17
Konserwatyści znowu grają Kartą Polaka

Polscy politycy posiadający Kartę Polaka są stałym celem ataków konserwatystów byłego premiera Andriusa Kubiliusa Fot. Marian Paluszkiewicz
image-57819

Polscy politycy posiadający Kartę Polaka są stałym celem ataków konserwatystów byłego premiera Andriusa Kubiliusa Fot. Marian Paluszkiewicz

Grupa konserwatywnych posłów ze Związku Ojczyzny-Chrześcijańskich Demokratów Litwy (ZO-ChDL) zbiera podpisy pod wnioskiem do Sądu Konstytucyjnego (SK) o ustalenie czy Karta Polaka jest zgodna z Konstytucją oraz, czy posiadacz Karty może być posłem na Sejm Litwy.

Jest to kolejna próba konserwatystów eskalowania sytuacji wokół Karty Polaka, odkąd w połowie 2008 roku ten dokument odebrali pierwsi Polacy na Litwie.

— Jest to kolejna próba konserwatystów zwrócenia na siebie uwagi i tak też należy odbierać tę „piarowską” inicjatywę — powiedział w rozmowie z „Kurierem” europoseł Waldemar Tomaszewski, lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Uważa on, że sprawa zgodności Karty Polaka, której jest posiadaczem, z ustawodawstwem litewskim została już dawno wyjaśniona.

— Jeszcze w 2008 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych Litwy przedstawiło wniosek, że Karta Polaka nie jest sprzeczna z lojalnością wobec państwa litewskiego — przypomina nam Tomaszewski. Zwraca też uwagę na paradoksalny fakt, że ówczesny wniosek MSZ nigdy nie został odwołany, również w ciągu ostatnich czterech lat, kiedy ministerstwem kierował Audronius Ažubalis, który dziś jako poseł stoi na czele inicjatywy zaskarżenia Karty Polaka do Sądu Konstytucyjnego.

Wniosek resortu spraw zagranicznych był odpowiedzią na zapytanie Głównej Komisji Wyborczej, bo wtedy konserwatyści próbowali nie dopuścić wybranych w wyborach parlamentarnych 2008 roku posłów Polaków do złożenia przysięgi poselskiej. Co więcej, po oddaleniu protestu konserwatystów Polacy złożyli przysięgę na wierność Konstytucji i w obecności prezesa Sądu Konstytucyjnego.

— Tak więc tamta sytuacja pokazuje, że sprawa jest dawno wyjaśniona i zamknięta, jednak konserwatyści dalej ją wykorzystują do swoich akcji „piarowskich” — podsumowuje europoseł Tomaszewski.
Wiceszef sejmowej frakcji ZO-ChDL, poseł Jurgis Razma, broni jednak inicjatywy kolegi Ažubalisa, aczkolwiek, jak sam przyznał w rozmowie z Radiem Znad Wilii, osobiście nie poparł wniosku do Sądu Konstytucyjnego. Razma uważa natomiast, że to sami posłowie Polacy, posiadacze Karty Polaka, powinni być zainteresowani w ostatecznym wyjaśnieniu sytuacji i powinni poprzeć wniosek Ažubalisa.

Do marca 2013 roku Kartę Polaka na Litwie otrzymało ponad 5 tys. osób  Fot. Marian Paluszkiewicz
image-57820

Do marca 2013 roku Kartę Polaka na Litwie otrzymało ponad 5 tys. osób Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem europoseł Tomaszewski ripostuje, żeby konserwatyści lepiej wyjaśnili, czy ich posłowie, którzy po pijanemu biją swoje żony, mogą być posłami, bo w przeciwieństwie od nich — jak podkreśla Tomaszewski — posiadacze Karty Polaka są odpowiedzialnymi i solidnymi politykami.

Tomaszewski nie wierzy, że inicjatywa konserwatystów znajdzie poparcie w Sejmie, aczkolwiek nie wyklucza, że uda się im zebrać ponad 29 podpisów posłów (frakcja konserwatystów liczy 40 osób) potrzebnych do złożenia wniosku w Sądzie Konstytucyjnym w trybie ogólnym. Jeśli SK przyjmie ten wniosek, to ze względu na ilość bieżących spraw, orzeczenie w sprawie Karty Polaka może zapaść nawet po kilku latach.

Inicjatywę konstytucyjną byłego ministra spraw zagranicznych poparła również była minister, ale resortu obrony, posłanka Rasa Juknevičienė oraz ich koledzy z ławy poselskiej Vilija Aleknaitė-Abramikienė i Valentinas Stundys.
Wcześniejszym „don Kichotem” urojonej walki z Kartą Polaków wśród konserwatystów był poseł Gintaras Songaila, który najpierw musiał opuścić szeregi partii, a potem w ogóle został przez wyborców wyrzucony z Sejmu. Dziś Songaila specjalizuje się głównie w organizowaniu kameralnych antypolskich ulicznych happeningów.

