38
60 lat służby Polakom na Litwie

Gazeta wychowała już niejedno młode pokolenie                          Fot. Marian Paluszkiewicz
image-59110

Gazeta wychowała już niejedno młode pokolenie Fot. Marian Paluszkiewicz

Szanowni Czytelnicy. Dzisiaj, jak i w ciągu minionych 60 lat ukazał się kolejny, już 17 164 numer polskiej codziennej gazety „Kurier Wileński” („Czerwony Sztandar”), założonej 1 lipca 1953 roku. Te ponad 17 tysięcy numerów gazety są — dzień po dniu — kroniką życia litewskich Polaków w powojennych dziesięcioleciach.

Przebyliśmy tą długą i niełatwą drogę wspólnie. My — to kilka pokoleń polskich dziennikarzy i pracowników redakcji i Wy — kilka pokoleń naszych czytelników. Jaka była ta wspólnie przebyta droga? Czym można ją zmierzyć? Na pewno takimi miernikami mogą być niezliczone codzienne radości i smutki, troski i wzruszenia, nasze nadzieje i obawy.

Obchodzimy już swój szósty okrągły jubileusz. Każda z minionych jubileuszowych rocznic była różna. Jednak nie zważając na to, mają one jedną wspólną cechę. Zawsze nie patrząc na okoliczności — sprawy naszych Rodaków, Czytelników były dla gazety tematem najważniejszym.

Tak chyba było sądzone z góry, że gazeta założona po wojnie po to, by sowietyzować niepokornych Polaków na Wileńszczyźnie, stała się obok szkół polskich i zespołu ludowego „Wilia” jednym z trzech legalnych filarów polskości na Litwie w okresie sowieckim.

Przez długie dziesięciolecia nasz dziennik był jedyną instytucją, która mogła na poziomie oficjalnym bronić polskich spraw na Litwie. Niewątpliwie rzeczą najważniejszą spełnioną w okresie sowieckim przez „Czerwony Sztandar” oraz jego czytelników, nauczycieli, rodziców — to wyjście obronną ręką w walce o zachowanie szkół polskich na Litwie. Trzeba powiedzieć wprost, gdyby wówczas nie potrafilibyśmy obronić polską szkołę, to dzisiaj polskość na Wileńszczyźnie wyglądałaby podobnie, jak wygląda na Kowieńszczyźnie czy Laudzie. „Czerwony Sztandar” zresztą nie tylko bronił szkół polskich przed zamknięciem, ale często gazeta zastępowała podręczniki. Wielu Polaków, nie mając polskich elementarzy, nauczyło się czytać dzięki polskiej gazecie.

Do zwycięskich walk, które stoczyła nasza redakcja w tamtej bezwzględnej epoce, trzeba zaliczyć również obronę cmentarza na Rossie. Publikacje naszych dziennikarzy oraz interwencje nielicznej grupy wilnian obroniły tą tak znaczącą dla Narodu Polskiego nekropolię przed planami komunistycznych władz zbudować na miejscu cmentarza autostradę samochodową.

Dzisiaj w wolnej i niezależnej Litwie są politycy — w tym również na najwyższych szczeblach władzy — zarzucający nam, Polakom na Litwie, iż jesteśmy nielojalnym obywatelami.
Jubileusz „Kuriera Wileńskiego” jest, więc okazją przypomnieć owym politykom, że w okresie najostrzejszej walki o to, czy Litwa będzie państwem niezależnym, gdy co niektórzy z nich obserwowali tamte wydarzenia przez okna wyższej komunistycznej szkoły partyjnej w Wilnie, „Kurier Wileński” nie zważając na podnoszącą się wówczas falę polonofobii, jednoznacznie stanął w obronie niepodległego państwa litewskiego. Za tę postawę redakcja polskiego dziennika została poddana represjom ze strony sowieckich władz. Gazeta jednak bezkompromisowo walczyła o naszą i waszą wolność.

Uważaliśmy i uważamy, że zachowanie świadomości narodowej Polaków na Litwie w żadnym wypadku nie jest przejawem nielojalności wobec państwa, którego obywatelami jesteśmy. Niepodległe państwo litewskie, o które również walczył „Kurier Wileński” powinno być wolne od przejawów nacjonalizmu i ksenofobii.

Niestety, jednak również dzisiaj, w nowych okolicznościach, gazeta nadal powinna kontynuować walkę o to, aby Polacy na Litwie nadal mogli być Polakami. Wolność i demokracja sprawiły jednak, że nie jesteśmy już w tej walce samotni. Powstały — w tym również często przy wsparciu „Kuriera Wileńskiego” — liczne wielotysięczne polskie organizacje. Założono nowe polskie media, w większości z których pracują byli nasi redakcyjni koledzy.

