35
Litwa-Polska: Niepowodzenie akcji wzajemnej adoracji

W ciągu sprawowania władzy przez ekipę Kubiliusa, jak nigdy wcześniej, w kraju dochodziło do wielu antypolskich wystąpień, wieców i oświadczeń polityków<br>Fotomontaż Marian Paluszkiewicz
image-60326

W ciągu sprawowania władzy przez ekipę Kubiliusa, jak nigdy wcześniej, w kraju dochodziło do wielu antypolskich wystąpień, wieców i oświadczeń polityków
Fotomontaż Marian Paluszkiewicz

Po napięciu wywołanym okołofutbolową histerią w związku z meczami między Lechem Poznań i Žalgirisem Wilno oraz wzajemnym obrażaniu i obrażaniu się kibiców drużyn, w Polsce i na Litwie ruszyły kampanie również wzajemnych przeprosin i wyznania wzajemnej miłości. W porównaniu z histerią i wzajemnym obrażaniem akcje wzajemnej adoracji nie cieszą się jednak tak dużym zainteresowaniem ani mediów, ani społeczeństwa.

Zainicjowana 11 sierpnia przez portal gazeta.pl akcja zbierania podpisów pod przeprosinami za antylitewski transparent na poznańskim stadionie dotychczas zaciekawiła nieco ponad 15 tys. osób.

Tymczasem sprowokowana przeprosinami gazety.pl akcja internautów „Nie przepraszam za transparent” zaledwie w ciągu dnia otrzymała kilka tysięcy „lajków”, zanim została „zabanowana” w sieci społecznościowej.

Również szeroko rozreklamowana w ubiegłym tygodniu (o inicjatywie pisały wszystkie krajowe oraz wiele zagranicznych portali) akcja Litwinów „Litwa kocha Polskę” jak dotychczas zdobyła niewiele ponad tysiąc sympatyków. Do wczoraj w sieci społecznościowej tę akcję „polubiło” zaledwie 1 360 internautów.

Przyczyn niepowodzenia wyznania litewskiej miłości do Polaków internauci dopatrują się głównie w szczerości intencji, a raczej w braku szczerości.

„Ciekaw jestem, czym się skończy ta imitacja dobroci wobec Polaków?” — zastanawia się Tomas B., jeden z internautów.

Inny forumowicz z kolei zauważa, że brak szczerych intencji pomysłodawców akcji — fotografowanie się z plakatem „Litwa kocha Polskę” — jest widoczny chociażby na samych plakatach adresowanych do Polaków. Są one wyłącznie po angielsku i żaden po polsku.

Niemniej akcja ta spotkała się z uznaniem wielu litewskich osobistości, którzy chętnie i szczerze pozowali do kamery swoje wyznanie miłości do Polski.

„Jest to piękna sprawa. Przy pomocy współczesnych technologii ludzie mówią, że w tych dwóch krajach nie wszyscy jeszcze zwariowali, że wiele nas łączy” — uważa sygnatariusz aktu niepodległości Litwy z 1990 roku, redaktor naczelny portalu 15min.lt i znany publicysta Rimvydas Valatka, który na portalu społecznościowym również umieścił swoje zdjęcie z wyznaniem miłości do Polski. Valatka jest jednym z nielicznych litewskich działaczy i dziennikarzy, którzy również na co dzień nie boją się demonstrować swoich propolskich sympatii, za co też zbierają burzę obelg i przekleństw ze strony tzw. patriotycznych działaczy litewskich.

Dla wielu internautów dowodem na imitację niż na szczerość litewskiej adoracji wobec Polski jest również fakt, że inicjatywa ta wyszła od konserwatystów byłego premiera Andriusa Kubiliusa. Pomysłodawcą akcji wyznaje siebie były doradca byłego premiera Mykolas Majauskas, natomiast w propagowaniu akcji aktywnie uczestniczą jego koledzy z partii konserwatystów. Wątpliwość internautów budzi przede wszystkim fakt, że właśnie podczas ostatnich 4 lat, kiedy u steru władzy na Litwie stali konserwatyści z premierem Kubiliusem na czele, relacje polsko-litewskie pogorszyły się do tego stopnia, że według niektórych obserwatorów były określane jako najgorsze w ciągu ostatnich 20 lat. Zauważa się też, że właśnie podczas rządów prawicy Kubiliusa doszło do pogorszenia sytuacji polskiej mniejszości na Litwie, a zmienione ustawodawstwo w wielu aspektach, jak na przykład w oświacie, nawet pogorszyło tę sytuację. Za konserwatystów przestała też działać stara ustawa o mniejszościach narodowych, zaś nowej rządzący nie przyjęli.

