83
Zwiedzić Troki i odpocząć…

 „Jest tu przepięknie” — zgodnie powtarzają turyści z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz
image-58280

„Jest tu przepięknie” — zgodnie powtarzają turyści z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz

Wraz z nastaniem cieplejszych dni Troki przeżyły prawdziwe oblężenie. Ta kraina jezior (32 większe lub mniejsze jeziora!), przyciągnęła ku sobie moc turystów, po mniejszej części zagranicznych gości, w większości — mieszczuchów, spragnionych słońca, rześkiego powietrza i dobrego relaksu.

Tym bardziej, że te dobrodziejstwa przyrody są w zasięgu ręki — jakieś niecałe 30 kilometrów od Wilna, które przebywa się w lot.
— W piątek wieczorem nie ma możliwości wjechać do miasta. Mieszkamy tu już od 3 lat, ale nigdy jeszcze nie było problemu z wjazdem do Trok. Przypuszczam, że wszystkich zwabia tu możliwość odpoczynku przy czystym jeziorze, w otoczeniu zieleni — mówi Lucyna Kałtan, mieszkająca w Trokach już od 3 lat.
Miasteczko leży w niesamowicie malowniczym miejscu, przeważającymi kolorami są tu zieleń oraz błękit nieba i jezior.

— Naprawdę świetnie spędziliśmy czas — mówi Maryna Matujzo, której dzieci sprawiły niespodziankę urodzinową w postaci przejażdżki statkiem po jeziorach trockich. — Żal tylko, że tak szybko minął czas. Podziwialiśmy ze statku piękne krajobrazy, mijaliśmy pałac Tyszkiewiczów, prywatne posiadłości, opłynęliśmy dookoła zamek trocki. Gdy człowiek ciągle jest zajęty pracą, dobrze jest oderwać się od codzienności i się zrelaksować. Kapitan statku był świetny, pożartował sobie z nami, pogawędził, a jak tylko zerwał się się wiatr, dodał żagli i przeżyliśmy trochę chwil ekstremalnych. Warto było, naprawdę warto.

 „Przecież muszę znać historię” — woła ambitnie młoda dziewczyna pozując do zdjęcia Fot. Marian Paluszkiewicz
image-58281

„Przecież muszę znać historię” — woła ambitnie młoda dziewczyna pozując do zdjęcia Fot. Marian Paluszkiewicz

Miasteczko wita spokojem i ciszą. Aut nie za wiele, ludzi raczej też. Ulicą Karaimską przechodzą pojedyncze wycieczki. Drewniane domki karaimskie mają charakterystyczne 3 okna: jedno dla Karaima, drugie dla Pana Boga, trzecie dla księcia Witolda w podzięce za to, że sprowadził ich na te tereny.

Zostali osadzeni przez księcia w Trokach i wzdłuż granic Wielkiego Księstwa Litewskiego dla ochrony granic i osoby księcia Witolda, gdyż słynęli ze swej waleczności. Są nazywani narodem „jednej księgi”, ponieważ ich wiara opiera się tylko na Starym Testamencie. Świątynia Karaimów — kienesa — jako jedyna była czynna w czasach sowieckich na całym terytorium Związku Radzieckiego. Dzisiaj Karaimowie w Trokach nadal stanowią prężną wspólnotę, latem jak zwykle otworzy tu podwoje szkółka języka karaimskiego, kienesa jest nadal czynna.

Przed domem przy ulicy Karaimskiej siedzi starsza pani, twierdzi, że turystów jeszcze nie jest zbyt wielu. W podwórku auto z fińską rejestracją, właściciele prywatnych domków udostępniają pokoje dla gości, co jest ogólnie przyjętą praktyką. Starsza pani stwierdza, że hotele tutaj są o wiele droższe, natomiast w prywatnym domu można za dobę zapłacić góra 180 litów. Sprawdziłam — ceny hoteli w Trokach i okolicach — faktycznie — rozpoczynają się od 140 Lt i sięgają nawet 960 Lt za dobę.

Głównym obiektem turystycznym w Trokach jest zamek na wyspie Fot. Marian Paluszkiewicz
image-58282

Głównym obiektem turystycznym w Trokach jest zamek na wyspie Fot. Marian Paluszkiewicz

Na deptaku przy stoiskach z pamiątkami turyści przymierzają średniowieczne hełmy:
— Przyjechaliśmy z Pomorza, z Człuchowa, jest to piękne miasteczko wielkości Trok. Też mamy tam piękny zamek, ale krzyżacki. Bardzo nam się tu podoba, Troki są przepięknym miastem. Ja zaś doszedłem do swoich korzeni i od niedawna, od dwóch dni właściwie, nazywam się Marianas Mikuličius — dowcipkuje turysta z Polski, — aczkolwiek bardzo lubimy Litwinów i chcemy, żeby byli naszymi dobrymi sąsiadami. A tak naprawdę moja rodzina też w tych okolicach niegdyś mieszkała nieopodal Nowogródka i to jest taki powrót sentymentalny.
Troki przyciągają nie tylko perspektywą zwiedzenia imponującego zamku na wyspie, lecz także mają do zaoferowania szeroki wachlarz rozmaitych miejsc wypoczynkowych, atrakcji, imprez, festiwali, koncertów, zawodów, często przy współudziale gości.

Karolina Narkiewicz, kierowniczka działu kultury i turystyki w Samorządzie Rejonu Trockiego, przy biurku gęsto obłożonym aktówkami, teczkami i papierami zdradza, że właśnie się skończyła międzynarodowa konferencja, w której uczestniczyli przedstawiciele Portugalii, Niemiec, Holandii, a która poświęcona była możliwościom rozwoju turystyki i transportu. Jak mówi, Troki są miejscem bardzo atrakcyjnym dla turystów. Na potwierdzenie swych słów uzbraja się w pokaźnych rozmiarów plan tegorocznych imprez, które trwają w tej wypoczynkowej miejscowości od kwietnia do września, zanim się nie zakończy sezon turystyczny. Najbliższa duża impreza już 2 czerwca — tradycyjny, XXII z kolei festiwal „Dźwięcz, polska pieśni”, który się odbędzie tym razem w Starych Trokach.

Bardzo bogaty program jest przewidziany w święto miasta Trok — festiwale, koncert instrumentów dętych, występ ubiegłorocznego reprezentanta Litwy na Eurowizji Montvydasa z grupą LRT, imprezy sportowe. W tym także „karnawał” na jeziorze Galvė — pokaz wszelakich tradycyjnych oraz trochę dziwniejszych wodnych pojazdów, opatrzony komentarzami, jak się toto porusza oraz wiele innych atrakcji.

— Kolejną imprezą w połowie czerwca będzie święto średniowiecza, na którym wszyscy chętni będą mogli odczuć klimat miasta średniowiecznego — z jego rzemieślnikami, walkami rycerskimi, pieśniami i tańcami, teatralizowanymi przedstawieniami, zajęciami edukacyjnymi dla dzieci — mówi Karolina Narkiewicz.
W tej stolicy wioślarstwa, gdzie trenują olimpijczycy i uczestnicy mistrzostw świata, odbywają się też międzynarodowe regaty „Bursztynowe wiosło”.

Lucyna Kałtan: „Z pałacem w Zatroczu można się zapoznać na słodko” Fot. Marian Paluszkiewicz
image-58283

Lucyna Kałtan: „Z pałacem w Zatroczu można się zapoznać na słodko” Fot. Marian Paluszkiewicz

W lipcu się odbędzie festiwal „Proszę muzyki”, w którym wezmą udział młodzi, obiecujący litewscy wykonawcy, kiedy to na ulicach na okrągło będzie rozbrzmiewała muzyka. Od 2008 r. Troki stały się też stolicą jazzu — zapraszani są tu najsłynniejsi wykonawcy zza granicy. Wyjątkowe jest to, że koncerty jazzowe odbywają się na pokładzie płynącego statku. Także przez cały lipiec i sierpień w niedziele pod otwartym niebem na tarasie pałacu w Zatroczu odbywają się koncerty muzyki kameralnej „Wieczory w Zatroczu”.
Dla miłośników sportu też się znajdzie coś dobrego — w sierpniu odbędą się tu zawody w wioślarstwie akademickim, zaś na zakończenie sezonu — tradycyjny odpust w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

— Jesteśmy zauroczeni gościnnością tutejszych mieszkańców. A kuchnia! — te kibiny, cepeliny, a chłodnik litewski — jest fantastyczny! Bardzo nam się też podobają przepiękne zabytki, zarówno wileńskie, jak i trockie — mówi Helena Fatyga, turystka z Polski.
Lucyna Kałtan, biznes-lady mieszkająca w Trokach, właścicielka firmy cukierniczej „Lisenas” mówi, że lubi tu mieszkać:
— Turystów w sezonie jest, owszem, dużo, ale mimo to panuje tu spokój, kultura. Jest wiele atrakcji, niedawno na specjalnie urządzonej scenie nad jeziorem można było podziwiać balet „Jezioro łabędzie”.
Co jeszcze w Trokach warto zobaczyć poza zamkiem?

— Ludzie lubią odpoczywać w parku rozrywek „Trasalis” — są tam atrakcje wodne, kąpiele. Pałac Tyszkiewiczów w Zatroczu przyciąga wszystkich swoim pięknem i elegancją — jadą tam młode poślubione pary, by zrobić pamiątkowe zdjęcia w pięknej inscenizacji i powiesić kłódkę na moście na znak wiecznej miłości. A propos, całkiem niedawno wyprodukowaliśmy nowe opakowanie cukierków z wizerunkiem pałacu Tyszkiewiczów w Zatroczu. W sezonie można popływać statkiem spacerowym — mówi Lucyna Kałtan.

Tak na marginesie, pani Lucyna zdradza nam, że właśnie dobiegła końca budowa 3 domków wypoczynkowych, w których niedrogo, a z wszelkimi wygodami będzie mogło odpoczywać 38 gości. W gospodarstwie „Wzgórze lwa” („Liuto kalnas”) we wsi Bobryszki (Babriškių kaimas) wszystko już jest gotowe na przyjęcie gości, a firanki zostały dopięte na ostatni haczyk. Można tu będzie przejść 10-dniowy kurs zdrowego odżywiania — przyjadą dietetycy z cyklem wykładów, będą serwowane specjalne dietetyczne potrawy — na wzór programu „Sveikuolių mokykla”. Jest sala konferencyjna, restauracja, duża łaźnia.

Karolina Narkiewicz Fot. Marian Paluszkiewicz
image-58284

Karolina Narkiewicz Fot. Marian Paluszkiewicz

Troki oferują gościom rozmaite oferty wycieczek, nie tylko do zamku. Wycieczka „Średniowieczne miasto” zapoznaje z kościołem pw. Nawiedzenia NMP, ze słynącym łaskami obrazem Madonny Trockiej, klasztorem dominikańskim, ruinami zamku na półwyspie, Karaimami. Z pewnością wiele pozytywnych wrażeń zostawi wycieczka objazdowa statkiem dookoła zamku na wyspie.

Wycieczka „Arystokratyczne Zatrocze” zapozna z perłą dziedzictwa kulturowego Litwy — wyrafinowanym zespołem pałacowym i parkiem Józefa Tyszkiewicza z przełomu XIX-XX w. Miłośnicy aktywnego wypoczynku mają do dyspozycji parki rekreacyjne i przygodowe, mogą skorzystać z jazdy konnej lub popływać na kajakach czy deskach surfingowych, postrzelać z łuku lub zabawić się w paintball. Znużeni goście mogą natomiast odpocząć lub zjeść coś dobrego (te kibiny i cepeliny!) w niezliczonych kawiarniach, restauracjach, zajazdach przy szklance kwasu lub kuflu żywego piwa.

