22
Komu Litwini zawdzięczają Kłajpedę?

Rekonstrukcja dawnych spichlerzy
image-56151

Rekonstrukcja dawnych spichlerzy

Znajdujące się w enklawie wciśniętej między Litwę a Polskę rosyjskie dziś miasto Kaliningrad w niczym nie przypomina dawnego hanzeatyckiego Królewca, bogatego niegdyś portu nad Bałtykiem. Sowieckie budownictwo, a wcześniej wojenne zniszczenia, niemal całkowicie wymazały historię tego miejsca.

Położona na północ od Królewca Kłajpeda zawsze była w cieniu stolicy całych Prus Książęcych, stanowiących do 1657 roku lenno Korony Polskiej, które to lenno po wygaśnięciu panującej tam dynastii Hohenzollernów miało być na mocy traktatów welawsko-bydgoskich bezpośrednio do Korony włączone. Konkurencja z Królewcem nie była alternatywą, gdyż Kłajpeda nie miała możliwości rywalizować z dużym morskim portem o stołecznej dla prowincji randze.

Jednak obydwa miasta rozwijały się w ramach tego samego organizmu politycznego, jakim najpierw było lenno Korony Polskiej, a potem uniezależnione od niej samodzielne państwo pruskie, które odegrało później wiodącą rolę w zjednoczeniu Niemiec pod berłem dynastii Hohenzollernów, w międzyczasie uczestnicząc również w rozbiorach Polski.

Klęska Niemiec w I wojnie światowej stała się okazją do rewizji stosunków politycznych w naszej części Europy. Odrodziła się po rozbiorach Rzeczpospolita Polska, powstały nowe państwa, jak np. Republika Litewska. Reaktywacja Polski to przede wszystkim efekt przegranej w Wielkiej Wojnie wszystkich państw zaborczych, z kolei nowa Litwa to pokłosie decydującej do pewnego momentu roli Niemiec we wschodniej Europie, gdzie niemieckie Cesarstwo wygrało wojnę z Rosją (jednocześnie przegrywając ją na Zachodzie) i zaczęło konstruować Mitteleuropę. Mitteleuropa, czyli projekt geopolityczny polegający na tworzeniu bądź inspirowaniu powstawania proniemieckich państw na gruzach pokonanego Cesarstwa Rosyjskiego — mimo ostatecznej implozji kajzerowskich Niemiec — dał efekty w postaci m. in. utworzenia młodej Republiki Litewskiej, początkowo opartej niemal wyłącznie na niemieckiej sile militarnej.

Kłajpeda do dziś nosi ślady pruskiej przeszłości
image-56152

Kłajpeda do dziś nosi ślady pruskiej przeszłości

Sugerująca się głównie nazewnictwem polska klasa polityczna utożsamiła młode państwo litewskie z dawnym Wielkim Księstwem Litewskim, które na mocy Konstytucji 3 Maja stało się jeszcze przed rozbiorami częścią Rzeczypospolitej Polskiej. Uznano jednak istnienie nowego państwowego tworu na zachodnich terenach WKL, choć w zależności od opcji politycznej w Polsce różnie wyobrażano sobie relacje z proklamowanym przez Tarybę pod egidą Niemiec w marcu 1918 państwem.

Niemcy, póki jeszcze odgrywały w tej części Europy jakąkolwiek rolę (za datę graniczną można uznać styczeń 1919 — początek pokojowej konferencji wersalskiej), mogły jeszcze kierować się własnymi interesami państwowymi w sposób suwerenny. Powstawanie nowych państw na opanowanym przez Niemców obszarze w ramach Mitteleuropy było pochodną realizacji interesów niemieckich. W przypadku Litwy miało to o tyle znaczenie, że utworzenie tego państwa mogło mieć miejsce wyłącznie na terenach zdobytych przez Niemcy w Cesarstwie Rosyjskim.

