64
Kolejny antypolski wybryk w Wilnie

Obraźliwe napisy na ścianach szkoły ukazały się w nocy z soboty na niedzielę Fot. Marian Paluszkiewicz
image-55224

Obraźliwe napisy na ścianach szkoły ukazały się w nocy z soboty na niedzielę Fot. Marian Paluszkiewicz

„Lenkija lenkams”, „Lietuva lietuviams”, „Polska no” („Polska dla Polaków”, „Litwa dla Litwinów”, „Polska nie”) — takie i inne hasła obrażające Polaków oraz namalowane sprayem słupy Giedymina pojawiły się na ścianach Filii im. Antoniego Wiwulskiego wileńskiej Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela przy ul. Minties 3.

Napisy pojawiły się w nocy z soboty na niedzielę (16/17 lutego). Zauważył je w niedzielę o 8 rano stróż szkoły, który od razu poinformował policję.

— To jakiś brzydki chuligański wybryk — powiedziała oburzona wicedyrektorka szkoły Teresa Bylińska — szkoła poniesie teraz koszta, trzeba to jakoś wyczyścić, zamalować.

Szkoła nie posiada monitoringu, dlatego śledztwo w tej sprawie będzie raczej utrudnione. Jak poinformowała redakcję Evelina Paguonis, rzeczniczka prasowa I Komisariatu Policji, do aktu wandalizmu doszło w nocy po obchodach święta 16 lutego. Funkcjonariusze policji zostali wezwani do filii Szkoły Średniej im. J. Lelewela, gdzie zastali ściany pomalowane czerwoną, zieloną i niebieską farbą. W tej sprawie zostało wszczęte wstępne dochodzenie.
— Prosimy wszystkich, kto kogokolwiek mógł rozpoznać lub cokolwiek widział, o telefoniczne powiadomienie policji na nr 112 i złożenie stosownego oświadczenia — prosiła funkcjonariuszka policji.

Do aktów wandalizmu na tle antypolskim dochodziło już w ubiegłym roku. W czerwcu 2012 r. wandale zbezcześcili znajdujące się na Kwaterze Legionistów Starej Rossy Mauzoleum Marszałka Józefa Piłsudskiego i grób Jego Matki. Na granitowej płycie, pod którą spoczywa serce Marszałka, pomarańczową farbą namalowane zostały tzw. „słupy Giedymina”. Akt wandalizmu potępili wtedy premier litewskiego rządu Andrius Kubilius, przewodnicząca Sejmu Irena Degutienė oraz minister spraw zagranicznych Audronius Ažubalis.

Do kolejnego wybryku doszło w listopadzie ubiegłego roku, kiedy chuligani przy Mauzoleum Matki i Serca Syna na Rossie umieścili transparent z pogróżkami pod adresem europosła, przewodniczącego Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemara Tomaszewskiego oraz imitacje ładunków wybuchowych. W tej sprawie również zostało wszczęte śledztwo, w wyniku którego zatrzymano na 48 godzin pięciu członków radykalnej nacjonalistycznej organizacji, podejrzanych o zbezczeszczenie mauzoleum Józefa Piłsudskiego i jego matki na wileńskiej Rossie. Zabezpieczono „rzeczy i dokumenty” ważne dla śledztwa.

— To, co się stało, jest okropne — powiedziała Regina Sawlewicz, wicedyrektorka Filii im. Antoniego Wiwulskiego wileńskiej Szkoły Średniej im. Joachima Lelewela — powstrzymam się na razie od wszelkich komentarzy.

 

64 odpowiedzi to Kolejny antypolski wybryk w Wilnie

  1. Valdemar mówi:

    co tu wolno powiedziec, wstyd dla tego kto to robi, przez takie wybryki tylko prowokuja rozne konflikty

  2. Wolf mówi:

    No cóż… należy na to patrzeć przez pryzmat głupiej młodzieży, chuliganów. Jeśli nie…Litwini sami ośmieszają siebie i swój naród. To się obróci przeciwko nim samym.
    Szkoda, tak kocham Litwę.

  3. iks mówi:

    Niedługo rewanż w Puńsku i Sejnach. Doczekacie się, dzikusy

  4. Lubomir mówi:

    Litwa coraz częściej przypomina Zimbabwe ignorujące postanowienia ONZ i Unii Afrykańskiej. Dziki kraj wyznający wiarę w dzikie węże. Chociaż czy na pewno i do końca?. W Polsce Centralnej również nie brakuje gryzmołów nabazgranych przez znudzonych bezmózgowców. Co prawda nie są to gryzmoły urągające Litwinom, Łemkom, Ormianom czy innym ludom zamieszkującym Rzeczypospolitą Polską, ale urągające np polskiej policji. Nie jest powiedziane, że autorami gryzmołów w Wilnie nie są prowokatorzy chcący skłócić Polaków z Litwinami.

  5. Justyna mówi:

    to nie jest pierwszy raz,miedzy polskimi a litewskimi szkolami zawsze byl konflikt..dosc duzo lat temu w Jerozolimskiej szkole pod nr14,klasy litewskie wystapili przeciw polakow,to tez bylo opublikowano w gazecie,potem to ucichlo,ale zawsze mozno bylo uczuc nieprzyjemne spojrzenia..zawsze tak bylo i bedzie,choc i nic nie zrobilismy co moglo ich obrazic..

  6. goniec mówi:

    A czy ktoś z Litwinów krzyczał, gdy na swoim domie w Wilnie dostał napis “Wilno Nasze”? Czy prasa litewska o tym pisała? Odpowiem wam: nie… Także nie trzeba udawać swiętych, i po naszej stronie jest skurwieli, którzy wkurwiają Litwinów podobnymi akcjami.

