47
Grybauskaitė blokuje kolejne postulaty polskiej mniejszości

Prezydent Grybauskaitė przed kolejną kampanią prezydencką deklaruje, że jest skrajnie prawicowym politykiem, który jest przeciwny europejskim standardom w prawach dla polskiej mniejszości na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz
image-58970

Prezydent Grybauskaitė przed kolejną kampanią prezydencką deklaruje, że jest skrajnie prawicowym politykiem, który jest przeciwny europejskim standardom w prawach dla polskiej mniejszości na Litwie Fot. Marian Paluszkiewicz

Prezydent Dalia Grybauskaitė konsekwentnie blokuje postulaty polskiej mniejszości ws. oświatowych oraz w kwestii używania języka ojczystego, w tym też oryginalnej pisowni nazwisk.

Przed dwoma tygodniami prezydent niebezpośrednio naciskała na sąd ws. ulg równoważących dyskryminacyjne warunki ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego dla maturzystów polskich szkół.
Po unieważnieniu bez odwołania tych ulg przez Naczelny Sąd Administracyjny, prezydent wzięła się za blokowanie przygotowanej w rządzie regulacji prawnej, która ma uprawomocnić pisownię polskich nazwisk w języku ojczystym. Prezydent Grybauskaitė zapowiedziała w tym tygodniu, że nie dopuści do uprawomocnienia pisowni polskich nazwisk, bo w jej opinii, na to nie pozwala Konstytucja. Grybauskaitė zaznaczyła przy tym, że wszyscy obywatele przed Konstytucją powinni być równi i dodała, że osobiście nie ma nic przeciwko jakiejkolwiek mniejszości narodowej.

— Nasza Konstytucja nie popiera takiej propozycji — po wtorkowym spotkaniu z premierem Norwegii prezydent Dalia Grybauskaitė odpowiedziała na pytanie dziennikarzy, czy popiera rządowe starania wobec polskich postulatów pisowni nazwisk. Dodała, że nie może naruszyć Konstytucji.
— Nie jestem nastawiona przeciwko żadnej mniejszości etnicznej, ale wszyscy są obywatelami Litwy, a wszyscy obywatele bez względu na ich narodowość są równi przed Konstytucją — podkreśliła Dalia Grybauskaitė. Już ponad rok deklaruje, że jest orędowniczką prawicowych i skrajnie nacjonalistycznych ugrupowań politycznych, które kategorycznie sprzeciwiają się europeizacji litewskiego prawa kwestii mniejszości narodowych.

Nie bez wzajemności, bo w ten sposób Grybauskaitė zapewnia sobie poparcie tych ugrupowań w przyszłorocznej kampanii prezydenckich, której zakładnikami stają się mniejszości narodowe i ich prawa. Liderzy największej prawicowej partii konserwatywnej — Związku Ojczyzny/Chrześcijańscy Demokraci Litwy — już zapowiedzieli, że poprą w przyszłorocznych wyborach obecną prezydent. Jeśli oczywiście zdobędzie się na reelekcję, bo jak na razie Grybauskaitė nie złożyła jednoznacznej deklaracji, czy będzie ponownie ubiegała się o Urząd Prezydencki. Pojawiają się bowiem spekulacje, że może ona być poważnym kandydatem na jeden z najwyższych urzędów w Unii Europejskiej. Tymczasem litewscy politolodzy w swojej większości nie mają złudzeń, że prezydent podjęła już decyzję i wiąże ją z litewskimi wyborami. A przeciwstawianie się postulatom polskiej mniejszości, jak też dystansowanie się od samej Polski, zdaniem politologów, ma zapewnić Grybauskaitė poparcie elektoratu prawicowych i skrajnie nacjonalistycznych ugrupowań.

Wtorkowym oświadczeniem prezydent raz jeszcze wyraźnie stanęła przeciwko podejmowanym przez obecną centrolewicową koalicję rządzącą, w skład której wchodzi również Akcja Wyborcza Polaków na Litwie, próbom prawnego uregulowania pisowni polskich nazwisk. Słowa prezydent są też wyraźnym sygnałem dla rządzących, że swoim podpisem nie asygnuje żadnej inicjatywy ustawodawczej pozwalającej na pisownię nazwisk z użyciem wszystkich liter alfabetu łacińskiego, w tym niewystępujących w alfabecie litewskim. Takiego uregulowania od Litwy oczekuje również Polska, co zdaniem obserwatorów, niewątpliwie przyczyniłoby się do ocieplenia polsko-litewskich relacji, które ostatnio są napięte.