Wracamy. Po drodze mijamy fabryczkę czekolady „Šokolado namai” i chmarę dzieciarni w foliowych fartuchach — mogą się tu zabawić w cukierników i samodzielnie ulepić z masy czekoladowej lub marcepanowej cukierki własnego pomysłu.
— Już nie chciałabym powrócić mieszkać do Wilna. tu powietrze jest czyste, można posłuchać śpiewu ptaków, dookoła piękna przyroda. Kocham to miejsce! — mówi Lucyna Kałtan.

KRAINA JEZIOR

Jedno z jezior — Bernardyńskie — zostało nazwane na cześć znajdującego się niegdyś nad jeziorem klasztoru bernardynów, którzy mieli wyłączne prawo na połów ryb w tym jeziorze.
Jest też jezioro Tataryszki — nazwa nawiązuje do Tatarów, którzy kiedyś mieszkali nad tym jeziorem. Zostali sprowadzeni na te tereny przez wielkiego księcia litewskiego Witolda aż z Krymu w końcu XIV w., osiedli na ziemiach leżących dookoła Trok.
Jezioro Galvė, czyli (Głowa), to największe jezioro trockie, stąd ta nazwa. Legenda zaś mówi, że nie zamarza ono i nie topnieje na nim lód, zanim nie pochłonie jakiejś ofiary: może to być człowiek, zwierzę albo ptak, ale ofiara musi być.
Na jeziorze znajduje się kilkanaście wysepek, a na jednej z nich gotycki zamek księcia Witolda.

83 odpowiedzi to Zwiedzić Troki i odpocząć…

  1. zbysiek r. mówi:

    No i cóż tu za zachwyt nad zamkiem w Trokach? Pełna współczesna rekonstrukcja i nadmuchany lobbing. Są w Litwie o wiele ciekawsze (historycznie) miejsca!

  2. Sportowy odpust? mówi:

    “Dla miłośników sportu też się znajdzie coś dobrego — w sierpniu odbędą się tu zawody w wioślarstwie akademickim, zaś na zakończenie sezonu — tradycyjny odpust w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny”.

  3. Kmicic mówi:

    można wynająć jachcik i samodzielnie pożeglować po uroczych odnogach jeziora.
    Warto tez zajrzeć do białego pałacu Tyszkiewiczów i przypałacowego ogrodu na Zatroczu po drugiej stronie jeziora. No i kibiny..
    ps.
    Oczywiście wszędzie wyrażajmy swoje zdziwienie kompromitacją lt władz brakiem opisów po polsku, i to się dzieje w UE 🙂
    ps 2.
    Na zamku ciekawostką jest plansza bitwy pod Grunwaldem , gdzie po naszej stronie są wojska litewskie,jeszcze raz litewskie a poza tym …i inne.

  4. Lubomir mówi:

    Gdyby tak w Polsce nie lansowano likwidacji szkół ale rozwój szkolnictwa, to w ramach nauczania historii i geografii młodzież szkolna z Macierzy powinna mieć zorganizowaną wycieczką do Trok, Wilna, na Górę Trzech Krzyży, na Wzgórza Ponarskie i do Połągi. Niestety zbyt wielu antypolaków wepchało się na polskie urzędy i obcy im jest całkowicie polski patriotyzm. Oni nie czują po polsku. Im od historii i geografii polskiej bliższa wydaje się być historia i geografia europejskiego krzyżactwa.

  5. Kibin trocki mówi:

    do Kmicica
    “….Oczywiście wszędzie wyrażajmy swoje zdziwienie kompromitacją lt władz brakiem opisów po polsku, i to się dzieje w UE :-)”

    Dobrze Kmicicu, że poruszasz ten temat, ale zrozum,że Litwa to taki były kraj pogański, nic dziwnego, że nie znajdziesz tu napisów po polsku, jak w większości cywilizowanych krajów UE. Tak jak w Malborku, na Zamku Królewskim w Warszawie, na Wawelu i innych historycznych miejscach w Polsce, gdzie aż się roi od napisów po litewsku.
    Jeżeli już o kibinach wspominasz, to należało by chyba zauważyć bardzo dziwną rzecz, bo wszystkie kawiarnie w Trokach mają jednak, menu po polsku. I jeszcze jedno, jak na Litwie gdzieś na drzwiach zobaczysz napis WC, to nie pomyśl, że tam jest WIELKA CACKA, bo tam jest tylko toaleta.

  6. Wereszko mówi:

    @ Lubomir, Czerwiec 1, 2013 at 10:22
    Za komuny system edukacyjny usiłował ulepić nowego człowieka SOWIECKIEGO,dzisiaj celem jest ukształtowanie nowego człowieka EUROPEJSKIEGO i dlatego,nie przypadkiem,dzisiaj w RP młodzi Polacy wożeni są na wycieczki do Brukseli a nie do np.Trok,Wilna,Ponar…
    Warunkiem powodzenia projektu pn. Unia Europejska jest zniszczenie dumy i tożsamości narodowej poszczególnych narodów Europy.
    Za pomocą (przejętych)mediów dokonuje się operacji kanonizacji wszelkich kanalii,łotrów,zaprzańców i diabolizacji,wyszydzania bohaterów narodowych.
    Oczywiście,nie wszystkie Państwa UE poddają się temu dyktatowi jednakowo.

  7. Litwin mówi:

    Wereszko, Czerwiec 1, 2013 at 13:26 Za pomocą (przejętych)mediów dokonuje się operacji kanonizacji wszelkich kanalii,łotrów,zaprzańców ……

    Czy masz na myśli też KW ?

  8. Astoria mówi:

    @ Lubomir i Wereszko:

    Zamiast pisać antypolskie bzdury, wystarczyło wpisać do Google’a hasło “wycieczka szkolna na Litwę” i otrzymać wynik taki, jak tu:

    https://www.google.com/#q=wycieczka+szkolna+na+Litw%C4%99&safe=off&psj=1&ei=vxuqUZe1OeLy0gHxp4H4CQ&start=0&sa=N&bav=on.2,or.r_qf.&fp=2f8a2a415a080864&biw=1120&bih=587

    Widzimy setki ofert wycieczek szkolnych na Litwę, a po nich dziesiątki relacji szkolnych z takich wycieczek.

  9. Wereszko mówi:

    @ Litwin Czerwiec 1, 2013 at 18:38
    Odpowiem NIE wprost: KW,finansowany przez rząd RP,jest niewiele znaczącym marginesem w potężnej machinie medialnej prowadzącej nagonkę do UE.SYSTEM celowo pozostawia pewne nisze jako wentyle bezpieczeństwa i dlatego w KW czasami można spotkać teksty których gdzie indziej nie uświadczysz.
    Wszystkie polskie organizacje,stowarzyszenia,gazety (poza granicami RP) dofinansowywane przez rząd RP są zobowiązane do trzymania się “linii” politycznej aktualnego rządu RP. Jeśli tej linii nie będą się trzymać – dotacja zostanie cofnięta.
    Czy wyobrażasz sobie,że KW napisze rzetelny artykuł np. o Smoleńsku? Nie napisze,bo utraciłby dotację rządu RP.
    Reasumując: KW jest częścią SYSTEMU.
    No a teraz zobaczymy czy Admin to puści…

  10. abc mówi:

    3 Kmicic
    Na zamku w salach muzeum są napisy po polsku.

  11. Rita mówi:

    Wereszko,gnidowato mędzisz!

  12. Wereszko mówi:

    abc, Czerwiec 1, 2013 at 21:41 –
    `Na zamku w salach muzeum są napisy po polsku.

  13. Wereszko mówi:

    abc
    przepraszam
    mam problem z klawiaturą,awaria…

  14. Wereszko mówi:

    @ Rita, Czerwiec 1, 2013 at 22:08 –
    “Wereszko,gnidowato mędzisz!”

    A wiesz,że mi to jakoś nie przeszkadza.Nawet wprost przeciwnie…

  15. Spostrzeżenie mówi:

    @Wereszko, Czerwiec 1, 2013 at 19:33 Nie wyobrażam aby KW napisał coś rzetelnego o Litwinach i coś krytycznego o AWPL. Nic dziwnego , że większość Ludu Wileńszczyzny, mając w KW praktycznie jedyne żródło informacji, w należyty sposób ocenia jak Litwinów tak i AWPL. KW jest taką terażniejszą partyjną PRAWDĄ, tylko że nie jest to organ KPZR, a sami wiecie czyj.

  16. Wereszko mówi:

    @ Spostrzeżenie
    Eee tam,nie przesadzaj. KW = “Prawda”? “Prawda” miała miliony nakładu. A jaki jest nakład KW? no,nie żartuj! Jaki procent Wilniuków czyta KW?
    KW nie napisze “coś rzetelnego o Litwinach i coś krytycznego o AWPL” ponieważ jest finansowany przez aktualny rząd RP. W interesie aktualnego rządu RP leży bicie po łbie biednych,małych lietuvisów i jednoczesne dawanie doopy możnym tego świata czyli Niemcom i Amerykanom. AWPL jest przez rząd RP traktowana instrumentalnie. Mam nadzieję,że Tomaszewski ma tego świadomość i zachowa autonomię.Interesy rządu RP i mniejszości polskiej na Wil. nie są tożsame.

  17. Kmicic mówi:

    do abc 10;
    Opisów eksponatów i historii po polsku ? nie widziałem . Czyżby zmienił się dyrektor trockiego muzeum , który zakazywał takich napisów ?
    Czyżby od niedawna wprowadzono tam takie zmiany ?
    Na Zatroczu jest podobnie ?
    Jeżeli tak , to nie musimy wyrażać swojego zdziwienia w muzeum trockim i czyńmy to w Wilnie:-)
    do Spostrzeżenie 15:
    Mylisz obronę dyskryminowanej i wynaradawianej polskiej mniejszości z lt prześladowcami gremialnie wspartymi przez skrajnie antypolskie lt. media.

    KW pisze po prostu prawdę i przy totalnej antypolskości lt mediów spełnia b. poważną rolę w przekazywaniu lt -pl realiów.KW jest pismem niejako podziemnym- konspiracyjnym , taką ,,Wolną Europą,, skąd można się dowiedzieć o tym , co na LT naprawdę się dzieje. Przez to jest chyba najbardziej opiniotwórczym polskim żródłem informacji na LT , czytanym przez polskich polityków, Polonię na całym świecie i przez wielu , wielu Koroniarzy.

    Bez KW trudno sobie wyrobić obiektywną opinię na temat skandalicznego traktowania Wilniuków i Laudzian.

    KW też jest od lat całkowicie pomijane przy udzielaniu dotacji ze strony lt państwa, natomiast np.antypolsko-faszyzująca Voruta jest rozpieszczana przez lt władze.
    Wystarczy zajrzeć do lt mediów co oni wypisują o polskiej mniejszości , o AWPL i o Tomaszewskim. – Jakie tam są bezczelne i prostackie kłamstwa i fałsze. po takiej lekturze trudno traktować je inaczej ,niż jako antypolskie-reżimowe na wzór sowieckiej i prl-owskiej propagandy.
    Tylko prawda jest ciekawa.. i dobrze,że doszedł internet , bo dzięki temu prawda o tym, co się tu naprawdę dzieje, dociera coraz głośniej i powszechniej ,- coraz więcej Polaków i europejczyków jest świadomych dyskryminacji naszych Rodaków na LT., w kraju mającym za chwilę przewodzić demokratycznej Europie.- O zgrozo !

