65
Inna wersja Bitwy pod Grunwaldem

Prof. dr hab. Sven Ekdahl i reżyser Aleksandras Matonis   Fot. Marian Paluszkiewicz
image-50928

Prof. dr hab. Sven Ekdahl i reżyser Aleksandras Matonis Fot. Marian Paluszkiewicz

Wkrótce dla szerszej społeczności zostanie zaprezentowany edukacyjny film dokumentalny litewskiej produkcji „1410. Žinomas nežinomas Žalgiris” („1410. Znany nieznany Grunwald”). W filmie zostały przedstawione nietradycyjne okoliczności tej wielkiej bitwy. Film wyprodukowano w celu podkreślenia roli Wielkiego Księstwa Litewskiego w wydarzeniach 15 lipca 1410 roku.

Jak zaznaczyli producenci, film został zrobiony w tzw. formacie historii popularnej, gdy obok wypowiedzi historyków są przedstawione również sceny wydarzeń historycznych rekonstruowane za pomocą gry aktorskiej i technologii komputerowych.

― Ten produkt jest bardzo potrzebny na naszym rynku edukacyjnym. Obecnie w szkołach historii Bitwy pod Grunwaldem udziela się zbyt mało uwagi ― kilka akapitów w tekście to stanowczo zbyt mało dla tego ważnego wydarzenia. Stworzyliśmy ten film właśnie po to, aby wypełnić wakuum wiedzy ― stwierdził podczas wczorajszej konferencji prasowej reżyser filmu Aleksandras Matonis.

Reżyser podkreślił, że jednym z celów filmu jest przekazanie dla widza niestereotypowych danych o Bitwie pod Grunwaldem. Zaznaczył, że film, który zaczęto produkować w 2010 roku, jest szczególnie wartościowy, ponieważ udział w nim wzięli historycy z Litwy, Polski i Niemiec.
― Chcieliśmy negować błędne mity, takie jak np. ucieczka wojska WKL z pola bitwy. Stało się to możliwym dzięki różnym odnalezionym autentycznym źródłom, w których są wskazane dotąd nieznane nam fakty o tym ważnym historycznym wydarzeniu ― mówił Aleksandras Matonis.

Z reżyserem zgodził się też niemiecko-szwedzki historyk, prof. dr hab. Sven Ekdahl, który w ciągu kilku dziesięcioleci zajmował się badaniami Bitwy pod Grunwaldem.
― Przed 50-ciu laty w Archiwum Zakonu Niemieckiego odnalazłem pewien list, w którym szła mowa o tej słynnej bitwie. Byłem ogromnie zdziwiony, gdy zacząłem go czytać, gdyż przeczył on teorii ucieczki litewskiego wojska z pola bitwy. To źródło pozwala sądzić, że wycofanie się wojska było przemyślanym manewrem ― mówił Sven Ekdahl.

Co prawda, niektórzy historycy wątpią, że na podstawie jednego odnalezionego dokumentu można twardo wnioskować o ważnym historycznym wydarzeniu. Jednak profesor Ekdahl zapewnił, że „list jest autentyczny i nawet jego jedynego wystarczy, aby negować jeden z mitów o grunwaldzkiej bitwie”.
W filmie pod innym kątem przedstawiono też sporo innych historycznych faktów. Na przykład dokładnie rozpatrzono wpływ słonecznego światła na przebieg bitwy i jej schemat. Wiele uwagi poświęcono też składowi i uzbrojeniu wojska.

Producenci podkreślili też, że będą starali się, aby film został włączony do szkolnego programu edukacyjnego i był pokazywany uczniom podczas lekcji historii.
Dla społeczności akademickiej dokumentalny film „1410. Žinomas nežinomas Žalgiris” został zaprezentowany wczoraj wieczorem. Zaś w kinach premiera ma odbyć się w przyszłym miesiącu ― 23 listopada.

65 odpowiedzi to Inna wersja Bitwy pod Grunwaldem

  1. Warmiak mówi:

    ” Chcieliśmy negować błędne mity, takie jak np. ucieczka wojska WKL z pola bitwy. Stało się to możliwym dzięki różnym odnalezionym autentycznym źródłom, w których są wskazane dotąd nieznane nam fakty o tym ważnym historycznym wydarzeniu ― mówił Aleksandras Matonis”

    To prawda. Niedawno na Polach Grunwaldzkich odnaleziono dyskietkę DVD, po odczytaniu której okazało się, to Polacy uciekli z Pól Grunwaldu a bohaterscy Litvini samodzielnie rozgromili krzyżacką potęgę.

  2. Tomas mówi:

    Obecna Litwa ma tyle wspólnego z Wielkim Księstwem Litewskim ile miała Niemiecka Republika Demokratyczna z demokracją.

  3. Maur mówi:

    Obsesja jakaś Litviaków czy co?
    Jak było pod Grunwadem wiedzą tylko ci co tam byli. Osobiście, w tym miejcu i w tym czasie. A i to nie wszyscy. Cała reszta to plotki, legendy i mity mające ukryć lub uwypuklić fakty.

    Ten znaleziony list to tak jak w sądzie dowód ze słyszenia. Ktoś widział i mi mówił…. Dopuszczalny tylko wyjątkowo i tylko w ściśle określonych sytuacjach. Generalnie odrzucany jako plotka.
    Tak samo i z twórcami tego filmu. Chcą zaistnieć to wyciągają jakiegoś specjalistę ot etnografii Annuitów na Grenlandi lub Eskimosów na Ziemi Baffina a ten też sławy poszukuje w kontaktach z notorycznymi kłamcami i oszustami. Żadnemu chwały nie przyniesie. No z wyjatkiem uwielbienia u faszystów z Litwy…

  4. Grunwald mówi:

    I po co Warmiak piszesz te pierdoły? Szukasz zaczepki czy jak? Jak Litwin nie gryzie, to trzeba ugryźć Litwina?

  5. Oleniszki mówi:

    “…formacie historii popularnej”=”…autentycznym źródłom, w których są wskazane dotąd nieznane nam fakty o tym ważnym historycznym wydarzeniu…”
    Ja się pytam
    Czy historycy litewscy nie odnaleźli autentycznych źródeł historycznych, że to Polska napadła na Niemcy 1939 roku?

  6. Czyrzniech mówi:

    “źródło pozwala sądzić, że wycofanie się wojska było przemyślanym manewrem ― mówił Sven Ekdahl.” Pewnie że przemyślanym,jak zawsze kasztany z ognia wyciągali inni Litwini wrócili, a jakże ..po łupy.Jak dorośli ludzie mogą być tak żenująco głupi ? Nawet ta sama nazwa “Zalgirys”, to podobno po litewsku ” Zielony las”. Co to ma wspólnego z rzeczywistą nazwą Grunwald (Grünefelde -Zielone pole)?

  7. Czyrzniech mówi:

    “W filmie pod innym kątem przedstawiono też sporo innych historycznych faktów. Na przykład dokładnie rozpatrzono wpływ słonecznego światła na przebieg bitwy i jej schemat. Wiele uwagi poświęcono też składowi i uzbrojeniu wojska.” Warto zwrócić uwagę na to zdanie.PRAWDZIWA PEREŁKA.

  8. Wereszko mówi:

    “Film wyprodukowano w celu podkreślenia roli Wielkiego Księstwa Litewskiego w wydarzeniach 15 lipca 1410 roku.”

    Litva w ramach przesławnego WKL miała takie znaczenie co np.Kujawy w Koronie.Ot,konia kują,to i żaba nogę nadstawia.
    WKL było,de facto,państwem białoruskim.
    Litvini,odczepcie się wreszcie od WKL!

  9. adaska mówi:

    wskutek “genialnego manefru wojska wkl,zwanego ucieczką zpola bitwy” wojska krzyžackie mogly zajsc w tyly wojsk polskich,i bitwa bylaby roztrzygnieta na korzysc krzyzakow.ale dobrze,ze pulki smolenskie nie znali ” tak genialnego manewru,jakim jest ucieczka zpola bitwy” stali na smierc na swych pozycjach,zatrzymali krzyzakow,i dali czas na pzegrupowanie polskich wojsk w krytycznej sytuacji po “litewskim cudzie mysli wojskowej” te”idioti” ze smolenska w większosci polegli,ale bez rozkazu nie opuscili swych pozycji

  10. Grunwald mówi:

    “WKL było,de facto,państwem białoruskim”.
    Nobla, Wereszko, za takie odkrycie może i nie dostaniesz, ale Baćka by cię jakimś “pryzem”
    uhonorował.