Jednak szczególne znaczenie w tej współczesnej walce o polskość ma to, że dzisiaj mamy wsparcie Państwa Polskiego. O tym mogli tylko marzyć Polacy na Litwie w czasach rządów sowieckich. Także redakcja „Kuriera Wileńskiego” jest niezmiernie wdzięczna dla Rzeczypospolitej Polskiej za polityczne, merytoryczne i finansowe wsparcie naszego wysiłku edytorskiego.
To, że gazeta wybrnęła w trudnych warunkach gospodarki wolnorynkowej, zawdzięczamy wsparciu naszych wydawców — rodzinie Klonowskich.

Jednak najważniejszymi osobami dla redakcji „Kuriera Wileńskiego” jesteście Wy, nasi Czytelnicy.
W dniu 60-lecia chcemy podziękować wszystkim naszym czytelnikom, byłym i obecnym dziennikarzom, pracownikom redakcji, nieetatowym autorom za te wspólne 60 lat, że jesteśmy razem. Dziękujemy!

Zespół redakcji
„Kuriera Wileńskiego”

38 odpowiedzi to 60 lat służby Polakom na Litwie

  1. józef III mówi:

    życzę Kurierowi 160 lat !

  2. Kmicic mówi:

    Piękna i prawdziwa historia.
    Szczęśliwej ,,setki,,i doczekania się wreszcie normalności dla Polaków na LT. Walka o prawdę i godność może być, i jest ,sensem życia, ale przydałyby się i konkretne prawa dla polskich autochtonów.Życzymy standardowych dotacji ze strony lt państwa i znacznie większej pomocy ze strony Macierzy.

  3. warmiak mówi:

    Całemu redakcyjnemu zespołowi składam zasłużone gratulacje i życzenia wytrwałości w tej znakomitej działalności.
    STO LAT, STO LAT… 🙂

  4. marek mówi:

    Gratulacje i życzenia kolejnych wielu owocnych lat podtrzymywania polskosci na Wileńszczyźnie.

  5. Lubomir mówi:

    Cieszy, że polskie słowo na Litwie trwa i idzie naprzód. Cieszy, że z tyłu zostali sowieccy ekstremiści i zostają lietuviscy ultrasi. Widać, że przybywa życzliwych Litwinów, którzy rozumieją potrzebę jedności z Polakami. Potrzebę zjednoczenia z Polską. Cieszy, że ‘Kurier Wileński’ pracuje skutecznie na rzecz polsko-litewskiej jedności i wielkości. Oby następował renesans życzliwości polsko-litewskiej i oby przekładało się to na rozwój lokalnych rynków pracy. Od współpracy i partnerstwa szkół, po współpracę i partnerstwo szpitali, i zakładów przemysłowych.

  6. Astoria mówi:

    Jubileusz gazety powinien być świętem radosnym, czasem składania gratulacji. Z pewnością jest za co gratulować gazecie w perspektywie historycznej – jej osiągnięć w trudnych czasach sowieckich i po odzyskaniu przez Litwę suwerenności – o czym elokwentnie pisze zespół redakcyjny. Ale przeszłość to przeszłość, a żyjemy dniem dzisiejszym. Zajrzałem do danych MIDAS-u, którego gazeta jest członkiem, i z prawdziwym szokiem odkryłem aktualny stan czytelnictwa “Kuriera”. Kiedy sprawdzałem te dane 3 lub 4 lata temu, nakład codzienny gazety wynosił 2700 egzemplarzy, a weekendowy 3500. Dziś codzienny spadł do 1700, a weekendowy do 2500. To tylko nakład wydrukowany. Liczba faktycznie sprzedawanych egzemplarzy to 700 w prenumeracie i 500 w kioskach. Jak na 200-tysięczną społeczność polską, taka sprzedaż jedynej polskojęzycznej gazyty codziennej na Litwie jest katastrofą:

    http://www.midas-press.org/NR/rdonlyres/A77B4315-E6F9-4999-826E-E4E49A727986/0/KurierWilenski.pdf

    Gazeta działa w trudnych czasach. Spada czytelnictwo prasy drukowanej prawie na całym świecie, a z internetu bardzo trudno się utrzymać. Licza Polaków na Litwie zmniejszyła się o 30 tys. w ciągu dekady. Szkolnictwo polskie straciło w tym czasie ponad połowę uczniów – potencjalnych czytelników gazety. Ale tymi trudnościami obiektywnymi nie da się wytłumaczyć aż tak dramatycznego spadku popularności “Kuriera”. Problemy tkwią bowiem w gazecie, w sposobie jej prowadzenia przez wydawcę i redakcję, w przyjęciu błędnej strategii edytorskiej.

    O najważniejszej sprawie dla Polaków na Litwie – o polskiej oświacie – tak gazeta pisze w dziale “O gazecie”:

    “Nadal aktualny pozostaje temat polskiej oświaty, który jest szeroko naświetlany na stronach “Szkolnictwo”.