  18. Astoria mówi:

    @ Spostrzeżenie:

    –>KW jest taką terażniejszą partyjną PRAWDĄ, tylko że nie jest to organ KPZR, a sami wiecie czyj.

    Nie sądzę. Poparcie “KW” dla AWPL ma charakter przede wszystkim polityczny, a nie ideologiczny, więc porównanie do “Prawdy”, która była organem i politycznym, i ideologicznym, jest niewłaściwe. “KW” bezkrytycznie stawia na AWPL, ponieważ nie widzi innego sposobu realizacji polskich interesów mniejszościowych – jak tylko przez zwycięstwa wyborcze jedynej polskiej partii. (Na razie z tych zwycięstw Polacy korzyści nie mają, ale “KW” chyba uparcie w nie wierzy.)

    @ Wereszko:

    –>Wszystkie polskie organizacje,stowarzyszenia,gazety (poza granicami RP) dofinansowywane przez rząd RP są zobowiązane do trzymania się „linii” politycznej aktualnego rządu RP. Jeśli tej linii nie będą się trzymać – dotacja zostanie cofnięta.

    Ta opinia jest zupełnie pozbawiona sensu z wielu powodów:

    1. “KW” generalnie nie miesza się do polskiej polityki i nie zauważyłem, żeby gazeta kiedykolwiek wyraziła poparcie dla którejś partii w Polsce.

    2. Gdyby dotacje RP zależały od trzymania linii aktualnego rządu, to by znaczyło, że “KW” trzymał linię poprzedniego rządu PiS, bo wtedy też dostawał dotacje. Nic takiego nie zauważyłem.

    3. “KW” wielokrotnie pisał o katastrofie smoleńskiej, zamieszczając depesze PAP, która nie jest agencją prasową PO.

    4. Pomoc RP dla Polaków za granicą jest aideologiczna i pozapartyjna. Opozycja w Polsce ma pełny wgląd w to, jak pieniądze są rozdzielane. Ostatnio wybuchł skandal, że są rozdzielane niewłaściwie, i delikwent z PO stracił stołek w MSZ.

    5. Rząd PO (podobnie jak poprzedni rząd PiS) nie miesza się w wewnętrzne sprawy polityczne i ideologiczne Polaków za granicą. Gdyby PO przyznawała pieniądze tylko partiom trzymającym linię PO, to AWPL i sprzymierzona z nią koteria nie dostawałyby nic, zważywszy diametralne różnice ideologiczne między tymi partiami: PO jest partią liberalną światopglądowo, gdy AWPL jest konserwatywna; PO jest liberalna gospodarczo, gdy AWPL jest socjalistyczna; PO jest atyklerykalna, gdy AWPL jest chadecka, by nie powiedzieć kościelna. Tuskowi i Tomaszewskiemu jest całkiem nie po drodze, a jednak pieniądze polskich podatników płyną wartkim strumieniem na polską Litwę pod kontrolą AWPL.

    6. MSZ przejął dotacje zagraniczne od Senatu, ponieważ w Sejmie i w rządzie uważano, że pieniądze są marnowane i powinny być wydawane z głową. Z głową tzn. tak np., by rosło czytelnictwo prasy polskojęzycznej na Litwie, a nie wegetowało jak teraz na mikroskopijnym poziomie. Sikorski uwarunkował dalszą pomoc dla polskich mediów programem naprawczym, zwiększającym czytelnictwo. Niestety żaden taki program naprawczy nie został wcielony w życie i polskie media mają nadal taką samą żałosną recepcję na Litwie, jaką miały. Bojąc się utraty dotacji, polskie media się ostatnio skonsolidowały pod jedną wspólną nazwą i sztandarem AWPL, licząc że Sikorskiemu będzie trudniej nie przyznać pieniędzy Zrzeszeniu “Media Polskie na Litwie”, niż każdemu z tych mediów z osobna. Zapewne przyjęły słuszną taktykę.

  19. Spostrzeżenie mówi:

    @Wereszko, Czerwiec 1, 2013 at 23:44
    Nie chodzi wcale o milionowe nakłady, bo i Polaków na wileńszczyżnie jest mniej niż było ludzi w ZSRR, a procentowo KW czyta nawet chyba więcej niż kiedyś Prawdę. Przypomnij nawet hasło ” KW w każdym polskim domu”

    @Astoria, Czerwiec 2, 2013 at 01:10
    Pozwoli Pan , że się nie zgodzę, bo właśnie w działalności AWPL jest równość ideologii i polityki, tak więc popierając politycznie, popierasz i ideologicznie. I jeszcze jedno , KW wcale nie realizuje jak Pan pisze “polskich interesów mniejszościowych”, bo realizację tych interesów wzięła na swe barki właśnie AWPL.

  20. Krzysztof mówi:

    Do Kmicic
    Dyrektor na szczęście się nie zmienił. I skąd wiesz , że zakazywał polskich napisów? Muzeum Trockie już od wielu lat współpracuje z wieloma muzeami w Polsce i wspólnie z Polakami organizuje wiele imprez i realizuje wiele wspólnych projektów. I teraz na Zamku w Trokach czynna jest wystawa polskiego malarza Janusza Bronclika “KAWALERIA LITWY I POLSKI X-XX w” ze zbiorów Muzeum w Brodnicy. Będzie jeszcze czynna przez cały czerwiec. I w przeszłym roku w tym samym okresie była wystawa malarstwa polskiego, nie mówiąc o wielu innych wspólnych projektach, które ciągle są realizowane. Piszesz głupoty, oszczerstwa, bo to cię chyba podnieca. Wstyd mi za Ciebie jako Polaka. Przydało by się ci choć trochę obiektywizmu, bo wygląda na to , że mocno pogrążony jesteś w swej wioskowej ksenofobii. A może jesteś dumny, z tego , że masz swój udział w tym , że relacje polsko-litewskie teraz są właśnie takie? Na szczęście wielu Polaków odwiedza Troki i widzi jaka jest rzeczywistość, a większość Litwinów, mam nadzieję, nie czyta twoich bzdur.

  21. Astoria mówi:

    @ Spostrzeżenie:

    –>w działalności AWPL jest równość ideologii i polityki

    Czyżby. Przyjmijmy, że ideologia to są wartości, a polityka to sposób ich realizowania. Ideologia AWPL pozostaje generalnie ta sama od lat, ale polityka się zmienia. Przykładowo, budując na czas wyborów do Sejmu image AWPL jako partii ogólnolitewskiej, a nie tylko etnicznej, Tomaszewski odsunął polskie postulaty mniejszościowe na drugi plan. Nadal to czyni jako koalicjant w rządzie, co rodzi zarzuty, że ich nie chce realizować. Żeby temu przeciwdziałać, Tomaszewski zaczął głośno realizować politykę antyaborcyjną, która jest zasłoną dymną, skrywającą brak postępu AWPL w realizacji polskich postulatów. Słowem, AWPL jest stałą orędowniczką takich wartości, jak prawa Polaków i obrona życia poczętego, ale to, kiedy i z jakim natężeniem te wartości realizuje, zależy od politycznych okoliczności i widzimisię Tomaszewskiego.

    –>tak więc popierając politycznie, popierasz i ideologicznie.

    Mogę popierać pewne wartości głoszone przez partię, a innych nie, podobnie mogę popierać politykę partii w jednym aspekcie, a w innym nie. Przykładowo, całkiem nie podzielam pseudoprogramu gospodarczego AWPL, który jest tragiczny dla polskich rejonów, jak też jestem za legalną aborcją, a mimo to uważam, że Polacy na Litwie nie mają innego wpływowego orędownika ich interesu, więc z konieczności popieram AWPL w wyborach, dodam: popieram krytycznie. W tym różnię się od generalnie bezkrytycznego poparcia dla AWPL przez “KW”.

    –>KW wcale nie realizuje jak Pan pisze „polskich interesów mniejszościowych”, bo realizację tych interesów wzięła na swe barki właśnie AWPL.

    “KW” jak najbardziej realizuje polskie interesy mniejszościowe, choć niestety nie wszystkie. Z pewnością w interesie Polaków na Litwie jest posiadanie polskojęzycznej gazety codziennej, na w miarę wysokim poziomie, więc przez sam fakt istnienia i walki o swoje przetrwanie “KW” działa w polskim interesie. “KW” skupia się na eksponowaniu przykładów łamania praw mniejszości narodowych i jest tych mniejszości oczywistym orędownikiem. Główny problem gazety leży w tym, że nie przedstawia ona prawdziwie realnych problemów litewskich Polaków, często wynikających ze złej polityki AWPL, wychodząc z błędnego założenia, że krytyka wewnętrzna, nawet uzasadniona, osłabia Polaków i AWPL. “KW” ponosi więc część odpowiedzialności za niedorozwój gospodarczy i cywilizacyjny polskich rejonów pod kontrolą AWPL i za beznadziejny i ciągle pogarszający się stan polskiego szkolnictwa pod fatalną kuratelą AWPL i feudalnie od niej uzależnionej PMS. Suma sumarum, pytając, czy korzystniejsze dla Polaków na Litwie jest istnienie “KW”, czy też zamknięcie gazety, uważam, że mimo poważnych braków gazety, korzystniejsze jest dalsze istnienie. Jaki bowiem pożytek miałaby polska mniejszość z zamknięcia gazety? Tym bardziej, że jedyną istniejącą alternatywą dla “KW” są media bezpośrednio kontrolowane przez AWPL lub feudalnie sprzymierzone z partią. Jedynym wyjątkiem jest niezależne pl.delfi, gdzie działa tylko jeden redaktor/dziennikarz, który w pojedynkę niewiele może zmienić. Względem wzięcia przez AWPL na swoje barki intersesu Polaków na Litwie, to, jak wcześniej napisałem, różnie z tym bywa – w zależności od okoliczności i politycznego widzimisię Tomaszewskiego, który w obecnym współrządzeniu Litwą niestety znacznie się pogubił.

  22. Spostrzeżenie mówi:

    Kmicic 17.”KW jest pismem niejako podziemnym- konspiracyjnym , taką ,,Wolną Europą,,….”

    Wygląda na to, że i pisanie głupstw może być czyjąś pasją? Zapominasz w którym wieku żyjemy. Teraz mamy prócz KW wiele innych żródeł i możliwości aby realnie oceniać co się na świecie dzieje. A i człowiek jest już inny, nie zawsze bierze w ciemno co jest napisane.
    Osobiście lubię KW, bo jest tam co poczytać i oprócz polityki. Przyzwyczaiłem się już do wychwalania i wynoszenia w niebiosa AWPL i nie zwracam na to uwagi. Inaczej i być nie może. Kto płaci, temu i grają.

  23. Kmicic mówi:

    do 21:

    Oczywiście jest internet, i tutaj najczęściej cytowany jest właśnie KW.
    AWPL płaci KW ?
    Coś Ci się kompletnie pomieszało.

  24. Krzysztof mówi:

    A jednak PRAWDA. Cenzura skazowała mój post tak więc tylko przypomnę, że dyrektor Muzeum w Trokach się nie zmienił. Muzeum współpracuje z wieloma muzeum w Polsce i wspólnie organizuje wiele impez i realizuje wiele wspólnych projektów. Teraz też na Zamku w Trokach czynna jest wystawa ” Kawaleria Litwy i Polski X-XX w” ze zbiorów muzeum w Brodnicy. W zeszłym roku była w tym czasie też inna polska wystawa. Napisy są też po Polsku. Bardzo cieszy, że wiele jest turystów z Polski, którzy mogą też czytać te napisy po Polsku i widzieć jak jest naprawdę, a nie tak jak powiedział ktoś.