Do napięć w tych relacjach przyczyniła się też prezydent Grybauskaitė, która kilkakrotnie w ciągu ostatniego roku wystąpiła z afrontem wobec partnerów w Warszawie. Pierwszy raz, w kwietniu ubiegłego roku, Grybauskaitė odmówiła udziału w warszawskim szczycie głów państw bałtyckich i Polski. Litewska prezydent oświadczyła wtedy, że ważne decyzje nie podejmują się w Warszawie, lecz na szczytach w Brukseli i za oceanem. Nieco później, właśnie za oceanem, podczas pobytu w Chicago, prezydent Grybauskaitė oświadczyła, że Litwa stała się zakładniczką ocieplenia polskich relacji z Rosją. Kolejnym afrontem litewskiej prezydent wobec Polski, było oświadczenie, że w polsko-litewskich relacjach należy zrobić pauzę, bo ich kontynuowanie do niczego nie prowadzi.
W listopadzie ubiegłego roku prezydent Grybauskaitė złamała też tradycję udziału głowy litewskiego państwa w obchodach Niepodległości Polski. Swoją nieobecność w Warszawie litewska prezydent tłumaczyła napiętą sytuacją polityczną w kraju (formowanie rządu po jesiennych wyborach parlamentarnych), aczkolwiek Święto 11 Listopada przypadało na niedzielę i później okazało się, że w tym dniu w Wilnie nic politycznego nie wydarzyło się.

Jak już pisaliśmy, w tym roku prezydent kolejny raz zaatakowała polską mniejszość podczas wygłaszania tegorocznego expose w Sejmie poprzedzającego właśnie decyzję sądu ws. ulg maturalnych. Prezydent skrytykowała te ulgi i oświadczyła, że prowadzą one do kolejnych żądań dzielących społeczeństwo. Ostrzegła też koalicję przed współpracą z polską partią, twierdząc, że litewskiemu społeczeństwu przyjdzie się zapłacić wysoką cenę za tę współpracę.
W tym tygodniu doszło do kolejnego ataku Grybauskaitė na prawo polskiej mniejszości do swoich nazwisk. Obecny rząd stara się kwestie pisowni nazwisk — zgodnie zresztą ze stanowiskiem językoznawców — przenieść z agendy politycznej do regulacji lingwistycznej, co pozwoliłoby uniknąć kolizji prawnej z założeniami konstytucyjnymi. Podobny model działał na Litwie w okresie międzywojennym, kiedy nie zważając na wrogie polsko-litewskie relacje, polska mniejszość na Litwie Kowieńskiej miała prawo do używania swoich nazwisk w pisowni oryginalnej.

 

 

47 odpowiedzi to Grybauskaitė blokuje kolejne postulaty polskiej mniejszości

  1. Fiedia mówi:

    To ludzie na Litwie nie wiedzą czym się zajmowała Dalia za czasów sowieckich?

  2. Kmicic mówi:

    Zdziwiłbym się , gdyby postąpiła inaczej.
    Trzeba robić po prostu swoje.

  3. Ali mówi:

    Wiedzą doskonale, ale o prosowieckość wolą oskarżać Polaków.

  4. Kmicic mówi:

    Prezydent ma prawo wystąpić z inicjatywą ustawodawczą dotyczącą zmian w Konstytucji, lub zasugerować powstanie takiej inicjatywy. Już dobrych kilka lat minęło i nie wystąpiła z żadnym projektem na korzyść mniejszości.Więc niech się głupio nie próbuje tłumaczyć..Trzeba o tym mówić europejskim politykom i mediom, głośno krzyczeć.

  5. Albert mówi:

    Jednak wyksztalcenie formuje czlowieka na cale zycie.

