14
O kibolskich koalicjach

W czwartek, 1 sierpnia, piłkarze wileńskiego Žalgirisu podejmują poznańskiego Lecha. Czy jednak najważniejszy będzie wynik sportowej rywalizacji? Bo ciągle żywe są wspomnienia z rywalizacji Legii i Vėtry, z roku 2007. Mecz był wówczas przerwany z racji na skandaliczne zachowanie fanów Legii.

Kibice Lecha Poznań są nie mniej znani ze swojej porywczości. Może być ona wzmocniona, tym bardziej, że menedżerowie Žalgirisu wprowadzili ograniczenia w sprzedaży biletów dla poznaniaków. Może jednak uda się cały mecz przejść spokojnie. Jednym z warunków do tego jest… wzajemne zakolegowanie kibiców Lecha z sympatykami Žalgirisu. To by było na podobieństwo funkcjonujących w Polsce koalicji kibicowskich. W polskiej ekstraklasie funkcjonują trzy obozy kibicowskie. Ich nieformalnymi przywódcami są fani Legii Warszawa, Lecha Poznań i Wisły Kraków. W koalicji z Legią są jeszcze fani Pogoni Szczecin.

Zawsze więc mecze Pogoni Szczecin z Legią, to spotkania przyjaźni. Niezależnie od tego, o jaką stawkę te dwie drużyny grają ze sobą, to na trybunach jest sielanka. Podobnie na meczach Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław lub Lechii Gdańsk, czy Lecha i Cracovii. Jak się okazuje, nawet największa stawka takich spotkań nie grozi wybuchem walk pomiędzy kibicami. Ot, choćby spotkanie sprzed dwóch lat, gdy mecz Śląska z Wisłą w Krakowie decydował o mistrzostwie Polski. Nikt też nie miał w Poznaniu pretensji, gdy w jednym z poprzednich sezonów Cracovia, na spotkaniu w Poznaniu, pozbawiając gospodarzy punktów, zepchnęła ich na drugie miejsce w tabeli. Kibice tych dwóch ekip nadal się kochali i końca tej miłości nie widać.

Zawierane są także nowe sojusze, nawet międzynarodowe. Tym sposobem fani Lecha zaprzyjaźnieni są z kibicami Spartaka Moskwa. Tenże sam Spartak jest wrogiem absolutnym kibiców Legii. Najnowszym sojuszem kibiców Lecha jest Honka Espoo z Finlandii. Fani Lecha starli się podczas pobytu w Helsinkach z fińską policją. Władze klubu Honka odmówiły jednak zgłoszenia sprawy do UEFA, twierdząc, że zamieszki były typową policyjną prowokacją.

Ta sielanka kibicowska kończy się jednak, gdy grają między sobą kluby zwaśnione. Ten element został nawet wykorzystany w jednej z reklam telewizyjnych: kibic Legii, ubrany w barwy swojej drużyny, z przestrachem stwierdza, że obudził się na dworcu Kraków Główny i na peronie już czekają na niego kibole w obowiązkowych szalikach Wisły. Te walki kibiców (raczej kiboli, wręcz chuliganów) kończą się (bywa) i tragicznie. Ostatnio w Krakowie zasztyletowano jednego z sympatyków Cracovii. Podejrzani są zwolennicy konkurencyjnej i wrogiej zarazem Wisły.
Jak będzie więc podczas meczu w Wilnie. A może jednak fani Žalgirisu jeszcze przed rozpoczęciem gry dogadają się z poznaniakami. Oby!

Zenon Gdański

14 odpowiedzi to O kibolskich koalicjach

  1. schlange mówi:

    w Żalgirisie gra Koroniarz grający kiedyś w Legii – Wilku. Dobrze sobie przypominam? Wilku dobry piłkarz i takiż Koroniarz. Kiedyś w latach 80-tych po walkach na boisku Widzewa Łódź z Juventusem Turyn, wygranym przez Widzew, oraz po 3 bramach strzelonym Belgom w Mistrzostwach Świata, Zbyszek Boniek zaczął grać w Juve. Jaki podniósł się larum, kiedy Zbyszek z Juve miał wyjść na boisko przeciwko naszej drużynie – już teraz nie pamiętam której. Dziennikarze szaleli. Tak, że Ś.P. Ojciec Zbyszka Bońka, przed kamerą powiedział święte słowa, że syn gra dla Juve i dla nich będzie strzelał, bo tam teraz jest. Zbyszek w meczu podał ekstra piłę dla Platiniego i padł wspaniały gol. Kiedy potem Zbyszek zagrał super w Drużynie Narodowej, te wyjce ucichły.
    Chłopcy! – do boju!

  2. schlange mówi:

    żeby nie było nie domówień po moim wcześniejszym komentarzu: niech wygra lepsza drużyna! Chłopcy – OBU DRUŻYN! – do boju!

  3. Adam81w mówi:

    Kurde kto pisał ten tekst? 🙂

    Zgody między polskim Lechem a bałtolitewskim Żalgirisem nie będzie nigdy bo wiadomo jaki stosunek do Polaków na Litwie mają kibice Żalgirisu.

    PS Mam nadzieję, że Lech pociśnie bałtolitwinom tak że im w pięty pójdzie.