    Niestety nie jest tam naświetlany w ogóle. W dziale “Szkolnictwo” – jak łatwo sprawdzić – najświeższy artykuł w temacie pochodzi sprzed roku. Prócz kilku laurek i narzekań na Litwę, nie ma tam nawet próby przedstwienia realnej i tragicznej sytuacji polskiej oświaty, nie mówiąc o jakiejś próbie analizy i szukaniu dróg ratunku. Ten temat wydawca i redaktor zamiatają pod dywan z założenia, z pełnym ideologicznym wyrachowaniem.

    W “O gazecie” czytamy dalej:

    “Gazeta nie omija też zjawisk niepożądanych we własnym środowisku i nie hołduje pseudopatriotycznej zasadzie, że wszystko, co polskie, musi być poza krytyką. Sprawujący władzę – niezależnie od narodowości – powinni mieć stałe poczucie, że gazeta nie da im żadnej taryfy ulgowej, jeśli tylko tej władzy zaczną nadużywać. Nie zawsze to może rządzącym się podobać, gazeta jednak tak właśnie rozumie pełnienie swojej misji”.

    Ile w tak mądrze zakreślonej strategii jest prawdy? Zero, nic. A właściwie to jest kłamstwo w żywe oczy. W “Kurierze” jest zero krytycznego patrzenia na ręce politykom AWPL i działaczom PMS i ZPL. Brak jest krytycznej oceny sytuacji gospodarczej w polskich rejonach, pozostających pod kontrolą polskiej partii od kilkunastu lat. Jest natomiast pełno propagandy sukcesu, produkowanej za pieniądze polskiego podatnika przez ASRW i ASRS.

    Jeśli czytelnik jest zainteresowany rozrywką w prasie, to nie sięgnie po “Kuriera”, ponieważ gazeta specjalizuje się w poważniejszej tematyce polityczno-społecznej. Taki czytelnik sięgnie po rozrywkową prasę rosyjsko- i litewskojęzyczną. Jeśli czytelnik interesuje się tematyką polityczno-społeczną, to nie kupi “Kuriera”, bo po co mu gazeta, która pisze półprawdy, zamiata pod dywan rzeczywiste problemy, które jego dotyczą i które widzi na własne oczy. Czytelnik z Wilna, który widzi, że polskie szkoły świecą pustkami, bo tylko 1 na 3 uczniów z polskich rodzin do nich uczęszcza, chciałby zapewne dowiedzieć się o tym z jego polskojęzycznej gazety, a nie tylko z mojego komentarza. Chciałby poznać powód tego stanu rzeczy. Dlaczego ma płacić za wciskanie mu przez gazetę ciemnoty, że za stan polskiej oświaty odpowiedzialna jest Litwa i Marsjanie, a nigdy ci, którzy od lat faktycznie sprawują nad nim pieczę: AWPL i PMS. Dlatego spośród 100-tysięcznej rzeszy polskich wilnian, nie więcej niż zapewne 300 codziennie kupuje gazetę w kiosku.

    Czy gazetę da się uratować pod hasłem “prawda was wybawi”? Nietesty wątpię w cudowne przemienienie wydawcy i redaktora naczelnego. Raczej można się spodziewać po nich kontynuowania samobójczej strategii. Gazeta jest czytelniczo już w trumnie, a wydawca i redaktor naczelny jedynie coraz bardziej zaciągają nad nią wieko.

  7. dobrze mówi:

    gazeta zrobila bardzo dobra robote, byla i jest potrzebna

  8. Lubomir mówi:

    Re: Astoria. Jestem czytelnikiem gazety jeszcze z czasów, kiedy nosiła zastępczą nazwę ‘Czerwony Sztandar’. Obecna gazeta to inny świat. Rzecz jasna – in plus. Jestem całkowicie zbudowany ambicją moich rodaków na Litwie. Ambicją wyrażaną w reportażach i felietonach zamieszczanych w ‘Kurierze Wileńskim’. Myślę, że tytani polskiego dziennikarstwa byliby dumni, że tak niewielu robi tak wiele. Tak wiele na rzecz Polski, Polaków i polskości. Trzeba być zatwardziałym antypolakiem lub genetycznym rasistą żeby tego nie dostrzegać.

  9. Kmicic mówi:

    do Lubomir;
    Bardzo trafnie – tak niewielu robi tak wiele.Tak wiele na rzecz Polski, Polaków i polskości.
    dodam;
    tak niewielu robi tak wiele. Tak wiele także na rzecz Litwy i Litwinów …

  10. Astoria mówi:

    @ dobrze:

    Też uważam, że gazeta jest dla Polaków na Litwie potrzebna, nawet z mikroskopijnym czytelnictwem. Ale tylko dlatego, że zadając pytanie, czy bez “Kuriera” polskiej mniejszości na Litwie byłoby lżej, łatwiej, lepiej, odpowiedź jest, że nie. Upadek “Kuriera” niczego pozytywnego dla Polaków na Litwie nie wniósłby. Ale zasadnym jest też pytać, czy gazeta z coraz bardziej mikroskopijnym czytelnictwem wnosi coś istotnego dla rozwiązywania bieżących problemów Polaków na Litwie i ich przetrwania w długiej perspektywie.