  6. Powiłas mówi:

    Powstaje szereg wątpliwości w związku ze sprawowaniem urzędu Prezydenta Litwy mianowicie:
    1. Jak stanowisko Prezydent ma się do odpowiedzialności za nie wypełnianie zobowiązań traktatu Polska-Litwa z 1994r……………
    2.Jak długo można wykorzystywać sprzeczności legislacyjne pomiędzy normami państwowymi Litwy a normami Unii Europejskiej aby nie rozwiązywać praw mniejszości wg praw unijnych…………………..
    3. Jaki jest termin ,czy w ogóle go nie ma na dopasowanie przepisów prawa litewskiego do wymagań unijnych………………………….
    4. Czy przewidziane zostały sankcje z tytułu nie dostosowania praw litewskich aby nie były w sprzeczności z unijnymi……………….
    5.Co mówi ustawa zasadnicza Litwy czyli Konstytucja o prerogatywach Prezydent.
    Czy jest coś powiedziane że Prezydent ma być Prezydentem wszystkich Litwinów i rozwiązywać spory w płaszczyźnie ponadpartyjne.
    Czy wynika coś z konstytucji, że nie wolno opowiadać się i popierać jednej orientacji politycznej- tu konserwatystów.

  7. Zabrze wschód mówi:

    Jak dokuczyć Polakom, część 239847.

  8. pruss mówi:

    tak idiotycznego tlumaczenia mozna sie spodziewac bylo po dzieciaku a nie po glowie panstwa.Trzeba jej wiedziec,ze zgnily zachod od dawna wie,ze Konstytucje tworza ludzie i ludzie ja zmieniaja.Nie bede wsponimal o tym jakie wymogi w tej kwestii ma Unia do ktorej dzieki nam Lietuva weszla

  9. dobrze mówi:

    czy mozna naruszac faszystowkie ustawy?

  10. marek mówi:

    Skoro władze RL w sposób oczywisty dyskryminują polską mniejszość, powołując się na “konstytucję”, to wniosek nasuwa się sam: należy zmienić konstytucję.
    Ponieważ jednak konstytucja jest pomyślana jako instrument lituanizacji Wileńszczyzny, a większość społeczeństwa RL to akceptuje, to nasuwa się drugi wniosek: należy dążyć do wprowadzenia Konstytucji Wileńszczyzny, nadajacej jej autonomię. Takie rozwiązanie pozwoli na usatysfakcjonowanie zarówno zwolenników czystej etnicznie RL i zwolenników zachowania odrębności etnicznej Wileńszczyzny.

  11. Kmicic mówi:

    marku 10:
    Popieram,coraz bardziej się przekonuję ,że nie ma innego wyjścia.

    ps.
    mądrze Narkiewicz:
    http://kresy24.pl/37782/najpierw-ustawa-o-mniejszosciach-pozniej-sprawa-pisowni-nazwisk/

  12. Witold mówi:

    Już od dawna znamy poglądy Grybauskaitė, która nas, mówiąc wprost, zwyczajnie nienawidzi i tego nie ukrywa, za to mizdrzy się do “młodzieży patriotycznej” od marszów: Litwa dla Litwinów oraz innych skrajnych polonofobów.
    Z jej strony nie możemy oczekiwać żadnych pozytywnych kroków, bo ona w swoim zacietrzewieniu nawet odmawia podjęcia jakichkowiek prób poszukiwania rozwiązań. Krótko mówiąc, to zmarnowana prezydentura (choć Landsbergis czy Garšva widzą to zapewne inaczej). Tej pani/pannie już dziękujemy.

  13. Astoria mówi:

    Grybauskaitė ma rację w tym, że Konstytucja RL nie zezwala na oficjalny zapis nazwisk po polsku. Taki jest fakt. Potwierdził to Sąd Konstytucyjny. Prezydent ma obowiązek bronić Konstytucji takiej, jaka obowiązuje – i właśnie to zrobiła.

    Inna sprawa, że Konstytucja jest z gruntu nacjonalistyczna i dyskryminująca nielitewskich autochtonów, z czym prezydent się zgadza nie tylko z urzędu, ale najpewniej też w swoim nacjonalistycznym i dyskryminującym przekonaniu.

    Zmiana Konstytucji RL, pozwalająca na zapis nazwisk po polsku, jest zupełnie nierealistyczna w przewidywalnej przyszłości. Więc ten postulat polskiej mniejszości jest pobożno-życzeniowy i czysto symboliczny, bez praktycznej szansy realizacji. Szansa jeszcze się zmniejszy, jeśli AWPL nie przekroczy progu w następnych wyborach, a wszystko zaczyna na to wskazywać.

  14. ViP mówi:

    I tu jest pies pogrzebany. Ciekawe czy mimo zapowiedzi pani Prezydent weźmie udział w uroczystościach 80 rocznicy tragedii lotników litewskich Dariusa i Girenasa w Pszczelniku na Pomorzu Zachodnim (14.lipca 2013).

