22
Dwujęzyczne nazwy ulic — ciąg dalszy walki

2013_styczen_30_tablice
image-54640
Kampania przeciwko dwujęzycznym tabliczkom z nazwami ulic informacyjnych trwa. Fundacja wielokrotnie informowała o różnych krokach (w tym sądowych) różnych instytucji państwowych (zwłaszcza Państwowej Inspekcji Językowej) mających na celu usunięcie tabliczek z nazwami ulic w języku polskim, które są powszechne na terenach zwarcie zamieszkanych przez polską mniejszość narodową na Litwie. 28 stycznia br. doszło do kolejnej niekorzystnej dla miejscowych Polaków decyzji władzy.

Przedstawiciel rządu na powiat wileński zażądał zmiany na terenie Samorządu Rejonu Solecznickiego tych tablic z nazwami ulic, które nie spełniają wymogów Ustawy o Języku Państwowym oraz zasad nadawania, zmiany i wciągnięcia do ewidencji nazw ulic, budynków, budowli i innych przedmiotów. Sąd administracyjny Wilna zobowiązał administrację samorządu do wykonania żądania wnioskodawcy, tj. zobowiązał zostawić tablice z nazwami ulic wyłącznie w języku litewskim. Kolegium Sądu po rozpatrzeniu sprawy administracyjnej doszło do wniosku, że dyrektor Samorządu Administracji Rejonu Solecznickiego bezprawnie i bez uzasadnienia zignorował żądanie pełnomocnika rządu o zmianie podwójnych nazw ulic zgodnie z aktami prawnymi Republiki Litewskiej.

W związku z tym sąd swoim orzeczeniem zobowiązał administrację samorządu solecznickiego do zmiany tablic na spełniające wymogi Ustawy o Języku Państwowym w ciągu jednego miesiąca od uprawomocnienia orzeczenia. Orzeczeniem zostały objęte ulice następujących miejscowości w rejonie solecznickim: Koleśniki, Dowgidańce, Purwiany, Montwiliszki, Ejszyszki, Dziewieniszki, Jaszuny, Żegaryń, Turgiele, Soleczniki Małe, Tetiańce, Biała Waka, Rudniki.

Orzeczenie to jest w swojej wymowie analogiczne do orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 lipca 2011 r. w sprawie Samorządu Rejonu Wileńskiego. Orzeczenie było utrzymane przez Sąd Apelacyjny i uprawomocniło się. W tym miejscu należy wyjaśnić kwestię adresata orzeczenia i osób zobowiązanych do jego wykonania, gdyż doszło podówczas do incydentów z komornikami nachodzącymi właścicieli prywatnych posesji czy nawet straszeniem sankcjami karnymi. Jako że istnieje prawdopodobieństwo powtórki z tamtych nieporozumień, Fundacja postanowiła rozpowszechnić wśród mieszkańców wymienionych miejscowości ulotkę informacyjną, która ma na celu poinstruowanie właścicieli budynków z dwujęzycznymi tabliczkami o ich prawach w zaistniałej sytuacji.

Zgodnie z artykułem 642 Kodeksu Postępowania Cywilnego orzeczenie sądu powinno być wykonane przez te osoby, które są wskazane w tytule egzekucyjnym, czyli osoby, których orzeczenie dotyczy. W tym przypadku, zdaniem Fundacji, adresatem wyroku Administracyjnego Sądu Wilna z dnia 27 stycznia 2013 r. w sprawie nieprawnie zamieszczonych dwujęzycznych nazw topograficznych w miejscowościach rejonu wileńskiego jest wyłącznie administracja Samorządu Rejonu Solecznickiego. Oznacza to, że właściciele budynków, na których są zamieszczone dwujęzyczne tabliczki, nie są uczestnikami postępowania i nie nakłada się na nich w danej sprawie żadnych obowiązków.

Ewentualne interpretowanie orzeczenia w ten sposób, że odnosi się ono do wspomnianych właścicieli budynków oznaczałoby, że obejmuje ono wszystkie podobne sytuacje i skierowane jest do nieograniczonego grona osób (ma charakter abstrakcyjny i powszechny), a to oznaczałoby podważenie zasady państwa prawa i byłoby sprzeczne z obowiązującym na Litwie 6 artykułem Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności gwarantującym prawo do rzetelnego procesu. Ponadto byłoby to sprzeczne z art. 97 Kodeksu Postępowania Administracyjnego, w myśl którego orzeczenie, które weszło w życie, ma być wykonane przez podmiot, którego czyn lub zaniechanie było zaskarżone.
W takiej sytuacji Fundacja uważa, że decyzja administracyjna, która była przedmiotem rozważań sądu, dotyczy jedynie terenów (domów, budynków itp.) podległych samorządowi, nie dotyczy zaś prywatnych posesji.

