47
17 września 1939 roku: Ejszyszki – sowiecka okupacja

17_wrzesien_Ejszyszki_1
image-60813

Grzegorz Koszczuk o wydarzeniach, jakie rozegrały się w tej miejscowości po napaści ZSRR na Polskę Fot. Marian Paluszkiewicz

„…Nieznane i niepotępione publicznie występki przeciw prawom ludzkim są trucizną, która działa powoli i zamiast przyjaźni stwarza nienawiść między narodami… Ci, którzy żyją, otrzymali mandat od tych wszystkich, którzy zamilkli na zawsze. Wywiązać się ze swego obowiązku mogą tylko starając się odtworzyć dokładnie to, co było, wydzierając przeszłość zmyśleniom…”.

19 września żołnierze z czerwonymi gwiazdkami na czapkach wkroczyli do Ejszyszek. Większość mieszkańców miasteczka z przerażeniem patrzała na obce wojsko nadciągające ze Wschodu. Ludzie zdawali sprawę z tego, co teraz ich czeka z nadejściem bolszewików. Ale trzeba przyznać, że pewne środowiska w naszej miejscowości entuzjastycznie witały Armię Czerwoną. Byli to przede wszystkim działający w podziemiu rewolucjoniści, sowieccy agenci, kryminaliści. Jeszcze zanim pierwsze sowieckie oddziały dotarły do okolic Ejszyszek, zaczęli napadać i rabować domy okolicznej inteligencji, ziemiaństwa, zamożniejszych chłopów. Pod płaszczykiem bolszewickiej ideologii zaczęto pozbawiać majętności „Polaków-panów”, doszczętnie zabierano ubrania, jedzenie, bydło. Komuniści i ich poplecznicy wysiedlali bogatych Polaków, zabierając domy.

„CzeKa” natychmiast zaczęło przeprowadzać obławy na członków rodzin polskich wojskowych, przedstawicieli inteligencji, którzy zamieszkiwali w Ejszyszkach i okolicy. Aresztowano i wywieziono komendanta policji Małeckiego, policjantów Piotrowskiego i Parczyńskiego. Znaleźli się oni na liczącej 3 870 oficerów i urzędników administracji polskiej tzw. liście białoruskiej. Wraz z aresztowanymi w Białymstoku, Brześciu, Pińsku, Baranowiczach zostali zamordowani. Do zbrodni prawdopodobnie doszło w Kuropatach. Zresztą dokumentacja o tym do dzisiaj jest utajniania przez rosyjską bezpiekę.

W tym samym czasie aresztowano także komendanta ochotniczej straży pożarnej Ejszyszek — Stanisława Gotowieckiego, pracowników samorządowych: Antoniego Bukiejko, Ambrożego Walukiewicza, brata mojej mamy oraz kilku bogatych Żydów. Podobny los spotkał też właściciela majątku Hornostaiszki o powierzchni 417 ha ziemi Józefa Siekluckiego, który walczył w Wojsku Polskim, oraz gospodarzącego w Emilucynie na 484 hektarach jego brata Gabriela. Obaj zostali osadzeni w więzieniu w Lidzie, gdzie zmarli z głodu.
Natychmiast powstały „czerwone komitety”, składające się z komunistów. W Ejszyszkach przewodził im Chaim Szuster. Szefem komsomołu był Riwka Bojarski.

Znajdujący się na Jurydyce przy ulicy Kościelnej nasz dom należał do najbardziej okazałych. Zważywszy to czerwonogwardziści kazali naszej rodzinie przenieść się na strych, a w mieszkaniu urządzili sztab jednostki wojskowej. Jako że ojciec był ułanem u Piłsudskiego, w pokoju na widnym miejscu wisiał portret Marszałka, co nie uszło uwagi sowieckiego politruka. Wyrwał on portret z ramy i niosąc mówił: „Chcę zobaczyć, jak też wasz Piłsudski będzie się palił”. Mama wyrwała go z rąk politruka z krzykiem: „Nie dam palić!”. Na to ojciec schwycił mamę za rękę i wyprowadził do składzika mówiąc: „Głupia, toż to wojna, mogą za to zastrzelić”. Politruk portret spalił, połamał ramę, pobił szkło. Mama dni parę nie schodziła ze strychu. Potem jednostka sowiecka odjechała, w jej miejsce przysłano inną i w ten to sposób dzięki opatrzności Bożej konflikt o portret Piłsudskiego się zakończył.

W październiku 1939 roku sowieci przekazali Wilno i Wileńszczyznę Litwie, aby potem zagarnąć całą Republikę Litewską razem ze świeżo dołączonymi terenami. W Ejszyszkach rozpoczęły się rządy litewskie, ale pod czujnym okiem sowieckiego „brata”. Znowu uciemiężano miejscową ludność. Litwini skoncentrowali się na walce z polskością. Wprowadzono państwowy język litewski. W tym również w ejszyskim kościele nakazano modły w języku litewskim. Co nie było tak trudne, gdyż w tym czasie wikariuszem był ks. Bronislovas Chodanionok, który biegle władał litewskim. Rozkwitł szmugiel.
Panowanie litewskie w Ejszyszkach (październik 1939 – czerwiec 1940) dobiegło końca, gdy znowu powróciła Armia Czerwona i NKWD. Powołano nowy „rewkom”. Szefem komórki kompartii i pełnomocniczką sowiecką została Luba Ginuńska, komendantem milicji — Alter Michałowski.

