23
Wyniki XXIV Olimpiady Języka Polskiego w Rejonie Wileńskim

W olimpiadzie udział wzięło 26 uczniów z 18 szkół rejonu wileńskiego
image-55178

W olimpiadzie udział wzięło 26 uczniów z 18 szkół rejonu wileńskiego

„Jeśli radość, to z domieszką trwogi,
Jeśli rozpacz, to nigdy bez cichej nadziei”
Wisława Szymborska
 
6 lutego br. w Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie rozpoczęła się XXIV rejonowa olimpiada języka polskiego i literatury. Słowa Wisławy Szymborskiej są mottem tegorocznej olimpiady. W olimpiadzie uczestniczyło 26 uczniów z 18 szkół rejonu wileńskiego. Pierwszy dzień pisano interpretacje wierszy Wisławy Szymborskiej, Zbigniewa Herberta, Cypriana Kamila Norwida oraz prozy Tadeusza Konwickiego. Po przerwie uczestnicy olimpiady mieli test. 7 lutego były ustne eliminacje z języka polskiego i literatury.

Młodzież oceniała komisja w składzie:

Przewodniczący komisji – ekspert Wiktor Kirkiewicz
1.Bożena Bieleninik
2.Danuta Czerniewskaja
3.Helena Streła
4.Lucja Podworska
5.Lilija Wojciechowska
6.Krystyna Stankevičienė

Zwycięzcy XXIV Olimpiady Języka Polskiego w Rejonie Wileńskim
image-55179

Zwycięzcy XXIV Olimpiady Języka Polskiego w Rejonie Wileńskim

ZWYCIĘZCY XXIV OLIMPIADY JĘZYKA POLSKIEGO W REJONIE WILEŃSKIM

1.Bożena Czepułkowska, Szkoła Średnia w Mickunach, nauczycielka Krystyna Witlicka
2.Kamilia Sinkewicz, Szkoła Średnia w Awiżeniach, nauczycielka Alicija Segen
3.Elżbieta Kulicka, Szkoła Średnia im. Jana Bosko, nauczycielka Krystyna Dejnarowicz
4.Justyna Dziemieszko, Szkoła Średnia w Ławaryszkach, nauczycielka Halina Szturo
5.Iwona Kijewicz, Szkoła Średnia w Rukojniach, nauczycielka Lucija Kuzborska
6.Agata Sadowska, Szkoła Średnia im. św. Stanisława Kostki w Podbrzeziu, nauczycielka Anna Bartoszko
7.Barbara Prokopowicz, Szkoła Średnia im. Juliusza Słowackiego w Bezdanach, nauczycielka Edyta Klimaszewska
8.Elżbieta Salmanowicz, Gimnazjum im. Stanisława Moniuszki w Kowalczukach, nauczycielka Regina Jaświn
9.Erika Janusz, Szkoła Średnia w Rukojniach, nauczycielka Regina Iwaszko
10.Marzena Dziatłowska, Szkoła Średnia w Ciechanowiszkach, nauczycielka Katarzyna Oleszkiewicz
11.Łukasz Mikielewicz, Gimnazjum im. Konstantego Parczewskiego w Niemenczynie, nauczycielka Aldona Sudenis

Wszystkim uczestnikom finału XXIV Olimpiady Języka Polskiego w Rejonie Wileńskim gratulujemy dobrej znajomości języka polskiego, umiejętności swobodnego zaprezentowania przeczytanych lektur i wspaniałej postawy podczas całości olimpijskich zmagań.

 

23 odpowiedzi to Wyniki XXIV Olimpiady Języka Polskiego w Rejonie Wileńskim

  1. Senbuvis mówi:

    Nie zgadzam się na żadne CZEKONISZKI !!!

  2. Tak. mówi:

    Zgadzam się na CIECHANOWISZKI.

  3. schlange mówi:

    Wśród zwycięzców dziewczyny i jeden chłopiec-rodzynek.

  4. Rekuc mówi:

    Zaiste ciekawe: jak CZEKONISZKI czy CIECHANOWISZKI maja sie do treci artykulu?

  5. Wereszko mówi:

    Z artykułu:
    “Pierwszy dzień pisano interpretacje wierszy Wisławy Szymborskiej…”

    A czy pisano interpretacje takiego np.wiersza W.Szymborskiej:

    “LENIN” (na cześć W.I. Lenina)

    Że w bój poprowadził krzywdzonych,
    że trwałość zwycięstwu nadał,
    dla nadchodzących epok
    stawiając mocny fundament –
    grób, w którym leżał ten
    nowego człowieczeństwa Adam,
    wieńczony będzie kwiatami
    z nieznanych dziś jeszcze planet.

    A może analizowano wypowiedź byłego stalinowca T.Konwickiego dla Gazety Wyborczej z 7 XII 1991,gdzie o Polsce XVII wieku tak mówi:
    „Polska była wrzodem na ciele Europy i ten wrzód musiał być wycięty”.

  6. Marko mówi:

    Nr 5: Wereszko

    Czemu się, Przyjacielu, denerwujesz? Wisławie Szymborskiej przypadło życie w czasach przeklętych dla Polski, w czasach zniewolenia politycznego i ideologicznego ogłupienia. W czasach, gdy reżim Polaków – tak, to byli Polacy! – na służbie Moskwy mogli z łatwością zniszczyć życie każdego. A szczególne zagrożenie kierowało się na elity intelektualne. Od literatów reżim żądał psiej uległości. I dowodów.

    Wisława Szymborska była poetką. I w sobie właściwy sposób dała wyraz swojej “psiej uległości” wobec reżimu. Myślę, że chciała żyć w miarę normalnie. Ale nie sądzę, żeby była dumna z tego poematu. Przynajmniej nigdy nie słyszałem o tym, żeby z tego aktu upodlenia, do którego była zmuszona sytuacją w zniewolonym kraju, sytuacją, w jakiej się znajdowała, nigdy nie była dumna.

    Poza tym, Wisława Szymborska była autorką wielkiej poezji polskiej, za co otrzymała Literacką Nagrodę Nobla i rozsławiła polską kulturę.

    Kto z nas nie popełnił w młodości głupstw? A nawet wielkich głupstw? Ten “niech pierwszy rzuci kamieniem” – powiada Pismo święte.

