36
Polacy litewscy czy Polacy na Litwie?

Jarosław Wołkonowski i Bogusław Grużewski Fot. Marian Paluszkiewicz

Jarosław Wołkonowski i Bogusław Grużewski Fot. Marian Paluszkiewicz

Pod patronatem ambasady RP w Wilnie w czwartek, 27 września, naukowcy w wileńskim Pałacu Paców będą rozmawiać o historycznych, politycznych, gospodarczych i kulturowych uwarunkowaniach kształtowania się tożsamości narodowej Polaków mieszkających na Litwie.

Organizatorami międzynarodowej konferencji naukowej z cyklu: „Wileńszczyzna wczoraj, dzisiaj, jutro” pt. „Polacy litewscy czy Polacy na Litwie? Problemy tożsamości narodowej (XIX-XXI w.)” są Stowarzyszenie Naukowców Polaków Litwy oraz Filia Uniwersytetu w Białymstoku w Wilnie.
— Z różnych dziedzin zostaną przedstawione referaty, następnie każdy temat będzie wspólnie przedyskutowany, omówiony.

Tematy referatów są wolne, każdy może wybrać dowolny. Lecz treść powinna być uzasadniona. Cieszę się, że ten temat jest popularny wśród naukowców z całego świata — powiedział prof. Bogusław Grużewski, prezes Stowarzyszenia Naukowców Polaków Litwy.

Podczas konferencji odbędzie się dyskusja naukowa na temat zmian historycznych, politycznych oraz wpływ tych zmian na kształtowanie się tożsamości narodowej Polaków mieszkających w państwie litewskim.
— Pragniemy przede wszystkim skupić się na czynnikach politycznych, ekonomicznych, kulturowych, które w największym stopniu wpływają na rozwój świadomości i historii Polaków na Litwie. Uczestnicy konferencji podzielą się swoimi opiniami w świetle najnowszych dokonań naukowych. Jednym z głównych problemów, który zostanie poruszony podczas tej konferencji, będzie kwestia współczesnej tożsamości Polaków. Drugim, nie mniej ważnym zagadnieniem, które także zostanie omówione, będzie kwestia odbierania polskości w wymiarze prywatnym, indywidualnym — mówił dla „Kuriera” prezes Stowarzyszenia Naukowców Polaków Litwy.

Podczas konferencji zostaną przeanalizowane poglądy Michała Romera, Antoniego Wiwulskiego, Stanisława Narutowicza.
— Cieszę się, że właśnie ta konferencja jest poświęcona tym problemom. Mnie osobiście interesuje odpowiedź na pytanie: „Polacy litewscy? Czy Polacy na Litwie?”. Co się za tym kryje? Często zastanawiam się, dlaczego mówimy Polak na Litwie, Łotwie lub Białorusi. Natomiast, Polak w Anglii, Niemczech, Holandii — mówił prof. Jarosław Wołkonowski, dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku.

Wreszcie ten temat zostanie przedyskutowany. Nie wiadomo, czy po tej konferencji zostanie postawiona kropka nad „i” na ten temat. Najważniejsze, że językoznawcy i filozofowie spróbują odpowiedzieć na to bardzo trudne pytanie.
— Ja także wygłoszę referat podczas konferencji. Wybrałem temat „Społeczne inicjatywy akademickie w Wilnie w XX i na początku XXI wieku”. Jest on poświęcony wyższemu szkolnictwu na Litwie. Wilno jest miastem, gdzie powstał trzeci według chronologii uniwersytet Rzeczypospolitej obojga narodów. To pokazuje, że właśnie tu są głębokie tradycje akademickie i należy je kontynuować — dodał Wołkonowski.

36 odpowiedzi to Polacy litewscy czy Polacy na Litwie?

