20
Rosjanie Kłajpedy również chcą podwójnych nazw ulic

Litewska Kłajpeda ma wyraźny charakter niemiecki, tamtejsza zaś rosyjska mniejszość — poprzez radnego Wiaczesława Titowa — chce też uwidocznić „rosyjskość” miasta Fot. Marian Paluszkiewicz
image-54671

Litewska Kłajpeda ma wyraźny charakter niemiecki, tamtejsza zaś rosyjska mniejszość — poprzez radnego Wiaczesława Titowa — chce też uwidocznić „rosyjskość” miasta Fot. Marian Paluszkiewicz

Już kolejny sąd orzekł w poniedziałek, że tablice z polskimi nazwami ulic na Wileńszczyźnie są niezgodne z prawem i muszą być usunięte. Nie zważając na to, przedstawiciele mniejszości rosyjskiej w Kłajpedzie domagają się od lokalnych władz, żeby na kłajpedzkich ulicach również pojawiły się podwójne nazwy ulic – po litewsku i rosyjsku.

Z taką inicjatywą do władz portowego miasta wystąpił radny Wiaczesław Titow ze Związku Rosjan. W rozmowie z „Kurierem” mówi, że decyzje sądów w sprawie polskich tabliczek na Wileńszczyźnie absolutnie go nie zrażają.
— Osobiście, podobnie jak i większość mieszkańców kraju, nie mam zaufania do naszego systemu sądownictw, który najpierw musimy zreformować – mówi nam radny Titow. Mówi też, że doskonale rozumie, że są ograniczenia prawne wobec jego inicjatywy.
— Są to ustawy i należy ich zmienić, tak żeby odpowiadały potrzebom społeczeństwa — mówi radny. Jak twierdzi, jego inicjatywę popiera też jego partia, która zamierza inicjować zmianę ustawodawstwa.

— Właśnie niedawno rozmawiałem z prezesem Związku, który całkowicie popiera naszą inicjatywę i będzie wspierał nas przez inicjatywy ustawodawcze w Sejmie – podkreśla radny kłajpedzkiego samorządu.
Przyznaje tymczasem, że nie najlepiej jest z poparciem dla jego inicjatywy w samej Kłajpedzie.
— Jedni mieszkańcy podtrzymują, inni są przeciwni – mówi Titow. Przeciwni jego inicjatywie byli również przedstawiciele Aliansu Rosjan, który ma w kłajpedzkiej Radzie 3 mandaty i wchodzi w skład tamtejszej koalicji rządzącej.

— Już nie po raz pierwszy na forum samorządu występuję z tą swoją inicjatywą, ale wcześniej radni Aliansu byli przeciwko niej, a nawet krytykowali moją propozycję. Zobaczymy, jak zachowają się tym razem – zastanawia się Titow.
Głosowanie nad inicjatywą radnego Związku Rosjan odbędzie się już na najbliższym posiedzeniu Rady w przyszłym miesiącu, na którym będzie omawiany plan działań strategicznych do 2020 roku. Radny Titow proponuje, żeby w ramach tego planu znalazły się wytyczne do umieszczania tablic z nazwami ulic oraz informacji turystycznych po rosyjsku. Titow zdaje sprawę, że z nazwami ulic nie będzie łatwo, ale…

— Zróbmy to, co już dzisiaj jest możliwe i nie jest sprzeczne z prawem – mówi Titow. I wyjaśnia, że chodzi o informację turystyczną, która już dziś, jego zdaniem, może być podawana również po rosyjsku.
— Zresztą wcześniej Rada zaaprobowała tę propozycję, ale władza wykonawcza, czyli administracja samorządu ignoruje jej postanowienie. Toteż tylko w niektórych miejscach obok napisów po litewsku i angielsku pojawiły się również napisy po rosyjsku – zauważa Titow. Jego zdaniem, tam gdzie nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem, zwłaszcza w sektorze turystycznym, już dziś w Kłajpedzie powinny być napisy w czterech językach – po litewsku, angielsku, rosyjsku i niemiecku.