PROBLEM? SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Uwaga, jeżeli ktokolwiek otrzyma jakiekolwiek pismo z urzędu lub sądu w tej sprawie, prosimy o pilny kontakt z Fundacją. Ważne jest to, aby nie przekroczyć terminów, w ciągu których można się odwołać od decyzji lub je zaskarżyć.
 
Fundacja zapewnia bezpłatną pomoc prawną w tej sprawie włącznie z reprezentowaniem przed sądami krajowymi oraz międzynarodowymi.

Więcej informacji, włączanie z ulotką informacyjną, jak postępować w tej sprawie, znajduje się na stronie www.efhr.eu

Europejska Fundacja Praw Człowieka

22 odpowiedzi to Dwujęzyczne nazwy ulic — ciąg dalszy walki

  1. Kmicic mówi:

    Konkretnie. Brawo.

  2. Jurgis mówi:

    Słowem prawo pozwalające umieszczać na posesjach i domach PRYWATNYCH napisy w języku mniejszości jest ciągle kwestionowane. Czynione są próby ze wszelkich możliwych stron.Mam nadzieję ,że Europejska Fundacja Praw Człowieka położy w końcu kres niesłabnącym atakom na podstawowe prawa człowieka i prawa mniejszości.No bo tak się składa że Litwa należy do Unii Europejskiej i ma swobodę bycia członkiem lub nie.

  3. Marcin mówi:

    Tego należało się niestety spodziewać. Stąd warto docenić roztropność osób, które nie uległy powyborczej euforii. Warto też pamiętać, że PE rozpatruje petycję w sprawie praw językowych Polaków na Litwie. Miejmy jednak nadzieję, że może w końcu Litwa zmieni swój stosunek do mniejszości…

  4. schlange mówi:

    Ponadto , cóż to z kuriozalna instytucja ta Państwowa Inspekcja Językowa – ku jakiemu konkretnemu zadaniu ma służyć ta inspekcja? – czyli jakie są w niej zakresy obowiązków ustanowione dla pracowników tej instytucji, oraz jakiej wysokości zarobki?

  5. Henry mówi:

    Jadąc z Kalisza do Gliwic spotykałem w woj.opolskim wiele nazw miejscowości po Niemiecku. Wcale mnie to nie zdziwiło w odróżnieniu do tego co się dzieje na Litwie. Jeśli chodzi o Litwę to nie dziwcie się, że po wyborach nic w tej kwestii się nie zmieniło i się zaraz nie zmieni jeżeli nie zostanie zmienione nacjonalistyczne prawo. To co nowy RZĄD – MINISTER ma wydać polecenie SĄDOWI – sędziemu aby wydawał wyroki – decyzje, które będą zadowalać protestujących.
    Uważam, że należy poczekać czy nowy RZĄD będzie chciał zmienić nieeuropejskie ustawy o mniejszościach narodowych czy kontynuować politykę poprzedników. Tyle co mi wiadomo to nowy MINISTER spraw zagranicznych, a później Premier Litwy udają się do Polski i trzeba poczekać co powiedzą przedstawicielom naszego RZĄDU na temat Polaków na Litwie jeśli oczywiście nasi się o to zapytają.

  6. Tadeusz mówi:

    Współcześni antypolsko nastawieni lietuvisi są bardziej zatwardziali niż komnistyczny beton w minionym ustroju. Co bynajmniej nie znaczy, by im odpuszczać. W końcu, jak uczy historia, muszą pęknąć.

  7. Ewa Jolanta Gadalska mówi:

    Ewa Jolanta Gadalska O Swoje trzeba walczyc,naprawde warto,i dzieki Bogu sa wspaniali ludzie ktorzy wiedza jak na takie sprawy reagowac.Dziekuje Wam z calego serca.

  8. andrzej mówi:

    Druga strona medalu . Ulicę Vytauto przetłumaczono jako Witautasa . Jedeny znany mi Witautas to pr Landsbergis , oczywiście rozumiem , że chodzi o syna Kiejstuta , o Wielkiego Księcia , ale w takim razie musiało być Witolda i nie inaczej . Aż strach pomysleć , co tacy grafomani potrafią wypisać na swoich tabliczkach , jaką wersję przybiorą ulice : Jogailos , Gėlių , Vilniaus ? Ta ostatnia będzie Wilniuska , Kwiatowej też nie będzie tylko coś w rodzaju Gieliu , czy może Gielańska ? Jak nie ma Witolda , to nie ma i Jagiełły , czyli będzie Jogajłłowska , Jogaiły , Jogajłły ? O ulicy Witautasa wiem z filmiku o zrywaniu polskiej tablicy z prywatnego domu . Nie byłem zaskoczony postepkiem litewskich chuliganów , szowinistów , tylko takie tłumaczenie mnie zszokowało , wstyd po prostu .

