9
Polskie produkty na litewskich półkach

 W sklepie „Solo” można kupić 2–procentowe polskie mleko „Mlekpol Smak” za 1,89 Lt, a 3,2–proc. jedynie za 1,99 Lt  Fot. Marian Paluszkiewicz

W sklepie „Solo” można kupić 2–procentowe polskie mleko „Mlekpol Smak” za 1,89 Lt, a 3,2–proc. jedynie za 1,99 Lt Fot. Marian Paluszkiewicz

Dzisiaj nie trzeba jechać do Polski, żeby kupić polskie produkty. W litewskich sklepach asortyment artykułów spożywczych z sąsiedniego kraju jest coraz bogatszy i cieszy się wciąż większą popularnością wśród mieszkańców.
 
— Polskie produkty są bardzo popularne na Litwie, zwłaszcza mleczne. Ludzie coraz częściej decydują się na żywność przywożoną z Polski. Klienci przyjeżdżają nawet z sąsiednich miast tylko po to, żeby w naszym sklepie kupić polskie mleko, którego cena jest naprawdę bardzo przystępna. 2-procentowe mleko „Mlekpol Smak” kosztuje 1,89 Lt, a 3,2 proc. — jedynie 1,99 Lt. W miejscowych supermarketach za taką cenę nie kupisz nawet podczas wyprzedaży.

Konsumenci twierdzą, że polskie mleko jest o wiele tańsze i bardzo smaczne — powiedział dla „Kuriera” Sigitas Jacevičius, kierownik sieci sklepów „Solo”.
Chociaż polskie mleko jest około 40 proc. tańsze i nie jest jakościowo gorsze od litewskiego, rzecznik prasowy centrum handlowego „Rimi” twierdzi, że mieszkańcy pozostają wierni miejscowym produktom. I chętniej decydują się na zakup litewskiej żywności.

— Nasi klienci nadal chętnie kupują litewskie mleko i jego produkty. Mamy bardzo bogaty asortyment, mieszkańcy są przyzwyczajeni do litewskiej produkcji, dlatego chętnie ją kupują. Często robimy różnorodne akcje, z których ludzie chętnie korzystają. Staramy się wprowadzać nowe produkty na nasz rynek. Nie narzekamy na brak konsumentów, na szczęście zostają wierni litewskiemu mleku i jego przetworom — powiedziała Raminta Stanaitytė-Česnulienė, rzeczniczka prasowa centrum handlowego „Rimi”.
Zaznaczyła, że w wypadku kiedy produkt polski i litewski jest tej samej jakości i ceny są bardzo podobne, zazwyczaj konsumenci decydują się na litewską produkcję.

— Natomiast, jeżeli artykuły spożywcze są tej samej jakości, a cena znacznie różni się, wtedy decydują się na polski produkt. Trudno powiedzieć, czym się kierują, ponieważ tak właściwie nie wiadomo, czyja produkcja jest lepsza — dodała Raminta Stanaitytė-Česnulienė. Tymczasem Sigitas Jacevičius twierdzi, że nabiał z Polski jest bardzo dobrej jakości i coraz więcej ludzi decyduje się na jego zakup. Sieci sklepów „Solo” są otwierane na całej Litwie i wśród kupujących cieszą się wielkim popytem.

— Zdarzało się, że nawet zabrakło mleka w sklepie. Na zakupy do nas przyjeżdżają ludzie z całymi rodzinami i zauważyliśmy, że niektórzy szukają polskich produktów i nie tylko mlecznych. Popyt jest także na polskie soki, warzywa i wyroby konserwowe. Często słyszymy bardzo dobre opinie o polskich artykułach spożywczych — powiedział kierownik sieci sklepów „Solo”. Natomiast litewscy producenci twierdzą, że konsumpcja litewskich produktów mlecznych nie maleje, a wręcz przeciwnie — rośnie. Szczególnie więcej kupuje się teraz twarogów, serów twarogowych i serów pleśniowych.

— Nasza produkcja jest bardzo popularna na Litwie. Mamy wiernych klientów, którzy kupują nasze produkty, ponieważ wiedzą, że są dobrej jakości i zawsze świeże. Mleczne produkty na Litwie są na wysokim poziomie i tworzą wielką konkurencję na wewnętrznym rynku. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy popyt na naszą produkcję wzrósł, co bardzo cieszy, mamy coraz większe zapotrzebowanie na nasze artykuły — powiedziała Virginija Žygienė, rzeczniczka prasowa spółki „Pieno žvaigždės”.