Kłajpeda, jak już wspomniano, była miastem pruskim — od lenna Korony Polskiej, przez część usamodzielnionych później Prus Książęcych, następnie Królestwa Prus, aż do północnego przyczółka zjednoczonego pod przewodnictwem Prus Cesarstwa Niemieckiego. Przez wszystkie te okresy miasto to — nazywane z niemiecka Memelburgiem (w skrócie: Memel) — stało się kulturowo niemieckie, zaś jego ludność swoją stolicę zaczęła widzieć w Berlinie, czując się częścią niemieckiego państwa, szczególnie pod wpływem ideologii zjednoczeniowej i nacjonalizmu niemieckiego. W momencie osiągnięcia przez Niemcy decydującej w tej części Europy roli w ogóle nie postulowano, by obszar ten od niemieckiego państwa odłączyć. Wszystko wskazywało też na to, iż mimo ostatecznej klęski w całej wojnie państwo niemieckie zachowa na tym odcinku granice sprzed Wielkiej Wojny.

Pomnik jedności Litwy Mniejszej i Litwy Większej — mimo wielu starań Litwie nie udało się zintegrować w międzywojniu tego obszaru z resztą kraju
image-56153

Pomnik jedności Litwy Mniejszej i Litwy Większej — mimo wielu starań Litwie nie udało się zintegrować w międzywojniu tego obszaru z resztą kraju

Powołująca się bowiem poprzez nazewnictwo na łączność z dawnym Wielkim Księstwem Litewskim młoda Republika Litewska nie była w stanie przeprowadzić zmian terytorialnych kosztem Niemiec, gdyż w oczywisty sposób godziłoby to w interesy jej protektora. Kłajpeda, niebędąca nigdy częścią WKL, była przewidziana jako integralne terytorium niemieckie.
„Nie widząc zasadniczej sprzeczności między interesami naszymi a Litwinów, staraliśmy się zdobyć dla Litwy to, czego ona sama, będąc w obozie sprzymierzeńców nieobecną, zdobyć dla siebie nie mogła. Oderwanie Kłajpedy od Prus Litwini zawdzięczają naszej akcji podczas wojny i na konferencji pokojowej. Dążeniem naszym było oderwać i Tylżę, tj. lewy brzeg Niemna, posiadający ludność litewską: udało nam się obronić tylko połowę naszego w tym punkcie programu” — relacjonował później Dmowski w swoim słynnym dziele „Polityka polska i odbudowanie państwa” swoją działalność dyplomatyczną dotyczącą Kraju Kłajpedzkiego.

Obecność ludności litewskiej była jednak argumentem obosiecznym na rzecz oderwania tego obszaru od Niemiec. Większość Litwinów pruskich nie utożsamiała się z Litwinami z tzw. Wielkiej Litwy. Wyznawali oni w przeciwieństwie do tych ostatnich luteranizm, podczas gdy „Wielkolitwini” byli katolikami. Litewska historyk, dr Silva Pocytė, w artykule „Mažosios ir Didžiosios Lietuvos integracijos problema XIX a. – XX a. pradžioje” twierdzi, że „Wielkolitwinów” nazywano w Prusach po prostu „Żmudzinami” (Žemaičiai).

Fachwerk — popularna metoda budownictwa w dawnych Prusach
image-56154

Fachwerk — popularna metoda budownictwa w dawnych Prusach

Z kolei Aleksander Brückner, slawista i historyk, pisał w 1914 roku: „Litwę pruską znacznie mniejszą, dzieliło wszystko, pismo (gotyk czy szwabach przeciwko łacinie), państwo, wyznanie, stosunki społeczne, od «Wielkiej» (Litwy) i różnica ta, mimo wspólnoty językowej, istnieje do dziś i nic jej nie wygładzi. Dla Litwina pruskiego nie istniała inna Litwa prócz własnej”. Dość dodać, że Litwini pruscy w litewskim języku to „lietuvininkai”, w przeciwieństwie do „lietuviai” z Litwy „Wielkiej”.  Wg wspomnianego Brücknera Litwin pruski „brata z zagranicy nie nazywa (…) inaczej niż lenkas albo gudas” — czyli Polakiem bądź Białorusinem.
O ile więc Litwini pruscy potrafili zachować język i obyczaje odrębne od niemieckich, to w sferze mentalnej całkowicie identyfikowali się z niemieckim państwem.

