3
„Sądzę, że sprostam stawianym wymaganiom!”

Vytautas Zalieckas - nowy mer rejonu trockiego Fot. archiwum
image-57936

Vytautas Zalieckas – nowy mer rejonu trockiego Fot. archiwum

Rozmowa z Vytautasem Zalieckasem, nowym merem rejonu trockiego

31 stycznia br. w rejonie trockim nastąpiła zmiana władzy. Ze stanowiska mera został usunięty przedstawiciel Partii Liberałów i Związku Centrum Vincas Kapočius.
Nowym merem został wybrany Vytautas Zalieckas, przedstawiciel Partii Socjaldemokratów Litwy, który w 2011 roku w wyborach samorządowych został radnym .

Dlaczego pomyślnie prosperujący przedsiębiorca postanawia pójść do polityki?

Jestem człowiekiem, który rozpoczynając dowolną pracę, chce ją wykonać najlepiej, jak potrafi. Po dwóch latach pracy w Radzie samorządu rejonu trockiego zacząłem poważnie niepokoić się z powodu wielu przyjmowanych nieodpowiednich decyzji i wykonywanych prac. Po otrzymaniu propozycji kandydowania na mera — którą zresztą byłem nieco zaskoczony — po dłuższym zastanowieniu się postanowiłem, że przyjmę to wyzwanie. Jestem świadomy odpowiedzialności, która na mnie spoczywa, sądzę jednak, że sprostam stawianym wymaganiom.

Jak się współpracuje w nowej koalicji? Codzienne poranne posiedzenia u mera trwają ponad godzinę?

Współpraca z kilkoma partnerami w koalicji rządzącej jest prawdziwą sztuką kompromisu. Staramy się, aby trudniejsze pytania, na przykład dotyczące drażliwych kwestii socjalnych czy finansowych były rozwiązywane poprzez współdziałanie wielu ludzi. Swym rozkazem powołuję grupy robocze, w skład których wchodzą radni, przedstawiciele administracji, społeczności. W taki sposób próbujemy znaleźć najlepsze rozwiązania. Jest wówczas czas na bardziej wnikliwą analizę budzących kontrowersje kwestii i później łatwiej jest zdecydować się już podczas głosowania. Obecnie pracuje osiem grup roboczych, rozstrzygających różne kwestie. Jest grupa pracująca nad planem optymizacji sieci szkół, grupa rozpatrująca skargi mieszkańców, grupa rozpatrujące zagadnienia gospodarki cieplnej rejonu trockiego itd.

Minęło 100 dni, odkąd Pan został wybrany na stanowisko mera, co udało się zrobić?

Tuż po wyborach, już podczas posiedzenia Rady samorządu rejonu trockiego 31 stycznia, zadeklarowałem, że wybrałem cztery priorytetowe kierunki swojej działalności.  Pierwszy — to zmniejszenie ceny na energię cieplną, która w naszym rejonie jest jedną z najwyższych w kraju.  Drugi — to likwidacja  prawdziwej hańby Trok, czyli targowiska przy stacji autobusowej, trzeci — dążenie, aby Troki otrzymały status kurortu (obecnie miasto ma status wypoczynkowej miejscowości — przym. autora) i czwarty kierunek — to renowacja bloków wielomieszkaniowych.

Dziś mamy już decyzję Rady o zmniejszeniu cen na ogrzewanie o jeden cent — to niewiele, jednak pozwoli to zmniejszyć wydatki każdego właściciela mieszkania o 20-25 litów każdego miesiąca przyszłego sezonu grzewczego. Próbujemy przejąć kotłownie w mniejszych miejscowościach rejonu, myślimy o przeniesieniu kotłowni z Trok poza granice miasta. Rozważamy ogrzewanie Landwarowa biopaliwem. Mamy ponad pół miliona litów na rekonstrukcję targowiska, już odbyły się zakupy publiczne, handlowcy zostaną na czas rekonstrukcji przeniesieni na terytorium stacji autobusowej, a prace mają rozpocząć się w drugiej połowie maja. Z otrzymaniem statusu kurortu nie jest łatwo, ponieważ nie spełniamy jednego ważnego warunku. Nie posiadamy wody mineralnej.  Jednak w tej sprawie została powołana grupa robocza, znajdziemy środki na zakup badań i do lipca będziemy mieli informację, gdzie można szukać zdrowotnej wody na Ziemi Trockiej.

