78
I cyfrowa i kablowa skąpe na polską telewizję

Nie każdego stać na nowy sprzęt do odbioru cyfrowego sygnału telewizyjnego                                                 Fot. Marian Paluszkiewicz
image-52321

Nie każdego stać na nowy sprzęt do odbioru cyfrowego sygnału telewizyjnego Fot. Marian Paluszkiewicz

Cyfryzacja sygnału telewizyjnego na nowo podzieliła litewski rynek usług telewizyjnych. Podczas gdy duże kanały telewizyjne tracą na oglądalności, zyskują małe, lokalne i niszowe, dla których jedyną dotąd drogą dotarcia do widza była głównie „kablówka”.

Niemniej operatorzy telewizji kablowej też nie narzekają, bo od kiedy 29 października na Litwie wyłączono sygnał telewizji analogowej, zaczęło im przybywać nowych klientów.
— Cyfryzacja sygnału telewizyjnego spowodowała wzrost zainteresowania usługami operatorów telewizji kablowej, którym ostatnio przybywa klientów — mówi w rozmowie z „Kurierem” Vaiva Žukienė, prezes Litewskiego Zrzeszenia Telewizji Kablowych (LZTK), a zarazem dyrektor spółki „Rygveda”, jednego z operatorów telewizji kablowej. Zdaniem Žukienė, powodem wzrostu zainteresowania usługami operatorów kablowych jest nie najlepsza sytuacja finansowa społeczeństwa.

— Wiadomo, że nie każdego stać na nowy sprzęt do odbioru cyfrowego sygnału telewizyjnego, dlatego wybierają telewizję kablową, o czym świadczy też to, że większość klientów wybiera najtańszy pakiet programowy, w którym dominują ogólnodostępne telewizje litewskie — mówi nam Žukienė. Wyjaśnia też, że sami operatorzy również popracowali nad zwabieniem do siebie nowych klientów odłączonych od analogowego sygnału.

— Było wiele obaw klientów, że nie będą mieli dostępu do ulubionych swoich programów z powodu braku informacji, szczególnie dla osób, które nie najlepiej znają język litewski, dlatego od ponad pół roku razem z Ministerstwem Łączności prowadziliśmy aktywną kampanię informacyjną. I to też przyczyniło się do tego, w końcu oni wybrali usługi naszych operatorów — zauważa prezes LZTK.

Byli i nowi klienci telewizji kablowych mają szeroki wybór ofert programowych — od najskromniejszych kilkunastu ogólnie dostępnych kanałów do nawet kilkuset kanałów, w tym też kodowanych. Wśród nich są kanały niemieckie, francuskie, ale dominują angielsko-, a zwłaszcza rosyjskojęzyczne. Czy dlatego, że są tanie? — pytamy prezes Žukienė.

— Na pewno nie dlatego — zaprzecza. — Rosyjskojęzyczne kanały na ogół do tanich nie należą. Oferujemy je, bo jest na nie popyt. Wiemy to z badań przeprowadzanych przez nas samych, jak też niezależne ośrodki badania opinii społecznej. Zresztą język angielski, jak też rosyjski, są językami, które zna większa część litewskiego społeczeństwa. Tymczasem ewidentny brak w ofercie wileńskich operatorów telewizji kablowej kanałów polskojęzycznych (polska mniejszość w Wilnie stanowi około 20 proc. mieszkańców i zdecydowaną większość w rejonach przylegających do Wilna — red.), zwyczajnie — zdaniem Žukienė — wynika z zasad rynkowych.
— Znamy ten problem. Ale niestety, jest on po stronie polskiej, bo tamtejsze popularne kanały najczęściej ograniczają się do rynku wewnętrznego i nie mają licencji na sprzedaż usług za granicą. Wyjątek tu stanowi TV Polonia, TVP Kultura oraz parę innych, które mamy w swojej ofercie — wyjaśnia nam Žukienė. Zauważa, że polska strona też zna ten problem.

— A polega on na tym, że to nie litewscy operatorzy nie chcą kupować polskich kanałów, tylko Polacy nie mogą ich sprzedawać za granicę — klarownie tłumaczy prezes LZTK. Dodaje jednak, że klienci na Litwie też niezbyt interesują się polską ofertą.
— Tak już jest, że jeśli klient prosi o TV Polonię, czy inne polskie kanały, to zazwyczaj są to osoby w starszym wieku, natomiast młodsze pokolenie nie wyraża nimi zainteresowania — zauważa Žukienė.

Z naszych ustaleń wynika, że litewscy Polacy, nawet mimo braku zainteresowania oglądaniem polskich i polskojęzycznych kanałów, mają ich jaki taki wybór. Podstawowe, czyli najtańsze pakiety operatorów telewizji kablowej zazwyczaj mają TV Polonię oraz Tele 5. Wprawdzie, oferty tych telewizji widzowi nie zauroczą najnowszą produkcją filmową czy popularnymi programami, ale oferta informacyjna Polonii, czy też niezbyt zakurzona filmowa oferta „piątki” całkiem przyzwoicie wyglądają w porównaniu z wieloma innymi kanałami, na przykład, rosyjskojęzycznymi.

Tymczasem płacąc więcej polski widz na Litwie zyska niewiele więcej. Jak ustaliliśmy, najdroższe pakiety operatorów telewizyjnych wprawdzie oferują więcej kanałów polskich i polskojęzycznych, ale większość z nich są tzw. niszowymi, albo językową adaptacją ogólnoświatowych telewizji. Tak więc płacąc kilkadziesiąt litów za plan „max”, na przykład solecznicki telewidz, oprócz TV Polonii, Historii i „piątki” otrzyma też niszową produkcję z Polski TVP Kultura, czy też z tego rodzaju polskojęzyczną wersję produkcji globalnej Viasat Explorer, Viasat History, Nat Geo Wild oraz Travel Chanel. A miłośnicy sportu mogą pocieszać się oglądaniem starych meczów w ESPN Clasik, zaś o wydarzeniach na świecie po polsku, aczkolwiek prawie nic o Polsce, poinformuje nas Bloomberg Europe.

78 odpowiedzi to I cyfrowa i kablowa skąpe na polską telewizję

  1. Kmicic mówi:

    Najwyższy czas na TVP Wilno obejmującą cały kraj.

  2. 123 mówi:

    trzeba kupic telewizje na karte i po problemie.

  3. Adam81w mówi:

    Smutny materiał. Polacy z Litwy nie chcą polskiej telewizji a polska telewizja nie chce umozliwić sprzedaży praw do transmitowania swoich kanałów na rynek litewski.

  4. zozen mówi:

    no operatorzy kablówek “popracowali” nad zwabieniem klientów, wykorzystując słabą wiedzę społeczeństwa na temat cyfryzacji i często kłamiąc im, że jeżeli nie podpiszą umowy to nic nie będą mogli oglądać. I teraz jeszcze twierdzą, że to zła sytuacja społeczeństwa jest powodem wzrostem zainteresowania kablówką. Dla najbiedniejszych rekompensowano zakup tunera TV, czyli spokojnie można było zwrócić sobie poniesione koszty, ale jak widzę ludzie wolą płacić co miesiąc abonament, a potem skarżyć się że im na wszystko brakuje.

  5. Tomas mówi:

    A polskie multipleksy dochodzą na Litwę ?

  6. Litwin mówi:

    Kmicic
    “Najwyższy czas na TVP Wilno obejmującą cały kraj”.

    Jak najbardziej jestem za. Tylko, żeby ją tu oglądali, musiałaby być w języku Pulaków z Wilni. http://www.facebook.com/pulakiziwlni

  7. LadyChapel mówi:

    Jest internet, można oglądać wszystkie polskie kanały. Np tu: http://www.wlacz.tv/kanaly lub tu: http://telewizyjka.pl/ albo tu: http://www.megawypas.pl/index.php. Tvp24 dostępne jest na http://tvp.info/tvp-info-online/wideo/on-air/526478
    Oczywiście dla starszych ludzi może to być ograniczenie – internet – ale od czego są wnuczkowie…
    Pozdrawiam

  8. Kmicic mówi:

    do Litwin:
    Nie obrażaj Polaków na LT.

    ps.
    Polacy czy “tutejsi”?