W 1879 roku powstała nawet pieśń pt. „Lietuvninkai mes esam gimę” („Urodziliśmy się Litwinami”), której siódma zwrotka poświęcona była cesarzowi niemieckiemu, Wilhelmowi I. Wobec tego — jak stwiedziła doc. dr Nijolė Strakauskaitė z Uniwersytetu Kłajpedzkiego w artykule naukowym „Mažosios Lietuvos elito identiteto problema: kultūrinis diskursas” — „Litwini pruscy nie byli narodem, a jedynie grupą etniczną spełniającą kryteria właściwe etnosowi”.

— Polskie argumenty bardzo przyczyniły się do wytworzenia klimatu ogólnie życzliwego dla Litwinów, ponieważ politycy brytyjscy i francuscy, nieposiadający szczegółowej wiedzy na temat Kłajpedy, chętnie opierali się na kompetencji polskich negocjatorów. Zachowały się stenogramy rozmów Ignacego Paderewskiego i Lloyda George’a, podczas których ten drugi zadawał podstawowe pytania o położenie Kłajpedy, jej mieszkańców i sytuację gospodarczą. Prolitewskość wywodów Dmowskiego i Paderewskiego natrafiła na podatny grunt zwłaszcza wśród Francuzów, którzy snuli plany osłabienia nie tylko niemieckiej, ale również angielskiej obecności na Bałtyku — pisał w artykule dla czasopisma historycznego „Mówią Wieki” pt. „Kukułcze jajo wersalskiej Europy: Kłajpeda w latach 1918-1923” Miłosz J. Zieliński, charakteryzując przebieg rokowań w sprawie Kłajpedy na konferencji wersalskiej. Była to jedyna skuteczna ofensywa dyplomatyczna na rzecz oderwania Kraju Kłajpedzkiego od Niemiec. Wcześniejszego ogłoszenia Aktu Tylżyckiego w listopadzie 1918, czyli proklamacji połączenia tzw. Litwy Mniejszej z Wielką Litwą, większość Litwinów pruskich, rzecz jasna, nie poparła, sam Akt nie miał zaś żadnego znaczenia, poza czysto symbolicznym. Tym bardziej bez znaczenia były postulaty terytorialne litewskiego rządu, który na konferencji wersalskiej nie posiadał nawet swojego przedstawiciela.

Plac Litwinów pruskich w Kłajpedzie. Mimo wielu starań Litwie nie udało się zintegrować w międzywojniu tego obszaru z resztą kraju oraz włączyć ogółu Litwinów pruskich w litewskie życie narodowe
image-56155

Plac Litwinów pruskich w Kłajpedzie. Mimo wielu starań Litwie nie udało się zintegrować w międzywojniu tego obszaru z resztą kraju oraz włączyć ogółu Litwinów pruskich w litewskie życie narodowe

Początkowo Dmowski zaproponował tzw. Linię Dmowskiego jako punkt wyjścia w negocjacjach nad granicami Polski, obejmowała ona również w całości terytorium, które znalazło się później w granicach Republiki Litewskiej, lecz maksymalizm żądań należy uznać za wybieg taktyczny. Realnie oceniając sytuację, Dmowski jako zwolennik państwa narodowego, a przeciwnik federacjonizmu, dążył do objęcia granicami jedynie tych obszarów, gdzie ludność polska stanowiła znaczący odsetek ludności. W stosunku do Litwy jego propozycje ewoluowały od propozycji autonomii w ramach Rzeczypospolitej do podmiotowego traktowania Republiki Litewskiej i dążenia do bliskich jej stosunków z Polską.

„Czasy obecne wysuwają problem Kłajpedy. Na konferencji ja jeden działałem bez żadnej współpracy, dążąc do tego, ażeby Kłajpeda dostała się Litwie. Robiłem to z myślą, że pracuję dla nas, że przyjdzie chwila, w której unormalizują się stosunki z Litwą. W ten sposób Litwini bez żadnego wysiłku ze swej strony (byli nieobecni na konferencji) dostali taki prezent” — tłumaczył motywy swego działania Dmowski 9 października 1935 roku w rozmowie z Januszem Rabskim…

„Roman Dmowski, reprezentant Polski, nie tylko utrzymywał, że Polska musi mieć zagwarantowany szeroki dostęp do morza na Pomorzu,, ale również wyrażał nadzieję, że możliwe będzie danie Litwie Okręgu Kłajpedy lub dolnego biegu Niemna, a wówczas inkorporacji Litwy do Polski” — powiedział dr Česlovas Laurinavičius z Litewskiego Instytutu Historii w wywiadzie udzielonemu Eglė Samoškaitė, podkreślając rolę Dmowskiego. „Podczas gdy państwa zachodnie miały wątpliwości w sprawie włączenia Litwy do Polski, propozycje odłączenia ujścia Niemna od Niemiec nie podlegały większym dyskusjom” — dodaje w tym samym wywiadzie litewski historyk.