  7. Piotr mówi:

    To zapewne dzieło ponarskich pomiotów – chyba już prawnuków morderców spod Ponar, dla ktorych Wileńszczyzna zawsze będzie obca ziemią.

  8. Jan mówi:

    goniec:A czyje?Skoro na litewskim domie napis “Wilno nasze”.To moze byly wlasciciel?
    Polacy nie maja telewizyjnych programow w ktorych uczestnicy zrywaja tabliczki z napisami po litewsku np.w Punsku.

  9. goniec mówi:

    Jan – to może naziole polscy blisko współpracujący z kibicami Polonii Wilno. I nie zaczynaj próbować zmienić tematu o jakichś programach telewizyjnych, bo one nic nie mają wspólnego z tym aktem wandalizmu. Poprawię, że za pieniądze polskie (spółek PKN Orlen i Reserved) ten jeden zlituanizowany Polak (a nie uczestnicy) zrywał tą tabliczkę w telewizji.

  10. Tadeusz mówi:

    Ważniejsze i smutniejsze jest, że grunt pod takie “wyczyny” przygotowują lietuviscy liderzy: politycy, media, komentatorzy, poprzez podsycanie antypolskiej atmosfery, wzbudzanie nieufności i ciągłe podjudzanie.

  11. B. mówi:

    Do iks, post 3
    Mówisz o litewskich dzikusach?A kim ty jesteś, jeśli nie takim samym głupim dzikusem?
    Właśnie tacy jak ty oraz ci litewscy “graficiarze” utrudniają życie normalnym ludziom – i Polakom, i Litwinom.

  12. LT-PL mówi:

    A może to rodzice lietuviskich latorośli domagają się więcej przestrzeni życiowej dla swoich dzieci?, tak jak przed kilkoma laty w Jerozolimce.

  13. Ali mówi:

    Goniec : Ty już wiesz, że bazgroły te namalowali Polacy. A jeśli nawet Litwini, to nic w tym złego, skoro Polacy piszą rzekomo na wileńskich domach hasła ” Wilno nasze”. Jednym słowem,zawsze winni są Polacy. Gdyby na jakiejś szkole litewskiej pojawiły sie bazgroły wymierzone w Litwinów, sprawa byłaby całkowicie jasna : Polacy !

  14. Zdzislaw mówi:

    Nie trzeba śpieszyć się z zamalowaniem, niech ludzie zobaczą co się dzieje na Litwie

  15. Zagłoba mówi:

    To raczej nie przypadkowy wybryk, a świadoma lietuviska prowokacja. Co kilka miesięcy mamy takie “wrzutki”, które są atrakcyjne dla mediów i poruszają opinię publiczną. Tym razem pewnie chcieli przykryć lutowy cykl jałowych spotkań pl-lt na szczycie. Do kolejnych wyborów w przyszłym roku takich “incydentów” będzie zapewne jeszcze kilka.

  16. Egmuk mówi:

    Kompleksy Lietuvisów znowu wychodzą. Nie bedąc do Lietuvisów uprzedzonym, bo moje sentymenty są bardzo emocjonalne, zastanawiam się, czy ja mogę z Lietuvisami się pojednać jako Litwin? Pani Dalia Grybauskaitie to tzw. kinokabaret! Jej pochodzenie litewskie, to tak jak moje tybeteńskie. Ona nieźle świruje!!! No ale jako czeksistka Komsomołu ma retorykę propagandową opanowaną. Jak tu zrozumiec Lietuvisów ? Pozdrawiam podobnie myslących. Vive la normal Lithuanie!

  17. goniec mówi:

    Ja myślę, że w ogóle za jakieś bazgroły nie trzeba robić wielkiego skandalu w mediach. Bylo w Wilnie i na synagodze nabazgrane: Juden Raus i jakoś wielkiej uwagi w mediach to nie zebrało… Myślę, że są ważniejsze problemy niż zajmować się i dyskutować nad bazgrałami wykonanych przez jakichś z.j.e.b.ó.w. Lepiej skupić swoją uwagę, energię i wysiłek na odrobienie różnic ekonomicznych i socjalnych rejonu Solecznickiego i Wileńskiego przynajmniej do średniej Litwy.

  18. Andrzej mówi:

    Proponuję spojrzeć na te bazgroły z innego punktu widzenia, mianowicie jakiś domorosły nacjonalista-idiota wydał pieniądze na farbę i z tego powodu nie miał w domu chleba na kolację i śniadanie następnego dnia. Stracił trochę zdrowia bo w trakcie mazania denerwował się z obawy, aby go nie wykryto.

  19. miejscowy mówi:

    Samorząd będzie musiał wydzielić pieniądze na zamalowanie tych nadpisów, czyli całego fasadu. Obowiązkiem dyrekcji przekontrolować, aby praca na odświeżenie wizerunku szkoły zosta wykonana jakościowo. W dzisiejszych czasach każda szkoła powinna mieć swój własny monitoring, przecież to nie jest takie kosztowne.

  20. LT-PL mówi:

    Mówienie,że robienie skandalu z powodu bazgrołów na świątyni, czy szkole jest nieporozumieniem jest dokładnie tyle samo warte, co opowiadanie,że odrobienie zapóźnień ekonomicznych w Rejonie Solecznickim zależy od mieszkańców, bo i jedno i drugie jest zależne od oficjalnej polityki władz centralnych.

  21. Aniela mówi:

    Ot i cała kultura Litwinów widoczna jest jak na dłoni

  22. Aniela mówi:

    Ot i cała kultura Litwinów widoczna jest jak na dłoni! Ładnie obchodzili swoje święto 16 Lutego…

  23. Tadeusz mówi:

    Niedawno jeden błazen nacjonalista, wicemer Kowna Buškevičius, jednocześnie podstarzały szef gówniarzy z partii “Młoda Litwa”, rwał się przyjeżdżać do Solecznik “pomagać” zdejmować dwujęzyczne tabliczki.
    To teraz niech ten aktywista przyjedzie do Wilna odnowić ściany, zabazgrane przez jego ideowych koleżków.

