3
Warsztaty plastyczne w Solecznikach – radosna twórczość świeżo malowana

 Każde dziecko jest zdolne, każde chce i potrafi malować Fot. Marian Paluszkiewicz
image-59792

Każde dziecko jest zdolne, każde chce i potrafi malować Fot. Marian Paluszkiewicz

Już po raz dziesiąty w Domu Kultury w Solecznikach swe podwoje otworzyła Letnia Szkoła Artystyczna pt. „Świeżo malowane — zabawy technikami plastycznymi i gawędy o sztuce”.  Zajęcia plastyczne dla dzieci jak co roku poprowadzi artysta, malarz, pedagog, ilustratorka Anna Szpadzińska-Koss z Gdańska. Projekt jest współfinansowany przez Centrum Kultury w Solecznikach, samorząd rejonu solecznickiego oraz Urząd m. Gdańska.

Zajęcia w dwu grupach wiekowych — z dziećmi i młodzieżą — rozpoczęły się od poniedziałku 22 lipca i potrwają przez dwa tygodnie. W programie znalazły się rozmowy o sztuce, zapoznanie się z twórczością Picassa, El Greco, Velazqueza — wszystko w przystępnej, zrozumiałej nawet dla najmłodszych formie; z zajęć praktycznych będzie to także zabawa perspektywą, grafiką, rzeźbą, gliną, a nawet klockami (planuje się skonstruowanie budowli z 3 tysięcy klocków!). Podsumowaniem pracy uczestników Letniej Szkoły Artystycznej będzie uroczysty wernisaż.

— Każde dziecko jest zdolne, każde chce i potrafi malować — mówi Anna Szpadzińska-Koss. — Dzieci mają zupełnie inną wrażliwość, działają spontanicznie, malują właściwie bez żadnego schematu. Niektóre rzeczy muszę im pokazać, ale zostawiam im absolutną wolność twórczą.
Jaki jest efekt tej pracy?

Pomysłowe, oryginalne, pełne ekspresji dzieła uczestników Letniej Szkoły Artystycznej z ubiegłych lat można w każdej chwili zobaczyć na ścianach Domu Kultury w Solecznikach; ich prace służą jako ilustracje na zaproszeniach i plakatach, niektórzy poprzez zajęcia plastyczne właśnie odnajdują swoją drogę życiową — jeden z uczestników warsztatów pisze obecnie doktorat z architektury w Gdańsku, inny studiuje na 3 roku malarstwa. Ale największą chyba satysfakcję  sprawiają zadowolone twarze dzieci i ich radosna twórczość.

Dla niektórych z nich takie warsztaty to niezwykle emocjonujące przeżycie. 8-letnia Krystyna Ambros za namową taty przyjeżdża do Solecznik z odległego o 45 km Wilna:
— Nie mogłam się już doczekać, kiedy tu przyjadę, obudziłam się dziś w nocy i długo czekałam ranka, zastanawiałam się, jak to będzie. No i jest tu fajnie, bardzo mi się podoba pani.
Kuzynka Krystynki, drugoklasistka Beata Ambros dojeżdża na warsztaty z nieco mniej odległych Jaszun, zaś ogólna liczba uczestników warsztatów staje się z roku na rok coraz bardziej liczna — tylko w tym roku na listę wpisało się 65 osób chętnych przeżycia przygody ze sztuką. Rozszerza się także geografia warsztatów — przed 10 laty zaczynały się od Ejszyszek, potem zajęcia Letniej Szkoły Artystycznej zawędrowały do Solecznik, zaś od niedawna, bo już drugi rok odbędą się popołudniami także w Janczunach w rejonie solecznickim. Wszędzie zaś cieszą się niesamowitym zainteresowaniem.