    Tadeusza Konwickiego znam jako autora dzieł chwalebnych o partyzantach AK. Jego dzieła były trudne do kupienia, bowiem pisał “na poprzek” peerelowskiej propagandzie. I ponosił za to odpowiedzialność. Przytoczonego cytatu nie znam, ale mogę sobie to bardzo dobrze wyobrazić, że opinia ta wynikała z wielkiego zatroskania sytuacją, którą oceniał. A ocenić potrafił bardziej przenikliwie i roztropnie niż wielu innych.

    Dobrze Wereszko, że poruszasz kontrowersyjne zagadnienia. Bo przy okazji można sobie wiele aspektów wyjaśnić.

  7. Łupaszka mówi:

    Motto tegorocznej olimpiady zamieniłbym na “Przesłanie Pana Cogito” Zbigniewa Herberta.
    Zbigniew Herbert – Poeta Niezłomny.

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=WgV4P–iWJA

    P.S.
    Wisława Szymborska napisała jeszcze wiersz “TEN DZIEŃ” (na cześć J. Stalina)

  8. Wereszko mówi:

    @ Marko
    “Czemu się, Przyjacielu, denerwujesz?”

    Kto ci powiedział,że ja się denerwuję?

    “Wisławie Szymborskiej przypadło życie w czasach przeklętych dla Polski…”

    Tak,przeklętych ale chyba nie dla Szymborskiej? W tym samym czasie gdy ona pisała peany na cześć Lenina/Stalina,domagała się kary śmierci dla bp. Kaczmarka,to UB-cy łamali kości,rwali paznokcie i strzelali w tył głowy polskim patriotom.To dopiero było życie przeklęte! Za swoją haniebną służbę komunie była Sz. sowicie wynagradzana – mieszkanko w Krakowie,honoraria za wielotysięczne nakłady swoich “wierszy”,spotkania autorskie w zakładach pracy…

    “…w czasach zniewolenia politycznego i ideologicznego ogłupienia.”

    Problem w tym,że to właśnie Szymborska i jej podobni zniewalali i ogłupiali.Potępiamy kolaborantów hitlerowskich,potępiajmy i komunistycznych.

    “W czasach, gdy reżim Polaków – tak, to byli Polacy! – na służbie Moskwy…”

    Przeczytaj książkę “Bestie” Płużańskiego i dowiedz się jakiej narodowości były główne UB-ckie bestie,kto KIEROWAŁ tym aparatem terroru?
    Porównanie:
    Łapaniem Żydów do Auschwitz zajmowali się bezpośrednio Żydzi,funkcyjnymi i policjantami w gettach i obozach byli Żydzi,komory gazowe obsługiwali Żydzi. Czy powiesz,że to Żydzi mordowali Żydów?

    “…mogli z łatwością zniszczyć życie każdego.”

    Ale jakoś życia np.Szymborskiej nie zniszczyli? Wprost przeciwnie.

    “A szczególne zagrożenie kierowało się na elity intelektualne. Od literatów reżim żądał psiej uległości.”

    Reżim żądał psiej uległości od wszystkich,nie tylko szczególnie od intelektualistów.Rzecz w tym,że te “elity”,w dużo większym stopniu niż inne grupy społeczne,zachłysnęły się zbrodniczą ideologią i ochoczo wcielały ją w życie.

    “Wisława Szymborska była poetką.”

    Nie tylko.Była też komunistyczną propagandystką.
    A Leni Riefenstahl kim,wg ciebie,była? Wybitną reżyserką?

    “Myślę, że chciała żyć w miarę normalnie.”

    Nie.Ona nie chciała żyć “normalnie”,ona chciała żyć na wyższej stopie niż zwykli ludzie,dlatego przylgnęła do klamki reżimu.

    “Ale nie sądzę, żeby była dumna z tego poematu.”

    Nigdzie nie czytałem,żeby Szymborska wyraziła skruchę za te haniebne poematy.Ale może coś przeoczyłem?

    “Poza tym, Wisława Szymborska była autorką wielkiej poezji polskiej, za co otrzymała Literacką Nagrodę Nobla i rozsławiła polską kulturę.”

    Sam fakt otrzymania Nobla nie świadczy jeszcze o wielkości jej poezji.Od wielu lat Nobel przyznawany jest wg klucza politycznego.Po wielu niedawnych noblistach dawno ślad zaginął.
    Na marginesie:czy wiesz,że pokojowego Nobla dostał Obama?

    “Kto z nas nie popełnił w młodości głupstw?”

    Szymborska (i jej podobni) nie popełniła drobnego “głupstwa” lecz wzięła aktywny udział w czymś poważniejszym – w narzucaniu Polakom zbrodniczego komunistycznego systemu. Czy powiesz,że taki np. Goebels też popełnił “głupstwo”? Wszak osobiście nikogo nie mordował.
    Ponadto nie była Szymborska taka młoda w 1953 r. (30 lat) podpisując rezolucję wzywającą do kary śmierci na krakowskich księżach.
    Niektórzy hitlerowscy zbrodniarze w czasie wojny byli młodzi,mieli po 20 lat,a mimo to ścigani są do dzisiaj.

    “Tadeusza Konwickiego znam jako autora dzieł chwalebnych o partyzantach AK.”

    Poczytaj co sądzą o tych “chwalebnych dziełach” sami partyzanci AK.

    “Jego dzieła były trudne do kupienia, bowiem pisał „na poprzek” peerelowskiej propagandzie.”

    Nie opowiadaj bajek.Jego dzieła NIE BYŁY w prlu trudne do kupienia,wprost przeciwnie.Nie pisał Konwicki “na poprzek” lecz ZGODNIE z linią i z przyzwolenia Partii.

    “I ponosił za to odpowiedzialność”.

    Tak,ponosił taką odpowiedzialność: co kilka lat komuniści dawali Konwickiemu pieniądze na kolejny film,.W sumie “ukarali” go kilkunastoma filmami,pierwszy – 1954r,ostatni – 1989r.Kazali mu też pisać książki,które następnie wydawali w komunistycznych wydawnictwach.Ponadto komuna “za karę” odznaczała Konwickiego orderami np. Krzyżami Odrodzenia Polski oraz,wbrew jego woli,wysyłała jego filmy na międzynarodowe festiwale?

    “Dobrze Wereszko, że poruszasz kontrowersyjne zagadnienia.”

