14
Skandal z zerdzewiałą fontanną na starcie

 Obciągnięte płótnem resztki fontanny wywołały skandal  Fot. Marian Paluszkiewicz
image-59249

Obciągnięte płótnem resztki fontanny wywołały skandal Fot. Marian Paluszkiewicz

Litewska prezydencja w Unii Europejskiej rozpoczęła się uroczyście i dynamicznie, ale nie obeszło się też bez skandalu. A wszystko za sprawą przy sejmowej fontanny, a raczej tego, co po niej zostało po latach niszczenia i dewastacji.

Po zabraniu do renowacji rozpryskiwaczy wody został po niej rdzawy szkielet w formie piramidy. Żeby przykryć ten wstyd przed oczami euro unijnych delegacji, stołeczny samorząd postanowił każdą ze ścian piramidy pokryć płótnem z mapą Europy, przedstawiając na niej granice Litwy z czterech okresów historycznych — od Wielkiego Księstwa Litewskiego „od morza do morza” po nieduże terytorium w okresie odrodzenia państwa wciśniętego między Łotwą, Polską i Niemcami, bez Kłajpedy z dostępem do Morza Bałtyckiego i bez Wileńszczyzny.

Co więcej, dookoła byłej fontanny, w jej basenie o powierzchni 1 200 m kw stołeczni floryści zasadzili prawdziwą dziką łąkę. Jak przekonują, żeby pokazać dziewiczą litewską naturę, ale polne kwiaty wybrano też po to, żeby nie kusić złodziei bardziej cennymi gatunkami.
Całość nietypowej kompozycji przed parlamentem w przededniu litewskiej prezydencji wywołało burzę. Niektórzy uznali, że przedstawianie „wielkiej Litwy” na współczesnej mapie Europy jest przejawem ekspansjonizmu i rewanżyzmu historycznego. Co więcej, Litwa w granicach obecnej Białorusi i Ukrainy uznano za wielki afront wobec Partnerstwa Wschodniego, zwłaszcza że litewskiej prezydencji bardzo zależy na tym, żeby na szczycie Partnerstwa Wschodniego jesienią w Wilnie doszło do podpisania umowy stowarzyszeniowej Unii Europejskiej z Ukrainą.

— Historię należy pamiętać, ale dobrze jest, gdy to się robi we właściwym miejscu i czasie — w podręcznikach, nie zaś na nieczynnych fontannach. W tym przypadku doszło do bezmyślnej podwójnej karykatury — nieczynna fontanna i martwa historia, którą przedstawiamy jako wielką. Coś tu nie na miejscu? Bo powinniśmy przecież żyć i cieszyć się tym, co mamy — w ten sposób historyk Algimantas Kasparavičius dla portalu DELFI ocenił pomysł stołecznych dekoratorów przestrzeni miejskiej.
Tymczasem litewscy nacjonaliści i prawicowi politycy uznali za wielki afront przedstawienie Litwy bez Wileńszczyzny. Co niektórzy dopatrują w tym „polską rękę”, zwłaszcza że w stołecznym samorządzie, skąd pochodzi idea „geograficzno-przyrodniczej” instalacji we władzy są też politycy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.

Europosła i honorowego prezesa prawicowej partii Związek Ojczyzny/Chrześcijańscy Demokraci Litwy, Vytautasa Landsbergisa obraża Litwa okresu międzywojennego na współczesnej mapie Litwy, co wyraźnie wyodrębnia część Wileńszczyzny należącej wcześniej do Polski.
„Chyba to jakaś »vilenščizna« — marzenie odrodzonych nacjonalistów zaścianka Europy — zauważa europoseł. W jego przekonaniu jest to „antylitewska prowokacyjna propaganda”, która jest wyrazem panoszenia się w stołecznej Radzie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie.
„Doczekaliśmy się — Wilno gardzi Litwą” — podjudza prawicowy polityk.