  24. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Najpierw incydent na Rossie, gdzie grożono europosłowi Tomaszewskiemu, a teraz chuligani dobrali się do polskiej szkoły. Tym bardziej wstyd, że zaatakowano w pewnym sensie polskie dzieci i miejsce ich nauki. To wszystko jest wynikiem wychowywania w duchu nienawiści do polskości. Mam nadzieję, że policja złapie tych wandali i surowo ukarze.

  25. LT-PL mówi:

    Bezkarność przestępstw skierowanych wobec polskiej mniejszość na Litwie rozzuchwala bandytów zarówno tych z łomem jak i tych w białych kołnierzykach.

  26. Wereszko mówi:

    @ Kazimierz Kronsztadzki
    “Mam nadzieję, że policja złapie tych wandali i surowo ukarze.”

    Skąd wiesz,że to zrobili ?wandale” a nie np. litevska lub sowiecka bezpieka?

  27. Bambuko mówi:

    Wereszko, skąd wiesz,że litewska lub sowiecka bezpieka, a nie chińska?Teraz wszystko jest chińskie!Spray napewno też jest “Made in China”.U nas też piszą:”Żydzi do gazu”,”Precz z komuną”,”Zakaz pedałowania”….

  28. Wereszko mówi:

    @ Bambuko
    Nie wiem KTO to zrobił.
    Kronsztadzki napisał,że “wandale”.Skąd on to wie?

  29. mira mówi:

    chce powiedziac,ze prowokacje sa natchniete grupami,ktore sa zainteresowane budzic panike i otciagnac od powaznych ekonomicznych spraw,od podatkow,od platy za uslugi komunalne i tt..kiedy dla panstwa bywa napieta sytuacja,ktora moze wywolac strajki i niezadowolenia publiczne,jest bardzo wygodnie podniecac sprawy miedzy nacjonalne.niepoddawajcie sie na takie szantarze.

  30. Ali mówi:

    Wereszko : Jeśli pominąć znaczenie historyczne słowa Wandale, które oznaczało konkretne plemię germańskie, wyrażenie “wandale” we wspólczesnej polszczyźnie odnosi się do ludzi niszczących cudze mienie. Jeśli nawet dokonali tego jacyś agenci jakichś służb specjalnych, to i tak działali jak wandale.
    Nie wiem dlaczego zawsze czepiasz się słów.

  31. Wereszko mówi:

    @ Ali
    Nie “czepiam się słów” lecz poszukuję sensu i precyzji w wypowiedzi. Określenie “wandale”,w potocznym dzisiaj znaczeniu,oznacza bezmyślnych,dzikich niszczycieli. Jeśli zaś zrobili to ludzie służb,to raczej zrobili to celowo,z premedytacją,na czyjeś polecenie a więc nie byli zwykłymi “wandalami”. Widzisz różnicę?
    Ja nie wiem KTO to zrobił.Jednoznaczne stwierdzenie,że zrobili to zwykli wandale,uważam dzisiaj za przedwczesne.

  32. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Wereszko: bez wzgledu na to kto to był, czy służby (nie wykluczam), czy grupa pijanych podrostków, to dla mnie są to wandale.

  33. Ali mówi:

    Wereszko : To jest kwestia definicji słowa “wandalizm” ( nawet nie słowa “wandal”, ale właśnie “wandalizm”). Problem polega na tym, czy kładziemy zasadniczy akcent na skutkach działania, czyli na “niszczeniu”, czy też na motywacjach towarzyszących temu niszczeniu ( “bezmyślnie” lub “celowo”). Ja uważam, że KAŻDE NISZCZENIE cudzego mienia nosi znamiona WANDALIZMU, niezależnie od tego, czy było dokonane celowo, czy też bezmyślnie. Uważam, że sam “wandalizm” jako taki może mieć rozmaite oblicza w zależności od motywacji sprawców. Zawsze jednak sprawcy takich zniszczeń pozostają “wandalami”.
    P.S. Hitlerowcy też byli “wandalami”, gdy niszczyli polskie miasta, żydowskie synagogi i cmentarze ( w Polsce, w Niemczech, gdziekolwiek indziej). Działali wszakże “celowo”, a nie “bezmyślnie”.

  34. Wereszko mówi:

    @ Ali
    Wikipedia:”Wandalizm – niszczenie bez wyraźnego powodu cudzego mienia…”

    A więc nie KAŻDE niszczenie cudzego mienia jest wandalizmem.
    Niemcy,(nie żadni tam “hitlerowcy”)burząc Warszawę po Powstaniu,nie czynili tego bezmyślnie,”bez wyraźnego powodu”,lecz w konkretnym celu i wg konkretnego planu oraz polecenia.Nie byli więc,wg powyższej definicji, wandalami.
    Przez analogię:
    Józef spalił stodołę sąsiadowi,bo po prostu LUBI niszczyć cudze,uwielbia patrzeć jak coś płonie.
    Kazimierz spalił sąsiadowi stodołę,w zemście za to,że pradziadek sąsiada 100 lat temu zgwałcił jego prababkę.
    Wg mnie Józef wandalem jest,a Kazimierz nie.
    Nie oceniam który z nich jest większym draniem.
    W sprawie bazgrołów na polskiej szkole: nie wiemy czy była to robota zwykłych wandali czy też może celowe działanie obliczone na osiągniecie pewnych skutków.