W ciągu sprawowania władzy przez ekipę Kubiliusa, jak nigdy wcześniej, w kraju dochodziło do wielu antypolskich wystąpień, wieców i oświadczeń polityków. To wszystko wywoływało i nadal wywołuje napięcie w litewsko-polskich relacjach, których otoczką stały się też okołofutbolowe emocje i zachowanie się kibiców.

35 odpowiedzi to Litwa-Polska: Niepowodzenie akcji wzajemnej adoracji

  1. swoj chłop mówi:

    nic już nas nie oszuka Litwa już pokazała Polakom miłość…..

  2. Wereszko mówi:

    Zwracam uwagę na taki szczegół:
    Hasło brzmi „Litwa kocha Polskę”.Zapytałem jednego Lietuvisa: jak to możliwe,skoro mniejszość polska na LT jest dyskryminowana. Odpowiedział mi: Kochamy POLSKĘ,nie Polaków,zwłaszcza tych z Wilenszczyzny.
    Czy trzeba innych dowodów na hipokryzję Lietuvisów?

  3. Zbyś mówi:

    Usmiech przez zaciśniete zęby

  4. Oleniszki mówi:

    Może to znaczy LITWA BOI SIĘ POLSKI
    kiedyś modne było hasło LITWA KOCHA ZWIĄZEK RADZIECKI.

  5. Wilk mówi:

    Redaktor trafnie przeanalizował przyczynę i cel pseudomiłosnej akcji lietuvisów do Polski.Wskazując kto jest inicjatorem tej fałszywej miłości i kto za tym stoi,prześwietla się cała cyniczna dotychczasowa politryka władz litewskich do Polski i Polaków litewskich.Jestem przekonany że każdy zdrowo myślący człowiek,niema żadnej wątpliwości co kryje się pod tym zakomuflowanym pomysłem.

  6. Jan mówi:

    W zadnym europejskim panstwie stadionowy transparent obrazajacy przeciwnika nie bylby wykladnikiem polityki danego panstwa.Juz ponad dwa tygodnie trwa medialna nagonka na Polakow.I tych w RP i tych Bogu Ducha winnych na Litwie.Panstwo slabe,chore i bez wizji na przyszlosc obawia sie swojej 7% mniejszosci.Smieszne i zalosne.
    Kiedys na Stadionie X-lecia gdy odbywaly sie mecze z Bulgaria,Rumunia czy Niemcami byly rowniez transparenty i rozne okrzyki na temat ich pochodzenia.Czy wladza zawracala sobie tym d…..? Nie.Bo sport zawsze wywolywal skrajne emocje u przeciwnej druzyny.Ciekaw jestem co krzycza litewscy kibice gdy ich druzyna gra np.z Rosja? „Kochamy was Rosjanie”,”Rosjanie to Pany”?

  7. Kris mówi:

    Rozmawialem ostatnio z ludzmi którzy wywalczyli sobie autonomie. Dbaja o kulture, tradycje, maja swoj parlament, nazwy ulic i miejscowosci w swoim jezyku. Sa wiekszoscia jak Polacy na Wilenszczyznie ale rozni ich to ze nie sa bierni ! Potrafili to sobie wywalczyc. Mowie o Baskach u ktorych mam przyjemnosc goscic na fiesta de Bilbao. Tutaj ludzie wiedza co znaczy obca okupacja i ta walka trwa wlasnie w taki sposob ze kultywuje sie tradycje kulture i tozsamosc. http://www.fiestasdebilbao.com/

  8. Zet mówi:

    Ta „akcja wzajemnej adoracji” to zabawa dla poprawy wizerunku Litwy, nic innego. Żeby podczas trwającej prezydencji Litwa dobrze się kojarzyła i żeby przykryć trwającą dyskryminację polskiej mniejszości, co jest skandalem na skalę Europy.
    Tę zabawę wymyślili posłowie konserwatyści, czyli najbardziej zapiekli w swych poglądach antypolacy, którzy podczas swoich rządów wielokrotnie słowami i czynami deklarowali wrogość do Polaków litewskich.
    A zwykli ludzie – i bardzo słusznie – olali tę akcję zabawę pijarową i tylko niewielu dało się nabrać na fałszywą „miłość”.