    @ Lubomir:

    Rozumiem twój sentyment. Ale nie zmienia on faktu, że spośród 200 tys. Polaków na Litwie “Kuriera” kupuje zaledwie 500 i prenumeruje nie więcej niż 700, zważywszy prenumeraty zagraniczne. Takie jest mniej więcej zapotrzebowanie Polaków na Litwie na tę gazetę. Czy w takim razie nie powinieneś pytać, dlaczego Polacy na Litwie nie chcą tej gazety czytać.

    Ja próbuję rozwiązać tę zagadkę, niekoniecznie wierząc w to, że mam absolutną rację. Ale jeśli ktoś ma lepszą rację ode mnie, to słucham. Na razie nie słyszę nic lepszego od własnych argumentów. Sentymenty, w tym patriotyczne sentymenty, mogą być miłe dla tego, kto je prywatnie podziela. Ale w realnym świecie liczą się fakty intersubiektywne, w prasie – czytelnictwo, bo ono dowodzi, czy gazeta służy czytelnikom, czy też jest np. li tylko wytworem fantazji właściciela i redaktora naczelnego. Gdy czytelnictwo jest mikroskopijne, to podpowiada, że gazeta nie spełnia oczekiwań czytelników. Czyli tego, że Polacy na Litwie nie podzielają wizji edytorskiej wydawcy i redakcji “Kuriera Wileńskiego”. Dają to im do zrozumienia tym właśnie, że nie kupują gazety. Niestety, i wydawca, i redaktor naczelny, jak przysłowiowe osły, uparcie robią gazetę, której 99% Polaków na Litwie nie chce czytać.

  11. Ali mówi:

    Astoria nie byłby sobą, gdyby wszystkiego totalnie nie skrytykował. Ja natomiast jestem zadowolony, że gazeta jest wydawana codziennie poza granicami Polski już od 60 lat ! To jest naprawdę duże osiągnięcie, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę klimat polityczny panujący w ZSRR ( a to było pierwsze 37 lat istnienia gazety), a następnie klimat polityczny nacjonalistycznie i antypolsko nastawionej Republiki Litewskiej (następne 23 lata). Tego klimatu politycznego nie da się porównać z klimatem politycznym w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i w krajach o dużych skupiskach Polaków. Pomimo to gazeta przetrwała i naprawdę jest się z czego cieszyć.
    Serdeczne gratulacje !!

  12. do Ali mówi:

    Ja tam też z Astoria nie we wszystkim się zgadzam, ale czy samo przetrwanie to naprawdę tak wielkie osiagnięcie? Gazeta moze trwać i bez czytelników, jesli taka jest decyzja jej właścicieli, sponsorów i gotowi sa na nia dalej łożyc pieniądze, ale jaki jest sens w takiej gazecie, ktorej nikt nie chce czytać? Pewnych rzeczy juz sie nie przeskoczy: internet, rusyfikacja, lituanizacja, ale tysiąc czytelników w porównaniu do 50 tysiecy sprzed 30 lat to porażka. I jakos trudno mi tego gratulować.

  13. Adam81w mówi:

    Wielkie brawa należą się Kurierowi. Kupić polską gazetę codzienną w Wilnie to naprawdę duża przyjemność.

  14. Astoria mówi:

    Jak czytam w prasie szybszej od “Kuriera”, delegacja Zrzeszenia Media Polskie na Litwie wróciła z Warszawy z kwitkiem. Dotacji w tym roku nie będzie, a w przyszłym nie będzie pieniędzy na piękne oczy i za miłość do ojczyzny, a tylko na konkretne projekty medialne, w tym – jak się domyślam – zwiększające mikroskopijne czytelnictwo. Wygląda więc na to, że pomysł wspólnego frontu mediów pod egidą Tomaszewskiego spalił na panewce w polskim MSZ.

    W najlepszej sytuacji są szczekaczki AWPL, takie jak L24.lt, bo są tanie, stoi za nimi siła finansowa partii, a pieniądze można zawsze uzbierać, np. zabrać je szkolnictwu, bo i tak upada, i przeznaczyć na jakże potrzebną propagandę partyjną. Wilnoteka jest droga i bez wielkich dotacji RP padnie. Portal Znad Wilii jest tani i ma gotowe materiały z radia, i chyba głębokie kieszenie Okińczyca, więc przetrwa, mimo że radio ma nikłą liczbę słuchaczy. “Kurier” jest drukowany, a zatem drogi, a przetrwa tylko wtedy, jeśli coś wymyśli miłego dla ucha MSZ i właściciel sięgnie jeszcze głębiej do swojej kieszeni. Być może gazeta powróci do opcji trzech wydań w tygodniu, co merytorycznie niczego by nie zmieniło dla 500 kupujących i 700 prenumerujących, a byłoby tańsze. “Kurier” mógłby też powalczyć o polskiego czytelnika w rejonie solecznickim, oczywiście wydaniem rosyjskojęzycznym, być może z atrakcyjnymi gołymi babami, najlepiej Polkami, zwyciężczyniami konkursów Dziewczyna “Kuriera Wileńskiego”. Ponoć kto szuka, nie błądzi.

