15
Nie taki „Lech” straszny, jak litewska prasa maluje

02_sierpien_kibice_2
image-60075

Od przekroczenia granicy kibice Lecha byli pod wzmożoną obserwacją litewskiej policji Fot. Marian Paluszkiewicz

Histeria, jaką litewska prasa od tygodnia podsycała przed przybyciem do Wilna kibiców Lecha Poznań, ośmieszyła same media i służby mundurowe, które się jej poddały. Nie można więc wykluczyć, że prasa i funkcjonariusze w końcu zrobią wszystko, żeby sprowokować polskich kibiców i by usprawiedliwić swoje zachowanie.

— Dotarła do nas informacja, że na Litwie panuje histeria w związku z naszym przyjazdem, że będzie wzmożona kontrola na granicy, ale jak dotychczas nie odczuliśmy tego — w rozmowie z „Kurierem” powiedział Tomasz z klubu kibiców Lech Poznań. Nie wykluczył jednak, że dojdzie do prowokacji ze strony litewskich służb porządkowych.

— Dla nich, jak też dla mediów i litewskich polityków, byłoby to na rękę, gdyż usprawiedliwiliby tę histerię — powiedział Tomasz. Dodał też, że kibice przyjechali obejrzeć mecz i wesprzeć swoją drużynę, ale zapewnił, że wobec prowokatorów „nie pozostaną dłużni”.
Dziennikarze i funkcjonariusze policji i straży granicznej od środy wieczór czyhali na kibiców z Polski już na samej granicy. Do zamknięcia czwartkowego numeru gazety nie odnotowano jednak żadnego poważnego incydentu z udziałem polskich kibiców. Za najpoważniejszy z nich uznano napis „Wilno polskie”, który pojawił się na ścianie tunelu pod koleją przy ul. Geležinkelio. I choć policja nie zatrzymała autorów napisu, to jednak media jednoznacznie skojarzyły go z pojawieniem się w Wilnie fanów Lecha.

Fanów Lecha śmieszą medialne insynuacje, aczkolwiek nie ukrywają, że Wilno dla nich jest polskim miastem.
— Wilno w świadomości kibiców Lecha zawsze będzie polskim — powiedział nam Tomasz. Zauważył też, że wbrew oczekiwaniom litewskich mediów, polscy kibice w Wilnie nie robią burd, natomiast wiele zwiedzają.
Dodał też, że jadąc do Wilna oczekiwał bardziej ostrej kontroli granicznej.

Na ścianie budynku w okolicach stadionu na Lipówce pojawił się napis „Nie daliście nam autonomii, to sami ją zdobędziemy” Fot. Marian Paluszkiewicz
image-60076

Na ścianie budynku w okolicach stadionu na Lipówce pojawił się napis „Nie daliście nam autonomii, to sami ją zdobędziemy” Fot. Marian Paluszkiewicz

Tymczasem ani wyniki kontroli granicznej, ani kontroli policyjnej na trasie od granicy do Wilna, ani też patrole w samym Wilnie nie przyniosły oczekiwanej przez media sensacji. Dlatego prasa musiała zadowolić się opisywaniem przypadku „drobnego naruszenia porządku publicznego” przez Polaka na dworcu kolejowym, czy też przypadku załatwienia potrzeby fizjologicznej przez jednego z kibiców w miejscu publicznym (na przydworcowej ulicy Sodų).

Jak się dowiedzieliśmy, polscy kibice nie mieli też problemów z nabyciem biletów na czwartkowy mecz Lecha z Žalgirisem, aczkolwiek litewski klub wprowadził zmiany w sprzedaży. Bilety — tylko dwa — można było kupić wyłącznie za okazaniem litewskiego dowodu osobistego. Tymczasem według poznaniaków, prawie wszyscy kibice mają wejściówki na stadion. Według ich szacunków do Wilna przyjechało około 500-600 osób. Fani Lecha będą też mieli wsparcie ze strony kibiców miejscowego klubu Polonia Wilno, którzy tradycyjnie konfrontują z kibicami Žalgirisu.

