9
Taśmy Degutienė

Wypowiedzi przewodniczącej Sejmu nie komentuje sama przewodnicząca Sejmu, czy też jej otoczenie  Fot. Marian Paluszkiewicz

Wypowiedzi przewodniczącej Sejmu nie komentuje sama przewodnicząca Sejmu, czy też jej otoczenie Fot. Marian Paluszkiewicz

„Wszyscy żyją w strachu”, „Kiedy wreszcie naród przejrzy na oczy, że idziemy drogą Łukaszenki, że idziemy w stronę autorytaryzmu”, „Jesteśmy szantażowani”, „Jesteśmy na podsłuchu, cała moja rodzina jest na podsłuchu” — bynajmniej nie te słowa przewodniczącej parlamentu, a zarazem wiceprzewodniczącej współrządzącej partii Związku Ojczyzny-Chrześcijańskich Demokratów Litwy, Ireny Degutienė, bulwersują dziś litewskie elity polityczne.

Oburza ich to, że nagranie rozmowy ze spotkania Degutienė z działaczami społecznymi, które miało miejsce wiosną, upubliczniono dopiero teraz — przed drugą turą jesiennych wyborów. Autor nagrania, aktor oraz współredaktor portalu Ekspertai.eu, a zarazem kandydat na posła na Sejm partii „Szlak Odwagi”, Andrius Nakas, tłumaczy na swoim portalu, że nie zamierzał przed wyborami upubliczniać nagrania ze spotkania z przewodniczącą parlamentu, ale został sprowokowany do tego przez spoty reklamowe partii konserwatywnej, w których Irena Degutienė również wypowiada się o państwie litewskim, ale zupełnie odmiennie niż wtedy, gdy mówiła podczas spotkania z działaczami społecznymi.

— Przyznajemy, że tę historię upublicznilibyśmy prawdopodobnie dopiero po wyborach, jednak zrobić to dzisiaj natchnęło, a raczej sprowokowało, to reklamowe nagranie konserwatystów, na którym Irena Degutienė opowiada donośnym głosem o osiągnięciach niczym innego państwa, a nie tego, w którym bezpieka szpieguje nawet jej 85-letnią matkę, prokurator generalny jest absolutnym zerem, Departament Bezpieczeństwa Narodowego zaś działa przeciwko państwu i społeczeństwu — wyjaśnił na swoim portalu Andrius Nakas.

I zadał, wydaje się, retoryczne pytanie — która Degutienė jest prawdziwa? — Czy ta ze spotkania z działaczami społecznymi, czy ta ze spotu reklamowego, aczkolwiek to pytanie może być bezpośrednio związane z drugą turą wyborów, w której przewodnicząca parlamentu walczy w okręgu jednomandatowym z nieformalną liderką ugrupowania „Szlak Odwagi”, Neringą Venckienė.
Tak też upublicznienie kontrowersyjnych wypowiedzi przewodniczącej Sejmu ocenił premier i lider konserwatystów Andrius Kubilius, dla którego taśmy Degutienė są czarnym public relations przeciwników partii konserwatywnej. Tymczasem specjaliści od PR, podkreślają, że upublicznienie skandalicznego nagrania nie jest nikomu na rękę ani konserwatystom, ani też partii „Szlak Odwagi”. Sztab wyborczy tej partii w specjalnym oświadczeniu odciął się od sprawy upublicznienia nagrań, jak też od portalu Ekspertai.eu, na którym zostało wyłożone nagranie ze spotkania z Ireną Degutienė.

Redaktor portalu, Andrius Nakas, w rozmowie z „Kurierem” przyznaje, że Ekspertai.eu jest niezależnym portalem i próba premiera Kubiliusa powiązania go ze „Szlakiem Odwagi” oraz zarzuty o stosowanie czarnego PR przed wyborami mija się z prawdą.
— Pod tym kątem odbieram właśnie oświadczenie sztabu wyborczego „Szlaku Odwagi” — mówi Andrius Nakas. Zauważa jednak, że wszyscy wokół mówią o tzw. czarnych technologiach, o autentyczności nagrania, czy zostało prawnie zrobione, lecz wszyscy pomijają to, co powiedziała przewodnicząca Sejmu.
— Podkreślam, że nagranie zostało zrobione podczas oficjalnego spotkania przedstawicieli organizacji społecznych z przewodniczącą Sejmu w jej gabinecie, dlatego spekulacje o autentyczności lub statusu prawnego nagrania są bezpodstawne. Widocznie jednak wszyscy wolą mówić o tym niż o wypowiedzi przewodniczącej, bo po prostu nie mogą zaprzeczyć jej słowom — powiedział nam autor nagrania.

Jak na razie, jedynym medium, oprócz Ekspertai.eu, które odważyło się upublicznić nagranie, jest portal Alfa.lt. Związana z tym portalem telewizja LNK zapowiadała również upublicznienie nagrania w ubiegły piątek, co też anonsowano w spotach reklamowych. Jednak ostatecznie zmieniła program i nagrania nie wyemitowano.
— Nie wiem dlaczego, bo dotychczas nikt z LNK nie podał nam przyczyny rezygnacji z emisji nagrania — mówi Nakas.
Wypowiedzi przewodniczącej Sejmu nie komentuje sama przewodnicząca Sejmu, czy też jej otoczenie.
„Bez komentarzy” — mówi również Urząd Prezydenta oraz inne instytucje proszone o skomentowanie wypowiedzi Ireny Degutienė. Nikt jednak jej słowom też nie zaprzecza.

