzi o to, żeby było czyste miejsce do spania, wc i prysznic z ciepłą wodą. Jeśli gospodarz nie oferuje posiłków, to powinna być kuchenka, żeby letnicy mogli sobie sami przyrządzać posiłki, etc. Niestety, wielu gospodarzy wileńkich nawet na takie inwestycje nie stać i w tym powinien im pomagać polski samorząd. Agroturystykę szeroko popiera Unia i zwraca połowę nakładów inwestycyjnych. Dlaczego polskie samorządy na Litwie nie robią nic, żeby te fundusze pozyskać? W Polsce agroturystyka rozkwita i samorządy dalece lepiej sobie radzą w pozyskiwaniu funduszy unijnych na jej rozwój.

  27. ursus mówi:

    Do Astoria: Zdejmuję czapkę przed Tobą ze swojej głowy! Bardzo dobrze sie orientujesz w bieżącej sytuacji w moim regionie.
    Na Wileńszczyźnie agroturystyka w Twoim rozumieniu, taka składająca się z agro i turystyki praktycznie nie istnieje. Jeśli jakiś milioner z dużego miasta wybudował motel, hotel czy nawet kompleks drewnianych domków i wynajmuje je pod organizowanie tam weselnych bali albo przyjęć pierwszokomunijnych, to nie ma nic wspólnego ani z agro, ani z turystyką. Nie znam ani jednej tutaj zagrody prawdziwie agroturystycznej. Niech mnie ktoś poda jakiś przykład, jeśli ja się mylę.

  28. józef III mówi:

    Forza AWPL !!!

  29. Astoria mówi:

    @ ursus:

    Jest dokładnie tak, jak piszesz: hotel, motel czy dom do wynajęcia na przyjęcia weselne choć na wsi to nie jest jeszcze agroturystyka. Agroturystyka to spędzenie czasu po wiejsku. Będąc dzieckiem w PRL prawie wszystkie wakacje spędzałem agroturystycznie, choć wtedy to pojęcie nie istniało. Rodzice wynajmowali pokój u rolnika, zwykle na zabitej dechami Orawce, i był to raj na ziemi dla mnie i siostry, choć być może mniejszy dla babci, która się nami opiekowała. Poza pokojem z jednym wielkim łóżkiem, na którym wszyscy spaliśmy na wypchanym sianem materacu, inne usługi cywilizacyjne były znikome. Wychodek był na zewnątrz, z drewnianą deską z dziurą w środku, z gryzącymi po dupie końskimi muchami. Ciepła woda do mycia była raz na tydzień, jak ją babcia podgrzała na piecu, a na co dzień kąpaliśmy się w rzece, pełnej raków i głowaczy, które łapaliśmy „na rękę” z miejscową dzieciarnią. Pomagaliśmy rolnikowi w sianokosach, a jazda na furze pełnej siana była większą atrakcją od lotu w kosmos. Jajka były prosto od kury, mleko prosto od krowy, a na życzenie gospodarz zabijał kurę, kaczkę, gęś czy królika na obiad. Obok były lasy z grzybami i jagodami, a ognisko wieczorem z pieczonymi ziemniakami było naturalnie wielką atrakcją. Żyć nie umierać dla kogoś z miasta. Podobne doświadczenia agroturystyczne miała w dzieciństwie moja żona w Suchej Beskidzkiej. Przez to nasze dzieci prawie wszystkie wakacje spędziły przynajmniej częściowo na wsi, tyle że pod Nowym Jorkiem. Tam już rzadkością jest rolnictwo i trudno zobaczyć krowę i kurę. Ale wiejski tryb życia nadal pokutuje i jest wciąż namacalny i urokliwy. W warzywa i owoce można się zaopatrywać nie w supermarkecie, ale zbierając je prosto z pola. W okolicach Nowego Jorku jest mnóstwo farm, które się w tym specjalizują. Rolnik obsiewa akr albo dwa cebulą, kapustą, rzodkiewką, ziemniakami, ogórkami, malinami, koprem i czym tam jeszcze, a okoliczni letnicy sami sobie wyrywają z ziemi, na co mają ochotę, potem ważą zbiór w chałpie farmera, płacąc połowę ceny supermarketowej za produkty najwyższej jakości. Podobnie jesienią wiele nowojorskich farm udostępnia sady jabłkowe i gruszkowe do samozbieractwa. Dla tysięcy rodzin nowojorskich to dooroczna pielgrzymka na wieś. To wielka frajda rodzinna samemu pozrywać jabłka i gruszki z drzew. Zapakowane w zwykłe torebki papierowe nie stracą w lodówce smaku i jędrności przez kilka miesięcy.