  15. Kmicic mówi:

    do Adam81:
    Wiadomo,że papier w mediach coraz częściej jest zamieniany na szybkie i pobieżne czytelnictwo w necie.KW jako pierwszy z polskich mediów na LT stworzył forum w internecie, dzięki czemu dziennik stał się znany, opiniotwórczy, i cytowany na całym świecie.Stał się przekażnikiem rzetelnej informacji i bezcennej kultury Wileńszczyzny.Została też pokazana jedność polskiej mniejszości i jej pokojowe nastawienie, co może być wzorcem dla wielu skłóconych środowisk polonijnych i w Macierzy.
    Dzięki temu forum powstało w Polsce i wśród Polonii środowisko zainteresowane polską mniejszością na LT , znające temat dyskryminacji Wilniuków i Laudzian dosyć szczegółowo,- a jest to temat zawiły dla postronnych czytelników i zakłamywany przez wiele lat w mediach i w wypowiedziach polityków.
    Nawet teraz wielu Koroniarzy aż nie chce wierzyć ,że to co się dzieje na LT, o czym pisze KW, to sama prawda,i że to ma miejsce w kraju UE. Wydaje im się ,że to przesada, że to niemożliwe, że to musi być subiektywne, jednostronne spojrzenie, że z pewnością Litwini też są dyskryminowani w Polsce w podobny sposób itd.. Dopiero po pewnym czasie bytności na tym forum przekonują się ,że tu mówi i pisze się samą prawdę, i to i tak w sposób dosyć oględny..
    ps.
    Moim zdaniem ,powielane w necie info korzystające w znacznym stopniu z materiałów Kuriera dociera do ok. 30-40 tys. ważnych instytucji, wpływowych i zainteresowanych osób.

    Ps 2.
    Ale papier zawsze pozostanie papierem i dla Wilniuków i dla przyjezdnych Koroniarzy.Papier się czuje,- ma swoją fakturę, papier szeleści, papier nie miga na ekranie, papier pachnie…Papier zawsze leży gotowy do czytania na stoliku czy biurku.
    – Wreszcie papier ma swoja magię..
    Papier czyta się wielokrotnie..
    Miło ,że stało się już zwyczajem wileńskim,że całe rodziny i sąsiedzi czytają jeden egzemplarz naszego Kuriera. Prawie w każdym domu polskim jest kącik dla KW i TW.
    Przyjeżdżając do nowego miasta mam zwyczaj w pierwszej kolejności kupować lokalną prasę, to wprowadza mnie w klimat tego miejsca.
    A dla przyjezdnego na LT to wielka przyjemność kupić sobie Kurier Wileński w Wilnie, przysiąść na ławce w parku lub w kawiarni przy aromatycznej kawie, albo przy dobrym lt piwie, i poczytać z przyjaciółmi o smutkach i radościach Rodaków i dowiedzieć się co tu w trawie piszczy.

    ps 3.
    Władze RP powinny absolutnie unikać wszelkich zawirowań w stabilności finansowania mediów polskich na LT. Cała Polska , wszyscy Polacy są wdzięczni Wilniukom-dziennikarzom za wręcz samarytańską pracę na rzecz zachowania polskości i na rzecz sprawiedliwej Litwy. Przy marnowanych ogromnych pieniądzach w RP, przynajmniej z kilkanaście milionów rocznie należy się polskim mediom na LT.
    Z pewnością każdy grosz będzie tu dokładnie policzony, wykorzystany właściwie, sumiennie i uczciwie .

  16. kpt.Morgan mówi:

    Do Astorii
    Skoro “Europa” toleruje twoją prezydent z jej seksualnością to i ty toleruj KW. NO chyba że skrzywiona seksualność pada na mózg!

  17. Czarek mówi:

    Byl pewien okres w moim zyciu kiedy mieszkalem w Warszawie. Raz w tygodniu szedlem do czytelni gazet do Empiku na Scianie Wschodniej i spedzalem tam kilka godzin. Sposrod wielu gazet jakie wtedy czytalem(kto dzis pamieta np.Forum ,Radar ,Szpilki, itd)byly dwie gazety ktore nie czytalem lecz probowalem rozszyfrowac .To byly gazety o podobnej nazwie : Czerwony Sztandar i Folks Shtyme ( sztandar ludowy ? ). Folks nie czytalem poniewaz bylo napisane w jezyku ktorego nieznalem. Czerwony Sztandar chociaz napisany byl po polsku takze byl niedoczytania . A wiec staralem sie “rozgrysc ” o co tam chodzilo . Do gazety wydawanej w Wilnie powrocilem kilka lat temu i mam nadzieje pozostac jej wierny do konca. Widze jej wady ale mysle ze zalety przewazaja .
    Dlatego z okazji zycze Kurierowi 100 lat .