Karta Polaka została ustanowiona ustawą z połowy 2007 roku, która weszła w życie z dniem 29 marca 2008 roku. Pierwszymi posiadaczami karty byli Polacy ze Lwowa i Grodna. Na Litwie pierwszą kartę wręczono 12 czerwca 2008 roku. Otrzymał ją śp. ksiądz prałat Józef Obrembski, nazywany pasterzem Wileńszczyzny.

Według informacji Ambasady RP w Wilnie, na Litwie do marca tego roku Kartę Polaka otrzymało 5 012 osób.
Zdaniem Radcy Ministra Stanisława Cygnarowskiego, Konsula Generalnego Kierownika Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Wilnie, po początkowym sporym zainteresowaniu po wejściu w życie ustawy o KP w marcu 2008 r., w następnych latach zapotrzebowanie na nią ustabilizowało się na poziomie kilkuset rocznie.

Dyplomata zauważa również, że inicjatywa grupy posłów konserwatywnych jest którąś z kolei próbą zwrócenia uwagi na Kartę Polaka.
Przy kilku poprzednich tego typu akcjach strona polska bardzo precyzyjnie wyjaśniała zasady wydawania Karty Polaka i fakt, że jej posiadanie nie kłóci się z lojalnością wobec Państwa Litewskiego — wyjaśnia Radca Minister Stanisław Cygnarowski.

17 odpowiedzi to Konserwatyści znowu grają Kartą Polaka

  1. dobrze mówi:

    jeżeli cuchnacy faszysta na Litwie chce umocnić swoja pozycje wśród rodakow z klanu russkij litovec, to najprościej, jak otepialy pies, przez pogryzienie, polskojęzycznego obywatela Litwy. Na razie to się sprawdza. Quo vadis, Litwo?

  2. Witold mówi:

    Sprawa jest oczywista. Posiadanie Karty Polaka nie jest sprzeczne z faktem pozostawania lojalnym obywatelem państwa litewskiego. Zresztą sprawa była już sprawdzana i wyjaśniana.
    Nie ma już w sejmasie na szczęście błazna Songaily, ale jak widać są inni kandydaci do tego “zaszczytnego” miana, jak zwykle z grona konserwatystów. Są oni przewidywalni, upierdliwi i nudni, ale jak widać hodowanie antypolskich fobii to ich nieuleczalne hobby.

  3. Józef mówi:

    “Na Litwie pierwszą kartę wręczono 12 czerwca 2008 roku. Otrzymał ją śp. ksiądz prałat Józef Obrembski, nazywany pasterzem Wileńszczyzny.”

    …-Jest zatem okazja do świętowania 5-rocznicy! i wykazania przy tej okazji kto jest dla nas Polaków wzorem.

    Bo wzorem atakujących konserwatystów byłego premiera Andriusa Kubiliusa można chyba nazwać SZOWINISTAMI (franc. Chauvinisme od Nicolasa Chauvina, fanatycznie i naiwnie oddanego Napoleonowi Bonaparte, -taka postawa wobec Polaków posiadaczy „Kartę Polaka” pasuje pod wzorzec zachowań:

    „wyolbrzymione, bezkrytyczne i niezreflektowane uczucie przywiązania i podziwu dla własnego kraju, grupy etnicznej lub społecznej i/albo przywódcy oraz wyolbrzymiania ich zalet, a pomniejszania lub negowania ich wad, idące zazwyczaj w parze z równie przesadnym i nieuzasadnionym deprecjonowaniem innych krajów, narodowości i osób oraz uznawaniem prawa do ich ujarzmiania; z tego powodu sz. bywa często definiowany jako „samoobronna wrogość”, ukrywająca immanentną niezdolność danego podmiotu do wchodzenia w równoprawne i oparte na wzajemnym poszanowaniu stosunki z innymi.”:
    http://haggard.w.interia.pl/szowinizm.html

  4. Kmicic mówi:

    To temat zastępczy.
    I próba zmiękczenia Pana Mackiewicza w czasie pl-lt rozmów w Trójmieście.

  5. Józef mówi:

    “Na Litwie pierwszą kartę wręczono 12 czerwca 2008 roku. Otrzymał ją śp. ksiądz prałat Józef Obrembski, nazywany pasterzem Wileńszczyzny.”

    Jest zatem okazja do świętowania 5-rocznicy! i wykazania przy tej okazji kto jest wzorem dla Polaków.

    Natomiast dla premiera Andriusa Kubiliusa i jego kumpli wzorcem zachowań jest z pewnością Nicolas Chauvin!.