  11. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Nie za bardzo rozumiem ten litewski odwieczny kompleks grunwaldzki. Litwini powinni teraz, w Unii Europejskiej, za Grunwald Krzyżaków po prostu przeprosić! Wszak wielu zawsze chciało tego podboju krzyżackiego, a teraz, po latach oczekiwania, nareszcie się ziścił! Mogą bez żadnych specjalnych przeszkód zasuwać do Niemiaszków szorować im garnki i kufle, wysadzać na sedesy i podmywać tyłki, kupować kradzione i porozbijane niemieckie samochodowe badziewie… Uż Lietuva!

  12. Grunwald mówi:

    Jak czytam rożnych tam adaśków i Czyrzniechów, to aż hadko robi się. Ileż nienawiści kryje się w tych postach do wszystkiego, co litewskie. Niczym, Panowie, lepsi nie jesteście od Szaulisów!

  13. Wereszko mówi:

    @ Grunwald
    Tak myślałem,że ktoś tu wyjedzie z tym argumentem.
    A wg ciebie WKL było,de facto,państwem nie białoruskim lecz … ?

  14. Grunwald mówi:

    WKL było de facto państwem wielonarodowościowym, wielokulturowym, wielowyznaniowym i jeszcze tam kilka wiele by sie przypisało. Książeta litewscy, albo jak wolicie lituvscy, nie stawiali na lituanizację wszystkich mieszkańców WKL tym niemniej sami byli Litwinami (Lietuvisami), a że czasem posługiwali się urzędowo innymi językami niż “lietuvski”, Białorusinami od tego się nie robili. I swojego państwa też czemuś WKB nie nazywali. Słowo Litwa jednoznacznie pochodzi od bałtolitewskiego Lietuva (kraina deszczów, czy coś w tym rodzaju). Ty Wereszko oczywiście znajdziesz inne pochodzenie słowa Litwa.

  15. Wereszko mówi:

    @ Grunwald

    1.Pokaż mi chociaz JEDEN dokument WKL pisany w języku litevskim.Czyżby władcy WKL nie znali języka litevskiego?
    2.Pokaż mi chociaż jedno dzieło sztuki w WKL wykonane w stylu “litevskim”.Może dekoracje kaplicy na Zamku w Lublinie,fundowane przez Jagiełłę,są w stylu “litevskim”” czy raczej “ruskim”?
    3.Książęta litevscy “czasem posługiwali się urzędowo innymi językami niż „lietuvski”? Kiedy i gdzie? podaj JEDEN przykład gdy książęta litevscy posługuja się URZĘDOWO językiem litevskim.Jagiełło w Krakowie mówił po litevsku?czy po “rusku”?
    4.”Słowo Litwa jednoznacznie pochodzi od bałtolitewskiego Lietuva”.Taaaak? Powiesz mi że “Litwa” brzmi podobnie jak “Lietuva”? a może “brzytwa” brzmi podobnie jak “brytwanna”?
    5.Moim zdaniem słowo LITWA pochodzi od staropolskiego słowa BITWA.Była bitwa między Polakami a Litvinami,Polacy złapali Litvina z wybitymi zebami do niewoli i pytają go “Co tam się działo?” a on z trudem mówi “Tam …by…ła … bbi..ii..ll..li..twa” Polacy:”co było?” A on powtarza:”b…li…twa”. I tak powstała nazwa LITWA. 🙂

  16. Łupaszka mówi:

  17. Wojtek mówi:

    Tak to prawda ze Litwini wrocili na pole bitwy zeby zdjac z Krzyzakow ich ubrania bron i buty bo Litwini byli na bosaka i w skorach. A list ktory Szwed sam wyprodukowal dla wlasnych potrzeb odjrywczych nadmienia ze Polska przyjela chrzest z rak Wielkiego Ksiecia Litewskiego zaraz po ulrzyzowaniu Chrustusa .

  18. Oleniszki mówi:

    “Jak czytam rożnych tam adaśków i Czyrzniechów, to aż hadko robi się. Ileż nienawiści kryje się w tych postach do wszystkiego, co litewskie. Niczym, Panowie, lepsi nie jesteście od Szaulisów!”

    Czemu się dziwisz?
    Przy takim postępowaniu “braci Litwinów” (Kain też był bratem) trudno ich kochać.

  19. Grunwald mówi:

    Podejrzewam, że tą pogonioną przez księdza Litwina z kościola w Wilnie grupą turystów byli: Wereszko, adaska, Czyrzniech, Wojtek, Oleniszki i cała reszta. Zaczynam kapłana rozumieć.
    Wereszko
    Ciebie za takie tłumaczenie słowa Litwa to bym i ja pogonił… nawet z tego forum

  20. józef III mówi:

    Współczesna historiografia białoruska (niełukaszenkowska) uważa, że WXL było białoruskim państwem Białorusinów a bitwę pod Grunwaldem za największe białoruskie zwycięstwo sredniowiecza. Można tutaj drwić i wyśmiewać, ale Oni naprawdę tak uważają.

  21. józef III mówi:

    ad. 21. a oto próbka z pismiennictwa białoruskiego :

    45. „Co to było Wielkie Księstwo Litewskie ?” – Wielkie Księstwo to średniowieczne państwo białoruskie jakie powstało w XIII wieku na Ziemi Nowogródzkiej. Jego utrwalenie ugruntowało się na ekonomicznych i kulturalnych podstawach starodawnych księśtw białoruskich ; Połockiego, Turawsko – Pińskiego i Smoleńskiego. Mit o upośledzonej sytuacji Białorusinów w WXL i panowaniu na nimi litewskich [lietuwiskich] feudałów nie wytrzymuje konfrontacji z elementarnymi faktami gdyż przeważającą część możnowładców w WXL stanowili Białorusini – Lićwini. To oni byli przedstawicielami władzy wielkoksiążęcej także na Żmudzi [tu : „Litwa” właściwa tj. Lietuva – stąd Litwini to Lietuvisy a nie Lićwini – Litwini]; Żmudzini prosili by nie przysyłać do nich na posady administracyjne ‘obcych’ – komisarzy [sic] wielkiego księcia i rządu WXL. Ta niechęć do Białorusinów znalazła odzwierciedlenie w starym litewskim zaklęciu ‘Perkune, dievaiti, nemusk żemaiti, musk guda, kaip suni ruda” (tłum. z tłumaczenia białoruskiego Z.J.W. : ‘Perkunie, boże, nie bij Żmudzina, bij Guda [Białorusina] jak rudego psa’). WXL formacja państwowa istniejąca w XIII – XVIII wieku w geograficznym centrum Europy, którego spadkobiercą, po ustaniu rosyjskiej okupacji była Białoruska Republika Ludowa proklamowana 25 marca 1918 r., w pewnej mierze BSSR utworzona w latach 1919 – 1920 i w końcu, kontynuatorką historycznych i kulturalnych tradycji WXL jest współczesna suwerenna Republika Białoruś (RB).

    49. „Czym była unia lubelska ?” – „Unia lubelska – to czasowy wojskowo – polityczny sojusz, podpisany przez Wielkie Księstwo Litewskie z Królestwem Polskim latem 1569 roku na Sejmie w Lublinie. Rząd Wielkiego Księstwa, które w tym czasie prowadziło ciężką wojnę z Moskowią, zmuszony był podpisać haniebną umowę z Polską w zamian za pomoc wojskową”, akt na podstawie projektu polskich posłów odmienny od proponowanego przez naszych [białoruskich] delegatów przewidywał zlanie się dwu państw w jednym ciele, zabraniał istnienia odrębnego sejmu w WXL, likwidował wielkoksiążęcy Statut, kasował porządek obierania Wielkiego Księcia, likwidował struktury obronne WXL zezwalał na nabywanie ziemi przez Polaków oraz obejmowanie przez nich posad w na Białoruskich obszarach państwa, Była to przygrywka do inkorporacji … choć nasi posłowie zmuszeni byli mimo sprzeciwów podpisać ten akt, marzenia Polaków nie spełniły się. Dzięki postawie najwierniejszych rodaków Księstwa (Wałowicz, Chodkiewicz, Lew Sapieha) zjednoczenie nie nastąpiło a pomocy wojskowej w wojnie z Moskwą Księstwo od Polaków nie otrzymało. W 1576 roku nowy wielki książę Ściapan Batura [Stefan Batory] swym pierwszy przywilejem skasował postanowienia sejmu lubelskiego poniżające honor WXL. Podkreślił niezależność WXL od Polski, obowiązywanie Statutu oraz powołała specjalną komisję dla ustalenia granic a dwa lata później sejm z 1578 roku zatwierdził przygotowane przez rząd WXL ,statutowe poprawki, odnośnie do kasacji prawa procesowego skasowane w Lublinie. W Statucie z 1588 roku nastąpiło całkowite zagwarantowanie ekonomicznej, kulturowej i państwowo – politycznej suwerenności WXL od sąsiednich państw. Cudzoziemcom, w tym Polakom zakazano prawa nabywania ziemi oraz sprawowania funkcji świeckich oraz duchownych. Status ten uregulowano w języku białoruskim. Jak więc widać WXL nie zostało zlikwidowane i nie przestało istnieć jako suwerenne państwo czego chcieli polscy magnaci.

