46
Nakazy narodowców przed wizytą Linkevičiusa w Polsce

Grupa kombatantów ze Zrzeszenia Bojowników o Wolność Litwy pikietowała wczoraj przed Ministerstwem Spraw Zagranicznych    Fot. Marian Paluszkiewicz
image-54931

Grupa kombatantów ze Zrzeszenia Bojowników o Wolność Litwy pikietowała wczoraj przed Ministerstwem Spraw Zagranicznych Fot. Marian Paluszkiewicz

Wczorajszy wyjazd do Warszawy ministra spraw zagranicznych Linasa Linkevičiusa w Wilnie poprzedziły protesty prawicowych polityków i narodowców, których zdaniem, w relacjach litewsko-polskich nie ma miejsca na kompromis.
Posłowie, działacze organizacji kombatanckich i narodowców przestrzegali obecny centro-lewicowy rząd przed „agentami Rosji”, którymi w ich opinii są działacze Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Posłowie zarzucali posłom AWPL zdradę i grozili trybunałem stanu. Zapytani jednak, czy staną na czele tej inicjatywy, odparli, że „to nie nasza sprawa” oraz, że z taką inicjatywą powinni wystąpić obywatele, głównie wyborcy partii, które zaprosiły AWPL do koalicji rządzącej.

Dostało się też ministrowi Radosławowi Sikorskiemu, który — w opinii lidera Związku Narodowców, byłego posła Gintarasa Songaily — wykorzystuje polską mniejszość narodową dla imperialistycznych celów Polski.
Narodowcy przygotowali też petycję do rządu, pod której tekstem inicjują zbieranie podpisów obywateli. Domagają się w niej stanowczych działań rządu przeciwko łamaniu przez Polskę porozumień dwustronnych. Chcą też, żeby Polska przyznała okupację Wileńszczyzny i przeprosiła za to oraz zaprzestała podjudzać polską mniejszość na Litwie do nieprzestrzegania prawa i Konstytucji.

Poseł „Szlaku Odwagi” Algirdas Vaclovas Patackas podczas wczorajszej konferencji prasowej w Sejmie podkreślał, że w relacjach z Polską Litwa nie może szukać żadnych kompromisów.
— Polska polityka wobec Litwy jest niezmienna od Unii Lubelskiej. Polska ma także pretensje do Czechów wobec Cieszyna, do Białorusi oraz Ukrainy — wobec Lwowa. Droga kompromisu jest niewłaściwa — powiedział poseł Patackas. Dodał też, że Litwa musi utrwalić status quo w relacjach z Polską i nie iść na żadne kompromisy. Zdaniem Patackasa, ustępstwa wobec „polskich żądań” nie rozstrzygną problemów, lecz wywołają kolejne żądania.
— Jeśli ustąpimy na Wileńszczyźnie, to następnym będzie Wilno, stolica Litwy, w której mogą pojawić się polskie nazwy ulic — powiedział poseł „Szlaku Odwagi”.
Jego konserwatywny kolega, poseł Rytis Kupčinskas zauważył, że program rządowy, który zakłada rozwiązanie problemów z pisownią nazwisk i podwójnym nazewnictwem topograficznym oraz żądania Polski „prowadzące do zaniku wartości” wywołuje niepokój społeczeństwa i całego narodu.

  Do grona wrogów Litwy narodowcy zaliczyli posłów Akcji Wyborczej         Fot. Marian Paluszkiewicz
image-54932


Do grona wrogów Litwy narodowcy zaliczyli posłów Akcji Wyborczej Fot. Marian Paluszkiewicz

Z kolei prezes stowarzyszenia „Vilnija”, Kazimieras Garšva przekonywał, że w relacjach z Polską nie może być żadnych parytetów w przestrzeganiu praw mniejszości narodowych — polskiej na Litwie i litewskiej w Polsce. Jak stwierdził prezes „Vilniji”, kraj sejneński, jako etniczne ziemie litewskie, został przemocą oderwany od Litwy, a tymczasem na Wileńszczyźnie chodzi o spolonizowaną i zeslawizowaną ludność.