    Każdy kto chciałby oddzielać wileńskiego Polaka od całokształtu Polskości, każdy kto robi z niego jakieś osobne, miejscowe plemię o proletariackim żargonie zamiast prawdziwego języka ojczystego, przygotowuje po prostu kolejny etap litwinizacji lub rusyfikacji – w zależności od dzielnicy Wilna czy rejonu Kraju.

    Wśród polskiej młodzieży Wileńszczyzny wybuchła ostatnio dyskusja w sprawach fundamentalnych – o tożsamości narodowej, o dyskryminacji naszej wspólnoty przez litewską republikę, ale i w końcu o języku. O języku właśnie dyskutowano wczoraj żarliwie na ciekawym i godnym polecenia profilu Polacy z Wilna na Facebook. Punktem wyjścia dla tej dyskusji stała się działalność Eweliny Mokrzeckiej z Warszawy i jej bloga Pulaki z Wilni. Takiej dyskusji lekceważyć nie można bo język jest podstawą kultury narodowej a więc i narodowej tożsamości. Znany socjolog Marschall McLuhan napisał kiedyś, że sam „środek przekazu jest przekazem”, ważne dla świadomości człowieka jest nie tylko to co mówi, ale także jak to mówi, czyli przede wszystkim w jakim języku.

    Nie będę udawał i twierdził, że język nasz – Polaków z Wileńszczyzny – jest czysty jak łza. Niestety 46 lat reżimu sowieckiego i rusyfikacji, 22 lata reżimu litewskiego i urzędowej litwinizacji zrobiło swoje. Wielu z nas nie mówi już tak jak pisał Mickiewicz, ni tak jak mówił Marszałek Piłsudski. W naszym języku dużo słów poprzękracanych i domieszanych z rosyjskiego, i litewskiego. Tak już jest i trzeba przyznać to szczerze. Nie zamierzam w sposób zbyt ostry krytykować tego stanu przeszłego i dzisiejszego, gdyż zdaję sobie sprawę, że pod władzą, która od 20 lat wpędza Polaków w socjalną biedę jednocześnie walcząc z polskimi szkołami i litwinizując nasze nazwiska, wielu naszych rodaków, codziennie walcząc o to aby ich rodziny miały co jeść, nieraz zapomina o poprawności językowej. Szczególnie gdy zarabiają na chleb w przedsiębiorstwach karzących za używanie języka polskiego, jak to swego czasu miało miejsce w przypadku pracowników kolei. Mi samemu nie raz zdarzyło się mówić nieczysto, i wiele pracy z dnia na dzień wkładam aby poprawności języka rodzinnego przestrzegać. Dlatego nie chcę nikogo potępiać, bo kto z nas jest bez winy?… nikt.

    Jednak to zrozumienie dla krzywdy nas wszystkich, nie może być USPRAWIEDLIWIENIEM, szczególnie usprawiedliwieniem dla braku działań na rzecz poprawienia sytuacji, usprawiedliwieniem dla zgody na błędy w przyszłości. Blog ten nasza redakcja stworzyła właśnie po to by upowszechniać jak najszerzej poprawność języka ojczystego. Zawsze wolimy z tekstem poczekać, jeszcze kilka razy, jeszcze raz poprawić, byle naszej mowy polskiej nie kaleczyć. I skoro każdego dnia młode pokolenie Polaków Kraju Wileńskiego umacnia swą narodową tożsamość, to każdy z nas ma obowiązek osobistej pracy, wręcz walki nie tylko o codzienne używanie języka polskiego pomiędzy Polakami, ale o jego używanie poprawne. To, że władze podejmują różne kroki na rzecz dyskryminacji języka polskiego w sferze publicznej nie oznacza, że mamy się tej dyskryminacyjnej polityce biernie poddawać. Każdy z nas sam może być bojownikiem tej walki. Był taki okres w XIX wieku w którym publiczne używanie języka polskiego na Kresach było całkowicie zabronione przez rosyjskie, carskie władze, mimo to język ten żył w rozmowach Polaków, a przybysze z zachodnich ziem polskich z podziwem słuchali poprawności i piękna wypowiedzi ówczesnych Wilniuków.

    Od trzech lat w Internecie funkcjonuje blog „Pulaki z Wilni” a znacznie krócej jego profil na Facebook, promujący rzekomy „język wileński”. Tak naprawdę różni się on znacznie od tradycyjnej gwary wileńskiej, tradycyjnego dialektu polskiego. Tak naprawdę jest on autorskim wymysłem blogerki – Eweliny Mokrzeckiej, od lat rezydującej w Warszawie, która nagle postanowiła przypomnieć o sobie w Wilnie. Nie można odmówić tej blogerce dobrego humoru – zabawnie przekręcane słowa, żartobliwe komentarze, wierszyki i grafiki mogły bawić i faktycznie bawiły. Do czasu aż się nie okazało, że stoi za tym cała ideologia przyznająca sobie w dodatku prawo monopolu na wilniuckość.

    Pierwszym sygnałem na alarm stało się kasowanie na owym profilu wszystkich osób i komentarzy krytykujących poglądy owej blogerki-redaktorki. Potem pojawiły się tam komentarze wyśmiewające tych co mają inne poglądy. Pojawiła się też krytyka narodowego ruchu młodych Wilniuków dążących do samoobrony swoich społecznych i indywidualnych praw. W końcu wyłoniła się z tego cała ideologia. Co się na nią składa? – Młody Polak Wileński niechaj tylko śmieje się z wesołych grafik, tylko niech nie myśli o walce o narodowe prawa swojej społeczności bo to jest zły nacjonalizm. Niech nie myśli o poprawności swojego języka, niech mówi tak jak nauczyły go sowieckie i litewskie wpływy. Niech nie przywiązuje się do Rzeczpospolitej – swojej narodowej Macierzy bez której pomocy trudno myśleć o przetrwaniu i zamiast solidaryzować się ze wspólnotą narodową Polaków, niech będzie miły i potulny to go będą Litwini dobrze traktować. I nic dziwnego, że Ewelina Mokrzecka pozostaje wierną fanką znanego polskojęzycznego ugodowca, litewskiego urzędnika Aleksandra Radczenki od lat namawiającego Polaków do „integracji” i pokory. Za tym wszystkim idzie ukazanie „Pulaków” jako czegoś całkiem innego od reszty Polaków, co widoczne było w atakach pani Mokrzeckiej na naszych rodaków z Korony, którym odmawiała prawa do zabierania głosu w sprawach Wileńszczyzny. Dość zabawnie zrobiło się gdy naczelna „Pulaczka” zaczęła wszystkich o spisek oskarżać, jakoby tylko ona prawdziwa Wilniuczka (mimo że od lat w Warszawie), a wszyscy inni to spiskowcy z Korony.

    Byłoby to całkiem śmieszne, gdyby nie to że pulacka ideologia daje do rozumienia, że Polak z Rzeczpospolitej i Polak z Kraju Wileńskiego to jakieś odrębne gatunki, że ci pierwsi nie powinni się interesować tymi drugimi, a ci drudzy liczyć na zainteresowania tych pierwszych. To niezwykle szkodliwy pogląd bo tylko poprzez solidarność z Macierzą i całym polskim narodem możemy tu przetrwać o czym już pisaliśmy. Trudno też akceptować pogardliwe uwagi na temat “Polaków z Wilna” za ich zajmowanie się historią. Pogarda dla naszej historii i absurdalne hasło „zostawmy historię, żyjmy dniem dzisiejszym” często pojawia się w wypowiedziach pisanych pod szyldem redakcyjnym „pulactwa”. Cóż można na to odpowiedzieć… Jeśliby jakiś człowiek budząc się rano stwierdził, że dzień wczorajszy i poprzednie nie mają żadnego wpływu na jego dzień dzisiejszy uznalibyśmy to za głupie. Jest to pogląd jeszcze bardziej niemądry w przypadku całych społeczności, wspólnot.

