1
Gdzie będą pływali przyszli litewscy olimpijczycy?

Gintautas Bartkus pokazuje liczne puchary zdobyte przez uczniów Wileńskiej Szkoły Sportu Wodnego Fot. Marian Paluszkiewicz
image-54249

Gintautas Bartkus pokazuje liczne puchary zdobyte przez uczniów Wileńskiej Szkoły Sportu Wodnego Fot. Marian Paluszkiewicz

„Babciu, popatrz, ja umiem pływać jak Rūta!” ― wołała mała jasnowłosa dziewczynka, pluskając się w dziecięcym basenie w zatłoczonym wileńskim parku wodnym „Vichy”.

„Oczywiście, kochanie, umiesz nawet lepiej!” ― uśmiechnięta siwowłosa starsza pani kiwała głową, spoglądając na entuzjastycznie machające rączkami w wodzie dziecko, ubrane w zielony strój kąpielowy i dopasowane do niego zabawne rękawki do pływania.

Kto wie, być może kiedyś podobnie wyglądały pierwsze próby pływania olimpijskiej medalistki Rūty Meilutytė, która w tegorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Londynie wywalczyła dla Litwy złoty krążek.
Po niespodziewanym sukcesie na skalę światową młodziutkiej, zaledwie 15-letniej pływaczki, na Litwie głośno zaczęto mówić o dyscyplinie pływania. Chociaż koszykówka jeszcze nie utraciła monopolu na tytuł „drugiej litewskiej religii”, zauważono jednak, że istnieją też inne sporty, na które warto zwrócić uwagę.
Przedstawiciele stołecznych basenów, co prawda, przyznają, że kolejki do pływalni niezbyt wzrosły.

― Ależ jak mają wzrosnąć, jeżeli nasze baseny zawsze są przepełnione? Mieszkańcy chętnie zajmują się pływaniem. Niestety, w Wilnie brakuje odpowiednich do tego miejsc ― powiedział w rozmowie z „Kurierem” Gintautas Bartkus, wicedyrektor Wileńskiej Szkoły Sportu Wodnego, znajdującej się w budynku największego w stolicy basenu w Lazdynai.
Bartkus stwierdził jednak, że niektóre aspekty po triumfie Meilutytė zmieniły się.

Długość lazdynajskiego basenu odpowiada światowym kryteriom sportowym ― wynosi 50 metrów Fot. Marian Paluszkiewicz
image-54250

Długość lazdynajskiego basenu odpowiada światowym kryteriom sportowym ― wynosi 50 metrów Fot. Marian Paluszkiewicz

― Polepszył się nastrój młodzieży uczęszczającej do naszej szkoły, dzieci stały się bardziej entuzjastyczne. Przykład Rūty pokazał, że dużo pracując i mając twardo postawione cele można osiągnąć maksymalne wyniki. Wiele dzieci zna Rūtę osobiście, uczestniczyły z nią w zawodach. Dlatego więc złoty krążek na jej szyi stał się dla nich ogromnym natchnieniem ― powiedział Bartkus.
Na liście Wileńskiej Szkoły Sportu Wodnego obecnie znajduje się około 800 uczniów w wieku 7-21 lat. Codziennie w wynajmowanych przez szkołę 5 torach lazdynajskiego basenu ćwiczy po 500-600 dzieci. Jak zaznaczył rozmówca, chętnych do pływania na pewno byłoby więcej, jednak dla wszystkich po prostu brakuje miejsca.
― Na jednym torze jednocześnie może pływać 4-15 osób. Jednak w godzinach szczytu musi tam zmieścić się ponad 20 osób. Dodatkowo wynajmujemy też 25-metrowy basen przy ul. Skroblų, ale to niezbyt ratuje nas w tej sytuacji ―  mówi Bartkus.

Długość lazdynajskiego basenu, podzielonego na 8 torów, odpowiada światowym kryteriom sportowym ― wynosi 50 metrów. Jego głębokość sięga od 2 do 5 m. To jedyny basen na Litwie, który posiada wieżę do skoków do wody o wysokości 10 m.
Bartkus zaznaczył, że początkujący pływacze przychodzą do basenu kilka razy na tydzień i trenują około godziny.
― Ci, którzy po pewnym czasie postanawiają zająć się pływaniem poważniej, trenują ponad 10 razy tygodniowo. Zwykle robią to dwa razy dziennie ― z rana, rozpoczynając o godz. 6, po 1,5 godziny i po południu po 2,5 godziny ― powiedział rozmówca. ― Gdy się „wciągasz” w ten sport, staje się on stylem życia. Nawet po zawodach nie pozwalasz sobie odpocząć przynajmniej kilka dni i idziesz do basenu. Właśnie tak jest z Rūtą Meilutytė.

W basenie codziennie ćwiczy po 500-600 dzieci Fot. Marian Paluszkiewicz
image-54251

W basenie codziennie ćwiczy po 500-600 dzieci Fot. Marian Paluszkiewicz

Olimpijska medalistka, m. in. podczas ostatniego pobytu w Wilnie trenowała właśnie w Lazdynai. Bartkus cieszył się, że Meilutytė pochwaliła ciepłą wodę idealnie nadającą się do pływania. Jednak dodał, że dyplomatycznie zwróciła uwagę na potrzebę renowacji największej w stolicy pływalni, która miesięcznie jest odwiedzana przez mieszkańców ponad 15 000 razy.
― Władze powinny odpowiednio zatroszczyć się o taki popularny i ważny obiekt. Pracuję tutaj już około 12 lat i w ciągu tego okresu ciągle słyszę obietnicę na temat renowacji. Co prawda, teraz, po sukcesie litewskich olimpijczyków, obiecują już głośniej ― mówił Bartkus.
W tym roku basen zmienił swój status, ze spółki prywatnej przekształcił się w spółkę pożytku publicznego. To ma otworzyć drogę na otrzymanie niezbędnych dotacji państwowych. Jak powiedział rozmówca, oprócz tzw. remontu kosmetycznego przede wszystkim należy wymienić system wentylacji, rurociągi. Bartkus mówił też o potrzebie rewitalizacji mniejszych baseników znajdujących się w tym samym budynku.