  35. Ali mówi:

    Powolutku drogi Wereszko z tymi definicjami. Wikipedia to tylko encyklopedia redagowana przez amatorów. Ja tam wolę bardziej profesjonalnie opracowane źródła, np.”Słownik wyrazów obcych” Wydawnictwa “EUROPA” z roku 2001. Jest tam hasło “wandalizm”. Cytuję definicję : ” Wandalizm – ROZMYŚLNE niszczenie dóbr, uszkadzanie jakichś dóbr i wartości kultury” ( s. 843).
    Teraz ” Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych” Władysława Kopalińskiego, Wydawnictwo “Wiedza Powszechna” z roku 1968. Hasło “wandalizm” : ” ROZMYŚLNE niszczenie, dewastacja, uszkadzanie dóbr kulturalnych” ( s. 804). Uzupełniająco “Wielka Encyklopedia PWN” , tom 28, w haśle “Wandalowie ” : “VI 455 złupili Rzym (stąd termin “wandalizm”)”( s. 543).
    ROZMYŚLNIE nie znaczy BEZMYŚLNIE, lecz wręcz odwrotnie. W praktyce , o czym już pisałem wcześniej, za wandalizm można uznać zarówno rozmyślne jak i bezmyślne niszczenie cudzego mienia.
    Co tych hitlerowców : Znam tę twoją obsesję związaną z negowaniem tej terminologii. Jednak nie niszczył Warszawy Willi Brandt (ani nie niszczono jej z jego rozkazu), ani Tomasz Mann, ani Marlena Dietrich. Nie niszczył jej również ( ani z jego rozkazu nie niszczono) Konrad Adenauer. Warszawę niszczono z polecenia samego Hitlera, a zatem ci Niemcy, którzy kierowali dziełem zniszczenia byli hitlerowcami.

  36. Wereszko mówi:

    @ Ali
    “ROZMYŚLNE niszczenie, dewastacja, uszkadzanie dóbr kulturalnych”.

    To powyższe”ROZMYŚLNE” rozumiem jako przeciwieństwo dla “PRZYPADKOWE”,”niechcący”.
    Jeśli ktoś w muzeum niezręcznie oprze się o grecką rzeźbę i ją zniszczy – w żadnym razie nie może zostać nazwany wandalem.
    Wandalem nie jest też ktoś,kto na cmentarzu oderwie głowę rzeźbie nagrobnej i zabierze ją ze sobą w celu np. sprzedania w Desie.Natomiast nazwę wandalem,jak najbardziej,kogoś,kto porozbija te rzeźby (ot tak,dla samej przyjemności niszczenia)i spokojnie pójdzie do domu.

    Piszesz:”a zatem ci Niemcy, którzy KIEROWALI dziełem zniszczenia byli hitlerowcami.”

    Ale uprzednio napisałeś: “Hitlerowcy też byli „wandalami”, gdy niszczyli polskie miasta, żydowskie synagogi i cmentarze.”

    A więc to jednak “hitlerowcy niszczyli”? czy tylko KIEROWALI niszczeniem?
    A kim byli Niemcy którzy wykonywali polecenia tych “hitlerowców”? Niewinnymi barankami? I gdzie umieszczasz granicę między kierującymi wandalami “hitlerowcami” a niewinnymi wykonawcami”Niemcami”? Generalmajor,generalleutnant,oberstleutnant,leutnant,feldwebel,unteroffizier?

    1 IX 1939 wybuchła wojna polsko-hitlerowska czy polsko-niemiecka?
    Państwo które wtedy na nas napadło nazywało się Hitlerland czy po prostu Niemcy?

    17 IX 1939 napadli na Polskę Sowieci (państwo pn.Związek Sowiecki) czy Stalinowcy?

    Wojny zawsze toczone są między PAŃSTWAMI a nie między przywódcami,i dlatego używamy nazw: wojna grecko-perska,wojna rzymsko-kartagińska,wojna francusko-pruska,wojna japońsko-amerykańska,wojna rosyjsko-turecka itd.
    Nie kombinuj jak koń pod górę!

  37. Polak1111111 mówi:

    Wstyd dla Litwy.

  38. Ali mówi:

    Wereszko : Krótko i treściwie, bo już “filozofujesz” bez sensu. Otóż niszczyli Warszawę Niemcy kierowani przez hitlerowców. To się nazywa w prawie karnym “sprawstwo kierownicze”. Wydający rozkazy jest odpowiedzialny za dokonane przez podwładnych czyny w takim samym stopniu, a na ogół w jeszcze większym niż wykonawcy.W związku z tym uprawnione jest twierdzenie, że hitlerowcy byli wandalami.
    P.S. Ten, który odrywa głowę z rzeźby na nagrobku, by sprzedać ją w Desie, jest zarówno wandalem jak i złodziejem. Jedno drugiego nie wyklucza, chociaż nie zawsze musi nakładać się na siebie.

  39. Ali mówi:

    Jeszcze w uzupełnieniu : Nieprawdziwe jest twierdzenie, że wojny “zawsze” toczone są między państwami. Bywały wojny domowe, wojny religijne.

  40. Wereszko mówi:

    @Ali
    “Otóż niszczyli Warszawę Niemcy kierowani przez hitlerowców.”

    Dlaczego więc nie podkreślamy przez kogo kierowani byli np.Rosjanie urządzający “rzeź Pragi” w 1794? Może powinniśmy pisać,że zrobili to “suworowcy” lub “katarzynowcy”?
    Pleciesz bez sensu!