    Każdy kto choć trochę zna historię tej ziemi, szybko zrozumie, że obecna dyskryminacyjna polityka państwa litewskiego, to brane wprost dziedzictwo przedwojennego litewskiego państwa, które wyniszczyło polskość w Laudzie. Szybko zrozumie, że wszystko zaczyna się jeszcze u źródeł współczesnego litewskiego narodu, którego ideolodzy ogłaszali go w XIX wieku, korzystając chętnie z rasistowskiej teorii narodowości nieuświadomionej, która odbija się dzisiaj na nas tezą o „spolonizowanych Litwinach”. Dlatego właśnie historię trzeba znać, o historii trzeba mówić – po to aby rozumieć swoje położenie. Nie sposób rozwikłać żadnego społecznego zagadnienia i prawidłowo się wobec niego zachować, jeśli nie zna się jego początku, historycznego źródła. Znajomość historii jest więc zawsze najlepszą gwarancją korzystnego zachowania dziś i jutro. “Historia nauczycielką życia” – głosi mądre przysłowie starożytnych. Jednak o historii musimy przypominać nie tylko sobie ale i Litwinom. Skoro sami nie są zdolni do krytycznego rozrachunku ze swoją niepiękną historią, ktoś inny musi tę pracę wykonywać. Tymczasem pani Mokrzecka wzywa – nie myślcie o historii, nie zajmujcie się nią. Jest to w naszej sytuacji wezwaniem bardzo szkodliwym.

    Co do pulackiego „języka” i wszystkich tych słownych gier to mogą być one ciekawym elementem zabawy czy osobistej pozy. Jednak nie wnoszą nic poza chwilą dobrej zabawy między jedną a drugą czaszką porannej kawy. Nie wynika z nich nic ponad żart. Czy jest w tym coś złego? Nie, ja też lubię dobrą zabawę. Problem pojawia się gdy ktoś z żartu zaczyna robić ideologię. Dlatego żarty Pulaków są śmieszne do czasu aż nie zaczynają one świadomie utwierdzać i pochwalać praktykę wileńskich Polaków nie potrafiących się posługiwać swoim własnym językiem.

    Być może w XIX wieku w najbardziej zacofanych wsiach Kresów, ale to raczej na Polesiu nie na Wileńszczyźnie, zamieszkiwanych w większości przez analfabetów, mogli istnieć ludzie, którym wystarczyło do życia to że określają się jako „tutejsi”. W czasach współczesnych takie jednostki prędzej czy później wciągnięte zostaną do większościowej grupy narodowej, dominującej poprzez dyskryminacyjną politykę całego państwa, które to państwo ta grupa ma na swoje usługi. Takich „tutejszych”, słabo-Polaków, pół-Polaków, „Litwinów polskiej narodowości”, widziałem nie raz. Często stają się oni potem, albo ich dzieci, zadeklarowanymi Litwinami, a czasem wręcz litewskimi nacjonalistami leczącymi poprzez litewską gorliwość swoje dawne kompleksy. Swego czasu szowiniści litewscy na czele z Kazimierasem Garšvą wymyślili obłędną ideologię narodu vičów. Byłoby naprawdę czymś bardzo śmiesznym i tragicznym jednocześnie gdyby absurdalną teorię narodu vičowskiego wymyśloną przez litewskich nacjonalistów podtrzymywały teraz osoby polskiego pochodzenia.

    Niestety z tego co początkowo było internetowym żartem robi się pochwałę takiej słabo-polskiej postawy i z tym nie może się zgadzać nikt komu zależy na silnej tożsamości naszej wspólnoty jako pierwszym kroku do wspólnej, solidarnej walki o społeczne i indywidualne prawa każdego z nas. Być może nie piszę rzeczy łatwych i śmiesznych, choć podobnie jak pozostali redaktorzy też lubię się pośmiać. Wiedzą o tym wszyscy, którzy oglądają nasz profil na Facebook My jednak wiemy, że gdy rzeczywistość nie jest śmieszna trzeba opisać ja taką jaką jest, na żarty zawsze zostanie czas przy sobotnim piwie. Nasz blog nigdy nie pójdzie drogą łatwej popularności i pochwalania ludzkich wad. Zawsze będziemy pisać także o sprawach poważnych i wzywać Was drodzy Wilniucy do poświęceń na rzecz tych ważnych spraw. Tak po prostu trzeba…Kto chce żartować – niech żartuje ale niech nie dorabia do tego złej ideologii.
    Nowowilejski

  9. Kmicic mówi:

    Ogromna dysproporcja pomiędzy powszechnością na LT rosyjskich mediów a kilkadziesiąt razy mniejszą obecnością polskich mediów wskazuje na dwa głowne powody takiej sytuacji;
    1*
    wyjątkowa niechęć wszystkich kolejnych władz LT do wszystkiego co polskie.
    2*
    kilkadziesiąt razy mniejsze wsparcie ze strony polskich ,wszystkich kolejnych , władz w porównaniu z nieoszczędzającym grosza lobby rosyjskim.

  10. nc mówi:

    i polskie i rosyjskie kanaly maja nielatwy los zawsze problematycznie przedziera sie przez cenzure litewskich komisji
    mimo tego, dzisiaj ta cenzura ma wplyw tylko na najstrsza i najbiedniejsza czesc spoleczenstwa, a to znaczy, ze ta polityka zabraniania jest pozbawiona perspektywy
    dzisiaj bez wiekszych problemow mozna nabyc abonament na rosyjskie pakiety tv (kartina.tv blisko 100 programow wylacznie po rosyjsku), z polskimi jest troche gorzej, ale i tych na satelicie jest sporo (+/- 10), mozna nabyc karte polsatu lub cyfry w Polsce, ale korzystanie z niej na Litwie byloby nielegalne
    Szkoda, ze Polska tak naprawde nic w tym kierunku nie robi, a i zainteresowania ze strony operatorow zadnego. Proponowalem rok temu jednej stacji polskojezycznej wejsc na rynek litewskiej, zawsze mozna to zrobic, przynajmniej sprobowac, na co dostalem standartowa odpowiedz – nie mamy planow rozwoju dzialalnosci na rynku litewskim
    Mimo wszystko, mam nadzieje, ze tacy zainteresowani wczesniej czy pozniej pojawia sie, chetnie bym pomogl zrealizowac taki projekt. Dzisiaj sa nawet bardzo niezle mozliwosci startowac z telewizja cyfrowa lub radio fm. Mogla by wejsc na Litwe i telewizja satelitarna z pakietem polskim, ale potrzebne jest zaangazowanie ze strony polskiej.
    Takie kroki byly by bardziej skuteczne od tego niszczesnego obcowania na szczeblu najwyzszym, ktory toczy sie ponad 20 lat, a woz w tym samym miejscu.

  11. andrzej mówi:

    Cudze chwalicie – swego nie znacie . Olewam wszystkie miejscowe oferty , kupiłem TV na kartę , bardzo skromna ilość kanałów , ale na bezrybiu i rak ryba , mam Jedynkę , Dwójkę , Discowery … .

  12. ben mówi:

    Dlatego trzeba zadbać o popularyzację języka polskiego wśród młodzieży polskiej w RL NA CO DZIEŃ.

  13. 2 andzej mówi:

    to bardzo dobre rozwiazanie dla posiadaczy odbiornika talerza, ale wciaz nielegalne, niestety

  14. novy mówi:

    odmowilem sie kablowki bo nie bylo polskich programow. mam teraz tzw talerz

  15. andrzej mówi:

    jak kupowałem w którymś z supermarketów TVnaKartę nikt bmnie o nic nie pytał , kupiłem legalnie , kosztowało coś tam +- 90 ZŁ na pół roku , to pełny pakiet , ale TV1, TV2, Puls , TV5, nie mówiąc już o Polonii i Kulurze na 6 lat

  16. zozen mówi:

    ale dlaczego nielegalne? karta kupiona i opłacona legalnie w Polsce. Co prawda na stronie pisza, że można korzystać tylko na terytorium Polski. Ale litewskie prawo raczej nie zabrania korzystania z telewizji zagranicznych

  17. Budzik mówi:

    Novy 14
    I bardzo dobrze zrobiłeś.
    W Niemczech to norma. Polacy korzystając z pomocy członków rodziny posiadającej meldunek stały na terytorium RP, wykupują abonament na polskojęzyczną platformę (około 100 kanałów + kanały obcojęzyczne), przy czym instalują u siebie “talerze” ze swojsko brzmiącymi nazwami “cyfrowy polsat” albo “N” itd.
    Pokonują w ten sposób setki kilometrów złej woli lokalnych, zakompleksionych gburów uważających się za nie lada cwaniaczków