    To nie są żadne “kontrowersyjne zagadnienia”. Piszę o nagich faktach.

  9. Marko mówi:

    Nr 8

    Drogi Przyjacielu mój, Wereszko! Przede wszystkim bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. I chciałbym Cię zapewnić, że czytam ją z wielką satysfakcją. Bo Cię rozumiem i podobnie myślę, jak Ty.

    Odpowiadając Ci, moją intencją jest bardziej usprawiedliwienie mnie samego niż pouczenie Ciebie. Reprezentujesz bowiem szeroką wiedzę. Różnimy się tylko w sposobie interpretacji faktów i postępowania ludzi. Mnie życie też dosięgnęło, nie raz, niesprawiedliwością. Stąd też – być może – moja postawa uległości wobec błędów życiowych. Moich i innych osób. Wiem, że krzywdy spadają na ludzi – bardzo często – niezasłużenie, niesprawiedliwie, jakby sam Diabeł nimi kierował. Ale też wydaje mi się, że ludzie popełniają niegodziwości nie zawsze ze złej woli. Czasami z głupoty, niewiedzy, ze strachu, z wygodnictwa… I nie zawsze są usatysfakcjonowani swoim postępowaniem. Czasami żre ich sumienie aż do końca życia.

    O odpowiedzialności człowieka, w naszej cywilizacji, decyduje wina. I myślę, że inaczej trzeba oceniać działania oprawcy stalinowskiego, a inaczej pisarza. Ponadto, po wielu latach, pod uwagę wziąć trzeba całe życie człowieka, a nie tylko jeden czyn, świadczący o ześwinieniu się. Bo i czyny ześwinienia się miały różny stopień zawinienia – od chamstwa aż do zbrodni.

    Dlaczego napisałem, że się denerwujesz? Wnioskuję to z Twojej impulsywnej reakcji na czyny niemoralne. Ja Cię rozumiem i nie robię Ci z tego powodu żadnego zarzutu. Wręcz odwrotnie. Jestem zainteresowany, żebyś brał udział w tym doczesnym życiu z uczuciem spokoju ducha. Stres nie sprzyja zdrowiu, a Tobie życzę długiego życia w najlepszym zdrowiu.

    Przeklęte czasy nie dotykały jedynie ludzi poddawanych bezpośredniemu terrowi w stalinowskich więzieniach. One dotyczyły wszystkich. Niektórzy, pod wpływem tego terroru, wprost stawali się stalinowcami. Inni przybierali postawę strusia i udawali, że nie są przeciwnikami tego diabelskiego systemu politycznego, udawli nawet wariatów jak trzeba było, wycofywali się z życia publicznego. Nie wszyscy otwarcie walczyli z reżimem, a ci, co podejmowali otwartą walkę, też robili to z zachowaniem konspiracji. Wszyscy bali się, a niektórzy byli wprost sparaliżowani strachem. Stalinowcy bowiem dysponowali siłą, która bez problemu mogła zniszczyć każdego. Wszyscy więc szli na pochód 1-Majowy, a więc wszyscy uczestniczyli w tym systemie. Wszyscy prezentowali, nie raz jakże skwapliwie, psią uległość. Mamy ich teraz sądzić? Z drugiej strony, nie mam najmniejszych wątpliwości, że zbrodniarzy reżimu sowieckiego trzeba jednakowo osądzać jak i zbrodniarzy niemieckiego nazizmu, a te dwa systemy są jednakowo zbrodnicze, nieludzkie i niemoralne.

    Na tym poprzestanę, bowiem nie chcę zamieniać ogólnej dyskusji na dialog pomiędzy nami. Którego celem, w moim przekonaniu, jest próba wyjaśnienia poglądów. Jeśli będziesz zainteresowany dalszymi wyjaśnieniami, to ja ten dialog z Tobą bardzo chętnie pociągnę dalej. Na razie dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

  10. Wereszko mówi:

    @Marko
    Smutna jest ta nasza dyskusja.
    Oto w “wolnej” Polsce nadal nie ma powszechnej zgody na nazwanie świni świnią,bestii bestią,mordercy mordercą itd.
    Andrzej Szczypiorski (inny literat, “autorytet moralny” lewicy,”opozycjonista”) tuż po przyznaniu Szymborskiej Nagrody Nobla napisał:
    “To wzorowa etycznie postawa wobec rzeczywistości, którą poetka zawsze demonstrowała, nawet w najtrudniejszych czasach. Jest tak suwerenną duchowo postacią, że nawet najostrzejszy krytyk niczego nie mógłby wytknąć.”
    A kim był naprawdę literat Szczypiorski? To okazało się dopiero PO jego śmierci:
    Jako TW “Mirek” przez lata donosił (za pieniądze) na … swojego ojca!A syn Andrzeja, jako TW “Gaweł” donosił… na niego! Żądał za swoją “pracę” tak wielkiej zapłaty,że sama sb-cja miała problem jak zdobyć taką kwotę.Ot, rodzinka ałtorytetów moralnych! Zwykłe szmaty,a nie autorytety!
    Do samej śmierci A.Szczypiorski brylował w mediach “wolnej” po 1989 RP prowadząc m.in. programy umoralniające dla młodzieży.Szmata uczyła nas moralności!

    Piszesz:
    “wprost stawali się stalinowcami…”
    “działania oprawcy stalinowskiego…”
    “w stalinowskich więzieniach…”
    “Stalinowcy bowiem dysponowali siłą…”

    Mylisz się.To nie byli żadni “stalinowcy”,to byli po prostu KOMUNIŚCI,od 1917 roku.

    “Wszyscy więc szli na pochód 1-Majowy”

    Jest jednak różnica między tymi którzy,przymuszeni lub dla świętego spokoju,szli na pochód a tymi którzy ten pochód organizowali?
    Tak jak jest zasadnicza różnica między tymi,którzy uczestniczyli w “wyborach” a tymi,którzy te “wybory” organizowali.
    Ktoś paznokcie rwał,a komuś te paznokcie rwano.
    Szymborska,Konwicki,Szczypiorski byli z tymi którzy rwali,np.rotmistrzowi Pileckiemu.
    Miejsce szmat jest na wysypisku śmieci a nie w panteonie pamięci narodowej.

