12
Tomas Venclova gościem wileńskiego gimnazjum

Uczniowie przynieśli książki z nadzieją otrzymania autografów    Fot. Marian Paluszkiewicz

Uczniowie przynieśli książki z nadzieją otrzymania autografów Fot. Marian Paluszkiewicz

Wileńskie gimnazjum imienia Adama Mickiewicza wczoraj swoją obecnością zaszczycił człowiek światowej sławy, poeta Tomas Venclova.

— To wielki zaszczyt, że tak sławny człowiek zechciał przybyć do naszego gimnazjum. Inicjatywa wizyty wyszła od samego poety, oczywiście bardzo nas to ucieszyło i chętnie na nią przystaliśmy. Forma wizyty była zupełnie spontaniczna, nieplanowana.
— To spotkanie jest bardzo ważne dla nas i naszych uczniów — powiedział Czesław Dawidowicz, dyrektor gimnazjum.

Tomas Venclova — to litewski poeta, eseista, publicysta, badacz i tłumacz literatury pięknej.
— Jestem Litwinem, ale potrafię rozmawiać po polsku, wybaczcie, może czasami popełniam jakieś błędy. Uczęszczałem do szkoły litewskiej, więc to jest mój pierwszy język. Drugim moim językiem jest język polski, kolejne — rosyjski i angielski. Każdy wilnianin powinien znać te języki. Język polski znam z domu, moja babcia ze strony mamy, która wyszła za mąż za Litwina, rozmawiała po polsku. A moja mama to już była Litwinka „pełną gębą”! — żartobliwie mówił poeta Tomas Venclova.

Mimo tego, że poeta od 30 lat mieszka w USA, nie zna tak dobrze języka angielskiego, jakby tego chciał. Zaznaczył, że z tym językiem nie czuje się „u siebie”.
— Najważniejszym powodem mojej emigracji do Stanów Zjednoczonych było to, że nie mogłem tu pracować jako literat, ani też wykładać na uczelni. A dla mnie to było i jest bardzo ważne, ja to po prostu kocham. Wtedy Litwa nie była takim sympatycznym krajem, jakim jest dzisiaj. W USA pomógł mi się urządzić mój przyjaciel Czesław Miłosz — powiedział Venclova.

Uczniowie chętnie pozowali do wspólnego zdjęcia      Fot. Marian Paluszkiewicz

Uczniowie chętnie pozowali do wspólnego zdjęcia Fot. Marian Paluszkiewicz

Autor zaznaczył, że bardzo lubi podróżować, odwiedził już 80 krajów i nadal podróżuje. Nie znosi siedzieć w domu, dla niego to jest straszne. Obecnie mieszka w USA oraz w Wilnie, ma też mieszkanie w Krakowie. Z Polakami ma bardzo dobre stosunki. Ale najbardziej kocha Wilno, które dla poety jest zawsze bardzo bliskie, magiczne i wieczne.

Gimnazjaliści ze szczególną uwagą słuchali pisarza, którego dorobek stanowią tomy poezji, esejów. Wielką popularność zdobyły między innymi: „Dialog o Wilnie” (z noblistą Czesławem Miłoszem), „Kształty nadziei”, „Eseje o literaturze”, „Wilno. Przewodnik”, „Opisać Wilno”. Niektórzy uczniowie przynieśli na spotkanie z wybitnym poetą książki z nadzieją na otrzymanie autografów.

— Dla mnie jest bardzo ciekawie, otrzymałam wiele korzystnej informacji. Dowiedziałam się bardzo dużo o bogatej biografii autora. Takiej informacji na pewno nie uzyska się na żadnej lekcji! — dla „Kuriera” powiedziała Beata Markowska, uczennica klasy 4d.

Uczniowie licznie zadawali bardzo różne pytania, między innymi, co poeta myśli o haśle „Litwa dla Litwinów”.
— To dla mnie jest nie do zrozumienia. Litwa należy do wszystkich, którzy tu mieszkają i pracują. Wszyscy powinni mieć równe prawa i rozmawiać w swoim ojczystym języku, tego prawa nikt nie może zabrać. Oczywiście język państwowy trzeba umieć — zaznaczył Tomas Venclova.

Na zakończenie głośne oklaski na sali nie ucichały przez dłuższy czas, a następnie uczniowie chętnie pozowali do wspólnego zdjęcia.
— Sposób rozmowy i jej treść nie pozostawiła obojętnych na sali. Staramy się poprzez takie spotkania kształcić naszą młodzież. Organizujemy spotkania z ciekawymi ludźmi, przeprowadzamy szkolenia — powiedział Czesław Dawidowicz.