14 lipca 1940 roku na Litwie odbyły się wybory, mające właśnie przyłączyć nas do Związku Sowieckiego. Kto na nie nie poszedł albo głosował przeciw, stawał się „wrogiem ludu”. Skąd wiedziano? Numer nazwiska ze spisu wyborców stawiano na karcie do głosowania, którą wrzucano do urny, co pozwalało enkawudzistom wiedzieć, kto i jak głosował.
Ejszyski „rewkom” pod przewodnictwem Ginuńskiej tymczasem sporządzał listy na wywóz do Syberii, więc ludność ze łzami w oczach szła do urn wyborczych. Propagandyści i agitatorzy to fotografowali, a potem w gazetach te łzy podawane były za dowód radości i wzruszenia, wynikające z możliwości oddania głosu „za rodzoną władzę”. Wybrano 79 deputowanych, którzy niebawem ruszyli do Moskwy prosić Stalina, by przyjął Litwę do bratniej rodziny sowieckiej. Wśród nich znaleźli się: Antanas Sniečkus, Justas Paleckis, Antanas Venclova, Salomea Neris, Motiejus Šumauskas i in. 3 sierpnia 1940 roku Rada Najwyższa ZSRR uwzględniła „prośbę” Litwinów: i przyjęła Litwę wraz z Wileńszczyzną w skład „bratniej rodziny” sowieckiej. Teraz już jako „swoich sowieckich” setkami tysięcy deportowano na Wschód.

Pozostało w pamięci barwne świętowanie 1 maja 1941 roku. Aktywiści w sinych spodenkach i czerwonych koszulkach z portretami Lenina, Stalina i innych sowieckich wodzów, z okrzykami na ich cześć, z transparentami: „Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się!” przeszli ulicami Ejszyszek przez Jurydykę i z powrotem.
W naszym domu w tamtym czasie mieszkały dwie panny — Anna i Helena Giniewiczówny z Gilwiniszek, które zarabiały na chleb przędąc len, wełnę na nici, szyjąc odzież dla włościan. Z ciekawości poszły one zobaczyć na ten pochód i mnie zabrały ze sobą. Widokiem były tak wstrząśnięte, że same stanęły na kolana i mnie nakazały tak postąpić, a żegnając się twierdziły, że to Lucyper zawładnął Ejszyszkami. Wnioskowały o tym przede wszystkim z widoku obnażonych dziewcząt, gdyż naówczas obowiązywało żelazne prawidło o długości spódnicy do połowy łydki.

Do nas przyszedł przyjaciel ojca — Żyd Pogorzelski. Wzruszony płakał i mówił: „Co oni robią? To będzie zguba. Przyjdą Niemcy”. Jak się okazało, mądry Żyd bynajmniej się nie omylił.
Cóż, jak ulał w tym miejscu pasują słowa Wielkiego Adama: „Mówiąc, ciągle szlochał. Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał!”. A jeśli tak, to dziwi pogląd Macierzy na żydowską sprawę. Żydzi Wileńszczyzny, którzy prowadzili biznes, mieli konta w bankach, mieli obywatelstwo polskie. Są więc polskimi Żydami i pamięć o nich powinna być zachowana, jak na obywateli państwa przystało.

Począwszy majem – czerwcem 1941 roku najstraszniejsze były noce. Bo wtedy pijani enkawudziści podjeżdżali samochodami przed domy i dawali pół godziny na zebranie się przed wywózką na Syberię. Pamiętam, że spałem w ubraniu, a w domu leżały przygotowane węzły z dobytkiem i jedzeniem. Każdą noc ojciec i mama siedzieli po obu stronach okna i modlili się, bo nikt nie wiedział „dnia i godziny”. Do napadu Niemców sowieci deportowali z Litwy około 35 tys. osób, w tym też wielu zamieszkałych na Wileńszczyźnie Polaków.

Pisząc o wydarzeniach sprzed już ponad 70 lat na pamięć przychodzi jeszcze jedna historia oddająca atmosferę z tamtego strasznego okresu. Gdy w październiku 1939 roku Litwini objęli władzę w Ejszyszkach, z Kowna na naczelnika litewskiej Saugumy został przysłany pułkownik Vytautas Krivickas, który zamieszkał w naszym domu. Był człowiekiem inteligentnym i — jak ojciec go określił—- „człowiekiem pół biedy”.

armia 17
image-60814

Armia Czerwona w Wilnie Fot. archiwum

Płacił za mieszkanie, obsługę. W domu zawsze był cukier, sól. Gdzieś pod koniec wiosny 1941 roku parę enkawudzistów pojawiło się na podwórzu przed domem. Prószył deszcz, więc przybysze powiedzieli ojcu, że chcą wejść do wnętrza, gdyż chcą poczynić pewne zapisy. Zaszli, usiedli przy stole, spytali, kto jest w domu. Ojciec wytłumaczył, że mieszka człowiek. Kazali zawołać. Sami poszli za ojcem i stali po obu stronach drzwi pokoju Krivickasa. Gdy on pojawił się, został schwytany za ręce i ustawiony pod ścianą.