  11. Marko mówi:

    Do 10:

    Drogi Przyjacielu Wereszko! Wiem, że masz rację, ale bardzo mi przeszkadza jednoznaczność w osądzaniu innych. Ja nie jestem taki jednoznaczny, raczej jestem zawsze niezdecydowany, takie ciepłe kluski, waham się, staram się ludzi rozumieć, a potępiać jedynie ich ewentualne czyny, niegodności i niecności. Zanim jednak opowiem na ten Twój drugi komentarz, najpierw chciałbym do końca ustosunkować się do Twojego poprzedniego komentarza.

    Nie wiedziałem o tym, że Szymborska miała się domagać kary śmierci dla bp Kaczmarka, czy innych księży. To bardzo brzydka sprawa. Wiem natomiast o propagandowych zabiegach Tadeusza Mazowieckiego, potępiającego tegoż bp. Kaczmarka – w sowieckim stylu – w publicznych wystąpieniach prasowych. Ale Mazowiecki nadal uważany jest, do dziś, zwłaszcza przez środowisko Kościła katolickiego i redakcję katolickiego “Tygodnika Powszechnego”, za wielce szanowanego męża stanu i wzorowego katolika, choć “grubą kreską uwolnił polskich sowieciarzy od ponoszenia chociażby moralnej odpowiedzialności za PRL. Niezależnie od tego, próbę przyrównania Szymborskiej do Goebbelsa, czy innych młodych hitlerowców, uważam za wielce przesadną i niedopuszczalną niezręczność moralno-intelektualną. Działalności Szymborskiej nijak nie wolno porównywać z zachowaniami zbrodniarzy.

    Podobnie za niezręczność intelektualno-moralną uważam wtrącenie do dyskusji ubocznego tematu ‘Zydów. Nic oni nie mają z tematem poezji Szymborskiej do czynienia. I nie odgrywają roli uosobienia wszelkiego zła (którą przypisują im osoby niezrównoważone moralnie). Tu wyobraźnia ludzka wyraźnie zawodzi. Bardzo boleśnie zawodzi. I źle świadczy o naszej chrześcijańskiej mentalności. Ani Szymborska nie kierowała aparatem terroru, ani też ‘Zydzi nie robili tego. ‘Zydzi nie zabijali też sami siebie. Ich mordercami był hitlrowski reżim i rasistowskie hordy nazistowskich Niemców, wspieranych przez wielu skwapliwych zwolenników nazizmu z różnych państw Europy. ‘Zydzi musieli wykonywać to, do czego hitlerowscy siepacze ich zmusili. Za nieadekwatne uważam oskarżanie ‘Zydów za zbrodnie stalinowskiego aparatu bezpieczeństwa w PRL. Owszem, byli oprawcami w tym zbrodniczym aparacie, ale byli od początku i ciągle pod nadzorem polskich organów państwowych, jak Rada Państwa, Prezydent Bierut, rząd PRL. ‘Zydzi zostali tylko wykorzystani, jak wcześniej przez reżim nazistowski, tak później i przez reżim polskich sowieciarzy.

    Dzierżyński, Wasilewska, szereg komunistów polskich z KPP, Bierut, Gomułka, Cyrankiewicz – to byli Polacy. Czy na tej podstawie tak samo lekką ręką można obwinić “Polaków”, a więc wszystkich Polaków (tak, jak się oskarża “‘Zydów” , czyli wszystkich ‘Zydów) o utworzenie stalinowskiego reżimu w Rosji i Polsce? Myślę, że nie. W moim pojęciu byli komunistycznymi zbrodniarzami, (chociaż Wandę Wasilewską do chrztu podawał Józef Piłsudski). Ale nie wszyscy Polacy byli komunistycznymi zbrodniarzami. Tak jak nie wszyscy ‘Zydzi odpowiedzialni są za zbrodnie stalinowskie w Polsce. Procentowo tylu jest porządnych i szlachetnych ‘Zydów na świecie, co i Polaków, albo Litwinów na przykład. Ale, co najważniejsze, w tym szeregu zbrodniarzy nie ma miejsca dla Wisławy Szymborskiej. Przykro mi, ale tu nasuwa się postulat należnej powściągliwości człowieka roztropnego.

    Piszesz, że nigdzie nie czytałeś, że Szymborska miałaby wyrazić skruchę za swoje psie poematy. Ja też nie czytałem. Ale to nie ma żadnego znaczenia dowodowego. Poza tym, ja nie musiałem tego czytać. Całym swoim życiem Szymborska potwierdziła swoją skromność człowieka poczciwego oraz status wielkiej literatki. A czy żałowała, czy nie – pozostawmy tę sprawę nierozstrzygniętą. Nie ludzim o tym rozstrzygać. Bo nikt nie wie, co rozgrywało się naprawdę w jej sumieniu.

    Moim skromnym zdaniem dorobek literacki Szymborskiej jest wspaniały i przeogromny. I na pewno rozsławiła kulturę polską w całym świecie. Ta sprawa nie podlega dyskusji, bez względu na grzechy młodości poetki. Majakowski też wychwalał sowiecki reżim, i też prawdopodobnie ze strachu, ale pozostawił po sobie wielkie dzieło dorobku literackiego. Podobnie jak i ulubiony kompozytor Hitlera – Wagner. Albo wielka apologetka Hitlera, Leni Riefenstahl, która pozostawiła wielki dorobk z zakresu sztuki filmowej. Teraz już nawet w Izraelu odbywają się koncerty wagnerowskie. Bo czym innym jest człowiek, a czym innym jego dzieło. Albo czyn. Deklaruję swój brak kompetencji w sprawie oceny ludzi, ale ich dzieła potrafię docenić. A to co innego.

    W sprawie Konwickiego nie zabieram więcej głosu. Jest mi – jak widzę po Twoich wyjaśnieniach – za mało znana.

  12. Wereszko mówi:

    @ Marko
    Ja najpierw określam:
    jest czarne-jest białe.Potem dopiero szukam,ewentualnie, szarości.Jeśli nie rozgraniczysz czerni od bieli,dobra od zła, to będziesz ciągle błądzić we mgle.

    W lutym 1953 roku gdy księża oczekiwali w celach śmierci na wykonanie wyroku grupa literatów krakowskich, wśród których była Szymborska, podpisała i przekazała władzom oraz ogłosiła “Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego”. Czego domagali się literaci?
    Oto treść Rezolucji:

    W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną.
    My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali – za amerykańskie pieniądze – szpiegostwo i dywersję.
    Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.
    Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu – dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.”