  30. Astoria mówi:

    PS. Umknęło mi: Obok jednej z farm, gdzie się samemu wyrywa warzywa z ziemi, jest farma z pasiekami. Farmer sprzedaje miód tylko letnikom podczas lata. Całkowicie naturalny, nieprzegotowany, minimalnie filtrowany – pycha. Obok zrobił stoisko z kawą i lemoniadą. Kiedykolwiek tam byłem, zawsze było pełno rodzin z dziećmi. Nie wiem, czy ta sezonowa działalność agroturystyczna starcza mu na przeżycie przez cały rok. Ale nawet jak nie starcza, to jest z pewnością sporym dodatkiem do jego dochodu.

  31. Astoria mówi:

    PS 2. Ta farma, gdzie się samemu wyrywa warzywa z ziemi, jak i podobne farmy w okolicy, oraz farma z pasieką, jak i pełno innych atrakcji agroturystycznych w okolicy Ellenville, są w przewodnikach turystycznych, z dokładnymi namiarami, jak dojechać, w jakie dni, wydawanymi i prywatnie, i przez samorząd Ellenville. Wieś Ellenville jest uboga i żyje z sezonowych turystów, ale wiejski samorząd dba o biznes mieszkańców.

  32. tak sobie czytam i myślę mówi:

    agroturystyka na Wileńszczyźnie? komu? Polakom? a kto tu przyjedzie? co co stąd pochodzą jadą do rodziny a obcy z Polski zwykle maj kwatery w hotelach.Litwini zamiast latem wypoczywać nad jeziorami jadą do Pałangi moczyć z zimnej wodzie nogi.
    Nadeszły takie czasy że Lietuva ma przerżnięte-0 przemysłu-O surowców mineralnych a za chwilę -O czynnika ludzkiego.
    Tak na zdrowy rozum już teraz wiadomo dlaczego w czasach zamierzchłych szczodra ręka królewska rozdawała ziemię na Litwie.

  33. Piotrek Trybunalski mówi:

    do Astoria: Chcąc porównywać potencjał turystyczny Wileńszczyzny z okolicami Nowego Jorku weź pod uwagę to, że Wilno ma niewiele ponad 500 tysięcy mieszkańców, a Nowy Jork ponad 8 milionów. Jak już ktoś wspomniał turyści z Polski raczej wybiorą polskie Mazury, które mają bliżej, a krajobraz podobny do litewskiego. Nie wspominając już o tym, że jest taniej (kurs lita do złotówki). Jeśli zaś chodzi o turystów z Litwy, to porównując sytuację z USA trzeba mieć na uwadze, że społeczeństwo litewskie jest dużo biedniejsze od amerykańskiego, a co za tym idzie mniej osób może sobie pozwolić na wypoczynek, choćby nawet w gospodarstwie agroturystycznym. I na koniec- Wileńsczyzna jest bez wątpinia piękna, ale czy może przyciagnąć turystę z odległych krańców Litwy, gdzie również są i lasy i jeziora? Nie ma tam morza ani gór itp. Po co więc te 1000 gospodarstw? Czy to miało by sens, by każda wieć posiadała takowe? Moim zdaniem turyści rozporoszyli by się po tak dużej liczbie ośrodków, a w efekcie wszystkie mogły by zbankrutować.
    Reasumując- potencjał turystyczny na Wileńszczyźnie jest, ale moim zdaniem 1000 gospodarstw agroturystycznych to gruba przesada, ponieważ nie dały by one rady się utrzymać. Samorząd wileński jak najbardziej pomaga osobom, które chcą rozkręcić taki biznes. Na forum KW było już wspominane, że w samorządzie pracuje specjalista, który pomaga napisać projekt, aby uzyskać fundusze z UE, są organizowane warsztaty, na których można się dowiedzieć jak założyć gospodarstwo agroturystyczne, jak je prowadzić itp. Poza tym w rejonie wileńskim tzw patent na prowadzenie działalności gospodarczej jest najtańszy w całej Litwie. Jeśli tylko ktoś będzie chętny uzyska pomoc- trzeba tylko chcieć.

