9
Ministra oświaty dobra mina do złej gry

Minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius jest zadowolony z wyników próbnego ujednoliconego egzaminu Fot. Marian Paluszkiewicz

Minister oświaty i nauki Gintaras Steponavičius jest zadowolony z wyników próbnego ujednoliconego egzaminu Fot. Marian Paluszkiewicz

Gintaras Steponavičius, minister Oświaty i Nauki Litwy, jest zadowolony z wyników próbnego ujednoliconego egzaminu z języka litewskiego, który w kwietniu przeprowadzono w szkołach polskich i rosyjskich. Z kolei społeczność polska na Litwie jest przekonana, że minister wykręca kota ogonem, a ujednolicony egzamin powinien być odwołany.

„Narzekania wypowiedziane w niejednej dyskusji, że uczniom będzie za ciężko, że nie dadzą rady z napisaniem pracy egzaminacyjnej, nie potwierdziły się. Wyniki próbnego egzaminu wykazały, że uczniowie ze szkół z polskim i rosyjskim językiem wykładowym napisali nie tylko wymagane od nich prace o objętości 500 słów na te same tematy co i Litwini’’.

„A części z nich oceny były wyższe niżeli uczniów ze szkół z litewskim językiem wykładowym” — oznajmił wczoraj na konferencji prasowej minister Steponavičius. Ministra cieszyło również, że podczas próbnego egzaminu uczniowie szkół polskich i litewskich wybierali te same tematy i tych samych autorów.
Inicjator ujednolicenia egzaminu z litewskiego dla szkół mniejszości narodowych i litewskich musiał jednak przyznać, że uczniowie ze szkół mniejszości narodowych mieli podczas próbnego egzaminu problemy z „gramatyką i z zastosowaniem odpowiednich środków wyrazu”. Ale, jak zapewnił Steponavičius, aby poradzić z tym problemem w tym roku podczas egzaminu maturalnego w polskich i rosyjskich szkołach będzie stosowana ulgowa taryfa podczas oceniania praz egzaminacyjnych.

Kolejnym krokiem ministerstwa oświaty jest stworzenie dwóch odrębnych komisji oceniających prace dla szkół litewskich i nielitewskich. Co więcej, w tej drugiej komisji będą pracowali nauczyciele ze szkół mniejszości narodowych.

Żeby mniejszościom narodowym „było jeszcze lepiej”, do komisji oceniających wyniki ujednoliconego egzaminu zostaną włączeni przedstawiciele mniejszości narodowych. Ministerstwo Oświaty i Nauki nie ma nic przeciwko temu, aby w tej komisji zasiedli przedstawiciele oddelegowani przez Stowarzyszenie „Macierz Szkolna”.

Zdaniem Polaków niedobry jest sam pomysł zastosowania ujednoliconego egzaminu        Fot. Marian Paluszkiewicz

Zdaniem Polaków niedobry jest sam pomysł zastosowania ujednoliconego egzaminu Fot. Marian Paluszkiewicz

Minister jednak nadal nie chce słyszeć o nieujednolicaniu programów nauczania języka litewskiego dla szkół litewskich i mniejszości narodowych, a tym bardziej o odwołaniu Ustawy o Oświacie. Jest przekonany, że mniejszości narodowe już pogodziły się ze swym losem i akceptują ujednolicony egzamin.
Prezes Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Józef Kwiatkowski jest przekonany, że ministerstwo po prostu robi dobrą minę do złej gry.

— Minister na pewno zamierzał przedstawić reformę szkół mniejszości narodowych w jak najlepszym świetle. Ale pytanie, czy tak jest w rzeczy samej? To jest po prostu robienie dobrej miny do złej gry. Jak możemy mu wierzyć, jeśli dotychczas nie znamy ani dokładnych wyników tego egzaminu, ani kryteriów, według których oceniano prace naszych uczniów — oburza się Kwiatkowski.

Prezes ma również zastrzeżenia co do doboru szkół, które uczestniczyły w próbnym egzaminie.
—Ministerstwo zastosowało bardzo dziwny dobór szkół do próbnego egzaminu. Wybrano najlepsze szkoły polskie i średnie szkoły litewskie. W próbnym egzaminie nie brała udziału żadna z elitarnych szkół litewskich — mówi prezes.