    50. „Czym była Rzeczpospolita ?” – termin pochodzi od łacińskiego ‘res publica’, nasi przodkowie posługiwali się terminem ‘recz paspalitaja’ w swoim języku białoruskim używając go jako synonim swej państwowości na długo przed rokiem 1569. Polacy podobnie używali tego pojęcia, do 1569 roku traktując je jako wyłączny synonim Królestwa Polskiego. W trudnych dla naszej Ojczyzny chwilach w roku 1669 oświadczyli oni, że po likwidacji WXL i przyłączenia go do Polski – powstała ‘jedna rzeczpospolita’ co zafiksowano w akcie unii lubelskiej. Od tego czasu Polacy używali nazwy Rzeczpospolita jako nazwy państwa polskiego. Nasi przodkowie nigdy tak nie uważali a w rzeczywistości nigdy nie było tak jak uważali Polacy – WXL pozostało prawnie suwerennym państwem – Białoruską rzeczpospolitą az do 3 maja 1791 roku. Odmiennie twierdzi tendencyjna nauka polska. Można zatem stwierdzić, iż żadne nowe państwo nie powstało w wyniku aktu unii, i że żadnego połączenia ziem białoruskich i polskich nie było. Polska i WXL, które miały wprawdzie ścisłe kontakty lecz te ograniczały się do osoby monarchy oraz wspólnego sejmu walnego inne zaś wynikały z obopólnych interesów obu państw. Pojęcie ‘Rzeczpospolita Obojga Narodów” dla określenia sojuszu nie dawało nigdy podstaw dla traktowania go jako nazwy jednego państwa.
    53.”Za co świat szanuje Szymona Budnego ?” – wybitny białoruski pisarz, nauczyciel, filozof, duchowny i wykładowca … oprócz rodzinnego języka białoruskiego władał językami klasycznymi i polskim. Twórczość Budnego cieszyły wielką popularnością wśród mieszkańców Białorusi a jego poglądy społeczno – polityczne i prawne wpłynęły na kształt Statutu [Litewskiego] z 1588 roku. Jego przekład Nowego Testamentu doznał światowego rozgłosu .

    55. „Kto zasłużył na miano ‘Wileńskiego Alda’ ?” – olśniewającą stronniczą białoruskiego drukarstwa była działalność wydawnicza Jana Karczana, którego pracę porównać można do twórczości wiedeńskiego wydawcy Alda Moncjusza [tu : Mancyja] Jan Karczan urodzony w wiosce pod Lidą. Drukował w języku polskim i po łacinie a wielki ówczesny popyt na książki świadczy o wysokim poziomie wykształcenia ówczesnego społeczeństwa białoruskiego.

    56. „Skąd i kiedy przybył na Białoruś katolicyzm ?” – około 1010 roku książę turowski Światopełk przyjął wraz ze swymi poddanymi chrzest w obrządku zachodnim z rąk biskupa niemieckiego Reinberga, świątynie łacińskie w istniały w XII wieku w Połocku i Smoleńsku. Od drugiej połowy XIII wieku duchowy wpływ na ziemie białoruskie zaczął bezskutecznie wywierać kościół polski. Polski dominikanin Wit wyznaczony na biskupstwo przez Mendoga nie objął urzędu a pierwszym oficjalnym ordynariuszem został w 1253 roku Niemiec Chrystian, Białoruskie biskupstwo przekształcono w arcybiskupstwo bezpośrednio podporządkowane Rzymowi. Wojna o autonomię kościoła narodowego w stosunku do kościoła polskiego trwałą podczas panowania Witolda. Białoruska szlachta domagała się takiej autonomii w wyniku czego z pierwszych 18 biskupów [wileńskich]jedynie trzech – pierwszy trzeci i czwarty było Polakami pozostali to Białorusini. Polski wpływ wzrósł dopiero po katastroficznych wojnach z Moskwą w XVII wieku.

    60. „Kto zainaugurował drukarstwo w Moskwie „ – zainaugurowali nasi utalentowani przodkowie Piotr Mścisławiec i Iwan Fedorowicz herbu Szreniawa.

    65. „Dlaczego nasi magnaci przechodzili na katolicyzm ?” – obrządki wschodni i zachodni współistniały obok siebie od czasy chrztu Białorusi i wywarły wielki wspólny wpływ na kulturę białoruską. Współistnienie i tolerancja wzajemna sprzyjały późniejszej unii a wcześniejsze przechodzenie do obrządków nie było traktowane jako zmiana wiary. Część białoruskich magnatów i szlachty przyjęła katolicyzm wprost ze stanu pogańskiego. Zachodnie sympatie wzmocniły się podczas wojen z Moskwą w XVII wieku. Zależność prawosławia na Białorusi od patriarchatu Moskiewskiego wymusiło na naszym państwie sprzyjanie obrządkowi katolickiemu.

    66. „kiedy powstał pierwszy uniwersytet na Białorusi ?” – Pierwszą szkołą akademicką o tym charakterze była akademia greko – łacińsko – słowiańska w Smoleńsku utworzona w 1130 roku. Podobny charakter miała wileńska szkoła katedralna a następnie wileńskie kolegium jezuickie z 1579 roku przekształcona przywilejem Stefana Batorego w uniwersytet typu europejskiego. Studiowali tam głównie Białorusini a wykładowcami w większości byli uczeni pochodzący z Białorusi. Wybitnymi uczonymi byli : Piotr Skarga, M.K. Sarbiewski, Albert Kojałowicz, Grzegorz Knopski, Marcin Śmiglecki. Studiowały tam dzieci białoruskich magnatów : Radziwiłłów, Paców, Tyszkiewiczów, Chodkiewiczów, Zawiszów. Językiem wykładowym był białoruski i łacina. Nie mniej, w miarę polonizacji szlachty od drugiej połowy XVII wieku nastąpiło przejście na język polski.

    71. „Jaka bitwa morska weszła do panteonu chwały oręża białoruskiego ?” – W latach 1600 – 1629 WXL prowadziło wojnę przeciwko Królestwu Szwecji. Szczególnym talentem dowódczym wyróżnił się Jan Chodkiewicz i to z jego imieniem wiąże się pierwsza i jedyna w historii białoruskiej morska bitwa pod Salisem, którą nasi przodkowie wspaniale wygrali. Dalszym ciągiem tego zwycięstwa był manewr husarski Chodkiewicza pod Rygą skąd przeciwnik ustąpił nie chcąc odczuć siły białoruskiego oręża.

    72. „Kim byli Lisowczycy” – ‘lisowczycy’ to nazwa lekkiej kawalerii białoruskiej z połowy XVII wieku utworzonej przez utalentowanego białoruskiego szlachcica Aliaksandra Jzepa Lisouskaha pochodzącego z Wileńszczyzny.

  22. MH mówi:

    Bo to było pewnie tak.
    Głównodowodzacym był Witold. Tak twierdzą źródła litewskie.
    Sama definicja wskazuje że za przbieg bitwy odpowiada głównodowodzący.
    To hańba by głównodowodzący opuścił pole walki.
    Litwini nie uciekli, oni przenieśli pole walki w inne miejsce a głównodowodzący Witold tylko przemieszczał się z głównymi siłami koalicji.

  23. Grunwald mówi:

    józef III
    Dziw bierze, że nie wspomniałeś o Wialikim biełaruskim paecie Adaśkie Mickiejczu, o wialikich biełarusach: Kostusiu Kalinouskim, Tadziuku Kaściuszka albo o bielaruskich kniaziach Witavcie, Johajle, Giadziminie. Wilna też zjauliajetsa biełaruskim horadam.
    Stara piosenka, nic nowego.

