14
Sanktuarium Jezusa Miłosiernego: potrzebne dla Wilna, ale drogie

Możliwe miejsce do budowy Sanktuarium — przy Kościele Wniebowstąpienia Pańskiego i klasztorze Misjonarzy          Fot. Marian Paluszkiewicz

Możliwe miejsce do budowy Sanktuarium — przy Kościele Wniebowstąpienia Pańskiego i klasztorze Misjonarzy Fot. Marian Paluszkiewicz

Stołeczny samorząd planuje wydzielić 200 tys. litów na projekt budowy Sanktuarium Jezusa Miłosiernego w Wilnie, który podczas ubiegłych wyborów samorządowych był jednym z postulatów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Suma ta ma być przeznaczona na studium przyszłej budowy.

—  Zostanie zbadane kilka miejsc, w których można byłoby zbudować planowany obiekt. Wkrótce zostanie ogłoszony przetarg na wykonanie potrzebnych badań. Wtedy właśnie będzie jasne, czy koszty prac będą niższe.
Ale 200 tys. na pewno nie przekroczą, bo taka maksymalna suma była ustalona na posiedzeniu Rady — stwierdziła w rozmowie z „Kurierem” Wanda Krawczonok, starosta frakcji AWPL w miejskiej Radzie.

Wanda Krawczonok zaznaczyła, że jedno z możliwych miejsc do budowy Sanktuarium znajduje się przy Kościele Wniebowstąpienia Pańskiego i klasztorze Misjonarzy przy ulicy Subocz (Subačiaus.)
—  Byłoby wspaniale, gdyby Sanktuarium powstało w tym miejscu, gdyż ma ono symboliczne znaczenie — podobno miała tam widzenie siostra Faustyna — powiedziała rozmówczyni, dodając, że jako osoba wierząca bardzo czeka na powstanie nowego Sanktuarium w stolicy. — Oczywiście, mamy bardzo ważną dla katolików i sławiącą nasze miasto Ostrą Bramę. Ale sądzę, że jeszcze jedno niezwykłe miejsce nie zaszkodzi.
Krawczonok podkreśliła, że taki ośrodek pielgrzymkowy upiększy Wilno, które stanie się jeszcze bardziej cenne dla pielgrzymów.

Starosta frakcji AWPL zaznaczyła, że projekt doczekał się poparcia mera Wilna Artūrasa Zuokasa, który jest pewien, że nowe Sanktuarium dobrze wpłynie na sektor turystyczny, co przyniesie dodatkowe dochody dla miasta.
— Mer już spotykał się z JE kardynałem Audrysem Juozasem Bačkisem w tej sprawie. Co prawda, pisemne pozwolenie Wileńskiej Kurii na budowę nowego ośrodka pielgrzymkowego na razie nie zostało otrzymane. Ale to chyba kwestia czasu — powiedziała Wanda Krawczonok.

Vygintas Jakas, dyrektor samorządowego Departamentu Finansów, także poparł pomysł budowy Sanktuarium. Podczas posiedzenia miejskiej Rady oświadczył, że to projekt z perspektywami. Przytoczył przykład Sanktuarium Matki Bożej znajdującego się we francuskim miasteczku Lourdes, które corocznie odwiedza ponad 6 mln turystów. Co prawda, Vygintas Jakas przyznał, że wileński obiekt pielgrzymkowy nie przyciągnąłby tak wiele zwiedzających, ale na pewno uczyniłby Wilno bardziej atrakcyjnym dla jego gości.
Projekt budowy Sanktuarium Jezusa Miłosiernego już doczekał się także głosów sprzeciwu.

Zarzuty, przede wszystkim ze strony konserwatystów, dotyczą kosztów budowy. Krytycy twierdzą, że Wilno, które już jest zadłużone na ponad miliard litów, po prostu nie jest w stanie sobie pozwolić na budowę sanktuarium.
—  Rzeczywiście, mamy wielkie długi. Ale te 200 tysięcy na pewno nie uratują miliarda — powiedziała Wanda Krawczonok. — Mowa idzie o projekcie na długą metę. Projekcie, który jest ważny dla życia duchownego, które przecież nie polega na pieniądzach.