  9. tak sobie czytam i myślę mówi:

    Kris, Sierpień 20, 2013 czy toi znaczy ze tutejsi Polacy powinni walczyc o swoje jak Baskowie? tymi samymi metodami? coś ci sie chłopczyku chyba pomerdoliło w główce.

  10. Maur mówi:

    Czyli, jak na razie, akcję miłości Litwinów do Polski zadeklarowało 0,0005 ogółu. Inaczej: 1 na 2000 albo pół promila.
    Przy 5% będzie można uznać zjawisko za zauważalne…

  11. Jan mówi:

    Jak bys czytal i myslal to moze i cos bys wymyslil.Autonomia Baskow nie zostala wywalczona terorem.Tobie pomerdala sie ETA z teroryzmem i oderwaniem od Hiszpani.

  12. Wereszko mówi:

    Każdemu Lietuvisowi trzymającemu dzisiaj planszę z napisem „Lithuania loves Poland” zadaję pytanie: Gdzie byłeś wtedy gdy młodzi lietuviscy „patrioci” zrywali z polskich domów polskie tabliczki a pokazywała to PUBLICZNA lietuviska telewizja? Ci z tymi planszami to są albo świadomi hipokryci albo tzw. pożyteczni idioci.

  13. Paweł1 mówi:

    Lubię jak Tarasiewicz kombinuje jak koń pod górę, a za nim gorliwi przeżuwacze jego myśli.

  14. jaska mówi:

    jest ruznicz poliak i henak pod wilienski ,cemnota rusbelorusko muwionca w soweckie czasy wysmewali polska teras nenawidzu nepodleglosc tych krajuw

  15. Es mówi:

    Paweł Jedynka wypowiada się jak zawsze w aroganckim tonie. Tarasiewicz jest jak koń, a inni uczestnicy dyskusji to „przeżuwacze „. W sumie chamska wypowiedź w najczystszej postaci. Nie wiadomo zresztą z jakich przyczyn wyartykułowana. Własnych poglądów na omawiany temat Paweł nie przedstawił. Być może uważał, że nie musi, gdyż jest ponad to.
    Mnie jedynie interesuje skąd u tego aroganta przeświadczenie o własnej doskonałości intelektualnej ? Czy zarozumialec rzeczywiście zasługuje na miano człowieka mądrego ?

  16. Widać mówi:

    że Paweł1 nie zmęczył się myśleniem.

  17. Adam81w mówi:

    Śmieszna akcja.

  18. Wereszko mówi:

    @ Kris, Sierpień 20, 2013 at 11:57 –
    Różnica między Krajem Basków a Wileńszczyzną jest też taka:
    Na polskiej Wil. po 1939 zostały wymordowane elity tej społeczności,zrobili to sowieci i niemcy pospołu.Po 1945 resztki tych elit wyjechały do PRL.Na Wil. został lud prosty,bez swoich przewodników,jak ciało bez głowy.Rusyfikowany,sowietyzowany,lituanizowany przez 50 lat.Podobny proces miał też miejsce i u nas w PRL-u.Elity zostały wybite (dziś ich szczątki wydobywamy na Powązkach),ich resztki stłamszone,spauperyzowane,zmuszone do milczenia lub współpracy z reżimem.W ich miejsce komuna wstawiła swoje „elity”.Po tzw. upadku komuny w 1989 te nowe „elity” zachowały swoje przywileje,nowe prawdziwe elity nie mają szans powstać.
    Podejrzewam,że nic takiego nie miało miejsca w Kraju Basków – ?

