5
Śladami naszych publikacji: „Szybko do domu, Lucyferze”

We wtorkowym numerze z dnia 19 marca br. zamieściliśmy komentarz pod tytułem „Cześć, nazywam się Dolar”, w którym poruszyliśmy zagadnienie nadawania bardzo dziwacznych imion dla dzieci. Tu, na Litwie.
Paleta dziwacznych, czasami nawet mocno krzywdzących dla dzieci imion jest bardzo rozległa. Podaliśmy, jak się okazuje, nie najgorsze przykłady.
Po ukazaniu się wtorkowego numeru „Kuriera” do redakcji zadzwonił Czytelnik, który opowiedział, że był świadkiem obrazku, jaki miał okazję obserwować będąc w gościnie u swych krewnych mieszkających w Wilnie, w dzielnicy Šiaurės miestelis (Miasteczko Północne). Między innymi znajduje się ona niedaleko centrum stolicy i jest zabudowana nowoczesnymi (i z racji na rozlokowanie niedaleko centrum), dosyć drogimi mieszkaniami.
Oto co nam opowiedział Czytelnik:
„Mama chłopaka, który bawił się na podwórku z kolegami, otworzyła okno i zawołała: «Do domu, Lucyferze«.
Spojrzeliśmy na siebie ze zdumieniem, dziwiąc się niewiedzy rodziców, którzy nadali swemu dziecku imię upadłego anioła, czyli szatana. Nawet jeżeli nie są chrześcijanami, to jednak powinni byli się zastanowić, jak będzie się czuł ich synek w kraju określającym siebie jako chrześcijański. Czyżby moda na dziwactwo opanowała nawet taką dziedzinę jak nadawanie imion swym dzieciom. A z drugiej strony, może rzeczywiście mały Lucyferek został zawołany do właściwego domu, czyli piekła”.
Tyle Czytelnik. Od siebie mała konkluzja: przydałyby się widocznie obowiązkowe lekcje religii nie tylko dla dzieci w szkołach, ale może i dla wielu dorosłych.

Helena Gładkowska

Komentarz zamieszczamy poniżej: „Cześć, nazywam się Dolar

Mimo, że do dnia 1 kwietnia pozostało równo dwa tygodnie, nie jest to bynajmniej żart primaaprilisowy. Ani błąd gramatyczny, że słowo dolar piszemy dużą literą.
 
Bo nie chodzi tu bynajmniej o walutę wielu krajów świata, nazwa której dolar — pochodzi od dawnej srebrnej monety — talar. Dolar został oficjalną jednostką monetarną USA w 1785 roku. Jednak zarówno samo słowo angielskie, jak i pieniądze o takiej nazwie istniały już wcześniej.
 
Ale o takich imionach ludzie przynajmniej na Litwie raczej chyba nie słyszeli. Co nie oznacza, że dolar nie cenili i nie cenią. Ale okazuje się, że mamy w kraju dwóch mężczyzn, którzy takie imiona noszą. Jednemu nadano je w roku 1990, drugiemu — pięć lat później. Co prawda, na razie nie ma na Litwie chłopców Litów, ani Euro. Przynajmniej na razie. Ale takiego dziwactwa językowego, jakie jest w kraju Niemna, chyba nigdzie indziej nie znajdziesz. Jakich to imion nie mamy: dziewczynki — Laminatka, Airanka, Vilnelė, Żemė, chłopcy — Marszał, Airon itd.
 
Mamy też Heroda, takie imię nadano chłopakowi przed trzema laty, a w ubiegłym roku inny maluch otrzymał imię Judasza.
Bardzo szkoda, że rodzice nadając takie imiona swym dzieciom nie myślą, jak dziecko będzie z tym imieniem żyć. Bo przecież tą rodzicielską głupotą możemy unieszczęśliwić dziecko. I dlaczego kochając dziecko określamy je od od małego jako zdrajcę…

Helena Gładkowska

Komitet sejmowy: obowiązkowe nauczanie religii koliduje z Konstytucją

Sejmowy Komitet Prawa i Praworządności wczoraj jednomyślnie orzekł, że propozycja obowiązkowego nauczania religii jest sprzeczna z Konstytucją.
Wniesiony prze Akcję Wyborczą Polaków na Litwie (AWPL) projekt nowelizacji Ustawy o Oświacie w związku z obowiązkowym nauczaniem religii krytycznie ocenili też specjaliści Departamentu Prawa Europejskiego przy Ministerstwie Sprawiedliwości oraz Departament Prawa przy Kancelarii Sejmowej.
Jeśli sejmowy Departament Prawa orzeka, że projekt koliduje z Konstytucją, sejmowy Komitet Prawa i Praworządności wstępnie rozpatruje projekt. Jeśli komitet stwierdza, że projekt jest sprzeczny z Konstytucją, ten wniosek omawia Sejm. Projekt może być omawiany tylko w tym wypadku, jeśli Sejm większością ogółu głosów poselskich nie aprobuje takiego wniosku.
W sekretariacie posiedzeń sejmowych członkowie frakcji AWPL zarejestrowali poprawkę do Ustawy o Oświacie, zgodnie z którą „przedmiot religii ma obowiązywać w programach szkół początkowych i podstawowych”.

Do propozycji AWPL obowiązkowego nauczania religii krytycznie ustosunkowała się też Konferencja Biskupów Kościoła Katolickiego Litwy. Jej przewodniczący, arcybiskup kowieński Sigitas Tamkevičius w odpowiedzi na nowelizację opublikował komunikat o tym, że Kościół Katolicki Litwy nie zgadza się z tym, aby w szkołach kraju zostało wprowadzone obowiązkowe nauczanie religii.

BNS

 

5 odpowiedzi to Śladami naszych publikacji: „Szybko do domu, Lucyferze”

  1. zozen mówi:

    pani Gładkowskiej radziłbym się zainteresować przed napisaniem tekstu imionami w różnych kulturach. Jakby dowiedziała się autorka, co oznaczają niektóre imiona to by pewnie dostała palpitacji serca.
    Widzę, że autorka chciałaby żeby wszyscy nosili imiona świętych katolickich, jednak nie każdy obywatel Litwy jest katolikiem i ma prawo do posiadania dowolnego imienia. Przy okazji Helena to z greckiego “blask księżyca”, a Lucyfer to z łaciny “niosący światło”.
    Niech więc pani Blask Księżyca z łaski swojej nie łączy imion dzieci z nauczaniem religii w szkole.

  2. Kmicic mówi:

    AWPL w awangardzie naturalnej praworządności i rozsądku.

  3. Adam81w mówi:

    Ja apeluję do Polaków i Polek o nadawanie swoim pociechom polskich imion. Polecam wam takie imiona: Antoni, Wojciech, Ignacy, Włodzimierz, Apolonia.

  4. Adam81w mówi:

    A żeby nadać swojemu dziecku imię Lucyfer trzeba być niespełna rozumu.

  5. Kapsztad mówi:

    Do diabła: Trzecia Republika Litewska niby Europa,a tak naprawdę Afryka.To w Afryce tak było i tak jest z nadawaniem imion dzieci przez prymitywnych rodziców.W czasie wojny murzyńskie plemiona w Południowej Afryce nadawały dzieciom na imię “Hitler”,albo “Himmler”,aby uczcić wrogów znienawidzonej Anglii.W czasie niedawnych wyborów w Zimbabwe wypłynął np,jeden czarny polityk o imieniu Himmler i nawet został wybrany.

Leave a Reply

Your email address will not be published.