Przedstawiciele polskiej mniejszości narodowej od ponad 20 lat walczącej o podwójne nazwy ulic na Wileńszczyźnie zauważają, że litewskim elitom politycznym brakuje zrozumienia w tej sprawie.

Waldemar Tomaszewski Fot. Marian Paluszkiewicz
image-54672

Waldemar Tomaszewski Fot. Marian Paluszkiewicz

„Warto podkreślić, że polskie napisy są umieszczone legalnie. Zezwalała na to Ustawa o Mniejszościach Narodowych, której nowelizacja z 1991 r., dopuszczała podwójne nazewnictwo ulic. Tę nowelizację podpisał nikt inny jak sam Vytautas Landsbergis. Przez 20 lat to było legalne z podpisem Landsbergisa, aż stały się jakby nielegalne, kiedy przeszły liberalno-konserwatywny rząd uchylił tę Ustawę. A przecież prawo nie może działać wstecz. I to kompromituje tamten rząd. Bo kiedy walczono o niepodległość to były potrzebne mniejszości narodowe, a później, jak widzimy, już nie” — jak w komunikacie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie wypowiedział się jej prezes, europoseł Waldemar Tomaszewski.
Oświadczenie zostało wydane po decyzji Wileńskiego Okręgowego Sądu Administracyjnego, który zarządził usunięcie podwójnych tablic w rejonie solecznickim.

Waldemar Tomaszewski jest przekonany, że ta kwestia będzie uregulowana, bo taki obowiązek wynika z międzynarodowych zobowiązań Litwy.
„Litwa podpisała i ratyfikowała Konwencję Ramową o Ochronie Praw Mniejszości Narodowych bez żadnych wyjątków. Łotwa, na przykład, podpisała z pewnymi zastrzeżeniami, a my nie” – czytamy w oświadczeniu AWPL.

NARODOWOŚCIOWY SKŁAD KŁAJPEDY

Rosjanie w Kłajpedzie, podobnie jak Polacy na Wileńszczyźnie stanowią znaczny odsetek lokalnej ludności. Według spisu danych Powszechnego Spisu Ludności z 2011 roku, w liczącej nieco ponad 160 tys. mieszkańców Kłajpedzie, mniejszość rosyjska stanowi około 20 proc., z kolei narodowość litewską deklaruje około 73 proc. mieszkańców miasta. Pozostali, to głównie Ukraińcy i Białorusini.
Po wojnie, gdy z miasta wycofali się Niemcy, Kłajpeda została faktycznie wyludniona. Do odbudowy miasta sprowadzono tu mieszkańców z innych republik ZSRR. Do Kłajpedy zaczęła też napływać ludność litewska z okolicznych miejscowości, ale jeszcze w 1960 roku stanowili oni zaledwie połowę mieszkańców miasta, a w 1989 r. Litwini stanowili 63 proc. mieszkańców Kłajpedy.

 

20 odpowiedzi to Rosjanie Kłajpedy również chcą podwójnych nazw ulic

  1. och mówi:

    Tyle bledow 🙁

  2. Jurgis mówi:

    Trudno porównywać Kłajpedę gdzie Rosjanie stanowią bądź co bądź element napływowy, lub stalinowskie zasiedlanie z np Solecznikami gdzie Polacy byli i są od zawsze i mają tam swoją hipoteczną własność.Może w kategoriach obecnych przepisów na Litwie i w UE jest to to samo lecz faktycznie zupełnie co innego.

  3. Jurgis mówi:

    Trudno porównywać Rosjan w Kłajpedzie gdzie stanowią oni bądź co bądź element napływowy, lub wynik stalinowskiego zasiedlanie z np Solecznikami gdzie Polacy byli i są od zawsze i mają tam swoją hipoteczną własność.Może w kategoriach obecnych przepisów na Litwie i w UE jest to to samo lecz faktycznie zupełnie co innego.