Podobnego zdania jest wicemer Wilna Jarosław Kamiński, który podczas posiedzenia Rady zdziwił się, że projektu nie poparli konserwatyści.
„Bardzo dziwne, że Związek Ojczyzny — Litewscy Chrześcijańscy Demokraci wypowiedział się przeciwko budowie Sanktuarium, bo przecież dla nich sprawy duchowe powinny być na pierwszym miejscu” — powiedział wówczas wicemer.

Jarosław Kamiński podkreślił, że współczesnym ludziom brakuje duchowości, przytaczając przykład niedawnego morderstwa pod Kiejdanami.
„Ktoś zaszedł do domu i zabił 3 ludzi. To moim zdaniem i jest brak duchowości. Właśnie takie osoby będziemy ratowali” — powiedział Kamiński.

14 odpowiedzi to Sanktuarium Jezusa Miłosiernego: potrzebne dla Wilna, ale drogie

  1. ojciec mateusz mówi:

    Zaraz wybory. Zatem siostra krawczonok i ksiądz kamiński chcą pokazać wiernym/wyborcom że jednak coś z przedwyborczych obiecanek wypełniają. A że z tego powodu zabiorą im 200 tys to przecież drobiazg. Szczególnie jak ma się już zatopiony miliard. Tym projektem z makieta z dektury wezmą i uratują mordercę. Pewnie mu to pokażą w pudle. Niech nam żyje partia na wieki wieków. Amen.

  2. kun. mówi:

    Nie do końca rozumiem o co chodzi z tym Sanktuarium. Przecież taki status ma już Kościół Trójcy Świętej na Dominikanu g. Został on odremontowany, umieszczono w nim obraz Jezusa Miłosiernego i jest on “Sanktuarium Bożego Miłosierdzia”. Opiekują się nim siostry Jezusa Miłosiernego.
    Tworzenie jakiegoś nowego, sztucznego sanktuarium jest chyba bezsensowne. Zwłaszcza że suma o której mowa nie pozwoli na nic konkretnego 🙂

  3. Tomek z Warszawy mówi:

    ad Kun. Ale wiemy ile emocji towarzyszyło przeniesieniu obrazu… oczywiście trochę czasu upłynęło, ale.. co do kościoła Trójcy Świętej – od razu powiem, że bardzo mi się podoba jego wystrój i architektura, ale też przypuszczam, że dla obsługi kultu jest troszkę za mały… choć może się mylę. Bardziej bym go widział dla celów np. liturgii dla wspólnot studenckich na Uniwersytecie… Inna rzecz, że kościół i klasztor misjonarzy wydaje mi się położony trochę za bardzo “z boku”, choć może się mylę… Osobiście optowałbym bardziej za przeznaczeniem na ten cel np. kościoła św. Michała (obecnie muzeum) – jest duży, związany z dziejami obrazu oraz położony w dobrym punkcie…

  4. Kmicic mówi:

    do 2 i do 3;
    nowa , wymuszona , siedziba oryginału obrazu (jednego z najważniejszych i najbardziej popularnych w całej kulturze chrześcijańskiej)w żaden sposób nie spełnia swojej roli.Zupełnie inny charakter miała obecność tego obrazu w kościele Św. Ducha(ilość wiernych i samo odnoszenie się do kultu św. Faustyny).
    ps.
    do kun 2;
    tutaj używamy nazw polskich, – rozumiem ,że miałeś na myśli ulicę Dominikańską (Dominikanów)