  15. dobrze mówi:

    faszyzm to faszyzm. Ten, zapoczatkowany sprzez cara/kaizera tworzac antylitewski klan russkij litovec (ivan bassan, ivan jablonskij…)z pewnoscia tez czeka nieciekawy los? Ale przedtem faszysci namecza niefaszystow. Z wielu niefaszystow tez zrobia faszystow, bo maja wladze i srodki

  16. piotr mówi:

    durzy demokrata!

  17. Lubomir mówi:

    Warto byłoby w tym miejscu, na Pomorzu Zachodnim zastanowić się nad przyszłością polskiego i litewskiego lotnictwa. To także tutaj pod Mirosławcem doszło do jednej z najtragiczniejszych katastrof lotniczych, jakie miały miejsce w polskim lotnictwie. Doszło do katastrofy mocno kontrowersyjnej, budzącej wiele podejrzeń. Ten obszar szczególnie wydaje się być monitorowany przez Niemców. W Szczecinie stacjonują niemieccy specjaliści od wojny elektronicznej. Niemcy niewiele zmienili się od czasów Grunwaldu i Hitlera. Znów marzą o podbojach. Pokojowo wessali Austriackie Linie Lotnicze. Dzisiaj niemiecki Anschluss nazywają fuzją. Polska i Litwa wciąż nie mogą zdobyć się na wspólne działanie. ‘Dęblin’, przemysł lotniczy i linie lotnicze powinny stać się miejscem, gdzie szczególnie tętni życiem polsko-litewska współpraca.

  18. ED mówi:

    Prezydent D.Grybauskaite juž zajęta swoimi wyborami i stawi na koserwatistow-nacionalistow .A na kogo bendzie stawic prezes AWPL ? Juž dlugi czas nie slyszymy glos Waldemara Tomaszewskiego,a pani Dalia stale wysyla sygnaly o wrogosci wobec Polakow Wilenszczyzny. To odpowiec i panu D.Tusku ktory niedawno powiedzial ” od wladz litewskich będziemy oczekiwac więcej empatii i zrozumieniadla Polakow tam meszkających…”Prezydent Litwy znisza to co bylo zrobiono w tej sprawie wczesniej i nie pozwalia nic robic teraz.Co dalej ?

  19. Marko mówi:

    Taki polityk, jak pani Grybauskaite, to wielkie nieszczęście dla kraju. Głosi ona, że dba o jednolitość kraju, a w praktyce dzieli własne społeczeństwo na tzw. “swoich” oraz “wrażych”. Ten podział jest wielkim złem, złem dla wszystkich. Traci na tym cały kraj i całe społeczeństwo, a dziś wytworzone animozje, będą negatywnie oddziaływać przez długi czas na całą Litwę i na przyszłościowe losy tego kraju.

    Prawa mniejszości narodowych w Unii Europejskiej należą do standardowych kryteriów demokracji europejskiej.

    Argument, na który powołuje się pani Grybauskaite, głosząc, że nie popiera uprawnień mniejszościowych Polaków na Litwie, bowiem Konstytucja takiej polityki nie przewiduje, albo rzekomo “nie dopuszcza”, jest argumentem pozbawionym szczerości. Konstytucja jest bowiem aktem prawa wenętrznego pozytywnego i może być – z woli politycznej – zmieniana stosownie do potrzeb życiowych. Do tych zmian państwo litewskie jest wprost zobowiązane na mocy wymogów prawnych wynikających z przynależności do UE. Pani Grybauskaite wyraża swoją pogardę dla demokratycznych zasad obowiązujących w UE i w sposób nieprawdziwy, a nawet jawnie fałszywy, głosi swoją rzekomą niemoc wobec Konstytucji litewskiej. Tym samym reprezentuje postawę nieszczerą, podobnie jak i wszyscy nacjonaliści, którzy uznają tylko swoje interesy narodowe, a innych – za takie same postawy – gotowi są bezwzględnie niszczyć i eliminować.

    Nacjonalizm jest chorobą polityczną. Jest chorobą niepożądaną w Unii Europejskiej. I myślę, że ta choroba w końcu wywoła skutki niepożądane dla wszystkich. Ale my nawet tą myślą nie możemy się pocieszać, bowiem jeśli skutki dosięgną ten kraj, to spadną one na całe społeczeństwo, na wszystkich Litwinów, i tych cierpiących na nacjonalistyczną nienawiść, ale i na tych, którzy kierują się zasadami demokracji i równości. Także dosięgną i nas, Polaków. Dlatego nie należy ustawać w staraniach i krytyce polityki pani Grybauskaite i nacjonalistów litewskich.