  18. Maur mówi:

    Do: nc, 10;
    Niżej masz odpowiedź.
    O jakiej nielegalności mówisz człowieku?
    Co to znaczy nielegalnie?
    Czy jak kupiłem “talerz” i tuner do odboru programów satelitarnych to mam jeszcze kogoś pytać o zgodę na co wolno mi patrzeć?
    Zastanów się chwilę. Abonament wykupujesz na to co jest kodowane i płacisz operatorowi za rozkodowanie programów. I nie ważne gdzie ten operator się znajduje.
    Masz przy tym wielokrotnie więcej kanałów niekodowanych. Co prawda w większości sama “sieczka” reklamowa i na tym nadawcy głównie zarabiają. Za chwilę znikną abonamenty i pewnie akcesoria za darmo będą rozdawać. Z czasem pewnie będą i dopłacać byle ktoś to chciał oglądać.
    Mam u siebie ze 700 kanałów. Nie wiem czy więcej niż raz na rok jestem w stanie choć na pół minuty. Niektóre programy nawet nie wiem z jakich krajów…

  19. nc mówi:

    Dla niektorych wyjasnie, odbior Polsatu, CYFRY i t.p. na Litwie jest nielegalny ale technicznie mozliwy. Do tego dodam, po domach/mieszkaniach nikt nie chodzi, nie sprawdza kto co oglada, no i mandatow nie naklada badz sprzetu nie konfiskuje:)
    Ale czy to nie oznacza iz ta sytuacja jest normalna, chociaz by i dziwila, jakbysmy zyli w normalnym panstwie

  20. nc mówi:

    …jest nienormalna

  21. Mirek mówi:

    Mieszkam w Szwecji i tu wielu Polakow korzysta z oferty Telewizja Na Karte.
    Nie potrzeba miec stalego meldunku w Polsce, bez umowy, bez abonamentu:

    http://telewizjanakarte.pl/

  22. do nc mówi:

    Dzis nie chodzi i nie sprawdza.

  23. j 23 mówi:

    M jak Miłość-7.5 mln widzów. Na Dobre i na Złe-5 mln widzów.Ojciec Mateusz-5 mln widzów.Barwy Szczęścia 3 mln widzów ,to totalne hity przeboje tv w Polsce niemające żadnej konkurenci .wszystkie te rewelacyjne produkcje TVP Polonia oferuje .Jeżeli ktoś twierdzi że niema tam co oglądać to ma problem,ale ze sobą.

  24. LadyChapel mówi:

    Przytoczone tytuły dzieł współczesnej polskiej produkcji telewizyjnej i jej oglądalności świadczy tylko o odmózgowieniu współczesnego telewidza polskiego. Co to jest M jak miłość? Co to jest Ojciec Mateusz? Banialuki dla tych, których nie stać na nic więcej jak bezmyślne gapienie się na kolorowe, nierealne historyjki.

  25. 2 LadyChapel mówi:

    w kazdym spoleczenstwie jest bardziej i mniej intelegentni, ale tych drugich wszedzie jest wiecej, i akurat o to chodzi biznesowi medialnemu
    a dla tych pierwszych jest TV historia, TVP info i t.p
    kazdy dostaje swoje:)
    apropo, tv na karte jest piekne rozwiazanie dla kazdego, kto chce ogladac polska TV bez najmniejszych problemow, i nawet biorac pod uwage temat legalnosci to jest piekna odpowiedz LT “regulatorowi”

  26. Mirek mówi:

    Polecam serial “Czas honoru”.
    Jest dostepny za darmo na TV Polonia.

  27. w mówi:

    “Czas honoru” to wielki przebój co tydzień 3mln widzów głównie młodzież,a na Litwie jak to wygląda?

  28. w mówi:

    No i jeszcze “Ranczo” totalny hicior 5.5mln widzów,także w TVP Polonia.

  29. nc mówi:

    a na Litwie sa przebojami seriale:
    Побег
    Ликвидация
    Жизнь и приключения Мишки Япончика

  30. Mirek mówi:

    Czy te rosyjskie produkcje sa przebojami wsrod wszystkich mieszkancow Litwy czy tylko wsrod litewskich Rosjan/Bialorusinow/Polakow?

  31. Mirek mówi:

    A swoja droga, czy w dalszym ciagu jest tak, ze przecietny Polak z Litwy zna rosyjski rownie dobrze (albo lepiej) niz polski?

    W czasach sowieckich bylo to zrozumiale, ale teraz?

    Rozumiem, ze jakas czesc kazdej populacji nie lubi seriali, filmow czy TV w ogole, ale takich co lubia dobry film czy serial tez z pewnoscia jest duzo.
    W zwiazku z tym ciekawe co powoduje, ze flimy/seriale rosyjskojezyczne sa atrakcyjniejsze dla Polakow z Litwy od oferty polskojezycznej?
    Zaznaczam, ze sam absolutnie nie jestem rusofobem, chetnie korzystac z rosyjskiej kultury (tyle ze nie w oryginale, bo za slabo znam rosyjski, ot na tyle znam ze potrafie sie porozumiec i przeczytac ze zrozumieniem prosty tekst w gazecie).

    Dostepnosc mediow rosyjskojezycznych jest na pewno wieksza, ale przeciez do Polski macie tak blisko (blizej niz ja ze Sztokholmu), warunki techniczne do odbioru TV z Polski bardzo dobre. Dlaczego wiec nie zwrocic sie do Polski i oferty wysylanej z Polski zamiast w pierwszym rzedzie czerpac z Rosji. Przeciez czujecie sie Polakami, wiec kultura polska naturalnie powinna byc Wam blizsza…

  32. nc mówi:

    dlaczego…? Rosyjska telewizja, filmy sa aktualne, ciekawe, niebanalne, mowia o prawdziwych wartosciach, a nie tylko – forsa, sex i zabojstwa. Polska na pare krokow jest w tyle, a litewska tv po prostu sie nie liczy – to “akmens amzius”

  33. w mówi:

    Kmicic a ty tych ostatnich wpisów nie skomentujesz przecież to czytasz.Nadal twierdzisz ,że całkowita rusyfikacja litewskich Polaków to drobnostka.

  34. w mówi:

    Jeśli litewskim Polakom bardziej podobają się ruskie imperialistyczne mózgotrzepy wymyślane i robione przez kagebistów,a nie lubią polskich wspaniałości to wiele tłumaczy.

  35. Wiln mówi:

    Dlaczego ten,, w ” pisze takie bzdury? Dlaczego mu wszystko co rosyjskie kojarzy się z KGB? Jest mnostwo wspanialych filmow rosyjskich.Z przyjemnoscią ich oglądam.Nie lubię dlugich seriali ani rosyjskich,ani tymbardziej tych nadawanych w Polonii. Na ile wiem, te seriale w Polonii oglądają ludzie starsi.Mlodzi nie mają czasu,ani ochoty na oglądanie tego. Ja tež(mimo swego wieku) Polonii wcale nie oglądam. Szkoda,že wylączono u nas Polsat1,Polsat2, TVsiedem.Ale gdybym miala wybierac między polskimi kanalami,a rosyjskimi,wybralabym napewno rosyjskie.I wcale tu nie chodzi o rusyfikację.Poprostu každy czlowiek chce oglądac to, co jest ciekawe i godne zainteresowania.A rosyjska TV naprawdę ma czym zainteresowac.Ale Wam tego nie zrozumiec,bo Wy jak ci Litwinie,wszystko dobre tylko to, co litewskie.I Wy , Polacy z korony, tež macie bzika na tym punkcie.

  36. 2 Wiln mówi:

    czysta prawda

  37. Kmicic mówi:

    Tragiczne jest to,że wieloletnie zaniedbania polskich władz w popularyzacji polskich mediów na LT spowodowały nawyk u Wilniuków oglądania i czytania proputinowskich propagandówek.
    A swoją drogą polskie media zeszły na psy,że już o obiektywności podawanych tam info nie wspomnę. Nie chce się oglądać.
    Prawdziwą kulturę i obiektywne info spotykamy w internecie.
    ps.