  34. Kmicic mówi:

    do astoria:
    Ano dlatego, że o rozdziale środków unijnych decydują lt urzędy promujące z reguły lt przesiedleńców.
    O lt prawie handlowym również decydują lt urzędy.
    ps.
    Porównanie Wileńszczyzny z okolicami jednej z najliczniejszych i najbogatszych metropolii świata wskazuje na Twoje oderwanie się od lt rzeczywistości.

  35. ursus mówi:

    Do Trybunalskiego: Nikt nie wspiera i niedofinansowuje agroturystyki takiej jaką opisał Astoria. Ty piszesz o biznesie pseudoturystycznym dla magnatów z miasta, ktorzy mogą dostać wsparcie unijne. Jednakże ten ich biznes nie ma nic wspólnego z AGROTURYSTYKĄ.
    Natomiast agroturystyka według Astorii miałaby tutaj ogromne szanse bytu. Kresy ostatnio cieszą się ogromnym zainteresowaniem turystów z Polski. Niestety dzwoniąc do samorządu w Solecznikach turyści nie otrzymują żadnych namiarów na zagrodę agroturystyczną w tym regionie, gdyż taka nie istnieje. A przecież tutaj jeszcze stoją domy kresowiaków rozsianych po świecie. Sam mieszkam w jednym z takich. Potomkowie tamtych kresowiaków przyjeżdżając do mnie wprost błagają o udoskonalenie warunków bytu w moim gospodarstwie. Mówią , że jest tutaj ogromny potencjał turystyczny, chętnie by tutaj przyjeżdżali , a nie do hoteli czy nad morze. Tylko musiałbym zapewnić im elementarne wygody, na które mnie po prostu nie stać.
    Jak wy to mówicie, reasumując: Jest tutaj potencjał agroturystyczny i to ogromny, tylko że nie ma absolutnie żadnego wsparcia. I błagam, Trybunalski, nie powtarzaj o środkach unijnych z NMA dla hotelarzy! Ja jako zwykły rolnik nigdy nie znajdę takich środków, żebym mógł wykorzystać środki unijne i zbudować hotel. A na co on tu komu potrzebny? Tu potrzeba agroturystyki!

  36. Paweł1 mówi:

    Polecam artykuł na delfi Stanisława Tarasiewicza „Polska mniejszość została oszukana”
    Ponieważ kilka miesięcy temu sam o tym tutaj pisałem.
    Cyt.
    „…bo w ciągu ostatnich lat Tomaszewski wykopał między polską mniejszością i litewską większością tak głęboki rów, po brzegi wypełniony wzajemną niechęcią i utopionymi w niej zdrajcami, w poczet których Tomaszewski zapisywał każdego Polaka pracującego na porozumienie polsko-litewskie, że na zasypanie tej przepaści dziś już nie wystarczy jednej powyborczej nocy”.