    Z pola widzenia nie powinniśmy jednak usuwać litewskiego warunku na poprawę stosunków pomiędzy Litwą a Polską, a tym samym, na poprwę waruków kulturowych Polaków na Litwie. Historia nie oszczędziła nam – Litwinom i Polakom – konfliktów. Strona litewska ustawia się po stronie ofiar strategicznej polityki polskiej i żąda od Polski oficjalnych przeprosin. Polska polityka nie akceptuje tych roszczeń. Po obu stronach istnieją różne odczucia tego, co było krzywdą i niesprawiedliwością, kto był sprawcą, a kto ofiarą.

    Zakładnikiem tych rozbieżności w ocenie zajść historycznych stała się mniejszość polska na Litwie oraz obopólne interese gospodarcze obu państw. Niezależnie od merytorcznych stanowisk w sprawie oceny historycznych wydarzeń, myślę, że Litwa zastosowała metodę moralnie wielce wątpliwą. Bowiem restrykcji swojego niezadowolenia nie może przerzucić na Polskę, więc prześladuje Polaków na Litwie, w końcu swoich obywateli, którzy niczego nie zawinili. Taka metoda nie wystawia litewskiemu myśleniu politycznemu dobrego świadectwa. Jest to kultura chybiona, egoistyczna, trudna i nieprzejednana. Podobne zachowania obserwujemy również w innych kręgach kulturowych, gdzie powszechnie i na co dzień organizowane są zamachy na przypadkowe osoby, które nie biorą udziału w rozgrywanych konfliktach. Ale fundamentaliści – czy to narodowi, czy religijni – nie myślą, tylko dają upust swoim ogłupiającym namiętnościom. Zastanawiam się, czy czegoś bardzo zbliżonego nie można wyczytać w nacjonaliźmie litewskim?

  20. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Konstytucja powinna być dla ludzi! Jeśli nie odpowiada oczekiwaniom obywateli, albo zmieniającej się rzeczywistości (przypomnę, że kwestia zapisu nazwisk z użyciem nielitewskich liter, jest problemem nie tylko Polaków mieszkających na Litwie. Litwinki, które wyemigrowały, posiadające mężów obcokrajowców, również mają problem z zapisem nazwiska po męzu w litewskich dokumentach), to powinna być zmieniona! Tak powinno być w normalnym kraju, w którym głowa państwa nie przejawia ciągot nacjonalistycznych…

  21. Jurgis mówi:

    W dalszym ciągu brak jest wykładni prawnej co obowiązuje Litwę jako członka UE w sprawach mniejszości narodowych i praw człowieka. Jeśli wszystko jest zgodnie z prawem to można tylko narzekać lub ubolewać.
    Jeśli tak nie jest,a na co wskazuje wyraźnie mijanie się z przestrzeganiem podstawowych praw,to pytanie jakie są sankcje zmuszające do zmiany tego stanu rzeczy i jakie są terminy usunięcia litewskich zapisów prawnych pozwalających na takie lawirowanie.Wydaje się że lekceważenie implementacji podstawowych praw może wynikać zarówno rozeznania o braku możliwości wyegzekwowania przez UE tych zapisów jak i obsadzenie litewskimi przedstawicielami organów decyzyjnych UE.Ci przedstawiciele pilnują lud oddziaływują aby nie doszło do interwencji w tej sprawie. Przykładem jest też ograniczanie lub nierealizowanie prawa własności na Litwie.

  22. BANITA mówi:

    TO NIECH POLACY WYJDĄ Z KOALICJI I NIECH TA KOMUNISTKA RZADZI SAMA SWOIMI LABASAMI

  23. Kmicic mówi:

    do Jurgis 19;
    ,,pytanie jakie są sankcje zmuszające do zmiany tego stanu rzeczy i jakie są terminy usunięcia litewskich zapisów prawnych pozwalających na takie lawirowanie,, – do tego są potrzebne protesty z wyraziście wyczuwalną determinacją,-reakcja będzie tylko wtedy , gdy ten konflikt mocno zacznie uwierać całą UE.

  24. Kmicic mówi:

    Popieram marka 10;

  25. Albert mówi:

    Marko: bardzo celnie. respect.