  24. B. mówi:

    I o co się ci Polacy z Litwinami łbami tłuką? Przecież wiadomo, że nie było żadnej Litwy, żadnej Polski, Rzeczpospolitej Obojga (Giedroyc uważa, że Trojga) Narodów. Była tylko Białoruś. I koniec dyskusji.Okazuje się, że urodzony w Grójcu,a zmarły w Krakowie jezuita Piotr Skarga też był Białorusinem.

  25. kartownik mówi:

    Miałem wizję. Nie wiem czy to był rok 2014 czy 2015 a Pan prof. dr hab. Sven Ekdahl dostawał właśnie doktorat honorowy kolejnego litewskiego uniwersytetu, podobnie jak ta Pani z Wenezueli. Niedługo przedtem otrzymał Wielki Litewski Order oraz tytuł konsula honorowego Litwy w Uppsali, tak jak mecenas Janas Widackas. Cały zaś świat naukowy Litwy zamarł w oczekiwaniu na kolejny dokument z epoki w którym będzie stało jednoznacznie ,że przed bitwą wojska sojusznicze w celu zmylenia Krzyżaków zamieniły się strojami i że tak naprawdę to uciekali Polacy a wroga pobiły samotnie walczące oddziały litewskie. Nie czekając na ostateczną weryfikacje naukową taka właśnie wersja została umieszczona we wszystkich podręcznikach szkolnych na Litwie z adnotacją że prostuje się polskie kłamstwa.

  26. józef III mówi:

    ad 24. nie przytoczyłem, bo szkoda miejsca na Forum. A gwoli poprawności :
    Adam (Adaś) Mićkiewicz, Andriej Tadawusz Banawentura Kaściuszka,Kastuś, Witowt,Wilnia : tak Oni piszą.

  27. adaska mówi:

    grunwald.litewscy “geniusze historii” mogą jeszcze inie o “takich odkryciach” napisac-skoro jestes ty i tobie podobni.jest komu “wcierac kit do mozgow” ale fakty są faktami.litwa byla slowianska ,i język urzędowy byl staroruski.to žmudzini w1918 roku przywlaszczyli nazwę “litwa”,dla swego panstwa.bo tak zwanym “dzisiejszym językiem litewskim” poslugiwala się žmudz.jeszcze w 1918 roku polacy w kownie byli większoscią,jezeli nie wierzysz wystarczy zobaczyc na wyniki glosowania do rady kowienkiej w tym okresie.litwini zbobyli tylko parę “mandacikow” ci “sami” historycy z olgierda “zrobili” algirdasa,chociaz byl nazwany w czesc swej matki olgi ruskiej ksęznej i.t.p

  28. robert mówi:

    Józef ale te brednie nie są uczone chyba w ich szkołach ? ty cytujesz chyba pisma ich najbardziej nawiedzonych historyków. Czy mógłbyś napisać co piszą w obowiązujących podręcznikach szkolnych.

  29. józef III mówi:

    Panie ” robercie” ad. 29, – taka jest wykładnia Łukaszenki :

    “…Kontynuując wątek historyczny mówca [Łukaszenko na spotkaniu w mińskim Uniwersytecie] wskazał na „prawdziwe” korzenie białoruskiej państwowości odnosząc się do zaistnienia (po rozgromie Rusi Kijowskiej przez mongoło – tatarów) „na północnym zachodzie Ziem Ruskich” – Wielkiego Księstwa Litewskiego, Ruskiego i Żmudzkiego. Mimo oporu jaki stawiały księstwa ruskie naporowi Litwinów w obliczu zagrożenia Rusini „na obecnym terytorium Białorusi” połączyli siły z Bałtami i w ten sposób „zbudowali forpocztę obronną w postaci państwowości słowiańskiej chroniącej [Ruś] od zewnątrz”. Epizodu WKL nie należy idealizować i apologetyzować jak to czynią niektórzy [odniesienie do dominującej zwłaszcza wśród opozycji tzw. narodowej koncepcji historii Białorusi ] – nie było to bowiem państwo białoruskie lecz – kontynuował – Litwa w symbiozie z podległymi jej ziemiami ruskimi. Miało to negatywny skutek dla form państwowości ruskiej a prawosławie było uciskane co stawiało Białorusinów w trudniejszym położeniu. Późniejsze natomiast unie – tu zacytował „pierwszego prezesa Białoruskiej [BSSR] Akademii Nauk” akademika Wsiewołoda Ignatowskiego „szeroko otworzyła wrota dla wpływów polskich”.,

    taka, kręgów nieżaleznych z którymi zgadzają się praktycznie wszyscy biał. historycy i politolodzy (z merytorycznej książki) :