  41. Ali mówi:

    Wereszko : Pamiętaj,że jedno nie wyklucza drugiego. Warszawę zniszczyli Niemcy i hitlerowcy, częstokroć w tych samych osobach. Przy czym akcja kieowali hilerowcy.
    A co do rzezi Pragi. Oczywiście, że dokonali jej Rosjanie. Gdyby jednak dokonali tego Kozacy, również moglibyśmy napisać, że Rosjanie. W tym wypadku również jedno nie wyklucza drugiego.
    W roku 1920 prowadziliśmy wojnę z Rosją Sowiecką. Nie było jeszcze żadnego ZSRR. Oficjalnie była to Rosja. A jednak częściej mówimy, że walczyliśmy z bolszewikami, a wojnę nazywamy wojną polsko-bolszewicką. Dlaczego, skoro w szeregach wojska rosyjskiego walczyli zarówno szeregowcy jak i oficerowie(wcześniej carscy) z przymusowego poboru ? Dobrze wiesz, że dlatego, iż armią tą oraz całym państwem kierowali bolszewicy.

  42. Wereszko mówi:

    @ Ali
    “Warszawę zniszczyli Niemcy i hitlerowcy, częstokroć w tych samych osobach. Przy czym akcja kieowali hilerowcy.”

    Dlaczego tak bardzo upierasz się przy tym rozróżnieniu: Niemcy – hitlerowcy? Dlaczego nie napiszesz po prostu: “Warszawę zniszczyli NIEMCY”? Ci hitlerowcy nie byli Niemcami? może byli Eskimosami? Czy ci hitlerowcy przybyli do Niemiec z Kosmosu? czy raczej Niemcy wybrali ich,w sposób demokratyczny,do władzy z własnej i nieprzymuszonej woli?

    A wojna 1920 powinna być,wg mnie,nazywana kolejną wojną polsko-rosyjską. Rosja przyjmowała różne oblicza,ale zawsze była to Rosja.

    Czy zauważyłeś,że dzisiaj w Polsce aż roi się od ruskich i niemieckich agentów wpływu?

  43. Ali mówi:

    Wereszko : Kończąc dyskusję piszę o tym po raz ostatni. Otóż wiem dobrze, że hitlerowcy byli Niemcami . Wiem, że Hitler doszedł do władzy na drodze demokratycznej. Nie o to jednak mi chodziło. Chodziło mi o to, że sformułowanie “zbrodnie hitlerowskie” nie jest błędne i ma swój sens. Dzisiaj Niemcy nie niszczą cudzych miast, nie dopuszczają się zbrodni na innych narodach. A przecież Niemcy jako naród nadal istnieją i państwo niemieckie również.
    A co do wojny z roku 1920, to przyzwyczajeń mentalnych nie zmienisz. Nazywano ją od początku wojną polsko-bolszewcką ( lub “wojną z bolszewikami”)i tak już pozostało. Nomenklatura ta miała swój sens, gdyż w roku 1920 na Krymie działał antybolszewcki rząd rosyjski, osłaniany przez antybolszewcką, rosyjską Armię Ochotniczą generała Wrangla. Po stronie polskiej zaś walczyli ochotnicy rosyjscy w formacji generała Peremykina. Politycznie wspierali ich ludzie Borysa Sawinkowa.
    Dzieje państw i narodów są bardziej zawiłe niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka. Stąd właśnie bierze się posługiwanie takim słownictwem jak “hitlerowcy” lub “bolszewicy”.

  44. Wereszko mówi:

    @ Ali
    “Dzisiaj Niemcy nie niszczą cudzych miast, nie dopuszczają się zbrodni na innych narodach. A przecież Niemcy jako naród nadal istnieją i państwo niemieckie również.”

    Dzisiaj np.Szwedzi nie niszczą cudzych miast,nie dopuszczają się zbrodni na innych narodach.A przecież Szwedzi jako naród nadal istnieją i państwo szwedzkie również…

    … a mimo to nikt nie pisze,że to jacyś “Karolo-Gustawowcy” oblegali Częstochowę i popełniali wówczas różne zbrodnie.Dlaczego?

    Zauważ,że dzisiaj coraz częściej na świecie pisze się o “zbrodniach nazistowskich (faszystowskich,hitlerowskich)” ale o “POLSKICH obozach koncentracyjnych”.Dlaczego?

  45. Ali mówi:

    Masz rację Wereszko.O Karolo-Gustawowcach nie piszą, ale o zbrodniach “komunistycznych” albo “stalinowskich” to i owszem. Na dodatek również w odniesieniu do funkcjonariuszy UB, chociaż mieli polskie obywatelstwo.Piszą także o “banderowcach”, chociaż często także ogólnie o Ukraińcach. Ukraińcy ze Wschodu czasami protestują, że to nie oni dokonywali tych zbrodni, ale ci z Hałyczyny i Wołynia i że wtedy nie było państwa ukraińskiego. Na to ich przeciwnicy odpowiadają : Ale “banderowcy” byli Ukraińcami.
    I tak się dialog toczy w nieskończoność. Cóż na to poradzisz, drogi Wereszko ? Takie czasy nastały. Ludzie chyba trochę inaczej postrzegają świat niż w XVII wieku.

  46. Wereszko mówi:

    @ Ali,co to kończy,kończy i skończyć nie może. 🙂

    Po 1944 nie było POLSKI,była sowiecka (komunistyczna) okupacja Polski.Tę okupację sprawowali Sowieci do spółki z polskojęzycznymi zaprzańcami – różnymi partyjniakami i ubekami.Ci polskojęzyczni zaprzańcy występowali w interesie obcego,wrogiego Polsce,państwa-CCCP – tak jak kiedyś Targowica. O Wolną Polskę walczyli m.in. Żołnierze Wyklęci. Dlatego powinno się mówić “zbrodnie sowieckie” (bo popełnione w interesie państwa Sowieckiego)lub “komunistyczne” (bo w interesie ideologii komunistycznej,którą kierowało się to państwo).