Tymczasem wileński magistrat tłumaczy, że fontannowa kompozycja nie jest jeszcze ukończona i że do końca tygodnia przed każdą z map pojawią się tablice informacyjne, które wyjaśnią znaczenie „czarnych plam”, jak to ujął Landsbergis, na współczesnej mapie Europy. A że właśnie taką mapę wybrano, bo chciano — jak tłumaczy samorząd — pokazać europejskim gościom stolicy, że państwo litewskie kiedyś było wielkości Francji, później skurczyło się do wielkości Krajów Beneluksu. Tymczasem koncepcję dzikiej łąki wokół fontanny z mapami nie może wytłumaczyć nawet jej autorka, główna specjalistka wydziału ds. zazielenienia Giedrė Čeponytė z samorządu wileńskiego. Mówi, że ot tak po prostu przyszło jej do głowy, że będzie pięknie, natomiast kwiaty wybrała tanie, które nie zachęcają do kradzieży.

Skandal z fontanną na starcie litewskiego przewodnictwa nie jest odosobnionym przypadkiem w historii unijnych prezydencji, bo wiele krajów, zwłaszcza tzw. nowych, potknęło się o dość wolne traktowanie europejskich wartości. Dotychczas najgłośniejszy z afrontów miał miejsce podczas czeskiej prezydencji. Skandal wywołała wtedy instalacja Davida Černego, czeskiego rzeźbiarza, który w Brukseli w sposób kontrowersyjny i stereotypowy przedstawił poszczególne państwa unijne. W Europie zawrzało do tego stopnia, że Bułgaria przedstawiona jako turecka toaleta zażądała zasłonięcia obrażającego ją fragmentu instalacji. Burzę wywołało też przedstawienie Polski jako ksenofobicznego i ultrakatolickiego kraju.

Nie bez afrontu wobec wartości europejskich rozpoczęła się też polska prezydencja. Oburzenie wielu wywołało zaproszenie do prowadzenia koncertu inaugurującego polskie przewodnictwo kontrowersyjnego showmana Kuby Wojewódzkiego. Jest on ścigany przez prokuratorów za obrażanie mniejszości narodowych i rasizm.
Wszystkie dotychczasowe skandale mieściły się jednak w ramach podstawowej też wartości europejskiej — swobody twórczej i wolności słowa i nie epatowały wielkomocarstwowością, która na tle rdzawej fontanny i porośniętego dzikostanem jej basenu w centrum stolicy tegoż mocarstwa wygląda co najmniej komicznie.

 

 

14 odpowiedzi to Skandal z zerdzewiałą fontanną na starcie

  1. black mówi:

    …fontanna, a sprawa polska.

    Z ciekawszych wątków artykułu:
    zwróciłem uwagę na słowo “zerdzewiała”. Przypomniałem sobie, że ja też tak kiedyś mówiłem. Obecnie w Polsce powszechnie używa się określenia “zardzewiała” – ale ta “zerdzewiała” brzmi dla mnie bardziej swojsko i … logiczniej.

    Może ktoś coś na ten temat?

  2. Andrzej mówi:

    Jestem ciekaw czy na czterobocznej fontannie będzie/jest przedstawiona mapa Wielkiego Księstwa Litewskiego w Unii z Królestwem Polskim? Wszak przez 400 lat tworzyliśmy Rzeczpospolitą Obojga Narodów. To dzięki potomkom Wielkiego Litwina Władysława Jagiełły Królestwo i Księstwo znalazły się u szczytu swojej potęgi z czego, my Polacy, a i sądzę, że Litwini po wiekach wspólnej egzystencji, możemy być dumni i chwalić się zjednoczonej Europie.
    Chciałbym zwiedzić Wilno i okolice. Obecnie muszą być pięknie przygotowane na Prezydencję w Unii.