    „….Współczesna białoruska literatura historiozoficzna oceniająca stosunki Białorusi – Białorusinów z Polską oraz odnosząca się do Polski i polskości, jak to wielokrotnie podkreślamy, pojawiła się praktycznie dopiero w okresie gorbaczowowskiej pieriestrojki czyli w drugiej połowie lat 80 – tych XX wieku. Prace te omawiamy, oceniamy, przywołujemy i wykorzystujemy w poszczególnych rozdziałach niniejszego opracowania. Ma to miejsce przede wszystkim w tych partiach pracy (rozdziałach), w których omówienie rozpoczynamy od prezentacji poglądów danej pracy (książki, podręcznika), której tezy – reprezentatywne poglądy autora – stanowią kanwę wyjściową dla naszych prezentacji, to jest ocen i rozważań związanych z konkretnie omawianym problemem – kwestią.
    W tym miejscu, uprzedzając bardziej szczegółowe omówienia fragmentaryczne oraz konkretne odesłania zaznaczmy, iż białoruski początek poznawania na nowo (od podstaw) swojej historii w tym państwie i społeczeństwie rozpoczął się od przedsięwzięcia szczególnego. Było nim wznowienie (reprint) po wielu latach dwu swego rodzaju fundamentów tej historiografii, do których zalicza się syntezy dwu pionierów białoruskiej historiografii: Wacława Łastouskiego (Łastowskiego) a następnie Usiewałada Ihnatouskiego (Ignatowskiego). Do obu napisał aktualizujące wprowadzenie znany współczesny białoruski historyk Anatol Hryckiewicz, znany z prac wyróżniających się metodologią łączenia obiektywizmu i białorusocentryzu jednocześnie. Jest to historyk, który wyraźnie (werbalnie i wprost) odrzucił marksistowską metodykę tak częstą jeszcze w białoruskim piśmiennictwie historycznym, politologicznym i politycznym. Od wydania owych dwu reprintów, przedruków literatury emigracyjnej a także białoruteniców zagranicznych zaczynała się współczesna białoruska historiografia i piśmiennictwo, które w reprezentatywnej mierze i części wykorzystaliśmy dla prezentacji podjętego tematu. Do nich nawiązały nowe, nie radzieckie, obowiązkowe (państwowe) podręczniki przede wszystkim dla szkół średnich oraz zalecane dla szkół wyższych. Do tych ostatnich zalicza się podręczniki przedmiotów zupełnie dziewiczych w nauce i piśmiennictwie białoruskim jak chociażby dotyczący przedmiotu ogólnego podręcznik I.A. Sarakawika Biełarusaznaustwa czy także całkiem nowy dla całkiem nowego przedmiotu naukowego jakim jest podręcznik A.F. Wisznieuskiego Gistoryja dziarżawy i prawa Biełarusi. Wreszcie jedyny jak dotąd, sam autor pisze o tym jako o „pierwszym w historii naszej kultury” podręcznik zatytułowany „Historia myśli politycznej i prawnej Białorusi” … Te dwie pierwsze próby to właśnie prace Łastouskiego i Ihnatouskiego. Pierwszy z autorów był jak to podkreśla A. Hryckiewicz, pierwszym Białorusinem, który napisał historię Białorusi dla Białorusinów. Ihnatouski z kolei, mimo, iż pisał swój krótki zarys historii w roku 1926, w BSSR, może być uznany za twórcę przede wszystkim białoruskiego a nie sowieckiego jak wszyscy późniejsi tamtejsi autorzy gdyż pisał swą później zakazaną pracę, w okresie sowieckiego politycznie zaprogramowanego kursu na białorusizację, która była swego rodzaju narodowościowym NEP – em w ówczesnym ZSSR. Dlatego do tych dwu autorów nawiązała od samego początku polityczna historiografia postradzieckiej BSSR – RB. Mimo zasadniczej zmiany w stosunku do obowiązkowych tez sowieckich, nastawiona skrajnie białorusocentrycznie współczesna historiografia białoruska zachowała mimo to silne odbicie metodyki „klasowej” a więc właśnie sowieckiej. Tę ambiwalencję widzimy w szczególności w omawianym piśmiennictwie wszędzie tam gdy idzie o stosunek do Polski i polskości. Na Polskę i polskość piśmiennictwo to bowiem patrzy przede wszystkim klasowo… Począwszy od lat 1998 – 1991 to jest od momentu gdy w praktyce przestała obowiązywać cenzura sowiecka i jednocześnie sowiecko – marksistowskie dogmaty historyczne oraz nastąpiło praktyczne i formalne ogłoszenie suwerenności BSSR – RB, – na Białorusi poczęły się ukazywać doprawdy niezliczone edycje publikacji naukowych, popularnych. Centralnych, regionalnych i lokalnych przedstawiających w zupełnie nowy niż dotąd sposób historię Ziem Białoruskich – historię Białorusi. Praktycznie cała ta literatura nakierowana była na przedstawienie przeszłości obszaru dzisiejszej Republiki Białoruś jako historii „Białorusi i Białorusinów” począwszy od czasów najdawniejszych. Obok literatury i czasopism o zasięgu ogólnorepublikańskim oraz obwodowym (wojewódzkim) szczególną rolę w tym trendzie odczytywania na nowo dziejów „Białorusi i Białorusinów” miały i mają wydawnictwa całkowicie lokalne. Charakterystycznym zjawiskiem pierwszej połowy lat 90 -tych XX wieku były „konferencje naukowo – praktyczne” jakie organizowano w szeregu miejscowościach znanych z historii WXL i I – szej Rzeczypospolitej. Konferencje te stymulowane przez uczonych, polityków i działaczy odrodzeniowych miały w tamtym okresie (przed zmianą ustrojową związaną z pierwszymi na Białorusi wyborami prezydenckimi) pełne poparcie władz centralnych nastawionych na białorusizację (podobny proces do tego jaki w stymulowany odgórnie sposób przeżyła BSSR w latach 20 – tych XX- go wieku – po znacznym rozwoju tendencję tę wyhamowano a następnie jej skutki niemal totalnie zniszczono z fizyczną likwidacją ludzi w nią zaangażowanych). Plonem wspomnianych konferencji były materiały i referaty (publikacje) dowodzące powszechnej i wyłącznej białoruskości tutejszej historii, osób i ich dorobku. Wspomniany okres (początek lat 90 – tych) miał charakter narodowo – demokratyczny ale z tendencją klasowości w metodyce zwłaszcza wszędzie tam, gdzie dochodziło do oceny Polski i polskości w odniesieniu do omawianej tematyki (treści konferencji i publikacji). Po roku 1996 – tym i obecnie [2003] gdy w RB ukształtował się specyficzny system polityczno – administracyjny określony zmianami w konstytucji oraz kierunkiem przemian ustrojowo – politycznych związanych z osobą prezydenta RB Aleksandra Łukaszenki, trend ideowy wspomnianej białorusizacji uległ pewnej korekcie. Nadal ukazują się w dużej ilości i w dużych nakładach prace, monografie, periodyki i wydania lokalne, w których utrzymuje się białorusizujący trend pisania o przeszłości Kraju i jego dawnych oraz współczesnych mieszkańców, ale nie potępia się w czambuł okresu radzieckiego zaś wywodom nadaje się ton jeszcze bardziej klasowy. Szczególnym przejawem ostatniego (1996 – 2001) okresu jest szeroko zakrojona inicjatywa naukowo (historyczno) – wydawnicza określona jako seria PAMIAT’. Seria ta obejmuje w zamierzeniu wszechstronne przedstawienie, w obszernej, wieloautorskie tomy historii każdego z dzisiejszych (1996 – 2002) rejonów (powiatów) Republiki Białoruś… W ogóle przeogromna ilość wspomnianej literatury świadczy o wielkiej determinacji z jaką na współczesnej Białorusi zarówno nauka jak i polityka dążą do białorusizacji Białorusi. Świadczy też naszym zdaniem, na co wskazujemy wielokrotnie, o głębokim kompleksie tożsamości a także chęć przezwyciężenia wciąż niejako „podskórnie” funkcjonującego synonimu : Polak – pan, Białorusin – chłop (czasem dobitniej – cham). „Białorusizacja” to jedna z ważniejszych, odgórnych często administracyjnie przeprowadzanych prób przezwyciężenia przezwyciężenie tego synonimu – kompleksu. Ogromną rolę przypisuje się przy tym oświacie i piśmiennictwu, któremu w tym aspekcie wyznaczona jest właśnie „misja” białorusizacji. I w tej mierze, zasadniczo panuje zgoda pomiędzy zwalczającymi się „władzą” i „opozycją”…”.

    a taki jest link do merytorycznego omówienia (znalazłem w prasie ) :

    http://stary.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101023&typ=my&id=my81.txt

  30. Grunwald mówi:

    adaska
    Wiem jakim był jezyk urzędowy w WKL. To nie przekreśla litewskiej narodowości wielkich książąt i władców księstwa. Wszyscy dobrze wiemy, ze Litwini nie mieli naonczas piśmiennictwa i dlatego używano języka staroruskiego. Po co te duperele wypisywać po 100 razy? Białoruska wersja historyczna zakada tak samo jak i litewska, że tutaj na kresach nie ma i nie było żadnych Polaków, tylko spolonizowani Białorusini, albo Litwini. Aha! Białoruska telewizja emitowała historyczny film o WKL. Otóż oni tam twierdzą, że mnóstwo nazw historycznych na dzisiejszej Białorusi ma rdzenie bałtolitewskie, na przykład: Oszmiany od lit. asmena, Lida od lit. lydeka, i inne. Jak bys to wytłumaczył? I jeszcze jedno: Polacy piszemy z dużej litery. Przynajmniej ja tak jestem nauczony w szkole.

  31. Wereszko mówi:

    Grunwald
    A propos pochodzenia różnych nazw:
    Ja uważam że np.”Oszmiany” nie pochodzi od żadnego litewskiego “asmena” lecz od staropolskiego “obśmiany”.Prawdopodobnie władca tej osady był wielkim pośmiewiskiem wśród miejscowego polskiego ludu,i dlatego nazywano go “Obśmiany”.Od tego przydomku wzięła nazwę osada.

    “Lida” – w dawnych czasach mieszkali tam specjaliści od robienia LODÓW.Każdego spotkanego przybysza pytali natarczywie: “Chcesz LODA”? Potem LODA zamieniło się w LIDA.

    Ot i cała tajemnica!

  32. robert mówi:

    Dziękuję Józef III za poświęcony czas i link. Pouczające

  33. Powilas mówi:

    #15 pkt 5
    Domysły na temat znaczenia słowa Litwa humorystyczne.
    Pochodzenie nazwy Litwa nie jest jednoznacznie wyjaśnione.Utrzymuje się że pochodzi od nazwy rzeki Lietauka. dopływu Wilii. Słowo to tłumaczone jest jako „ludzie znad rzeki” albo „kraj nad rzeką”.

  34. Wereszko mówi:

    Powiłas
    Z tą nazwą “Litwa” to kombinujesz jak koń pod górę!
    W Polsce są miasta np.LUBLIN i DĘBLIN,a w Irlandii jest DUBLIN.Czy to znaczy że Polacy założyli Dublin? a może Irlanczycy założyli i dali nazwę miastu Lublin?

  35. józef III mówi:

    ad. 33. panie “robercie” – nie ma sprawy bo : “tylko prawda jest ciekawa” (Józef Mackiewicz)

  36. Powilas mówi:

    35 wereszko
    Popisy retoryczne wereszki na poziomie magla. Nie pisz głupot i nie kompromituj się dalej a w sprawie źródłosłowu Litwa zajrzyj chociaż do Wilkipedi a sam nie kombinuj !

  37. Jurgis mówi:

    Inna wersja bitwy pod Grunwaldem nie ma mocnych podstaw i dokumentów historycznych.Oczywiście pewne opisy są z pogranicza legendy – mogą być ciekawe lub nadawać się na ożywienie filmu batalistycznego.
    Wciąż pozostaje jednak ,jako cierń, niedoceniona i jednostronne przedstawiana sprawa Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Wspólne dzieje Litwinów i Polaków w Rzeczpospolitej czekają dalej na opracowanie przez historyków ,tak aby dzieci polskie i litewskie w szkołach poznały wspólny dorobek i mogły być z niego dumne. Szkoda że konserwatyści stoją na nieprzejednanych pozycjach milczenia lub negowania wspólnego dorobku z tego okresu.