― To pozwoliłoby urzeczywistniać różne programy rehabilitacyjne dla ludzi niepełnosprawnych, organizować zajęcia dla rodziców z małymi dziećmi i prowadzić jeszcze inną działalność, która przyciągnęłaby więcej wilnian ― zaznaczył Bartkus, twierdząc, że dla niezbędnych prac potrzebne są około 12 mln litów.

Wczoraj okazało się jednak, że oszacowania przedstawicieli władz są nieco inne. Z rana basen w Lazdynai odwiedzili premier Algirdas Butkevičius oraz mer Wilna Artūras Zuokas, aby ocenić stan pływalni. Po wizycie zadecydowano, że na remont największego w stolicy basenu na razie będzie wydzielone 2 mln litów.
Premier Butkevičius poinformował dziennikarzy, że do kwietnia specjaliści mają dokładnie zbadać stan basenu i dopiero wtedy będzie można podjąć decyzję o jego renowacji bądź budowie nowej pływalni.
„W takim stanie jak teraz basen istnieć nie może. Ma on być całkowicie zrekonstruowany, a moja intuicja mówi, że obok ma być zbudowany nowy basen” ― zaznaczył premier.
Podkreślił jednocześnie, że, nawet jeżeli eksperci zadecydują, że należy budować nową pływalnię, obecny obiekt także będzie potrzebował inwestycji.
„Po doinwestowaniu 2 mln litów lazdynajski basen mógłby działać do roku 2014” ― powiedział z kolei mer Zuokas.

Po odzyskaniu niepodległości w Wilnie nie powstał ani jeden nowy basen. I też nie dbano należycie o wybudowane obiekcie. W stolicy obecnie mogłoby być przynajmniej o jeden duży 25-metrowy basen więcej.
― Gdy byłem nastolatkiem, chętnie zajmowałem się pływaniem. Chodziłem do byłego basenu „Žalgiris” przy Pałacu Muzyki i Sportu ― mówi nam 43-letni Rusłan Bujanow z wileńskiego Starego Miasta. ― Dzisiaj budynek basenu jest opuszczony i już stał się swoistym widmem, chociaż znajduje się w centrum miasta. Tam, gdzie kiedyś pływałem, teraz rosną sobie brzózki…
Mężczyzna dodał, że nadal dosyć często odwiedza baseny, przeważnie w klubach sportowych.
― Zwykle z synem chodzimy do „Impulsu”, bo w poważniejszych basenach są duże kolejki. Oczywiście, rekreacyjnych pływalni nawet nie warto porównywać z tymi sportowymi. Ale nawet takie „impulsowe” są lepsze niż nic ― powiedział Rusłan.

NAJWIĘKSZY BASEN NA ŚWIECIE

Największy basen na świecie (co prawda nie sportowy, a rekreacyjny) znajduje się w mieście Algarrobo w Chile. Jest on wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Długość gigantycznego basenu wynosi 1 013 metrów i zajmuje teren o powierzchni 8 hektarów. Aby go napełnić, trzeba wlać „skromne” 250 mln litrów wody, czyli pojemność aż 6 000 zwykłych basenów.

WSZYSTKIE LITEWSKIE BASENY

Obecnie na Litwie są zaledwie 3 baseny o długości 50 m. Jeden znajduje się w Wilnie, drugi w Olicie, trzeci niedawno wyremontowano w Elektrėnai. Jednak elektreński basen nie nadaje się do organizacji zawodów sportowych, ponieważ tory tam są zbyt wąskie. Wystarczająco szerokie tory ― 2,5 m ― są tylko w wileńskim i olickim basenach.  
Pływalni o połowę krótszych na Litwie jest nieco więcej. W Wilnie takie są dwie ― w Centrum Dzieci i Młodzieży przy al. Konstitucijos 25 oraz w wileńskim Klubie Sportowym Niewidomych i Słabowidzących „Šaltinis” przy ul. Skroblų 3.
W Kłajpedzie i Szawlach są dwa 25-metrowe baseny. Po jednym takim basenie mają też Poniewież, Mariampol, Onikszty, Uciana, Telsze, Możejki, Kiejdany, Ignalina oraz Poswol.
Nieco lepsza sytuacja jest w Kownie, gdzie chętni mogą zajmować się pływaniem w czterech 25-metrowych basenach. Właśnie w jednym z nich nauczyła się pływać Rūta Meilutytė, którą po raz pierwszy w 2003 roku przyprowadziła do basenu babcia.

Jedna odpowiedź do Gdzie będą pływali przyszli litewscy olimpijczycy?

  1. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Mój ojciec opowiadał, że za młodu przepływali z kolegami w Kownie Niemen po kilka razy! Teraz to też niemożliwe. Litwa, kraina rzek i jezior, a basenów jak nie było, tak nie ma…

Leave a Reply

Your email address will not be published.