  18. Astoria mówi:

    @ kpt.Morgan:

    Nie mieszkam w Europie i mam prezydenta. Nie interesuje mnie, z kim sypiają prezydenci i pozostałe 5 miliardów dorosłych na tej planecie. To ich prywatna sprawa. Ciekawe jest natomiast to, dlaczego ciebie tak pasjonuje seksualność innych. Komu ona pada na mózg? Mnie, którego to nie obchodzi, czy tobie, którego intymne wścibstwo najwyraźniej pasjonuje?

    Mniej rumu, więcej rozumu.

  19. SKA mówi:

    Ktos tu wspomnial o wielkich skupiskach Polakow w USA, Kanadzie, W Brytanii. Chcialbym tak, z czystej ciekawosci, dowiedziec się ilu tam mieszka Polakow, jaką, czy jakie mają polskie gazety i jaki naklad tych gazet. I wtedy porownac w stosunku do nas. Czy ktos ma takie cyfry?

  20. Lubomir mówi:

    Re: Astoria. Spadek liczby czytelników to problem globalny i nie może to oznaczać kapitulacji wydawców m.in. prasy. Nie wszędzie pustoszeją biblioteki i czytelnie prasy. Pewne niekorzystne trendy powinny być wyzwaniem dla wszystkich mających na sercu sprawy edukacji i kultury. Nie pomijając Kościoła. Powiem wprost, dla wszystkich pogarda dla kultury i analfabetyzm, oznaczają cofanie się w rozwoju i zezwierzęcenie. Moda na czytanie ulotek czy reklam to nie to samo co czytanie wartościowej prasy. Litwa zawsze była Literackim Zagłębiem Polski. Dobrze, że m.in. dzięki ‘Kurierowi Wileńskiemu’, żywe słowo polskie nadal rozbrzmiewa na Litwie.

  21. Astoria mówi:

    @ SKA:

    Polaków w USA jest nieco ponad pół miliona. Reszta Polonii (9,5 miliona) to nie są Polacy, ale Amerykanie z krwi, kości, przekonania i samookreślenia, których ze starym krajem nie łączy NIC. Ich wpływy polityczne w USA są też bliskie zera. Natomiast lubią się trzymać razem w sensie kulturowym: festyny, parady, pierogi, kapusta kiszona. Co roku w Paradzie Pułaskiego w Nowym Jorku bierze udział średnio 130 tysięcy osób. To wielki, jarmarczny tłum Amerykanów o polskich korzeniach, w mniejszym stopniu Polaków.

    W Nowym Jorku ukazuje się “Nowy Dziennik”, przeznaczony dla emigrantów z Polski. Jego nakład wynosił w latach 1980. 30 tys., ale spadł dramatycznie, jako że pokolenie dzieci emigrantów gazety nie czyta i brak napływu świeżych emigrantów z Polski, którzy wolą Europę. Gazeta jest dotowana przez Polskę. Aż trudno uwierzyć, że względnie biedny kraj, jakim jest Polska, subsydiuje z pieniędzy podatników lokalną polską gazetę w jednym z najzamożniejszych krajów na świecie. Jak na bankruta, gazeta jest prowadzona na bardzo przyzwoitym poziomie – z bogatymi sekcjami kultury i historii.

  22. Czarek mówi:

    Zamiast na gazete ponarzekajmy troche na czytelnikow .
    ” Get your finger out ” -to popularne powiedzenie angielskie zacytowal bym odnosnie czytelnikow Kuriera .Mowi sie wtedy gdy chce sie pobudzic ludzi do aktywnosci .Nie musze chyba wyjasniac skad nalezy wyciagnac palec aby latwiej bylo sie ruszac. 48 godz. minelo juz odkad ukazal sie powyzszy artykul .Az do teraz czytelnicy napisali osiem (8 ) pozdrowien ,zyczen ,gratulacji .Przeciez taka rocznice ,60 lat,nie obchodzi sie co dzien .Gdzie jest reszta -bo nie wierze ze tylko 8 ludzi czyta Kurier na Necie . Lub ze tylko 8 osob jest zyczliwych tej gazecie . A moze wiekszosc ludzi ma Laptopy bez klawiatury i moga czytac ale nie pisac ?

    Jutro /dzis Litwa rozpocznie przewodnictwo w Uni . Napewno w prasie polskiej i europejskiej ukaza sie wzmianki/artykuly na temat .Badzmy aktywni i wyrazmy nasza opinie w zwiazku z tym wypadkiem .

  23. Lach mówi:

    Kurier Wilenski-twoja gazeta,spotkanie z Kurierem jak z mila kobieta.Polityka,sport,wydarzenia na swiecie,wszystko odnajdziesz w naszej gazecie.Jednym pomoze,drugim doradzi,czytajcie Kurier siostry i braci.

