26
Zdeptano Konstytucję w imię Konstytucji: ofiarą — polskie dzieci

Decyzja sądu, że ulgi egzaminacyjne dla polskich szkół są sprzeczne z Konstytucją, jest ostateczna i nie podlega odwołaniu Fot. Marian Paluszkiewicz
image-58768

Decyzja sądu, że ulgi egzaminacyjne dla polskich szkół są sprzeczne z Konstytucją, jest ostateczna i nie podlega odwołaniu Fot. Marian Paluszkiewicz

Nie można wykluczyć, że Litewski Najwyższy Sąd Administracyjny (LNSA) uległ politycznej presji prezydent Dali Grybauskaitė i w sprawie tegorocznych ulg egzaminacyjnych z języka litewskiego dla maturzystów szkół mniejszości narodowych wczoraj orzekł, że są sprzeczne z konstytucyjną zasadą równości wszystkich obywateli.

Przed tygodniem właśnie prezydent Grybauskaitė, która mianuje sędziów, jednoznacznie stwierdziła, że ulgi wprowadzone przez obecnego ministra oświaty i nauki Dainiusa Pavalkisa dzielą społeczeństwo.
— Język litewski już się staje zakładnikiem układów politycznych koalicji rządzącej. Kontrowersyjny egzamin z języka litewskiego już przekształca się w inne żądania dzielące państwo.

A w tym samym czasie za granicą Litwy są zamykane litewskie szkoły — powiedziała prezydent w tegorocznym expose wygłoszonym w Sejmie 11 czerwca. Głowa państwa dodała też, że „ludziom powinno być bardzo wyraźnie wytłumaczone, jaka może być cena tego wszystkiego”. Te słowa prezydent polska mniejszość na Litwie odebrała, jako atak na podstawowe prawa mniejszości narodowych, a zarazem jako wyraźny sygnał dla sądu, jaką ma podjąć decyzję w sprawie ulg egzaminacyjnych.

Wczoraj, 18 czerwca, to samo stwierdził sąd w swoim orzeczeniu. Jego decyzja jest ostateczna i nie podlega odwołaniu. Minister Pavalkis oświadczył z kolei, że decyzja sądu pomoże „osiągnąć strategiczne założenie”, jakim — zdaniem ministra — jest ujednolicony egzamin dla maturzystów szkół litewskich oraz szkół mniejszości narodowych.

Kolegium sędziowskie uznało, że resort niewystarczająco uzasadnił, dlaczego ulgi miały obowiązywać  maturzystów szkół mniejszości narodowych. Tymczasem, biorąc pod uwagę, że egzamin z języka litewskiego jest jedynym obowiązkowym egzaminem maturalnym, którego ocena zalicza się do systemów punktów wstępnych na uczelnie wyższe, przyznanie ulg egzaminacyjnych koliduje z konstytucyjną zasadą równości wszystkich obywateli.
Wiceprzewodniczący Sejmu z ramienia Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Jarosław Narkiewicz uważa, że wczorajsza decyzja sądu bynajmniej nie zamyka tematu ujednoliconego egzaminu. Sąd przecież stwierdził, że muszą być stworzone też równe warunki nauczania języka litewskiego, co przy dzisiejszej regulacji prawnej jest niemożliwe — zauważa Jarosław Narkiewicz.

Dodaje też, że decyzja sądu, którą — jak zaznacza — po wystąpieniach prezydent nie był zaskoczony, otwiera pole do dyskusji w koalicji rządzącej, jak należy zapewnić zasadę równości również w programie nauczania, który dziś jest mocno zróżnicowany.
Wiceprzewodniczący Narkiewicz podkreśla też, że sąd administracyjny wydaje orzeczenie w sprawie konstytucyjnej, co jest wyłączną prerogatywą Sądu Konstytucyjnego.
— Jest to przynajmniej dziwna sytuacja — mówi nam wiceprzewodniczący Narkiewicz.
Jego też zdaniem, ważnym osiągnięciem jest, że w sądzie udało się obronić tegoroczny tryb składania egzaminu. Wczorajsza decyzja sądu nie obowiązuje bowiem tegorocznych maturzystów, którzy już złożyli egzamin z litewskiego. Sąd postanowił, że dla tych uczniów orzeczenie nie będzie miało żadnych konsekwencji ani w tym roku, ani w przyszłości. Postanowienia sądu mają obowiązywać od nowego roku szkolnego.