2013_lipiec_24_rysunki_2
image-59793
— Bardzo lubię malować, łączyć kolory, lepić z modeliny — mówi prawie 6-letnia Oliwia Szarkowska, najmłodsza uczestniczka warsztatów. — Jestem tu po raz pierwszy i cieszę się, że spotkałam prawdziwą malarkę!
Oliwia z racji swego młodego wieku mogła uczestniczyć w zajęciach tylko w obecności mamy, Eriki Szarkowskiej. Mama jest nauczycielką klas początkowych w Gimnazjum im. J. Śniadeckiego w Solecznikach i nie ukrywa, że udział w warsztatach dla niej też jest bardzo korzystny:

— Dla dziecka bardzo ważne jest zrozumienie pojęć, co to jest sztuka czy szkic, które są tu przyswajane w bardzo łatwy i dostępny sposób, dostosowany do wieku dziecka; ale sama też przychodzę tu z wielką przyjemnością, nie ukrywam, może coś podpatrzę, wykorzystam później do pracy z uczniami.
Tematem pierwszego zajęcia Anny Szpadzińskiej-Koss z dziećmi była perspektywa w malarstwie. Poprzedziła ją krótka rozmowa — dialog o sztuce, artystach. Dzieci na początku nieśmiało, potem coraz pewniej dzieliły się swymi spostrzeżeniami. Następnie poglądowa prezentacja perspektywy na przykładzie obrazu i już można zakasać rękawy i spróbować samemu coś stworzyć. Dzieciarnia uzbrojona w farby i pędzle, sam na sam z kartką papieru z naszkicowanymi liniami zbiegającymi się w jednym punkcie, tworzą dzieła własne, niepowtarzalne, każde inne. Ktoś posapując, ktoś w skupieniu, ktoś przerzucając się z sąsiadem żarcikami, uczą się patrzeć na świat z perspektywą.  Jako pierwszy z zadaniem uporał się Dominik Mockus, jego starsza siostra Gabriela nieśpiesznie stawia pewne kreski, wypełnia kartkę wyrazistymi kolorami. Gabriela uczestniczy w warsztatach już trzeci rok z rzędu — i to widać.

— Cieszę się, że nasza znajomość z Anią przerosła w przyjaźń, że jest dobrym duszkiem naszego Centrum Kultury — koryguje, pomaga, podsuwa pomysły, jest też autorką naszych zaproszeń, plakatów — mówi dyrektorka Centrum Kultury w Solecznikach Grażyna Zaborowska. Zaś Letnia Szkoła Artystyczna stała się już dobrą tradycją w Solecznikach — cieszę się, że projekt nabiera wartości. Co roku Ania ma bardzo ambitny i ciekawy program, dzieci nie tylko malują, ale się też zapoznają z historią sztuki.

3 odpowiedzi to Warsztaty plastyczne w Solecznikach – radosna twórczość świeżo malowana

  1. SOLECZNIKI mówi:

    Cieszymy sie, ze sa TACY Polacy jak Pani Anna,ktora przyjezdza do naszych Solecznik,zeby dla mlodziezy z Wilenszczyzny podczas wakacji wniesc promyczek radosci z tworzenia sztuki.Pani Aniu ,kochamy PANIA ito ,co PANI od wielu lat robi!!!

  2. goga mówi:

    Dziekujemy serdecznie dla pani profesor Koss-Szpadzinskiej za wprowadzenie naszych dzieci w swiat sztuki!!!
    Pani naszym dzieciom koloruje horyzonty! To arcywazne dla rozwoju mlodziezy. Dziekujemy za odkrywanie talentow, wrazliwosci i cierpliwosc.
    Podziekowanie dla ,,motora napendowego” – pani dyrektor Grazynie Zaborowkiej. Dziekujemy, ze Pani posiada tyle pomyslow i dla starego i dla malego! Zyczymy duzo wytrwalosci i pomyslnosci!

  3. goga mówi:

    Dziekujemy serdecznie dla pani profesor Koss-Szpadzinskiej za wprowadzenie naszych dzieci w swiat sztuki!!!
    Pani naszym dzieciom koloruje horyzonty! To arcywazne dla rozwoju mlodziezy. Dziekujemy za odkrywanie talentow, wrazliwosci i cierpliwosc.
    Podziekowanie dla ,,motora napendowego” – pani dyrektor Grazynie Zaborowkiej. Dziekujemy, ze Pani posiada tyle pomyslow i dla starego i dla malego! Zyczymy duzo wytrwalosci i pomyslnosci.

Leave a Reply

Your email address will not be published.