20
Czy wirtualna nienawiść do Polaków przerodzi się w realną?

Ubiegły rok był kolejnym rokiem wzrostu liczby wyroków sądowych, na mocy których zostali ukarani komentatorzy internetowi publicznie podżegający do nienawiści, nawołujący do dyskryminacji na tle narodowościowym, rasowym, wyznaniowym, czy z powodu orientacji seksualnej.

Jak na razie nikt za takie komentarze jeszcze nie poszedł siedzieć, aczkolwiek 170 artykuł Kodeksu Karnego przewiduje karę pozbawienia wolności do dwóch lat, a w przypadku do nawoływania do przemocy — do trzech lat więzienia.
Dotychczas winnych przestępstw karano głównie karą grzywny. Najniższa kara w tych sprawach wyniosła 100 litów. Została nią ukarana 69-letnia rencistka z Kielm (Kelmė), która pod artykułem o pobiciu czarnoskórych turystów wyzwała ich od „pasożytów”. Kobieta przyznała się do winy oraz ubolewała z powodu swoich słów, które — jak twierdziła — napisała pod wpływem emocji. Zbulwersowało ją to, że takim przypadkom prasa znacznie więcej poświęca uwagi, niż pisze o dobrych czynach Litwinów. Największa zaś kara za obraźliwy komentarz wyniosła 3 tys. litów, a jednemu z komentatorów zarekwirowano też narzędzie „zbrodni” — komputer.

Prowadzący te sprawy śledczy i prokuratorzy przyznają zgodnie, że autorzy obraźliwych komentarzy są odważni wyłącznie za ścianą anonimowości internetowej, natomiast gdy wpada do nich policja z nakazem rewizji, natychmiast przyznają się do winy, wyrażają skruchę i proszą o wybaczenie. Tradycyjnie twierdzą, że ich słowa były sprowokowane przeczytanym artykułem i nie zdawali sobie sprawy, że mogą kogoś obrażać, albo — co gorsza — nawoływać do nienawiści.
I chociaż coraz więcej autorom obraźliwych komentarzy już nie udaje się chować za ścianą anonimowości w Internecie, to z roku na rok wzrasta liczba spraw sądowych. Jeśli na przykład w 2005 roku na Litwie były wszczęte zaledwie 4 dochodzenia w sprawie obraźliwych komentarzy, z czego tylko 2 sprawy trafiły do sądu, to już rok później było prowadzonych 17 dochodzeń, aczkolwiek tylko jedna sprawa w tamtym roku trafiła do sądu. Później już zarówno liczba wszczętych dochodzeń, jak też liczba przekazanych do sądu spraw z roku na rok wzrastała lawinowo — z 34 dochodzeń i 11 spraw przekazanych do sadu w 2007 roku do 264 dochodzeń i 69 spraw sądowych w ciągu 11 miesięcy ubiegłego roku.

Prokuratorzy mówią zgodnie, że to dzięki aktywnej reakcji organizacji pozarządowych (przede wszystkim Europejskiej Fundacji Praw Człowieka) i poszczególnych obywateli wzrasta z roku na rok liczba spraw przeciwko obraźliwym komentarzom. Dominują sprawy o podżegania do nienawiści i nawoływania do dyskryminacji na tle narodowościowym.
Jeśli większość przyłapanych i ukaranych komentatorów wyraża skruchę i zarzeka się, że nigdy więcej, to są też tacy, którzy poczuli się wyróżnieni ściganiem ich za działalność przestępczą. Płacą grzywny i zapowiadają, że nie spoczną w walce z „wrogiem Litwy”, do którego rangi zaliczają mniejszości narodowe. Na forach robią z siebie bohaterów, męczenników i misjonarzy razem wziętych, dla których słowa okazują się dopiero początkiem walki o wyzwolenie kraju spod jarzma „mniejszości narodowych”. Co więcej, ściganie ich z artykułu 170 KK daje im pretekst do kontrataku, toteż obficie płodzą kontrwnioski do prokuratury, policji i służb specjalnych.