— Jest to nasze zwycięstwo, że maturzyści mogli w miarę spokojnie przygotować się do egzaminu i zdać go według ustalonych ulgowych zasad — powiedział Narkiewicz. Dodał, że dalsze ustalenia z partnerami koalicji rządzącej będą też zależały od wyników tegorocznych maturzystów szkół polskich.
Polacy bronią się, że wprowadzone ulgi miały właśnie złagodzić dyskryminację maturzystów polskich szkół, jaką wprowadza ujednolicenie egzaminu z języka litewskiego.

Przed tygodniem, podczas rozprawy sądowej, przedstawiciele Ministerstwa Oświaty i Nauki tłumaczyli właśnie, że wprowadzenie ujednoliconego egzaminu dyskryminuje maturzystów szkół mniejszości narodowych, którzy dotąd uczyli się według programu dla szkół mniejszości narodowych. Tymczasem różnica programowa ze szkołami litewskimi wynosi ponad 800 godzin lekcyjnych. Z prostej arytmetyki wynika, że dla nadrobienia tej różnicy programowej dzisiejsi maturzyści musieliby mieć przez dwa ostatnie lata — odkąd postanowiono o ujednoliceniu egzaminu — dodatkowo 3 godziny dziennie lekcji z języka litewskiego.

Poprzedni minister oświaty i nauki, Gintaras Steponavičius, który wprowadził ujednolicenie, zrozumiał swój błąd, toteż osobnym rozporządzeniem wprowadził ulgi egzaminacyjne dla maturzystów szkół mniejszości narodowych. Mogą też oni popełnić więcej błędów. Jego następca, Dainius Pavalkis, poszedł jeszcze dalej i w tym roku wprowadził kolejne ulgi. Maturzyści ze szkół mniejszości narodowych musieli napisać wypracowanie o mniejszej objętości niż maturzyści ze szkół litewskich: na egzaminie państwowym takie wypracowanie powinno liczyć od 400 do 500 słów, zaś na egzaminie szkolnym — od 250 do 350.

Te ulgi zostały jednak zaskarżone do sądu właśnie przez byłego ministra Steponavičiusa oraz byłego szefa sejmowego Komitetu Nauki i Oświaty posła Valentinasa Stundysa. Ich wniosek poparło jeszcze kilku posłów centroprawicowej opozycji.
Tymczasem Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Polskich „Macierz Szkolna” wcześniej niejednokrotnie podkreślało, że zasada ujednolicenia nie może być stosowana wobec szkół mniejszości narodowych, ponieważ dla uczniów tych szkół, w odróżnieniu od szkół litewskich, język litewski zawsze będzie językiem wyuczonym, a nie ojczystym.

26 odpowiedzi to Zdeptano Konstytucję w imię Konstytucji: ofiarą — polskie dzieci

  1. dobrze mówi:

    w Ustawie Zasadniczej sa zapisy natury klanowo nazistowskiej. To sztuczki specyficznego klanu russkij litovec. Te zapisy może zmienić Seimas, o ile w swej większości nie jest przedstawicielem klanu nazistów? Hitler kiedyś miał ustawodawcza wiekszosc

  2. Agata mówi:

    Są jeszcze wyższe instanje, do których powinni się zwrócić posłowie. Tej sprawy nie można zostawić! Nie można w tak bezczelny sposób pogwałcać praw człowieka. Czekamy na stanowcze kroki.

  3. Jurgis mówi:

    Wykładnię w tej spornej sprawie i to przed orzeczeniem dała Pani Dalia Grybauskaitie a sąd to uprawomocnił.Wygląda to gorzej niż źle.Jak możliwa jest taka sytuacja? Mimo tego,sprawa nie powinna być zamknięta. Odwołanie powinno trafić do Strasburga.

  4. Kmicic mówi:

    i sprawa stała się klarowna. Tylko strajk w polskich szkołach w czasie lt Prezydencji w UE może coś zmienić.
    Do Jurgis:
    tylko trzeba się z tym bardzo spieszyć, bo za chwilę wakacje w PE i sejmasie. Na to właśnie lt antypolacy liczą ,że po przerwie wakacyjnej sprawa się rozmyje wśród wielu innych.

    Do rodziców polskich uczniów:
    od was teraz zależy, co będzie z waszymi dziećmi.

    Do kochanych Wilniuków;
    teraz trzeba właśnie , jak nigdy dotąd , każde polskie dziecko wysłać do polskiej szkoły ,do żadnej innej.