  24. Romuald mówi:

    Owczesny “Czerwony Sztandar z Mostowej,14 byl dla mnie jak “sniadanko duchowe” kazdego ranka. Na ten okres to byla mala “wysepka” polskosci za czasow sowieckich. Duze brawa dla zespolow redakcyjnych za ich odwage i patriotyzm. Dziekujemy,ze przetrwaliscie do dnia dzisieszego. Konsolidacji i wytrwalosci!

  25. Politolog mówi:

    Gratulacje!!

  26. Ryszard mówi:

    Gratulujemy i życzymy “Kurierowi Wileńskiemu” dalszych sukcesów!

    Towarzystwo Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej Oddział w Poznaniu

  27. Ewa Gedris mówi:

    Za wspaniala lekcje zycia nisko sie klaniam Aleksandrowi, redaktorowi, p. Helenie i wszystkim kolegom i kolezankom. Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin. Mnostwo zdrowia, weny tworczej i cierpliwosci na tej ciekawej jednak trudnej drodze z gazeta!!!

  28. Ali mówi:

    Komentarz Astorii dotyczący nowojorskiego “Nowego Dziennika” należałoby uzupełnić ISTOTNĄ w kontekście omawianego artykułu informacją, że gazeta ta wydawana jest dopiero od roku 1971. Jest więc młodsza od “Kuriera Wileńskiego” o 18 lat. Pomimo stałego dopływu (do niedawna) świeżych emigrantów prosto z Polski, wyedukowanych w polskich szkołach i uczelniach, operujących poprawną polszczyzną, posiadających licznych krewnych i znajomych w kraju,gazeta nowojorska jest praktycznie bankrutem. Na tym tle najlepiej widać jak duże dokonania ma na swoim koncie “Kurier Wileński”. A czytelnictwo gazet papierowych spada drastycznie na całym świecie.

  29. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    Można analizować wypowiedzi Astorii na różne sposoby, może chce nam pomóc? może daje dobre rady? Nic bardziej mylnego. Wszystkie polskie media na Litwie są dla niego do bani, a ich finansowanie to wyrzucanie pieniędzy polskiego podatnika. Jedyne co akceptuje nasz Astoria, to polskojęzyczne (nie mylić z polskim) Delfi. A Kurierowi życzę wszystkiego co najlepsze, bo trudno sobie wyobrazić Wileńszczyznę bez tej gazety!

  30. marek mówi:

    Kurier to nie tylko gazeta, to instytucja. Jedna z kilku podtrzymujących polskość. Raz to wychodzi lepiej, raz gorzej. Pewnie, że chciałbym, aby poczytność była większa, aby gazeta ze swoimi treściami była w stanie dotrzeć do osob młodych, aby jej sytuacja finansowa była w miarę stabilna, i aby stała się patronem medialnym jeszcze kilku potrzebnych polskich imprez na Wileńszczyźnie…

    Prawda, pojawiają się głosy krytyczne, że Kurierowi dużo brakuje do ideału. Ale co innego krytykować, po to, by gazeta stawała się lepsza, a czym innym dezawuować wszystko, z myślą, aby ją zlikwidować i zastąpić czymś na kształt antypolskiego ścierwa, które od wielu lat miesza Koroniarzom w głowie.
    Kurier przy całych swoich problemach należy do nielicznego grona dziennikow, które są z treści polskie, a nie tylko polskojęzyczne.

    Dlatego jest to też moja gazeta, choć ani na Wilenszczyźnie nie mieszkam, ani też nawet stamtąd nie pochodzę.

  31. Wereszko mówi:

    @ marek, Lipiec 11, 2013 at 00:14
    Mam dostęp tylko do wersji internetowej KW.
    Moje ogólne zastrzeżenie negatywne:
    KW jest zbyt jednostronny,brak jest w nim pola do dyskusji różnych opcji,różnych spojrzeń na sprawy polskości na Wileńszczyźnie.
    Zwłaszcza brak jest tu głosu młodych Wilniuków.Gdzie oni są? Dlaczego nie tutaj?
    Dlaczego nie ma ich na tym forum?
    Pytań wiele…

  32. Józef mówi:

    Gratuluję: KOPY!-lat.

  33. Józef mówi:

    KOPA-LAT TO DUŻO JAK NA „KURIER WILEŃSKI”, który przeszedł metamorfozę od „CZERWONEGO SZTANDARU” z real-komunizmu do pluralistycznego ”KURIERA WILEŃSKIEGO” w Real-Brukselizmie, gdzie Litwa przewodzi Europie.

    Czy to zwykły paradoks, czy misja dziejowa?

    Można powiedzieć za starożytnymi Grekami że to jak podróż z Aten do Sparty, która z kolei jest jak przejście z gynaikonitis do andronitis.

