22
Litewskie media podsycają antypolskie fobie

Antypolską histerię dziennik „Lietuvos rytas” gotów jest rozniecać nawet z komunikatu, że posadzkę w Sejmie RL szlifuje polska firma<br>Fot. Marian Paluszkiewicz
image-60315

Antypolską histerię dziennik „Lietuvos rytas” gotów jest rozniecać nawet z komunikatu, że posadzkę w Sejmie RL szlifuje polska firma
Fot. Marian Paluszkiewicz

Antypolska histeria wywołana przez litewskie media z powodu przyjazdu do Wilna na mecz Lecha Poznań z Žalgirisem kibiców poznańskiego klubu przerasta w społeczną fobię, którą te same media chętnie podsycają. Już od kilku tygodni na Litwie tematem nr. 1 są polsko-litewskie relacje w kontekście zachowania się poznańskich kibiców w Wilnie oraz ich późniejszego afrontu z wywieszeniem antylitewskiego plakatu w Poznaniu podczas rewanżowego meczu drużyn.

Od początku tygodnia media codziennie przypominały o poznańskim incydencie, a politycy wystosowali do polskiego ambasadora pismo, w którym domagali się wyjaśnienia sprawy, mimo że wcześniej poznańska prokuratura sama zajęła się wybrykiem fanów „Lecha”, a przedstawiciele polskich władz wielokroć przeprosili Litwę za pojawienie się na stadionie antylitewskiego plakatu.

Gdy poznański wybryk stadionowy zaczął już mocno przynudzać, media rozpętały burzę wokół komentarza lidera Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, europosła Waldemara Tomaszewskiego, który w środę, 14 sierpnia w południe, na zwołanej konferencji w Sejmie musiał tłumaczyć dziennikarzom co komentował, a co media same dopisały do jego komentarza. Tomaszewski zauważył przy tym, że niektóre media z wyraźną nadgorliwością potęgują antypolską histerię i nie wykluczył, że robią to na czyjeś wyraźne zlecenie.

Jednak jeszcze tego samego wieczoru prawdziwą pożywką dla mediów stało się zachowanie się kibiców klubu „Polonia” Wilno na stadionie, gdzie na początku sierpnia grał „Lech” z „Žalgirisem”. W środę „Polonia” zmierzyła się tu z pierwszoligową drużyną „Žalgiris-3”. I chociaż przed meczem nie zapowiadało się na jakąkolwiek sensację, takową stały się nadzwyczajne środki policyjne oraz niefortunny incydent, wskutek którego na sztucznej murawie stadionu wylądowała zapalona zielona raca. „Polscy chuligani znowu szaleli na stadionie LFF — z powodu szkód wyrządzonych przez fanów »Polonii« w Wilnie mogą nie odbyć się rozgrywki Ligii Europejskiej” — największy litewski portal DELFI natychmiast poinformował o incydencie swoich czytelników. Portal zauważył też, że na mecz przyszło jak nigdy dużo fanów „Polonii”. Nie podał przy tym, że było ich zaledwie około 50 osób, jednak ze szczegółami wymienił, że wśród nich „nie brakowało łysogłowych facetów z Polski — fanów »Łomży« i »Polonia Warszawa« oraz z Białorusi — kibiców »Lidy«, którzy uważają się nie za Białorusinów, lecz za Polaków”. Zdaniem dziennikarza DELFI, wszyscy oni przybyli wesprzeć polską drużynę, nie wykluczył też, że również po to, żeby wszcząć bójkę z kibicami „Žalgirisu”.

„Liczne siły policyjne, jakich nigdy nie było na rozgrywanych kiedykolwiek meczach pierwszoligowych, odstraszyły ich od przemocy, jednak nie były w stanie zapewnić, żeby na stadion nie rzucano pirotechniki” — podsumował portal spotkanie wileńskich drużyn. W podobnym tonie spotkanie „Polonii” z „Žalgirisem” zrelacjonował też portal największego dziennika „Lietuvos rytas”. Podał też, że policja zatrzymała kilku polskich chuliganów, sprawców zamieszek. Jednak później zredagował tekst usuwając większość nieprzychylnej wobec kibiców „Polonii” treści, bo ona wyraźnie kolidowała z zamieszczoną na stronie relacją wideo, na którym widać, że jedynym „szaleństwem” kibiców „Polonii” było odpalenie rac. Przy czym policjanci schwytali w czasie meczu jednego — pierwszego z brzegu — kibica, którego zakuto w kajdanki i osadzono w areszcie policyjnym.