    SZOWINIZMEM można nazwać postawę wobec Polaków posiadaczy „Kartę Polaka”, która pasują jak ulał do wzorca zachowań owego Francuza, Nicolasa Chauvina, fanatycznie i naiwnie oddanego Napoleonowi Bonaparte i od jego nazwiska pochodzi (fr.Chauvinisme), czyli SZOWINIZM:

    „wyolbrzymione, bezkrytyczne i niezreflektowane uczucie przywiązania i podziwu dla własnego kraju, grupy etnicznej lub społecznej i/albo przywódcy oraz wyolbrzymiania ich zalet, a pomniejszania lub negowania ich wad, idące zazwyczaj w parze z równie przesadnym i nieuzasadnionym deprecjonowaniem innych krajów, narodowości i osób oraz uznawaniem prawa do ich ujarzmiania; z tego powodu sz. bywa często definiowany jako „samoobronna wrogość”, ukrywająca immanentną niezdolność danego podmiotu do wchodzenia w równoprawne i oparte na wzajemnym poszanowaniu stosunki z innymi.”: http://haggard.w.interia.pl/szowinizm.html

  6. Astoria mówi:

    Sąd Konstytucyjny mógłby przy okazji rozpatrzyć, czy podobne dokumenty zagraniczne, takie jak niemiecka karta pływacka, szwedzka karta rowerowa lub fińska karta rybacka, są zgodne z Konstytucją oraz, czy ich posiadacze mogą być posłami na Sejm Litwy. Przecież podporządkowanie się zagranicznym przepisom pływackim, rowerowym i rybackim jest ewidentnie przejawem nielojalności wobec państwa litewskiego i jego własnych przepisów. Zgroza pomyśleć, że kretyn Ažubalis był szefem MSZ Litwy. Litwa ma polityków prawdopodobnie najniższego kalibru w Układzie Słonecznym.

  7. jeing mówi:

    Karta Polaka w której pisze się nazwisko i imię po litewsku… Nie chcę takiej karty… Szkoda, że w polskim dokumentach musimy walczyć o to samo co walczymy w litewskich…

  8. Kmicic mówi:

    do 5:
    coś Ci się pomyliło. Na początku rzeczywiście nazwisko było w KP zlitewszczone, ale po protestach Wilniuków w KP zarówno imię jak i nazwisko pisane są prawdziwie.

  9. historyk mówi:

    Ci pseudo Litwini prowadząc kraj w kierunku faszyzmu, doprowadzą go do unicestwienia. Będzie to nieunikniona prawda, jeżeli wiekszość społeczeństwa Litwy da na to przyzwolenie i okryje to milczeniem

  10. Józef mówi:

    “Konserwatyści znowu grają Kartą Polaka”… Czy grają może i harcują Litewscy SZOWINIŚCI?

    “Na Litwie pierwszą kartę wręczono 12 czerwca 2008 roku. Otrzymał ją śp. ksiądz prałat Józef Obrembski, nazywany pasterzem Wileńszczyzny.”

    Jest zatem okazja do świętowania 5-rocznicy! i wykazania przy tej okazji kto jest wzorem dla Polaków.

    Natomiast dla premiera Andriusa Kubiliusa i jego kumpli wzorcem zachowań jest z pewnością Nicolas Chauvin!.

    SZOWINIZMEM można nazwać postawę wobec Polaków posiadaczy „Kartę Polaka”, która pasują jak ulał do wzorca zachowań owego Francuza, Nicolasa Chauvina, fanatycznie i naiwnie oddanego Napoleonowi Bonaparte i od jego nazwiska pochodzi (fr.Chauvinisme), czyli SZOWINIZM:

    „wyolbrzymione, bezkrytyczne i niezreflektowane uczucie przywiązania i podziwu dla własnego kraju, grupy etnicznej lub społecznej i/albo przywódcy oraz wyolbrzymiania ich zalet, a pomniejszania lub negowania ich wad, idące zazwyczaj w parze z równie przesadnym i nieuzasadnionym deprecjonowaniem innych krajów, narodowości i osób oraz uznawaniem prawa do ich ujarzmiania; z tego powodu sz. bywa często definiowany jako „samoobronna wrogość”, ukrywająca immanentną niezdolność danego podmiotu do wchodzenia w równoprawne i oparte na wzajemnym poszanowaniu stosunki z innymi.”: http://haggard.w.interia.pl/szowinizm.html

  11. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Poseł Songaila odszedł do lamusa i stał się politycznym planktonem, ale „dobry” pomysł na zebranie glosów nacjonalistycznie nastawionej części społeczeństwa podchwycili inni. Wiedzą oni, że najprawdopodobniej nic nie ugrają w Sądzie Konstytucyjnym, ale atmosferę podgrzeją i być może na tym się wybiją. Co do wypowiedzi Razmy, że Polacy powinni poprzeć ten wniosek, bo powinni być zainteresowani wyjasnieniem tej sprawy- sprawa została już wyjaśniona dawno, co jeszcze trzeba wyjasniać? Czy też może chodzi o tak długie „wyjasnienia” aż Sąd Konstytucyjny uzna, że posiadacze KP jednak nie mogą być posłami?