    Metamorfoza ta mieści się w wizji słynnego wieszcza Wileńskiego Juliusza Słowackiego o Papieżu Słowiańskim bracia, a sam Jan Paweł II, Papież Polak Słowianin w Braciach Sałuńskich upatrywał protagonistów ekumenizmu, a obok Benedykta postawił św Królową Jadwigę żonę Jagiełły jako patronkę jednoczenia w Chrystusie Narodów Europy. http://pokolenie-jp2.pl/?sec=artykuly&act=pokazArt&id=5203&kat= oraz:(…)Jest jeszcze jedna tajemnica fatimska. Jan Paweł II podarował Matce Bożej Fatimskiej Kulę z pistoletu Ali Agcy, która omal nie pozbawiła życia Ojca Świętego, pocisk Jan Paweł II ofiarował Maryi w 1984 r. jako wotum za cudowne ocalenie życia. Początkowo zastanawiano się, co zrobić z tak niezwykłą darowizną, czy nie umieścić go w jednej z dłoni Maryi, potem padł pomysł umieszczenia go w Jej stopach, i choć pomysłów umieszczenia go było wiele… Obawiano się, że trudno będzie dopasować kawałek zwykłego metalu do złotej całości. W końcu przyszła myśl o koronie Gdy kustosz ją zdjął i odwrócił, zauważył, że jest w niej otwór idealnie takiej samej wielkości jak pocisk. jak gdyby specjalnie pozostawiony na kulę, Złotnikowi pozostało tylko umocowanie go, i został umocowany w koronie,..Nikt nie wie, w jakim celu i kiedy ten otwór powstał. Dziś kula w koronie wygląda tak, jakby od samego początku w niej tkwiła. (Przestrzelony pas Ojca Świętego znajduje się na Jasnej Górze.)(…)
    Stan misji Słowian Cyryla i Metodego w obliczu objawień Fatimskich trwa nadal bo po śmierci Jana Pawła II protagonisty.”Slavorum Apostoli” i św. Królowej Jadwigi myśl ich jest kontynuowana min. przez fenomen „pokolenia jp-2”, o którym mówi abp. Michalik w wydanym niedawno wywiadzie rzece: http://alpha.bn.org.pl/search*pol/i?SEARCH=9788375571134 : Raport o stanie wiary w Polsce / Józef Michalik w rozmowie z Grzegorzem Górnym i Tomaszem Piotrem Terlikowskim.

  34. marek mówi:

    Wereszko
    Na tym świecie nic nie jest idealne… Kurier nie jest tu wyjątkiem i sądzę, że pewne sprawy mógłby, a nawet powinien robić lepiej.
    Ale warto czasem pamiętać o uwarunkowaniach.

  35. OCB mówi:

    Trzeba przyznać, że Kurier przechodzi metamorfozę lecz jest to zmiana polegająca na zwijaniu a nie rozwijaniu się. Dotyczy to zarówno gazety która ma coraz mniej stron i coraz mniejszy nakład mimo to dobór tematów nie ulega jakościowej zmianie. Redakcja w dalszym ciągu serwuje czytelnikom frapujące doniesienia ze świetlic, przeróżnych wydarzeń folklorystycznych oraz z entuzjazmem informuje o wyłącznie pozytywnych, bo innych przecież być nie może działaniach AWPL i jej przystawek. Dlatego trudno się dziwić zmniejszającemu się nakładowi i liczbie sprzedawanych egzemplarzy. Jeżeli miarą sukcesu jest zmniejszenie liczy czytelników jedynego polskiego dziennika na Litwie to trzeba przyznać, że Wydawca do spółki z redakcją osiągnęli sukces oszałamiający.
    W tę samą stronę zdaje się zmierzać też strona internetowa Kuriera. Bo np. jakież to zajmujące informacje przekazuje dzisiaj Redakcja? Po pierwsze szczegółowy reportaż turystyczny ze szkolnej wycieczki. Druga to krótka informacyjka o świetnym wyniku polskiego maturzysty. Czy ktoś się wysilił żeby napisać coś więcej o Mariuszu Wojtkunie niż dajmy na to Delfi? Nikomu się nie chciało. No i trzeci bardzo interesujący materiał o weselach. Aż dech zapiera tak niesamowite i zaskakujące informacje zawiera. Czy ktoś na przykład wiedział, “…że zamiast muzykantów coraz częściej są wynajmowani didżeje.”!? No, taki news jest niewątpliwie o wiele bardziej istotny niż dajmy na to, że Uspaskich został skazany na 4 lata więzienia (wyrok nieprawomocny)

  36. black mówi:

    Kopa lat! Gratulacje. Bywa różnie – raz lepiej raz gorzej.

    Mimo wszystko – trwajcie i doskonalcie się.

    Życzę sukcesów i dużo zdrowia na przyszłość.

  37. andrzej mówi:

    Pamiętam jak przed “Czerwonym Sztandarem”nazywal się”czerwona gwiazda”.

  38. ViP mówi:

    Jak czytam wymądrzałki “ASTORII” – nic tylko udusić, bo na bicie w mordę, ręki żal!

Leave a Reply

Your email address will not be published.