  3. Kmicic mówi:

    do Andrzej 2:
    A skądże, na LT obowiązuje jedna wersja historii, ta wzięta żywcem z Lt Kowieńskiej.Ta piramida jest symbolem całej historiografii lt.
    Identycznie jest z otwieranym dzisiaj Zamkiem Dolnym w Wilnie.
    Zamek Dolny został wybudowany przez polskich królów. Ta ,,rekonstrukcja,, , jak oceniają sami znający się na rzeczy Lt , to tzw.,,radosna twórczość z betonu i gipsu,, .bez trzymania się podstawowych zasad rekonstrukcji i prawdy historycznej.. Obserwowałem tę budowę, zgroza! Przykładem jest wieżyczka w jakimś pseudorenesansowym stylu wzorowanym trochę na wieży pobliskiego kościoła św. Rafała, z tarasem widokowym i windą wjazdową na szczyt. Akwarele Smuglewicza posłużyły za wzór dla odtworzenia głównej fasady zamku..Oczywiście zmieniono proporcje by zdominować klasycystyczną bryłę wybudowanej przez Polaków katedry.Wystarczy popatrzeć na akwarele Smuglewicza , by od razu zauważyć fałszowanie historii. Nad wejściem do zamku na akwarelach widnieje godło Polski , a wcześniej Rzeczypospolitej obojga narodów. Obecnie nad wejściem jest tylko Pogoń, i tak wygląda ta cała ,,rekonstrukcja,,.
    W Polsce nazywa się to disneylandem lub Gargamelem.
    Nad oryginalnym zamkiem polskich królów zawsze powiewała flaga z Białym Orłem i z Pogonią. Nigdy sama Pogoń. itd,.itd.
    Szkoda olbrzymich pieniędzy(afery korupcyjne) , szkoda zdewastowanej wspaniałej tkanki historycznej tego prestiżowego miejsca. Szkoda ,że nie jest to rzetelna, normalna rekonstrukcja. Szkoda ,że tożsamość Lietuvy i Litvinów budowana jest na fałszu i tandecie.Szkoda ,że nie można tu NORMALNIE , nieantypolsko.

  4. Kmicic mówi:

    korekta 3;
    korekta:
    Zamek Dolny został wybudowany przez polskich królów. Ta pseudorekonstrukcja , jak oceniają sami znający się na rzeczy Lt , to tzw.,,radosna twórczość z betonu i gipsu,, .bez trzymania się podstawowych zasad rekonstrukcji i prawdy historycznej.. Obserwowałem tę budowę, zgroza! Przykładem jest wieżyczka w jakimś pseudorenesansowym stylu wzorowanym trochę na wieży pobliskiego kościoła św. Michała, z tarasem widokowym i windą wjazdową na szczyt. Akwarele Smuglewicza posłużyły za wzór dla odtworzenia głównej fasady zamku..Oczywiście zmieniono proporcje by zdominować klasycystyczną bryłę wybudowanej przez Polaków katedry.Wystarczy popatrzeć na akwarele Smuglewicza , by od razu zauważyć fałszowanie historii. Nad wejściem do zamku na akwarelach widnieje godło Polski , a wcześniej Rzeczypospolitej obojga narodów. Obecnie nad wejściem jest tylko Pogoń, i tak wygląda ta cała ,,rekonstrukcja,,.
    W Polsce nazywa się to disneylandem lub Gargamelem.
    Nad oryginalnym zamkiem polskich królów zawsze powiewała flaga z Białym Orłem i z Pogonią. Nigdy sama Pogoń. itd,.itd.
    Szkoda olbrzymich pieniędzy(afery korupcyjne) , szkoda zdewastowanej wspaniałej tkanki historycznej tego prestiżowego miejsca. Szkoda ,że nie jest to rzetelna, normalna rekonstrukcja. Szkoda ,że tożsamość Lietuvy i Lt budowana jest na fałszu i tandecie.Szkoda ,że nie można tu NORMALNIE , nieantypolsko.

  5. Wereszko mówi:

    @ Andrzej, Lipiec 5, 2013 at 15:58 –
    “Wszak przez 400 lat tworzyliśmy Rzeczpospolitą Obojga Narodów…”

    Mylisz się! Rzeczpospolitą tworzyliśmy z LITWINAMI,nie z Lietuvisami. Etniczni Lietuvisy w WKL stanowili parę procent,zupełnie bez żadnego znaczenia (politycznego,ekonomicznego,kulturowego).Warstwa rządzaca oraz ludność WKL to w 95 procentach byli Słowianie. To z nimi,z naszymi pobratymcami słowianskimi tworzyliśmy WKL,nie z bałtyjskimi Lietuvisami.
    Per analogiam:
    Podobno skandynawscy Waregowie (Wikingowie) stworzyli zalążek państwa Ruś.Czy ktoś o zdrowych zmysłach,dzisiaj,powie,że Ruś to było państwo wikingowskie?