  38. Wiln mówi:

    Jeszcze jeden,,znawca”…Kmicic,ktory wie co Wilniukom trzeba oglądac 🙂

  39. Mirek mówi:

    Czy kanaly rosyjskie sa ciekawsze od polskich?
    Hm, to kwestia do dyskusji.
    Gdy czasem bawie sie pilotem i porownuje kanaly z roznych krajow to nie widze wiekszej roznicy. Wszedzie, we wszystkich
    jezykach przewaza komercyjna sieczka. Jednak ja jestem takim troche telemaniakiem i czasami tez ta sieczke konsumuje. Nie widze jakiejs zasadniczej roznicy, i polski TVN czy Polsat i
    ich rosyjskie odpowiedniki opieraja sie na zagranicznych formatach, tylko troche dopasowywanych.
    A programy informacyjne? Czy Rossiya24 jest lepsza od TVP Info albo TVN24 albo PolsatNews?
    Szczerze watpie. Na pewno przedstawia wiadomosci wg rosyjskich zainteresowan i pogladow
    dominujacych w Rosji, a polskie, niemieckie czy angielskie robia to pod swoja publike. To naturalne.
    Tego czego nie rozumiem jest natomiast fakt, ze Polacy z Litwy za punkt odniesienia czesto
    przyjmuja rosyjski, a nie polski punkt widzenia.

    Nie neguje, ze w rosyjskiej TV jest z pewnoscia wiele wartosciowych programow, , na pewno nie jestem
    rusofobem, sam pamietam przed kilkoma laty doskonaly serial “Mistrz i Malgorzata” (z tym ze ja go ogladalem w polskiej TV),
    ale czy nie byloby korzystniej, zeby taka wartoscia standardowa byla obecnosc polskiej TV w
    kazdym polskim domu na Litwie? Korzystniej dla Waszego rozwoju jezykowego, korzystniej dla
    poznania wspolczesnych realiow w Polsce, korzystniej dla zachownaia polskiej swiadomosci, kultury.
    Praca od podstaw.

    Moje dzieci urodzone w Szwecji dobrze mowia po polsku rowniez dzieki temu, ze od malego regularnie
    ogladaja polska TV. Zaczynaly od najprostszych programow dla dzieci, potem
    programy popularnonaukowe (to rozwija slownictwo, ktorego na codzien w domu nie uzywamy,
    teraz wspolnie czasem ogladamy wiadomosci czy transmisje sportowe i razem np. kibicujemu Polakom na olimpiadzie.
    Bez tego byloby znacznie trudniej. Nie chodza przeciez do polskiej szkoly tylko do szwedzkiej.

  40. J 23 mówi:

    Każdy ogląda to co bliższe jego sercu.Jeżeli komuś bliższy ruski imperializm niż Polska szlachetność to woli ruskie kanały TV.Polska telewizja za możliwość retransmisji na Litwie TVP Polonia płaci co roku grube miliony Litewskim władzom i firmom telekomunikacyjnym. to na prawdę duży i bardzo drogi prezent dla Polaków litewskich, wypadałby być za to wdzięcznym.

  41. pani mówi:

    >J “…płaci co roku grube miliony Litewskim władzom i …”, …i nie tylko TVP Polonia, Polska placi , polscy podatnicy tu. Niestety, moze placi nie tym osobom, ktore potrafili by emitowac polskie, jak swoje, najbardziej blizkie, kochane, zrozumiale – wlasne.

  42. 2 J23 mówi:

    TVP Polonia placila co roku LT firmom, to na prawde byl duzy i drogi prezent dla Polakow z Litwy, bylismy i jestesmy wdzieczni za to, bo to byla jedyna mozliwosc dla wiekszosci rodzin polskich ogladac TV w jezyku ojczystym.
    Teraz TV Polonia siedzi w siatce DVB-T i ja moze ogladac kazdy. Niestety w tej ze siatce, ale w formie kodowanej siedza tez 5 lub 6 programow w jezyku rosyjskim. Pytanko, a czy nie mozna by bylo dodac jeszcze 2-3 programy polskie. Jasne, ze tak, tylko ani kogo to nie obchodzi

  43. Wiln mówi:

    Do j 23
    To co rosyjskie, to imperializm,a wszystko co polskie, to szlachetnosc? Nawet ta Wasza przyslowiona k…a,ktorą užywa na codzien większa częsc Polakow, to tež szlachetnosc?
    To že jestem Polką nie oznacza to,že muszę oglądac polskie bzdury i jeszcze byc za nie wdzięczna.Mieszkam na Litwie,ale nie oglądam litewskiego X faktora,bo nie podoba się mi jak Litwinie spiewają.Ale z przyjemnoscią slucham ukrainską i amerykanską wersję,bo tam są swietne glosy.A ostatnio každy tydzien slucham muzykalny program Голос России(glos Rosji)Až dech zapiera,ile tam mocnych glosow.Kiedys lubilam polskie piosenki.Byly swietne.Ostatnio nic takiego nie slyszalam, godnego do sluchania.Tak co nie dziwię się,že nie bierzecie udzialu w Eurowizji.

  44. Budzik mówi:

    Wiln 44
    Dla sceptyków broni się między innymi Piotr Bukartyk:)
    Wystarczy czasem “głębiej sięgnąć” aby doznać swojego rodzaju olśnienia. Wielkich artystów nie odnajdziemy oglądając “pop-papkę”, wszystko jedno w jakim języku wyśpiewaną i na jakim kanale wyszukaną.
    Tymczasem polecam “Piosenkę w praniem w tle” wyśpiewaną wspólnie z Kasią Groniec:)
    Dla zainteresowanych przesyłam link:

  45. Mirek mówi:

    Dla mnie to jasne, oczywiscie ze nie wszystko co polskie to szlachetnosc i nie wszystko
    co rosyjskie to imperializm. Ale “koszula blizsza cialu”.

    Jesli chce sie zachowac polska tozsamosc to preferencje powinny byc pod katem kultury
    polskiej. Dlaczego Gruzini oparli sie rusyfikacji w czasach sowieckich, dlaczego
    Tyrolczycy-Austriacy z Tyrolu Poludniowego nie sa zitalianizowani, dlaczego Dunczycy z
    polnocy Niemiec wciaz sa Dunczykami? Bo wszyscy oni nie odwracali sie od rodzimej kultury,
    pracowali od podstaw, nie dawali sie.
    Terazniejsza Litwa nie rozpieszcza Polakow – to fakt,
    panstwo polskie tez nieraz z roznych powodow nie zajmuje sie wystarczajaco mniejszoscia polska na
    Litwie to tez fakt,ale czy nie nalezy wymagac tez cos od siebie?
    Czy zainteresowanie polskim jezykiem i kultura
    w najprostszy sposob, czyli poprzez regularne ogladanie polskiej TV to cos czego nie da sie zrealizowac?
    W kazdym polskim domu na Litwie polska telewizja, a zobaczycie jak poprawi sie Wasz jezyk, znajomosc
    wspolczesnej polskiej kultury, a moze i umocni sie Waszatozsamosc narodowa.
    No chyba ze Wam na tym nie zalezy…

  46. ali mówi:

    Za retransmisję w pakiecie cyfrowym DVB-T na Litwie, polska telewizja także płaci duże pieniądze.To jedyny taki przypadek na świecie żeby TVP płaciła za naziemną transmisję swojego programu w innym kraju.Nie należy o tym zapominać.

  47. Adam81w mówi:

    @38 Kmicic To prawda. Niestety wiele polskich mediów to propaganda antypolska, to wmawianie Polakom, że nie warto być Polakami, to zniechęcanie do polskości. Taka smutna prawda.

  48. bobi mówi:

    Wiln z całym szacunkiem, ale szlachectwo zobowiązuje. Eurowizja to coś co w Koronie traktowane jest z uśmieszkiem jako produkt dla gawiedzi podobnie jak wszystnie programy, w których na koniec telewidzowie wybieraja zwycięscę w audiotele (umówmy się: nie można znać się na wszystkim) wspomniany X FAKTOR. Telewizja to tylko część kultury i kanał jej dystrybucji, ale cały czas w odwrocie. Ja mam pytanie do Was braci Wilnian, czy wy potrzebujecie polskiej kultury czy ona jest dla was atrakcyjna w porównaniu z produktami oferowanymi przez sąsiadów zza płota? Refleksja z pobytu w Mieście w zeszłym roku, włączam w pokoju hotelowym tv i robię przeglądzik kilka kanałów zachodnich i lokalnych, rus,rus,rus, …. i polonia – ulga; gdzie ja jestem może Marszałek z Wawelu tego nie widzi bo ma oczy zamknięte! Nie chcę tu krytykować rosyjskiej kultury ona jest ich mają do niej prawo, ale mnie nie kręci może dla mnie jest wtórna, nie miejsce żeby się nad tym rozwodzić, ale na Boga młodzieży mówcie na ulicy po polsku nie wstydźcie się mowy ojców. To co z tego, że koledzy są Rosjanami może przy was nauczą się innego języka. Na koniec link do wg mnie aktualnego nr 1 w Polsce http://www.youtube.com/watch?v=eTVYy_xT9CI

  49. zozen mówi:

    Wiln – to typowy widz tv z Wileńszczyzny. Telewizji polskiej nie widział, nie oglądał, ale wie, że to dno i metry mułu. Za to rosyjska tv to cud miód i malina i najwyższe loty. Ale jakby tak przyjrzeć się to jest to samo g… Głównie seriale kryminalne o “autorytetach kryminalnych” albo oligarchach. Muzyka – to sama popsa w najgorszym wydaniu lub kryminalny szanson (co nie dziwi w kraju który przez tyle lat był wielkim więzieniem). Filmy to głównie o II wojnie światowej (jak to krasnoarmiejscy świat ratowali). Coś wartościowszego to dopiero po północy zobaczysz.