    Rezolucję podpisali m.in. Szymborska,Karol Bunsch, Jan Błoński, Władysław Dobrowolski, Kornel Filipowicz, Andrzej Kijowski, Jalu Kurek, Władysław Machejek, Włodzimierz Maciąg, Sławomir Mrożek, Tadeusz Nowak, Julian Przyboś, Tadeusz Śliwiak, Maciej Słomczyński,Olgierd Terlecki, Henryk Vogler, Adam Włodek, Kazimierz Barnaś, Wł. Błachut, J. Bober, Władysław Bodnicki, A. Brosz, B. Brzeziński, B. M. Długoszewski, Ludwik Flaszen, J. A. Frasik, Z. Greń, Leszek Herdegen, B. Husarski, J. Janowski, J. Jaźwiec, R. Kłyś, W. Krzemiński, J. Kurczab, Tadeusz Kwiatkowski, Jerzy Lovell, J. Łabuz, Henryk Markiewicz, Bruno Miecugow, Hanna Mortkowicz-Olczakowa, Stefan Otwinowski, Adam Polewka, Marian Promiński, E. Rączkowski, E. Sicińska, St. Skoneczny, Anna Świrszczyńska, Karol Szpalski, Jan Wiktor, Jerzy Zagórski, Marian Załucki, Witold Zechenter, A. Zuzmierowski.

    Oto lista hańby!

    “Moim skromnym zdaniem dorobek literacki Szymborskiej jest wspaniały i przeogromny. I na pewno rozsławiła kulturę polską w całym świecie.”

    Tak? a może w całym Wszechświecie?
    Szymborska mignęła i znikła.Nikt o niej w świecie nie słyszał.
    Porównajmy twórczość np. noblisty Reymonta i Szymborskiej – i co? Niebo i ziemia!

    “Ta sprawa nie podlega dyskusji, bez względu na grzechy młodości poetki.”

    Te “grzechy młodości” były warunkiem przyznania Nobla.W ostatnich latach nikt,kto w młodości nie był marksistą,maoistą,trockistą lub innym lewakiem,nie dostał Nobla.
    Oraz:nikt bez takiej przeszłości nie ma szans objęcia dzisiaj jakiegokolwiek stanowiska w Jewrosojuzie.

    “Majakowski też wychwalał sowiecki reżim, i też prawdopodobnie ze strachu…”

    Nie bądź naiwny,Majakowski wychwalał sowiecki reżim nie ze strachu lecz z autentycznego przekonania.Wychwalał do czasu aż reżim dobrał mu się do doopy,bo okazało się,że Majakowski wychwalał reżim nie tak jak trzeba.

    “Całym swoim życiem Szymborska potwierdziła swoją skromność człowieka poczciwego oraz status wielkiej literatki.”

    Całym?również wtedy gdy domagała się kary śmierci dla krakowskich księży?
    A co to jest “status wielkiej literatki”?

    Leni Riefenstahl

    Czy ktokolwiek,dzisiaj,upowszechnia twórczość nazistowskiej propagandystki?

    Pozdrawiam
    jak najbardziej!

  13. Maur mówi:

    Ciekawa dyskusja.
    Optując za poglądami szanownego Wereszki dorzucę swoje 3 grosze. A może raczej garści chrustu do tego ogniska.

    Szymborska nie nadaje się na wzorzec moralny dla współczesnej młodzieży. Nie nobilituje jej nagroda Nobla ani rzekoma skromność jej osoby.Po zmianie ustroju wszyscy służalcy poprzedniego, w swoim interesie, pochowali się przed wzrokiem innych słusznie obawiając się konieczności publicznej ekspiacji. To hałastry podobnych jej mentalnie, dzierżąc wiekszość przyczółków władzy w kraju, zaprosiły ją na salony. Dla wzajemnego autoryzowania przed światem i własną opinią publiczną. Niestety, co było do zrobienia pokolenie czy dwa wcześniej – tu już zamierzonego efektu nie odniosło. Rewolucja informatyczna i nieograniczony wręcz dostęp do informacji uniemożliwia kreowanie “autorytetów”. Nie ma tu więc skromności. Jest strach przed publicznym wyjawieniem grzechów.

    Szymborska raczej nie zamierzała żałować za grzechy swojej młodości. Do końca swoich dni. Potwierdziła to w swoim testamencie ustanawiając nagrodę imienia Włodka. Swojego partnera życiowego, tak samo usłużnego systemowi PRL i dodatkowo donosiciela. Raczej podłej proweniencji kreatury moralnej. Tak więc nie ma tu ani żalu za grzechy ani nawet chęci poprawy.

    Narzucanie młodzieży tematu Olimpiady językowej z twórczości jakiegoś autora, twórczości ze sfery abstrakcji jaką jest poezja, bez dogłębnego poznania jego osobowości jest nadużyciem. Wobec tej młodzieży. Daje jej się spreparowany “noblem” autorytet tak jak z Obamy ma być autorytet “pokojowy”. Co doskonale harmonizuje z instrukcją zabijania własnych obywateli…
    Młodzież więcej pożytku miałaby z oceny postaw moralnych Szymborskiej w róznych okresach PRL i RP…

  14. Wereszko mówi:

    Jeszcze ciekawostka:
    Szymborska była kiedyś żoną Adama Włodka (od 1948-1954),literata,tłumacza,komunisty.W testamencie powołała Fundację jego imienia,której zadaniem ma być przyznawanie nagród młodym poetom.I oto niedawno okazało się,że Włodek był … UB-ckim donosicielem. Dobrali się jak w korcu maku!

  15. Marko mówi:

    Wereszko oraz nr 14 Maur:

    mówicie o faktach dość powszechnie znanych, a przynajmniej już nie stanowiących informacji przykrywanych zasłoną wstydliwości. I mnie są one znane. Ale dziękuję Wam za przypomnienie ich na stronach Kuriera Wileńskiego. Myślę, że znajdą się i tacy czytelnicy, dla których są to nowości.