Ceniony w litewskim środowisku akademickim językoznawców Garšva przekonywał też, że w rejonie solecznickim mieszka białoruska mniejszość narodowa, której ojczystym językiem jest tzw. prosty. Wobec czego, zdaniem Garšvy, powinni oni uczyć się w szkołach białoruskiego, na co nie pozwalają im polscy działacze.

— Zgadzam się z każdym tu powiedzianym słowem. Jednak chciałbym złagodzić nieco ton retoryki — wtrącił się do dyskusji inny konserwatywny poseł, Vytautas Juozapaitis, słynny litewski tenor. Śpiewak-poseł wyjaśnił zaraz, że nie chodzi jednak o kulturę dyskusji.
— Podniecenie emocjonalne sprawia, że stajemy się coraz bardziej podatni na ataki wrogów, którzy działają cynicznie, często z uśmiechem na twarzy — powiedział poseł Vytautas Juozapaitis. Do grona „wrogów” poseł-artysta zaliczył członków frakcji Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, którzy „reprezentują interesy innego państwa”. Przy tym Juozapaitis zaraz podkreślił, że jest „serdecznym przyjacielem Polski”, kraju, w którym ma wielu przyjaciół i gdzie spędzał wiele czasu podczas swoich występów zagranicznych. Jego też zdaniem, dalsza polityka „wykręcania rąk” i „szantażu” wobec Litwy tylko pogłębia rozdarcie między dwoma sąsiadującymi krajami i prowadzi do dalszych niesnasek.
— Wojna domowa, to ostatnie, czego chciałyby obydwie strony — powiedział poseł Juozapaitis i zauważył retorycznie, że wbijanie klina między Polską i Litwą nie musi być na zamówienie Polski.
***
Podczas gdy politycy w Sejmie apelowali do nowych władz Litwy, żeby nie szły na ustępstwa „polskim żądaniom”, z takimi też apelami na plakatach grupa kombatantów ze Zrzeszenia Bojowników o Wolność Litwy pikietowała wczoraj przed południem przed Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Po południu rozpoczęła się dwudniowa wizyta ministra spraw zagranicznych Linasa Linkevičiusa. Pikietujący chcieli zwrócić jego uwagę, że ewentualna zgoda na pisownię polskich nazwisk i podwójnego nazewnictwa ulic byłaby sprzeczna z Konstytucją i ustawą o języku państwowym.
— Uważam, że jeśli ustąpimy w kwestii pisowni nazw ulic, to z czasem Akcja Wyborcza Polaków na Litwie, wykorzystując nierozeznanie miejscowej ludności, wyprze ludność litewską z tego regionu — powiedział prezes litewskich kombatantów Juozas Burokas.

46 odpowiedzi to Nakazy narodowców przed wizytą Linkevičiusa w Polsce

  1. monstrum mówi:

    No cóż tu można powiedzieć? Widywałem różnych natchnionych protestujących w różnych miejscach geograficznych. Lekki szlak człowieka trafiał. Emauel Kant przypoina się niestety znów: “Jeżeli człowiek jest biedny, to to jest niestety na długo. Jeżeli człowiek jest głupi, to to jest niestety na zawsze”. Ale dzięki autorowi, redaktorowi Tarasiewiczowi, za to, że tam był, wytrzymał i miał siły o zasłyszanym i dojrzanym napisać.