Do takich „misjonarzy” na pewno można zaliczyć komentatora o nicku „Katastrofijus” — czyli K. Š. Jak wynika z analizy jego komentarzy, 40-latek z Wilna patologicznie nienawidzi głównych „wrogów Litwy” — Polski i Izraela, zaś działacze polskiej i żydowskiej mniejszości na Litwie są zdrajcami, toteż Katastrofijus w swoich komentarzach otwarcie nawołuje do zagłady tych „wrogów”. Ukaranie w listopadzie ubiegłego roku karą grzywny 910 litów za obraźliwy komentarz pod adresem Polaków nie powstrzymało jego działalności, a wręcz zachęciło do jej zaktywizowania. Sprawę do sądu przekazała wileńska prokuratura na wniosek Europejskiej Fundacji Praw Człowieka. Policja i prokuratura prowadzi równolegle jeszcze kilka spraw również przeciwko obraźliwym komentarzom Katastrofijusa pod adresem Polaków i Żydów, ale też jego twórczości poetyckiej również poniżającej Polaków i Żydów i nawołującej do ich zagłady. Po niedługim poszukiwaniu znaleźliśmy na jednym z forum litewskich nacjonalistów http://lndp.lt/diskusijos/viewtopic.php?f=124&t=9519
wiersz:
„Śmierć wrogom”
Wyzwól swój kraj z narzuconych na nią pęt.
Wystarczy być posłusznymi — cały naród do broni.
Obowiązkiem wobec ojczyzny nie jest tylko oranie roli.
Musimy wrogów wystrzelać i zdrajców wieszać.
Ten pasożytów gatunek był już raz karany.
Zagładę zgotujmy im w drugim „holokauście”.
Będziemy słuchali, jak skrzeczą tu Polacy pod płotami?
W ponarskich rowach miejsca znajdziemy dla ich „praw.”
Niczym wszy napłodziło się tych Polaków w naszym Wilnie.
Chociaż nigdy ich wcześniej nie było w naszej stolicy.

Cyklon „B”, iperyt szkodnikom powinien zaradzić.
Od Odry po Dniepr nie musi zostać Polaków.
(…)

Niebawem doczekamy świtu bez gównopolackiego brudu.
Bez ich rozciągniętej kury i szmaty biało-rudej.
Nastanie dzień na pewno i bez Polski —
tak ja zakończę tę lekką i dziecinną piosenkę.
W innym swoim komentarzu „bojownik” o wolność Litwy nawołuje do „likwidacji tych 6 proc.” społeczeństwa, co według niego nie będzie trudnym przy użyciu wojska, a i część, jego zdaniem, też do tego przyczyni się. Autor komentarzy pisze o sobie, że aktywnie walczył o niepodległość Litwy, był w oddziałach samoobrony, a ostatnio pracuje na budowie. Z jego relacji internetowych wynika, że był wśród tych, którzy próbowali blokować w ubiegłym roku 17 marca przemarsz Polaków protestujących przeciwko ustawie oświatowej. W Internecie nawoływał też innych do tej blokady i zapowiadał, że przyjdzie na wiec z opaską ze swastyką i z „łopatą”. Według niepotwierdzonych danych, komentator był na wiecu i próbował sprowokować zamieszki, lecz został zatrzymany przez policję — jak później napisał „polską policję”.

20 odpowiedzi to Czy wirtualna nienawiść do Polaków przerodzi się w realną?

  1. Jan mówi:

    Przykre,ale coraz wiecej Polakow zaczyna rozumiec ze wspolna historia sie dla nas skonczyla i raczej Litwin to taki “przyjaciel” jak Ruski w 1939r.Potem zreszta tez.

  2. Jacek mówi:

    Gratulacje dla Fundacji, ktora pokazala co nalezy robic z tymi, ktorzy nie rozumieja wolnosci slowa!

  3. zozen mówi:

    W odpowiedzi na zadane pytanie – raczej nie. Będą poszczególne incydenty, ale w masowość to się nie przerodzi. Komentatorzy internetowi nie wstaną od komputeterów, a ci łażą po ulicach, to tłuką wszystkich po ulicy i pretekstem może być dowolna rzecz.
    Chyba, że nasi litewscy nacjonaliści pójdą śladem nacjonalistów polskich i wciągną w swoją działalność kiboli piłkarskich czy koszykarskich. Wtedy problemy będą.
    No a pana Katastrofijusa to leczyć trzeba.

  4. Tadeusz mówi:

    Mam nadzieję, że przykład tego Katastrofijusa jest jednak ekstremalny, a tym samym wyjątkowy, ten człowiek ma kompletnie zwichniętą psychikę. Dla takich jak on istnieją specjalne zamknięte ośrodki leczenia psychiatrycznego. Trudno by ktoś taki mógł normalnie funkcjonować w realnym świecie.

  5. miejscowy mówi:

    Ten wiersz jak chory tak i falszywy, bo nie ma w nim prawdy historycznej, ani moralności ludzkiej. Dziwnym jest to, że takie wiersze są gdzieś publikowane i możno ich nawet czytać.

  6. Karol mówi:

    Dobrze, że takie wyskoki są karane. W końcu żyjemy w państwie prawa, czyż nie?