  5. kun. mówi:

    ad.3 Uniwersytet ma swój kościół – św. Jana.
    Decyzja o przeniesieniu obrazu, choć przez długi czas ciężka do zaakceptowania dla wielu, dziś już nie wzbudza tych emocji, a w moim, i nie tylko przekonaniu okazuje się słuszną. Kościół swoim wystrojem wzbudza powszechny zachwyt piękną prostotą, jasnością, czystością… Dostępność przez cały dzień, jak również modlitwy zarówno Polaków jak i Litwinów pokazują także, że była to decyzja słuszna. Temat budowy innego sanktuarium to po pierwsze odgrzewanie sporów i podziałów, po drugie koszty takie, by rozmachem mogło przypominać Łagiewniki – to napewno nie 200 tyś LT – Na Łagiewniki wydano 60 mln zł (czyli m/w 50 mln lt). Takie pieniądze są na Litwie nierealne. Wilno ma niezwykłą siłę nie w wielkości sanktuarium – lecz w powszechności “Prawdy wiary o Bożym Miłosierdziu” – Oprowadzając swoich gości po Wilnie podkreślam zawsze, że to jest Miasto Miłosierdzia (Matka Miłosierdzia, Sanktuarium z Obrazem Jezusa Miłosiernego, Domek Faustyny, Kapelania s.s. Wizytek, gdzie mieszkał bł. ks. Sopoćko i malarz Kazimierowski, teraz zaś jest tam Klasztor s. Jezusa Miłosiernego). Zamiast próbować wyrywać sobie Obraz licytując się kto lepiej się nim zajmie i lepiej będzie czcił warto promować hasło – Wilno – Miasto Miłosierdzia i opracować to w formie trasy pielgrzymiej/turystycznej z w/w miejscami jako punktami odkrywania Prawdy o Bożym Miłosierdziu.

  6. Łupaszka mówi:

    Dzisiaj przypada 77. rocznica objawienia Koronki do Miłosierdzia Bożego. Jezus nauczył dwóch modlitw: Modlitwy Pańskiej, gdy prosili Go o to Apostołowie, i Koronki do Miłosierdzia Bożego, którą podyktował Siostrze Faustynie po polsku w wileńskim klasztorze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w 1935 roku. Związał z tą modlitwą wielkie obietnice pod warunkiem odmawiania jej w duchu zaufania wobec Niego i miłosierdzia względem bliźnich. Dzisiaj jest to najbardziej znana modlitwa do Miłosierdzia Bożego, odmawiana nawet w językach plemiennych. …

    http://www.faustyna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=968&Itemid=1&limit=1&limitstart=1#wiecej

  7. Astoria mówi:

    Z zebraniem 50 mln lt na budowę sanktuarium nie powinno być problemu. Istnie wiele sposobów sfinansowania tego niezbędnego dla Wilna obiektu kultowego. Prostym sposobem jest podniesienie opłat za komunikację miejską lub wprowadzenie dodatkowego podatku za korzystanie z elektryczności lub gazu. Można też ziemię w Wilnie dotychczas niezwróconą byłym właścicielom oddać na licytację deweloperom.

  8. czytelnik mówi:

    Na dzisiejszy czas najbardziej potrzebne jest a zeby ruszylo budownictwo kosciola w Paszilaicziai,tak potrzebnego tej duzej dzielnicy miasto ,ktorego budowa,razem z innymi budynkami zaplanowane jest dawno,tylko nie wiadomo dlaczego kuria do dzisiaj jeszcze nie rozpoczela budowy.Akurat te 200 tys. a moze i wiecej napewno przydaly by sie rozpoczeciu budowy kosciola pod wezwaniem blogoslawionego Jana Pawla II.Na budowe duzego Sanktuarium Milosierdzia Bozego Wilno jeszcze nie dojzalo,do tego na to potrzebne sa duze finanse.Planowac zyski od turystyki w danym wypadku nie przystoji.

  9. czytelnik mówi:

    Kosciol pod wezwaniem blogoslawionego Jana PawlaII,mialem na mysli ten przyszly w Paszilaicziai,mysle lepszej nazwy nie da sie odnalezc,do tego gdy budowa bedzie zakonczona napewno Jan Pawel II juz bedzie Swietym.