    Nadzieja, przy całym oczywistym szacunku dla wielkiego filozofa z Królewca, polega na tym, że o ile głupota o opisanym w artykule kalibrze jest nie do usunięcia w jednostkach, to ewolucja z pokolenia na pokolenie jednak zachodzi, a nie rzadko również szybciej. Gdy przed dziesiącioma laty, a niekedy również dziś, widziało się wypowiedzi wobec Rosji myślicieli-protestujących z Ukrainy, a polot był, proszę mi wierzyć, o skalę wyższy niż u panów ze zdjęć powyżej, bo tamci między innymi opisywali planowane systemy efektywnego pod względem kosztów i oszczędności przestrzennej zirganizowania aren i widowni dla publicznego mordowania Moskolożydów, wówczas nadziei u czytających było jeszcze mniej, niż tu w tej chwili. Ale jednak mamy ustawę językową na Ukrainie, bo przyszli ludzie mądrzejsi i równolegle głupota z malejącą intensywnością dziś rozprzestrzenia się w masach, a nawet się zwęża. Więc tu, w sensie materii opisnych w artykule, też można mięć nadzieję, że ewolucja nie będzie negatywna. Trzeba tylko wytrwale i w miarę możności mądrze na tę ewolucję wpływać.

    Mądrości i wytrwałości życzmy AWPL-owom i ministrowi Sikorskiemu.

  2. Jurgis mówi:

    Właściwie dla symetrii powinniśmy się zebrać przed MSZ w Warszawie i zareagować spokojnie i rzeczowo na te brzydkie działanie narodowców i konserwatystów w Wilnie

  3. Bronislaw mówi:

    o prosze i cala dzialalnosc do zgody narodow w UE i wspulnego wspulžycia,a gdzie Europejskie standarty czy tym ludziom zaležy žeby Litwa byla rownym panstwem w UE oczywiscie nie,więc dlaczego tak przysluchuje się im,boto są idiologicznie podpožądkowane idiologi sajudisa,jak za stalina kto mug przeciw dzialac stalinistu,nikt bo system bronil i ustawowo nakazywal sprzeciwiających,ja uwažam Polsce i žądowi jak muwi się trze trzymac ucho ostro wobec wladzy Litwy,mogą cos się domowic ale zrobiono będzie po sajudisku,R.Sikorski mocny chlop i sprawy ogulne wie jak bronic,a Litewska polityka jest więcej sprawą wewnętrzną niž wspulną,czyli więcej odrembną choc i będzie przewodniczyc w UE,ale to poweszchowne namalowanie jaja a w srodku,ponas minister litewski pojechal do Polski bo wstyd w UE narobiono przez politykow i žeby to jakos napięcie zdjąc,ježeli za 20lat nie myslano jak zmieic na leprze to co možy teraz,system tylko i winien.

  4. Warmiak mówi:

    A ci “kombatanci” to z kim
    walczyli ???

  5. Domink mówi:

    AWPL w danej sytuacji musi wykazać dużą rozwagę i spokój. Oraz nie dać się prowokować taki moto haniebnym akcjom lecz dalej wypowiadać się w tonie porozumienia acz jednoznacznie akcentować konieczność rozwiązania spraw mniejszości polskiej na Litwie.
    Cieszę się że Tomaszewski unika lietuviskich prowokacji i w ten sposób buduje swój autorytet poważnego oraz co niezwykle ważne – przewidywalnego polityka, wiernego wyznawanym zasadom. Jest przeciwieństwem wielu polityków litewskich, konfliktowych, wysyłających sprzeczne komunikaty.
    A tabliczki z polskimi napisami na Wileńszczyźnie? Oczywiście prędzej czy później będą legalne.

  6. Adam81w mówi:

    Kiedy Litwa, państwo gdzie 16 procent ludności to mniejszości narodowe będzie miała ustawę o mniejszościach narodowych?

  7. Adam81w mówi:

    Dominik ja tez wierzę w mądrość Tomaszewskiego. Już nie jeden raz udowodnił, że potrafi postąpić właściwie i uzyskać to co trzeba w mocno niesprzyjających warunkach.

  8. dobrze mówi:

    do monstrum: na Ukrainie, jednak, byly dwa obozy, a na Litwie jeden: dominujacy klan agresywnej ciemnoty oswieconej przez cara/kaizera do pracy na zniszczenie samej Litwy za pomoca “jezyka jablonskiego” i, na razie, niewielka garstka prawdziwych Litwinow o mentalnosci historycznej.