Antypolska histeria na tyle zawładnęła litewskimi mediami, że również w piątek, 16 sierpnia, jednym z głównych tematów dnia w największym dzienniku „Lietuvos rytas” stało się „wydarzenie”, które na co dzień byłoby niezauważone. „Polacy szlifują podłogi w Sejmie” — „Lietuvos rytas” dzieli się z czytelnikami „sensacyjną” informacją, a tamci na forach dziennika już dopisują, że to skandal. Polskojęzycznych pracowników traktują jako agentów polskich służb specjalnych, którzy rzekomo w szlifowaną posadzkę „wmontują podsłuchy”, żeby rzekomo inwigilować litewskich posłów.

Tymczasem sprawa jest bagatelnie prosta, gdyż — jak podaje zresztą sam dziennik — przetarg na odnowienie granitowej posadzki w Sejmie wygrała działająca na Litwie szwedzka spółka „Žybartuva”, która do roboty w litewskim parlamencie sprowadziła podwykonawcę z Polski — spółkę „Sirha”. Polacy bowiem dysponują specjalistami wykwalifikowanymi w zakresie wykonywanych robót oraz mają potrzebny sprzęt do wykonania tych prac. Dziennik podaje też, że Polacy nie po raz pierwszy wykonują prace remontowe w litewskim parlamencie. Nie wyjaśnia jednak, dlaczego nigdy wcześniej informacja ta nie znajdowała miejsca na łamach dziennika. Na swój, sarkastyczny, sposób sytuację wyjaśnia forumowiczka gazety „Aldona”: „A jaka różnica, jakiej narodowości jest robotnik? Artykuł napisany przez nacjonalistów? Za granicą pisze się o zaangażowanej firmie, a nie o tym, jakiej narodowości ludzie pracują w tej firmie. Kolejny raz chcą skłócić Polaków i Litwinów. (…) Chyba w Sejmie będzie później napisane na tych płytkach, że tę szlifował Polak, a tę Litwin i trzeba stąpać po płytkach litewskiej roboty”.

22 odpowiedzi to Litewskie media podsycają antypolskie fobie

  1. romek mówi:

    Zachowanie kibiców Lecha było chamskie i nie na miejscu. To nie ulega wątpliwości. Chcę jednak zwrócić uwagę na to, że zaraz po tym wszelkie możliwe instytucje polskie rzuciły się na kolana błagając Litwinów o przebaczenie.Tymczasem nie pamiętam podobnego zachowania władz litewskich wobec wielokrotnie obraźliwych gestów Litwinów pod adresem Polaków

  2. józef III mówi:

    a w Koronie, gł. wydanie TVP upowszechnia hit, że Lt w odpowiedzi na głupi Poznań – rozsyła ktoś w Internecie info., ż “Litwa kocha Polskę”

  3. Jurgis mówi:

    Na tym tle dobrze zabrzmiał głos dziennikarza Rimvaldasa Valadki,sygnatariusza Aktu Niepodlełości z 1990,który powiedział po zrobieniu mu zdjęcia na tle transparentu że kampania litewska powinna zademonstrować że radykałowie nie mogą wypowiadać się w imieniu całego narodu.Miało to miejsce przy okazji kampanii internetowej Litwa kocha Polskę.

  4. aktualia mówi:

    Rymvydas Valatka jest potępiany za swoje pro?polskie (facet po prostu myśli normalnie) poglądy. A tę akcję “Litwa kocha Polskę” wymyślił i zainicjował podobno Majauskas, były doradca Kubiliusa w jego rządzie (apropo wcześniej podobno pracował na zmywaku na wyspach). I ten fak(t) cieszyłby niezmiernie, że konserwatyści wreszcie poszli po rozum do głowy i zrozumieli, że ich konfrontacja z Polską i Polakami, to tylko na rękę FSB i innym służbom Putina. Majauskas (zresztą osoba bardzo kontrowersyjna nawet dla samych konserwatystów Kubiliusa) owszem może reprezentować pewną opcje wśród konserwatystów, wszak jest obecnie desygnowany na ministra finansów w gabinecie cieni Kubiliusa, ale z drugiej strony w tym gabinecie mają też teki: Stundys – ministra oświaty – były szef komitetu oświaty i jeden z autorów sławetnej antypolskiej ustawy) oraz Ażubalis – były i w cieniu – minister spraw zagranicznych, którego nawet sam Kubilius nazwał nacjonalistą acz umiarkowanym (przymiotnik sedna nie zmienia). Słowem konserwa potrafi rozegrać partię szachów, wszak mają szachistrza za honorowego prezesa, więc nie dziwi, że TVP inne “zmichniale” media im z ręki żrą :))