  26. wilga mówi:

    Jak faszyzujące państwo może przewodniczyć w Unii? A tak na marginesie jak piszę się w Letuvie nazwiska mieszkańców pochodzenia np niemieckiego czy innego zachodniego kraju? Też mają litewskie odpowiedniki?

  27. Kmicic mówi:

    Też, ale takich osób prawie nie ma.

  28. Czarek mówi:

    Nie zgadzam sie z teza ,tak powszewchna ,napisana przez Marko jakoby ” Polacy na Wilenszczyznie stali sie zakladnikami stosonkow miedzy Polska i Litwa “. Czyzby anichilacja Polskosci na Laudzie i Kownie takze byly wynikiem zlych stosonkow miedzy tymi dwoma krajami? Od zarania panstwa litewskiego byla idea stworzenia jedno narodowego panstwa . Mniejszosci etniczne byly przeszkoda i sa przeszkoda ciagle . Skoro nie mozna , takze nie wypada , wykonczyc ich zupelnie wiec celem jest zredukowanie do poziomu Cepeliady .Jak Tatarzy ,Bialorusini ktorzy maja swe zespoly folklorystyczne i Litwini dowiaduja sie o nich przy okazji.

  29. marek mówi:

    Czrek 28
    Bardzo słuszne spostrzeżenia. To działa w ten sposób, że depolonizacja Wileńszczyzny ma, wg lietuvisów nastąpić nawet kosztem istotnego pogorszenia stosunków pomiędzy RP LT.
    Hipotetyczny sojusz między tymi państwami, czy nawet tylko poprawne stosunki nie są warte “sukcesu” polegającego na zniszczenie polskości na Wileńszczyźnie.

    Kto myśli, że jeśli stosunki RP i LT staną dobre, to automatycznie poprawi się sytuacja polskiej mniejszości, ten niewiele rozumie.

  30. do ED mówi:

    Waldemar Tomaszewski nie gada a robi.NA tym etapie prowadzonej przez jego AWPL udalo sie uzyskac bardzo wiele.Tego nie potrafila ani jedna polska mniejszosc na swiecie.Jestem przekonana,ze Tomaszwwski doprowadzi do dalszych zwyciestw i wzmocnienia partii,a tym samym oslabienia wrogich Wilenszczyznie poczynan.Tomaszewski to nie tylko podstawowy strateg i mozg polski na Litwie,ale tez niezwykle uzdolniony organizator.Zaufanie do jego osoby jest ogromne i to bez zadnej specjalnej reklamy i notorycznego gadania w mediach.Respect panie Waldemarze.

  31. Lubomir mówi:

    Polacy są skazani na sukces. Segregacja rasowa jaką uprawiają lietuviscy ultrasi nie ma przyszłości ani w Europie, ani na świecie. Lietuviscy ultrasi sami pretendują do roli politycznego skansenu. Dobrze, że jest ich coraz mniej.

  32. dobrze mówi:

    do ED: ile Ci placi ten genialny walduk z Gariunai? Wszak wiadomo, ze po prostu po komuchach sinkiewiczu i maciejkiancu zostal wyznaczony na mechanika maszyny wyborczej. Coi wiecej potrafi ten ingorant?

  33. AWPL mówi:

    AWPL i Tomaszewski Waldemar tak trzymac.Zuszki.

  34. Powiłas mówi:

    Podobają mi się pąsowe róże lecz znacznie mniej Czerwone Dalie.

  35. Lubomir mówi:

    Ultrasi lietuviscy z pewnością nie raz i nie dwa będą kopać przysłowiowe dołki pod polskimi i litewskimi patriotami. Oni zaprowadzających jedność czy głoszących potrzebę zjednoczenia, traktują z nieufnością, niczym zwolennicy Republiki Weneckiej, Republiki Genueńskiej, czy Republiki Florenckiej – twórcę zjednoczonej wspólnoty państwowej wszystkich Włochów, Giuseppe Garibaldiego.