  50. Wiln mówi:

    NIe mam juž ochoty na sprzeczki,ale parę slow dorzucę…
    Telewizję polską mialam okazję oglądac przez wiele lat.Zanim Litwa otrzymala tą swą niezaležnosc od ZSRR wlasnie komunisci wlączyli nam TV Warszawę.Przez dwa lata oglądalismy serial Dynastię.Wieczorami i w nocy filmy amerykanskie, francuskie czy angielskie,rzadko polskie.Potem byl Polsat1,Polsat 2 TV siedem i znow to samo.Wkolko zagraniczne filmy tlumaczone na polski język.I gdziež ta polska kultura?
    Teraz pozostala tylko Polonia.Ale te glupie seriale(mydlane opery)sami oglądajcie.
    Moja corka mieszka w Anglii.Na codzien užywa dwa języki,angielski i rosyjski.Nawet na pracy.Z Ukraincami,z Latyszami rozmawia po rosyjsku. (po polsku rozmawia tylko z kuzynką,no i ze mną po telefonie).Corka doskonale zna język angielski,niestety inni nie za bardzo.Niedawno bylam u niej w goscinie i na pracy tež.Ubawilo,kiedy Angliki probowali przywitac się ze mną i spytac jak się mam, po rosyjsku.
    Uczylam się w polskiej szkole,ale chyba nie wiecie,že rosyjski język pomagal nam w poprawnej pisowni rz,ž i u, o(z kreską)Kiedys będąc w 5,6 klasie pisalam listy do rowiesnikow z Polski.Dziwili się,že piszę bez blędow.Moja odpowiedz, dzięki temu,že znam doskonale rosyjski.
    Dziwi Was,že nasz (Wilniukow) polski język jakis dziwny. Na codzien užywamy trzy języki polski,litewski,no i rosyjski.Więc nic dziwnego,že plączą się nam slowa.To wszystko,co chcialam napisac.Pozdrowienia!

  51. nc mówi:

    Wiln bardzo dokladnie okreslila sytuacje wiekszosci Polakow litewskich, w 90 proc. tak to wyglada.
    Doloze tyle, ze nadal ciekawi nas polska kultura, polska prasa i polska TV. Ta ostatnia mocno przegrywa rosyjskiej. Znamy dobrze jezyk polski i bardzo dobrze jezyk rosyjski, dlatego nie trudno jest porownac tresc i okladke, i tam i tam sytuacja ta sama.
    Mimo to, wiekszosc nas chetnie ogladalibysmy polska TV, jak by byla ona bardziej dostepna.
    W kablowce Polonia i Tele5, na antenie wylacznie Polonia. Z rosyjskich bez wiekszych problemow ogladamy 1 (ort), RTR, RTR24, REN TV, TNT, NTV, STS, Discovery, NGeografic, TV1000, Travel i wiele, wiele innych.
    Nikt nic nie robi aby urozmaicic dostepnosc polskiej telewizji – litewskie komisje temu na wszelkie sposoby sprzeciwiaja sie (atsargiai, polonizacija), a Polska zajmuje status Q (placimy za retransmisje Polonii i za to badzcie wdzieczni).
    W zeszlym roku zadzwonili z kablowki miejscowej (Wilno) z propozycja podpisac z nimi umowe, odpowiedzialem – NIE. Pytaja -dlaczego, mowie – no bo macie tylko jeden program w jez. polskim (TV Polonia). Na to – inni tez maja tylko ten. mowie – nie, inni maja do tego Tele5. Na co operatorka – niestety w najbilzszym czasie nic nie mozemy obiecac.
    Polska musi zadbac o licencje na transmitowanie porgramow nie tylko na terenie Polski ale i na Litwie. Po prostu trzeba oto zadbac, i sprawa rozwiaze sie sama przez siebie, bo my chcemy ogladac telewizje w jezyku polskim.

  52. Mirek mówi:

    Oprocz czekania na rozwiazanie problemu niedostepnosci polskiej TV na Litwie moze powinniscie wziac sprawe w swoje rece. Pojechac do np. Suwalk, tam pojsc do sklepu z dekoderami i kupic za pare zlotych dekoder polskiej TV na karte.
    I juz problem rozwiazany. Proste jak drut:

    http://telewizjanakarte.pl/

    Nie trzeba polskich dokumentow. Tu w Sztokholmie dzialaja polscy instalatorzy satelitarnej TV.

    Kupuja hurtowo w Polsce np. 100 dekoderow, a pozniej sprzedaja na miejscu. I tez dobrze to dziala. Ja ze Sztokholmu mam dalej do Gdanska niz Wy z Wilna do Suwalk.
    Az dziw, ze jeszcze zaden polski biznesmen z Wilenszczyzny badz z polnocno-wschodniej Polski nie wpadl na taki pomysl.

  53. Mirek mówi:

    Pytanie do Nc: czy nadal jest tak, ze po z gora 20 lat niepodleglosci Litwy mlodzi Polacy znaja rosyjski rownie dobrze co starsze pokolenie Polakow? Rozumiem, ze ogladacie czesto i na codzien rosyjska TV, ale mowiac znajomosc rosyjskiego mam tez na mysli swobodne czytanie i pisanie po rosyjsku. Jesli ktos ma dzis 50 lat i chodzil do ros. szkoly za czasow sowieckich to dla mnie oczywiste, ze bez najmniejszych problemow potrafi przeczytac np. Dostojewskiego albo Pielewina w oryginale, bezblednie napisac list czy pismo urzedowe po rosyjsku itd.
    Ale obecnie np. 20-latek z polskiej, wilenskiej rodziny, ktory chodzil do polskiej albo litewskiej szkoly i rosyjski mial w szkole tylko przez kilka godzin w tygodniu – czy tez rownie plynnie czyta/pisze po ros. jak jego rodzice czy dziadkowie?

    Pytam bo mam dwujeczyne dzieci i wiem jak trudno zachowac dwu- albo wielojezycznosc, najtrudniej idzie z nauka pisania i czytania.
    A Wy z Wilenszczyzny jestescie b.czesto trojjezyczni, bo sprawnie poruszacie sie na co dzien w 3 jezykach.

  54. Wiln mówi:

    To litewska mlodziež slabo zna język rosyjski,bo im jak i Wam Polakom w Polsce język rosyjski kojarzy się z KGB albo z okupacją:-)Z czym tam jeszcze?….
    Zas polska mlodziež Litwy zna przewažne 3 języki + angielski.Ktos niemiecki lub francuski.Znam takich.Jednym slowem,jestesmy bardzo zdolni:-)

  55. J 23 mówi:

    Do Mirek 53- tak właśnie powinno być. Do Mirek 54 – Młodzi Polacy często lepiej znają rosyjski niż polski.