  9. lenkas137 mówi:

    No od Juozapaitisa nieoczekiwałem że zjawi się w tej kompanii.

  10. dobrze mówi:

    do Adam81w: prosze nie wychwalac tomaszewskiego, to tez przedstawiciel klanu, agresywnego klanu komuchow, uczen maciejkianca, co do garsvy po zupe chodzi, aby tylko miec “na chalawu”

  11. Oleniszki mówi:

    “wykorzystuje polską mniejszość narodową dla imperialistycznych celów Polski” – Przecież to jest hasło Rosji sowieckie okresu międzywojennego.

  12. Tadeusz mówi:

    Miny tych kilku przemarzniętych staruszków mówią, że nie bardzo wiedzą, po co ktoś im tu kazał stanąć, a pytać nie wypada.
    W sumie żałosne przedstawienie, widać, że lietuviskich polonofobów nie stać na nic bardziej spektakularnego niż ciąganie po mrozie grupy emerytów…

  13. Tadeusz mówi:

    Siła “argumentów” Songaily, Garšvy, Juozapaitisa i resztki tych samozwańczych tzw. narodowców upewnia, że droga którą obrała polska społeczność na Litwie oraz nasi liderzy z AWPL jest prawidłowa i wiedzie do celu. Każde mury kiedyś muszą runąć.

  14. Tomas mówi:

    Ci kombatanci to kalesoniarze Plechaviciusa.

  15. Dinks mówi:

    Adamie81w mniejszości jest chyba więcej, a przynajmniej potencjalnie więcej. Według spisu ludności z 2011 roku na Litwie żyje 16 000 Ukraińców, 36 000 Białorusinów, 177 000 Rosjan, 200 000 Polaków i 52 000 innych. Daje to blisko 16% lecz jest jeszcze nawet 0,5 mln niezagospodarowanych Żmudzinów. Gdyby okazać im, że również mogą reprezentować siebie, a nie tylko szowinistyczne rządy.

  16. Jurgis mówi:

    Dobrze też że są inne sygnały z Litwy niż te od konserwatystów i narodowców.Jest też Apel Zarządu Forum Współpracy i Dialogu im. Jerzego Giedroycia wystosowanym do przedstawicieli najwyższych władz Litwy.
    Apel ten podpisali m.in. poeta Tomas Venclova, nowo mianowany ambasador UE w Moskwie, b. szef misji UE w Afganistanie i b. minister staw zagranicznych Litwy Vygaudas Uszackas, historyk Alvydas Nikżentaitis oraz czołowi dziennikarze litewscy Virginijus Savukynas i Rimvydas Valatka. Jest to wezwanie do zalegalizowania pisowni nazwisk polskich w litewskich dokumentach z użyciem polskich znaków diakrytycznych, a także dwujęzycznych tablic na Wileńszczyźnie, gdzie Polacy stanową 60-80 proc. ludności.

  17. obywatel mówi:

    Ależ dorośli ludzie, a wypowiadają się jak dzieci. Czy dla nich nie dochodzi, że my jesteśmy takimi samymi obywatelami co i oni, tylko że nasz rodzony język polski, a nie litewski. Nie rozumiem tępoty ludzkiej, dlaczego ja rdzenny mieszkaniec Wileńszczyzny, którego przodkowie byli Polakami, muszę mieć zapisane w swoim dowodzie osobistym swoje imię i nazwisko w wersji litewskiej nie będąc Litwinem? Nazwy miejscowości i ulic w których wyrosłem czytać tylko w obcym dla mnie języku, a dlaczego przynajmniej nie w dwuch, jak to jest w wielu demokratycznych państwach?

  18. monstrum mówi:

    Jurgis (wobec nr 16, Luty 6, 2013 at 21:22)

    Podana informacja jest tego gatunku, że aż mnie poniekąd zatkało z nadmiaru pozytywu. Nie wiedziałem. Chodzi mi o wystosowanie wezwania przez wskazanych działaczy do zalegalizowania pisowni nazwisk polskich w litewskich dokumentach z użyciem polskich znaków diakrytycznych, a także dwujęzycznych tablic na Wileńszczyźnie. Dzięki największe ze naprawdę dobrą nowinę. Autentycznie się cieszę i – prosząc Boga oraz pukając w drzewo – oby tak dalej, bo wymowa faktu jest znacząca.