Jej zdaniem produkty z Polski są zazwyczaj przywożone z dłuższą datą ważności, natomiast litewskie są bardziej świeżą produkcją.  — Czyli mamy bogatszy wybór. Oczywiście konkurencję czujemy ze strony polskich produktów, ale dzięki niej mamy większą chęć, by dążyć do udoskonalenia naszej produkcji. Mamy także takie produkty, których polski rynek nie posiada, a to jest wielkim atutem dla nas — dodała Virginija Žygienė.

9 odpowiedzi to Polskie produkty na litewskich półkach

  1. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Litewski kryzys doprowadza litewski pomyślunek do jakiejś normy?! Dawniej tylko sowiecki bat… ;-(

  2. Jurgis mówi:

    Każdy ma swoje upodobania i odczucia smaku.Ja zdecydowanie wolę litewskie produkty mleczne i wędliny. Nie oznacza to że nasze mleko np. Mlekowity czy sery i twarogi z Mazur są gorsze. Tak jak tu napisano polskie produkty są lepiej opakowane i mają dłuższą przydatności do spożycia a do tego są tańsze.

  3. Edmuk mówi:

    W sierpniu b.r. jeżdziliśmy z rodziną do Polski. Mój mały liczył mijane, widoczne z drogi, krowy na polach (byki i cielęta – to dla niego też krowy). Naliczył ok. 76 szt. od Wilna do granicy w Łazdijai (ok.170km trasy). Od granicy do Sejn (ok. 50km) stracił rachubę – nie nadążał liczyć – było grubo za setkę.
    No to mamy pytanie – kogo się doi na Litvie, żeby mieć mleko i przetwory? I to w konkurencyjnych cenach….

  4. Zbyszka mówi:

    “Norma” liczby krów widzianych przez okno samochodu na trasie Wilno – Ogrodniki utrzymuje się od dobrych kilku lat na poziomie 12 – 15 sztuk. Są to zwykle dane późno czerwcowe. Rozległe ugory zarośnięte wysoką trawą.

  5. Stanisław mówi:

    Polskie napisy w supermarketach Republiki Litewskiej – cóż ta ekonomia robi z ustawą językową brr………:)

  6. pani mówi:

    > 3,4. Zbysiu, i Edmuku.
    Na farmach pokolchozowych w RL Litvini i Dunczycy trzymaja swoje mleczne krowy zamkniete zima i latem setkami.
    Te krowy nigdy nie wychodza na laki i nie widza slonca. !!!
    Wiekszosc litewskiego mleka pochodzi z takich farm od tych krow. Jasne ono juz nie ma tego wszystkiego co daje mlku zyciodajna sile.
    Dla tego tez, obecnie ni mieso [tez z zamknietej masowej hodwli] ni mleko litewskie juz nie maja swoich starych autentycznych walorow.
    Dla tego, tez co raz wiecej osob przekonuje sie do polskich produktow, jak podaja wzmianki w tekscie poswieconym ostatnim.
    Zapewne, wkrotce polskich producentow organicznej, naturalnej zywnosci czeka ostra konkurencja.

  7. Pytający mówi:

    A gdzie te sklepy Solo są w Wilnie?

  8. Por. Kujawa mówi:

    To oczywiste, ze Litwini wola kupowac wlasne produkty. Jako Polak mieszkajacy w Wielkiej Brytanii staram sie nie kupowac produktow angielskich, ktore sa w wiekszosci wstretne.
    w polskich sklepach w ktorych sie zaopatruje czesto sa tez towary z Litwy, Lotwy cz Rosji. Polimo ze drozsze i gorszej jakosci niz polskie (probowalem), ktos je kupuje widocznie z sentymentu.
    A zproduktow litewskich kupuje tylko chleb ciemny z kminkiem oraz nalewki ziolowe, bo sa dober
    Pozdrawiam

  9. Maria mówi:

    Mieszkamy w Karolinkach, po drugiej stronie, gdzie sa budowane nowe domy i wyobrazcie taki problem,ze mamy daleko do sklepu Maxima czy Norfa..Gdzie sa te Solo sklepy? Niech otwieraja je po naszej stronie, bo nie ma ani jednego sklepu, zrobia dobry interes!!!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.