  6. andrzej mówi:

    Przeciez kiedy budowano zamek dolny,katedra wyglądala zupelnie inaczej.Obecnie wygląda to podobnie jak duzy palac zjazdow wewnątrz moskiewskiego kremlu.Ale-przy terazniejszym poziomie nauczania i podania historii po jednym-dwu pokoleniach UJDZIE za swiętą PRAWDĘ.

  7. Andrzej mówi:

    Jest mi niezwykle miło, że Kmicic i Wereszko odnieśli się do mego wpisu na forum pod artykułem. Dziękuję za informacje, sprostowania i pozdrawiam. Jako tzw. “starsi ale przede wszystkim liczniejsi bracia” uważam, że Litwini zachowują się jak rozkapryszony młodszy brat, który uważa że dostał za mało ze spadku po zmarłych rodzicach i stąd jego fochy i anse. Myślę, że należy jednak bardziej propagować naszą wspólną historię 400 lat wspólnej państwowości i pokazywać pozytywne aspekty funkcjonowania Wielkiego Księstwa i Królestwa pod jednym berłem. Zdaję sobie sprawę, że lata indoktrynacji sowieckiej i zafałszowane ichnie podręczniki historii do tego przyczyniły się. Osobiście nie mam żadnych powiązań rodzinnych z terenami Litwy. Jestem jedynie zafascynowany zabytkami, jedzeniem mniej ludźmi. Taka praca wymaga czasu nawet pewnych wyrzeczeń na zasadzie “niech mądry i silniejszy ustąpi głupiemu, a słabemu” oczywiście w rozsądnych granicach.

  8. Wereszko mówi:

    @ Andrzej, Lipiec 7, 2013 at 12:56
    Czy wyobrażasz sobie takie sytuacje:
    Austria obejmuje przewodnictwo w UE,z tej okazji w centrum Wiednia wystawiona zostaje piramida z mapami pokazującymi kolejne granice Cesarstwa?
    Niemcy obejmują przewodnictwo w UE – z tej okazji w centrum Berlina prezentują mapy przedstawiające kolejne granice Niemiec?
    Jaki wtedy podniósłby się krzyk w Europie?

  9. Andrzej mówi:

    Jeszcze raz dziękuję za odniesienie się do mego wpisu 8. Wereszko. Przechodząc do meritum wpisu, polityka państw nie tylko europejskich jest nieprzewidywalna i związana z propagandą prasy i telewizji. Wszystko jest możliwe w zależności od oceny co jest korzystne dla rządzących w danej chwili. Wszak Piłsudski stwierdził był w swoim czasie, że “…polityka jest jak panienka lekkich obyczajów (wyraził to dosadniej jednym słowem), która daje temu co więcej zapłaci”
    Uważam nawiązując do poprzedniego mojego wpisu, że warto jednak głośno i dobitnie eksponować wspólną 400 – letnią przeszłość pod berłem najpierw Jagiellonów, a później władców elekcyjnych, aż do upadku w 1795r. chociaż Litwini postrzegają nas przez pryzmat działań Żeligowskiego w XX wieku.
    Wereszko jeszcze raz pozdrawiam Pana.

  10. kartownik mówi:

    Litva nie wytrzymała i podbijając narodowego bębenka obwieściła Europie, że jest jedynym spadkobiercą tradycji historycznej WKL. Moim zdaniem nie wypada aby Polacy na Litwie nie podjęli rękawicy i nie skontrowali tej tezy choćby w skromnym wymiarze. Można by to zrobić ewentualnie w taki sposób:
    Wydrukować ulotki . Treść tej ulotki byłaby podzielona na 4 cześć i tak jak 4 ściany owej litevskiej „piramidy narodowej dumy”. Każda część zaopatrzona byłaby w kontur granic dokładnie taki jak na mapach jak na tej piramidzie z odpowiednim komentarzem w językach powszechnie w Unii używanych.
    Część 1 .( WKL z połowy XIV wieku) Komentarz: WKL zamieszkałe w 90% przez ludność wschodniosłowiańską . Język urzędowy ruski czyli można przyjąć starobiałoruski lub staroukraiński. Elity mówią po rusku. Jedyny język pisany państwowy i sądowniczy to ruski. Religia; znakomita większość ludności wyznaje prawosławie. Na północy dominują kulty pogańskie w wydaniu litewskim. Rządzący należą do obu tych wyznań. Panuje tolerancja co do religii i języka. Nikt nie zmusza nikogo do oficjalnych zmian np. nazwisk czy imion.
    Część 2 (WKL jak cześć RON) najliczniejsza narodowością pozostają Rusini przodkowie obecnych Białorusinów, Skromną cześć ludności stanowią bałtyccy Litwini. Coraz bardziej zwiększa się liczba ludzi uważających się za Polaków a także liczba Żydów. W miastach początkowo liczna jest też ludność pochodzenia niemieckiego. Język oficjalny dokumentów państwowych i sądów to początkowo język ruski z czasem coraz liczniej występuje język polski który zwiększając swój zasięg począwszy od końca XVII wieku staje się oficjalnym językiem sądów i dokumentów państwowych. Panuje pełna tolerancja religijna i językowa, nie ma przejawów narzucania pod presja poszczególnym grupom narodowościowym języka lub religii oficjalnej. Oficjalna religia to katolicyzm ale większość mieszkańców wyznaje prawosławie dużo też jest wyznawców protestantyzm. Mamy tez wyznawców różnych odmian islamu.
    Cześć 3 (Litwa międzywojenna ) Kraj agresywnie promujący język litevski i dążący do narzucenia go mniejszością narodowym, Język litevski występuje w dwu wersjach. Pierwszej stworzonej w zaciszu gabinetów ma podstawie języka litevskich wieśniaków i bardzo nielicznych źródeł pisanych (? Nie pamiętam) Następnie zostaje zastąpiony wersją drugą w której 30%(? Nie pamiętam dokładnie) słownictwa zostaje uznane za obce i zastąpione wyrazami bardziej odpowiadającym duchowi języka bałtyckiego. Ta wersja językowa obowiązuje do dzisiaj i po kilku pokoleniach stała się żywym językiem ojczystym dla 2,5 milionów obywateli. W okresie międzywojennym mamy ostre urzędowe szykany wobec posługujących się publicznie innym językami niż oficjalny. Oraz bardzo silny wzrost nietolerancji narodowej. Kraj w większości zamieszkują Litwini wywodzący się z grupy bałtyckich narodów. Dużo jest też osób które po kilku pokoleniach utożsamiania się z językiem i obyczajem polskim przechodzą na język litewski , zmieniają nazwiska i utożsamiają się z oficjalna linią narodową. Pod wpływem szykan i represji udaje się wynarodowić ponad 200 tys Polaków mieszkających w rejonie Kowna i Laudy.
    Część 4 (Litwa współczesna) w wyniku zdarzeń II WŚ kraj powiększył się o ok. 20%. Do Litwy przyłączony został okręg Klajpedzki i przede wszystkim stara stolica WKL Wilno. Nadano jej wymyśloną pod koniec XIX wieku nazwę Vilnus która w poprzednich wiekach nie istniał. W okresie przedwojennym Wilno (polska nazwa Vilnusa) zamieszkiwane było przez Polaków w 69%, Żydów w 21% oraz w mniejszej ilości przez Rosjan i Białorusinów. Udział Litvinów był nieznaczny według przedwojennych statystyk polskich około 1% według poglądów współczesnych litewskich historyków 3-5%. W czasie wojny liczebność mniejszości narodowych na obecnym terytorium Litwy została znacznie zredukowana. Niemcy zamieszkujący okręg Kłajpedzki i w niewielkiej liczbie inne regiony zostali wysiedlani. Żydzi liczni przd wojną zostali wymordowani – większość na obecnym dalekim przedmieściu Vilnusa w Ponarach, większość Polaków została przesiedlona do Polski. Napłynęła zaś po II WŚ pewna liczba ludności rosyjskojęzycznej w ramach polityki prowadzonej przez ZSRR.
    Po drugiej IIWŚ Vilnus po raz pierwszy w swych 7 wiekowych dziejach stał się miastem w którym nazwy ulic i reklamy sklepów można pisać wyłącznie w języku państwowym, Nie stracił jednak swojego charakteru miasta wieloetnicznego nadal prócz Litwinów żyją tu mniejszości rosyjska 20%, polska 18% białoruska oraz nieliczni przedstawiciele innych narodowości, Po raz pierwszy w swej historii Vilnus jest miastem w którym najliczniejsza grupę (48%) stanowią Litvini.
    Taki tekst , oczywiści po pewnych korektach mógłby by być wręczany gościom przybyłym do Wilna z okazji Litevskiej prezydencji