  19. pruss mówi:

    kombatanci=szaulisi a raczej komedianci,ktorzy zyja mrzonkami o Wielkiej(2,5mln)Lietuvie.Ogolnie dziecinada i zenada

  20. Czarek mówi:

    do post 1
    Zmieniaja sie kraje ,czasy ,jezyki ale przezslanie nacjonalistow jest zawsze i wszedzie takie samo ” zagrozenie ” Taki oto Garsava -idiwidualnie to smieszny czlowiek mowiacy smieszne rzeczy .. Na dobra sprawe mozna by go ignorowac gdyby nie to ze czasami uda sie mu (im ) miec jakis wplyw na spoleczenstwo . Gdyby to od niego (nich ) zalezalo to kraje bylyby zawsze o krok od wojny ; wszedzie widzi wrogow . Pisalem to z mysla o litewskich nacjonalistach .Ale prosze zamienic nazwiska lub jezyk na polski ,rosyjski, ukrajnski i pasuje jak ulal. Nieprawdaz ?

  21. Zagłoba mówi:

    Na tle takich prymitywnych populistów jak Songaila czy Garšva widać tym wyraźniej, jak pozważni i rozsądni są politycy AWPL. Mimo trudnego położenia Polaków na Litwie, wypowiedzi Tomaszewskiego nikogo nie obrażają i niczego nie przekłamują, a jednocześnie jasno wskazują, że AWPL nie zrezygnuje z walki o nasze prawa.
    A jednocześnie każde takie “wystąpienie” i nagonka ze strony lietuviskich polonofobów to punkt dla AWPL, której autorytet i zaufanie wzrasta.

  22. andrzej mówi:

    Garšva jest wysoko ocenianym działaczem na Litwie , szefem Vilnii , laureatem nagrody państwowej . Warto aby w Polsce wiedziano o nim więcej , o Vilnii też . Być może wtedy strona polska zrozumie jakim partnerem jest na prawdę Litwa i czy mają sens wspólne debaty historyków skoro na Litwie są tolerowane i popierane podobne poglądy graniczące się z neonazizmem , bo jak inaczej można nazwać to , że Garšva określa przynależność narodową obywateli ?

  23. BF mówi:

    to juz “szyziloffka”…

  24. andrzej mówi:

    dla czego Kurier wyświeca tylko 21 komentarzy , skoro mój poprzedni jest już 22 ( god.08:16 , teraz już 09:37 )? może jest ich jeszcze więcej ? kiedy koniec z bałaganem na tym forum ?

  25. Albert mówi:

    Na zdjęciu jest solista operowy Juzapaitis, często widac go w TV. Okazuje się, ze tez jest w tej szajce prowincjonalow. To jest znamienne, ze nawet litewska elita mentalnie jest w latach 20-ych ubieglego wieka. Po prostu wstyd. Czas wyrosnąc.

  26. LT-PL mówi:

    A mi żal tych Leśnych Dziadków, pogubili się na stare lata, nie mają z kim wyjść na spacer, bo wnuki o ile są, to w Londynie. W wioskach których się urodzili tylko rozwalające się chałupy i chwasty. Tanie hobby na nędznej emeryturze- organizowanie życia sąsiadowi, najlepiej Polakowi. Więc mówię do nich głośno i szczerze, w zrozumiałym dla nich języku : poszli w pizdu!

  27. marek mówi:

    “Ale prosze zamienic nazwiska lub jezyk na polski ,rosyjski, ukrajnski i pasuje jak ulal. Nieprawdaz ?”

    Nie. Szowinizm lietuviski jest jedyny w swoim rodzaju.