  1. Łupaszka mówi:

    Wilnianin i Wilniuk to są zupełnie odmienne określenia. Pierwsze świadczy wyłącznie o przynależności do miasta, o miejscu zameldowania, zamieszkania, pracy. Drugie – to pojęcie historyczne. Wilniuk – to dziecię Obojga Narodów. To wytwór państwa federacyjnego, złożonego z Korony Państwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego. To ktoś, czyi przodkowie dzielnie przetrwali kolejne rozbiory państwa. Walczyli o nie w listopadowym i styczniowym powstaniach. Nie pozwolili się spacyfikować w trakcie I wojny światowej, przetrwali dramatyczne lata II wojny i stworzyli na Wileńszczyźnie poważny ruch oporu (AK). Nigdy nie poddali się rusyfikacji, germanizacji czy sowietyzacji i nawet rozrzuceni po najdalszych zakątkach świata pozostali Wilniukami…

    http://www.wilniuki.lt/index.php/pl/wilniuki/kim-sa-wilniuki.html

    Pozdrawiam Wszystkich Wilniuków na Wileńszczyźnie,Litwie, w Polsce i na całym świecie.

  2. miejscowy mówi:

    Moim skromnym zdaniem według mego widzimisia. Na Mazowszu, na Mazurach, na Ślązku, na Wileńszczyźnie, na Litwie, na Białorusi, czy na Ukrainie mówi się na czym, czyli gdzie są skupione największe skupiska Polaków między sobą terytorialnie połączeni od wielu-wielu wieków.

  3. józef III mówi:

    Panie Wołkonowski ; bo także – Polak na Węgrzech, na Madagaskarze i np. na Uralu i na Kamczatce. Tradycja – to mogą wyjasnić poloniści i … geografowie oraz kulturoznawcy. Nomenklatura ukształtowana historycznie

  4. lenkas137 mówi:

    Litwa i Lietuva to dwa rozne pojecia. Utozsamienie wypacza sytuacje i nie daje mozliwosci zrozumiec kto my tacy, skad my tutaj jestesmy i co nas laczy.

  5. ben mówi:

    “Często zastanawiam się, dlaczego mówimy Polak na Litwie, Łotwie lub Białorusi. Natomiast, Polak w Anglii, Niemczech, Holandii — mówił prof. Jarosław Wołkonowski, dziekan Wydziału Ekonomiczno-Informatycznego w Wilnie Uniwersytetu w Białymstoku”.
    Oczywiście panie profesorze, że jest to bardzo ważny problem, dla Polaków w RL. Wręcz kluczowy. Przy okazji Twardowski mieszka NA Księzycu a ja NA Karaibach.Nie znaczy to wcale, że nie zamierzam osiedlić się W Argentynie, a Twardowski NA Kaszubach.

  6. Anonymous mówi:

    To proste , Polacy na Litwie sami siebie tak nazywają i to ICH zdanie jest najważniejsze.

  7. Kmicic mówi:

    To proste , Polacy na Litwie sami siebie tak nazywają i to ICH zdanie jest najważniejsze.

  8. Piast mówi:

    Rzeczywiście tematyka sympozjum może być bardzo ciekawa.Nacjonalizm litewski z końca XIX wieku i poczatku XX wieku / zgodnie zresztą z ówcześnie panującą modą/ nie uznał za Litvinów -Litvinów mowiących po polsku w myśl zasady “jeden naród – jeden język ”
    Spowodowało to trwały uraz u tych Litwinów ktorzy mówili po polsku chociaz czuli pewną odmienność od Polaków w Krolestwa Polskiego. Uraz ten spowodował że pomimo swej starej “Litewskości” Litwini Ci zadeklarowali sie że są Polakami. Później doszły sprawy przesladowania Polaków na Kowieńszczyżnie i Laudzie i zachowanie sie części Litvinów w czasie II wojny światowej.

  9. dobrze mówi:

    nacjonalizm litewski z materialu byle jakiego (stypendysci, przemytnicy kontrabandysci) skonstruowali i zbudowali na wlasne potrzeby car i kaizer. Nowostworzony z ciemnoty wiejskiej agresywny klan stal sie mocna wewnetrzna zapora odtworzenia mocnego panstwa Rzeczypospolitej

  10. marek mówi:

    Dyskusja na temat współczesnej świadomości Polaków, którzy zamieszkują d. WKL jest potrzebna. Choć dywagacje natury lingwistycznej, typu dlaczego “NA” Litwie, są tutaj najmniej istotne.