Momentalnie okrążono dom. Nas wszystkich zamknięto w osobnym pokoju. W drzwiach stał armiejec. Zrobili rewizję u Krivickasa, znaleźli pistolet, naboje, rakietnicę. Litewski oficer był w bieliźnie i stał jak skamieniały. Zawołali ojca, by pomógł mu się ubrać. Potem kazali mamie, by zebrała jedzenie. Ja stałem z boku, mnie nie ruszano. Gdy wyprowadzali pułkownika, miał powiedzieć ojcu: „Jeśli będę żywy, dam znać”, bo trzeba dodać, że pułkownik poprawnie rozmawiał po polsku.

Pułkownika tylko raz widziałem w pięknym galowym mundurze. Z lewej strony miał order z Pogonią. Codziennie do pracy chodził piechotą ubrany po cywilnemu. Parę razy z Kowna przyjeżdżała jego córka. Nieraz ojciec rozważał głośno: „Dlaczego on nie zwiał do swoich?”. Ostatnie tygodnie przed aresztowaniem pułkownik często posyłał ojca po wódkę. Coś — widać — go gryzło, a może miał złe przeczucie? Nigdy jednak nie dał tego po sobie znać. Jego pościel, ubranie, rzeczy przez długie lata stały u nas na strychu w plecionej z wikliny walizie.
Deportacje i barbarzyństwo sowieckie przerwała inwazja Hitlera na ZSRR. Po sowieckim terrorze mieszkańcy Ejszyszek spodziewali się od Niemców lepszego jutra, lecz srodze się zawiedli. Sprawiedliwe są słowa polskiej piosenki: „Z jednej strony Niemiec krwawy, z drugiej — Moskal srogi”.

PAMIĘTAJMY O SWOJEJ HISTORII

17 września 1939 roku sowieci zadali Polsce cios w plecy, dokonując wspólnie z nazistowskimi Niemcami jej czwartego rozbioru. Jedną z pierwszych ofiar zbrodni sprzed 74 laty stała się ludność Wileńszczyzny. Dzisiaj na naszych łamach publikujemy wspomnienia Grzegorza Koszczuka, dawnego mieszkańca Ejszyszek o wydarzeniach, jakie rozegrały się w tej miejscowości po napaści ZSSR na Polskę.
„Historia jest nauczycielką i wychowawczynią narodu. Pomaga zrozumieć przeszłość, by uniknąć popełniania błędów swoich i bliźnich. Świadomość tego, że coraz mniej pozostaje żywych świadków tragicznych i strasznych w swej istocie wydarzeń sprzed laty, kazała mi wziąć się za pióro. Co więcej, jako syn inwalidy od sowieckiej kuli w wojnie z bolszewikami w 1920 roku, zostaję poniekąd obarczony nakazem ojca, który przewidywał rozpad sowieckiego imperium, naświetlenia wszystkiego tego, o czym w tamte czasy nie wolno nawet było mówić, obowiązkiem przywołania zasłyszanych w latach dziecięcych opowiadań oraz mnogich faktów i wydarzeń, których byłem naocznym świadkiem.
Co niektóre fakty i twierdzenia czerpałem też ze źródeł pieczołowicie zebranych przez prof. historii Marka Jana Chodkiewicza — „Ejszyszki. Pogrom, którego nie było”.
Marek Jan Chodkiewicz (ur. w Warszawie w 1962 r.) jest profesorem historii i dziekanem akademickim w The Institute of Word Politics w Waszyngtonie, radcą prezydenta USA do upamiętnienia Holokaustu.
W Ejszyszkach przyszedłem na świat i byłem ochrzczony przez księdza Czesława Kalinowskiego. Chrzest odbył się 12 maja 1935 roku i ksiądz powiedział, bo miał radio, że dzisiaj zmarł nasz wielki rodak — kochany wódz Marszałek Józef Piłsudski, proponując moim chrzestnym rodzicom — Bolesławowi Niedźwieckiemu i Mirze Walukiewiczównie, by obok imienia Grzegorz nadać mi drugie imię — Józef, co się zresztą stało.

Grzegorz Koszczuk

47 odpowiedzi to 17 września 1939 roku: Ejszyszki – sowiecka okupacja

  1. Dariusz mówi:

    Bardzo ładnie i rzeczowo napisany tekst.Pozdrawiam.
    P.s Moja mama urodziła sie w Nowej Wilejce z domu Rawwo.Pozdarawiam Pana.

  2. Gintar mówi:

    Dom Koszczukow jest po przeciwnej strone ulicy od mego rodzinnego domu Iwaszkow. Kiedys tam mieszkali moje pradziadkowie Masalscy. Moze autor tego artykulu pamienta cos o Masalskich? Prosze do mnie napisac maila na gintar@yahoo.com
    Ja jeszcze pamietam starego Koszczuka – ojca autora. Faike palil jak Pilsudski i mowiono o nim ze byl ochotnikiem w wojsku. Jak dom zostal sprzedany, to z chlopcami ktorzy w nim rosli, lazilem po tym strychu i znalazlem plakat gdzie polacy ruskich bili w “Cudzie nad Wislo”. Bylem przerazony sprzeciwnoscio tego co widzialem z tym co nas w szkole uczono. Ale pamientam wymienilem kilka srebnych monet Pilsudskiego na duzy samowar z bronzu. A bylo ich tam na strychu kilka, jak i innych zabytkow.