    Zbrodnie ukraińskie.Owszem,nie było wtedy państwa ukraińskiego ale “banderowcy” walczyli o Wolną Ukrainę,i zbrodni na Polakach dokonali w jej imieniu.Dlatego słusznym jest mówić o “zbrodniach ukraińskich”. Oczywiste,że “nie wszyscy” Ukraińcy brali udział w tej “walce” o Wolną Ukrainę.

    Zdrajcy zawsze będą zdrajcami,patrioci patriotami.

  47. Ali mówi:

    A teraz już zwyczajne pierdoły piszesz Wereszko. Nacechowane dziedzinną ideologią. Istnieje kontynuacja prawna państwa polskiego od II RP poprzez powojenną “Polskę Ludową”, następnie od 1952 PRL, a teraz znowu RP. Do dnia dzisiejszego obowiązują w Polsce niektóre akty prawne wydane w latach 1944-1956. Polski rząd komunistyczny został zresztą uznany dyplomatycznie przez zachodnich aliantów już 5 lipca 1945.
    A wracając do hitlerowców, to czy takie zbrodnie jak popełnione w ramach “nocy długich noży” są zbrodniami hitlerowskimi czy niemieckimi ? Popełniono je na Niemcach w ramach utrwalania systemu hitlerowskiego.
    A zamordowanie Matteotiego to była zbrodnia faszystowska czy włoska ? A krwawe mordy po obu stronach w ramach wojny domowej w Hiszpanii, to były zbrodnie odpowiednio lewackie lub komunistyczne albo z drugiej strony frankistowskie, czy były to zbrodnie hiszpańskie ?
    Zapamiętaj sobie Wereszko tę regułę logiczną na całe życie : Jeśli zbiór mniejszy mieści się w całości w zbiorze większym, to wskazując na dany zbiór można odnieść się zarówno do zbioru mniejszego ( co jest bardziej precyzyjne) jak i do zbioru większego. Jedno nie przeczy drugiemu. Dlatego możemy mówić zarówno o zbrodniach hitlerowskich jak i o zbrodniach niemieckich,a także o zbrodniach banderowskich jak i o zbrodniach ukraińskich.Za każdym razem jednak określenie pierwsze z wymienionych będzie bardziej precyzyjne.

  48. Wereszko mówi:

    @ Ali
    “Do dnia dzisiejszego obowiązują w Polsce niektóre akty prawne wydane w latach 1944-1956.”
    A przez okres II RP też obowiązywały niektóre akty prawne wydane przez zaborców.I co z tego wynika?

    “Polski rząd komunistyczny został zresztą uznany dyplomatycznie przez zachodnich aliantów…”
    A libijski rząd Kadaffiego (i inne despotie)też był uznawany przez wszystkich.I co?

    “czy takie zbrodnie jak popełnione w ramach „nocy długich noży” są zbrodniami hitlerowskimi czy niemieckimi?…” oraz “A zamordowanie Matteotiego to była zbrodnia faszystowska czy włoska ?”

    Nie interesują mnie ich wewnętrzne sprawy.

    Zapamiętaj sobie,Ali,taka regułę:
    Nie skacz od sasa do lasa!

  49. Ali mówi:

    Wereszko : Przed wojną tj. w II RP obowiązywała zasada prawna,że tylko akty prawne państw zaborczych USANKCJOWANE przez polskie władze obowiązywały nadal. Nie wchodziła w grę kontynuacja pełna, tak jak stosuje się to obecnie w odniesieniu do aktów prawnych wydanych w czasach PRL ( tj. tych, które nie zostały uchylone na mocy ustaw późniejszych). Najlepszym przykładem może być ustawa o obywatelstwie polskim z roku 1962, która obowiązywała aż do roku 2012. Czy myślisz, że zaborcze ustawy o obywatelstwie obowiązywały na terenie Polski w okresie międzywojennym w odniesieniu do obywateli polskich ?
    Rząd Kadafiego był uznawany przez wszystkich i był rządem libijskim, niezależnie od tego, czy była to despotia, czy też nie. Nie miało to żadnego znaczenia, bo tylko ten rząd reprezentował Libię. Inaczej już było z Chinami. Do roku 1972 państwo to reprezentowane było w ONZ przez władze sprawujące władzę de facto tylko na Tajwanie.
    W takiej dyskusji jak ta warto poskakać “od Sasa do lasa”, żeby naświetlić problem z szrszej perspektywy.
    Tak na koniec z ciekawości : Ile masz lat i jakie wykształcenie ? Mam nadzieję, że możesz mi na te proste pytania odpowiedzieć.

  50. Wereszko mówi:

    @ Ali
    “Ile masz lat i jakie wykształcenie ? Mam nadzieję, że możesz mi na te proste pytania odpowiedzieć”

    Mogę,z przyjemnością: Mam 15 lat,skończyłem zawodówkę,zaoczną. Zadowolony? A ty?

    “Rząd Kadafiego był uznawany przez wszystkich i był rządem libijskim, niezależnie od tego, czy była to despotia, czy też nie.”

    Nie jest ważne,w tym momencie,czy był “libijskim” czy eskimoskim,i czy był despotią czy też nie.Ważne,że był uznawany “przez wszystkich”? ale nagle przestał być uznawany “przez wszystkich”! Tak więc fakt uznawania,tego rządu jak i rządu PRL,”przez wszystkich” O NICZYM nie świadczy.

    Ruska władza nadała mojemu prapradziadkowi nazwisko Wereszko,w II RP nikt tego nie zmienił.Czy słyszałeś coś o jakiejś USTAWIE II RP zmieniającej lub sankcjonującej taką decyzję zaborcy?

    Każde dziecko po zawodówce wie,że zawsze,wraz ze zmianą państwowości CZĘŚĆ praw jest zachowywana, a CZĘŚĆ likwidowana a w to miejsce wprowadzane nowe. I tak też było przy zmianie II RP na PRL,również przy zmianie PRL na obecną RP.