  38. Kmicic mówi:

    z lt wykładnią historii jest b. marnie i b. mało wiarygodnie:
    Najstarsze państwo w Europie było dziełem praojców litewskiego narodu. Takich rewelacji można doczytać się w książce publicystki, dziennikarki, a dla wielu też „wybitnej badaczki przeszłości Litwy”, Jūratė Statkutė de Rosales. Doszła ona do wniosku, że europejska historiografia jest pełna zakłamań, bo nie uwzględnia, jej zdaniem, oczywistego faktu, że to Bałtowie, w tym Litwini są twórcami europejskich języków, państw i narodów.

    Mieszkająca na stałe w Wenezueli Jūratė Statkutė de Rosales swoje „odkrycia” historyczne zawarła w książce „Europos šaknys ir mes, lietuviai” („Korzenie Europy i my, Litwini”). Na prezentację książki, która odbyła się w Litewskiej Akademii Nauk, przyjechała sama autorka. Na spotkanie z nią przyszło kilkaset osób. Jūratė Statkutė de Rosales otrzymała też tytuł doktora honoris causa Wileńskiego Uniwersytetu Pedagogicznego.

    Tymczasem wielu litewskich historyków twórczość Jūratė Statkutė de Rosales nazywa fantastyką historyczną, zaś samą autorkę „pseudonaukowcem”. Tym niemniej jej tezy doczekały się wielkiego poklasku w prasie litewskiej oraz słów uznania wielu naukowców, którzy wierzą w misyjny charakter prac Statkutė de Rosales.
    Autorka, miedzy innymi, twierdzi w swojej książce, że „bezczelni niemieccy historycy” sfałszowali historię podając, że Goci, którzy w końcu spustoszyli Rzym, są plemieniem germańskim. Tymczasem Statkutė de Rosales twierdzi, że Goci to Gudowie, czyli plemiona bałtyckie, które dopiero potem błędnie zaczęto nazywać Bałtami od regionu ich zamieszkania. Autorka książki „Europos šaknys ir mes, lietuviai”, która jest napisana, jak twierdzi Statkutė de Rosales, na źródłach historycznych, w tym kronikach Jordanesa i starszych dokumentach, dowodzi, że Gotowie, czyli obecni Bałtowie założyli pierwsze państwo w Europie. Datuje to na około 1400 lat p.n.e. Zdaniem Statkutė de Rosales Goci vel Bałtowie byli też założycielami pierwszego państwa poza terenem swego pierwotnego zamieszkania. To Dacja, która była „ważnym ośrodkiem kulturalnym” i for postem Gotów na ówczesnym kontynencie. Toteż Statkutė de Rosales nie ma wątpliwości, że to bałtyccy, a nie germańscy Gotowie w VI w. dokonali napaści na Rzym. Rozpowszechnili się też w Europie Zachodniej i na cały Półwysep Iberyjski, bo według ustaleń Statkutė de Rosales, współczesny język kataloński to ta sama łacina zmodyfikowana przez naleciałości bałtyckie.

    Ale nie tylko Hiszpanie mają, zdaniem autorki, zawdzięczać bałtyckim Gotom swój język, ale też wiele innych narodów. Bo jak dowodzi Statkutė de Rosales, łacińskie słowo „lactus” (mleko), które przyjęli w swoich językach Włosi i Hiszpanie, w rzeczy samej pochodzi od litewskiego słowa „lakti” (łykać), zaś germańskie mleko „milch”, „milk” jest urobione od litewskiego „melžti” (doić).
    http://kurierwilenski.lt/2011/06/17/historia-europy-po-%E2%80%9Elitewsku%E2%80%9D/

  39. Wit mówi:

    Grunwald,
    a czy to ci przeszkadza, że Polacy kresowi pochodzą od Białorusinów. Tu rzeczywiście nie było na początku tworzenia się państw Polaków. Teraz są. Przez Polskie wpływy przez wieki. Co tu obraźliwego czy nieprzychylnego? Przeciwnie, uważam, że to ma łączyć.

  40. Grunwald mówi:

    Wit
    A no właśnie! Polacy znależli się tutaj na kresach poprzez Polskie wpływy przez wieki – są jeszcze w archiwach nawet dane o tym jakie ziemie i kto otrzymywał na Litwie za czasów Rzeczypospolitej obojga narodów. Niekoniecznie zatem musimy wszyscy pochodzić od Białorusinów bądź bałtów. Twierdzenie, że na Wileńszczyźnie pozostali tylko spolonizowani Białorusini albo Litwini jest godzeniem w polską tożsamość narodową tutejszych Polaków i podważaniem ich pochodzenia. Z drugiej zaś strony, udowadnianie, że WKL nie miało korzeni bałtolitewskich, a było wyłącznie państwem słowiańskim, wręcz białoruskim jest absurdem. Do dzisiaj istnieją litewskojęzyczne wioski na terenie Białorusi, natomiast białoruskomówiących mieszkańców można znaleźć w starych wioseczkach nawet pod Wilnem. Dzieje się tak dlatego, że właśnie poprzez dzisiejszą Wileńszczyznę przebiegała niegdyś “granica” pomiędzy Gudami a Litwinami. Ta granica nigdy nie była wyraźną, dlatego właśnie pomieszały się miejscowości białoruskie i litewskie od Wilna aż po Nowogródek. Zaścianki szlacheckie, które powstawały w skutek osiedlania sie tutaj Polaków z Korony wyróżniały się i wyróżniają się do dzisiaj poprawniejszą polszczyzną. Miejscowości przylegające bezpośrednio do traktu królewskiego Wilno – Kraków były w szczególny sposób osadzane przez przybyłą z Mazowsza polską szlachtę. Wystarczy dzisiaj zajrzeć na przykład do Podborza czy Ejszyszek(przylegających do Via Jagiellonica), żeby się przekonać że tutaj mówi się bardzo ładnie po polsku. Natomiast już w miejscowościach leżących nieco dalej(dosłownie kilka, kilkanaście km.)wyraźnie dominuje tak zwany język prosty( białoruski).A zatem: nie wszyscy pochodzimy tutaj od Białorusinów bąź Litwinów, a WKL nie było państwem białoruskim, tylko wielonarodowym!

  41. józef III mówi:

    dodatek ad 41.

    ” … należy stwierdzić, że dzisiejszy (2009 r.) stan polskości w RB nie może nie być rozpatrywany bez równoległego uwzględnienia statusu Polaków na Litwie bo współczesna granica białorusko – litewska „tnie” dosłownie na pół zwarty obszar zasiedlenia polskiego w pasie po obu stronach granicy aż do łotewskiego Dźwińska.
    Obiektywne ukształtowanie się „pasa polskiego” miało charakter migracyjny i polonizacyjny. Warto przy tym podkreślić, iż „pas” zaistniał w obszarze jądra wieloetnicznej średniowiecznej monarchii jaką było przedunijne Wielkie Księstwo Litewskie, Ruskie i Żmudzkie. Piśmiennictwo polskie wskazuje na genezę zjawiska, którego istotę stanowiło przymusowe osadnictwo realizowane zwłaszcza w centralnej części dzisiejszego kształtu „pasa” przez łupieżcze rejzy litewskie na ziemie polskie w tym głównie Mazowsze. Źródła wskazują na ogromne liczby brańców polskich sięgające 100 tysięcy. Na tym korzeniu etnicznym wzmocnionym późniejszymi pounijnymi migracjami z Korony a następnie w wyniku wpływów kulturowych okrzepła i rozszerzyła się przez akomodację do kultury politycznej polskiej, polska baza etniczna „pasa”. Polacy na Białorusi to immanentna część tej genezy. Zwłaszcza gdy idzie o ich historyczną większość a dzisiejszą rzeczywistość tj. tutejszych polskich rolników i mieszkające w miastach i miasteczkach RB ich dzieci oraz wnuki.
    Poza „polskim pasem” na obszarze dzisiejszej Białorusi pozostały „wyspy polskie”. Są nimi przede wszystkim obszary szeroko rozumianej Mińszczyzny….”

  42. Lubomir mówi:

    Historia jest dla Litwinów kiepską nauczycielką życia, skoro nie wyciągnęli z niej właściwych wniosków i tym, którzy już pod Grunwaldem chcieli ich biologicznie unicestwić, na tyle zaufali, że stali się ich kolaborantami. Widać Lietuvisi woleliby ‘Memelland’ od Kłajpedy, czy od litewskiego Kraju Kłajpedzkiego. I pomyśleć, że jeszcze w polsko-litewskim Powstaniu Styczniowym Żmudzini w swoim dialekcie śpiewali hymn ‘Jeszcze Polska nie zginęła’.