  3. Wereszko mówi:

    Pan Grzegorz Koszczuk pisze:”A jeśli tak, to dziwi pogląd Macierzy na żydowską sprawę.”
    A ja np.na http://www.soleczniki.pl/ejszyszki czytam:
    “W. Andruszkiewicz – „Agawa”: „społeczność żydowska miasteczka w swej ogromnej większości przyjęła wkraczającą do Polski Armię Czerwoną z otwartymi ramionami, aktywnie demonstrując radość z komunistycznego „wyzwolenia”). Żydzi też obsadzili z miejsca większość stanowisk w miejscowej administracji i władzach bezpieczeństwa”.
    Z tego to prostego powodu MNIE “pogląd Macierzy” nie dziwi.
    G. Koszczuk pisze: “Natychmiast powstały „czerwone komitety”, składające się z komunistów. W Ejszyszkach przewodził im Chaim Szuster. Szefem komsomołu był Riwka Bojarski”.
    A ja pytam: Dlaczego więc nie pisze pan wprost,że to Żydzi zaczęli rządzić Ejszyszkami po wejściu Sowietów? Czy pamięć i o tym nie powinna być zachowana?
    Ps.
    Nie Chodkiewicz lecz ChodAkiewicz.

  4. schlange mówi:

    Wereszko
    albo ty nie umiesz czytać tekstu, albo pominąłeś celowo istotny wątek odnoszący się do cytowanego przez Ciebie zdania Pana Grzegorza Koszczuka
    Otóż Pan Grzegorz Koszczuk napisał cyt.:,,Do nas przyszedł przyjaciel ojca — Żyd Pogorzelski. Wzruszony płakał i mówił: „Co oni robią? To będzie zguba. Przyjdą Niemcy”. Jak się okazało, mądry Żyd bynajmniej się nie omylił.” i dalej jest zdanie cytowanie Wieszcza Adama i następnie przytaczane przez Ciebie słowa. Wczytaj się Wereszko jeszcze raz w ten tekst, zrozum tego człowieka właściwie, a następnie przeproś, bo to już kolejny człowiek na tym forum, wobec którego wysnuwasz pochopne wnioski.

  5. Powiłas mówi:

    17 września 1938 -okupacja sowiecka a co 17 września 2013….?

  6. Józef mówi:

    Mieszkałem 18lat w Nowej Wilejce pamiętam sowietów………….

  7. schlange mówi:

    Józef
    ja pamiętam, jak to się u nas mówiło: ruskich, już z zupełnie innych czasów i innych okoliczności. W naszym mieście była jednostka wojskowa owych ruskich. Odeszli po tzw. przemianach ustrojowych na początku lat 90-tych. To już przeszło 20 lat.
    Mieli prikaz by z nami nie mieć w ogóle kontaktów. Bywało z tym różnie.

  8. MH mówi:

    >dziwi pogląd Macierzy na żydowską sprawę

    A jak to było w Grodnie?
    Oto wpomnienia Żydów:

    Thus, in the residential suburb at the city’s entrance a group of young Jews and Byelorussians (co-workers in a glass factory) banded together to disarm a gang of thugs from the Polish army. Another gang, which had organized when Grodno workers had freed political prisoners, decided to “impose order” in the city. Their leader, a member of the Polish judiciary named Mikulsky, gathered a lawless rabble around him, including policemen and members of the nationalistic organization OZN armed with rifles and pistols. They wandered through the city, stealing, looting, brutalizing, and killing the defenseless population.

    The arrival of the Red Army on September 22, 1939, put an end to the anarchy, uncertainty, and lawless violence. The terrified Jews greeted the Russian forces joyfully, viewing them as their saviors. Even Jews who wanted no part of either communism or socialism were grateful. One local resident, Feigl Broide, expressed these feelings lucidly in a letter to her son, Abraham, in Palestine:
    We are all alive, thank God, and the Red Army saved us from Polish hooligans. If the entry of the Red Army into Grodno had been delayed by even one day more, not a Jew would have been left alive.

  9. Bardzostarypielgrzym mówi:

    Agencino “schlange” – nie atakuj Wereszki, bo się zaplątałeś w swoje brednie. Wyraźnie jest: “W Ejszyszkach przewodził Żydek Chaim Szuster, szefem Komsomołu był Żydek Riwka Bojarski.” Oto czerwona zaraza! PO dziś dzień! Na Litwie i w PO-lsce.

  10. Wereszko mówi:

    Na jeszcze jedną kwestię zwrócę Państwa uwagę:
    Pan Koszczuk idzie śladami różnych obecnych propagandzistów udajacych np. reżyserów. Ci propagandyści w każdym filmie koniecznie muszą wyeksponować a to “dobrego” Niemca (Polański “Pianista”),a to “dobrego” Sowieta (Wajda “Katyń”),a to “dobrego” Ukraińca (Hoffman “Ogniem i mieczem”)itp.Podobnie też robi p.Koszczuk. Każdy normalny człowiek wie jaką postawę zajęli Żydzi (en masse)wobec Państwa Polskiego po 17 IX,a tymczasem my tu czytamy połajanki “wobec Macierzy”,że nie dość kocha Żydów.U p.Koszczuka “Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał” a funkcjonariusz złowrogiej lietuviskiej Saugumy to “dobry” Lietuvis!
    Żałosne!

  11. bambam mówi:

    poprostu smieszy wypowiedzenie OKUPACJA SOWIECKA. Jakby to sami nie prosili sie w sklad SOWIECKIEGO panstwa..