    PRL był bytem politycznym CAŁKOWICIE zależnym od CCCP,a więc nie był POLSKĄ. Jeśli nie był Polską to znaczy,że terytorium Polski było pod okupacją CCCP. Co się tak denerwujesz? Boisz się nazwania PRAWDY po imieniu?

    A propos “sasa do lasa”:Co to znaczy “pierdoły nacechowane dziedzinną ideologią”? Ty mnie pytasz o wykształcenie? 🙂

  51. Ali mówi:

    Wereszko : Ja się niczego nie boję.Nawet przejawów twojej histerycznej arogancji. Prawnikiem nie jesteś, więc nic dziwnego, że pieprzysz na temat zmian systemu prawnego od rzeczy. Ustawy są zmieniane nie tylko wraz ze zmianą państwowości, ale również w czsie istnienia państwowości. Istota zagadnienia o którym dyskutujemy polegała na tym, że żadna z ustaw państw zaborczych nie obowiązywała na terenie całej Polski ( II RP), ale tylko na terenie konkretnej dzielnicy. Ustawy z okresu PRL obowiązywały natomiast na terenie całej Polski i w takim kształcie przechodziły w okres III RP. Miało to istotne znaczenie przy nowelizacji ustaw. Żadna francuska nowelizacja Kodeksu Napoleona nie obowiązywała już na terenie Kongresówki, a cały Kodeks nie obowiązywał poza Kongresówką. A nowelizacji Kodeksu Napoleona we Francji było wiele. Żadna natomiast nowelizacja Kodeksu Napoleona dokonana przez sejm autonomicznego Królestwa Polskiego lub przez władze rosyjskie ( przez cara) nie obowiązywała na terenie Francji. W rezultacie na poczatku XX wieku mieliśmy w Kongresówce nie Kodeks Napoleona w pierwotnej wersji francuskiej,ani tym bardziej w znowelizowanej wersji francuskiej, ale prawo polsko-rosyjsko-francuskie. Podobnie było w okresie II RP z ustawami niemieckimi oraz austriackimi. Nowelizacje ustaw dokonywane w tamtych państwach po roku 1918 już w Polsce nie obowiązywały i vice versa. Nie obowiązywały dlatego, że uprawnienia ustawodawcze na terenie RP posiadały wyłącznie władze ( w szerokim rozumieniu) polskie. Inaczej natomiast było i jest z prawem stanowionym w okresie PRL. Tutaj nowelizacje nie wprowadzały i nie wprowadzają żadnego dualizmu prawnego, bo zawsze obowiązywały i obowiązują na terenie całej Polski. A jest tak dlatego, że zarówno władze PRL jak i III RP ( przed wejściem Polski do UE, bo teraz są pewne ograniczenia tej zasady)formalnie były jedynym ustawodawcą na terenie Polski.
    Fakt, że dane państwo było (jest) całkowicie uzależnione od drugiego nie eliminuje faktu, że jest to pod względem prawnym odrębne państwo. O tym, czy dany twór można uznać za odrębne państwo decydują przede wszystkim normy prawa międzynarodowego. Tutaj w grę wchodzi m.in. zdolność do legacji, czyli wysyłania do innych państw przedstawicieli dyplomatycznych oraz przyjmowania u siebie przedstawicieli dyplomatycznych innych państw. A to wiąże się z uznawaniem danego państwa i jego rządu na arenie międzynarodowej.PRL miała pełną zdolność legacji, a taka Litwa (LSRR)nie miała. Mieszkańcy LSRR nie mieli odrębnego od sowieckiego obywatelstwa, a mieszkańcy PRL mieli. Słowacja w okresie międzywojennym i w okresie komuny nie była odrębnym państwem, a Czechosłowacja była, chociaż również była w 100 procentach uzależniona od ZSRR. Słowacja natomiast z punktu widzenia prawa była odrębnym państwem w latach 1939-1945 pomimo, że była całkowicie uzależniona od III Rzeszy. Inaczej zaś rzecz się miała z Protektoratem Czech i Moraw.
    Biorąc to wszystko pod uwagę spytałem o twoje wykształcenie, gdyż człowiek po wyższych studiach posiada na ogół wiedzę bardziej usystematyzowaną i nie stara się nie stosować takich ewidentnych uproszczeń, jakie stosujesz.
    P.S. Twoi przodkowie nosili w okresie II RP nazwisko Wereszko dlatego, że władze polskie w ramach suwerennych decyzji ( kompetencji)administracyjnych podtrzymały ważność nadania takiego nazwiska pzez władze zaborcze. Gdyby nie chciały stać na takim stanowisku, twoi przodkowie musieliby zmienić nazwisko. I tutaj właśnie, jak nigdzie indziej wypływa sprawa kompetencji władz danego, suwerennego państwa w ustalaniu brzmienia i pisowni nazwisk obywateli. Mam oczywiście na myśli Litwę i jej ustawy, począwszy od okresu międzywojennego. Rosjanie nadawali Polakom z Kowieńszczyzny takie czy inne nazwiska ( lub decydowali o podtrzymaniu brzmienia z okresu przedrozbiorowego),a kochana Litwa pana Smetony zmuszała ich do zmiany i brzmienia i pisowni. Dzisiaj robi to samo w stosunku do mieszkanców Wielńszczyzny (przynajmniej w zakresie pisowni, bo to “brzmienie’ stale się spierają). Zawsze, summa summarum władze danego państwa decydują, choćby milcząco,przez domniemane przyzwolenie, o urzędowym brzmieniu nazwisk obywateli.