Jego zdaniem, niedobrym jest sam pomysł zastosowania ujednoliconego egzaminu.
— Propagowane przez ministerstwo ulgi dla szkół mniejszości narodowych nie zmieniają rzeczy najważniejszej. Nasze dzieci przez dziesięć lat uczyły się litewskiego według zupełnie innego programu nauczania, a teraz ich zmuszają składać ujednolicony egzamin ze szkołami litewskimi. I teraz panowie z ministerstwa jeszcze się dziwią, że uczniowie z naszych szkół mieli problemy z gramatyką i z zastosowaniem odpowiednich środków wyrazu — mówi Kwiatkowski.

Jedyny sposób na wyjście z  zaistniałej sytuacji prezes „Macierzy Szkolnej” widzi w odwołaniu ujednoliconego egzaminu.
— Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest zmiana krzywdzącej mniejszości narodowe Ustawy o Oświacie. Posłowie AWPL tej kadencji złożyli w Sejmie projekt nowelizacji Ustawy o Oświacie. Sedno ich propozycji polega na tym, że nie powinno być ujednoliconego egzaminu. Programy nauczania litewskiego w szkołach litewskich i w szkołach mniejszości narodowych mogą się stopniowo zbliżać do siebie, ale nie powinny być takie same — mówi Józef Kwiatkowski.

Zdaniem Polaków niedobry jest sam pomysł zastosowania ujednoliconego egzaminu        Fot. Marian Paluszkiewicz

9 odpowiedzi to Ministra oświaty dobra mina do złej gry

  1. Kmicic mówi:

    tego dupka skompromitowanego aferą seksualną nikt z Polaków nie upoważnił do zabierania głosu na temat polskich dzieci.
    ps.
    najwyższy czas na domaganie się przez polską mniejszość uznania pełnoprawnego języka lokalnego-polskiego na całej Wileńszczyżnie i w Wilnie. To nic nadzwyczajnego ,to po prostu europejska normalność.

  2. ben mówi:

    Tak jak pisałem tu wielokrotnie, życzę AWPL wzięcia po wyborach zapowiadanych 3 – 4 ministerstw, w tym ministerstwa edukacji i już za parę miesięcy będzie po kłopocie.
    Mam też cichą nadzieję, że po wyborach, na ulicach Wilna usłyszę staranną, polską mowę, płynąca z ust młodych Polaków z RL, uczonych w polskich szkołach, a w kościołach nie napotkam księdza, który mi wrzaśnie: “Won do Polski!”.
    Nie widzę zatem powodu, by publicznie Kmicicu kierować pod adresem tego typu wyzwisk, ponieważ świadczyć mogą jedynie o słabości i bezradności popieranych (chyba) przez ciebie Polaków w RL.

  3. piotr mówi:

    nie taki czlowiek powinien zajmowač się ošwiatą w rządzie,arogancia i chamstwo nie dlia dannego urzędu!

  4. dobrze mówi:

    agresywna ciemnota litewskojezyczna pcha na pelna pare, pcha owczym pedem do przepasci panstwowej?

  5. Tadeusz mówi:

    Skoro wynik uczniów ze szkół polskich i rosyjskich są takie dobre (często lepsze niż uczniów szkół litewskich), to po co “reformować” to co tak dobrze działało dotychczas? Pokrętna ta logika i fałszywe tłumaczenia ministra oświaty.
    A pewne problemy z gramatyką są oczywiste, wszak językiem pierwszym (inaczej: ojczystym, rodzinnym) jest własnie polski czy rosyjski, a litewski to jednak tylko wyuczony język państwowy.

  6. Piłsudski mówi:

    Trzeba chronić polską oświatę przed zakusami lituanizatorów, wszak:
    Ojców mowy, ojców wiary,
    Brońmy zgodnie: młody, stary!

  7. Ziuk mówi:

    (Nowo)litewski naród od swojego początku w drugiej połowie XIX wieku skażony jest szowinizmem. Dobry artykuł historyczny: http://polskamlodziezwilna.blogspot.com/2012/09/mity-litewskiego-nacjonalizmu.html

  8. MH mówi:

    Przewawiać do ludzi z ręką w kieszenie to może prezes kołchozu do robotników.
    Po co pan Minister trzyma rękę w kieszeni? By podtrzymać poziom oświaty na Litwie?

  9. Zbyś mówi:

    Jemu poziom oświaty już dawno zwisa

Leave a Reply

Your email address will not be published.