  25. Astoria mówi:

    @ Krzysztof:

    Takie wpisy są tu potrzebne: rzeczowe, obiektywne i zgodne z prawdą.

    PS. Posty często czekają na akceptację i są publikowane z opóźnieniem. Cenzury na forum “KW” nie ma. Jest umiarkowana moderacja.

  26. Spostrzeżenie mówi:

    Astoria
    …że Polacy na Litwie nie mają innego wpływowego orędownika ich interesu, więc z konieczności popieram AWPL w wyborach, dodam: popieram krytycznie. W tym różnię się od generalnie bezkrytycznego poparcia dla AWPL przez „KW”.

    Całkowicie się z Panem zgadzam. Ja też( a myślę, że i wielu Polaków z Wileńszczyzny) popieram AWPL, tak jak Pan. Zawsze też uważałem, że brak zdrowej krytki nie sprzyja dobrze AWPL. Niestety liderzy tej partii każdą krytykę traktują jako próbę rozwalenia jedności, a każdy, który ma choć trochę inne, odmienne zdanie, uważany jest za zdrajcę narodowych interesów.

  27. Kmicic mówi:

    do Spostrzeżenie26:
    Krytyką AWPL wystarczająco intensywnie zajmują się wszystkie(!)lt media,z braku powodów krytyka ta jest najczęściej kłamliwa i zmanipulowana.

  28. Kmicic mówi:

    do Krzysztof 24:
    Nie mówmy o wystawach z Polski, to oczywiste. Mówmy o podstawowej, stałej ekspozycji muzealnej.
    Bywałem w zamku trockim wiele razy i nie dało się nie zwrócić uwagi na brak opisów eksponatów po polsku i na brak opisów na planszach całej historii Litwy i zamku trockiego po polsku.To samo u Tyszkiewiczów na Zatroczu.
    Powiedziałem , że jeżeli się to zmieniło , to tylko się cieszyć. I wyrażajmy swoje zdziwienie brakiem polskich wersji opisów w Wilnie 🙂
    Ale czy to już naprawdę nieaktualne ? –

    ,,..Przyznał Pan, że najczęściej zwiedzającymi zamek są turyści z Polski. Dziwnie się składa, kiedy słyszymy od gości z Polski, że przy ekspozycjach brakuje napisów po polsku, a niekiedy i po angielsku. A tymczasem w niektórych salach występują tłumaczenia dodatkowo po niemiecku i rosyjsku. Jak Pan to wytłumaczy?

    Językiem państwowym jest język litewski. Dlatego wszystkie napisy przy ekspozycjach są po litewsku. Większość z nich tłumaczona jest na angielski. W przyszłości przetłumaczymy je na francuski, hiszpański i in. języki. Ale nie to jest najważniejsze. Przecież kiedy jedziemy do innego państwa, nie znajdziemy w muzeach napisów po litewsku, jak np. w Polsce.,,- (czy miał na myśli skansen w Puńsku ?)
    http://kurierwilenski.lt/2009/08/21/trzy-pytania-do-virgiliusa-poviliunasa-dyrektora-muzeum-historycznego-w-trokach/
    Warto poczytać pod tym artykułem komentarze np.:
    piotr, Sierpień 23, 2009 at 22:41 –

    trzy pytania do pana dyrektora
    1. Dlaczego pan nie szanuje turystów z Polski, i nie traktuje identycznie, jak turystów z Anglii, przecież podobno pieniądze od polskich „okupantów” już podobno Litwinom nie śmierdza2. Dlaczego w pańskim muzeum podawane są kłamliwe informacje o okupacji Trok przez Polskę w okresie międzywojennym?
    3. Dlaczego pan nie eksponuje osiągnięć swego wielkiego poprzednika, wileńskiego konserwatora, Stanisława Lorentza, któremu pan nie dorasta nawet do pięt?

    piotr, Sierpień 23, 2009 at 22:46 –

    pytanie czwarte,
    dlaczego nie szanuje pan języka polskiego i zezwala pan na zniekształcanie nazwisk polskich i zapisywanie ich w nigdy nie istniejącej formie litewskiej? Czy zna pan jedno z przykazań, nie czyń drugiemu, co tobie niemiło? Czy chce pan, że pana traktowana podobnie?

    Połaniec, Sierpień 23, 2009 at 22:50 –

    Podobno odbudowę zamku w Trokach rozpoczął litewski konserwator Stanislovas Lorentovicius – taki tekst usłyszał Prof. Stanisław Lorentowicz kiedy incognito odwiedził zamek w Trokach w latach sześćdziesiątych!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Jowicz****, Sierpień 25, 2009 at 17:13 –

    Litwini jak Rosjanie.Kiedy im odebrać pewne fakty historyczne jako zasługi dla ludzkości będą zwyczajnie nadzy.To co jest opisane po angielsku w gablotach ekspozycji zamkowej-to MAŁY PIKUŚ.
    Posłuchalibyście jakie dyrdymały opowiadają przewodnicy litewscy szczególnie grupom niemiecko języcznym.Byłem, słyszałem ,a potem z turystami dyskutowałem-oczywiście ku niezadowoleniu obsługi turystycznej.

    Białostoczanin, Sierpień 25, 2009 at 17:45 –

    Do Jowicz
    Zgadzam się z Tobą w 100%, miałem kiedyś okazję słuchać litewskiego przewodnika po Wilnie dla grupy anglojęzycznej, interpretacja faktów i koszmarne kłamstwa w stylu nazistowsko-sowieckim.

    i jeszcze jeden 😀 :

    Astoria, Sierpień 25, 2009 at 16:14 –

    Hahaha, mały szowinista jako komediant. Mam nadzieję, że po tym wywiadzie długo na stanowisku nie pozostanie. Warto ten wywiad do odpowiedniego ministerstwa przesłać.

    ps.
    Niezależnie od dominujących tu turystów z Polski, – Troki – 5500 mieszkańców,z czego 61% to Litwini, 21% stanowią Polacy.

  29. Kmicic mówi:

    cd.postu 28:
    do Krzysztof 20,24;
    cytuję Ciebie- ,,Piszesz głupoty, oszczerstwa, bo to cię chyba podnieca. Wstyd mi za Ciebie jako Polaka. Przydało by się ci choć trochę obiektywizmu, bo wygląda na to , że mocno pogrążony jesteś w swej wioskowej ksenofobii.,, ?

    – Czy nie uważasz,że przy takich oszczerstwach należą mi się jednoznaczne przeprosiny od Krzysztofa?
    Czekam .

  30. Krzysztof mówi:

    No to w takim razie i sam musiałbyś wielu, wielu przepraszać. Przyznaję, że może trochę mnie poniosło, może należało by to przedstawić bardziej łagodnie, ale to nie zmnienia stanu rzeczy. Jestem pewien, że twoje posty ani sprzyjają poprawie relacji między Polakami i Litwinami, ani w jakimś stopniu pomagają roztrzygać nasze problemy.

  31. Kmicic mówi:

    do Krzysztof 30:
    Powtarzałem już wielokrotnie ,że jestem za Litwą silną i pogodzoną wewnętrznie.Oczywiście za LT, gdzie rdzenne mniejszości narodowe dysponują pełnią praw im należnych.
    Natomiast pisanie prawdy o skandalicznej (to fakt)wielopłaszczyznowej i trwającej przez 21 lat dyskryminacji polskich autochtonów przez lt przybyszy z głębi kraju(fakt) nigdy nie może być antylitewskie (!).
    Nikogo nie muszę przepraszać, bo nie mam po prostu za co,-(może zdarzyło mi się w ciągu tych kilku lat kilka razy po ludzku pomylić się, ale natychmiast to korygowałem).
    Nie rzucam oszczerstw,nie obrażam,bronię prawdy o tym ,co się tutaj dzieje, bo na zbyt wiele zafałszowań , bezczelnych i bezkarnych kłamstw pozwalano i pozwala się nadal.Dodam ,że prawda jest rzeczywiście skandaliczna.
    ps.
    Nie chodzi mi o ,, bardziej łagodnie,,, mówmy o konkrecie. Padł konkretny zarzut ,że kłamię. Wysłałem Ci konkretne dowody ,że mówię prawdę , a ty wymigujesz się od konkretnej odpowiedzi.
    To jak to z Tymi Trokami i Zarzeczem ? Rzeczywiście wszelkie opisy eksponatów i historii zamku mają już wersję polskojęzyczną ? Tak czy NIE ?
    Jeżeli Tak , to tylko się cieszyć , że w Trokach jest wreszcie normalniej. Jeżeli NIE , to polecam każdemu z odwiedzających wyrażać zdziwienie brakiem polskich opisów.
    Tu nie chodzi Krzysztofie o poprawę relacji, tu chodzi o komplet praw ,o być albo nie być Polaków na LT. Poczytaj sobie lt.podręczniki szkolne ,- co tam się wypisuje. Takie ładzenie mamy tu od 21 lat i jest tylko gorzej , a Lt śmieją się z polityków z RP , że tyle razy dali się robić w konia.
    Przecież w normalnym kraju to, co robią internauci na tym forum , powinny robić lt media broniąc praw rdzennych mniejszości..
    Życzę LT i Litwinom jak najlepiej , ale tylko na fundamencie prawdy i braku krzywdy można solidnie budować.

  32. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Astorio, widzę, że bardzo się “martwisz” tym, że Kurier pisze coś dobrego o AWPL, ale widocznie polskie media w większości podzielają pogląd, że AWPL jest jedyną partią, która chce rozwiązać problemy mniejszości narodowych. I krytykę AWPL też nie musisz się martiwć, bo tym zajmują się namiętnie litewskie media i polskojęzyczne Delfi, któremu daleko do obiektywizmu (redaktor naczelny był związany kiedyś z pipielką Maciejkiańca- partii, która swego czasu konkurowała z AWPL o polski elektorat, ale nic z tego nie wyszło).

  33. Turysta z Litwy mówi:

    Czy ktoś od znawców napisów(najlepiej chyba Kmicic) odpowie, czy na Zamku w Malborku, na Wawelu, czy na Zamku Królewskim w Warszawie są napisy po litewsku? Nie wiem, czy warto tam się wybrać, bo nie znam ani języka polskiego ani angieskiego, tylko litewski i żmudziński. Czy można tam wynająć litewskiego przewodnika? Dziękuję.

  34. Wereszko mówi:

    @ Turysta z Litwy
    A mogę JA odpowiedzieć?
    W Malborku,Warszawie,Krakowie nie ma napisów po lietuvisku ponieważ:
    1.nie ma tam lietuviskiej mniejszości narodowej
    2.nie ma tam Lietuvisów jako turystów (jak na lekarstwo)
    3.w Polsce napisy umieszcza się w takich językach w jakich mówią turyści lub klienci (ja np. na swoim sklepie umieściłem reklamę po rosyjsku bo mam wielu klientów Białorusów)
    Wystarczy?

  35. Kmicic mówi:

    do Turysta z Litwy 33:
    Powtórzę:
    Na Zamku w Malborku, na Wawelu, czy na Zamku Królewskim w Warszawie będą napisy po litewsku , gdy tylko będzie taka potrzeba.To jest wyłącznie problem braku lt turystów. Na razie lt turystów, jak na lekarstwo. Natomiast w Puńskiem jest uznana dwujęzyczność, a w większości sklepów w północno wschodniej Polsce napisy po litewsku są powszechne . Niech się częściej pojawiają Lt , Łotysze, Estończycy to i w ich językach będzie cała informacja.
    Dla ,,Turysty z Litwy,, nie powinno to zresztą być problemem, bo całkiem nieżle pisze po polsku na tym forum i w Polsce też pewnie nie zapomni języka..Ale gdyby go dopadła w Polsce amnezja, to internetem też się posługuje, więc jaki problem zamówić sobie , z wyprzedzeniem, lt przewodnika ?
    ps.
    Poza tym, już dla samych Polaków żyjących w Trokach (ok.21% całej populacji)język polski powinien być obecny nie tylko w muzealnych ekspozycjach i w opisach zabytków.
    ps 2 .
    Dla turystów z Polski:
    W Trokach prawie wszyscy znają język polski, łącznie z Karaimami.