Oczywiście, nie da się tego zrobić bez prywatnego kapitału, jednak myślę, że chętnych nie zabraknie. Mówiąc o tym wymarzonym statusie, warto dodać, że spotykałem się w tej sprawie z premierem Litwy i dziś kilka instytucji państwowych, w tym trzy ministerstwa, sprawdzają czy Troki odpowiadają wymaganym kryteriom miasta kurortu. Troki mają dobre perspektywy, zainteresowanie naszym miastem wzrasta. Litwa, Troki mogą być bardzo atrakcyjnym miejscem odpoczynku na przykład dla gości z Turcji, o czym osobiście przekonałem się, będąc w tym kraju w delegacji od samorządu. I ostatni priorytet. Mamy zgodę mieszkańców na renowację 41 domów.  Ludzi wydających majątek na ogrzewanie, nie trzeba było długo namawiać. Rząd już zatwierdził 16 energetycznych projektów w naszym rejonie. We wrześniu po wykonaniu wszystkich odpowiednich procedur — startujemy. Tyle za 100 dni…

Po objęciu stanowiska mera, co Pana w administracji samorządu zadziwiło czy zaskoczyło?

Większych niespodzianek nie było, ponieważ już znałem zasady funkcjonowania tej instytucji. Współpraca z przedstawicielami rządu, Sejmu układa się naprawdę bardzo pomyślnie, chociaż spodziewałem się większych trudności. Jednak są rzeczy, które wprawiły mnie w pewne zakłopotanie…  To brak odpowiedzialności w pracy poszczególnych wydziałów.

Czyli mówimy o tym słynnym „czarnej liście”, na której są 51 czy 53 nazwiska pracowników samorządu i którzy mają być zwolnieni w najbliższej przyszłości? W większości przypadków to przedstawiciele opozycyjnych dziś partii — AWPL oraz  Liberałów i Związku Centrum, których usunięto od władzy przed trzema miesiącami?
 
Nie oceniam ludzi według przynależności partyjnej czy narodowościowej, ale przede wszystkim według posiadanych kompetencji i kwalifikacji. Mówiłem to już wiele razy, że jakościowo wykonujący pracę pracownicy z pewnością będą pracować nadal i ani narodowość, ani partia, do której należą, nie mają na to żadnego wpływu. Tak, przyjęliśmy nowych ludzi, jednak jest to konieczność. W administracji samorządu nie było specjalisty od nieruchomości i majątku, specjalisty od energetyki cieplnej. Kompletujemy drużynę administracji samorządu, przed którą stoi wiele niełatwych zadań do realizacji.

A zwolnienie kierownika spółki samorządowej „Trakų vandenys”, który należał do Liberałów i Związku Centrum?

To była decyzja zarządu spółki. Chodziło przede wszystkim o sprawy finansowe, konkretnie o fundusz pracy zarobkowej. Przedtem w spółce dokonano audytu i okazało się, że na wynagrodzenia przeznaczano ogromne sumy. Zresztą do tej organizacji ostatnio został przyjęty Polak i nie wiem, czy jest przedstawicielem jakiejś partii. Najważniejsze, że posiada odpowiednie kompetencje.

Polskie szkoły w rejonie trockim są bardzo zaniepokojone działaniami nowej władzy. Czy planowane są jakieś konkretne kroki reorganizacji szkół polskich w rejonie trockim?

Do 17 maja swe wnioski ma zaprezentować samorządowa grupa robocza, która bada sytuację szkół rejonu trockiego, zresztą nie tylko polskich. Sytuacja jest niełatwa, wielu szkołom brakuje finansowania z powodu zmniejszającej się liczby uczniów. Na Litwie na jednego nauczyciela przypada 11 uczniów, a w Szwajcarii — 27. Obcokrajowcy pytają czy nasz kraj na to stać? Jednak chciałbym uspokoić i zapewnić społeczność szkół rejonu trockiego, że żadne drastyczne decyzje w sprawie reorganizacji szkół czy optymizacji sieci szkół, teraz nie będą przyjmowane. W Ministerstwie Oświaty i Nauki Litwy pracują specjaliści, którzy mają przygotować szereg propozycji dotyczących zmian metodyki koszyczka uczniowskiego, wymagań co do akredytacji szkół średnich, oddzielnych propozycji oczekujemy wobec szkół wiejskich. Zapewniam, że żadna decyzja nie będzie przyjmowana bez konsultacji ze społecznością.