  11. Wereszko mówi:

    @ kartownik
    “Taki tekst , oczywiści po pewnych korektach mógłby by być wręczany gościom przybyłym do Wilna z okazji Litevskiej prezydencji”

    Dobry pomysł.KTO to powinien zrobić?

    @ Andrzej
    “Uważam że warto jednak eksponować wspólną 400 – letnią przeszłość pod berłem najpierw Jagiellonów, a później władców elekcyjnych, aż do upadku w 1795r.”

    Ponownie jednak pozwolę sobie zauważyć:

    Mówienie o “wspólnej 400-letniej przeszłości” Polski i Litwy w kontekście dzisiejszego państwa Lietuva (powstałego w 1918r.)jest nadużyciem,gdyż obecne państwo Lietuva NIE JEST przodkiem,spadkobiercą ani kontynuatorem dawnego państwa LITWA (WKL).Wprost przeciwnie.
    “Wspólną 400-letnią przeszłość” to mieliśmy z LITWĄ (WKL) tworzoną przez bliskie nam narody słowiańskie (ruskie).
    Wiele zamieszania powstaje stąd,że w języku polskim po 1918 r. nowopowstałe państwo lietuviskie zostało nazwane LITWĄ a nie LIETUVĄ (lub jakoś podobnie).
    Szkolny przykład zamieszania:
    “Chrzest Litwy – chrystianizacja Wielkiego Księstwa Litewskiego przeprowadzona w latach 1387–1388 przez pierwszego biskupa wileńskiego Andrzeja Jastrzębca, współdziałającego z królem Władysławem II Jagiełłą.”(Wikipedia)
    Nieprawda! zdecydowana większość mieszkańców ówczesnej LITWY (WKL)w tym czasie była już od dawna ochrzczona! W latach 1387-1388 przeprowadzono chrzest jedynie lietuviskiej Auksztoty a chrzest Żmudzi odbył się jeszcze później bo w r.1413 (http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/757251,Zaczely-sie-obchody-600lecia-chrztu-Zmudzi).
    A więc powinniśmy napisać,że w latach 1387-1388 ochrzczona została (najwyżej)Lietuva a nie LITWA.

    Również pozdrawiam serdecznie!

  12. Lubomir mówi:

    Tzw Europie, tym różnym Danielom Cohenom-Benditom i Martinom Schulzom, chyba bliżej do pogańskiej Litwy, gdzie czczono węże, niż do państwa cywilizacji chrześcijańskiej. W Europie za sprawą takich neo-pogan z urzędu zaroiło się od pogańskich symboli pogańskiego bożka węża Eskulapa. W niektórych miejscach wyparł on całkowicie symbol cywilizacji wiary, nadziei i miłości – krzyż. Niby wpełza tylnymi drzwiami, bezszelestnie, nie wiadomo przez kogo wpuszczony, jednak pozostaje i pleni się coraz bardziej.

  13. Jurek mówi:

    Do Andrzej Lipec 5:Proszę obejrzeć moje filmiki na You Tube “Wileńskie Wakacje”2006 i 2008. Po tym napewno pojedzie Pan do mojego Wilna: Jurek z Polski.

  14. Wereszko mówi:

    Jurek,
    z trudem dotrwałem do końca. Nuda,nuda,nuda.

Leave a Reply

Your email address will not be published.