    Jeszcze raz niech tu powtórzę moje zapatrywania. Ludzie są istotami niedoskonałymi. Wszyscy popełniamy błędy, a wielcy ludzie popełniają wielkie błędy. Błędy Szymborskiej nabrały wielkości wskutek tego, że była wielką poetką i laureatką Nobla. Z przekonania – wydaje mi się – była i do końca pozostała osobą o lewicowych zapatrywaniach, z dużym dystansem do religii.

    Co innego jednak jest dzieło człowieka, jak np. poezja Szymborskiej, muzyka Wagnera, czy osiągnięcia w zakresie sztuki filmowej Leni Riefenstahl. Wereszko, masz rację, że nikt nie “upowszechnia” jej nazistowskiej twórczości, ale świat filmu dostrzega i wykorzystuje jej nowatorskie metody twórczości filmowej, które stały się klasyką w dziedzinie filmu. Gdyby nie to, nikt by o niej dziś nie pamiętał. Nie jestem znawcą tego zagadnienia, ale wiem, że jej mistrzowski i nowatorski kunszt filmowy cieszy się dużym uznaniem, przy jednoczesnym komentarzu moralnym, że bardzo szkoda, że swoje zdolności poświęciła apologetycznej propagandzie hitleryzmu.

    Nie mógłbym być sędzią ludzi. Jak wykazałeś mi, drogi Przyjacielu Wereszko, nie nadaję się do tego i nie chciałbym wykonywać tego zawodu. Ale mogę oceniać dzieła ludzi, ich dorobek życiowy, czyny chwalebne i wstydliwe. Podziwiam np. poezję Szymborskiej, twórczość literacką i filozoficzną Miłosza, poezję Majakowskiego, czy muzykę Wagnera.

    Ale nie bardzo radzę sobie z osądzaniem twórców, z osądzaniem innych ludzi. Bo to jest niełatwy problem. Problem, który można sprowadzić do pytania: Czy Bóg jest sędzią sprawiedliwym, czy bardziej miłosiernym. Co przeważa? Sprawiedliwość, czy miłosierdzie? Bo na rozum człowieka, równości tu nie może być. Sprawiedliwość wymaga sprawiedliwej, surowej kary za popełnione czyny. Miłosierdzie za to jest nieograniczone i daje nadzieję człowiekowi, że zwycięży nad sprawiedliwością. I ja się skłaniam w moim życiu ku teorii miłosierdzia.

    Weźmy przypadek św. Pawła Apostoła. To był ‘Zyd, który z życiową pasją zajmował się krwawymi prześladowaniami pierwszych chrześcijan. Nazywał się Saul, (polski przekład nazywa go Szawłem). I doznał olśnienia Bożego. I stał się twórcą religii chrześcijańskiej poprzez wyodrębnienie się z judaizmu. Dziś uważany jest za świętego (choć nigdy nie był kanonizowany) oraz apostoła (choć nigdy nie widział Jezusa). I jest uznawany za jedną z najważniejszych postaci różnych religii chrześcijańskich. Jego zbrodnicza młodość została mu wybaczona.

    Z tym komentarzem bardzo dziękuję moim adwersarzom za dyskusję, z której się wyłączam, bo już nic nie mam do dodania.

  16. Maur mówi:

    Szanowny Marko,
    Bez Ciebie nie byłoby tej dyskusji. Interesującej i, jak słusznie zauważasz, odkrywającej nie wszystkim znane fakty.

    Wracając do Twojego postu 16. Poruszasz tu 2 ciekawe kwestie; sprawiedliwości i miłosierdzia. Sam optujesz za miłosierdziem -pojęciu bliższym swojej naturze. Zastanówmy się nad oboma. Miłosierdzie, w moim rozumieniu, zakłada zrozumienie drugiego człowieka, jego skłonności do wyrządzania zła innym i wybaczania mu a priory. Niezależnie od rozmiaru i wagi przewinienia. Nie wiem czy w miłosierdziu jest miejsce dla litości, czy też jest to tylko litość? Czy litość tylko nakazuje nam unikania surowej kary przy osądzaniu cudzych czynów? Gdybyśmy jednak dali priorytet tym pojęciom, priorytet bezwzględny doprowadzili byśmy do poważnego uszczerbku dla pojęcia sprawiedliwości. Bo cóż to jest sprawiedliwość? Na pewno nie oznacza ona surowej kary. Kara surowa już ze swojej natury jest niesprawiedliwa. Kara powinna być adekwatna i do czynu i do człwieka z jego naturą. Trudność w osądzaniu czynu innych polega właśnie na odpowiednim wyważeniu postawy człowieka i dobraniu mu odpowiedniej i sprawiedliwej kary. Kary, która daje dużą dozę pewności uniknięcia podobnych zachowań w przyszłości. Jężeli jedna one się powtórzą – będzie to znaczyć o nietrafności pierwszego soądu. Był zbyt łagodny. Przeważyło miłosierdzie i litość owocując recydywą. Sprawiedliwości nie udało się zadość uczynić. Istotą sprawiedliwości jest jej akceptowanie przez wszystkich. Dlatego tak trudno być sędzią we własnej sprawie. Z miłosierdziem jest inaczej. Tu rozpiętość postaw ludzkich wobec tego pojęcia jest znacznie szersza.

    W końcowej części postu piszesz o św. Pawle. Uważasz nawet …”Jego zbrodnicza młodość została mu wybaczona.”…
    Czy jesteś pewien wybaczenia jego grzechów? I kto mu je wybaczył? Czy takiego wybaczenia udzieliły mu jego ofiary czy może bliscy tych ofiar? Nie ma po temu żadnego świadectwa. Jego czyny, złe czyny, zostały św.Pawłowi zapomniane.W pierwszych pokoleniach następców zapomniane na rozkaz. Nie sądzę aby za jego życia cokolwiek zostało mu wybaczone. My dzisiaj, nie dysponując żadnym świadectwem w tej sprawie, tylko powielamy zapisy oficjalnej propagandy zamierzchłych czasów.
    W przypadku “bohaterki” powyższych komentarzy mamy zupełnie analogiczną sytuację. I bardzo dobrze, że Szanowny Wereszko zechciał dać świadectwo prawdzie. Ta prawda jest znana wielu lecz niewielu uważa za potrzebne ją upubliczniać. Przechodzi nad tym do porządku dziennego. I dobrze, że pojawiłeś się Ty, Marko ze swoimi rozważnymi zastrzeżeniami. Dodało to dyskusji niezwykłego uroku pozwalając innym przybliżyć postać wraz oceną jej postepowania…

  17. Marko mówi:

    17, Maur

    Przyjacielu mój i Wielki Uwodzicielu. Tak mnie podszedłeś, że muszę złamać dane już przyrzeczenie zakończenia dyskusji. Ale przyznam sam, że liczyłem na odpowiedź Twoją i Wereszki. Albo że może jeszcze ktoś inny zechce się wypowiedzieć w tych sprawach, bardzo już mocno rozczłonkowanych na dygresje i uboczne tematy. Zapraszam, zwłaszcza osoby, które nie zgadzają się z moimi poglądami. Krytyka bardzo pomaga.