    Zawsze byłem zwolennikiem szerokiego rozumienia pojęcia “Polak”, z odrzuceniem ograniczeń typu: znajomość języka, religia, czy pochodzenie. Myślę, że ta konferencja wpisze się w takie pojmowanie polskości.

  11. tak sobie czytam i myślę mówi:

    na Syberii
    na Słowacji
    na Węgrzech
    na Hawajach
    tak co ma piernik do wiatraka ze tu mowa jako taka-…

  12. Wereszko mówi:

    Profesor-dziekan Wołkonowski zrobił z siebie… no,powiedzmy że…pośmiewisko,jeśli rzeczywiście powiedział to,co napisano w artykule.
    Panie profesorze,zajmuj się pan swoją fizyką,politologią,historią ale nie kompromituj się wypowiadając się w sprawach języka.
    A zastanawiał się pan dlaczego mówimy:WE Włoszech?W Wielkopolsce? NA Mazurach? NA Węgrzech? “Co się za tym kryje?”

    Więcej o tym profesorze tutaj:
    http://snpl.lt/~jawo/

  13. Anonim Gall mówi:

    Polacy na Litwie?? Nie, Polacy u siebie, na swoim polskim terytorium zagrabionym przez litewskich paserów!!

  14. To Wereszko mówi:

    To może Szanowny(a) Wereszko napisze i poda prawidło wyraźne kiedy używamy Polak na ….., a kiedy Polak w ….. Nie słyszałem do tej pory wyjaśnień od językoznawców na ten temat. Może to Sz. Wereszko jest nieważne, a dla mnie zwyczajnie ciekawie.
    Wołkonowski

  15. Wereszko mówi:

    “To Wereszko” czyli Wołkonowski?
    Chcesz “prawidła”? Pytaj językoznawców a nie mnie.Ja jestem w tej sprawie tak samo głupi jak ty,taka tylko różnica między nami że ja nie wypowiadam się publicznie na temat o którym nie mam bladego pojęcia.
    Prawidła? A czy słyszałeś żeby ktoś mówił “byłem w Włoszech”? albo “na Serbii”? albo “w Kaszubach”? albo “w Białorusi”? Nie widzisz że samo życie tworzy “prawidła” językowe?
    Wołkonowski,pewnie czytałeś o tym jak to pewien naukowiec,którego zawieziono do Afryki i pokazano żyrafę,zakrzyknął:”Takie zwierzęta nie istnieją!”
    Tak samo i ty,Wołkonowski,widzisz żywy język i pytasz o “prawidła”.Patrz,a zobaczysz!

  16. ben mówi:

    cd. 5:
    Proponuję panu profesorowi, a być może i pozostałym uczestnikom konferencji, jako lekturę obowiązkową:
    M. Bańko, Słownik wyrazów trudnych i kłopotliwych, Warszawa 2010.

  17. Astoria mówi:

    Określenia “Polacy na Litwie” i “Polacy litewscy” znaczą chyba to samo – więc trudno mi zrozumieć, nad czym tu debatować. Problem jest raczej inna dychotomia: Czy polską mniejszość na Litwie właściwiej jest nazywać Polakami na Litwie, czy też Litwinami polskiego pochodzenia, Litwinami o polskich korzeniach (obywatelami Litwy z polską tożsamością narodowo-kulturową, generalizując).

    Polacy/Litwini w WKL uważali się i za Litwinów, i za Polaków jednocześnie. Jedno nie wykluczało dla nich drugiego. Uważali się za Polaków głównie w sensie kulturowym i cywilizacyjnym (polszcząc się: przyswajając sobie polski język, literaturę, akceptując polski podział feudalny na stany), ale uważali się równocześnie za odrębnych od Korony obywateli suwerennego Księstwa. Litwa biła własną monetę, miała odrębny system podatkowy, powoływała własną armię niezależnie od Królestwa i miała wpływ na wybór króla i księcia w Koronie i w Księstwie (przynajmniej formalnie).