  56. nc mówi:

    -akurat tak to i wyglada, jedziemy do Suwalek i kupujemy karte… inni ogladaja dostepne kanaly na satelicie w jez. polskim(FTA), ale chodzi o cos innego, o dostepnosc dla kazdego Polaka na Litwie, tak samo latwego jak TV w jez rosyjskim lub litewskim
    -wszyscy Polacy znaja jezyk rosyjski jednakowo dobrze jak i polski (czytaja, piszo, rozmawiaja), jedni bardziej poprawnie, inni mniej. Molodziez (ponizej 30) znaja jezyk rosyjski troche gorzej, ale nadal pisza, czytaja i spokojnie rozmawiaja po polsku, rosyjsku i litewsku + bardziej wyksztalceni po angielsku/niemiecku/….
    -troche inna jest sytuacja z tymi “polakami”, kto jest po szkole z litewskim jez. wykladania, gorzej znaja rosyjski (przewaznie gramatyke)
    -koordynalnie inna sytuacja jest z mlodzieza litewska, ktora w wiekrzosci nie zna jezyka rosyjskiego (chociaz czesto deklaruje jakis tam poziom), nie chce slyszec jez. polskiego (to wzbudza czasami nawet oburzenie), no troche na poziomie przecietnym zna angielski/niemiecki
    Tak tutaj my i zyjemy:)

  57. Wiln mówi:

    dp j 23
    Wy tam w Polsce chyba zapomnieliscie gdzie my žyjemy?!
    Na litwie,gdzie urzędowy język tylko litewski.Na pracy potrzebuje się dobra znajomosc litewskiego języka, bywa,že angielski,a nawet rosyjski.Bardzo,bardzo rzadko polski.Ja w swoim žyciu na pracy tylko raz mialam okazję skorzystac ze znajomosci polskiego języka.Nasza fabryka miala kontrakt z Austrią.Szef tamtej firmy rozmawial po niemiecku i po polsku(byl pochodzenia polskiego)Niemieckiego u nas nikt nie znal,więc przydal się moj polski.Tlumaczylam kierownictwu calą korespondencję.To byl koszmar dla mnie,musialam poznac rožne techniczne wyrazy po polsku.A kiedy przyjęli na pracę urzędnika z niemieckim,to ja juž bylam nie potrzebna.zwolniono mnie.
    Tak więc gdzie mamy go užywac? W urzędach NIE,na pracy NIE,nawet w sklepie NIE.Więc gdzie? A no w szkole,kto uczy się w polskiej , w domu ,między sobą i koniec, kropka.To jaka rožnica,že ktos zna lepiej,a ktos gorzej.

  58. pani mówi:

    Wilninka pisze w istocie iz tu nie tyle sie nie zna polskiego ile polskich aktualnych kodow kulturowych. Jesli chodzi o Polakow wilenskich. Nieznajomosc kodow dotyczy nawet skupionych w Domach Polskich dzialaczy.
    Wiele osob skonczylo studia w Polsce. Niestety, nawet, wsrod nich niewiele osob mial szczescie pelnowartosciowego uczestnictwa w szeroko rozumianym polskim zyciu.
    Ogromna wiekszosc tych ostatnich juz nie wrocila do RL.Lub po powrocie emigrowala za granice z powrotem do RP lub dalej.
    Znam pare osob ktore tu po powrocie wciaz tesknia do swoich polskich w Polsce lat.
    Nie wiem, jednak, czy one ogladaja tv Polonia. Ogladaj niektore moje krewne, siostry cioteczne czy stryjeczne, znajome starsze osoby. Niezaleznie od tego czy skonczyly szkole w litewskim czy rosyjskim.
    Z potrzeba ogladania polskiej TV jest tak jak ze szlachetnoscia – ktos od rodzicow i dziadkow oddziedziczyl jakies ryty, kulturowe kody, wartosci i wowczas odbiera dostepna Polonie jak balzam dla duszy.
    Juz pisalam takze o tym iz Litvini malo mowia po rosyjsku, lecz nawet glosujacy na konserwatystow, u siebie w domu, po polnocy ogladaj namietnie intelegentne rosyjskie programy i filmy. Tu te kulturowe kody posowieckie rusofonskie sa nadal zywe, rozpoznawalne, zrozumiale – … ba!, adekwatne do ralnej codziennosci.

  59. taki mówi:

    ad 58 Wiln
    jestem tzw.Koroniarzem,rdzennym-uscislajac-ale tak sie sklada ze mam w rodzinie Wilniukow,obywateli RL,wiec i poglad na sprawe moge miec nieco obszerniejszy niz wiekszosc moich wspolobywateli z Polski(celowo nie uzywam tutaj okreslenia-rodakow z uwagi na fakt,ze WSZYSCY nimi jestesmy,niezaleznie skad pochodza)Moge i mam.W tym co Pani napisala jest duzo prawdy,wiec rozumiem frustracje spowodowana pytaniem-po co mi ta polskosc,to jest smutne ale prawdziwe.Pozdrawiam.

  60. Budzik mówi:

    Wybór telewizji jest stricte uzależniony od tego co nam przysłowiowo w danej “chwili gra”:)
    Lubię oglądać TVP INFO (choć nie bez zastrzeżeń), często oglądam niemieckie kanały językowe, BBC, niegdyś “ostankino” dziś “1 kanal” itd.
    Kilka dni temu miałem wielką ochotę posłuchać ponownie cokolwiek w języku szwedzkim i choć mam do dyspozycji wiele setek kanałów, nic nie odnalazłem:(
    Rozumiem desperację osób pozbawionych wyboru.
    Jednakowoż nie zauważam zbyt gorącej skłonności Wilniuków do poszerzenia znajomości jak to ujmuje Pani w swoim poście “polskich kodów kulturowych”.
    Nie wszystko da się ująć w “pop-papce” powszechnie serwowanej jak Europa “długa i szeroka”.
    Byłbym kontent, gdybym znalazł tu choć jeden post internauty, który dzieliłby się z innymi swoimi przeżyciami ze swojego radzju osobistego “spotkania” z kulturą wysoką, czy uchodzącą za wartościową, uchodzącą za wartą polecenia.
    Chyba zapalę tu święcę i będę szukać tego typu opinii z ogarkiem w ręku……:)))))

  61. taki mówi:

    wciaz wierze ze to sie zmieni i jeszcze bedzie mogla Pani poslugiwac sie w swoim ojczystym jezyku nie tylko w domu

  62. nc mówi:

    problemow polskich na Litwie tak duzo, ze nawet jedent poruszony temat telewizji polskiej rozjezdza sie we wszystkie strony, wywolujac cunami problemow roznego charakteru – poczynajac od skudnego wyboru i konczac cenzura, ograniczeniami sztucznymi nowoczesnej wladzy.
    A jednak, dla ponad 200 000 obywateli uznajacych siebie za Polakow do dzis dnia nie ma mozliwosci ogladac aktualii badz krajowych, badz lokalnych w telewizji w jezyku ojczystym. Jedna godzina (jesli nie myle) w tygoniu jest wyddzielona w telewizji panstwowej (LRT) sla Polakow miejscowych, i tej godziny kazdy czeka jak Bozego Narodzenia lub Wielkanocy.
    Ten stan jest po prostu nie do zrozumienia, ale nadal istniejacy.
    Nawet juz nie wiem kto ma wziasc iniciatywe w swe rece, czy Polska, czy wladze rejonu, ale cos musi zmienic. Nawet litwini maja swe lokalne stacje telewizyjne (Aukstaitijos, Zemaitijos, Marijampoles i t.p) a my za 20 wiecej lat “niepodleglosci” mozemy skorzystac wylacznie z radia (Znad Wilii). I to za oknem wiek 21-szy:)

  63. Mirek mówi:

    Problemy zawsze jakies sa, niezaleznie gdzie sie mieszka, to jasne.
    Trzeba jednak rozroznic problemy niezalezne od nas i takie, na ktore sami mozemy cos
    zaradzic.
    Ja do Szwecji przyjechalem z Polski dobrowolnie, ze wzgledow ekonomicznych, jest mi
    tu dobrze, nie czuje sie w zadnym aspekcie dyskryminowany, nie mam zadnych
    oczekiwan ze strony panstwa szwedzkeigo, bo niby dlaczego, sam tego chcialem.
    Integruje sie ze spoleczenstwem szwedzkim na zasadzie dobrowolnosci (nie ma mowy o asymilacji, tylko o integracji),
    ale tez zalezy mi aby samemu zachowac
    polskosci jakas czesc tej polskosci przekazac moim dzieciom tu urodzonym.
    By tego dokonac uczestniczymy w polskim zyciu “alternatywnym”, czyli np. dzieci chodza na polskie harcerstwo,
    raz w tygodniu do polskiej szkoly wieczorowej, a w domu ogladamy polska telewizje.
    Te wszystkie zajecia sa niezalezne od zycia oficjalnego, szwedzkojezycznego.

