10
Konferencja „Prostytucja: jak zapewnić sprawiedliwość?”

Ona Gustienė i Claire Quidet<br/>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-57975

Ona Gustienė i Claire Quidet
Fot. Marian Paluszkiewicz

W poniedziałek, 20 maja, w Wilnie przez Centrum Osób Zaginionych została zorganizowana międzynarodowa konferencja prasowa „Prostytucja: jak zapewnić sprawiedliwość?”. Celem tej konferencji jest zmiana istniejących obecnie ustaw. Organizacje społeczne proponują karać nie tylko prostytutki, ale i ich klientów. Obecnie na Litwie olbrzymie kary pieniężne są nakładane na prostytutki, zostają one jeszcze ukarane przez sutenerów, za to, że wpadły w ręce policji.

W Szwecji za prostytucję są karani klienci i sutenerzy, dlatego popyt na prostytutki tam spadł. Organizacje społeczne sądzą, że Litwa już dojrzała do modelu szwedzkiego.

— Nadszedł ten okres, kiedy już musimy spróbować zastosować na Litwie model szwedzki. Nie musimy karać prostytutki, kobiety oferujące usługi seksualne, ale powinniśmy poddać kryminalizacji sam fakt kupowania tych biednych kobiet oraz uznać, że korzystanie z usług seksualnych jest przemocą przeciwko kobiecie — na konferencji prasowej powiedziała Natalja Kurčinskaja, dyrektorka Centrum Wsparcia Rodzin Osób Zaginionych (Dingusių žmonių šeimų paramos centras).

Prostytucja jest poważnym problemem społecznym. Około 95 proc. prostytutek wykorzystują sutenerzy. Poza tym na Litwie panuje przekonanie, że prostytucja jest najstarszym zawodem na świecie, to wolny wybór każdej kobiety. Na szczęście to nastawienie zmienia się — prostytucja to nie zawód, ale wykorzystywanie kobiet wbrew ich woli. Za prostytucję powinny być karane nie tylko kobiety, ale przede wszystkim mężczyźni. W 2012 roku za uprawianie prostytucji było ukaranych 500 kobiet i 11 mężczyzn. W roku bieżącym za prostytucję zostało ukaranych 85 kobiet i jeden mężczyzna.

— W uprawianiu prostytucji kobiety i mężczyźni są w nierównej sytuacji — wszystkim od zawsze jest wiadomo, że za prostytucję są karane kobiety, a mężczyźni jak się często mówi „z tym nie mają nic wspólnego”. Należy to zmieniać, karać trzeba nie tylko prostytutki, ale przede wszystkim ich klientów i sutenerów. Gdyby nie było popytu, nie byłoby i prostytutek — powiedziała Ona Gustienė, przewodnicząca rady Centrum Wsparcia Rodzin Osób Zaginionych.

Sytuacja na Litwie sprzyja sutenerom, ponieważ prostytutki, „ofiary”, boją się zwracać o pomoc do policji, gdyż mogą być ukarane przez swoich „pracodawców”. Kobiety przez klientów bądź alfonsów są bite, poniżane agresją słowną i fizyczną, są traktowane przedmiotowo. Większość prostytutek jest przynajmniej raz na tydzień gwałcona podczas wykonywania swojego zawodu. Wiele osób uważa, że gwałt jest niejako „wpisany” w ryzyko zawodowe prostytutki. Stykają się one z problemami psychologicznymi.

Kierowniczka Francuskiego Stowarzyszenia „Mouvement du Nid” Claire Quidet podczas konferencji przedstawiła wyniki sondażu, który został przeprowadzony przed kilkoma laty we Francji. Podczas tego sondażu były ankietowane osoby, które korzystają z usług prostytutek.

— Prostytucją zajmują się zazwyczaj kobiety i mężczyźni, którzy nie potrzebują seksu, tylko potrzebują pieniędzy. Robią to ze zwykłego wyrachowania, a nie z miłości — powiedziała Claire Quidet.

Podobne sondaże zostały przeprowadzone i w innych państwach. Wyniki są bardzo podobne.

— Z sondażu wynika, że z usług prostytutek zazwyczaj korzystają mężczyźni w wieku 30-50 lat. I nie są to osoby samotne, nieśmiałe, bardzo stare, schorowane. Zazwyczaj są to mężczyźni żonaci, zamożni. Większość ankietowanych twierdzi, że nie są zadowoleni z usług prostytutek — powiedziała kierowniczka Francuskiego Stowarzyszenia „Mouvement du Nid”.

Sporo osób ankietowanych mówi, że chce kupić „brudny seks”. Takiej miłości nie mogą odważyć się prosić żony, ponieważ do niej mają szacunek i nie mogą spełnić wszystkich swoich szalonych fantazji, dlatego korzystają z usług prostytutek, które za pieniądze wypełnią każdą zachciankę. Większość klientów to są mężczyźni, którzy w dzieciństwie mieli jakieś nieprzyjemne doświadczenia. „Karierę” prostytutki zaczynają zazwyczaj po jakimś przykrym przeżyciu.