  19. Powiłas mówi:

    Cytuję fragment z powyższego artykułu
    :”Valatka jest jednym z nielicznych litewskich działaczy i dziennikarzy, którzy również na co dzień nie boją się demonstrować swoich propolskich sympatii, za co też zbierają burzę obelg i przekleństw ze strony tzw. patriotycznych działaczy litewskich.”
    Takich głosów nie wolno lekceważyć. R.Valadka powinien otrzymać słowa uznania i powinien w rewanżu usłyszeć coś serdecznego i dobrego może np:” Dziękuję ci bracie mój Litwinie”

  20. Paweł1 mówi:

    Do Es i Widać
    Wyjaśniam nieco szerzej swój stosunek do tego artykułu, żeby nie było że to ja jestem arogancki i cyniczny , a nie Tarasiewicz wobec swoich czytelników. Otóż w momencie kiedy Tomaszewski swoim oświadczeniem pozbawił się resztek „politycznego dziewictwa”, kiedy cała polska prasa, od prawa do lewa zamilkła ze zdziwienia, Tarasiewicz dziwi się litewskiej prasie, że w sezonie ogórkowym dostała taki prezent. A w tym artykule zamiast cieszyć się, że ludzie chcą porozumieć się ponad głowami polityków, szuka kija by wsadzić go między szprychy, bo jak to tak bez Tomaszewskiego i AWPL? A no tak, bo przeciętny polski sołtys ma większego „politycznego czuja” niż Tomaszewski, który w ten sposób chce bronić durnej, partyjnej młodzieżówki.

  21. Es mówi:

    Drogi Pawle ! Teraz już nieco lepiej, chociaż nadal nie potrafisz wystrzec się używania obraźliwych insynuacji. Chodzi mi o stwierdzenie „durna, partyjna młodzieżówka”. Jak sądzę, chodzi o to, że kibicom sprzyja PiS. Otóż w tym konkretnym przypadku nikt odpowiedzialny za słowo tak nie twierdzi, a poseł PiS Jan Tomaszewski wprost i w ostrych słowach napiętnował autorów i sprawców wniesienia tego transparentu.
    Co do Tarasiewicza, czyli w poruszając wątek zasadniczy : Dobrze, że ludzie chcą się porozumieć, ale każdy dziennikarz ma niezbywalne prawo do oceny efektywności takiego działania. Tarasiewicz wątpi zarówno w szczerość intencji, jak i w powodzenie akcji w szerszej perspektywie czasowej.
    Osobiście przypuszczam, że inicjatorzy akcji pojednania nie kierowali się politycznym wyrachowaniem. Myślę,że intencje były szczere. Mam jednak zasadnicze wątpliwości co do skuteczności takiej akcji, a to z uwagi na głęboko zakorzeniony antypolonizm większości, moim skromnym zdaniem, Litwinów. Antypolonizm powstały na gruncie przekazów międzypokoleniowych, treści podręczników szkolnych, bieżącej publicystyki. Wyplenić tego łatwo się nie da. Gdyby organizatorzy akcji „Kocham Polskę” organizowali ją corocznie, to być może po 10-15 latach dałoby to namacalne rezultaty w postaci zmiany nastawienia dużej części społeczeństwa litewskiego. Nikt na razie nie zapowiadał chęci zorganizowania tak długiego cyklu akcji propagandowych. Jednorazowa akcja nie da natomiast nic. Będzie, tak jak jest do tej pory.

  22. Wereszko mówi:

    @ Paweł1
    „kiedy cała polska prasa, od prawa do lewa zamilkła ze zdziwienia”

    Otóż śpieszę cię powiadomić,że nie ma czegoś takiego jak „polska prasa”.Media w RP są w większości własnością nie-polską,głównie niemiecką. Główna gazeta w RP czyli Gazeta Wyborcza to żydowska gazeta dla Polaków,tak jak za okupacji były gadzinówki czyli niemieckie gazety dla Polaków a popularny onet jest własnością Niemców. Wszystkie te media realizują polecenia swoich macierzystych (niepolskich) mocodawców.

  23. cóż mówi:

    Pawełkowe odzywki w rodzaju „politycznego dziewictwa” czy „politycznego czuja” oraz nieustanne „wypady” na Tomaszewskiego dowodzą Pawełkowego myślowego prymitywizmu, zwykłej złośliwości oraz pospolitego chamstwa. Ale jak człowiek pogrążony w kompleksach nie może inaczej dać upustu swojej głębokiej frustracji i zazdrości, to dlatego musimy co jakiś czas doświadczać na tym forum epizodów Pawełkowej histerii.

  24. zuch mówi:

    Tomaszewski zuszek.AWPL pod jego przewodnictwem silna jak nigdy To oczywiscie nie w smak konserwatystom Landsberga.

  25. Toni209 mówi:

    „Pomysłodawcą akcji wyznaje siebie były doradca…” Boże, co to za polszczyzna!