  36. marek mówi:

    Turysta z Litwy:

    Świetnie, że poruszyłeś tak ważny problem.

    Byłem ostatnio w Afryce, w muzeum. I wyobraź sobie, że nie było tam ani jednego napisu po litewsku…

    Jak myślisz, może to jakaś zmowa, muzeów świata, że nie umieszczają napisow po litewsku? Co na to wasi dyżurni obrońcy “kalby”? Może zamiast wysyłać dzielnych chłopców do ściągania polskich tabliczek z polskich domów, sfinansowalibyście “miłośnikom Lietuvy” bilet choćby w jedną stronę do afrykańskiego buszu. Aby tam pojechali i rozwieszali przy każdym eksponatacie napisy w waszym pięknym języku?

  37. Wereszko mówi:

    Popatrzcie jaką “perełkę” znalazłem wśród wywodów (21) naszego ęntelektualysty Astorii:
    “Tym bardziej, że jedyną istniejącą alternatywą dla „KW” są media bezpośrednio kontrolowane przez AWPL lub feudalnie sprzymierzone z partią. Jedynym wyjątkiem jest NIEZALEŻNE pl.delfi…”
    NIEZALEŻNE Delfi! Słyszycie?! Wg Astorii ta antypolska lietuvisko-rosyjska gadzinówka jest NIE-ZA-LE-ŻNA!
    Czy,w tej sytuacji,muszę pisać za kogo uważam Astorię?

  38. Astoria mówi:

    @ Wereszko:

    Delfi jest firmą prywatną. Utrzymuje się z reklam, a nie z rządowych subsydiów. Właścicielem jest estońska grupa medialna.

  39. Lubomir mówi:

    Re: Astoria. W Polsce taki ‘niezależny’ jest m.in. Onet. Obecnie jest to prywatna firma. Rzecz jasna wśród ‘prywaciarzy’ bez znaczenia jest co za ‘prywaciarz’ jest jej właścicielem. Dla mnie to jest jednak sprawa najistotniejsza. Otóż właścicielem jest rodak Karla Marxa – Axel Springer. ‘Onet’ słynie z opluwania Polaków, szczucia na Polaków i publikowania antypolskich wypowiedzi wszelkiej maści meneli i intelektualnych szumowin.

  40. Kmicic mówi:

    do 38:
    gazprom też jest poniekąd firmą prywatną

  41. Regina mówi:

    do Wereszko 37
    Przeczytałeś sobie post 38 ? No i co, łyso? Szukasz haków na Astorię? Do pięt mu nie dorastasz bezmózgowcu.

  42. Wereszko mówi:

    @ Regina, Czerwiec 5, 2013 at 19:52 –
    “Przeczytałeś sobie post 38 ? No i co, łyso? Szukasz haków na Astorię? Do pięt mu nie dorastasz bezmózgowcu.”

    Lewacy wszystkich krajów,łączcie się! 🙂
    Trzeba być ślepym lub głuchym lub zwykłym durniem,żeby nie zauważyć,że Delfi to antypolska gadzinówka.

  43. Kmicic mówi:

    do 41:
    Kolejne, przysłowiowe nożyce się odezwały 😀
    Czyli wg. Reginy delfi jest niezależnym obiektywnym portalem ? tak ?:-D
    Czekamy na następnych 😀
    ps.
    Taki drobiazg. O pikietach w czasie wizyty Martina Schulza i góry PE na otwarciu domu europejskiego
    ( http://kurierwilenski.lt/2013/05/31/pikieta-w-dniu-otwarciu-domu-europejskiego-w-wilnie/ ) oraz o równoległej pikiecie w obronie polskich szkół i przedszkoli w Trokach
    ( http://www.wilnoteka.lt/pl/tresc/zakusy-na-polskie-szkoly-w-rejonie-trockim ) , a także o dwukrotnym zapytaniu szefa EKR Martina Callanana
    http://l24.lt/pl/spoleczenstwo/item/12209-do-przewodnictwa-ue-z-lamaniem-praw-wlasnych-obywateli? –
    delfi jakoś dziwnie milczało,pokazując jakieś panienki . – Identycznie zresztą, jak większość lt mediów. To się nazywa niezależność i obiektywna informacja !:-D
    Szkoda nawet rozmawiać na ten temat.Zwykła antypolska-antyAWPL-owska gadzinówka z pozorami pseuliberalizmu, cd. bardziej współczesnego Maciejkańca.

  44. Do Pyra mówi:

    Daj spokój Kaziu. Przestań wreszcie marudzić.

  45. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    powtórzę się: redaktor naczelny Delfi był związany kiedyś z pipielką Maciejkiańca (startował w wyborach z jej listy)- partii, która swego czasu konkurowała z AWPL o polski elektorat, ale nic z tego nie wyszło. Pipielka poniosła sromotną klęskę, czego efektem był zmasowany atak frustratów na AWPL i jej lidera. Więc o jakim obiektywiźmie Delfi może być mowa Astorio???

  46. Kris mówi:

    Kilka dni temu znów byłem w Trokach i niestety nic się nie zmieniło na lepsze jeśli chodzi o polskie napisy. Zauważyłem natomiast rozpadającą się cegłę na trockim zamku i liczne pęknięcia muru. Jeśli tak dalej pójdzie to za rok lub dwa cała wieża się rozpadnie.

  47. Astoria mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki:

    –>redaktor naczelny Delfi był związany kiedyś z pipielką Maciejkiańca…(w)ięc o jakim obiektywiźmie Delfi może być mowa Astorio???

    Co ma działalność polityczna do dziennikarskiego obiektywizmu? Co ma piernik do wiatraka? A propos, Maciejkianiec wycofał wywiad z Delfi, motywując to współpracą przodka Radczenki z carem. Wariatów u was nie brakuje. Inny wariat, u nas, argumentował, że Tusk nie kwalifikuje się na premiera, ponieważ jego dziadek służył w Wehrmachcie. Taką wariacką argumentacją możesz przekonać tylko wariatów.

    Moim zdaniem, Delfi Radczenki stara się być obiektywna w miarę możliwości, ale jest od obiektywnego przedstawienia rzeczywistej sytuacji Polaków na Litwie wciąż daleka. Słabo przedstawia postępujący upadek polskiego szkolnictwa i nie analizuje jego powodów, wynikających – moim zdaniem – głównie ze sklerotycznej kurateli AWPL i PMS. Nie interesuje się złą sytuacją gospodarczą w polskich rejonach, rządzonych od kilkunastu lat przez AWPL. Generalnie, krytyka AWPL jest w Delfi stonowana, co świadczy chyba o autocenzurze. Gdyby partia taka jak AWPL, z jej nieudolnymi politykami i z wariackim programem kościelnym, działała w Polsce, to zostałaby natychmiast rozniesiona w perzynę przez prasę i wyborców.

  48. ted mówi:

    Ceny doby noclegowej zaiste rewelacyjne,jedyne 200zet/osobę.Zapewne tłumy z tego powodu.

  49. Kmicic mówi:

    do Kris 46:
    Ciekawe czy Twoją relację przeczytają abc 10, Krzysztof 20,24 ? -i czy odpowiedzą ?:-)

  50. Kris mówi:

    @ted
    Za 200 zł na dobę można wynająć 2 pokojowe mieszkanie na starówce w Wilnie. Znam miejsca gdzie w czystym i spokojnym miejscu można zamieszkać płacąc 40 zł na dobę – pokój z łazienką i prysznicem oraz wspólną kuchnią. Pokoje gościnne w Trokach nie kosztują 180 litów, a pani Anna Pieszko pisze kompletne bzdury – zresztą zobaczcie sami http://www.noclegi-tanie.pl/noclegi.php?miejscowosc=Troki

  51. Ali mówi:

    Astorio : Przodek Radczenki,a konkretnie jego dziadek, współpracował z carem o nazwisku Stalin. Był enkawudzistą. Postać dziadka Radczenki,a także postać jego żony sportretował Józef Mackiewicz w “Drodze donikąd”. Pisał o tym sam Maciejkianiec, co można znaleźć w internecie, jeśli się dobrze poszuka. Nie przekręcaj więc faktów i nie popisuj się tupetem, bo dobrze wiesz o co chodzi. Jeśli zaś negujesz wpływ środowiska rodzinnego na kształtowanie poglądów ludzi, to jesteś w błędzie. Przypuszczam zresztą, że wiesz dobrze o co tutaj chodzi, ale z uwagi na przeszłość własną lub własnej rodziny wolisz głosić poglądy, że atmosfera domowa nie ma żadnego wpływu na mentalność człowieka.
    A działalność polityczna ma ścisły związek z działalnością publicystyczną. Każdy ma jakieś poglądy polityczne, ty masz je również i tak jak każdy, artykułujesz je wyraziście w swojej publicystyce uprawianej na łamach portalu “KW”. Nikt nie wymaga od dziennikarza, gdyż nie jest sędzią, aby zachowywał obiektywizm. Radczenko również go nie zachowuje.

  52. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do Astoria: ten Radczenko to jakiś cud natury- ma swoje poglądy, ale potrafi się od nich w 100% oderwać, dobre sobie! więc ty nie strugaj wariata, możesz sobie wierzyć w obiektywizm Radczenki jeśli jesteś na tyle naiwny.

  53. Kmicic mówi:

    do Astoria;
    Polska w obecnym wydaniu, z Biedroniami i grodzkimi, z planami seksizmu dla przedszkolaków, z nagonką na Kościół,na patriotyzm, na wszystko, co wartościowego Polska wytworzyła , nie jest i nie może być wzorcem dla Wileńszczyzny.Polska w wielu sprawach wręcz jest dla Wileńszczyzny anty-wzorcem, podobnie jak antycywilizacyjna , barbarzyńska ,,współczesna,, Francja. Dlatego powtarzam, że to bardziej Wileńszczyzna potrzebna jest dzisiejszej Polsce niż Polska Wilniukom.Wszyscy ci koroniarze, dla których Polskość ma znaczenie, zawsze powtarzają, że to właśnie w Wilnie , na Wileńszczyżnie, czuje się Polskość.Tam teraz bije żródło Polskości. Ja też tam czuję się bardziej w Polsce niż żyjąc w Koronie.
    Dlatego też i z tego powodu trzeba tak pomagać naszym Rodakom znad Wilii i Niemna . Właśnie z Wileńszczyzny może, po raz kolejny , przyjść ratunek dla Polski.

    ps.
    Robert Schuman, jeden z ojców założycieli Unii Europejskiej, mówił: „Demokracja albo będzie chrześcijańska, albo jej nie będzie. Demokracja antychrześcijańska jest karykaturą, która skończy się albo tyranią, albo anarchią”.
    Mamy tego początki..

  54. Astoria mówi:

    @ Ali:

    Nie można oceniać człowieka poprzez postępowanie członków jego rodziny. To podstawowa zasada w prawie, w racjonalnym dyskursie i w etyce chrześcijańskiej. Każdy człowiek odpowiada tylko za swoje czyny. Odpowiedzialność zbiorową praktywali Sowieci, naziści i hebrajski Jahwe. Nie interesują mnie przodkowie Radczenki, ani jego wybory polityczne z młodości. Interesuje mnie to, co pisze tu i teraz.