Do nowego mera ostatnio przychodzi bardzo wielu ludzi. Jakiej pomocy potrzebują?

Ludzie przychodzą z różnymi intencjami, prośbami i problemami. Czasami bardzo osobistymi, czasami dotyczącymi pracy placówek samorządowych. Gdy zostałem wybrany na mera, z wizytą byłem w każdym starostwie rejonu. W czerwcu planuję kolejne wizyty. Każda miejscowość rejonu ma swoje zmartwienia i swoje radości i jest wyjątkowa.

Dla przykładu podam Rudziszki — miasteczko, które dziś potrzebuje pomocy. Warto być może znaleźć tu ziemię i inwestorów dla jakiejś fabryczki, przecież nieopodal, w Grendowie, działa fabryka mebli, która zatrudnia 140 osób.  Po wizycie w Rudziszkach i rozmowie z kierownictwem placówek oświatowych okazało się, że budynek Szkoły Muzycznej jest w opłakanym stanie, a obok gimnazjum stoi prawie pusty budynek bursy. Wystarczyło jednego spotkania, aby doszło do porozumienia.

Sądzę, że powinniśmy w jakiś sposób zachęcać inwestorów do inwestowania w rejonie trockim, na przykład, poprzez zmniejszanie podatku majątkowego czy inne ulgi. Ważne, aby pracę w rejonie mieli nasi mieszkańcy. Bardzo wiele, oczywiście, zależy od starosty, powinien być liderem, inicjatorem i pomysłodawcą większości inicjatyw.  17 maja spotykam się z merem Wilna, będziemy rozmawiać o możliwości współpracy i przyszłych inwestycjach w Landwarowie. Ruszyły prace projektowania obwodnicy, która odciąży ruch drogowy w Trokach, ale da szansę rozwoju być może dla Starych Trok. Pomysłów jest wiele, będziemy starali się zrealizować je dla dobra mieszkańców rejonu.

Troki są miejscem ogromnej ilości imprez kulturalnych. Wiele z nich są piękną tradycją Ziemi Trockiej — Festyny Kultury Polskiej, Tygodnie Muzyki Fanfarowej, Święto Średniowiecza, Dni Miasta i wiele innych. A jakie są nowości, czym zaskoczycie gości w tym sezonie?

29 maja w Trokach wystąpi grupa z Teatru Wielkiego z Moskwy, wystąpi na wodzie, na specjalnej scenie, w naturalnej scenerii Zamku Trockiego z przedstawieniem Piotra Czajkowskiego „Jezioro łabędzi”. Ten projekt okrzyknięto najtrudniejszym technicznie i najbardziej widowiskowym projektem roku. Mamy wiele imprez, trudno wymienić wszystkie, ale zapraszam na stronę internetową samorządu www.trakai.lt lub stronę Trockiego Centrum Informacji i Turystyki, jestem przekonany, że każdy znajdzie coś odpowiedniego dla siebie.

3 odpowiedzi to „Sądzę, że sprostam stawianym wymaganiom!”

  1. Kmicic mówi:

    nowy Mer musi pamiętać ,że to szkoły rdzennych mniejszości narodowych powinny być w pierwszej kolejności i szczególnie troskliwie chronione i rozwijane.. Szkoda ,że autor tego wywiadu nie akcentuje tych , wydawałoby się , oczywistości, gdyż z wypowiedzi mera nie wynika, by miał taką świadomość.

  2. józef III mówi:

    może się Zaleckiemu uda ?

  3. Rybak mówi:

    W Trokach jest tyle jezior, a ryby jest mało. Kłusownicy sieci stawiają nawet na trasach wioślarskich. Ciekawe usłyszeć jakie mer ma zdanie na ten temat.

Leave a Reply

Your email address will not be published.