  4. abc mówi:

    Drugi nadpis ma byc po niemiecku

  5. Mariusz mówi:

    a Litwini w Kłajpedzie to nie są napływowi? przed wojną miasto było w 99% niemieckie, a pozostały 1% Litwinów utożsamiał się z niemieckim państwem i kulturą, nawet nazywali siebie inaczej niż Litwini z tzw. Wielkiej Litwy (lietuvininkai- lietuvai)

  6. Rozważalski mówi:

    Jurgis
    Na temat Klajpedy, przecież przed wojną to było niemieckie miasto, nawet dwa lata Memel był stolicą Niemiec. W Kłajpedzie Litwini są taką samą napływową narodowością, co i Rosjanie. Jest to teren oddany Litwie, ok. język państwowy litewski, ale zawsze jest język drugi z koleji i język rosyjski w Kłajpedzie napewno ma większe znaczenie niż angielski. Chociażby z tego powodu, że Rosjanie stanowiąponad 20 proc. ludności. Do 1990 roku Kłajpeda rozmawiała po rosyjsku.

  7. podlasiak mówi:

    do Kapsztad:
    W artykule “Litwa uroczyście obchodzi odzyskanie Memellandu” napisałeś że przed 1918 rokiem politycy różnych polskich opcji stawiali sprawę że po przywróceniu niepodległości polskim portem będzie Kłajpeda bądź Odessa.
    Czy mógłbyś napisać ewentualnie podać jakieś namiary (np. na strony internetowe bądź publikacje) w zakresie jak napisałeś instalowania przez Polaków zalążków władzy i przedsiębiorstw handlowych i armatorskich w Odessie nad morzem czarnym oraz w Kłajpedzie.
    Jest to dość interesujący temat. Z góry dzięki

  8. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Jurgis: tak, Polacy są autochtonami, ale mamy na Litwie też inne mniejszości i bez względu na kategorię tych mniejszości- autochtoniczna czy napływowa, powinny być dla nich zagwarantowane należyte prawa. Działalność Waldemara Tomaszewskiego i polskiej społeczności sprawiła, że i Rosjanie “budzą się”. Nie można być biernym, trzeba walczyć o swoje, z charyzmatycznym liderem jest to na szczęście łatwiejsze.

  9. Czarek mówi:

    Jurgis – przeczytaj dobrze koncowy fragment artykulu ” narodowosciowy sklad Klaipedy ” Jesli Kurier pisze zgodnie z prawda to w Klajpedzie cala ludnosc jest naplywowa . Poza tym mieszkancy miasta obecnie to juz drugie pokolenie ludzi tam urodzonych .
    Autor artykulu zostawia czytelnikow w niewiedzy piszac ze : Alians Rosjan jest przeciwny urzywaniu dwujezycznych nazw . ? ¿

  10. andrzej mówi:

    W demokratycznym kraju nie czynionoby żadnych przeszkód . Zastosowanie cyrylicy w dokumentach być może wywołałoby chaos , ale co komu szkodzą tablice , najwyżej państwo mogłoby uprzedzić , że nie niesie żadnej odpowiedzialności za to , że adres nie był podany w języku państwowym . Moim zdaniem nie
    ch pod nazwą oficjalną wiszą chociażby heroglify .

  11. Kmicic mówi:

    Wcześniej czy póżniej temat Kłajpedy musiał zaistnieć.
    Mniejszości narodowe rozróżnia się na RDZENNE lub napływowe.
    Polacy są w Wilnie i na Wileńszczyżnie autochtonami- ludnością bezdyskusyjnie rdzenną.
    Rosjanie i Lt osadzili się w opustoszałej po wojnie Kłajpedzie niedawno i są tam ludnością napływową.
    Trudno jest porównywać np.rdzenną mniejszość duńską na północy Niemiec z niedawno tam przybyłymi napływowymi Turkami.Podobnie jest z Tyrolczykami w Bolzano czy Słoweńcami we włoskim Treście.Autochtoni to szczególnie cenna mniejszość i powinna być wyjątkowo troskliwie chroniona.
    Ale na LT uznałbym prawa i Rosjan i Białorusinów ,
    Karaimów itd. – Skoro w Polsce dbamy o prawa i Niemców i Ukraińców i Litwinów i Kaszubów..