    @ Kazimierz Kransztadzki:

    Estońskie Delfi rygorystycznie oddziela dziennikarstwo od opinii. Opinia ma swój osobny dział. Nawet gdy w artykule dziennikarskim znajdzie się opinia, to jest to wyraźnie zaznaczone. Tych standardów trzyma się też Radczenko w pl.Delfi. Pod względem obiektywizmu w dziennikarstwie Delfi bardzo korzystnie wyróżnia się na tle wielu renomowanych gazet i magazynów na świecie, w których pomieszanie relacji z opinią jest nagminne, takich jak, moim zdaniem: “The New York Times”, “The Economist”, “Der Spiegel”, “Rzepa”, “Gazeta Wyborcza”, etc. Można czasem spotkać się z opininiami, wyrażanymi w komentarzach przez Polaków, że Delfi jest antypolską gadzinówką. Jest to skrajna niedorzeczność.

    @ Kmicic:

    Polacy z RP mają w nosie to, co się dzieje na Wileńszczyźnie, a Polacy z Wileńszczyzny mają w nosie to, co się dzieje w RP. Głębokie powiązania między tymi grupami zachodzą tylko w twojej wyobraźni i nie mają związku z rzeczywistością.

    Chrześcijaństwo w Europie się kończy. Dogorewa dziś w Anglii, we Francji upada od Rewolucji. W Niemczech likwidowanych jest rocznie tysiąc kościołów i tylko co dziesiąte dziecko niemieckie jest jeszcze chrzczone. W Polsce chrześcijaństwo jeszcze się trzyma jako tako, ale trend jest wyraźny: dramatyczny spadek powołań kapłańskich, w miastach połowa ślubów jest niekościelnych. W przedczorajszym badaniu opinii publicznej, zamieszczonym w “Rzepie”, 65% Polaków jest przeciwnych włączeniu religii do przedmiotów maturalnych. Jedyną religią rosnącą w siłę w Europie jest Islam. (Może się przerzucisz? W końcu to też religia abrahamowa ;-))

  55. Ali mówi:

    Astorio : Na poglądy człowieka składa sie m.in. wychowanie domowe. Łatwiej zrozumieć niektóre czyny, decyzje,poglądy,komentarze polityka lub publicysty ( także kazdego innego myślącego człowieka), jeśli uwzgledni się podłoże rodzinno-kulturowe w jakim wzrastał.
    Czym innym jest odpowiedzialność karna,a także szeroko rozumiana odpowiedzialność moralna jednostki,a czym innym wpływ wychowania na danego człowieka.
    Na koniec dopowiem , że gdyby działalność dziadka Radczenki była bez znaczenia, to zapewne nie pisałbyś tutaj, że jakiś tam jego przodek służył carowi. Napisałbyś wprost, że dziadek był funkcjonariuszem NKWD przysłanym na Litwę, by zsowietyzować ten kraj. Niby dziadek to też przodek, a Stalina nazywa się niekiedy czerwonym carem, ale jednak….

  56. Kmicic mówi:

    Do astoria:
    Mam całkowicie odwrotne doświadczenia i konkretne obserwacje 🙂
    Atak powoduje kontratak i budzi uśpionych 🙂
    Doskonale pamiętam huczne brawa(na stojąco) na Krakowskim Przedmieściu kiedy maszerowaliśmy z transparentami w obronie praw Wilniuków(rok wcześniej nie było tak) . Olbrzymi, pokojowy, poprzedni Marsz Niepodległości też był dedykowany Polakom na LT. Wszyscy moi znajomi(a mam ich dużo) też są ZA.
    Oczywiście zawsze znajdzie się jakiś margines , któremu nie podoba się Polskość na LT, do tego marginesu i Ty należysz(na tym forum również).
    I oczywiście zawsze będzie spora grupa ludzi niemrawych, niezaangażowanych , którym wystarczą micha, popcorn i igrzyska,- 40 lat sowietywacji Polski i teraz antypolskie tzw. gender-multikulti zrobiły i robią swoje wśród tych miernych i nijakich.
    Ale liczą się przede wszystkim aktywne elity.- Wystarczy poczytać KW, L24 itd.- mnóstwo przykładów 😀
    Wystarczy w polskich i światowych mediach poobserwować ogromne spotkania, wiece, marsze i pochody. To są fakty.
    – I to nie tylko z Wileńszczyzny i z Polski 😀

    Cóż Astorio,to Twoje życie i Twoje problemy,żyj sobie nadal w tym swoim światku iluzji antychrześcijańskiego fanatyzmu.To też swoista ,,religia,,. – Ciekawe, dlaczego aż tak agresywna i nie pozwalająca żyć innym po swojemu 🙂 ?
    Powiem nawet ,że jesteś klasycznym antykatolickim fanatykiem .
    Tak walczysz o to swoje 0.001-0.001=0 ,jakbyś musiał sam siebie nieustannie przekonywać ,że się nie mylisz w swoich ,,wyborach,, :-D.
    Moim zdaniem uległeś i ulegasz po prostu taniej propagandzie środowisk, które za jedyny cel obrały zaprzeczanie uniwersalnym wartościom ,rozbicie cywilizacji człowieka i zniszczenie żrodeł jego niezależności..
    Niezależnie od poglądów na religię i na wiarę, bezdyskusyjnym zacofaniem i barbarzyństwem jest zaprzeczanie uniwersalnym wartościom.
    To samo robili socjaliści od Hitlera i komuchy od Lenina,Stalina, Rozy Luksemburg.

    Zauważyłem ,że wiele osób nie zaangażowanych dotąd w obronę wartości i religii, włączyło się aktywnie w tą walkę o ludzką godność i cywilizację. Po prostu zaczęli sobie zdawać sprawę z zagrożenia tą barbarią.

    Jak Ci tak dobrze z takim NIC, wyróżniającym się jedynie zaprzeczeniem wszystkiego co wartościowego stworzyła ludzkość, to Twój kłopot. Tylko po co ta agresja 😕
    ps.
    Całe szczęście Biedronie i grodzkie nie uświadamiają jeszcze dzieci na LT.
    ps2.
    co do delfi.
    Przejdżmy do faktów . Powtórzę:
    dlaczego delfi Radczenki nie podaje tak ważnych (pierwszostronicowych)info dla Polaków na Lt, jak. np.:
    O pikietach w czasie wizyty Martina Schulza i góry PE na otwarciu domu europejskiego
    ( http://kurierwilenski.lt/2013/05/31/pikieta-w-dniu-otwarciu-domu-europejskiego-w-wilnie/ ) oraz o równoległej pikiecie w obronie polskich szkół i przedszkoli w Trokach
    ( http://www.wilnoteka.lt/pl/tresc/zakusy-na-polskie-szkoly-w-rejonie-trockim ) , a także o dwukrotnym zapytaniu szefa EKR Martina Callanana
    http://l24.lt/pl/spoleczenstwo/item/12209-do-przewodnictwa-ue-z-lamaniem-praw-wlasnych-obywateli? –
    delfi jakoś dziwnie milczało,pokazując jakieś panienki . – Identycznie zresztą, jak większość lt mediów. To się nazywa niezależność i obiektywna informacja !:-D

  57. Kmicic mówi:

    do Ali 55:
    Zgodzimy się,że nie dyskwalifikujemy nikogo ze względu na pochodzenie, ale też nad wyraz często ,,niedaleko pada jabłko od jabłoni…
    Widać to wyrażnie też w Polsce.Wychowanie w rodzinnej i patriotycznej tradycji najczęściej jest póżniej kontynuowane.Trudno sobie wyobrazić komunistą czy lewakiem dzieci Piłsudskiego, Nila, Katyńczyków czy AK-owców .- Oczywiście słabe charaktery i tani komformizm zdarza się wszędzie, ale w tych środowiskach to margines.
    Natomiast powszechne to jest wśród potomstwa Ubeków i NKWD-istów.
    Gdybym miał takie korzenie z NKWD czy z UB-SB,jak np.wspomniani Panowie,to w pierwszej kolejności całkowicie bym się od nich publicznie odciął i swoim postępowaniem udowodnił ,że jest to szczere. Natomiast Radczenkowie okazali się marnymi karierowiczami, którzy a to próbowali się załapać przy lt pseudoliberalnej (i jak się okazało antypolskiej) partyjce, a to w jakiejś poronionej majciejkańcówce, a to na lt państwowych urzędach , skąd jakoś nie słychać było o ich walce o Polskość na LT .A teraz znowu chcą pojechać w necie na homo,na gender i na rodzinnym rusofilstwie..
    Nie pisałbym o tym, gdyby nie dotyczyło to pewnego zjawiska, czyli prób robienia z ludzi nastawionych anty-AWPL-owsko czyli de fakto antypolsko (ze względu na bardzo, bardzo, mocną reprezentatywność AWPL
    wśród Polaków)ludzi obiektywnych i bezstronnych.

  58. Astoria mówi:

    @ Ali:

    Feliks Dzierżyński miał pięciu braci i trzy siostry. Wszyscy wychowali się na identycznym podłożu rodzinno-kulturowym. Feliks był jedynym masowym mordercą w rodzinie.

    Jest mi naprawdę wszystko jedno z kim współpracował czyjś dziadek, pradziadek, ciotka, wnuk, pasierb czy praprababka. Nie zamierzam ani pisać ani czytać biografii braci Radczenko. Interesuje mnie tylko to, co piszą i robią w sferze dziennikarsko-publicystycznej dziś na Litwie, w ramach konfliktu polsko-litewskiego.

  59. Kmicic mówi:

    No i Radczenkowie na LT robią dzisiaj krecią robotę.
    Przejdżmy do faktów . Powtórzę:

    Dlaczego delfi Radczenki nie podaje tak ważnych (pierwszostronicowych)info dla Polaków na Lt, jak. np.:
    O pikietach w czasie wizyty Martina Schulza i góry PE na otwarciu domu europejskiego
    ( http://kurierwilenski.lt/2013/05/31/pikieta-w-dniu-otwarciu-domu-europejskiego-w-wilnie/ ) oraz o równoległej pikiecie w obronie polskich szkół i przedszkoli w Trokach
    ( http://www.wilnoteka.lt/pl/tresc/zakusy-na-polskie-szkoly-w-rejonie-trockim ) , a także o dwukrotnym zapytaniu szefa EKR Martina Callanana
    http://l24.lt/pl/spoleczenstwo/item/12209-do-przewodnictwa-ue-z-lamaniem-praw-wlasnych-obywateli? –
    delfi jakoś dziwnie milczało,pokazując jakieś panienki . – Identycznie zresztą, jak większość lt mediów. To się nazywa niezależność i obiektywna informacja !:-D

    Wystarczy ?:-)

  60. marek mówi:

    “Gdyby Irlandczyk, Grek czy Niemiec zarabiał 1500 Euro i 5.50 Euro wydawał na litr paliwa, 20 Euro na kino i 250 Euro na średniej klasy buty, 5 tys. Euro za metr kw. mieszkania i 60 tys. Euro za średniej klasy nowy samochód, to na ulicach panowałaby regularna, krwawa wojna! Polska płaca minimalna 334 Euro, minimalna płaca w Irlandii 1462 przy zbliżonych kosztach życia. Polacy to najgłupszy naród na świecie , od zawsze okradany i poniżany, i nawet nie zdający sobie z tego sprawy (vide wyniki wyborów). A teraz jeszcze będziemy się dokładać do wymienionych wyżej państw. Bo nas stać a oni mają mityczny kryzys. To co jest w Polsce to nawet nie można nazwać kryzysem, to jest od zawsze dno i dwa metry mułu!!! Polak jest tanim wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyższych niż w UE !! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY Gdybym był okupantem i chciał zniszczyć naród to wyganiałbym młodych ,mądrych ludzi zagranicę za chlebem na emigrację, podnosiłbym podatki i wprowadzałbym nowe, dawał podwyżki i kolejne przywileje resortom siłowym, stawiałbym 500 nowych radarów, wzmacniałbym inwigilację obywateli, likwidowałbym państwowe szkolnictwo i służbę zdrowia oraz ograniczałbym do nich dostęp, oddałbym banki, media i handel obcym i wrogom Polski, wyśmiewałbym ich wartości i religię, skłócałbym młodych ze starszymi ,aby przez odwróconą hipotekę przejąć za bezcen ich mieszkania i domy, zachęcałbym ich kobiety do feminizmu ,prostytucji i aborcji ,aby nie nadawały się na dobre matki i żony, zadłużałbym ich bezpośrednio oraz pośrednio przez państwo i gminy, aby nie mogli się temu sprzeciwiać, likwidowałbym ich przemysł ,a w zamian budowałbym ogromne stadiony na kredyt, aby przynosiły straty, dopuszczałbym do sejmu złodziei i degeneratów, itd. Obejrzyj się wokoło!!!!!! niech każdy prawdziwy Polak wklei to raz pod jakimś artykułem.