    Po upadku Rzeczypospolitej, w połowie 19. w. na Litwie zaczął się tworzyć ruch narodowy Litwinów, utożsamiających przyszłe, suwerenne państwo wyłącznie z litewskim żywiołem etnicznym i kulturowym. Język stał się dla tego ruchu podstawowym wyznacznikiem narodowości. Największymi wrogami ruchu stali się litewscy Polacy (którzy zresztą licznie w nim uczestniczyli, z carską aprobatą). Mimo iż przez cały wiek 19. litewscy Polacy pozostawali główną siłą kulturową, intelektualną i polityczną na Litwie, to paradoksalnie przegrali z kretesem w starciu z mikroskopijną inteligencją litewską pochodzenia chłopskiego, która wprowadziła nowy, etniczny i językowy paradygmat litewskości. Dlaczego tak łatwo poszło nowolitwinom?

    Dlatego, że zwolennicy Odrodzenia Narodowego postawili mieszkańcom Litwy prostą, by nie powiedzieć prostacką, alternatywę: Albo jesteś Litwinem albo jesteś Polakiem, a nie możesz być jednym i drugim. Kim więc jesteś? Jeśli mówisz po polsku, to jak możesz być Litwinem?

    Litewscy Polacy nie znaleźli recepty na taki czarno-biały, prymitywny dualizm nacjonalistyczny. Gubili się w wyjaśnianiu, że są i Litwinami, i Polakami jednocześnie. Nie potrafili przekonująco dowieść, że Litwin nie musi się posługiwać litewskim, żeby być Litwinem. Mieli trudności w uzasadnieniu podwójnej lojalności: do Litwy i Rzeczypospolitej. A wszystko to działo się na kanwie europejskiej mody na państwa narodowo-plemienne, które od drugiej połowy 19 w. zaczęły dominować kontynent.

    W efekcie postawienia litewskich Polaków przed wyborem albo albo, niektórzy z nich wybrali litewskość, porzucając polskość, jak Romer czy jeden z braci Narutowiczów. Inni, jak drugi Narutowicz, czy Piłsudski, wybrali polskość.

    Ten sztuczny rozdział etniczny dominuje na Litwie do dziś. W ramach tego plemiennego paradygmatu, Litwin nie może być Polakiem, a Polak nie może być Litwinem. To ahistoryczne urojenie mąci w głowach i wielu Litwinom, i wielu litewskim Polakom.

    Konfliktu polsko-litewskiego nie da się rozwiązać, dopóki obie strony będą się upierać przy swoich plemiennych odrębnościach. Litwini muszą przyjąć do wiadomości i pogodzić się z oczywistym faktem, że litewscy Polacy są częścią litewskiego narodu politycznego i kulturowego od wieków i na zawsze. Polacy na Litwie muszą przyjąć do wiadomości, że prawie nic ich nie łączy z Polakami z Rzeczypospolitej. Nie łączy ich obywatelstwo ani troska o to samo państwo. Jak podpowiadają badania opinii publicznej, prawie wcale ich nie interesują problemy RP i z trudem się w nich orientują. To jest całkiem normalne dla obywateli innego państwa. Nie interesuje ich prawie w ogóle życie kulturowe RP i minimalnie w nim chcą uczestniczyć. Nawet język polski nie jest dla wielu z nich wyznacznikiem polskości, jak dowodzi rejon solecznicki, gdzie ulubioną lekturą Polaków są dwie gazety rosyjskojęzyczne. Należy też wspomnić o rzeczy znamiennej: większość Polaków na Litwie posyła dzieci do szkół litewskich, zasadniczo depolonizując je, z własnego wyboru.

    Wydaje mi się, że Polacy na Litwie powinni spojrzeć na siebie raczej jako na odrębną od Polski (polskości RP) grupę mniejszościową na Litwie. Ich związki kulturowe, gospodarcze i polityczne z RP są minimalne i kurczące się. Tworzą własną, swoistą, bardzo zróżnicowaną wewnętrznie, odrębną grupę, która powinna próbować załatwiać swoje sprawy przede wszystkim własnym sumptem, niezależnie od RP.