  36. ED mówi:

    do 30,32 Ja z szacunkiem zachowoem się do Waldemara Tomaszewskiego ,AWPL i dla tego zwrazam się do nich,bo przejmojem się dalneiszym liosem Wilenszczyzny.Takiego tisnenia na polakow Wilenszcsyzny jak teraz jeszcse nie bylo.Prezydent Litwy odmawia podjęcia jakichkolwiek pozetywnych prob poszukiwania rozwiązan.Dla tego i zwracam się do tych ktore walczo o nas i mogo dužo zrobic. Ale myslie že teraz nam možy pomoc tylko straiki i pochody ulicami Wilna .Niezgadzam się z porownaniem nas z drogimi mniejszosciami narodowymi .Wilenszczyzna wiekami byla centrum kultury Polskiej i z tej zemi pochodzi dužo slynnych liudzi,a terez est tylko przenesione granicy .

  37. Lubomir mówi:

    Trzeba głośno mówić o anachronicznym lietuviskim apartheidzie. Nawet w Afryce upadła ta forma sprawowania władzy.

  38. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    do 30: zgadzam się z tobą. Świetnej organizacji i solidarności zazdroszczą nam sami Litwini. Nie byłoby tego wszystkiego bez odpowiedniego przywództwa. W takich warunkach sprawdza się tylko charyzmatyczny silny lider, który wzbudza zaufanie swoją uczciwością. Jestem pewien, że bez Waldemara Tomaszewskiego nacjonaliści roznieśli by nas w pył.

  39. Kmicic mówi:

    do Kazimierz Kransztadzki 39:
    Dojrzewa już nowe, dynamiczne, niepokorne pokolenie Polaków, i ma dobre wzorce.

    -Jestem pewien ,że i bez Waldemara Tomaszewskiego byście sobie poradzili, co nie znaczy ,że nie jest on świetnym i uczciwym przywódcą.- Jest nie do zastąpienia.

  40. Lubomir mówi:

    Skuteczną metodą wychowawczą jest z pewnością metoda stosowana m.in. przez Aleksandra Macedońskiego. Należy tak przygotowywać swoich ludzi, by każdy w każdej chwili mógł zastąpić tego najważniejszego i dalej prowadzić całą machinę do celu.

  41. Kmicic mówi:

    do Lubomir 41;
    Właśnie tak.

  42. miejscowy mówi:

    Kiedy wybierali Grybauskaite na prezydenta była dla mnie sympatyczną, uśmiechniętą kobietą, ale po jej wypocinach prezydenckich, które są od czasu do czasu nastawione antypolsko – to wolałbym, aby więcej ta pani nie zajmowała te stanowisko, co obecnie zajmuje.

  43. obywatelka mówi:

    ježeli wszyscy dookola są naszymi wrogami to trzeba zobaczyc kim my jestesmy? czy jestesmy lepsi od nich???????

  44. Kmicic mówi:

    do miejscowy 44:
    zarówno z kardynałem Bakcisem ,jak i z obecną Prezydent, ze względu na ich obycie w cywilizowanej Europie, Polacy wiązali nadzieje na normalność i skończenie z lt antypolonizmem . Nic bardziej mylnego , okazuje się, że tym bardziej potrafili oni oszukiwać, prawdziwie po azjatycku, międzynarodową opinię publiczną wiedząc ,że w ten sposób mogą sobie pozwolić na radykalny,bezkarny antypolonizm tu , na miejscu.Obecność w PE też nie ucywilizowała Landsbergisa ani innych lt europosłów.Identycznie było z radykalnie antypolskim przewodniczącym OBWE Ażubalisem. Wniosek z tego ?- tym bardziej trzeba pokazywać w mediach prawdę i to w jaskrawym świetle.

  45. Kmicic mówi:

    Grybauskaite wybiera sie w niedziele do Polski do Szczecina i Pszelnika. Warto jej “podziękować” za obnoszenie się z nienawiścią do Polaków na Litwie i obrażanie ich przy każdej okazji, utrzymywanie dyskryminacji.

  46. Jurgis mówi:

    Pani Prezydent D.Grybauskaitie wybiera się do Polski w w niedzielę 14 lipca gdzie odbędą się uroczyste obchody 80 rocznicy lotu przez przez Atlantyk litewskich lotników zakończony tragicznie katastrofą. Prezydent B.Komorowski będzie w tym czasie na obchodach na Wołyniu a jego reprezentant
    z Panią Dalją.G

  47. Jurgis mówi:

    Dalsze echa posłusznych wobec kierunku polityki który nadaje Pani Prezydent;
    http://l24.lt/pl/polityka/item/17415-w-przededniu-wizyty-ministra-sikorskiego-zadanie-usuniecia-polskich-tablic

Leave a Reply

Your email address will not be published.