12 odpowiedzi to Tomas Venclova gościem wileńskiego gimnazjum

  1. Czarek mówi:

    A ja Panu Venclova 100 lat zycze . Aby do Wilna powrocil i stal sie pierwszym wykladowca Literatury Slowianskiej na nowo odbudowanym Uniwersytecie Batorego ( patrz artykul o budowie budynku na ….)
    Nieprzecietny czlowiek ,jeszcze jeden z ktorego moga byc dumni Litwini ,Polacy ,Rosjanie .Wiadomo – Wilniuk !

  2. Jurgis mówi:

    Oby jak najwięcej takiego myślenia i
    rozumienia Litwy i Polaków.

  3. dobrze mówi:

    Piekna iniciatywa

  4. Wereszko mówi:

    W wikipedii czytam:
    „Do 1977 r. mieszkał w Wilnie, następnie, zagrożony represjami, wyemigrował do USA, za co został pozbawiony obywatelstwa przez władze ZSRR.”

    Wysilam swój mierny intelekt i staram się zrozumieć:o co tu chodzi? Co to znaczy “wyemigrował do USA”? Ot,tak sobie,wziął i wyemigrował? A władze CCCP nawet tego nie zauważyły? “Wyemigrował” przez “zieloną granicę”? nielegalnie? A jak już Breżniew zorientował się że Venclova mu “wyemigrował” to wtedy pozbawił go za karę obywatelstwa?

    W artykule:”Organizujemy spotkania z ciekawymi ludźmi (…) — powiedział Czesław Dawidowicz.”
    Ciekaw jestem jakich to jeszcze “ciekawych ludzi” zapraszacie do swojej szkoły? To chyba nie tajemnica?

  5. janek mówi:

    do Wereszko: wyjechal na goscinne wyklady do Berkley na zaproszenie Milosza, wladze CCCP na to sie zgodzily, a gdy juz byl w USA pozbawily go obywatelstwa by nie mogl wrocic.

    Najpierw niz cokolwiek sie napisze – warto poszperac.

  6. Melania mówi:

    Oj, Wereszko, Wereszko, czort w tobie siedzieć musi.’.

  7. Wereszko mówi:

    janek
    czyli Wikipedia pisząc:”Do 1977 r. mieszkał w Wilnie, następnie, zagrożony represjami, wyemigrował do USA, za co został pozbawiony obywatelstwa przez władze ZSRR” po prostu kłamie?

    Poszperałem,jak mi poradziłeś, i oto czytam np:”W 1977 roku musiał wyemigrować z ZSRR. Pojechał do USA.”(http://lubimyczytac.pl/autor/46652/tomas-venclova).
    MUSIAŁ? Ktoś go do tego jednak zmusił? Kto? Miłosz? czy Breżniew? Wiesz coś o tym? Napisz bo uschnę z ciekawości!

    Melania
    Czort? myślałem że anioł…

  8. pani mówi:

    Prze rokiem czytalam komenty jego kolegow z uczelni i pracy. Jaki byl? Podobno nieco wywyzszal sie. Mial ojca na stanowisku decydenckim=nomenklaturowym.
    Chcial wyjechac. Wowczas chetni masowo emigrowali niby do Izraela, czasami skrecajac z poludnia na zachod.
    112-75= 37 77-37=40 lat mial, gdy wyjechal do Milosza.
    Dzis czytalam jego wierszy po litewsku w ksiegarni, chyba sa dobre. Nieco lzejsze niz miloszowkie.
    Lecz pozostal egoista. Inaczej nie da sie byc celebryta.

  9. Wereszko mówi:

    Z artykułu:
    “Oczywiście język państwowy trzeba umieć — zaznaczył Tomas Venclova.”

    Przypuśćmy że mieszkam od zawsze na Wileńszczyźnie.Mówię polsku.Przychodzą Litvini – muszę “umieć” język litevski? Mija ileś lat – przychodzą Francuzi – muszę umieć po francusku? Mija parę lat – przychodzą Niemcy – muszę “umieć” po niemiecku? Mija parę lat – przychodzą Rosjanie – muszę “umieć” po rosyjsku? Znowu przychodzą Niemcy – znowu muszę uczyć się niemieckiego? Mija parę lat – przychodzą znowu Litvini – muszę “umieć” po litevsku? Za parę lat przychodzą znowu Rosjanie – muszę uczyć się rosyjskiego? Ostatnio znowu przyszli Litvini – muszę uczyć się litevskiego? itd.
    Dom wariatów!

  10. Powiłas mówi:

    #5,#8,#10 wereszko
    poszperaj więcej i zastanów się nad swoim pisaniem i słowem GRAFOMANIA

  11. Wereszko mówi:

    Powiłas
    Porzuć wszelką nadzieję!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.