  5. Polak ze Śląska mówi:

    To się kiedyś skończy tym,że tam wejdziemy i rozpieprzymy w drzazgi ten zasmarkany kraik.
    Jedyne czego nie możemy zagwarantować,że ta przemądrzała pani prezydent dostałaby wtedy za swoje,bo jak znam życie wszyscy spie…za granicę tworzyć rząd emigracyjny na uchodźctwie 🙂 🙂
    Bo odważni to oni są wszyscy tylko w gębach.
    Pani prezydent na pewno własnym ciałem na polskie bagnety się nie rzuci,bo w tym czasie będzie w drodze na emigrację.
    I zapewniam,że nikt Litwie nie pomoże,bo zrobimy to tak szybko,że będzie po wszystkim,zanim CNN pokaże swój pierwszy materiał z rejonu konfliktu 🙂
    Osobiście obstawiam góra 72 godziny,choć prawda jest taka,że i 24 nam starczy.
    I wystarczy,że uzyjemy tylko wojsk po misjach w Iraku i Afganie.To zaprawieni w bojach weterani podczas gdy litewska brygada Drewniany Pies,eeee Szalony Koń,eeeee Żelazny Wilk,co najwyżej zaprawia się co rano na porannej zaprawie (gimnastycznej) 🙂

  6. Ali mówi:

    Ulgi podatkowe też są sprzeczne z litewską konstytucją ? Może również ulgi za przejazdy środkami komunikacji ?

  7. ViP mówi:

    Litwa gębą Dalii i gębą Sądu podziękowała Polsce za wyciągnięcie Litwinów z zarośli kulturowych, za pozostawioną architekturę, miejsce w Europie etc. No cóż można na takie zakompleksione dictum?
    Albania wychodzi z cienia i chyba jej miejsce zajmie właśnie LITWA. Szkoda!

  8. Witold mówi:

    Niesławnej pamięci ustawa oświatowa Steponavičiusa z 2011 roku powinna czym prędzej wylądować na właściwym miejscu czyli w koszu. Najpierw lietuwisi celowo namieszali, pogorszyli położenie szkolnictwa mniejszości narodowych, a teraz użyli starego tricku – zasłonili się konstytucją, która rzekomo gwarantuje dyskryminację. Najwyższa pora wrócić do stanu sprzed marca 2011.

  9. marek mówi:

    Kolejny przykład “demokratycznego państwa prawa”?

  10. Kmicic mówi:

    Poprzednia ustawa długo nie była w sprzeczności z konstytucją.
    Może i dobrze się stało, bo sprawa jest teraz bardziej klarowna.
    Tu nie ma co narzekać,trzeba korzystać z okazji,skupić się i dobrze zrealizować wcześniej przygotowany plan na lt prezydencję. A internauci niech ze wszech sił pomagają…

  11. Wilk mówi:

    No i spróbuj być łojalnym w tym faszystowskim państewku apsurdów.Lietuva uporczywie kopie sobie jamę.Nie do pomyślenia w jakim stanie jest femida w tym szowinistycznym kriku? Spoko panie i panowie co by się tutaj nie działo wyjdzie wszystko na lepsze!

  12. Kris mówi:

    Rząd LR coraz bardziej zaciska pętlę wokół praw mniejszości. Jedynym rozwiązaniem jest Autonomia Wileńszczyzny. Wtedy Polacy nabędą wszystkie należne im prawa i będą mogli spokojnie żyć. Hiszpania dzieli się na 17 wspólnot autonomicznych które mają własne parlamenty, władze, język, kulturę. Jadąc metrem w Barcelonie usłyszysz nazwę stacji zarówno po Hiszpańsku jak i Katalońsku. Taksówki także mają napis wolna czy zajęta w różnych językach. Nikomu to nie przeszkadza że posługują się jednym i drugim, niestety na Lietuvie jest inaczej. Tutaj sztuczny język lietuvy siłą jest narzucany wszystkim choć wiadomo że taki twór przetrwać nie może. Polityka RL wobec mniejszości na pewno się nie zmieni na lepsze tylko na gorsze. Przestańmy udawać że coś można zdziałać kierując się poprawnością polityczną i dyplomacją. Nacjonaliści Litewscy co chwilę pokazują swoje brunatne łyse łby na ulicach, krzycząc Litwa dla Litwinów ! Rząd to popiera i potęguje. Zobaczcie na przykładzie torów z Możejek ile jest dobrej woli w Lietuvisach. Odpowiadam – ZERO. Tylko radykalne, oczywiście zgodne z prawem działania mogą zmienić obecną sytuację. Gdyby Polska stosowała politykę wzajemności to od dawna trwałby remont drogi w Augustowie i Suwałkach. Przykłady z lat poprzednich pokazują że innej drogi nie ma, a ta którą idziemy obecnie to droga donikąd.