    Dotychczasowa pomoc RP dla Polaków na Litwie wydaje się przesadna i nieusprawiedliwiona. Pomoc finansowa dla polskich mediów, których litewscy Polacy notorycznie nie chcą czytać i słuchać, jest wyrzucaniem w błoto pieniędzy polskich podatników. Niestety wyrzucaniem w błoto wydaje się też być pomoc RP dla polskiego szkolnictwa na Litwie. RP pokrywa połowę kosztów remontów polskich szkół. Dzięki pomocy RP, polskie szkoły mają wyższe standardy dydaktyczne od szkół w Polsce i szkół litewskich. Mimo to polskie szkoły systematycznie tracą uczniów, ponieważ polscy rodzice są coraz mniej do nich przekonani. Są to wewnętrzne problemy Polaków na Litwie, które sami powinni rozwiązywać.

    Niestety nic nie wskazuje na to, żeby Polacy na Litwie byli zdolni rozwiązywać własne problemy własnym sumptem. Przeciwnie, wygląda raczej na to, że pogodzili się z tym, że rządzi nimi mafia polityczna w stylu iście sycylijskim, dla której nie znajdują jakiejkolwiek alternatywy. Wbrew temu, co lansuje dotowany przez RP “Kurier Wileński”, którego czyta raptem 2,5 tys. litewskich Polaków, i temu, co lansują media awupeelowskie, również dotowane przez RP, i z jeszcze mniejszym czytelnictwem od “KW”, jak też wbrew optymizmowi niedotowanego przez RP publicysty Aleksandra Radczenki, polskość na Litwie niestety kona.

  18. pani mówi:

    Astoria, uklon Ci az do ziemu. Wspaniale, mimo ze kontrowersyjne!
    Trzeba “powiedzieć prostacką, alternatywę” zaproponowala historia XX wieku potomkom obywateli, chlopow i mieszczan RON.
    Z kursu fiziologii doskonale wiem ze, tylko jeden jedyny neuron daje elementarna odpowiedz – “tak”, lub “nie”. Juz najmniejsza wiazka ich [neuronow] jest w stanie komplikowac odpowiedzi.
    A swiat juz na poziomie niby elementarnym wcale nie jest elementarny. Tylko skomplikowany i zlozony. W nieskonczonosc.
    Coz mowic o zywych isotach, biotopach i socium!
    Prawda jest, ze problem tytulowy konferencji jest wydumany, a raczej – spowodowany w gabinetach wydumana sztucznoscia aktualnej gramatyki litewskiej.
    W zgodzie z nia, z powodu marginalizacji w niej przymiotnikow,
    musiala bym napisac gramatyka Litvinow. (Ponoc przymiotnik falszuje sens].

  19. Kmicic mówi:

    Wieloletnia, bezkarna dyskryminacja polskiej mniejszości na LT spowodowała tak negatywny odbiór wszelkich przejawów litewskości, że nazwanie Polaka /Polki na LT Litwinem-Litwinką to jak trzaśnięcie po twarzy.
    ps.
    do astoria ;

    Kurier Wileński obecnie jest czytany przez minimum 30 tys
    ( w większości opiniotwórczych odbiorców, głównie poprzez internet), ilość ta stale rośnie i będzie rosła) i jest najbardziej opiniotwórczym na świecie info na temat sytuacji Polaków na LT. Dlatego też spotyka się z takimi atakami pewnych środowisk w RP i RL, do których i astoria należy.
    Polacy na LT są jedną z najwierniejszych i najcenniejszych grup polskich na całym świecie.Można śmiało napisać ,że bez Wilniuków i Laudzian, bez nadwilejskiej kultury, Polska -Polskość stałaby się bardzo uboga i jałowa.Nasi Rodacy znad Wilii ,tamtejsza kultura , ich wierność i zasady, TO PRAWDZIWY POLSKI SKARB NARODOWY.
    ps 2.
    A. Radczenko pracuje w lt , antypolskiej administracji rządowej i jest na jej garnuszku.

  20. Wereszko mówi:

    “Polacy litewscy czy Polacy na Litwie?”