Hasło „Wilno polskie” media skojarzyły z przybyciem do Wilna kibiców z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz
image-60077

Hasło „Wilno polskie” media skojarzyły z przybyciem do Wilna kibiców z Polski Fot. Marian Paluszkiewicz

— Będziemy kibicowali dobrej piłce, ale na pewno nie Žalgirisowi — powiedział nam jeden z kibiców Polonii Wilno.
Na dobry mecz liczą też fani Lecha.

— Lech jest dobrą drużyną i na pewno wygramy. Mniejsza o to, z jakim wynikiem — powiedział kibic Tomasz.
W czwartek po południu, kiedy doniesienia policyjne wciąż milczały o oczekiwanych rozróbach kibiców Lecha, ich temat zaczął schodzić na dalsze pozycje litewskich portali. Największy z nich — Delfi.lt — nawet nie ukrywał swego sfrustrowania, że od tygodnia nakręcana na portalu histeria nie sprawdziła się.

„Kibice »Lecha« w Wilnie nie śpieszą wywoływać zamieszek, lecz pocieszają się zwiedzaniem” — po południu napisał portal zamieszczając galerię zdjęć z wileńskich wycieczek polskich kibiców.
Całą histerię zjadliwie podsumował jeden z komentatorów portalu: „Dziś z rana zauważyłem, że z lodówki zniknęła mi kiełbasa! Dziękuję dziennikarzom. Teraz wiem, że winni temu są polscy kibice” — napisał internauta.

15 odpowiedzi to Nie taki „Lech” straszny, jak litewska prasa maluje

  1. Kris mówi:

    Euskadi Ta Askatasuna – z tym hasłem Baskowie wywalczyli swoją autonomię.

    Wolność dla Wileńszczyzny ! Wcześniej czy później autonomia stanie się faktem 😉

  2. Alka mówi:

    mecz to nie jest powód do demonstracji politycznych

  3. schlange mówi:

    a dziś jest 1 sierpnia, w Koronie bardzo szeroko przypomina się Powstanie Warszawskie, które rozpoczęło się 1 sierpnia 1944 roku o godz. 17.00 Inne tematy zeszły na bardzo daleki plan. Poza tym w dniu tym AK wtedy, rozpoczęło operację kryptonim ,,Burza” ogólnopolską, w tym i na Wileńszczyźnie, operację wojskową przeciwko obu okupantom. Na Kresach AK biło się od od momentu sformowania AK z obu wrogami. Wcześniej był 1 września i 17 września 1939 roku. Tak samo było w Koronie. Wtedy nie było takiego podziału stworzonego przez Jałtę i Poczdam. Wtedy walczono z tym istniejącym już podziałem.

  4. Jan mówi:

    Moglbys zmienic nicka?

  5. piotr mówi:

    negatywna propaganda niekturych wydarzeń, to terz część oficialnej państwowej propogandy w dannym kierunku!

  6. schlange mówi:

    Jan
    do kogo pijesz?

  7. Jan mówi:

    schlange: do 4.

  8. tak sobie czytam i myślę mówi:

    ciekawe co na to tomasz? nie ma czasu biedaczysko a i jego blog opustoszał- ciekawe co go tak absorbuje? scheda po Antonie czy moze jakiś hajtek?

  9. schlange mówi:

    Jan
    uważaj na przeskakujące komentarze i ich numerację. Teraz jak czytam, to wynika, że piszesz sam do siebie. Sądzę, że jak ja teraz wpiszę ten swój komentarz, to z ,,automatu” wróci do normy. Może.
    W razie czego napisz konkretniej bo nie jarzę.

  10. Jan mówi:

    Nie pisalem postu nr.4 ani nie wklejalem “jak bawi sie polski kibic”.Nie wiem czy przeskakuja posty,bo nie znam sie na tym.

  11. Jan mówi:

    Do 9 : Jak masz pytanie do Tomasza to napisz do niego.Sprawy rodzinne innych niz twoja nie powinny cie interesowac.Co ty?Litewskie KGB?

  12. schlange mówi:

    Jan
    ok? – takie problem wykrywa sprawnie admin tego forum.

  13. tak sobie czytam i myślę mówi:

    Jan, Sierpień 3- widze ze adwokat sie znalazł- problemy rodzinne? a może szwagier?

  14. schlange mówi:

    tak sobie czytam i myślę// kom. nr. 14
    a ty do kogo pijesz?

Leave a Reply

Your email address will not be published.