  61. Ali mówi:

    Astorio : Przeczuwałem, że wysuniesz przykład Dzierżyńskiego. Otóż wszędzie na świecie są wyjątki i one, jak to się mówi, potwierdzają regułę ( nota bene w przypadku Radczenków, w przeciwieństwie do Dzierżyńskich, mamy do czynienia nie z jedną osobą lecz dwoma braćmi posiadającymi bardzo zbliżone poglądy polityczne). Jednak prawdopodobnie nawet Dzierżyński zachował resztki sentymentu do polskich tradycji narodowych. Zaświadczał o tym m.in. Bogdan Jaksa-Ronikier w głośnej kiedyś książce “Dzierżyński. Czerwony kat, złote serce”. A jeśli chodzi o to, że był jedynym masowym mordercą w rodzinie, to również Adolf Hitler stanowił pod tym względem rodzinny wyjątek. Podobnie zresztą jak chyba wszyscy inni masowi mordercy.
    Skoro zaś jesteśmy już przy Dzierżyńskim, to wspomnę o jego starszym koledze z tego samego wileńskiego gimnazjum, a mianowicie o Piłsudskim. Józef Piłsudski wielokrotnie akcentował wpływ atmosfery domu rodzinnego, a w szczególności wpływ matki, na ukształtowanie jego przekonań politycznych ( ściśle mówiąc patriotycznych). To jest zresztą zupełnie oczywiste, że rodzice, a często także dziadkowie, w wielkim stopniu oddziaływają na kształtowanie mentalności młodych ludzi. Każdy kto żyje już trochę na tym świecie wie o tym doskonale.
    Teraz ostatnia już uwaga na temat Radczenki : Ważny jest zawsze kontekst oraz okoliczności jakiejś wypowiedzi. Otóż Maciejkianiec twierdzi, że o tym, iż dziadek Radczenki służył w NKWD i został opisany w powieści przez Mackiewicza, dowiedział się od samego Radczenki. Było to o tyle istotne, iż enkawudzista w powieści Mackiewicza “Droga donikąd” nosił nazwisko nieco zmienione, a mianowicie “Raczenko”. Antoni Radczenko powiedział nie znającemu tych realiów rodzinnych Maciejkańcowi, iż Raczenko z powieści Mackiewicza to jego dziadek Radczenko. Nie musiał mu o tym mówić, a ten nadal niczego by nie wiedział. Najwyraźniej Radczenko uznał,że jest się czym pochwalić ( a w każdym razie nie ma czego się czego wstydzić), zwłaszcza wobec Maciejkiańca, który był komunistą i ma określony stosunek do polskości i Polaków. Okazało się wszakże, że popełnił błąd. Nie wziął pod uwagę, że nawet taki osobnik jak Maciejkianiec ma zakodowaną awersję do enkawudzistów.
    Na koniec co do Tuska, skoro o nim również wspomniałeś. Zdradzę tu pewną “tajemnicę”. Tak się składa, że swego czasu poznałem osobiście niektórych członków najbliższej rodziny Tuska. Z pełną odpowiedzialnością mogę na tej podstawie stwierdzić, że wychowywał się w rodzinie silnie zgermanizowanej, co biorąc pod uwagę miejsce i czas historyczny w jakim żyli jego najbliżsi, nie jest wcale dziwne. Nie zarzucam Tuskowi jakiejś szczególnej, ponadnormatywnej miłości do Niemiec i do kultury niemieckiej, niemniej uważam, że pewne skłonności germanofilskie, być może bezwiednie wyniesione z domu rodzinnego, da się u niego zauważyć. Nie jest to cecha, która dyskwalifikuje polskiego polityka. Nie o to chodzi. Rzecz w tym, iż wyborcy powinni o takich sprawach wiedzieć i wedle własnych upodobań, poglądów, namiętności ocenić, czy warto na daną osobę głosować. Innymi słowy, rzecz w transparentności.

  62. Kmicic mówi:

    do marek 60;
    Masz rację w swoim poście. Wyłożyłeś , jak kawa na ławę.

    do Ali 61;
    Przywiozłem kilka razy swojego kilkuletniego syna na Wileńszczyznę. I mogę teraz stwierdzić,że te kilkutygodniowe pobyty zostawiły u niego trwały ślad. Inaczej patrzy na Polskę, na swój naród i tradycję ,niż gdyby w Koronie otrzymywał wyłącznie tą papkę medialną mieszającą młodzieży w głowach i odstręczającą ją od pielęgnowania polskiej tradycji.
    Polecam wszystkim polskim rodzicom częste przyjazdy do Polaków na LT ze swoimi pociechami.

  63. Astoria mówi:

    @ Ali:

    –>Innymi słowy, rzecz w transparentności.

    Bzdura. To poddawanie w wątpliwość z nikczemnym wyrachowaniem czyjejś lojalności narodowej lub państwowej. Najpodlejsza z rynsztokowych metod politycznych.

  64. Kmicic mówi:

    do astoria 63;

    Ty piszesz totalne bzdury.

    Piszesz tak , jakby wychowanie w pewnym świecie wartości nie miało znaczenia.Mamy przykłady hitler jugend i konsomolców w rodzaju Pawko Morozowa czy chociażby przykład antypolsko wychowywanej Kasi Andruszkiewicz z Solecznik .
    Dlaczego Niemcy, Sowieci i Ubecy niszczyli fizycznie polską inteligencję i najlepszych patriotów, łącznie z ich rodzinami(!) i dziećmi ?
    – Bo chcieli zapobiec odradzaniu się patriotyzmu poprzez wychowanie następnych pokoleń w polskich najbardziej wartościowych rodzinach.
    Bo chcieli zniszczyć Polskę i Polskość, ciągłość historyczną i kulturową naszego narodu i państwa.
    I w znacznej mierze im się to udało.
    W RP powstały ( w znacznej mierze)pseudoelity, które są często ciągłością PRL a nie Polski. Nie czują oni powiązań z Polską przedwojenną, czyli z Polską prawdziwie suwerenną, nieskażoną post-sowieckim i post-prl-owskim lewactwem.

    Oczywiście zgadzam się z Tobą, że oceniajmy po czynach. Radczenkowie i Maciejkaniec są właśnie oceniani po czynach i dlatego nie cieszą się uznaniem wśród Polaków na LT,- w całkowitym przeciwieństwie do AWPL i liderów tej partii.
    ps.
    w przysłowiu ,,niedaleko pada jabłko od jabłoni,, jest wiele ludowej, bezpośredniej mądrości.

  65. Ali mówi:

    @Astorio : Nerwy cię poniosły i zaniosły właśnie w okolice słownego rynsztoku. Z ową “lojalnością” rozmaicie bywa i w ogóle różne bywają definicje tego pojęcia. Tutaj zresztą nie o lojalność lecz o sympatie polityczne o wiele bardziej chodzi.
    Więcej jednakże na ten temat nie mam zamiaru z tobą dyskutować, bo najwyraźniej cierpisz na jakieś kompleksy na tym tle.
    Cóż, twoja sprawa, twoje kompleksy.

  66. Kmicic mówi:

    do Ali 65;
    Myślimy podobnie,da się wyczuć ,że coś astorię wyrażnie uwiera i stąd te jego nie licujące z inteligencją zachowania i teksty.

    Ale zostawmy już te tematy i zajmijmy się Trokami i polskimi szkołami i przedszkolami w Trokach.

  67. Ali mówi:

    @ Kmicic : W moim przekonanie Astorię uwiera kompleks emigranta. Jest przeczulony na punkcie domniemanych zarzutów o nielojalność, gdyż sam wobec swojej pierwszej ojczyzny, tj. wobec Polski lojalny nie był. Opuścił ją na stałe pracując tudzież płacąc podatki na rzecz nowej ojczyzny. W ten sposób wzbogacał USA, a nie Polskę.
    Amerykanie jednakże do takich ludzi też mają ograniczone zaufanie. Prezydentem USA nie mógłby być, gdyż nie urodził się na terenie tego państwa. Czyż za takim rozwiązaniem prawno-konstytucyjnym nie kryje się podejrzenie o nielojalność ?
    W sumie emigranci są ludźmi wykorzenionymi i ani w starej ojczyźnie ani w nowej nie czują się komfortowo. Taki los, powodujący frustracje i kompleksy i nade wszystko pragnienie udowodnienia swoim dawnym rodakom, że podjęli słuszną decyzję opuszczając kiedyś ojczyznę. Dlatego właśnie podświadomie nie życzą jej powodzenia (chociaż w tej materii występują najczęściej uczucia mieszane, bo sentyment jednak też daje znać o sobie) i chcieliby, aby Polska na zawsze pozostała państwem cywilizacyjnie oraz kulturowo mało atrakcyjnym.

  68. Krzysztof mówi:

    Do Kmicic, Ali, Astoria i innych uzależnionych.
    Czy nie możecie wymienić się adresami maila lub skype i podyskutować sobie tête-à-tête lub zrobić między sobą rozmowę konferencyjną. Atrykuł jest o Trokach, a nie o waszych problemach zdrowotnych.

  69. Kmicic mówi:

    do Krzysztof 68:
    Przeczytaj zatem jeszcze raz cała pomiędzy nami korespondencję m.in.(post 28,31), posty 46 Krisa i 49 mój i odpowiedz na nie, bez obwijania w bawełnę.
    -Zarzucałeś oszczerstwo. Okazuje się ,że sam nie masz pojęcia o realiach, a rzetelne pokazywanie prawdy nazywasz ,,niesprzyjaniem pl-lt stosunkom,,
    Otóż prawdziwe pl-lt stosunki muszą być oparcie na prawdzie , a nie jej chowaniu pod dywan i udawaniu ,że na zamku trockim, na Zarzeczu i w Trokach jest ok .

  70. Krzysztof mówi:

    Przeczytaj jeszcze raz post 68. Zamiast wdawać się z tobą w bessensowną dyskusję i tracić czas na czytanie “cała pomiędzy nami korespondencję”, zrobię coś ciekawszego i pożytecznego.