    Przede wszystkim nie “LitWie” lecz “LitVie”.Jeśli nadal będziecie dawne WKL,czyli Litwę,oraz obecne państwo ze stolicą w Wilnie nazywać tak samo,to nigdy nie wyjdziecie z tego galimatiasu.

    Pytanie “Polacy litewscy czy Polacy na Litwie?” nie ma sensu dzisiaj,bo LITWA od dawna nie istnieje.
    Można,ewentualnie,pytać:”Polacy litevscy czy Polacy na Litvie?”
    Pytam udzielających się tu Polaków:Uważacie się za Polaków litewskich czy litevskich?
    Jedna literka a jaka różnica!

  21. dobrze mówi:

    do Wereszko: a moze Veresko? Jedna klepka w glowie inaczej, a jaka roznica w rozumie?

  22. pani mówi:

    “…Pytam udzielających się tu Polaków:Uważacie się za Polaków litewskich czy litevskich?
    Jedna literka a jaka różnica!”
    Szanowny, bojowniku! Nkt tu Ci na tak prostolinijne pytanie nie bedzie odpowiadal. To, dopiero, tak, jak Kmicic pisze!
    A tytulowe niby pytanie tej niby naukowej, niby konferencji mialo “zadosuczynic” Litvinom ktorzy ciagle narzekaja na to “na Litwie”, ze ow wyraz ich i sama Litwe i Lietuve poniza, ubliza, zenuje i temu podobne cele ma.
    Niestety takze wyraz “Polacy litewscy” tych ze Lietuviow irytuje i denerwuje, wnerwia, wkurza i t.p. i t.d.
    Dla tych wazne by o Polakach bylo NIC! A jesli juz cos – to nic a nic dobrego.
    Tym nie mniej, Astoria budzac niestrudzenie polska samoswiadomosc wszystkich wilniukow, dowartosciowuje wilnian razem okolicami, zasciankami i wioskami wokol Wilna bardziej niz powielane superlatywy WP Kmicica, majace nieco prawdy w strasznie zawezonym zakresie roznorakich ludzkich relacji.
    Ktos tu niedawno cytowal wypowiedzi XVII-wiecznego koroniarza z prosta rymowanka ” …Litwinie – swinie…” , znam wypowiedzi XVI-wiecznych Czechow [morawian czy bohemczykow??] okreslajacych Litwinow jako holote i t.p.
    Wychodzi na to ze …winie czy …vinie to te same swinie …
    Przykro nam, lecz takie pisane swiadectwa z historii nowozytnej pozostaly… Podobno opinia obrca sie na lepsza od XVIII w.
    Obecnie caly narod litewski lud i elity znow sa upodleni i upodlani. Walka o przetrwanie, elemetarny byt, czy ekluzywny dobrobyt – na kazdym szczeblu jest absolutnie bezwzgledna. I nikogo tu nie stac na ludzkie, tym bardziej, chrzesciajanskie lub szlachetne postawy.W Polsce one sie zdazaja.
    Przynajmniej przed kilkoma laty ich swiadectwa byly zauwazlne.
    Ja mialam szczescie, bo takie postawy lansowali tu, w Wilnie moi rodzice a w Warszawie, Poznaniu i Krakowie (wobec mnie) lansowali Polacy. TO Polacy!

  23. Wereszko mówi:

    dobrze Wrzesień 28, 2012 at 20:23

    Polacy litewscy czy litevscy?

  24. pani mówi:

    Najkrotszy verset do Wereszki

    Tu u W/Vilni Polacy
    Sa tacy i tacy

  25. pani mówi:

    Druga fraszka.
    Bardziej dluga

    A nawet sa tu Polacy
    Raz tacy a tudziez owacy;
    W Kurierze – to ja
    A na de lfi juz – as.
    I to jest normalka,
    Bo taka tu pralka –
    jak to w automacie.
    Nie pyta, a tylko obraca.
    Raz w prawo, raz w lewo,
    Wiruje i hucze a nawet wylewa
    Do kanalizacji …

  26. Wereszko mówi:

    pani
    Rozszerzam pytanie:
    “Polacy litewscy,litevscy czy sowieccy?”
    Pani,mieszkasz tam – powiedz jaki jest wg ciebie procent poszczególnych rodzajów?
    A może są jeszcze inne grupy?