  13. Kris mówi:

    Zapomniałem dodać że ostatnio premier Tusk reagując na wystąpienie prezydent RL, niejakiej pani G… powiedział że oczekuje od władz Lietuvy więcej empatii i zrozumienia. I co Donald znów zostałeś olany.

  14. Połaniec mówi:

    No cóż Steponawicius i konserwatyści zrobili swoje. Dla prawników wyrok nie był zaskoczeniem. Należało zaskarżyć ustawę tuż po jej uchwaleniu bo zmieniła zasady przeprowadzania egzaminu nie licząc się z racjami mniejszości narodowych.Tu zostały naruszone zasady równości. Obecny minister próbował naprawić częściowo ten błąd ale sąd był innego zadnia. A Dalia? dla niej 60 tys podpisów zebranych przez Polaków nie miało znaczenia!!
    To tylko kolejny dowód jak wielka jest desperacja P. Dalii. Szkoda, że taka osoba ma okresowo przewodzić Europos Sajunga. Bo to nie ma nic wspólnego z ideą ES. Jest zaprzeczeniem idei a jednocześnie pokazuje jakim zaściankiem je Republika Litewska!

    http://www.soleczniki.pl

  15. Wołłodyjowski mówi:

    Wnioskować o uchylenie ustawy o oświacie i powołanie Autonomii Rejonu Wileńskiego w ramach RL wzorując się na fińskich rozwiązaniach. To jedyne rozwiązanie problemu.

  16. Kmicic mówi:

    mówi się w kuluarach:
    ,,..walka o normalizację sytuacji wokół matury z języka litewskiego trwa i w obecnej sytuacji najwięcej zależy od Sejmu Litwy oraz… Pani Prezydent. ,,
    – przy takim podejściu można jedynie być pewnym , na 200 %, przegranej. Przecież to kapitulacja.

    rozmawiajmy realnie;
    Trzeba działać dojrzale,mądrze i rozsądnie, ale, prawda jest jedna, o swoich sprawach decydować mogą wyłącznie zainteresowani Polacy a nie wrogie im sejmy czy Prezydenty.Mamy przykłady w Europie,że w znacznie trudniejszych sytuacjach, mniejszości wywalczyły sobie pełnię praw. Jest i będzie w Wilnie mnóstwo dziennikarzy i polityków i wreszcie trzeba zrzucić z siebie myślenie kategoriami niewolnika. Jaki sejm ?, jaka prezydent ? Wrogowie polskich dzieci mają decydować o ich przyszłości ? Przecież to absurd.

  17. Kmicic mówi:

    Witold

    …Powiedzmy sobie szczerze, że strona polska jest zupełnie apatyczna i bierna, daje sobie grać na nosie przez cwanych i bezczelnych lietuvisóv, którzy za nic mają zapisy traktatu PL-LT. Czasem coś powie Sikorski, niekiedy nawet zabierze głos Tusk (choć za czcze obietnice spod Ostrej Bramy powinien mu wyrosnąć nochal pinokiowy), ale zupełnie nic z tego nie wynika. Wygląda to tak, że Polacy na Litwie są pozostawieni sami sobie w zmaganiach z nieprzychylnym aparatem państwa litewskigo, planowo i metodycznie niszczącym polskość na Wileńszczyźnie (niestety na Laudzie ten proces praktycznie już się dokonał…). I tylko sami sobie Polacy na Litwie zawdzięczają, że tę polskość dotąd uchronili, pielęgnują i wciąż walczą.