  71. Astoria mówi:

    @ Krzysztof:

    Czy nie możesz wymienić się adresem mailowym z Kmicicem i podyskutować sobie z nim tête-à-tête lub zrobić między wami rozmowę konferencyjną? Artykuł jest o Trokach, a nie o twoim robieniu czegoś ciekawszego i pożytecznego 😉

  72. Kmicic mówi:

    do Krzysztof 70:
    Nie odpowiedziałeś.
    Nieładnie, uciekasz od tematu , który sam zacząłeś, i to tematu bardzo aktualnego dla wszystkich Polaków odwiedzających Troki czy Zarzecze.
    ,,Kris, Czerwiec 9, 2013 at 16:42 –

    Kilka dni temu znów byłem w Trokach i niestety nic się nie zmieniło na lepsze jeśli chodzi o polskie napisy. Zauważyłem natomiast rozpadającą się cegłę na trockim zamku i liczne pęknięcia muru. Jeśli tak dalej pójdzie to za rok lub dwa cała wieża się rozpadnie.,,

    Żebyś wiedział, że nie czepiam się tak bez celu, po prostu zbyt często mamy tutaj do czynienia z obrzydliwym zakłamaniem niektórych lt oficjeli, co to przed oficjalnymi gośćmi z Polski i Europy grają światłych i otwartych, a tu na miejscu okazują się całkowitym przeciwieństwem.
    Klasycznym przykładem takiej hipokryzji(18 lat tak wszystkich nabierał) jest Landsbergis grający w natchnieniu Chopina i śpiewający po polsku Mazurka Dabrowskiego , a w międzyczasie , cichcem zarażał Sajudis i całą LT zapiekłym antypolonizmem i grabił bez skrupułów ziemię podwileńskich Polaków.

    Co do czynienia rzeczy pożytecznych 😀
    – Mam przynajmniej nadzieję ,że przy okazji najbliższej rozmowy ze znanym Ci dyrektorem zamkowego muzeum zrobisz rzecz pożyteczną : w obecności polskich wycieczek(ważne)spojrzysz mu głęboko w oczy i zapytasz czy to jego zdanie:

    ,,..Przyznał Pan, że najczęściej zwiedzającymi zamek są turyści z Polski. Dziwnie się składa, kiedy słyszymy od gości z Polski, że przy ekspozycjach brakuje napisów po polsku, a niekiedy i po angielsku. A tymczasem w niektórych salach występują tłumaczenia dodatkowo po niemiecku i rosyjsku. Jak Pan to wytłumaczy?

    Językiem państwowym jest język litewski. Dlatego wszystkie napisy przy ekspozycjach są po litewsku. Większość z nich tłumaczona jest na angielski. W przyszłości przetłumaczymy je na francuski, hiszpański i in. języki. Ale nie to jest najważniejsze. Przecież kiedy jedziemy do innego państwa, nie znajdziemy w muzeach napisów po litewsku, jak np. w Polsce.,,- (czy miał na myśli skansen w Puńsku ?)
    http://kurierwilenski.lt/2009/08/21/trzy-pytania-do-virgiliusa-poviliunasa-dyrektora-muzeum-historycznego-w-trokach/

    Może też przytoczysz mu komentarze (same fakty):
    piotr, Sierpień 23, 2009 at 22:41 –

    trzy pytania do pana dyrektora
    1. Dlaczego pan nie szanuje turystów z Polski, i nie traktuje identycznie, jak turystów z Anglii, przecież podobno pieniądze od polskich „okupantów” już podobno Litwinom nie śmierdza2. Dlaczego w pańskim muzeum podawane są kłamliwe informacje o okupacji Trok przez Polskę w okresie międzywojennym?
    3. Dlaczego pan nie eksponuje osiągnięć swego wielkiego poprzednika, wileńskiego konserwatora, Stanisława Lorentza, któremu pan nie dorasta nawet do pięt?

    piotr, Sierpień 23, 2009 at 22:46 –

    pytanie czwarte,
    dlaczego nie szanuje pan języka polskiego i zezwala pan na zniekształcanie nazwisk polskich i zapisywanie ich w nigdy nie istniejącej formie litewskiej? Czy zna pan jedno z przykazań, nie czyń drugiemu, co tobie niemiło? Czy chce pan, że pana traktowana podobnie?

    Połaniec, Sierpień 23, 2009 at 22:50 –

    Podobno odbudowę zamku w Trokach rozpoczął litewski konserwator Stanislovas Lorentovicius – taki tekst usłyszał Prof. Stanisław Lorentowicz kiedy incognito odwiedził zamek w Trokach w latach sześćdziesiątych!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Jowicz****, Sierpień 25, 2009 at 17:13 –

    Litwini jak Rosjanie.Kiedy im odebrać pewne fakty historyczne jako zasługi dla ludzkości będą zwyczajnie nadzy.To co jest opisane po angielsku w gablotach ekspozycji zamkowej-to MAŁY PIKUŚ.
    Posłuchalibyście jakie dyrdymały opowiadają przewodnicy litewscy szczególnie grupom niemiecko języcznym.Byłem, słyszałem ,a potem z turystami dyskutowałem-oczywiście ku niezadowoleniu obsługi turystycznej.

    Białostoczanin, Sierpień 25, 2009 at 17:45 –

    Do Jowicz
    Zgadzam się z Tobą w 100%, miałem kiedyś okazję słuchać litewskiego przewodnika po Wilnie dla grupy anglojęzycznej, interpretacja faktów i koszmarne kłamstwa w stylu nazistowsko-sowieckim.

    i jeszcze jeden 😀 :

    Astoria, Sierpień 25, 2009 at 16:14 –

    Hahaha, mały szowinista jako komediant. Mam nadzieję, że po tym wywiadzie długo na stanowisku nie pozostanie. Warto ten wywiad do odpowiedniego ministerstwa przesłać.

    ps.
    Niezależnie od dominujących tu turystów z Polski, – Troki – 5500 mieszkańców,z czego 61% to Litwini, 21% stanowią Polacy.

    ps2.
    Warto chyba wiedzieć, z kim ma się do czynienia ? Chyba ,że wolisz być nadal ślepym,- Twój wybór.

    Ja tym postem , z mojej strony, kończę ten wątek .

  73. Karaim mówi:

    Do Kmicica

    ….Otóż prawdziwe pl-lt stosunki muszą być oparcie na prawdzie , a nie jej chowaniu pod dywan i udawaniu ,że na zamku trockim, na Zarzeczu i w Trokach jest ok.

    …dla wszystkich Polaków odwiedzających Troki czy Zarzecze.

    O jakim zarzeczu tu cały czas bredzisz? W Trokach nie ma żadnej rzeki i zarzecza nie ma. Przestań wreszcie durmanić, bo już chodzą po Trokach turyści z polski,twoich głupot naczytawszy sie i zarzecza szukają. Przestań oszukiwać swoich rodaków i naszych wileńskich polaków, bo i też taką grupę uczni z piękną panią z Niemenczyna spotkałem co Zarzecza w Trokach szukali. Musi też już naczytawszy sie byli.

  74. Kmicic mówi:

    Ciekawe, że moje posty znikają. Także te zupełnie niewinne.

  75. Kmicic mówi:

    cd 75.
    jest już ok

  76. Jurgis mówi:

    do 73 KARAIM…
    Informacja Zarzecze to stara dzielnica Wilna,tak często odwiedzana jak Troki i odwrotnie proporcjonalnie do odwiedzin nad dołami śmierci w Ponarach.
    Jeśli chodzi o Troki to warto wiedzieć o której Polacy mają mszę w Trockiej Farze,która wyspa nazywa się: Kapuścianka,Karuszok, Wałga,oraz jeziora Nerespinka,Łukta,Tataryszki, Giełusz i Białosie,gdzie była Liga Morska [podpowiedź tam gdzie teraz Yacht Club],oraz prom z Zatrocza – ten na linie.
    Ponadto warto udzielić informacji gdzie można zjeść szczupaka,lina,węgorza lub raki z jezior Trockich zamiast rozmrażanej ryby morskiej.

  77. Karaim do Jurgis mówi:

    Dobrze , ze napisałeś bo pewien wszystkich uczący jak żyć patriota z korony myślał, że Zarzecze jest w Trokach. W Trokach jest oczywiście Zatrocze z pięknym pałacem Tyszkiewiczów.
    Msza w Trokach o 10-ej w niedzielę, trwa godzinę , szkoda tylko, że większość turystów z Polski wpada podczas mszy na kilka minut aby porobić zdjęcia. Nie mówię oczywiście o pielgrzymach, których z Polski jest nie mało.
    Nie napisałeś jeszcze o dwóch najbardziej znanych wyspach wśród miejscowych zwanych “wyspa rób co chcesz” i “wyspa nic nie zrobisz”. Ostatnia już niestety zniknęła pod wodą i jest tam tylko mielizna.
    O świeżo złowionym szczupaku czy linie można zapomnieć, bo kary dla kłusowników niedawno wzrosły dziesięciokrotnie (za w sieci złapanego szczupaka zapłacisz 500 litów grzywnę, a za węgorza nawet 1000 ), a gospodarstw rybnych w Trokach nie ma. Najlepiej samemu wżiąć wędkę, coś złapać i przyszykować. Pozdrawiam.

  78. Jurgis mówi:

    Jurgis do Karaim
    Zaraz po wejściu Rosjan latem 1944
    bojcy łapali ryby wrzucając do fez Skajście i Galwe granaty wypływały całe ławice ogłuszonych ryb do góry brzuchami.Wybierali co większe sztuki a małe psuły się i śmierdziały.Potem w sofchozach i kołcozach było sztuczne nawożenie gleby – wraz z deszczem spływały do jeziora trujące dla ryb składniki.Przypuszczam że zakaz połowów ma na celu odbudowanie rybostanu.Kiedyś stawiano bucze takie siatki na dnie jeziora aby odłowić ryby lub zarzucano sieci i wyciągano połów.Czego tam nie było -szczupaki,okonie,krasnopióra,płoć,liny,miętusy,węgorze,raki.Letnicy ściągali kajakami,łodziami i żaglówkami do Trok “na rybkę do Karaima”. Myślę że powinny być jakieś ograniczone pozwolenia dla rybaków w Trokach odłowu aby goście mogli zjeść te wspaniałe i smaczne miejscowe ryby.Ściągałoby to wielu gości.
    PS ile kosztuje pozwolenie na łowienie dla siebie na wędkę na 2 tygodnie na Skajście lub Galwe ?

  79. Jurgis mówi:

    dc Jurgis do Karaima
    Niewiedza o mszy niedzielnej w trockiej Farze dla Polaków trochę mnie boli.Obserwowałem wycieczkę z Polski ,która z wielkim zaskoczeniem i zdziwieniem będąc w Trokch zorientowała się,że msza w Farze zebrała miejscowych Polaków ,oraz że w ogóle są jacyś tam Polacy w Trokach bo przewodnik nawet o tym nie wspomniał.

  80. Karaim do Jurgis mówi:

    Pozwolenie na łowiemie ryb na Litwie na dwie doby 5 litów, miesiąc-20 litów, rok-50 litów. Pozwolenia mozna wykupic w kazdym supermarkecie gdzie jest terminal Perlas, lub przez internet. Udanych połowów.

  81. Narybek mówi:

    Jurgis
    Za amatorskie pozwolenie łowienia ryby na Litwie, dwie doby 5 litów, miesiąc-20, rok-50. Takie zezwolenie można wykypic poprostu w każdym większym supermarkecie.

  82. Jurgis mówi:

    Dziękuję za informację o opłatach za
    pozwolenia na połów ryb – skorzystam.Ostatnio w tej sprawie wysłano mnie mnie w Wilnie do związku łowieckiego [który nie zajmuje się tym],oraz do sklepu sportowego na ul.Kalwaryjskiej[który był zamknięty]

Leave a Reply

Your email address will not be published.