  43. prawdas mówi:

    Posel Tomaszewski mial racje mowiac w telewizji, ze zadanie przez niektorych politykow litewskich odszkodowania od Rosji za czasy Zwiazku Radzieckiego jest pomyslem absurdalnym. Jest to niepotrzebne szukanie konfliktu pomiedzy narodami i panstwami. Tomaszewski slusznie powiedzial, ze to typowy pijar przedwyborczy, ktory niczemu nie sluzy. Bolszewizm byl zlym systemem, wszyscy sie z tym zgadzaja. Ale trzeba pamietac, ze pierwszym narodem, ktory ucierpial z reki bolszewikow byl narod rosyjski, niszczony przez Stalina i Berie. Wszyscy jestesmy ofiarami stalinizmu, a zadanie odszkodowania od jednej z ofiar to duza przesada i rzecz nie w porzadku. Jesli juz, to moze trzeba by zadac odszkodowania od Gruzji, bo przeciez Stalin byl Gruzinem, tak samo nekajacym Litwinow, Polakow jak i Rosjan. Przypomniec tez trzeba, ze w 1920 roku podczas wojny polsko – bolszewickiej owczesne wladze litewskie braly od bolszewikow ruble w zlocie, a to przeciez jest klasyczna kolaboracja. Czyli mozna by powiedziec, ze rachunki zostaly wyrownane.

  44. Grzesiek mówi:

    Panowie litewscy historycy od lat próbują zracjonalizować postępowanie wielkiego księcia Witolda oraz dowodzonej przez niego armii W.K. Litewskiego pod Grunwaldem i robią to w sposób wybiórczy, bo Witold wykonując „przemyślany” manewr ucieczki – opuszczając pole bitwy, nie mógł jednocześnie wypełniać obowiązków głównodowodzącego. Jedno z dwojga.

    A przecież mamy proste i jasne wyjaśnienie, które niestety trzeba je brać w całości. Jestem już w wieku mocno średnim, pamiętam, jak na zajęciach z taktyki pan major mówił: nasza armia w 1410 roku brała przykład od Mongołów i Tatarów, naczelny wódz nie mógł brać udziału w bezpośredniej walce, bo w ten sposób tracił zdolność do dowodzenia, stał ze sztabem w miejscu dogodnym do obserwacji i wraz ze zmieniającą się sytuacją wydawał rozkazy jak Jagiełło. Do innych tatarskich metod walki zaliczamy rozpoznanie sił przeciwnika bojem oraz jeden z ulubionych tatarskich manewrów czyli pozorowana ucieczka za pomocą której wiązano znaczną część sił przeciwnika jak robił to Witold. Trzeba jednak dodać, że byli tacy, którzy tak dobrze pozorowali ucieczkę pod Grunwaldem, że zatrzymali się dopiero na Litwie przekonani, że uszli z klęski.

    Niestety, w roku 1444 pod Warną o tym wszystkim zapomniano.

  45. Czyrzniech mówi:

    “Grunwald, Październik 8, 2012 at 22:19 –

    Jak czytam rożnych tam adaśków i Czyrzniechów” Nie wycieraj sobie mną gęby Grunwaldzie bo nic nie wiesz o mnie i moich rachunkach z lietuvisami.

  46. Maur mówi:

    @ 44, prawdas;
    Śmiała teza ze stwierdzeniem, że Litwa ma wyrównane rachunki.
    Problem z roszczeniami wobec Rosji tylko pokazuje mentalność współczesnych elit państwa zwanego RL. Im się wydaje, że ktoś jest winien ich nędznego położenia, ich braku zdolności do jakiejkolwiek organicznej pracy, braków w uporządkowaniu spraw wewnętrznych, jakichkolwiek zasług dla ludzkowści czy nawet Europy, braku talentu, braku chęci, genetycznego zakłamania i genetycznej moralności karła. Paru innych tudzież. Winien cały świat poza nimi samymi.
    Nie dostrzegają przy tym swojego udziału, czynnego i przynoszącego im znaczne profity teraz i w przeszłości. Ogólnie – zapominają o swoim udziale w zbrodniach, które w swoim rozmiarze faktycznie są rekordem świata per capita.
    Ich wyimaginowany rachunek krzywd nie znajduje się nawet w kolejce do rozpatrzenia. Rosjanie im słusznie przypomnieli, że w pierwszej kolejności to Litwa powinna Polsce zwrócić nie tylko WIleńszczyznę.

    Rachunek nie jest więc wyrównany. Litwa jest dłużnikiem i jej dług tylko rośnie.
    Wierzyciele są cierpliwi… Ci naważniejsi…

  47. orzeł mówi:

    Oj tam oj tam. Litwa to po prostu zbuntowana Polska prowincja tak jak Tajwan dla Chin.

  48. george mówi:

    Straszne,jakie Wy głupoty wypisujecie. Mieszkam w Prusach Wschodnich, jak nas nazwał pewien polityk niemiecki na spotkaniu z nim. Pogańscy Litwini już w XII wieku napadali przygraniczne tereny Prus. Palili, niszczyli
    i łupili nasze ziemie. Dlatego z całego świata rycerze służyli i bronili osadników w państwie Krzyżackim. Na polach Grunwaldu jestem 14 lipca co roku. Na rekonstrukcji bitwy są wojska tatarskie, ruskie, litewskie z Wielkim Księciem Witoldem, polska szlachta ze swoim królem Jagiełło i oczywiście wojska krzyżackie z Wielkim Mistrzem Urlikiem von Jugingen, śmietanka rycerstwa europejskiego, oczywiście najemna. Prawda jest taka, że wojska połączone litewskie, ruskie, tatarskie pod dowództwem księcia Witolda, czyli lekka jazda na początku bitwy uciekała w wielkim popłochu. Nie wiadomo, czy był to fortel Jagiełły, czy wojska nie wytrzymały naporu wojsk krzyżackich. Różne źródła historyczne piszą co innego. FAKTEM JEST, ŻE TA BITWA BYŁA ZWYCIĘSTWEM WOJSK SPRZYSIĘŻONYCH
    I POKONAŁA ODWIECZNEGO WROGA POLSKI I LITWY. Niestety nie przyniosła wymiernych korzyści obu narodom. Unia Polsko Litewska powinna istnieć do dnia dzisiejszego. Jestem szczęśliwy, że mogę bez żadnych przeszkód jechać do Niemiec, Litwy, Ukrainy albo Rosji. Szkoda mi tylko tych Polaków, którzy musieli z różnych powodów zostać na Litwie i podporządkować się administracji najpierw sowieckiej, a teraz litewskiej. Moja mama pochodzi z terenów podwileńskich, bardzo biednych i zapóźnionych w rozwoju. Całe szczęście, że dziadek był odważny i zostawił wszystko, dom, gospodarę i wyjechał w nieznane na tereny niemieckie. Teraz nam jest bardzo dobrze, chociaż ani dziadka, babci i mamy już nie ma. Została nam tylko pamięć po nich ,że zrobili bardzo dobrze. My jesteśmy już Warmiakami. Ja nie czuję żadnej pretensji do Litwinów, Sowietów, Białorusinów, Niemców. Nie bardzo mogę zrozumieć, skąd u Was tyle nienawiści do tych narodowości. Mego ojca całe życie ścigał Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, bo w 1944 roku zapisał się do Batalionów Chłopskich i jako 17 letni chłopak walczył o wolność Polski. Za to musiał przez całe życie uciekać po całej Polsce. Czy ja także muszę nienawidzieć dawnego aparatu ucisku porządku sowieckiego ???
    Po zwycięskich wyborach na Litwie Akcji Wyborczej Polaków mam nadzieję, że nie zmarnujecie wielkiej szansy stworzenia wielkiej przyjaźni polsko – litewskiej takiej samej jak była w bitwie pod Grunwaldem 14 lipca 1410 roku, a także po niej, gdzie była ojczyzna obojga narodów. Serdecznie pozdrawiam.

  49. george mówi:

    Sorki, bitwa pod Grunwaldem była 15 lipca 1410 roku.