    Drogi Przyjacielu “Maur”, deliberujesz nad problematyką penalnego oddziaływania na ludzi. I – bardzo słusznie – preferujesz sprawiedliwe oddziaływanie, jednocześnie dodając, żeby nie było zbyt surowe. To jest typowy problem oddziaływania pedagogicznego na wychowanków, którzy wciąż jeszcze mają szansę zmienić swoje życie. Ja raczej miałem na myśli tych, co już odeszli i już nie maja żadnej szansy na zmianę stylu swego życia, obronę siebie czy usprawiedliwienie, naprawienie błędów czy ekspiację i wyrównanie krzywd poszkodowanym. W tym przypadku, ostatecznego osądzenia, optowałbym za priorytetowym stosowaniem miłosierdzia. Myślę też, że człowiek, niezależnie od tego, jak go generalnie oceniamy, zdolny jest pozostawić po sobie wielkie, piękne i mądre dzieła.

    Bardzo Ci dziękuję. Z wielkim zaineteresowaniem będę zapoznawał się z Twoimi przyszłymi komentarzami. Jestem pewny, że potrafisz myśleć. Myśleć samodzielnie i bardzo uważnie.

  18. Wereszko mówi:

    @ Marko & Maur
    Ależ zrobiła się francja elegancja!
    🙂

    Do Marko a propos św. Pawła:
    Z tego co pamiętam to Paweł nawrócił się i ZADOŚĆUCZYNIŁ za swoje grzechy,stanął po stronie Prawdy. Czy tak zrobiła Wisława? Nie. Do końca swoich dni broniła komuny, np napisała wiersz “Nienawiść”,opublikowany przez Michnika w Gazecie Wyborczej,piętnujący tych którzy domagali się ujawnienia komunistycznych konfidentów.

    “Co innego jednak jest dzieło człowieka, jak np. poezja Szymborskiej, muzyka Wagnera, czy osiągnięcia w zakresie sztuki filmowej Leni Riefenstahl.”

    Wybacz,ale jest zasadnicza różnica między twórczością literacką (Szymborskiej) czy filmową (Leni) a abstrakcyjną muzyką (Wagnera) czy kubistycznymi dziwadłami np. komunisty Picassa.
    Twórczość literacka i filmowa,z natury rzeczy,dotyka idei,moralności,prawdy,kłamstwa itp.
    Wagner ani Picasso nie próbowali pouczać swoją twórczoscią kogokolwiek JAK ŻYĆ,w przeciwieństwie do Szymborskiej.Przez całe lata uchodziła za ałtorytet moralny.
    Dzieła Wagnera ani dzieła Picassa nie propagowały żadnej ideologi,były czystą abstrakcją.Dzieła Szymborskiej,Miłosza,Konwickiego propagowały zaś KONKRETNE ideologie.Szymborska nie pisała pięknych wierszy o kwiatkach i motylkach. Używała świadomie swojej poezji jako instrumentu do narzucenia Polakom zbrodniczego systemu.Przede wszystkim była komunistyczną propagandystką (tak jak Leni nazistowską),potem,ewentualnie,poetką.(Ja osobiście sadzę,że zwykłą grafomanką a nie poetką).
    Kiedy Wisława pisała swoje obrzydliwe wierszyki wychwalające komunę,w tym czasie ubecja katowała 17-letnią Inkę.Oczywiście,Wisława i jej podobni,mówią,że oni o tym nie wiedzieli.Oczy otworzyły im się,podobno, dopiero po 1956 roku.Dziwne,ale mój ojciec,prosty chłopina ze wsi, wiedział dobrze co komuna robiła z Polakami,a nie wiedziała tego “intelektualistka” Szymborska? Może ci wszyscy “intelektualiści” byli po prostu zwykłymi przygłupami a nie intelektualistami?

  19. Marko mówi:

    Nr 19:

    Jak “francja” to “francja”!

    Wereszko, moja Chopino Kochana!

    Hitler uznał muzykę Wagnera dokładniutko za to samo, czym była filmowa twórczość Leni Riefenstahl. Muzyka ta przez dziesięciolecia była w Izraelu zabronina, jako “muzyka Hitlera”.

    A intelektualistka Wisława wiedziała jak najbardziej. Zapewne lepiej wiedziała niż inni. W swych podlądach wytrwała do końca swoich dni. Ale swojej ręki nie przyłożyła do żadnego niecnego czynu materialnego. Jej postawę można wytłumaczyć raczej oportunizmem, a nie złą wolą. Za rzecz chwalebną poczytuję jej, że się z tej parszywej postawy nigdy nie wycofała, zwłaszcza wtedy, gdy przyszedł czas na wstyd. Pozostała sobą. A czy żałowała swoich błędów? Ja tego nie wiem! I nie jestem skłonny potępiać na podstawie domysłu.

    Zaś Picasso, artysta-malarz z Malagi, wyemigrował z Hiszpanii do Francji w proteście przeciwko wojskowemu puczowi caudillo Franco. Był wielkim malarzem i wielkim artystą. Jego dzieło, oglądane w oryginale w Museo Reina Sofia w Madrycie robi do dziś ogromne wrażenie. Namalował je w proteście po zbombardowaniu przez hitlerowską Luftwaffe, wspierającą caudillo Franco w walkach o zduszenie oporu Republiki, baskijskiego miasteczka Guernika. I tak też nazywa się ten wielkowymiarowy obraz. Picasso uchodzi przede wszystkim za antyfaszytę. A swoimi dziełami malarstwa chyba nie wyrządził nikomu krzywd. Nie używałbym wobec niego pejoratywnych epitetów. A dzieło jego życia uważam za wspaniałe.