  9. Tomek mówi:

    Gratuluje Fundacji i tak dalej. Teraz w teren, aby dotrzeć do każdego domostwa zagrożonego tymi chorymi wyrokami

  10. Kmicic mówi:

    Powtórzę, jedynym wyjściem jest masowe(!)wywieszenie dwujęzycznych, lub tylko po polsku(!), tablic na każdym polskim domu i to nie tylko w dwóch polskich rejonach ale na całej LT, na prywatnych posesjach w Wilnie również.
    Jak nie dają trzeba brać samemu, a mamy wszelkie podstawy do takiego protestu w formie nieposłuszeństwa obywatelskiego.

  11. dobrze mówi:

    do szlange: jakas komisja jezykowa znaczy to samo co gasvowska vilnija, czyli ogniwo sprawujace wladze w specyficznych rzadach faszystowskich na Litwie

  12. nc mówi:

    po trochu przegladam oferty pracy w Polsce, ogloszenia na sprzedaz domu i mieszkania w Wilnie juz podalem, tak po prostu mam dosyc tego nacystowskiego podejscia do obywateli panstwa, ktorzy nie tylko zadaja swoich praw, ale placa podatki, utrzymuja te sluzby, ktore potem w ruzny sposob zatruwaja zycie
    do widzienia Lietuva

  13. ursus mówi:

    Do tych, komu zależy nie na konfrontacji, tylko na polskości de fakto (nie de jure): Polecam wykonywać i zawieszać polskie tabliczki różniące się od standardowych. Może to być tablica z nazwą ulicy na przykład w postaci płaskorzeźby na drewnie albo blaszana tablica może przybrać owalny kształt, litery też dowolnej formy, może to być napis tak zwany kowalski – z żelaznych elementów. Byle by różniły się od litewskiego standardu. Niech tablice polskie będą szczególne i niepowtarzalne. Żadne prawo nie zmusi do usunięcia ze ściany własnego domu “dzieła sztuki. Będzie pięknie i pożytecznie. Więcej fantazji Rodacy! Tak samo z tablicami nazw miejscowości.

  14. Wee mówi:

    To, że problem dwujęzycznych tablic wciąż nie jest rozwiązany, świadczy o tym, jak ważnym problemem jest ta sprawa.
    Dwujęzyczne tabliczki z polskimi napisami na Wileńszczyźnie prędzej czy później będą legalne.
    Lider AWPL Waldemar Tomaszewski nawołuje na spokój, wypowiada się w tonie porozumienia acz jednoznacznie akcentuje konieczność rozwiązania naszych spraw.
    Powinniśmy unikać prowokacji i w ten sposób budować swój autorytet jako mniejszość narodowa.

  15. Paweł mówi:

    LITWINI!!!!!! Za co biją w tyłek gdy pobłądzi głowa? za to że błądząc głowa w tyłku rozum chowa,
    Czym wy się różnicie od swoich Stalinowskich braci ?.

  16. schlange mówi:

    dobrze kom. 11
    otóż to, niestety …

  17. Tadeusz mówi:

    Ten wyrok sądu potwierdza i przypomina, jak niesprawiedliwe prawo obowiązuje na Litwie, i że czas najwyższy na zmiany w tym zakresie.
    Poza tym temat dyskryminacji jest nagłośniony w przededniu spotkań ministrów spraw zagranicznych, premierów i prezydentów – będą mieli o czym pogadać.

  18. Rozważalski mówi:

    W demokratycznym pańswie wszystko powinno być demokratyczne. Wszyscy muszą być równe, a może są równiejsze?

  19. Jurgis mówi:

    # 12 nc
    To bardzo smutny ale niestety realistyczny wpis o sytuacji Polaka na Litwie,który trzeba zrozumieć. Ale sytuacji,która do tego doprowadza zaaprobować się nie da.

  20. józef III mówi:

    nie popuszczą !

  21. Adam81w mówi:

    W końcu popuszczą. 🙂

    Ustawa o mniejszościach musi być. Litwa kraj gdzie mniejszości narodowych 15 procent a ustawy nie ma.

Leave a Reply

Your email address will not be published.