Postulowane swego czasu przez Dmowskiego inkorporowanie etnicznej Litwy (Lietuvy) do Polski na zasadach autonomii było wówczas pewną alternatywą dla rządów utworzonej przez Niemców Taryby, jednak ostatecznie ani piłsudczycy, którzy widzieli w młodej republice ogniwo przyszłej federacji, ani narodowi demokraci z Dmowskim na czele, nie zdecydowali się nigdy na ten krok mimo kilku dogodnych ku temu okazji.
Ostatecznie reżim polityczny Taryby, który niedługo później przepuścił przez swoje terytorium Armię Czerwoną w wojnie polsko-bolszewickiej (łamiąc wówczas deklarowaną neutralność), przyjmując od bolszewików Wilno, a następnie depolonizując w międzywojniu Kowieńszczyznę, zyskał dzięki Polakom — a osobiście dzięki Dmowskiemu — dostęp do portu w Kłajpedzie.

Kłajpeda przejściowo
litewska

Dawny Memel na starej fotografii
image-56156

Dawny Memel na starej fotografii

Okręg Kłajpedy wyłączono z Niemiec i utworzono zeń na podstawie 99. artykułu Traktatu Wersalskiego Wolne Miasto. Polska miała otrzymać strefę wolnocłową w porcie i otrzymać prawo swobodnego spławu drewna Niemnem przez terytorium litewskie. Dopiero tzw. powstanie kłajpedzkie, czyli de facto zbrojne przyłączenie przez litewskie wojsko Kłajpedy, doprowadziło do inkorporacji tego obszaru do Republiki Litewskiej. Wówczas Litwini odebrali Polakom wszystkie uprawnienia w porcie, usunęli również Konsulat RP. Litwinów popierali wciąż zainteresowani korzystnym biegiem wypadków w regionie Niemcy, którzy w odebraniu władzy aliantom nad Kłajpedą przez Litwę upatrywali szansę na restytucję tego terytorium.

Ostatecznie cel swój osiągną już za rządów Hitlera, wysuwając wobec małej Litwy agresywne ultimatum dotyczące zwrotu Kłajpedy Niemcom. Po przyjęciu tych żądań przez rząd litewski zhitleryzowani mieszkańcy byłej Kłajpedy, a na powrót Memla, witali Führera Rzeszy Niemieckiej, który wygłosił następnie przemówienie z balkonu miejskiego teatru do rozentuzjazmowanego tłumu.

Późniejsze dzieje Kłajpedy są już ściśle powiązane z losami sowieckiej Litwy. Rozstrzygnięcia terytorialne po II wojnie światowej zakończyły istnienie tak źle kojarzących się Polakom Prus (dokonało się ich formalne samorozwiązanie), które podzielono między komunistyczną Polskę Ludową a Związek Sowiecki. Samą Kłajpedę wydzielono z Okręgu Królewieckiego (później: Kaliningradzkiego) i przyłączono do Litewskiej SRS, po której granice odziedziczyła później niepodległa Republika Litewska.

Podsumowanie

Port w Kłajpedzie do dziś ma strategiczne znaczenie dla gospodarki Litwy
image-56157

Port w Kłajpedzie do dziś ma strategiczne znaczenie dla gospodarki Litwy

Dziś, widząc powiewające nad Kłajpedą trójkolorowe flagi Litwy, warto rozważyć alternatywne scenariusze. Jak wyglądałoby to miasto, gdyby swego czasu Roman Dmowski nie zaczął forsować idei odłączenia od Niemiec tego miasta? Czy miasto nie podzieliłoby losów byłego Królewca, a dziś rosyjskiego miasta Kaliningrad, w niczym nieprzypominającego obecnie miasta stojącego niegdyś w tym samym miejscu? Czy byłaby dziś w ogóle miastem litewskim, a nie rosyjskim i czy nie zmieniono by jej nazwy na inną, upamiętniającą któregoś z sowieckich zbrodniarzy — jak to ma miejsce w przemianowanym na cześć Michaiła Kalinina Królewcu?