    Bardzo dziękuję Ci za udaną dyskusję. Po francusku też: Merci beaucoup, mon ami!

  20. Wereszko mówi:

    @ Marko
    Zaczekaj no jeszcze chwilę.
    A propos Picasso i Guerniki:
    Oj,naczytałeś się lewackich,komunistycznych bajek,naczytałeś!
    Nie chce mi się odkręcać WSZYSTKIEGO co napisałeś więc polecam np. to:
    http://fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/guernica-mit-zbudowany-na-propagandowym-klamstwie,1789399,3439
    Dodam jeszcze tylko,że obraz znany jako “Guernika” namalował Pablo trochę wcześniej,to był obraz poświęcony pamięci znanego torreadora.W 1937 Pablo dostał zlecenie na namalowanie obrazu nt. tragedii Guerniki.Postanowił nieco przemalować obraz który już miał namalowany i przedstawił go jako “Guernika”.Zgarnął za to kupę kasy od rządu republikańskiego,a tak naprawdę za obraz zapłacił…Komintern czyli niejaki Józef Stalin!
    Czuję się trochę zażenowany pisząc ci takie oczywistości.Naprawdę o tym nie wiedziałeś?
    A nie zastanowiło cię,że cały świat wie o tragedii w jakiejś dziurze hiszpańskiej a nie wie o tragedii Warszawy 1944? Czy można porównać Guernikę do Warszawy? Dlaczego “antyfaszysta” komunista Picasso nie namalował obrazu “Warszawa 1944”? Jak myślisz?

    Szymborska.
    “A czy żałowała swoich błędów? Ja tego nie wiem!”
    Nie wiesz? no to się dowiedz! w czym problem? Google! Google!

    Picasso.
    “Zaś Picasso (…)wyemigrował z Hiszpanii do Francji w proteście przeciwko wojskowemu puczowi caudillo Franco.”
    O Boże ty mój! jakie ty szkoły kończyłeś?! toż Picasso wyemigrował do Francji w roku 1900! to w roku 1900 był “pucz” gen. Franco? No ręce opadają!

    “Picasso uchodzi przede wszystkim za antyfaszytę”

    Antyfaszystą? Wolne żarty! Podaj mi JEDEN przykład jak to Picasso walczył z faszyzmem! Przede wszystkim był zdeklarowanym KOMUNISTĄ,formalnie od 1944 roku.Wstąpił do Partii w czasie gdy u nas partia komunistyczna torturowała,wywoziła na Sybir i mordowała polskich patriotów.Był taką samą szmatą moralną jak u nas Szymborska i jej podobni.

    Dlaczego tak bardzo chcesz wycofać się z tej rozmowy?

  21. Marko mówi:

    21, Wereszko

    Masz rację, jak zwykle. Encyklopedią to ja na pewno nie jestem. Ale “errare humanum est”. To mnie pociesza. Bowiem tylko przez te moje błędy wiem, że trochę człowieczeństwa we mnie jest.

    Pablo Ruiz udał się w poszukiwaniu lepszego świata w bardzo młodym wieku, w roku 1903, do Francji. Z tą chwilą też przyjął artystyczny pseudonim “Picasso”, wywodząc go z nazwiska swojej matki, Italianki (nie lubię używać takich słów, jak “Włochy”, “Włoszka” itp), która nazywała się Pizzaso (tak, to nie jest błąd). Byłem w domu jego urodzenia oraz w kościele, gdzie odbył się jego chrzest. W tamtych czasch Hiszpania była nędznym krajem rolniczym. W tym kraju Picasso, jako artysta, nie miał szans zaistnieć. Dlatego “pomieszkiwał” we Francji, często wracając do Hiszpanii na krótsze lub dłuższe pobyty.

    Pucz wojskowy gaudillo Franco przeciwko Republice, podjęty za namową i z błogosławieństwem Kościoła hiszpańskiego oraz papiestwa, rozpoczął się w lutym 1936. Rozpoczęły się walki, które wkrótce przeobraziły się w starcie dwóch światowych ideologii. Niemcy hitlerowskie oraz faszystowska Italia Mussoliniego udzieliły wojskowego poparcia puczystom. Legion “Condor” zbombardował Guernikę (nie tylko), a italskie lotnictwo i marynarka wojenna Benito’ego bombardowały Barcelonę i Valencię.

    Szczególne wrażenie zrobił przypadek Guerniki (w oryginale: Guernica) – po raz pierwszy w historii ludzkości to baskijskie miasto zostało kompletnie zniszczone z powietrza. Ponadto wojskowi puczyści wymordowali cały episkpat Kościoła katolickiego Kraju Basków, który wcześniej opowiedział się po stronie Republiki.

    Z drugiej strony propagandowego poparcia dla Republiki udzielił Stalin oraz intelektualiści z całego świata. Przerzucona została tzw. Brygada Międzynarodowa do walki w obronie Republiki, ale już broni ani wsparcia wojskowego czy finansowego Stalin nie był w stanie zapewnić.

    Picasso namalował swój obraz na zamówienie rządu Republiki, z przeznaczeniem na wystawę światową w Paryżu w 1937 roku. Obraz spełnił pokładane w nim nadzieje lepiej od przyrzeczeń Stalina. Intelektualiści z całego świata napływali do Hiszpanii w celu wzięcia udziału w obronie Republiki.

    Od 1937 roku Picasso już nigdy nie odwiedził Hiszpanii. W proteście przeciwko caudillo Franco wybrał status stałego wygnańca.

    To tyle tytułem wyjaśnień. Zaczęliśmy od tematu “poezja Wisławy Szymborskiej”. I, od dygresji do dygresji, straciliśmy kierunek. Wiem, że jesteś wielkim umysłem i potrafisz zaintrygować ciekawymi epizodami z historii. Ale w ten sposób nigdy nie skończylibyśmy naszej dyskusji. Jestem pewny, że spotkamy się na tych stronach jeszcze nie raz. Dziękuję Ci, Przyjacielu.

  22. Wereszko mówi:

    @ Marko
    Powtarzasz lewackie propagandowe kłamstwa.
    A propos Guerniki przeczytaj może to:
    http://www.niedziela.pl/artykul/84095/nd/%E2%80%9EGuernica%E2%80%9D—mit-swiatowej-lewicy

Leave a Reply

Your email address will not be published.