  26. Lubomir mówi:

    Może jakiś wspólny polsko-litewski festiwal pieśni i poezji śpiewanej wniósłby coś nowego na rzecz polsko-litewskiej jedności?. Może warto byłoby wykreować taką imprezę?. Raz np. w Połczynie, a innym razem – w Połądze.

  27. Wereszko mówi:

    A artykułu:
    „znany publicysta Rimvydas Valatka, który na portalu społecznościowym również umieścił swoje zdjęcie z wyznaniem miłości do Polski.”

    Po polsku czy po angielsku?

  28. fałszywa akcja mówi:

    Lietuvisi na co dzień bez pardonu kłamią, szczują i atakują litewskich Polaków, a już Tomaszewskiego i AWPL to szczególnie.
    A „od święta” robią takie błazeńskie akcje, by pokazać światu, jakimi to są dobrymi europejczykami miłującymi bliźnich.
    Niech lepiej skończą dyskryminowanie mniejszości narodowych na Litwie, ciągłe pogarszanie położenia rdzennych Polaków na Wileńszczyźnie, to może ktoś w tę ich „miłość” uwierzy.

  29. Kmicic mówi:

    do 29:
    Inicjatorzy tej akcji powinni zacząć od poparcia postulatów polskiej mniejszości, a nie próbować tworzyć kolejną fikcję na pokaz. Należy ich już zaprosić do aktywnego uczestnictwa w licznych polskich protestach i pikietach jakich należy oczekiwać tuż po zakończeniu się przerwy wakacyjnej. Zobaczymy co na takie zaproszenie odpowiedzą ? Reakcja będzie wskazywała na szczerość lub fałszywość ich intencji.

  30. Paweł1 mówi:

    „~pleksa[wczoraj]
    Kibice zaangażowali się w sytuację która ma miejsce na Litwie (stąd transparent). Tam kibic który kibicuje polskiej drużynie (konkretnie w Wilnie) kończy jako pokarm dla ryb w miejscowej rzece. Oczywiście nasz MSZ nie interweniuje i media też to przemilczają. Tam Polaków kibicujących polskiej drużynie się zabija. My dając wyraz w cywilizowanej formie (aczkolwiek tekst „za ostry”) jesteśmy potępiani przez pół Europy, a tam o zabitych nie wie nikt.”

    No proszę, Wardynowe EFHR przeoczyło, Tomaszewskie AWPL również, Tarasiewicz tfurczo nie rozwinął, a tu taki niufs autorstwa kibola rozwiązującej się właśnie„Wiary Lecha”. Do dzieła panowie, szkoda takiej okazji.

  31. Ali mówi:

    Pawełku ! Tak dla równowagi przejrzyj choćby stronę delfi.pl i poczytaj sobie polakożercze teksty produkujących się tam Litwinów.

  32. Kazimierz Kransztadzki mówi:

    po tylu latach polityki nienawiści ze strony Litwinów, każdy tego typu gest wzbudza podejrzliwość. I słusznie. Mentalność Litwinów oparta na antypolonizmie jest przez lata utrwalana. A w cudowne przemiany po prostu nie wierzę.

  33. Wereszko mówi:

    @ Kazimierz Kransztadzki, Sierpień 30, 2013 at 19:40
    Niestety.Wilk trawy jeść nie będzie.

  34. Paweł1 mówi:

    Ali z całym szacunkiem, czyżbyś naprawdę nic nie wiedział o waśniach plemiennych, aranżowanych przez cynicznych graczy politycznych. Tak jak i gdzie indziej, tak i na Litwie, role wydają się być dokładnie rozdzielone. A reszta to już tylko efekt śnieżnej kuli. Każdy średnio rozgarnięty obserwator wie, kto w konsekwencji za to zapłaci.

  35. Lubomir mówi:

    Trzeba rozmawiać z Litwinami na całym świecie, a nie skupiać się na nielicznej mniejszości, na lietuviskich ultrasach. Ultrasi to ignoranci religijni i analfabeci historyczni oraz cywilizacyjni. Z takimi żywymi robotami niewiele się uzgodni. Tacy nie zapracują na wzrost demografii litewskiej i polskiej. Uczucia miłości są im całkowicie obce. A przecież bez miłości niemożliwe są jakiekolwiek narodziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.