  12. Podwileński mówi:

    A Wereszko dlaczego jednoznacznie wykluczasz, że funkcjonariusz złowrogiej lietuvskiej Saugumy mógł być dobrym człowiekiem albo równym gościem,jak wy tam mówicie w Koronie? Bo każdy lietuvis to już nazista i zbrodniarz? Nie uogólniaj też postawy Żydów, gdyż Żyd Żydowi nie jest równy, jak z resztą i Polak Polakowi też. W życiu jest wszystko bardziej skomplikowane, niż ci się wydaje, a zatem i wierzącego komunistę można było tu u nas spotkać i księdza-ateistę i lietuvisa z Saugumy, który tak naprawdę, może być równym gościem i polaka-Dzierżyńskiego. Tylko to dla ciebie jest chyba zbyt trudne do ogarnięcia i niezbyt wygodne rzecz jasna

  13. Wereszko mówi:

    @ Podwileński, Wrzesień 17, 2013 at 21:01
    Zwróć uwagę,że p.Koszczuk UWYPUKLA postać JEDNEGO “dobrego” Żyda a przemilcza haniebne zachowanie WIĘKSZOŚCI Żydów na Kresach.
    Pisząc:”W Ejszyszkach przewodził im Chaim Szuster. Szefem komsomołu był Riwka Bojarski” nie pisze ,że to byli,oczywiście,Żydzi.Żydzi RZĄDZĄCY wówczas w Ejszyszkach.
    Przemilcza haniebne działania lietuviskiej Saugumy wobec Polaków a UWYPUKLA zachowanie JEDNEGO “dobrego” saugumisty. To jest typowa manipulacja faktami. Jeśli bym się uparł to mógłbym zrobić film (książkę,artykuł) w którym np. Niemcy,Ukraincy,Żydzi,Lietuvisy byliby wyłącznie szlachetnymi jednostkami rozdającymi cukierki polskim dzieciom w czasie II wojny.Wszak i takie były fakty! I to wszystko byłoby prawdą! Rzecz jednak w PROPORCJACH. ILU było takich Niemców,Ukraińców,Żydów,Lietuvisów?

  14. schlange mówi:

    Bardzostarypielgrzym
    bredzisz za Wereszką, jak echo ujadających psów w oddali.

    Podwileński
    otóż to, nie którym wydaje się tak proste napisanie kliku bredni przez internet, za wesołe podrygiwanie. Bardziej mi to przypomina chocholi taniec, niż dojrzałe podejście do realiów życia.

    Wereszko
    dryfujesz obecnie po komentarzach lewackich ku mieliźnie pseudo libertyńskiej.

  15. Łupaszka mówi:

    74 lata temu 17.IX.1939 r., jednym słowem wszyscy Nas zdradzili (wyrolowali),ze skutkami po dzień dzisiejszy.

  16. Wereszko mówi:

    @ schlange, Wrzesień 17, 2013 at 23:49 –
    “Wereszko
    dryfujesz obecnie po komentarzach lewackich ku mieliźnie pseudo libertyńskiej.”

    Nie bardzo zrozumiałem o co tobie chodzi.Spróbuj jeszcze raz,bo ja,prosty chłop z Podlasia,nie wiem o co tobie biega.

  17. schlange mówi:

    Wereszko
    piszesz brednie o osobach, których nie znasz, o których czytasz tu na portalu Kuriera, piszesz jakieś wypociny świadczące właśnie o tym, że ty nie rozumiesz tekstu, przytaczając wyrwane z kontekstu zdania i budując na tych urywkach jakiś sens, który ma podeprzeć twoje wypociny.

  18. schlange mówi:

    Łupaszka
    dokładnie tak się stało.
    To również zawarte jest w tym artykule, w jeszcze szerszym opisie opartym na przeżyciach Kresowiaka świadka tych wydarzeń.

  19. Powiłas mówi:

    Niestety sytuacja po 17 września z polskimi żydami była fatalna.Biedota żydowska,i to głownie biedota,natychmiast zaczęła wspomagać bolszewików.To oni donosili do NKWD,to oni sporządzali listy Polaków na wywózki na Syberię i oni szpiegowali i wskazywali ukrywających się policjantów, wojskowych, pracowników administracji państwowej, wójtów i starostów.Była to grupa procentowo liczna ale nie masowa.Przy okazji gniewu i presji na miejscowych Polaków ,ktoś w czasie uroczystości w Jedwabnym coś powinien powiedzieć.Jeśli prezydent Kwaśnieski przepraszał w Jedwabnym to obowiązkiem strony żydowskie było uderzyć się w piersi i wyksztusić słowa ubolewania za kolaborację z sowieckim najeźcą i czynny udział w pomaganiu w aresztowaniach i wywózce na Syberię.Niestety propaganda i opinia światowa cały czas utrzymuje jednostronne naświetleniu obrazu Polaków jako współ morderców żydów.

  20. Podwileński mówi:

    Wereszko, tu w artykule człowiek wspomina swoje i rodziców przeżycia i doświadczenia z tamtych czasów, a nie podaje wyłącznie danych statystycznych z załącznikiem proporcji. A że jego wspomnienia są akurat takie a nie inne, to nikt temu nie jest winien, bo człowiek zwykle pamięta to, co pamięta.
    Osobiście mam w swoim podwileńskim sąsiedztwie i Żydów i Rosjan i Litwinów(lietuvisow), ale najbardziej mi dał się we znaki konflikt z sąsiadem takim samym jak Polakiem. Cóż więc musiałbym generalizować i krzyczeć, że ten sąsiad to taka jest swołocz tylko dlatego, że Polakiem się narodził? Ale jako przykład waśni z sąsiadami podać mogę, gdyż najbardziej mnie to utkwiło w pamięci.
    Wspomnienia u każdego są swoje. Dla przykładu z tamtych czasów sowieckich pamiętam i dobrych Rosjan i zbrodniarzy rosyjskich, różnych pamiętam Litwinów, jak i Polaków. Czasem urzędnik najokrutniejszej organizacji może się okazać równym gościem, a najbliższy sąsiad potrafi zdradzić i “nakapać” do urzędu. Takie jest życie.