Działacze społeczni zapowiedzieli, że wkrótce powinny pojawić się wyniki badań, w których uczestniczyli klienci prostytutek na Litwie.

10 odpowiedzi to Konferencja „Prostytucja: jak zapewnić sprawiedliwość?”

  1. Astoria mówi:

    Czy nie lepszy dla Litwy byłby model holenderski: zalegalizować, poddawać badaniom lekarskim i podatkować? Większe przychody do kasy państwa mogłyby zasilić litewskie siły zbrojne.

  2. Astoria mówi:

    *opodatkować

  3. andrzej mówi:

    Jak chodzi o kary , to karać trzeba tylko klijentów i sutenerów . Co do samego zjawiska , to nie mam zdania , jeżeli to przymus , gwałt , trzeba coś z tym zrobić , najlepiej zasięgnąć opinii samych pracownic , jeżeli to wolny wybór , to opodatkować bez zadnych pruderii i dać temu spokój .

  4. Wereszko mówi:

    Co komu do tego,że jakaś Kaska czy Maryśka chce DOBROWOLNIE dawać za pieniądze?
    Poza tym: prostytucja to “najstarszy zawód świata”,był,jest i będzie.Na nic wszelkie zakazy!

  5. Głupiutka Zosieńka mówi:

    Prostytucja, to żaden zawód, tylko zjawisko tak stare, jak ludzkość, i tak powszechne, jak i inne potrzeby ludzkie.

    Obkładając zjawisko prostytucji zakazami, karami czy choćby fałszywymi interpretacjami z dziedziny “moralności” seksualnej, czynimy z tego zjawiska owoc zakazany, bardziej kuszący, przynoszący wyższe dochody, wyzwalający przekorę.

    Zamiast własnego wniosku w sprawie sposobu reagowania na zjawisko prostyucji przywołam stanowisko Jezusa z Nazaretu. Nie potępiał. Cenił sobie towarzystwa na równi z innymi. “A pod krzyżem stała Matka Jego oraz Maria Magdalena”. Czy model ten mógłby mieć zastosowanie w dzisiejszej rzeczywistości? Dlaczego tak? I dlaczego nie?

  6. Hela mówi:

    Wereszko, nie poznaję Ciebie…

  7. Kmicic mówi:

    A co zrobić ze ze sponsorowanymi studentkami czy z załatwiającymi sobie dobrą pracę ?

  8. Wereszko mówi:

    @ Hela, Maj 22, 2013 at 20:32 –
    “Wereszko, nie poznaję Ciebie…”

    Nie cierpię mitów czyli bajek zakłamujących rzeczywistość. Jednym z takich mitów jest: biedne kobiety ZNĘDZY sprzedają swoje ciało.
    Otóż,z tego co wiem, większość prostytutek nie robi tego “z nędzy” lecz uznaje to za dobry sposób zarabiania pieniędzy,lepszy niż inne.Zamiast 8 godz. dziennie pracować przy zbiorze truskawek za 50 zł. – niektóre wolą “popracować” 2 godz. dziennie i zarobić 500 zł.
    Drugi mit: większość kobiet prostytutek robi to,bo zmuszają je do tego ci wstrętni sutenerzy.
    Nieprawda. Większość tych kobiet uprawia ten zawód DOBROWOLNIE.
    Jest popyt – zjawia się podaż. Takie jest życie.I nikt,NIKT tego nie zwalczy. Walka Państwa z prostytucją ma taki sam sens jak walka z cieniem lub z piciem alkoholu.Wiadomo,że wprowadzenie prohibicji nie zmniejszyło spożycia alkoholu.
    Jedynym sposobem walki z prostytucją (piciem alkoholu,używaniem narkotyków) powinno być wzmacnianie MORALNOŚCI w społeczeństwie. A zło i tak zawsze będzie obecne wśród nas,bo taka jest natura ludzka.

  9. black mówi:

    piękne komentarze – lewacy, postbolszewia.
    Trzeba tak kierować krajem, aby można było godziwie zarobić, aby za 8 godzin zbierania truskawek zarobić też 800 złotych.

    Wypowiadający się na temat prostytucji mają zapewne wiedzę, własne doświadczenia w tym zakresie.

    Na czele znawców – Wereszko (sorry -z małej litery wereszko). To ci dopiero kreatura moralna.

    Na to całe jego głupie gadanie – najchętniej zasadziłbym mu po prostu kopa. Ale takiego znienacka. Może wtedy załapałby.

    Każdy ma prawo do swojego zdania, ale ta kreatura swoimi bredniami na temat swoich fantazji niespełnionego erotomana psuje po prostu resztki dobrej opinii Kuriera Wileńskiego.
    Zbanujcie gnojka i tyle.

  10. Wereszko mówi:

    @ black, Maj 26, 2013 at 17:54
    Uwielbiam takie teksty! Uuu-wieeel-biaaam!
    Widać w nich całą bezradność zmanipulowanego telewizją leminga.
    I zamiast argumentów – wyzwiska! Cudo!

Leave a Reply

Your email address will not be published.