  10. kun. mówi:

    200 tyś. to tyle żeby przygotować i oznakować Szlak Miłosierdzia Bożego po Wilnie (także w języku polskim, bo z tym miasto ma problem – nie okłamujmy się, większość pielgrzymów- turystów przyjedzie z Polski). Podobnie kwestia wydania przewodników i publikacji stricte dla pielgrzymów. Warto pomyśleć o domu i centrum pielgrzyma – może były klasztor dominikański, albo któraś z sąsiadujących kamienic? – Można też negocjować zniżki w hotelach i hostelach , restauracjach dla osób, które deklarują się jako pielgrzyma i zgłosiliby się w centrum, gdzie mogli by nabyć karty pielgrzyma, pakiety itd.
    Kolejna kwestia to nawiązanie współpracy z Krakowem – Łagiewniki nawiedza milion pielgrzymów rocznie – 150 tyś. jest w samą niedzielę Miłosierdzia. Warto postarać się o bilbordy i publikacje zapraszające następnym razem do Wilna. To zdecydowanie najprostszy sposób do dotarcia do potencjalnych nowych odwiedzających miasto. To tylko kilka pomysłów na lepsze zagospodarowanie tych środków…

  11. Wereszko mówi:

    Sanktuarium Jezusa Miłosiernego czy maszynka do robienia pieniędzy? Zdecydujcie się!
    Oj,coś mi się zdaje że myślicie o maszynce…

  12. pani mówi:

    Kosciol ma projekt odnowy. Poklasztorne gmachi, chyba taz.
    Sankturium Milosierdzia Bozego niesie w sobie jeszcze jeden konflikt osobowych i nie tylko, ambicji.
    Programowo obraz mial byc zawieszony miedzy rytymi obrazami Matki Milosierdzia i Sw. Faustyny. Niestety ktos zaskarzyl obraz Sw. Faustyny. [… bo Polka …] Kazano go zniszczyc. Co pozostalo mozna obejrzec.
    Milosierdzie Boze jest ponad ludzka malostkowoscia. Jednak malostkowosc decydentow rani nawet swietych …
    Wszystkie te informacje zawsze pozostaja na oltarzach i konstrukcjach kosciolow.
    Kosciol sw. Ducha byl tez uswiecony modlitwa przy obrazie Milosierdzia JPII. Translacja obrazu w tym kosciele byla o wiele silniejsza!.

  13. kun. mówi:

    W takich projektach chyba istotne jest zdrowe podejście do tematu. Mamienie ludzi przed wyborami, że da się coś zrobić za 200 tyś. jest nieuczciwe. Marzenia o wielkim sanktuarium na miarę Lourdes w oderwaniu od Litewskich realiów. Co zaś do maszynki do robienia pieniędzy… Taki projekt musi na pewno sam się finansować. Zwiększenie ruchu turystyczno-pielgrzymkowego do Wilna wymaga jakiś nakładów (reklamy, publikacje, infrastruktura) i jednocześnie też trzeba planować skąd te środki da się pozyskać… A na większej liczbie turystów/pielgrzymów zyskują wszyscy – nie tylko Kościół, ale i wielu hotelarzy, restauratorów, taksówkarzy, sklepikarzy, przewodników, po państwo i mieszkańców pośrednio – bo dodatkowo wydane w Wilnie i na Litwie pieniądze to też dodatkowe wpływy z podatków…

  14. oho mówi:

    Wydawanie 200k litow na studium budowy sanktuarium, kiedy starowka ma przynajmniej kila nieuzywanych lecz pieknych kosciolow i kiedy sa takie miejsca jak Pilaite, gdzie ludzie sie modla w dusznej kaplicy, wydaje sie dziwne. Dziwi tez to, ze p. Wanda tak smialo robi wnioski o mozliwych wynikach rozmowy mera z kardynalem. Ludzie, nie wszystko mozna i wypada skladac na oltarzu kampanii przedwyborczej.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.