  5. R.B. mówi:

    “Litewskie media podsycają antypolskie fobie”
    Media polskojęzyczne też nie są lepsze. Radio znad Willi znowu mieliło ten sam temat. Pani Widtmann dołączyła do chóru litewskich pieniaczy i w rozmowie z trenerem Żalgirisu M. Zubem tak kręciła i mąciła, że to było niesmaczne.

  6. Astoria mówi:

    Jeszcze tego nie było: dziennikarz atakuje media za to, że informują! W zwyczajnym świecie dziennikarze psioczą na polityków, a politycy na dziennikarzy. Normalka. A tu redaktorowi się pokiełbasiło. Może dlatego, że jest i dziennikarzem, i politykiem, i trudno mu udźwignąć dwa worki kartofli na raz.

  7. A mówi:

    W sprawie transparentu w Poznaniu to już nie jest zwykłe informowanie.
    Niektóre media wręcz atakują, nachalnie rozdmuchują ten incydent, sztucznie nakręcają i podtrzymują napiętą atmosferę.
    Czym innym jest informowanie, czym innym napadanie.

  8. józef III mówi:

    pogratulować pijaru, soft power,u : to genialna zmyłka obliczona na opinię publiczną w Polsce po to by osłabić dążenia Polaków na Litwie przez lekceważenie tutejszego antypolonizmu

  9. Podwileński mówi:

    Odczepcie się od Znad Wilii. Radio jest wolne i bezpartyjne i chwała mu za to!

  10. do podwilenski mówi:

    Tak tak Widtmann wiceminister konserwatystow najbardziej bezpartyjny.

  11. Ryś mówi:

    ‘Litwa kocha Polskę” Wątpię że na ten “szczery” miłosny gest da się kogoś kupić po obu stronach barykady.Niewiem dlaczego ta miłość przejawia się tylko gdy wybucha jakieś prowakacyjne wydażenie w postaci tego nieszczęsnego plakatu? To może twożyć więcej podobnych prowokujących incydentów to ta “miłość” do Polski i litewskich Polaków jeszcze wzrośnie? A…może by tak lepiej władzom lietuvy zaprzestać daskryminację miejscowych Polaków,zwucić im ziemię,wrócić do starej ustawy o oświacie,wyjaśnić z czyjej inicjatywy zostały rozebrane tory w Możejkach???I w ogóli starać się wyprawiać swpje świadome “błędy” i nareszcie zacząć wypełniać warunki traktatu Polsko-Litewskiego z 1994r,wtedy nastąpiłaby z czasem ta szczera i prawdziwa miłośc Litewsko-Polska? Ale przy dzisiejszej mentalności i pojęciach władz lityviskich, to raczej jest NIEMOŻLIWE.

  12. oj biada mówi:

    od takiej “wolności” jaką prezentuje red. Widtmann.

  13. Wereszko mówi:

    Panie Tarasiewicz,napisał Pan:
    “w kontekście zachowania się poznańskich kibiców w Wilnie oraz ich późniejszego afrontu z wywieszeniem antylitewskiego plakatu w Poznaniu podczas rewanżowego meczu drużyn.”

    Skąd Pan wie KTO wywiesił ten transparent? Prokuratura skończyła dochodzenie? Widział Pan zapis video?

  14. Egmuk mówi:

    Histeria Lituvisów ma niezły pretekst. Kibice Lecha nie okazali się Gentelmenami, ale histeria Lietuvisów siegnęła zenitu. Durni Koroniarze (ignoranci historyczni) przepraszali bez opamiętania. Jenym słowem dureń durnia przepraszał a oboje w swojej roli czuli się wyśmienicie. Marna perspektywa, trzeba mieć jednak nadieję, że durniów zastąpią światlejszi.