  52. Wereszko mówi:

    @ Ali
    Widzę,że ta rozmowa jest jak ślepego z głuchym,ja o miodzie,a ty wciąż o głodzie lub o innym smrodzie. 🙂 Nic nie rozumiesz co ja do ciebie mówię.Mam wrażenie,że nie czytasz MOICH słów lecz odpowiadasz na WŁASNE pytania,rozmawiasz sam ze sobą. Gdzie ciebie uczyli takiej logiki? Skup się Ali! i nie tokuj tak bez tołku.

    “Prawnikiem nie jesteś, więc nic dziwnego, że pieprzysz na temat zmian systemu prawnego od rzeczy.”

    Oto kultura “prawnika”! Przedtem “dziedzinne pierdoły” a teraz “pieprzysz od rzeczy”.Gratuluję!
    Skoro tak,to powiem ci:od dawna wiem,że ci tzw. prawnicy wykształceni w prlu to zwykła HOŁOTA,zwykła HO-ŁO-TA.Opinia publiczna nie ma pojęcia jak prymitywni są osobnicy tzw.wymiaru sprawiedliwości,bo media rzadko ich pokazują.Czasami jednak udało mi się zobaczyć prawdziwą twarz tych prymitywów w togach.Obraz zatrważający!
    Nie daj Boże popaść w ręce takiego “prawnika”!

    “człowiek po wyższych studiach posiada na ogół wiedzę bardziej usystematyzowaną…”

    Przecież powiedziałem ci,że jestem po zawodówce,i to zaocznej!
    Człowiek po “wyższych studiach” to posiada,przede wszystkim,umiejętność logicznego myślenia i otwartość umysłu.Nie uczyli tego? Szkoda…

    “Twoi przodkowie nosili w okresie II RP nazwisko Wereszko dlatego, że…” itd. itd.

    NIC nie zrozumiałeś z tego co napisałem w tym fragmencie,NIC! Uczyli ciebie,Ali,na tych studiach wyższych,czytania ze zrozumieniem?

  53. Ali mówi:

    Weresko : Skąd możesz wiedzieć jakich umiejętności nabywa się na wyższych studiach, skoro skończyłeś tylko zawodówkę ? Uczyłeś się przedmiotu o nazwie “logika” ? Jeżeli nie,to skąd pewność, że posiadłeś umiejętność logicznego myślenia ? Każdemu się wydaje, że myśli logicznie. Nie spotkałem jeszcze nikogo, kto myślałby inaczej. Po to są jednak egzaminy z logiki,by przekonanie takie zweryfikować.
    I tak na ogół bywa z ludźmi przekonanymi o własnej wyższości intelektualnej nad innymi, którzy nie potrafili wszakże tego udowodnić w ramach żadnej formalnie przeprowadzonej weryfikacji. Wiedzą jednak rzekomo wszystko najlepiej i są najmądrzejsi.

  54. Ali mówi:

    W uzupełnieniu poprzedniego postu podaję nazwiska polityków III RP z pierwszych stron gazet, z różnych formacji politycznych, którzy ukończyli studia prawnicze w czasach PRL :
    Wiesław Chrzanowski, Jan Olszewski, Lech Kaczyński, Jarosław Kaczyński, Zbigniew Wasseramann, Hanna Suchocka, Jan Maria Rokita, Leszek Moczulski, Romuald Szeremietiew, Józef Zych, Krzysztof Piesiewicz, Andrzej Czuma, Cezary Grabarczyk. Uzupełnić warto o nieco młodszych, którzy z racji wieku nie mogli ukończyć tych studiów w okresie PRL : Roman Giertych, Zbigniew Ziobro, Krzysztof Kwiatkowski. Prawdopodobnie kogoś pominąłem.

  55. Wereszko mówi:

    @ Ali
    I co z tego,że TY ten egzamin zdałeś?
    Logiki,w tym co piszesz,nie ma za grosz.Zmarnowałeś tylko swój czas i pieniądze.

  56. Pawel mówi:

    Litwini nie piszcie na Polskich murach!!!,jak byłem za granicą to nic na nikogo nie pisałem.

  57. Ali mówi:

    No tak, Wereszko, który takiego egzaminu nigdy nie zdawał, wie lepiej.

  58. Wereszko mówi:

    @ Ali
    Mylisz się.Wereszko egzamin z logiki zdawał,i zdał,nie jeden raz.
    Tyle,że nie przed takimi “logikami” jak Ali.

  59. Ali mówi:

    A przed kim mianowicie zdawałeś te egzaminy ? Przed lustrem ?

  60. Wereszko mówi:

    @ Ali
    I tak nie zrozumiesz.

  61. Bohdan mówi:

    A dla kogo Europa i świat

  62. viera mówi:

    Sama widzialam napisy w Wilnie po polsku: Wilno nasze, polskie Wilno i w kilku miejscach znak Polski walczacej. Niczym sie nie roznimy od Litwinow.

  63. Zbigniew mówi:

    Bo Wilno było polskie, na każdym kroku widać starą Polską kulturę, każdy kamień tam mówi po Polsku,ale polityka rządzi się swoimi prawami i pewnie tereny te nigdy do macierzy nie powrócą, stety czy niestety oto jest pytanie?
    Jakbyśmy z Litwinami mieli toczyć wojny i wzajemnie się wybijać no nieee.

  64. dominik mówi:

    Prosze przestancie mowic Europa, Europa..Europy juz dawno nie ma zostala tylko nazwa. Prawa sa tylko na papierze..wiec jak sami nie zatroszczymy sie o swoje bezpieczenstwo i swoje prawa nam nikt nie pomoze. A litwini…cos moge powiedziec-zascianek ta Litwa a tez usze przyznac ze nasi wilenscy polacy to tez wiocha w czesci wiekszej.. jacy ludzie takie i problemy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.