  21. Ali mówi:

    @ Powiłas : Antypolska była nie tylko żydowska biedota i nie wyłącznie w roku 1939. W numerze z 22 listopada 1915 na łamach organu Litwaków “Jewrejskaja Żiźń” pisano : “Trudno wyobrazić sobie większe nieszczęście dla Żydów w całej Europie nad niekontrolowaną gospodarkę Polski. Uznajemy zasadę samodzielności narodów, wszelako niepodległość Polski byłaby najbardziej jaskrawym naruszeniem tej idei”.Gazeta wileńska “Lecte Najer” (“Ostatnie Wiadomości”)w czerwcu 1918 usiłowała przekonywać swoich czytelników, że “Gdyby była mowa o zmianie granicy to moglibyśmy zgodzić się na każde rozwiązanie, byle niepolskie” ( Cytaty za Pracą Józefa Orlickiego ” Szkice z dziejów stosunków polsko-żydowskich 1918 -1949″. Szczecin 1983.)

  22. Maur mówi:

    Czytając te wspomnienia równiez zwróciłem uwagę na bardzo polit-poprawne odniesienie się autora do Żydów. Być może grzeczność nakazywała pominąć zło we wspomnieniach a ukazać tylko lepsze oblicze.
    Nie zmienia to jednak faktu, że inni też to zauważyli i uznali dysonans za zbyt istotny by go zignorować. Podniółs tę kwestię nasz niezrównany tropiciel nieprawości Wereszko. W tym przypadku zdecydowanie staję po jego stronie.

    W kwestii żydowskiej zwykło się mówić nazbyt oględnie by przekaz był jasny. Zbyt wiele niedopowedzeń nie tylko nie ukazuje prawdy lecz pozwala na tworzenie prawd nowych, które nijak mają się do rzeczywistości.

    Grzechem pierworodnym było zbyt łagodne potraktowanie Żydów za ich zachowanie, takie somo co do joty, z czasów wojny polsko-bolszewickiej 19 lat wcześniej. Po zawartym pokoju w Rydze, rozliczenie ograniczyło się do publicznego wybatożenia najgorliwszych komunistów spośród Żydów i w zasadzie pozostawienia reszty w spokoju. Tym samym pozostawiono wśród swoich sąsiadów ich przyszłych zdrajców, bandytów i morderców. Skutki tego błędu ujawniły się wraz z kolejnym przyjściem Armii Czerwonej – o czym autor wspomina.

    Pułkownik Saugumy, Witold Krzywicki nie zdołał ukryć się pod nazwiskiem Vitautasa Krivickasa. Nie pomogło mu obywatelstwo litewskie. Zapewne trafił do Kuropat…

    Wspomnienia tak. Niosą swoją wartość pod warunkiem uniknięcia manipulacji czy to wspominającego czy je spisującego. Aktualna poprawność polityczna nie może być ich cenzorem.

    PS. Kolejnym z proboszczów w Ejszyszkach był z mojego rodu…

  23. Wereszko mówi:

    @ Podwileński, Wrzesień 18, 2013 at 16:34 –
    “Wereszko, tu w artykule człowiek wspomina swoje i rodziców przeżycia i doświadczenia z tamtych czasów…”

    W tym właśnie rzecz,że ten Pan nie tylko wspomina własne,osobiste doświadczenia ale OCENIA. Patrz zdanie:” A jeśli tak, to dziwi pogląd Macierzy na żydowską sprawę.”
    Jeśli on OCENIA nas,to i my (z Macierzy) mamy też prawo OCENIAĆ jego.I wcale mu się nie dziwię,bo trzeba mieć odwagę by dzisiaj mówić prawdę o zachowaniu się Żydów (en masse)wobec Polski na przestrzeni (conajmniej) ostatnich stuleci.Bezpiecznie jest w kółko cytować Mickiewicza o tym jak to pięknie grał na cymbałach mądry,szlachetny Jankiel.Mniej bezpiecznie napisać o wrogiej wobec niepodległości Polski postawie elit żydowskich np. w czasie Traktatu Wersalskiego,w czasie wojny 1920,po 17 września 1939 lub po 1944.
    Pisze p. Koszczuk:”W Ejszyszkach przewodził im Chaim Szuster. Szefem komsomołu był Riwka Bojarski.” Nie pamięta p.Koszczuk jakiej narodowości byli ci panowie? Skleroza? Narodowość Żyda “mądrego” zapamiętał ale narodowości zdrajców zapomniał? Dziwnie wybiórcza to pamięć.
    A co do tego szlachetnego saugumisty Krivickasa:
    Nie wierzę,że p.Koszczuk w czasie lietuviskiej okupacji Wileńszczyzny (1939/1940)spotkał się tylko z tym jednym,szlachetnym saugumistą.