Po II wojnie światowej miasto na pewno nie pozostałoby starym niemieckim Memelburgiem, ponadto uciekła z niego przed Armią Czerwoną na zachód znaczna część Niemców (a wraz z nimi Litwinów pruskich), pozostałych wypędzono po wojnie. Nie przyłączono by go również do Polski, chociaż miejscowa dynastia Hohenzollernów u władzy wygasła już w 1918 roku i wówczas wedle dawnych porozumień całe Prusy Wschodnie z Kłajpedą włącznie powinny były przejść pod władzę polską.

Tym bardziej jednak było to niemożliwe po II wojnie, gdy Wolna Polska dogorywała w kazamatach NKWD i UB lub walczyła jeszcze po lasach z bronią w ręku przeciw władzy komunistycznej. Po 1945 były już tylko dwie realne możliwości — albo włączenie obszaru do Rosyjskiej FSRS, albo włączenie go do Litewskiej SRS.
Ostatecznie ze względów wcześniejszej przynależności do Litwy Kłajpeda została ponownie — wprawdzie pod władzą sowiecką — ale jednak Kłajpedą. Przy tym wszystkim warto pamiętać, że to właśnie Polacy, a konkretnie Roman Dmowski i Ignacy Paderewski, są ojcami-założycielami litewskiej już dziś Kłajpedy.

Marcin Skalski
Fot. autor oraz archiwum

22 odpowiedzi to Komu Litwini zawdzięczają Kłajpedę?

  1. J 23 mówi:

    Bardzo ciekawy artykuł .

  2. Darek z Gdańska mówi:

    Bardzo dobry artykuł.

  3. Kapsztad mówi:

    Dmowski wiedział co robi,gdy optował za wyłączeniem Memelgebietu z granic powojennego państwa niemieckiego.Opcja była klarowna: pozostawienie Memla z okolicą w Niemczech oznaczało przecież,że nowe państwo litewskie ma tylko kilkadziesiąt kilometrów bałtyckiego wybrzeża z Połągą.W 1939 gdy Stalin dzielił z Hitlerem Europę wówczas dla Moskwy było niekwestionowanym i oczywistym faktem pozostawanie Memla wraz z okręgiem w Rzeszy Niemieckiej.Ta pierwsza LTSR włączona do CCCP w 1940 nie obejmowała ani Memla ani Memelgebietu,nie wolno było nikomu w podbitej przez NKWD kowieńskiej Litwie mówić na ten temat.Dopiero po 1946 roku Stalin zdecydował ze swoją zbrodniczą ekipą,że Memel może wejść w granice drugiej LTSR w CCCP,a u zniewolonych sąsiadów równocześnie poodcinał kilka regionów estońskich od drugiej ENSV i łotewskich od LPSR,włączając je do obszaru Rosyjskiej Federacyjnej SSR.Robił co chciał.Spotkałem też taką skrajną opinię,że Litwa dzisiejsza posiada Kłajpedę wraz z jej okręgiem tylko dzięki Moskwie.Nic na to poradzić nie można,że rusofilskie tendencje będą u nas raz po raz wyskakiwać jak diabeł z pudełka.

  4. piotr mówi:

    karzdy tamte czasy komentuje po swojemu,jednak objektywnošci w tym
    jest za malo.

  5. MH mówi:

    A czemu by tak nie cofnąć się w historii o kilkaset lat.
    Jak chyba najgorszy z polskich króli zlikwidował Polskę.
    Chodzi o podział dzielnicowy po śmierci Krzywoustego.
    Bo obecność Niemców na tych terenach to konsekwencje jego testamentu.

  6. Ali mówi:

    @MH : “Nadrobili” to później tacy wspaniali władcy Niemiec jak cesarz Wilhelm II, a następnie Adof Hitler. Zwłaszcza ten ostatni oddał wszystko z nawiazką. Tak więc ja bym się Krzywoustego nie czepiał. Nostradamusem nie był. Natomiast Wilhelm II, a tym bardziej Hitler, mogli być bardziej przewidujący. Bismarck pouczał, że wojna na dwa fronty jest szaleństwem i skończy się dla Niemiec tragicznie. Nie usłuchali.

