3
Darius Liutikas: Tradycje i wartości kulturalno-duchowe pielgrzymek

Pielgrzymka ze śpiewem i modlitwą Fot. archiwum
image-58872

Pielgrzymka ze śpiewem i modlitwą Fot. archiwum

Rozmowa z Dariusem Liutikasem, dr. nauk socjalnych, przewodniczącym Stowarzyszenia Pielgrzymów na Litwie

Jak dawno sięgają korzenie tradycji pielgrzymowania? Jak wyglądały pierwsze pielgrzymki?

Pielgrzymki były faktycznie od zawsze. Jak dawno ludzie zamieszkują ziemię, od tak dawna znane były pielgrzymki. Początkowo miały one zupełnie inną formę niż dziś. Pierwsze pielgrzymki były związane z poszukiwaniem pożywienia, czasem zarobkowania, jeśli to było możliwe. Zdarzała się także drobna wymiana towarów itp. Słowem, były to pielgrzymki, które dyktowało samo życie.

Od jak dawna nabrały nowego charakteru? I jakie one wówczas były?

Nowego charakteru pielgrzymki nabrały bardzo szybko. Człowiek jest tak stworzony, że musi w coś wierzyć, mieć jakieś swoje bóstwa. Przed wielu tysiącami lat oddzielne ludy w coś wierzyły. Jedni w święte kamienie, inni w święte drzewa, wodę, ogień. Obierali sobie jakiś przedmiot, który chcieli czcić i do niego pielgrzymowali (zawsze pieszo), na swój sposób się modląc: prosząc o dobry urodzaj, zdrowie, dziecko itp. Pielgrzymowali i wierzyli, że przez nich obrane bóstwa im pomagały. Warto też dodać, że tradycje pielgrzymowania są praktycznie w każdej religii, różnią się jedynie swoją treścią i formą.

Darius Liutikas, przewodniczący Stowarzyszenia Pielgrzymów na Litwie Fot archiwum
image-58873

Darius Liutikas, przewodniczący Stowarzyszenia Pielgrzymów na Litwie Fot archiwum

Kiedy odbyła się pierwsza chrześcijańska pielgrzymka? Może to właśnie wtedy, gdy Matka Boża zaraz po Zwiastowaniu odwiedziła św. Elżbietę?

Niektórzy tak myślą, ale to były tylko prywatne odwiedziny. Kościół za pierwszą pielgrzymkę uważa odwiedzenie Dzieciątka Jezus w Betlejem prze trzech Mędrców wschodnich, Trzech Króli: Kacpra, Melchiora i Baltazara. Była to pierwsza i bardzo trudna chrześcijańska pielgrzymka, choć królowie wówczas nie byli jeszcze chrześcijanami. Ponieważ jednak szli oddać hołd w ich pojęciu wielkiemu Bóstwu, to ich wysiłek już wówczas miał charakter modlitewny.

Jak dawna jest tradycja pielgrzymowania na Litwie? Niektóre źródła podają, że sięga ona XVI wieku.

To trochę niezupełnie tak. Możliwe, że były poszczególne przypadki, ale nie były to jeszcze pielgrzymki. Uważa się, że pierwszą pielgrzymkę z Szydłowa do Trok zorganizował, na boso, wileński biskup Benediktas Vaina w 1604 roku. Po tej pielgrzymce były następne, choć niezbyt liczne, ale miały już tylko i wyłącznie modlitewny charakter. Były pielgrzymki pokutne, błagalne i w wielu innych różnych intencjach.

W tym roku Wasze Stowarzyszenie ma swój mały jubileusz, bo 10 lat istnienia. Skąd powstała u Pana taka idea i jaki jej cel?

Urodziłem się w Szawlach, niemal tuż przy Górze Krzyży w głęboko wierzącej rodzinie. Byłem świadkiem wielu pielgrzymek, ludzkich łez itp. Zrozumiałem, jak bardzo ludziom są potrzebne tego rodzaju pielgrzymki do różnych świętych miejsc. Znalazłem kolegów, którzy podobnie jak my myśleli i wzięliśmy się do dzieła, krucho było z pieniędzmi. Wsparła nas Fundacja Kultury Litwy, Samorząd m. Wilna. Z biegiem czasu zaczęliśmy coś sami zarabiać. Mamy już na swoim koncie film o tradycjach pielgrzymowania na Litwie, nagrane płyty z pieśniami i modlitwami w Wileńskiej Kalwarii.
Jednym z podstawowych naszych celów jest uświadomić ludziom, czym jest pielgrzymka, jak do niej należy się przygotować, rozumieć no i, oczywiście, pokazać nasze najładniejsze sanktuaria, zabytki i kulturę. A przyjeżdżają do nas pielgrzymki z Włoch, Brazylii, Polski, Niemiec. Coraz więcej pątników interesuje się Ostrą Bramą, Górą Krzyży, Szydłowem, Kalwarią Wileńską, Kalwarią Żmudzką i Wiepriajską.

Litewscy pielgrzymi w rzece Jordan, w której św. Jan udzielał chrztu pierwszym chrześcijanom Fot archiwum
image-58874

Litewscy pielgrzymi w rzece Jordan, w której św. Jan udzielał chrztu pierwszym chrześcijanom Fot archiwum

Jakie są dziś, w XXI wieku, rodzaje pielgrzymek? Czym najczęściej ludzie podróżują?