    @ Podwileński piszesz:
    “Wspomnienia u każdego są swoje.”
    Wspomnienia? No to zwróć uwagę na to zdanie w artykule:
    “Co niektóre fakty i twierdzenia czerpałem też ze źródeł pieczołowicie zebranych przez prof. historii Marka Jana Chodkiewicza — „Ejszyszki. Pogrom, którego nie było”.
    A więc,tak prawdę mówiąc,NIE WIEMY co w tym tekście jest wspomnieniami p.Koszczuka a co jest zaczerpnięte z książki p. Chodakiewicza.Z ciekawości,przy najbliższej okazji,zajrzę do tej książki Chodakiewicza.
    Każdy porządny badacz historii ci powie,że do tzw. osobistych wspomnień świadków historii trzeba podchodzić niezwykle ostrożnie czyli traktować je tak samo jak inne źródła informacji.

    @ Maur
    “Pułkownik Saugumy, Witold Krzywicki nie zdołał ukryć się pod nazwiskiem Vitautasa Krivickasa. Nie pomogło mu obywatelstwo litewskie. Zapewne trafił do Kuropat…”
    Nie rozczulajmy się nad tym Krzywickim,był pułkownikiem zbrodniczej Saugumy,tak naprawdę nie wiemy na czym rzeczywiście polegała jego “praca”.Być może był „człowiekiem pół biedy”,jak pisze p.Koszczuk,czyli dobrym człowiekiem.Komendant obozu Auschwitz Rudolf Hoess też podobno,poza “pracą”,rozdawał dzieciom cukierki.

  24. Jarosław mówi:

    Być może niektórzy z was nie wiedzą, albo nie chcą wiedzieć, albo – co najgorsze – mają doskonałą świadomość prawdy, tylko wolą uprawiać „kłamliwe lewactwo” ale nawet już nie wiem w imię czego. Chyba w imię swojej własnej, wrodzonej głupoty. Korzystając z wolności słowa pragnę napisać, że „Żyd” to było najgorsze utrapienie jakie się mogło zdarzyć Polsce. W podręcznikach historycznych do szkół o tym w latach ubiegłych ani obecnie nie było ani słowa, ale oto kilka faktów.
    1 Żydzi we wrześniu 1937 roku masowo wystąpili na Kresach przeciw Państwu Polskiemu. Po lasach biegały żydowskie bandy atakujące polskie oddziały. W okien i zza węgłów miast jak Wilno i Grodno plugawe żydostwo strzelało do polskich żołnierzy, harcerzy i młodzieży szkolnej. Żydzi ułatwiali fizyczną inwazję na Polskę – na kilkanaście dni przed 17 września w wielu miejscach poczęli na rzekach granicznych budować brody dla czołgów i kawalerii. Kierowali ruskimi czołgami w Grodnie. Mordowali i urządzali „sądy” nad pojmanymi Polakami – żołnierzami i cywilami – czołowym przykładem jest miasto Skidel. Co najgorsze – przygotowali listy z nazwiskami weteranów wojny polsko-bolszewickiej z lat 1919-1921 – ci ludzie trafili później na Sybir i do Kazachstanu, ogromna część z nich zmarła. Część zamordowano na miejscu. Żydzi robili bramy powitalne na „cześć” wkraczających ruskich.
    To Żydzi mordowali Polaków w Katyniu
    http://www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=993&Itemid=46

    To Żyd Kaganowicz odpowiadał za Wielki Głód na Ukrainie w wyniku którego zginęło kilkadziesiąt tysięcy tamtejszych Polaków.
    To Żydzi odpowiadali swoją własną zagładę. W gettach żydowska policja tłukła Żydów wyznaczonych przez judenraty do zagazowania.
    Wewnątrz gett i na zewnątrz działało 70 tysięcy (!) szpicli żydowskich z organizacji „Żagiew” utworzonej przez SS celem wyłapywania innych Żydów a przy okazji Polaków im pomagających oraz do zwalczania Polskiego Państwa Podziemnego.

    http://www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=zagiew

    Żydzi w niektórych polskich miastach we wrześniu 1939 roku witali Niemców przyozdabiając okolice swastykami.
    W Jedwabnym nie było żadnego spalenia Żydów przez Polaków. To jest jedno wielkie kłamstwo. Gross sam przyznał w wywiadzie dla jednej amerykańskiej gazety, że liczbę 1500 żydów spalonych w stodole wziął z powietrza bo „miał wizję”. Gdy odkryto ciała pod warstwą ziemi w tej stodole to były one nadpalone z kulami co wskazało, że zabili ich Niemcy na raty, nie jednego dnia, ale w tamtym momencie poniósł się żydowski krzyk, że nie wolno „bezcześcić miejsca pochówku” Wszelkie racjonalne przesłanki, dowody, zeznania świadków w tym innych Żydów zostały zignorowane a w efekcie w świat poszła żydowska propaganda, że Polacy to zawzięci antysemici.
    Wcześniej ci sami Żydzi z Jedwabnego organizowali niszczenie Polaków przez sowietów na tym terenie.

    http://www.youtube.com/watch?v=bD239lEfZdM

    Dużo by tu jeszcze pisać. Naprawdę bardzo dużo.
    Dziś Żydki chcą wyciągnąć od Polaków kasę za „zbrodnie” i za „ich” „majątek”. Tako rzekł Żyd Singer – sekretarz światowego kongresu żydów. Bo jak nie to Polska ma być „szkalowana na arenie międzynarodowej” – tak to powiedział I polska jest szkalowana. Ostatni przykład:

    http://www.youtube.com/watch?v=C5jEGrSat20

    tu przykład żydowskiej bezczelności

    http://www.wykop.pl/ramka/684623/swiatowy-kongres-zydow-wzywa-do-bojkotu-polski/

    Żydzi robią to na spółkę z Niemcami. Niemcy się wybielają a nas się oczernia. Niemcy to przecież dzisiaj „naziści” a obozy śmierci były przecież „polskie”.
    Dzisiaj to kurewstwo siedzi w Gówno Prawda – chyba wiecie o czym piszę i TVN i piorą ludziom mózgi.