  37. Piotrek Trybunalski mówi:

    do ursus: odniosłem się do tego fragmentu wypowiedzi Astorii:
    „Niestety, wielu gospodarzy wileńkich nawet na takie inwestycje nie stać i w tym powinien im pomagać polski samorząd. Agroturystykę szeroko popiera Unia i zwraca połowę nakładów inwestycyjnych. Dlaczego polskie samorządy na Litwie nie robią nic, żeby te fundusze pozyskać? W Polsce agroturystyka rozkwita i samorządy dalece lepiej sobie radzą w pozyskiwaniu funduszy unijnych na jej rozwój.”

    do Paweł1: a litewscy politycy na czele z Garszwą i Songaiłą stali na przeciw z wyciągniętymi rękami i białymi chorągiewkami w dłoniach… To ty sztucznie budujesz taką przepaść powtarzając te słowa Tarasiewicza.

  38. LT-PL mówi:

    Ok, zastanówmy się nad rozwojem turystyki na Wileńszczyźnie.
    Po pierwsze, komu ma służyć?
    Logiczne,że mieszkańcom Wilna, ale dotychczasowa polityka władz nastawiona jest przede wszystkim na rozwodnienie żywiołu polskiego, doprowadziło to, do budowy letniskowych domków w których litewscy mieszkańcy Wilna radośnie grillują, co sobota.Brak jest jakichkolwiek inwestycji, które dawałby miejsca pracy, co prowadzi do odpływu miejscowych mieszkańców do Wilna lub zagranicę.Brak jest uczciwej reprywatyzacji głównego bogactwa -ziemi, co prowadzi do utrwalania się biedy i beznadziei.”Pomoc” rządowa na Wileńszczyźnie polega na budowaniu supernowoczesnych litewskich szkół na terenach zamieszkałych przez Polaków, ale w perspektywie kilku, czy kilkunastu lat będą one puste.
    Tak wiec rządzący muszą sobie zadać pytanie: czy lepsza jest „litewska” zarośnięta, pusta Wileńszczyzna z letniskowymi domkami , czy tętniąca życiem płacąca podatki „polska” Wileńszczyzna.

  39. Paweł1 mówi:

    Piotrek Trybunalski

    Gdyby Tomaszewski i tacy jego „pomagierzy” jak Ty i różne Oleniszki i Kapsztady, znali się choć trochę na polityce, to wiedzieliby że Garszwy, Songaiły i inne Lancbergisy takiej okazji jaką im stwarzaliście, nie przepuszczą / ale trzeba było stwarzać stan permanentnego zagrożenia- elektorat wówczas bardziej się cementuje/. Powiem Ci więcej, dla litewskich Polaków lepiej żeby AWPL zniknęła ze sceny politycznej, wówczas inne litewskie partie sięgną po jej elektorat, a stosunki między mniejszościami a litewską większością ucywilizują się.

  40. ursus mówi:

    Skoro turystyka wiejska na Wileńszczyźnie nie jest nikomu tutaj potrzebna(jak wywnioskowałem z komentarzy) to po co dla AWPL taki najważniejszy priorytet? Może należało wymienić wśród najważniejszych priorytetów budowanie zakładów usług pogrzebowych? Podobno teraz na tym najlepiej się zarabia.

  41. pani mówi:

    Astoria pisze: „…Pod względem turystyki pieszej, Wileńszczyzna jest w Średniowieczu.”
    Astorio, z calym szcunkiem – Nie obrazaj sredniowiecza [tego pozdnego z Jagiella].
    Po Unii z Korona na szlakach krolewskich od Lublina, Krakowa – po Grodno, Wilno dworkow nabudowano tu co 3o km (circa). Tak by na noc liczne orszaki, konne, konno-piesze, lodziane (na wodnych) szlakch mogly by zanocowac w dworkach na sluzbie krolewskij.
    Pieszo kilometr pokonac mozna w 10 min. W godzine – 6. A w 5 godzin – juz i 30?
    Niech bedzie – 15 min na kilometr.Wowczas w 7-8 godzin na pieszo pokona sie 30 km od dworku do dworku.
    A rowerem?
    Wowczas nocleg w wieskiej scenerii i posilek swiezo niechemicznie przyrzadzony – samo zdrowie.
    I byl by taki system {(a propos, tradycyjny)] popularny wsrod wielu, wielu europejczykow. W warunkach ekstremalnych upalow latem na poludniu tu latem jest raj. I Litvini, i Polacy,a nawet, tutejsi Rosjanie,(ogolem mowiac – Litwini) wciaz sami uwielbiamy prowadzic ogrodnictwo. Ziemia wielu z nas trzyma mocno [na magnesie?].
    Natomiast, Naczalstwo woli koncentrowac srodki eu blizej siebie a nie rozpraszac. Oni nie chca srednio-, nie chca sredniej klasy.
    O co chodzi dobrze wie …„…wln, po wpisem Wrzesień 8, 2012 at 16:02 –