  50. Zbyś mówi:

    do george
    duzo w tym co napisałes racji

  51. Zbyś mówi:

    moj dziadek podobnie ,zostawil dom,ziemie i wyjechał do Polski

  52. Kmicic mówi:

    do george i Zbysia:
    Tym bardziej brońcie swoich ziomków z Wileńszczyzny.
    http://kurierwilenski.lt/porownanie-sytuacji-polakow-na-litwie-i-litwinow-w-polsce/

  53. Jasari mówi:

    do Maur
    As-salāmu ʿalaikum wa raḥmatu ʾllāhi wa barakātuh.
    O jakich Annuitach (roczniakach, rocznikowcach?)piszesz? Pewnie chodzi Ci o Inuitow nazywanych obrazliwie (dla ich samych), Eskimosami, czyli “zjadaczami surowego miesa”. (Annus, to rok po łacinie; kudy tam Inuitom ludom dalekiej północy do łacinników?

  54. Jagiełło mówi:

    Wiele lat temu litewska przewodniczka w zamku w Trokach tłumaczyła że pod Grunwaldem były tylko wojska litewskie i smoleńskie. Mam nadzieje że psychitrzy już ja wyleczyli.

  55. andrzej mówi:

    do Grunwald : Owszem , na Białorusi jest wiele nazw miejscowości mających korzenie litewskie , ale to może także oznaczać , że etniczni Litwini byli po prostu koczownikami ? Czemu tak sądzę , bo jest ich obecnie na świecie mniej wiecej 4 miliony , więc mam wątpliwości , że ten naród w ogóle coś znaczył w Wielkim Księstwie Litewskim . Litewscy magnaci posługiwali się “innymi” jezykami urzędowo … , ale dla czego skoro władali tak wielkim narodem ? Dla czego ich potomkowie żyjący w bliskich nam czasach nie mówili po litewsku ? Historia dla historyków , ale te litewskie mity mają obecnie bardzo zły wpływ na stosunek do polskiej mniejszości. Mało kogo obchodzi teraz , co wydarzyło się pod Grunwaldem , ale ten ich prostacko dziecinny stosunek do historii całkowicie wyklucza prawo innych narodów , które tu istnieli , zamieszkiwali do korzystania z pełni praw obywatelskich . Skoro Litwa była państwem wielonarodowym , dla czego nie jest teraz ? Dla czego litewska rodzina , która osiedla się w miejscowościach z przeważającą ludnością polską , nie chce swoje dziecko posłać do polskiej szkoły ? Dla czego dla garstki Litwinów zostały wybudowane nowoczesne szkoły , a ludność miejscowa ma uczyć swoje dzieci w ciasnych starych budynkach , lub wynarodowić się , posyłając dziecko do szkołyu litewskiej ? Mało tego , jeszcze narzekają , że Polacy ich krzywdzą . Polak na siłę musi znać litewski , bo Litwin się obraża , bo mu głowę zawracają Grunwaldem i milczą o tym , że litewski język nigdy do roku 1918 nie był państwowym .Nie mam nic przeciwko Litwinom i ich języku , ale dla czego nie ma szacunku do mego języka , który tu był przez wieki ?

  56. Wereszko mówi:

    Jagiełło
    A ja kilka lat temu miałem w Wilnie taką sytuację:
    Byliśmy w Wilnie z wycieczką,w jakimś muzeum,chyba Narodowym.Chodzimy po salach,oglądamy kolejne sale z obrazami,na obrazach polska historia,polscy królowie,magnaci itp. Pod każdym obrazem tabliczka,na niej napisy:po litevsku,po rosyjsku,po angielsku,po niemiecku.Po polsku – NIE MA.A wśród zwiedzających – 90 % to Polacy,z Korony.Niemców,Anglików nie widziałem ani jednego,było kilku turystów rosyjskojęzycznych.Muzeum zwiedzaliśmy w towarzystwie znajomego Litvina,pytam go:dlaczego nie ma podpisów po polsku,skoro większość zwiedzających to Polacy?
    Jego odpowiedź:Polacy okupowali Wileńszczyznę!
    Mam nadzieję że psychiatrzy już go wyleczyli.

  57. Maur mówi:

    Do Jasari, 54;
    Dzieki za pozdrowienia. Choć za grosz nie znam tego języka widzę pozdrowienia w początku zwrotu a reszty próbuję się domyśleć. Gdzieś w lekturach lat młodzieńczych spotykałem takie zwroty i pozostały po nich pozytywne skojarzenia dotyczące powitań grzecznościowych ludzi Islamu.

    Co do Inuitów -masz oczywiście rację. To raczej ich miałem na myśli. Użycia innej nazwy nie jestem w stanie wytłumaczyć poza chwilowym zaćmieniem umysłu.
    Nie tylko ten jeden błąd tam widzę.

    Pocieszeniem jest uważne czytanie postów przez innych i zwracanie uwagi na potknięcia piszących.

    Odwzajemniam pozdrowienia w tym samycm duchu. 😉

  58. dark mówi:

    do 41 grunwald
    Spieranie sie o przynależnośc narodową na podstawie przynależnosci etnicznej danych ziem w jakimś okresie historycznym nie ma żadnego sensu gdyż rózne ludy zamieszkiwały w różnym czasie te same tereny.W zasadzie to kim jesteśmy zależy od tego kim sie czujemy a nie od tego kim karzą nam byc lub kim byli nasi przodkowie ileś pokolen wstecz no bo, którą linię rodową mamy przyjąć za wiążącą? bo im głebiej siegnać wstecz tym wiecej rodow sie łączyło, dziadkowie to juz 4 rody, pradziadowie 8 a prapradziadowie to juz 16 rodow może któryś z nich był Francuzem, Ruskim czy Litwinem ale ja nie będę tego dochodził czuje się Polakiem i nim chce byc Ponadto przez ziemie Europy przechodziły stale wyniszczajace wojny i zarazy ktore dziesiatkowały ludnosc a na opuszczone tereny sprowadzano osadników z Europy Zachodniej w Polsce najwieksze osadnictwo pochodziło z Mazowsza i to głownie Mazowszanie zasiedlili Podlasie i Mazury tj. dawne ziemie pojaćwieskie ale tez litewskie, białoruskie czy ukraińskie. Zakłada się że w obecnej Polsce mieszka około 8% ludzi będących potomkami Polaków z czasów Mieszka I ale jakie ma to znaczenie? Czyżby Litwini chcieli zaprzeczyć temu że u nich to osadnictwo także kwitło na wielką skale, przecież Radziwiłłowie mieli pełno Szkotów wokół siebie a Witold sprowadził mnostwo Tatarów zresztą wsrod Litwinów też jest wielu z domieszką polskiej krwi w końcu jeszcze w XIX wieku zamieszkiwali oni głownie okolice Kłajpedy i to stamtąd dzięki pomocy władz pruskich zaczęli rozwijac swiadomosc narodową wsrod litewsko-języcznego chlopstwa a szlachte siła lituanizowali

  59. Wojtek mówi:

    Co jeszcze tzw historycy odkryja po 500 latach ??? Komputer wszystko wyprodukuje. Juz po bitwie w 1410 r zbierano ciala rycerzy zakonnych pozbawionych odziezy i butow. Czyzby walczyli nago ??? To dzielni litewscy rycerze odziani w skory i lapcie uzupelniali swoje braki w ubiorze. Po to wrocili kiedy bitwa juz byla zakonczona. a lupy lezaly na placu boju.

  60. Wereszko mówi:

    Wojtek,
    poczytaj trochę o tej bitwie i nie pleć bzdur o Litwinach odzianych w skóry i łapcie.

  61. LadyChapel mówi:

    Bitwa pod Grunwaldem w 1410 r. podobnie jak inne zwycięstwa polskiego oręża I Rzeczpospolitej, m.in. Bitwa pod Kłuszynem w 1610 r. i Bitwa pod Wiedniem w 1683 r., nie zostały wykorzystane politycznie. Wśród powodów wymienia się niekonsekwencję Polaków, anarchię szlachty i słabość dyplomacji Polski. Typowy, polski słomiany zapał… 🙂

  62. haha
    lithuanian Version of The Battle of Grunwald or Battle of Tannenberg is a joke,
    lithuanians were peasant and did not play a role on the military map of the 15th century
    Lithunians = Rote Bete = buraki 😉

  63. nc mówi:

    Lietuvos respublika porownywac z WKL to jak gdyby jedna prostytutke z 100 zakonnic porownac, twierdzac, ze ta prostytutka akurat wywodzi sie z tych to zakonnic:)

  64. Wereszko mówi:

    @ nc
    Porównywać Litvę z Litwą to tak jakby porównywać kota z lwem,psa jamnika z wilkiem,jaszczurkę z krokodylem,wróbla z orłem,dżdżownicę z wężem boa 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.