  7. Kowieńczyk mówi:

    Taka ciekawostka:
    Polaków w Republice Litewskiej jest 5,8%, a gdyby Republika Litewska była częścią dzisiejszej Polski to dzisiejsi Litwini stanowiliby dokładnie 5,8% mniejszość

  8. Ali mówi:

    Ciekawy jestem, czy EFHR monitoruje polskojęzyczną stronę portalu delfi. Występują tam permanentnie osoby nie używające stałych nicków, które przy każdej możliwej okazji, a nawet bez okazji, obrażają Polaków i Polskę. Wygląda to na skoorynowane działanie, gdyż trudno oprzeć się wrażeniu, że osoby te pełnią stałe “dyżury” przy komputerach. Niemal na poczekaniu serwują odpowiednio dobrane artykuły z prasy polskiej i polskich stron internetowych, co wskazuje na profesjonalne działania. Częstokroć podszywają się pod nicki internautów z Polski.
    Moim skromny zdaniem jest to albo akcja litewskiej bezpieki albo jakiejś organizacji typu “Vilnija”.
    Warto się temu baczniej przyjrzeć.

  9. Piotr mówi:

    Wau!Superowa kampania EFHR!

  10. tak sobie czytam i myślę mówi:

    ALI- żadnych dyżurów tam nie ma zwyczajnie tę rolę pełni moderator a jak został tam wsadzony to już inna sprawa. Odnoszę wrażenie że litovska saguma jest inicjatorem powstania owej strony.

  11. Ali mówi:

    Do 10 : Cenna uwaga. Pamiętając dawną działalność redaktora naczelnego polskojęzycznego delfi jeszcze w charakterze dyskutanta na portalu “KW”, jest to bardzo prawdopodobne. Nie zmienia to jednak mojego poglądu, że EFHR powinna bacznie przyglądać się pracy owego moderatora, a z czasem będzie można dojść po nitce do kłębka.

  12. Wereszko mówi:

    Za Niemca wychodziły tzw. gadzinówki,polskojęzyczne niemieckie gazety dla Polaków.Za Sowietów również.
    Delfi.pl to taka litevska gadzinówka dla Polaków-Wilniuków.
    W obecnej III RP też wychodzą gadzinówki polskojęzyczne – reprezentujące interesy rosyjskie,niemieckie,amerykańskie,żydowskie…
    Też uważam,że to “litovska saguma jest inicjatorem powstania owej strony.”

  13. Kmicic mówi:

    Z pewnością polskojęzyczne delfi nie powstało po to by bronić praw, wzmacniać i jednoczyć Polaków na LT.

  14. Wereszko mówi:

    @ Kmicic
    Delfi.pl to miejsce gdzie spotykają się wszelkie szumowiny antypolskie a dyrygują tam litevscy bezpieczniacy.
    “Z pewnością” delfi powstało właśnie po to by prowadzić Wilniuków na manowce. DELFI.pl to taka Gazeta Wyborcza dla Wilniuków.
    Zresztą:kim jest Radczenko?

  15. Adam81w mówi:

    Kowieńczyk Polacy w RL stanowią dziś 6,6 %.

  16. Adam81w mówi:

    Jeżeli Lietuva ma takich obrońców jak katastrofijus to będzie katastrofija. 🙂

  17. Jurgis mówi:

    Moim skromnym zdaniem portal delfi może być jedynie dodatkowym źródłem informacji. Wiadomości są zawsze aktualne i podawane są szybko . Co ciekawe nazwy miast i ulic z całej Litwy,jak nigdzie, podawane są w bezbłędnej oryginalnej polskiej wersji [co jest zastanawiające]. Uważam osobiście ,że nie warto tam jednak prowadzić polemik ,ani pisać komentarzy bo portal jest zdominowany przez antypolskich internautów.

  18. Tadeusz mówi:

    Zajrzałem na delfi i faktycznie aż zęby zgrzytają, gdy się czyta forum, pełne ohydnych antypolskich ataków.

  19. Zagłoba mówi:

    Ależ “wiersz” popełnił ten Katastrofijus. On sam jest wielką katastrofą, patologią raczej już nie do naprawy. Takie są owoce litewskiego “wychowania patriotycznego” młodzieży, ich zakłamywania historii i działalności typów jak Songaila, Garšva czy Panka.

  20. Polak mówi:

    Moi drodzy, jeżeli nadal wszyscy będziemy sobie okazywać wrogość podyktowaną często zapomnianymi kartami historii to za chwilę możemy dopiąć swego. Skoro nie możemy współistnieć i nawzajem się tolerować to zróbmy coś!!!
    I tu idąc na skróty sugeruję taktykę A.Hitlera- skoczmy sobie do gardeł,pozabijajmy się nawzajem.
    Czy dopiero taka rzeź przyniesie satysfakcję i opamiętanie aby można było znowu spróbować żyć w symbiozie, zrozumieniu i wybaczeniu ???

Leave a Reply

Your email address will not be published.