    do ursus
    al ty tupoj? …”

    Astoria, ty jako zupelny obcokrajowiec, spytaj u wln ” w cziom dzielo?” Popros: „Pojasnicie”.

  42. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Astorio, wszystko to co piszesz to beletrystyka. Te wszystkie uroki wsi, które opisujesz może i są atrakcyjne dla mieszczucha z Nowego Jorku, ale nie dla mieszkańca Wilna. Nie ma niestety popytu na gospodarstwa agroturystyczne-ci którzy się tym zajmują nie mają klientów. Właściwie całe Wilno to ludzie wioskowi, którzy urodzili się na wsi, albo mają tam rodziny. Inteligencję wyniszczyli Sowieci, Niemcy albo Szaulisi, leży teraz w Ponarach albo znalazła śmierć na syberyjskich przestworzach. Litwini mieszkający w Wilnie mają w większości korzenie wiejskie- gdzie taki Litwin pojedzie do polskiej zagrody, jeśli może za darmo jechać do swojej rodzinnej wioski? Ci ludzie w piątek wieczorem wsiadają w auto (miejscowa ludność żartobliwie mówi, że „okupanci wracają na swoją etniczną ojczyznę“) i jadą do swoich zagród, gdzie mają i jajka od kur i mleko prosto od krowy itp. W niedzielę wieczorem znowu wracają do stolicy, co widać po nieraz kilkunastokilumetrowych korkach. Dookoła Wilna jest też bardzo dużo ogórdków działkowych, misato jest nimi wręcz oblepione. Dużo kto ma taki swój sad i tam spędza wolny czas, ma możliwość kupić i jajka i mleko od gospodarza. To wszystko zmniejsza atrakcyjność gospodarstw agroturystycznych.

  43. pani mówi:

    Jak pisze KK Tnasza wiejskosc sprowadza [komercyjna!?] atrakcyjnosc agroturystyki.

    Znaczy to ze urzad pdatkowy, Panowie na stanowiskach, RL jako panstwo nie maja zadnego interesu je wspierac.
    Tak jak Astoria pisal o rentownosci, raczej jej braku wokol Wilna.
    A w calej RL juz nie pozostalo krajowej hodowli a ni ptactwa (po kilkanascie- kilkadzisiat glow na cale panstwo !!!!), po trzode genetycznie adaptowana do klimatu wiesniacy Litwini jada do obwodu pskowskiego FR !!!, wkrotce nie zostanie krow – bo promuje sie dunskie chodowane dla megafarm, jak i trzode chlewna …
    Malenkie faremki byly w czasach kolchozowych a do Europy przyszlismy bez nich.

  44. marek mówi:

    Agroturystyka jest jakąś szansą dla Wileńszczyzny, ale to tylko jeden ze sposobów podniesienia poziomu ekonomicznego tego terenu. Chyba nie najważniejszy.

    Słuszną rzeczą jest twierdzenie, że mieszkaniec Wilna, nie jest potencjalnym klientem gospodarstwa agroturystycznego położonego 20-30 km od miejsca zamieszkania. Z drugiej strony naiwnością są rachuby, że budowanie ruchu turystycznego można oprzeć na ofercie typu jedno łóżko, mleko od krowy i jazda wozem na sianie. Niestety to nie te czasy, dzisiaj wymagania są inne, więc poza hardcorowcami, turyści szukają jednak podstawowych wygód, ale co najważniejsze atrakcji.