  12. jeing mówi:

    do 6. Przecież nadal są dwie wersje nazwiska i imienia w karcie polska i litewska, poco mnie jakaś niewłaściwa forma mego nazwiska i imienia, w dodatku w polskim dokumencie…

  13. jeing mówi:

    do 6.Przecież nadal są dwie wersje nazwiska i imienia w karcie polska i litewska, poco mnie jakaś niewłaściwa forma mego nazwiska i imienia, w dodatku w polskim dokumencie…

  14. Zagłoba mówi:

    Czy litewskie władze i podległe im instytucje nie widzą, jak na oczach wszystkich kompromitują swój kraj?
    Tu się ciągle “napada” na miejscowych Polaków. Przykłady tylko z ostatnich dni – straszyli dyrektor samorządu rejonu wileńskiego panią Kotłowską wysoką karą lub nawet więzieniem oraz kolejny raz odgrzano temat Karty Polaka.
    Poza tym ciągłe ataki i oskarżenia na AWPL i W.Tomaszewskiego, niszczenie nagrobku Marszałka Piłsudskiego na Rossie i plakaty z groźbami pod adresem lidera AWPL, wciąż powtarzane kłamstwa przez różnych Garšvów i Radžvilasów…
    Dokąd zmierza Litwa? Czy przekroczy kolejne granice śmieszności, nienormlności, swoistego zacofania…

  15. Kmicic mówi:

    do10:
    racja.

  16. Egmuk mówi:

    Karta!
    Ja chciałbym miec kartę Litwina, nie Lietuvisa, jako Koroniarz z korzeniami z Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nie załatwi tego pani Grzybowska i inni Litwionożercy. Moja dusza cierpi. Szkoda że tzw. politycy “litewscy’ są tak małostkowi. Gdyby wprowadzili Kartę Litwina, to mieliby wielu jej posiadaczy z Korony i innych krajów przywiązanych do wielkiej spuścizny czegoś niepowtarzalnego w skali europejskiej, czym było WKL. Do tego trzeba miec jednak wiedzę, wyobraźnię i empatię. Małostkowość Lietuvisów jest porażająca, przygniatająca i beznadziejnie niczego nie rokująca. Mnie szczególnie boli, że Grzybowska i jej podobni neofici tak szkadzą sprawom polsko-litewskim. Zawężają, defraudują i totalnie niszczą coś wyjątkowego w skali nie tylko europejskiej. Z atutów robią klęskę, z przeszłości nicość, a argumenty mają tak miałkie jak ruskie kopiejki.
    Ja chcę karty obywatela Wielkiego Księstwa Litewskiego !!!

  17. Józef mówi:

    12 czerwca 2013 roku przypada 5-rocznicy wręczenia KARTY POLAKA zatem nadarza się okazja by przypomnieć że śp. ksiądz prałat Józef Obrembski, pasterz Wileńszczyzny jest wzorem dla Polaków.

    Wzorcem zachowań premiera Andriusa Kubiliusa i towarzyszy jest z pewnością Nicolas Chauvin!, bo SZOWINIZMEM trzeba nazwać ataki na posiadaczy „KARTY POLAKA”, która pasują jak ulał do wzorca zachowań owego Francuza, Nicolasa Chauvina, fanatycznie i naiwnie oddanego Napoleonowi Bonaparte i od jego nazwiska pochodzi (fr.Chauvinisme), czyli SZOWINIZM: http://haggard.w.interia.pl/szowinizm.html „wyolbrzymione, bezkrytyczne i niezreflektowane uczucie przywiązania i podziwu dla własnego kraju, grupy etnicznej lub społecznej i/albo przywódcy oraz wyolbrzymiania ich zalet, a pomniejszania lub negowania ich wad, idące zazwyczaj w parze z równie przesadnym i nieuzasadnionym deprecjonowaniem innych krajów, narodowości i osób oraz uznawaniem prawa do ich ujarzmiania; z tego powodu sz. bywa często definiowany jako „samoobronna wrogość”, ukrywająca immanentną niezdolność danego podmiotu do wchodzenia w równoprawne i oparte na wzajemnym poszanowaniu stosunki z innymi.”

Leave a Reply

Your email address will not be published.