  27. pani mówi:

    >Wereszko
    Sa tu najrozniejsze grupy Polakow.
    W kazdym z nas jest namieszano wzystkiego co tu bylo i jest.
    Mozesz tu spotkac katolika+komuniste w jednym. Procentowo od 0,1.
    Sa Polacy-Ukraincy.
    Przed tygodniem moja znajoma zydo-rosjanka, jak sie cwali, wydala za Polaka swa corke zydo-ruska-marijke. Kim beda ich dzieci??? Pomysl. I tak tu od setek lat …

  28. pruss mówi:

    Astoria: sorry ale to artykul jak na zamowienie i dla tych,ktorzy zielonego pojecia o Litwie nie maja.Nie mam pojecia jakie masz zwiazki z Lietuva ale bredzenie,ze Polacy na Litwie zadnych zwiazkow z Korona nie maja to bzdety:Sa Polacy na Litwie a nie inaczej a to ze przetrwal jezyk zmudzki to akurat nie zasluga chlopow Lietuvy tylko etnografow z Ostpreussen

  29. Powilas mówi:

    W czasach Ottona von Bismarca utworzono tajny fundusz gadzinowy [niemieckie Reptiilienfond], którego celem było kupienie przychylności osób mających rozpowszechniać informacje propagandowe korzystne z punktu widzenia okupanta.
    Wygląda na to, że coś takiego nadal działa obecnie , w każdym razie komentarze „wereszko” spełniają to zadanie.

  30. Lubomir mówi:

    Gdyby tak w Europie recytowano po polsku, litewsku, angielsku i włosku ‘Odę do młodości’ Adama Mickiewicza, to pewnie nie byłoby terroru psychicznego i finansowego wobec Grecji i innnych miłujących wolność narodów. Niestety melodia hymnu niemieckich nacjonalistów ‘Oda do radości’ wprowadza dryll z czasów Bismarcka i Hitlera…bez spódnicy. Praca znów staje się niewolą i przekleństwem a nie – przygodą i miłym obowiązkiem.

  31. Wereszko mówi:

    Powilas
    Skleroza? przecież już to,gdzieś tam, napisałeś…

    pani
    Zdając pytanie „Polacy litewscy,litevscy czy sowieccy?” miałem na myśli,raczej,ich mentalność. Za kogo oni sami się uważają? Co odpowiedzieliby gdyby im podsunąć taką ankietę? Ty,pani,siebie umieściłabyś w której grupie?

  32. AK mówi:

    Witam wszystkich forumowiczów! Jeśli jesteś Polakiem (Polką) z Litwy i masz 18-22 lata, zapraszam Cię do wyrażenia swojej opinii na temat pisowni imion i nazwisk Polaków na Litwie:
    http://www.ankietka.pl/ankieta/96671/ankieta-dla-mlodych-18-22-lata-polakow-z-litwy-na-temat-pisowni-ich-imion-i-nazwisk.html

  33. pani mówi:

    Wereszko, zrobie unik!
    Zbyt prymitywne to grupy, Jestem
    wszystkim + , +, … + .
    Przeciez nie uciekniesz od
    skomplikowanej rzeczywistosci ni
    bylej ni obecnej.

    Moze sie zdiwisz, lecz w tobie
    widze, nawet,Rosjanina z glebi
    Rosji. Masz w sobie (w osobowosci, w mowie twarzy i postawie
    Cos bardzo-bardzo ruskiego.

  34. Wereszko mówi:

    pani
    “Zbyt prymitywne to grupy”
    Zaproponuj inne.

    Rosjanina? i to z głębi Rosji?
    W “mowie twarzy”? Tu już przesadzasz,nie znasz mojej twarzy.Nie fantazjuj!

    A u mnie takiego “bardzo-bardzo ruskiego”?

  35. Wereszko mówi:

    pani
    korekta: A CO u mnie takiego…

  36. tatar mówi:

    Polacy u siebie!

Leave a Reply

Your email address will not be published.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.