  28. robert mówi:

    Aż 10 starszych głuptasów demonstruje. A koło historii toczy się nieubłaganie .Kolaboracyjny reżim lietuvski w końcu upadnie pod ciężarem własnej nienawiści i głupoty. Dziesiątki tysięcy zwykłych lietuvisów prawie co tydzień jest w Polsce. Już wiedzą że nie chcemy ich zjeść na śniadanie, że w zasadzie gdyby nie kwestia wilniuków obchodziliby Polskę tyle co Timbuktu. Niektórzy przypominają sobie polski inni uczą się jego podstaw. Czas robi swoje. Trzeba jeszcze poprzeć Żmudzinów w ich słusznych prawach do samostanowienia. I będzie pozamiatane.

  29. Tadeusz mówi:

    Kurier: “Do grona wrogów Litwy narodowcy zaliczyli posłów Akcji Wyborczej.”
    Ta grupka szaleńców już lepszej i do tego darmowej reklamy AWPL zrobić nie mogła. Teraz tylko czekać, aż skoczą słupki poparcia dla AWPL.

  30. Tadeusz mówi:

    Żartem można zapytać, jak skutecznie i sprytnie to zrobił lider AWPL Waldemar Tomaszewski, że ci lietuviscy “narodowcy” wykonują dla nas dobrą robotę?
    Bo przecież pokazują wszem i wobec, jaka nietolerancja i nienawiść panuje na Litwie i jak dyskryminuje się tu polską mniejszość narodową.

  31. Lubomir mówi:

    Bez względu na lietuviską ekstremę do polskiego kalendarza w Macierzy i na Litwie, powinien wejść dzień imienin świętego Kazimierza, jako Dzień Jedności Polsko-Litewskiej. Z pewnością nie braknie entuzjastów święta po jednej i po drugiej stronie.

  32. Jurgis mówi:

    Lekko nie będzie na linii Polska-Litwa. Aktualną wypowiedź Ministra Spraw Zagranicznych Litwy w Warszawie warto docenić – to chyba nie tylko kurtuazja:
    http://www.rp.pl/artykul/38,978515-Litewski-minister–To-wstyd–jak-postapilismy-wobec-Lecha-Kaczynskiego.html

  33. Jurgis mówi:

    do 4 Warmiak – to bardzo celne pytanie- z jakich formacji wywodzą się kombatanci?!
    Jak wiadomo w czasie II Wojny Światowej Litwini walczyli razem z Niemcami.Czynnie wspomagali Wermacht armią gen.Pechanovicziusa a Gestapo oddziałami Ypatyngas Burys na Łukiszkach i w Ponarach . Wszystko wskazuje na to że ci kombatanci identyfikują się z nimi. Warto byłoby to jasno tu stwierdzić, aby nie było niedomówień

  34. Jurgis mówi:

    do 4 Warmiak – należy dodać:
    Byli jeszcze tacy co po wkroczeniu Armi Czerwonej w 1944r poszli do lasu [miško broliai],w obawie przed oskarżeniem o kolaborację z Niemcami i aresztowanie przez NKWD. Po 1944 było jasne ,że Armia Czerwona wygrała wojnę i nie ma szans na walkę z komunistami. Był to więc akt ratowania życia ,przed nieuchronną karą Stalina przez schowanie się w lesie jako partyzanci.

  35. Bury mówi:

    Mnie się zdaje,že dziatkowie dorabiają do emerytury.

  36. józef III mówi:

    pikieta starych upiorów … brrr

  37. Grzesiek mówi:

    Nacjonaliści litewscy tradycyjnie od strony Polski stawiają wysoki mur, kopią fosę, strugają pale na częstokół, rozwijają drut kolczasty, kładą pola minowe, kierują na RP lufy, szable, bagnety, miecze, proce, etc, ect, ect. Atmosfera jest militarna, dziarska, do podkręcania wąsa w sam raz.