    Mówiąc o agroturystyce trzeba po pierwsze odpowiedzieć, kto jest potencjalnym klientem. Pierwszą grupą takich klientów są Polacy, z przyczyn wiadomych. Drugą są osoby, które zatrzymają się w gospodarstwie agroturystycznym, traktując je jako tanią bazę wypadową do zwiedzenia Wilna, czy Trok. Trzecia grupa, to osoby, które szukają czegoś nowego. Znają już fińskie lasy, znają Mazury, więc z ciekawości pojadą na Wileńszczyznę.
    Dla wszystkich tych osób trzeba byłoby przygotować specjalną ofertę turystyczną z wykorzystaniem tego co Wileńszczyzna może zaoferować. Od przyrody, po historię, literaturę, czy wielokulturowość. Nota bene, byłem kiedyś w Sorok Tatarach, bezskutecznie szukałem kogoś, kto otworzyłby meczet. No ale się nie doczekałem. Moje dzieci meczet w środku oglądnęły w Turcji.

    Czy samorządy mogą coś zrobić dla rozwoju agroturystyki? Oczywiście, że tak i wcale nie polega to tylko na dawaniu funduszy dla potencjalnych gospodarstw. Samorządy mogą, np. organizować istniejące gospodarstwa, prowadzić ich promocję, przy okazji promocji regionu, przygotować ofertę turystyczną poprzez urządzenie sieci szlaków, tablic informacyjnych, itp. Nie mówiąc już o podnoszeniu poziomu cywilizacyjnego regionu poprzez budowę sieci dróg, wodociągów i kanalizacji.

  45. pani mówi:

    Tak naprawde, to dzis zywa polemika musiala by dotyczyc tego, co wyprowadzil w szeroki swiat niejaki ST przez delfi jakoblog redaktora w niajakim infopolu, a tu cisza.
    tam w komentach delfi para nieporadnych glosow.
    A jeden jak i tekst ma powazne zatzuty wobec lidera.
    Ciekawe co bedzie jesli na wybory nie pojdzie i 30% obywateli?
    Podobnie referendum, ktore podobnie, ma sie odbyc razem z wyborami nie potrzebuje minimum frekwencji…
    A jak z wyborami do parlamentu?
    Czy parlament bedzie legitymny, jesli partie wybrane do niego pozbieraja po 5-7% obyateli jako maksimum???

  46. Gaweł1 mówi:

    >Paweł1 – dla wszystkich byłoby lepiej, żebyś ty wraz ze swoimi „mądrościami” zniknął z tego forum, bo zwyczajnie je zaśmiecasz. Ale niestety zostaniesz, bo bardzo chcesz zaszkodzić AWPL przed wyborami. A na takie internetowe szkodniki nie ma rady, trzeba przeczekać.

  47. Paweł1 mówi:

    Paweł i Gaweł w jednym stali domu,
    Paweł na górze, a Gaweł na dole;
    Paweł, spokojny, nie wadził nikomu,
    Gaweł najdziksze wymyślał swawole.
    Ciągle polował po swoim pokoju:
    To pies, to zając – między stoły, stołki
    Gonił, uciekał, wywracał koziołki,
    Strzelał i trąbił, i krzyczał do znoju.
    Znosił to Paweł, nareszcie nie może;
    Schodzi do Gawła i prosi w pokorze:
    – Zmiłuj się waćpan, poluj ciszej nieco,
    Bo mi na górze szyby z okien lecą. –
    A na to Gaweł: – Wolnoć, Tomku,
    W swoim domku. –
    Cóż byłe mówić? Paweł ani pisnął,
    Wrócił do siebie i czapkę nacisnął.
    Nazajutrz Gaweł jeszcze smacznie chrapie,
    A tu z powały coś mu na nos kapie.
    Zerwał się z łóżka i pędzi na górę.
    Sztuk! puki – Zamknięto. Spogląda przez dziurę
    I widzi… Cóż tam? cały pokój w wodzie,
    A Paweł z wędką siedzi na komodzie.
    – Co waćpan robisz? – Ryby sobie łowię.
    – Ależ, mośpanie, mnie kapie po głowie!
    A Paweł na to: – Wolnoć, Tomku,
    W swoim domku. –
    Z tej to powiastki moral w tym sposobie:
    Jak ty komu, tak on tobie.