Jest ich kilka rodzajów. Do Ziemi Świętej np. zwykle się lata samolotami, do Santiago de Compostela w Hiszpanii, do grobu św. Jakuba, do Matki Bożej z Medjugorie jedni lecą samolotem, inni autokarem.
Na Litwie, gdzie nie ma takich wielkich odległości, zwykle pielgrzymujemy pieszo. Są to zazwyczaj pielgrzymki modlitewne. Warto też zaznaczyć, że litewscy pielgrzymi najczęściej jadą do Ziemi Świętej, Medjugorie, Rzymu, Częstochowy, Luwru.
Ale zdarzają się także wyjazdy pielgrzymkowo-poznawcze, gdzie się łączy modlitwę ze zwiedzaniem zabytków kultury. Jest to dość ciekawa forma podróżowania, ale na amatora.

W ciągu 10 lat spotykaliście wiele pielgrzymek, do wielu miejsc sami pielgrzymowaliście. Jak przygotowujecie się do takiej lub innej podróży?

Najpierw omawiamy tzw. sprawy techniczne: jak się należy ubrać, co ze sobą wziąć itp. Następnie bardzo ważną sprawą jest to, dlaczego taką, a nie inną miejscowość obieramy, co o niej wiemy i oczywiście omawiamy ogólną intencję pielgrzymki (każdy może mieć jeszcze swoją osobistą) przygotowanie się duchowe: spowiedź, Msza św. (codziennie). Wszystkiemu temu przewodniczy kapłan i po takim „zastrzyku” wzmocnieni na duchu, pełni dobrej nadziei, wyruszamy w drogę. W dzień modlitwa, wieczorem ognisko, śpiewy, rozrywka itp.

 Pielgrzymi przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie Fot archiwum
image-58875

Pielgrzymi przy Ścianie Płaczu w Jerozolimie Fot archiwum

Do jakich najczęściej miejsc wyjeżdżacie i w ogóle do jakich miejsc najczęściej jadą pielgrzymi z innych krajów? Czy tu też istnieją jakieś trendy lub moda?

Mówić w tym przypadku o trendach, a tym bardziej modzie, to trochę nie na miejscu. Ludzie najczęściej jadą tam, gdzie im serce podpowiada. A najczęściej jadą do Sanktuariów Maryjnych, ostatnio najczęściej do Medjugorie. Tam rzeczywiście nadzwyczajna atmosfera i ludzie dużo łask doznają. Między innymi sporo osób u stóp Matki Bożej „pozostawia” swoje nałogi. Nie jest to wprawdzie powszechne zjawisko, ale nie znam pielgrzymki, by przynajmniej jedna lub kilka osób nie wróciło z niej silniejszymi na duchu i bardziej umocnionymi w wierze. Wszak nie wystarczy tylko pojechać, trzeba jeszcze całym sercem pragnąć poprawy i gorąco o to się modlić. Trzeba chcieć i umieć z otwartym sercem przyjąć łaskę bożą.
Warto też nadmienić, że podczas takich podróży bardziej poznajemy siebie i innych, stajemy się bardziej wyrozumiali dla innego człowieka, uczymy się mu pomagać, a czasem nawet posługiwać jeden drugiemu.

Czy spotykacie się potem po takiej pielgrzymce, a może nawet przez dłuższy czas podtrzymujecie ze sobą kontakty?

Oczywiście. Gdy wracamy do Wilna, organizujemy spotkanie. Dzielimy się zwykle wrażeniami. Ludzie opowiadają o tym, co przeżyli, niektórzy te lub inne nawyki „pozostawili” poza sobą, co wyjaśnia się zwykle przy kolejnych spotkaniach. Oczywiście nie wszyscy się spotykamy, ale wielu z nas się ze sobą kontaktuje, jeździ na następne pielgrzymki, zawiązują się nowe przyjaźnie pomiędzy tymi co podobnie myślą, podobnie czują.

A jak uczcicie swój jubileusz, który przypada już w sierpniu tego roku, czyli nie za górami?

Oczywiście, że kolejną pielgrzymką. Wszak to taka frajda znowu się spotkać, za coś Panu Bogu podziękować, o coś poprosić.

No cóż, pozostaje życzyć udanej pielgrzymki i coraz to nowych pomysłów w krzewieniu Ewangelii!

3 odpowiedzi to Darius Liutikas: Tradycje i wartości kulturalno-duchowe pielgrzymek

  1. Lubomir mówi:

    Obecnie trwa narodowa pielgrzymka Braci Węgrów do Polski. Węgrzy będą na Jasnej Górze, by modlić się przed Cudownym Obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej. Będą w Krakowie na Wawelu i w Krakowie-Łagiewnikach. Węgrzy jak mało który naród w Europie, dostrzegają potężne zagrożenia, jakie rozciągane są nad europejskimi narodami. Z Węgrami w przeszłości tworzyliśmy najpotężniejszą unię personalną Europy. Dzisiaj Węgrzy odnawiają wielką przyjaźń jaka przez stulecia łączyła naród polski i naród węgierski. Oby na podobne gesty braterstwa wobec Polaków, zdobyli się także Litwini…Wielkość Litwy była zawsze pochodną wielkości Polski. Wielkość Polski była zawsze pochodną wielkości Litwy.

  2. Kapsztad mówi:

    W języku polskim nie ma doktora nauk socjalnych,ale jest doktor nauk społecznych!Szanujcie język polski.

  3. Kapsztad mówi:

    Niby to samo,ale nie po polsku.

Leave a Reply

Your email address will not be published.