  18. Bronislaw mówi:

    liudzie mowili i pisali juž 22lata že nic nie będzie po Eropejsku na Litwie,nadzieja skanczasie,musialo byc jakoby za nowych wybranych tylko zapomniano že system polityczny založony sajudisem nie przedwidzial demokracij na Litwie i Europejskich standartow i umow,dlatego Konstytucija stale jakby naruszana ježeli cos robi się dla liudzi,oni to wiedzą ale zato ona w rękach jak kierownica i poslugują się jak im trzeba bo možno i w prawo i w lewo,a Litwa nigdy nie byla Demokratyczna z tym swoim zjawiskiem sajudisa i mož nie byc,a siebie nazwac i propagandowo mowic o demokraci i chwalic się i znalesc sobie podchalima w Europie i nie tylko možno tak samo jak jednopartyjniaka,ja liczę to wszystko tyko a žeby cicho i im dobže by bylo,niebylo i niema tego cuda o nazwie Demokracija,my będziemy jedynym narodem na Litwie litwinami i znowu litwini będą smiali się z nas že jakie my polacy jak nie znamy swuj język,

  19. Kmicic mówi:

    przekazuję;
    Solidaryzuję się ze stanowiskiem wszystkich, którzy są zawiedzeni, a wręcz zbulwersowani decyzją niezawisłego (!?) Naczelnego Sądu Administracyjnego Republiki Litewskiej, w sprawie egzaminów maturalnych z języka litewskiego w szkołach mniejszości narodowych. Aż dziw bierze, że i Litwa, i Polska są jakoby w tych samych strukturach zjednoczonej Europy i podzielają te same wartości i normy prawne (!?). PANI GRYBAUSKAITE CHYBA ZUPEŁNIE ZAPOMNIAŁA, DO CZEGO ZOBOWIĄZUJE JĄ URZĄD,KTÓRY PEŁNI – w
    kraju, mającym tak licznych przedstawicieli mniejszości. Polaków litewskich nie trzeba się bać, ale ich zrozumieć i traktować przyjaźnie, a opłaci się to o wiele bardziej! Dr Tomasz Katafiasz, prezes Oddziału PTH w Słupsku

  20. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Poprzednia Ustawa oświatowa była dobra. Po co Litwini do niej leźli? Tylko żeby coś popsuć, namieszać i zniszczyć. Decyzja sądu podjęta pod wpływem presjii wywieranej przez Grybauskaite jest niedopuszczalna. Całkowicie zdeptana została idea równości, a co najgorsze, wszystko kosztem dzieci. Po raz kolejny też konstytucja RL została użyta jako wymówka do dyskryminacji Polaków. Konieczna jest jej zmiana.

  21. Kmicic mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki20.
    może wyjściem byłoby żądanie WYŁĄCZENIA oświaty mniejszości narodowych spod znowelizowanej ustawy ?

  22. Kmicic mówi:

    Wybór oczywisty: polska szkoła;

    ,, ..Prezes Kwiatkowski poruszył też temat ujednoliconego egzaminu z języka litewskiego. Dobrze się stało, zaznaczył, iż uczniowie wybierali państwowy egzamin – wskaźnik ten był wyższy w szkołach polskich niż litewskich pracujących na Wileńszczyźnie. Ten fakt świadczy o tym, że dzieci nielitewskie uczęszczające do nich nie polepszyły swojej wiedzy z języka litewskiego. Jak sobie poradzili uczniowie już wkrótce się dowiemy, jedno jest pewne: ten egzamin potrzebował bardzo dużego wysiłku, poświęcenia ogromu czasu. Powstaje pytanie, czy nie odbyło się to kosztem innych przedmiotów…,,
    http://www.magwil.lt/

  23. dobrze mówi:

    ciekawie, jak poradzi sobie Litwa nazistowska w przyszlosci?

  24. czytelnik mówi:

    zobaczycie jak poszla taka rozgloska na temat ekzaminu z litewskiego to tam juž siedzą i myslą jak zrobic žeby byly wyniki w szkolach nie litewskich najgorsze e a žeby miec powud robic czarną robotę dalej,tož przeciež Litwa,

  25. Jurgis mówi:

    Język litewski w polskiej szkole dla mniejszości polskiej na Litwie był nauczany: a) w mniejszym zakresie -liczbie godzin tygodniowo i b)w krótszym okresie -tj przez mniej lat szkolnych.Słowem kryteria ocen były dopasowane do tej sytuacji. Nie były to przywileje tylko norma ustalona przez Ministerstwa Oświaty.Zmiana kryteriów ocen za tak zrealizowany program nie może obowiązywać do tyłu- może natomiast obowiązywać jeśli będzie obejmować ustalony ,zaaprobowany,zrealizowany i rozszerzony zakres nauczania.Litwa jako członek Unii Europejskiej musi przestrzegać praw człowieka i praw mniejszości – i nie robi tu nikomu łaski.Jeśli tak nie jest to Litwa może wystąpić z UE, lub UE może i powinno wymagać przestrzegania zobowiązań Litwy jako członka UE.

Leave a Reply

Your email address will not be published.