  48. wirus mówi:

    jak tylko zajrze na http://www.awpl.lt to mam wirusa chca sciagnac kase zeby zniknal potrzebuja 89$ i komputer nie dziala po wejsciu na ta strone wszystko sie wylacza!

  49. pani mówi:

    > 48.

    wirus, Wrzesień 13, 2012 at 10:01 –

    jak tylko zajrze na http://www.awpl.lt to mam wirusa chca sciagnac kase zeby zniknal potrzebuja 89$ i komputer nie dziala po wejsciu na ta strone wszystko sie wylacza!

    Wyskoczyl komunikat straszacy…

    jesli bedziesz na tym forum czesciej to dopiero doswiadczysz wlamywaczy, natretow i wirusow.
    Proponuje AWPl walke z tymi szkodnikami wlaczyc do programu.
    Tym samym wesprza programowo polski uniwersytet.

  50. robert mówi:

    Paweł popieram zdanie GAWŁA a tak swoją drogą to gdyby POLACY PRZYJĘLI WSZYSTKIE PROPOZYCJE ADOLFA MOŻE WOJNY BY NIE BYŁO. Ergo jesteśmy winni wybuchu II wojny światowej ( oraz suszy w Sudanie i powodzi w Zimbabwe )

  51. Pingback: 2012 Elections: AWPL has the papers for General Electoral Commission ready | media.efhr.eu

  52. Piłsudski mówi:

    W. Tomaszewski: „Odczuwamy poparcie wyborców. Liczymy więc nawet na 10 proc. głosów w skali całego kraju i kilkanaście mandatów.”
    Powiało optymizmem. A jest ten optymizm całkiem uzasadniony, zważywszy na wielkie poparcie, jakim AWPL cieszy się na Wileńszczyźnie, jak też rosnącą popularność w skali całego kraju.

  53. Tadeusz mówi:

    …, Wrzesień 7, 2012 at 23:54 –
    „AWPL do boju i do zwycięstwa!”

    Ten krótki wpis, ledwie parę słów, bardzo trafnie oddaje nastrój, jaki zapanował na Litwie wśród tutejszych Polaków, ale też Rosjan, Białorusinów czy także wielu Litwinów. Jesteśmy kowalami własnego losu, od tych wyborów wiele zależy. Jeśli chcemy rzeczywistych zmian w kraju i poprawy naszego statusu mniejszości narodowej, głosujmy na AWPL.

  54. Jaro z Roztocza mówi:

    Witam – trochę mnie u Was nie było … Mam nadzieję że spełni się scenariusz Pana Tomaszewskiego i AWPnL stanie się poważną siłą w wileńskim Sejmie. Tak naprawdę rządzący ( zarówno na Litwie jak i w Polsce !) będą się z wami liczyć tylko wtedy gdy będziecie mieć realną siłę polityczną. W Polsce od lat środowiska kresowe rodem z Wołynia i Podola – walczące o prawdę w temacie banderowskiego ludobójstwa band OUN-UPA – są zwyczajnie lekceważone przez polityków z powodu swego rozdrobnienia i słabości. Podstawą sukcesu jest JEDNOŚĆ, a wtedy osiągniecie sukces czego Wam gorąco życzę !!!

  55. Jurgis mówi:

    Trzeba pamiętać ze w jedności siła,więc wszyscy powinni głosować na
    jedynie liczącą się polską partię na Litwie którą jest AWPL.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.