    Oczywiscie to nie jest tak, ze zamykamy sie tylko w polskim getcie, uczestniczymy
    w wielu “szwedzkich” zajeciach i od szwedzkiej TV tez nie stronimy, ale gdy samemu, w rodzinie,
    nie zadba sie o podstawy wychowania w polskosci to nie bedzie efektu na przyszlosc i juz w drugim pokoleniu
    dzieci zatraca polska czesc swojej tozsamosci. Idealem dla mnie byloby gdyby moje dzieci jako osoby
    dorosle czuly sie rownie swobodnie zarowno w polskiej jak i w szwedzkiej kulturze i jezyku.
    Nikt tego za nas nie zrobi.

    Na Litwie macie inna sytuacje, mieszkacie tam bo tak chciala historia, nie byla Wasza
    wolna wola, ani wolna wola Waszych przodkow. Z drugiej strony jestecie oficjalnie uznana
    mniejszoscia narodowa wiec macie prawo oczekiwac jakiejs formy pomocy ze strony wladz i
    litewskich i polskich. Jak wiadomo wladze niepodleglej Litwy nie wywiazuja sie z miedzynarodowych
    zobowiazan w stos. do mniejszosci narodowych i jest to karygodne, ale trzeba probowac
    dzialac niezaleznie od nich. Na poczatek moze akcja “w kazdym polskim domu ogladamy polska
    telewizje” :-)).

    Wasza sytuacja nie do konca jest inna od tej ktora maja Polacy w Szwecji,
    bo tez mozecie budowac alternatywne rozwiazania, jesli nie ma pomocy oficjalnej.
    Litwini nie chca z jakichs powodow wlaczac polskich kanalow TV do kablowek – to trudno, mozna
    za to przeciez kupic wlasny dekoder i byc niezaleznym.
    Nie macie wlasnych, lokalnych, polskojezycznych programow w litweskiej, panstwowej TV (cos takiego maja
    Szwedzi z Finlandii w finskiej TV publicznej)? To moze sprobowac zaczac wspolprace z
    TVP Bialystok i nadawac wlasne wiadomosci z jej pomoca?

  64. nc mówi:

    nie ma co porownywac skorumpowana, nacionalistyczna Litwe z demokratyczna i tolerancyjna Szwecja

  65. Anonymous mówi:

    Przeczytałem posty i skuszę się na małe podsumowanie :
    1. Telewizja polska powinna być dostepna tak jak rosyjska
    2. Kody kulturowe sowieckie są wciąż dużo bardziej rozpoznawalne i chyba bliższe zwykłemu wilniukowi niż koroniarska polskość III RP. Spadek po ZSRR niestety ciagle zywy
    3. Wielu apriori dzięki popularności tych kodów uważa że kanały rosyjskie są cudowne a polskie gorsze. utwierdza ich w tym fakt że mają dostęp głównie do Polonii i Tele 5 ( czyli kanałów bardzo slabych )Ponieważ są słabe nie widzą potrzeby dotarcia do lepszych ( karta. satelita )bo ruskie i tak łutsze.Wygrywa naturalne lenistwo i podświadome przyjmowanie postsowieckości za swoje. W ten sposób koło się zamyka. Tymczasem to rosyjskie telewizje zakupują m.in. polskie seriale w drugą stronę proces taki nie zachodzi. Jesli miałbym porównać ( od czasu do czasu włączam sobie dostepne kanały rosyjskie mam ich kilka )widzę raczej przewagę kanałów polskich. Ale ja jestem koroniarzem i postsowieckie rosyjskie schematy kulturowe są mi obce a nawet głęboko wstrętne.
    4 potrzebna jest telewizja kresowa n.p. zamiast Biełsatu ( na poczatek mogłaby nadawać co drugi dzień na zmianę )na wileńszczyźnie robiona z udziałem jednostek samorządu.
    Reasumując poprawić dostepność polskiej telewizji i przełamać kod kulturowy mówiący że ruskie to najlepsze. Co jest zwykłą nieprawdą a w dużej mierze po prosty usprawiedliwia lenistwo i brak zainteresowania kulturą polską miejscowych Polaków.

  66. w mówi:

    Do Anonim 66,no uparli się, że wszystko co ruskie jest najwspanialsze na świecie i nic nie poradzisz.Tak się dzieje mimo że polska zainwestowała w minionym dwudziestoleciu miliardy w popularyzację polskiej kultury na Litwie.Rosia nic nie wydaje a czerpie bezpośrednie korzyści finansowe,każde włączenie ruskiego kanału TV to wzbogacanie Rosji i zubażanie Polski.

  67. nc mówi:

    nie ruskie, a rosyjskie

  68. nc mówi:

    panie W (66), dlaczego nie poradzisz? Jak najbardziej, po prostu trzeba zrobic lepiej, bardziej jakosciowo, wlozyc wiecej pracy, sil, duszy, serca.
    Trzeba uczyc sie, a nie uparcie twierdzic stare, nieaktualne dogmaty w stylu “Rosja naciera” i nic nie zrobisz…

  69. Piast 1000 mówi:

    Ja bym używał słowa moskalskie zamiast ruskie.

  70. Anonymous mówi:

    Jeśli nie będzie chęci wsród samych Polaków to i miliardy nie pomogą. I odwrotnie jesli będzie zapotrzebowanie i chęć oglądania polskiej TV to przy odrobinie zainteresowania każdy chętny może kupić antenę czy kartę. Oczywiśie dostęp trzeba ułatwiać i nie żałować na to polskich pieniedzy ale jak komuś ruskie łutsze to łutsze i już. Złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy. A stacje komercyjne typu Polsat czy TVN, kanały tematyczne i podobne mają dostatecznie bogatą ofertę programową żeby zadowolić kazdego.

  71. nc mówi:

    co dalej to bardziej sobie stwierdzam, ze i lietuviai, i polacy (koroniaze) maja ten sam bzdzik na punkcie rosyjskim, tyle ze mowia kazdy w swoim jezyku i dla tego w dodatek jeszcze miedzy soba nie moga dogadac, a tak to “два сапога – пара”

  72. czytelnik mówi:

    a ja bym powiedzial nie trze hanbic cudze a chwalic swoje,co kto chce ten to i ogląda,sila to sprzeciw tej sile,a pokazac siebie ma každy prawo ježeli možy i chce,a co do rosyjskich programow to wybur jest i umieją pokazac.

  73. Barbara mówi:

    Bardzo uważnie przeczytałam wszystkie wpisy i tylko utwierdziłam się w przekonaniu, że tak naprawdę polska telewizja na Litwie potrzebna jednostkom. Mieszkam w niewielkiej miejscowości, gdzie narodowość ,,Polak” deklarują 80% mieszkańców, a polską telewizję oglądają w trzech domach z ponad 300. Mamy szkołę z polskim językiem wykładowym, w przedszkolu grupę, ale język polski to tylko na pokaz: podczas występów na scenie, uroczystości w szkole, na przywitanie sponsorów z Polski, natomiast na codzień panuje ten niewiadomo przez kogo wymyślany
    ,, prosty”. Telewizja też, oczywiście, tylko rosyjska, jak lecą rosyjskie seriały to żywej duszy na ulicy nie zobaczysz. Nie oszukujmy się, problem nie w trudnym dostępie do telewizji, a w samych odbiorcach. A tu jeszcze ten tępy portal z ,,pulakami” z wymyślonym tworem językowym nigdzie nie istniejącym.

  74. J 23 mówi:

    W końcu pani Barbara napisała prawdę ,która od kilkunastu lat jest objęta zmową milczenia.Szanowna pani Basiu proszę przyjąć pozdrowienia i wyrazy szacunku.

  75. nc mówi:

    aby podjac bledna decyzje, wystarczy zrobic bledny wniosek

  76. dark mówi:

    do post nr 8. Piszesz że język Polaków z Wilenszczyzny nie jest czysty jak łza? A język,których Polaków jest taki czysty? może Warszawskich? Jestem wręcz pewien,że gdyby mój już dawno niezyjący dziadek pojechał do Warszawy to by niezrozumiał połowy tego o czym mówią. Dzisiejszy język polski pełen jest romanizmów,anglicyzmów, itd. byłem wiele razy w Wilnie i śmiem twierdzić że Polacy z Wilna mówią czystszą Polszczyzną niż Ci z Warszawy

  77. Kmicic mówi:

    do dark 77:
    Potwierdzam Twoje spostrzeżenie. Współcześni Koroniarze wielu rzeczy mogliby nauczyć się od Wilniuków. Bardzo wielu..

Leave a Reply

Your email address will not be published.