    Kiedy jednak wrócimy z krainy marzeń, bajek, okazuje się, że tzw. rzeczywistość rządzi się swoimi przyziemnymi prawami: via Baltica, most energetyczny, gaz, ropa, wymiana towarowa, turystyczna. Polska jest sąsiadem Litwy, Litwa jest sąsiadem Polski…

  38. Jurgis mówi:

    W wywiadzie dla Litewskiego Radia minister Linas Linkeviczius podkreślał, że rząd w Wilnie chce w duchu europejskim rozwiązywać problemy mniejszości narodowych, ale nie uczyni tego „kosztem własnej godności”. Podkreślał też, że Litwa ratyfikowała Konwencję Ramową o Ochronie Mniejszości Narodowych, ale – jak zaznaczył – „nie jest ona prawnie wiążąca”. Dodając do tego ocenę umowy Polska-Litwa z 1994r przez Panią Prezydent Grybauskaitie, że ma wartość „papieru higienicznego” – można nabrać wątpliwości jak dowolnie traktowane są umowy przez litewskiego partnera .

  39. Grzesiek mówi:

    Czyli tradycyjnie: krok do przodu, piętnaście w tył.

  40. edi mówi:

    Chciałem się zapytać jak to wygląda na Litwie z pochówkiem. Czy według litewskiej prawicy zmarły Polak z AWP może być pochowany obok litewskiego członka Związku Narodowców i czy to nie zakłóci św. spokój.

  41. Stefanas mówi:

    Obrazek:
    Putin stoi butem na gardle leżącego, już prawie umierającego Litwina, a ten ostatkiem sił charcze: A i tak najbardziej nie lubię Polaków!

  42. Powiłas mówi:

    Powstaje pytanie, ile czasu będą potrzebowali politycy w Litwy, aby dostrzec sianie destrukcji przez wielu obecnych działaczy , Vilniji, Konserwatystów i Narodowców w odbudowie zaufania do Litwy i kształtowaniu dobrosąsiedzkich stosunków z Polską.

  43. Grzesiek mówi:

    Napisałem: krok do przodu, piętnaście w tył. Nie doceniłem naszych sąsiadów; kroków w tył będzie 105.

  44. and mówi:

    Ludomirze, takie wspólne obchody “Kaziuki” odbywają się od wielu lat w północno-wschodnich miastach Polski, a nawet w mojej dzielnicy Warszawy.Kiermasz świąteczny – tradycyjne wyroby rękodzieła, palmy, wypieki. To wszystko połączone z występami zespołów folk. Organizowane są wycieczki kilkudniowe na słynne kaziuki wileńskie /3 dni-620PLN/
    Powyższe komentarze świadczą, że i na Litwie nie wszyscy stracili dar zdroworozsądkmowego widzenia i oceniania rzeczywistości.Szkoda że nie można zapoznać się z argumentami przeciwników. Ale pewnie nie piszą do K.W. a tego co napiszą po litewsku nie zrozumiałbym.

  45. and mówi:

    Ludomirze, takie wspólne obchody “Kaziuki” odbywają się od wielu lat w północno-wschodnich miastach Polski, a nawet w mojej dzielnicy Warszawy.Kiermasz świąteczny – tradycyjne wyroby rękodzieła, palmy, wypieki. To wszystko połączone z występami zespołów folk. Organizowane są wycieczki kilkudniowe na słynne kaziuki wileńskie /3 dni-620PLN/
    Powyższe komentarze świadczą, że i na Litwie nie wszyscy stracili dar zdroworozsądkmowego widzenia i oceniania rzeczywistości.Szkoda że nie można zapoznać się z argumentami przeciwników. Ale pewnie nie piszą do K.W. a tego co napiszą po litewsku nie zrozumiałbym.

  46. tagore mówi:

    Jak to mi powiedział pewien znajomy Syryjczyk z fanatykami nie ma sensu dyskutować. Na koniec tego roku Orlen ma zlikwidować lub przenieść
    w inne miejsce rafinerię w Możejkach
    na Litwie. Temperatura takich spotkań jak opisane powyżej poważnie się podniesie.

    tagore

Leave a Reply

Your email address will not be published.