  7. Kapsztad mówi:

    Oprócz okręgu kłajpedzkiego Prowincja Wschodniopruska Niemieckiej Rzeszy na swoim wschodzie posiadała rozległą rejencję gąbińską(Gumbinnen),nazywaną Lietauen,ponieważ mieszkało tam trochę Żmudzinów(tak zwani Litwini Pruscy).Stalinowi nic nie przeszkodziłoby wyłączyć tej rejencji z okupowanych Prus Wschodnich i administracyjnie objąć ją granicami drugiej Litewskiej SRR.Nie zrobił jednak tego.Ciekawe,czy ktoś wie dlaczego tego wcielenia nie wykonał?

  8. pruss mówi:

    …artykul najlepiej przetlumaczyc na Lietuvski wlaczyc do podrecznikow szkolnych to moze cos im tam kiedys zaswita…ze bez nich tworzy sie historie

  9. Robert mówi:

    @Kapsztad, Stalin wcale nie realizował litewskich aspiracji narodowych, tylko wykorzystywał je co najwyżej do realizacji własnych celów. To, że gdzieś żyła jakaś większość czy mniejszość, nie miało żadnego znaczenia, skoro Stalin mógł jednym podpisem czy nawet słowem zdecydować o wysiedleniu danej ludności.

    Natomiast litewscy komuniści odmówili włączenia obwodu królewieckiego do LSRS, chociaż władze w Moskwie to proponowały.

  10. Ali mówi:

    @Kapsztad : Myślę, że mimo wszystko zadecydowały względy historyczno-prawne. Stalinowi łatwo było uznać po wojnie,że Kłajpeda została zaanektowana przez Hitlera pod przymusem i dlatego należy włączyć ją do LSRR. Gdyby nie stanął na takim stanowisku, padłyby zarzuty, że honoruje skutki prawne imperialistycznej polityki Hitlera. Nie miał natomiast żadnego interesu, aby dzielić zdobyczną część Prus Wschodnich pomiędzy LSRR a RFSSR. Przecież nawet RFN przez wiele lat ( do roku 1972) stała na stanowisku integralności Niemiec, ale tych w granicach z roku 1937. A zatem Niemiec nie powiększonych o Austrię, Sudety i Kłajpedę( nie mówiąc już o Gdańsku i ziemiach polskich). Zwróć uwagę, że zasadę nie uznawania skutków zmian granicznych w innych państwach Europy Wschodniej niż ZSRR, Stalin stosował wszędzie. Zarówno w odniesieniu do Zaolzia, jak i Słowacji w ramach Czechosłowacji ( chodzi mi głównie o Koszyce), w Rumunii (północny Siedmiogród). Oczywiście zasada ta nie dotyczyła powiększania terytorium samego ZSRR oraz zmian terytorialnych w ramach państwa polskiego kosztem Niemiec, co ustalił z aliantami.

  11. Kapsztad mówi:

    Robert i Ali,
    Nie wiedziałem,że komuniści litewscy byli tak tchórzliwi,aby mogli odrzucić stalinowsko-mołotowowską propozycję przejęcia przez LSRR enklawy królewieckiej.Z pewnością nacjonaliści żmudzcy powiedzą,że ci marksiści litewscy byli dalekowzroczni i brali pod uwagę problemy niepodległej w przyszłości Litwy z tym związane.
    Najbardziej po wojnie czuli się wykolegowani(w wałęsowskim sensie tego słowa)bułgarscy komuniści,gdy Stalin kazał im pakować się i usunąć z Okręgu Belomorieto,czyli z greckiej Tracji Zachodniej,z miast Xanthi,Komotini,z wysp Thassos i Samothraki,przez co Bułgaria utraciła dostęp do Morza Egejskiego i przestała być państwem od morza do morza.Bardzo to przeżyli Bułgarzy jako upokorzenie,ale terror NKWD nie pozwolił wyrażać zawodu.