  12. Mindowg mówi:

    “Ale na LT uznałbym prawa i Rosjan i Białorusinów ,
    Karaimów itd. – Skoro w Polsce dbamy o prawa i Niemców i Ukraińców i Litwinów i Kaszubów.” Dzięki łaskawco !!!

  13. andrzej mówi:

    Coraz mniej zaczyna mi się podobać dyskusja na stronie Kuriera z powodu cenzury , bo nie mogę tego nazwać inaczej . Kiedy pisałem , to widziałem tylko podwójny komentaż Jurgis , okazuje się , że już była masa komentarzy . Czego się boicie , czyżby was aż tak atakuje spam ? Jak nie macie możliwości dyżurować na okrągło , to uprzedzajcie forumowiczów , że od tego miejsca komentarze ukażą się dopiero rano , lub zostawiajcie puste pola . Przy obecnym stanie rzeczy jest możliwość wyskoczenia z komentarzem , jak Filip z konopi , bo wszystko dawno zostało już powiedziane
    .

  14. Jurgis mówi:

    do #6,#8 i #11 – Oczywiście. Na pewno nie można wyróżniać przywilejami jakiejś grupy mniejszości narodowej,ani próbować urządzać konkurencji w zdobywaniu specjalnych praw ze względów historycznych.Jakkolwiek liczebność grupy i jej skupienie w danym rejonie ma znaczenie.

  15. Wee mówi:

    Naprawdę w demokratycznym państwie nie stanowiłoby żadnych problemów zawieszenie tabliczek nie tylko w języku państwowym lecz w dowolnym innym który potrzebny jest dla mieszkańców danego terenu.
    Przedstawiciele polskiej mniejszości narodowej od ponad 20 lat walczącej o podwójne nazwy ulic na Wileńszczyżnie zauważają, że litewskim elitom politycznym brakuje zrozumienia w tej sprawie. Dlatego właśnie przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski wniósł temat o poszanowaniu praw mniejszości narodowych na Litwie na forum parlamentu europejskiego.

  16. Kapsztad mówi:

    podlasiak,
    Żródeł w tym zakresie nie brakuje,ale dostęp do nich nie jest prosty.Wyliczę dwa,które mam: 1. Witold Staniewicz “Sprawa Kłajpedy” Wilno 1924,
    2. Teodor Nagurski(nie:”Nagórski”) “Kłajpeda” Wilno 1932.
    Może ktoś z Twoich znajomych,albo w rodzinie zachował te wileńskie wydawnictwa?A może ktoś dalszy, jakiś spadkobierca po pracowniku dawnego USB ma te książki?

  17. marsjanin mówi:

    A gdzie sie podzial tomasz?

  18. podlasiak mówi:

    Do Kapsztad:
    Dzięki za informację. Nie mam żadnych związków rodzinnych z Wileńszczyzną ale jest ona dla mnie fascynująca jak całe dawne kresy (ja jestem z centralnej Polski). Jeśli mógłbyś jeszcze dać jakieś info, namiary odnośnie Odessy to byłbym wdzięczny. Wielkie Dzięki

  19. Tadeusz mówi:

    W każdym razie my, tak jak zresztą dotąd, nie musimy oglądać się na Rosjan, tylko dalej cierpliwie ale też stanowczo domagać się należnych nam praw. Co też czynimy na różnych płaszczyznach, szczególnie politycznej, gdzie zapadają najważniejsze decyzje. Tu reprezentuje nas AWPL i jak zapowiedział W. Tomaszewski, problemy polskiej mniejszości pozostają w centrum zainteresowania polskiej partii.

  20. Bury mówi:

    Na Žmduzi są podwojne napisy.Naprzyklad Telšei-Telše.

Leave a Reply

Your email address will not be published.