  15. R.B. mówi:

    Znowu klepie propagandową gadkę Widtmannowa w radiu znad Wilii. Dziś gościła posła konserwatystę Adomenasa i znowu jak kataryna wracała do starej już sprawy poznańskiej i ją rozgrzebywała, tak jak kura pazurem grzebie w ziemi w poszukiwaniu ziarna. Gadzinówka coraz większa z tego radia. Robi złą robotę dla Polaków z Litwy, celowo psuje nasz wizerunek, podsyca atmosferę tak samo jak litewskie antypolskie odpowiedniki.

  16. pruss mówi:

    wszystko sie zmieni jak beda Narodowcy

  17. Wereszko mówi:

    @ R.B., Sierpień 19, 2013 at 17:06
    Kto finansuje Radio znad Wilii?

  18. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    obecnie w czasie litewskiej prezydencji w UE, wszelkie prowokacje są Litwinom jak najbardziej na rękę. Bo cóż lepiej nie “zakamufluje” dyskryminacji mniejszości narodowych, jak incydenty takie jak te na stadionie Lecha??? Teraz mówi się o tym, a nie o łamaniu naszych praw. Trzeba więc temat rozdmuchiwać, nagłaśniać- i tym zajmują się litewskie media (i jak się okazuje również te polskojęzyczne).

  19. do 17. mówi:

    Okińczyc ma dobre układy nie tylko z lietuviskimi władzami, ale też z salonem trzymającym się u władzy w III RP. Zapewne wytrawny “biznesmen” wyciąga tu trochę grosza na swoje media.

  20. Zet mówi:

    Co to za czasy, gdy politykę międzynarodową uprawia się na stadionach piłkarskich, a transparenty “kibolskie” są traktowane jak noty dyplomatyczne? Polityka i media potrafią zaskakiwać. To chyba pierwszy w historii stosunków międzynarodowych przypadek, gdy stadionowe graffiti wpływa na relacje międzypaństwowe i wywołuje histerię wśród dziennikarzy, zwłaszcza litewskich. Nagle marginalny i prostacki w swej wymowie napis stadionowy został wyolbrzymiony do rangi tak niebywałej, jakby chodziło o co najmniej zamach terrorystyczny.

    To smutne, ale prowokatorzy i dziennikarze idealnie wykorzystali stadionowy transparent do antypolskiej nagonki i pogorszenia i tak chłodnych relacji między państwami. Żeby tylko nie dali się zwieść zwykli ludzie z obu stron, dla których polityczne prowokacje są mało czytelne. Przecież do wartości dobrosąsiedzkich relacji nikogo nie trzeba przekonywać. A politycy powinni pamiętać, że stadion piłkarski to kiepskie miejsce do uprawiania polityki.

  21. Wereszko mówi:

    Transparent w Poznaniu:”Litewski chamie klęknij przed polskim panem”.
    Wszelkie polskie władze rzuciły się do przepraszania!
    A parę lat temu ob. minister spraw zagranicznych Sikorski powiedział o Prezydencie Kaczyńskim:”Można być prezydentem, ale i chamem”.
    Nikt nie protestował!
    Noblista Bolek mówił o Prezydencie Kaczyńskim: “Durnia mamy za prezydenta”.
    Nikt nie protestował!
    Niemieckie media pisały o “kartoflach” (Kaczyńskich) sprawujących władzę w Polsce.
    Nikt nie protestował!
    itd. itd.

  22. Łupaszka mówi:

    Dzisiaj IPN ujawnił 9 nazwisk ofiar terroru komunistycznego, które w ostatnim czasie zostały ekshumowane na Kwaterze “Ł”. Wśród nich są major Zygmunt Szendzielarz “Łupaszka” i major Hieronim Dekutowski „Zapora”.

    -Te osoby, które miały zostać wymazane powracają do naszej polskiej historii. Powracają do naszej świadomości. Każde kolejne nazwisko z jednej strony powoduje że to, co chcieli osiągnąć zbrodniarze, czyli zapomnienie, pochowanie w nieznanym miejscu, zostaje przezwyciężone, ale też jest to działanie skierowane ku przyszłości. Powracają te osoby, a wraz z nimi powracają historie ich życia. Możemy przyjrzeć się bohaterom naszej wspólnej historii…

    CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM !!!

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/ipn-zidentyfikowal-szczatki-m-in-lupaszki-i-zapory/

Leave a Reply

Your email address will not be published.