  12. pruss mówi:

    …jesli chodzi o Krolewiec to calosc tego obwodu wg jaltanskich ustalen miala nalezec do PL(stad brak 70tys.km2)Beria jednak wrog nasz nr1 namowil Stalina,ze to jedyny niezamarzajacy port na baltyku wiec ze wzgledow strategiocznych powiniem byc w ZSRR.Polskich zolnierzy bedacych juz w Krolewcu w 1945 wyslano spowrotem na Warmie i Mazury

  13. Robert mówi:

    Nie było żadnych polskich żołnierzy w Królewcu, a kwestia tego miasta rozstrzygnięta została już w Teheranie w 1943.

  14. marek mówi:

    Kapsztad
    Beomoreto Bułgarzy utracili po I wojnie. Zresztą te tereny należały do współczesnej Bułgarii dość krótko od I wojny bałkańskiej. Potem w 1941 roku po agresji na Grecję, Bułgarzy znów zajęli tereny od Kawali do Dedeagacz i wspomniane przez Ciebie wyspy. Po II wojnie zmuszeni byli te tereny Grecji zwrócić. Na otarcie łez dostali południową Dobrudżę. Stąd Bułgaria, jako jedyny sojusznik Hitlera wyszła po wojnie z terytorium większym, niż przed.

    Zawsze mnie zastanawiało, czemu Stalin, mając kontrolę nad Bułgarią, nie powalczył dla niej przynajmniej o Dedeagacz (Aleksandropolis). Miałby wtedy wyjście na Morze Egejskie z pominięciem cieśniny Bosfor i Dardanele. Być może przebieg granic wynikał z ustaleń Aliantów. A może było i tak, że Stalin mimo wszystko wierzył, że Grecja wejdzie w orbitę wpływów sowieckich i tak czy owak pełny dostęp do Morza Śródziemnego będzie miał zapewniony.

  15. Kapsztad mówi:

    Robert,
    Z historycznych źródeł wynika,że generał Sikorski twardo stał na pozycji objęcia całego terenu Prus Wschodnich z Królewcem,Gąbinem,Wystrucią i Tylżą do powojennej Polski i nie chciał z tą teorią polemizować.Polscy politycy emigracyjni wówczas byli co do tego zgodni i nawet wskazywali,że w ten sposób na tle Kłajpedy łatwiej będzie można ułożyć dobrosąsiedzkie stosunki z powojenną niepodległą Litwą.

  16. Robert mówi:

    “Polscy politycy emigracyjni” nie mili absolutnie nic do gadania, tym bardziej, że cokolwiek przyłączono do państwa ze stolicą w Warszawie po wojnie, to nie była to Polska, tylko jej “Ludowa” atrapa.

  17. Kapsztad mówi:

    Robert,
    Polskie emigracyjne memoriały i postulaty,wypracowane w Londynie w zakresie powojennych granic Rzeczypospolitej przewidywały,że Litwa (cytuję Mariana Seydę na posiedzeniu Rady Narodowej w 1942) :”popadnie pod wpływy sowieckie”,ale nie brano pod uwagę,że Polska utraci suwerenność państwową.

  18. Robert mówi:

    No i co to ma za znaczenie? Polski rząd nie miał nic do powiedzenia w sprawie terytorium państwowego Polski, więc ich memoriały nie miały żadnego wpływu na ustalanie granic jej “Ludowej” atrapy po wojnie i podczas niej.

  19. Kapsztad mówi:

    Robert,
    Ma to znaczenie historyczne i sentymentalne.Te emigracyjne polskie memoriały i projekty szły przecież na gruncie legalizmu i wiary w nieoszukańcze manewry naszych przecież zachodnich sojuszników.Straszliwie przyky to dla nas rozdzał polskiej historii najnowszej.

  20. Robert mówi:

    Co tylko podkreśla, iż miałem rację, pisząc, że polscy politycy emigracyjni nie mieli absolutnie nic do gadania w tej sprawie. Tak jak i nie było żadnych żołnierzy polskich w Królewcu, jak to ktoś napisał.

  21. Kapsztad mówi:

    Robert,
    Możemy czuć się,jak to ujął wybitny mąż Danki “wykolegowani” w tym zakresie.

  22. Pingback: Chcą przyłączyć litewską Kłajpedę do Rosji! - Kresy24.pl - Wschodnia Gazeta Codzienna

Leave a Reply

Your email address will not be published.