  4. KOwienczyk mówi:

    Rzeczywicie trudno spodziewac sie kibicowskiej zgody na linii Zalgiris Lech. Przeciez Lech przyjazni sie z Polonia Warszawa. A ta ostatnia jest w doskonalej komitywie z Polonia Wilno.Znow Polonia Wilno ma na pienku z Zalgirisem. I wszystko jasne…

  5. Pyra mówi:

    Nie Koroniarz tylko Kolejorz i nie w Legii tylko w Lechu i nie Wilku tylko Wilk

  6. schlange mówi:

    Adam81w i KOwienczyk
    zgadzam się z Wami. Już dłuższy czas oczekuję informacji o Polonii Wilno. Wspominam walkę naszych chłopców z trybun, broniących nasze Biało Czerwone przed atakiem obcych, kibiców przeciwnej drużyny. Pytałem wtedy naszych ,czy mają nagrania z tego ataku, bo policja litewska umyła wtedy ręce i potrzebne były dowody ewentualnie zdobyte przez naszych.
    No ciekawe, nie mniej uważam, że tak jak napisałem na końcu drugiego mojego komentarza: niech wygra lepsza drużyna – CHŁOPCY OBU DRUŻYN DO BOJU! – zanosi się na prowokacje służb tajnych wobec kibiców naszej i przeciwnej drużyny. Jak trza będzie lać, będziem lać!

  7. marek mówi:

    Artykuł przesadzony. To że między kibicami nie ma “zgody”, bynajmniej jeszcze nie powoduje, że z tego tytułu musi być zadyma.

    Kibice Lecha mają jeden cel, nie dać sprowokować i nie powtórzyć tego co zrobiła Legia. Bo tylko głupia rozróba i dyskwalifikacja mogłaby skończyć udział poznaniaków w eliminacjach na tym etapie. Lech z drużynami typu Żalgirys powinien sobie poradzić.

  8. KOwienczyk mówi:

    Lac jak pod Grunwaldem… A bohaterska Litwa tradycyjnie spieprzy i pojawi sie dopiero po zwyciestwie. By… dopisac sie do sukcesu…

  9. Sven mówi:

    Witam z Poznania. Małe sprostowanie do jednego z komentarzy – Lech nie przyjaźni się z Polonią Warszawa. Jestem pierwszy raz na stronie Kuriera Wileńskiego. To co czytam smuci mnie i szokuje, bo nie czytałem dotąd szerzej o traktowaniu Polaków na Litwie, o Polonii Wilno i Jej kibicach… Jesteśmy razem w Unii, jesteśmy sąsiadami… Po co ta nienawiść… Żal życia.
    Oprócz piłki nożnej bardzo lubię koszykówkę. Nie było na Igrzyskach Polaków to naturalnie kibicowałem Litwie, bo byli mi najbliżsi. Im więcej wiem, tym bardziej wszystko we mnie jest zachwiane.
    Zapytam Was zatem – kogo Litwini uważają za swoich przyjaciół, za bratnią nację, za swoich sprzymierzeńców?
    Przepraszam za emocjonalny komentarz. Pozdrawiam raz jeszcze.
    KOOOOLEJORZ!!!

  10. Wereszko mówi:

    @ Sven
    “To co czytam smuci mnie i szokuje, bo nie czytałem dotąd szerzej o traktowaniu Polaków na Litwie…”

    Nie czytałeś? no to może czas najwyższy poczytać a dopiero potem zabierać głos?

  11. schlange mówi:

    Sven
    wszystko w porządku – nie bierz pod uwagę głosu Wereszki. To cynik, który dyskredytuje każdego na tym forum. Nie wszyscy Litwini są wrogo nastawieni do Polaków na Kresach. Niestety sytuacja naszych rodaków nie jest łatwa, jest dość trudna, Litwini nie ułatwiają Im życia, przeciwnie, ile mogą to utrudniają. Poczytasz, pobędziesz na tym forum, będzie dobrze jak będziesz z nami i będziesz pisał. Pozdrawiam Ciebie serdecznie!

    Ja osobiście jestem z Korony.

  12. marek mówi:

    Sven
    Witaj. Poczytaj sobie trochę to forum. Wejdź też na forum delfi i wtedy wyrobisz sobie zdanie do końca.

  13. Mateusz mówi:

    Generalnie fajny artykuł i ciesze się, że Polacy na Litwie mogą dowiedzieć się trochę o środowisku kibicowskim w Polsce. Jednak należy się kilka sprostowań.
    Te 3 “obozy kibicowskie” to chyba najbardziej znane, ale nie jedyne w Polsce. Takich “przyjaźni” między klubami są setki, gdyż zawierają je nawet fani klubów z V ligi czy klas okręgowych z małych miejscowości.
    Co do sojuszy międzynarodowych to Honka Espoo nie jest zaprzyjaźniona z Lechem (nie ma właściwie żadnych stosunków). Najwyżej można powiedzieć o zainteresowaniu kibiców Honki kibicami Lecha oraz sposobem ich dopingowania, co można było zobaczyć w pochlebnych wpisach Finów choćby na Facebooku. Z resztą – nie ujmując fanom innych polskich drużyn – kibice Lecha w Europie zawsze są bardzo dobrze odbierani (np. mecz Manchester City – Lech Poznań w sezonie 2010-2011, po którym Anglicy wymyślili przyśpiewkę “Let’s all do The Poznań”).
    Co do komantarzy to jak już ktoś tu zdążył napisać, zgody jakiegokolwiek polskiego klubu z Żalgirisem raczej nie będzie. Nie ma też przyjaźni pomiędzy Lechem, a Polonia Warszawa, ale też nie są to wrogowie.

  14. Mateusz mówi:

    I aha, przy okazji tego meczu poczytałem trochę komentarzy o tym jak wygląda życie Polaków mieszkających na Litwie i szczerze się z Wami solidaryzuje. Mam też nadzieję, że może z biegiem lat sytuacja jakoś się poprawi…

    Serdecznie Was pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published.