Wypowiedzi przewodniczącej Sejmu nie komentuje sama przewodnicząca Sejmu, czy też jej otoczenie  Fot. Marian Paluszkiewicz

9 odpowiedzi to Taśmy Degutienė

  1. janek mówi:

    No prosze wrocil ukochany dziennikarz AStorii 🙂 Tylko czekac, jak znow zacznie dowalac Litwinom i chwalic AWPL. Wytrzezwial z politycznych mrzonek chlopczyk i zycie sie toczy dalej 🙂

  2. Dyktator mówi:

    Wczoraj słyszałem “taśmy Degutiene” w TV3, więc nie tylko alfa.lt i ekspertai.eu o tym pisze. To raz.
    Dwa, w Ameryce Nixon po aferze Watergate, gdzie podsłuchiwano statystów sztabu Demokratów, poleciał z urzędu prezydenta. Na Litwie podsłuchuje się drugą osobę w kraju i co? Nic nie będzie, bo priezidziencie jest święta.

  3. proust mówi:

    do janka:
    ty chyba masz skośne oczy, a w dodatku przekręcone we łbie 🙂 bo widzisz bardzo wąsko. Jeśli ktoś pisze o złodzieju Litwinie, to chyba nie znaczy, że dowala wszystkim Litwinom. A co o chwaleniu AWPL, to jakoś nie trafił mi się taki artykuł tego “chłopczka”. Może podpowiesz gdzie mam taki znaleźć?

  4. Piotrek Trybunalski mówi:

    gdzie Astoria? Miał być skandal z wywaleniem Tarasiewicza za poglądy 🙂

  5. pani mówi:

    Lrytas chyba tez publikowal nagranie – jako wlasne a nie tych ekspertow. Nagranie to bylo b. dobrej jakosci

    Dzis alfa ma uzupelnienie. Pzypuszczam iz i inni uczestnicy spotkania skusili sie powlanczac swoje intelegentne komorki { fajna dwuznacznosc].
    Zwlaszcza gdy sie dowiedzieli iz sluzby podsluchuja.
    Niektorzy posprzedawali b.m.???
    Szis w portalach, nawet byla pogloska ze krazy i wideo a nie tylko audio ze slawetnego spotkania.
    Ku rozpaczy zapisywaczy tresc przekazu wcale nie robi piorunojucego wrazenia.
    Przypuszczam ze rezultaty wyborow jak liczbowe tak i merytoryczne z ust tych i owych politykow i zagranicznych superwizerow wielkich strumieni pienieznych owe piorunowe dzialanie posiadaja.
    Silniejsi uciekaja im dalej a slabsi – padaja przygnebieni piorunojacymi wypowiedziami o niedozecznosci podnoszenie najbardziej minimalnych minimalnych plac w EU i Europie a niemoznoscia dla swietlanej ich ze przyszlosci wprowaszenia progresywnych podatkow!
    A wielu, wielu nieodpornych sa juz przytloczeni, przybici, wypaleni i na nic nie reaguja. …

  6. Astoria mówi:

    @ Piotrek Trybunalski:

    –>gdzie Astoria? Miał być skandal z wywaleniem Tarasiewicza za poglądy

    T. głosi swoje poglądy na blogu. Tu uprawia dziennikarstwo bezpoglądowe, choć tylko pozornie, bo wspiera nim poglądy Klonowskiego, a nie własne – przede wszystkim wybiórczym doborem poruszanych przez niego tematów, co fałszuje rzeczywistość litewskich Polaków. Czy jest w tym sprzeczność? Moim zdaniem, jak najbardziej.

    Skąd wiesz, że T. nie został wywalony? Po jego “zniknięciu” “Kurier” szukał dziennikarza. Może T. wrócił do łask na prośbę czytelników? 🙂

    @ janek:

    –>No prosze wrocil ukochany dziennikarz AStorii Tylko czekac, jak znow zacznie dowalac Litwinom i chwalic AWPL.

    Niestety jest to problem T., że na tych łamach stroni od tematów przedstawiających AWPL w złym świetle, choć dowala AWPL na swoim blogu. Przypuszczam, że to wynik działania cenzury w gazecie lub samocenzury dziennikarza, który wie, co mu gazeta puści, a czego nie. Wolną trybuną “KW” raczej nie jest, będąc tubą AWPL.

    T. jest najsprawniejszym i najbardziej profesjonalnym dziennikarzem jakiego ma gazeta, więc w tym sensie jego brak jest stratą dla gazety. Skoro już mowa o skandalach na Litwie, to krótko opiszę – po dziennikarsku – skandal(ik) na blogu T. Pierwszy zamieściłem na jego blogu komentarz. Po miesiącu T. go opublikował i skrytykował. Odpowiedziałem na tę krytykę kolejnym komentarzem, który T. ocenzurował.

    Gdybym miał krótko ocenić skomplikowaną postać T., to jawi mi się on jako odważny polityk, konformistyczny dziennikarz i niezależny, ale tchórzliwy bloger.

  7. janek mówi:

    do Astorii: zgadzam sie z ocena, tylko “odwazny” zamienilbym na “beznadziejny”

  8. pop art mówi:

    No to Litwa ustami swojej “szefowej” ( czyt. pani prezdentówny – tak się pisze o pannach) kolejny raz potwierdza brak klasy politycznej. Czy takie fakty alienują te państwo z Unii Europejskiej? Gdyby patrzeć na to od strony HONORU, to tak, no, ale HONOR trzeba jednak posiadać. Quo Vadis Lietuva?

  9. pani mówi:

    ?”…wspiera nim poglądy Klonowskiego,…? Smiem w to watpic.
    Klonowskich jest nie jeden. Kazdy to osobna, silan osobowosc.
    A tylko wsyszci
    Zdolni konformisci
    Moze tylko jeden maly
    Lecz, wydaje sie udaly
    Wcale nie jest konformista
    Tylko polmaksymalista,
    No, a jeszcze jeden,
    Nawet i idealista
    Z narodowcow polskich listy …

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.