    Żydostwo dalej nam siedzi na plecach tyle, że jest teraz zakamuflowane, pozmieniało nazwiska.

    Zastanówcie się czy to jest normalne, że w kraju w zasadzie homogenicznym etnicznie gdzie jest 39 mln ludzi od 1989 roku:

    W jednym czasie żydami byli prezydent i marszałek sejmu? Dwa najważniejsze urzędy w Kraju?
    Chodzi o Stolzmana/Kwaśniewskiego i Bermana/Borowskiego. Poszukajcie na jakim cmentarzu tatuś tego pierwszego jest pochowany – na żydowskim. Ten drugi komuch to właśnie z „tych Bermanów”.

    Kolejny marszałek sejmu – Dorn(baum).

    Minister spraw zagranicznych –
    Geremek/Lewertow i Meller – stare komuchy, czerwone do rdzenia.

    Teraz jest Rosotowski/Rothfeld. Człowiek, który gdy obejmował tekę ministra finansów nie miał nawet polskiego obywatelstwa.

    Jeśli kogoś pominąłem to przepraszam. Ale mają takie piękne nazwiska.

  25. Andrrzej mówi:

    Kiedy zaczniemy byc obiektywnymi-wtedy staniemy się LUDZMI.

  26. Łupaszka mówi:

    74 lata temu 20.IX.1939r. rozpoczęła się Obrona Grodna , podczas sowieckiego ataku na Polskę.

    CZEŚĆ I CHWAŁA OBROŃCOM GRODNA !

    https://www.youtube.com/watch?v=xAI2q2eWvp4

  27. Maur mówi:

    Ad. Wereszko;
    Nie rozczulam się nad pułkownikiem Sugumy. Szkoda mi każdego przyzwoitego życia. Szczególnie, że ustępuje z reguły gorszemu.

    Ad. Jarosław 24;
    Owszem. W bilansie ogólnym wobec Polski więcej jest Żydów po ciemnej stronie mocy. To jest fakt i niemożliwe jest jego zagadanie. Nie pomoże też las drzewk w Yad Vashem. Nigdy rachunek nie szedł w drugą stronę. Nie pomoże tez epatowanie wszystkich wokół krzywdą własną bez oglądania się na sprawstwo tej krzywdy. Ani zapominanie o swoich winach i udziale w czynieniu krzywdy rodakom.

    Tu natomiast sugeruję unikanie nadmiernego epatowania kwestiami niepewnymi. Lepiej przytoczyć własną wypowiedź indagowanego np. Kwaśniewskiego czy Borowskiego ze stwierdzeniem – Tak jesmem Żydem. Podobnie jak zrobił to Geremek. Wówczas lepiej ocenić zasługi każdego z osobna niż wszystkich wrzucać do jednego wora i przypisywać in gremium wszelkie zło.

  28. Jarosław mówi:

    28 Maur

    No oczywiście, że sami zainteresowani się będą się chwalić tym faktem zawsze i wszędzie. Niejednokrotnie trzeba to z nich wyciągać a jak już się to zrobi to oddzielić łgarstwo od prawdy. Trzeba, przy próbie analizy działań takich osób, tez mieć na uwadze generalne środowisko z którego się delikwent wywodzi – czyli przesiąkniętej antypolonizmem żydokomuny.

    http://www.marekborowski.pl/forum/pytanie_1172.phtml

  29. Ali mówi:

    @ Jarosław : Staram się nie epatować internautów niechęcią do Żydów, bowiem w XX wieku interesy narodowe Polaków i Żydów właśnie były rozbieżne i stąd powstał konflikt. Zdarzają się takie konflikty wszędzie na świecie pomiędzy różnymi nacjami.
    Jestem natomiast przeciwny zawężaniu analizy żydowskiego antypolonizmu tylko do środowiska “żydokomuny”. Niechętni Polsce i Polakom byli w zasadzie wszyscy Żydzi. Syjoniści, fołkiści, bundowcy, poalejsyjoniści i inni.Zacytowane przeze mnie dwa fragmenty antypolskich wypowiedzi pochodzą z prasy żydowskiej jeśli nie prawicowej, to w każdym razie dalekiej od komunizmu. W Izraelu zresztą najbardziej aktywni w krytyce Polski i Polaków są tamtejsi prawicowi syjoniści. Pod tym względem nie ma większych różnic pomiędzy poszczególnymi środowiskami żydowskimi.Żydokomuna była o tyle groźniejsza, że sprzymierzyła się z Sowietami i przez to miała realne możliwości szkodzenia polskim patriotom. Tylko taka różnica!
    Mam jednak nadzieję, że w przyszłości nasze wzajemne stosunki jakoś się ułożą.Dawne konflikty wygasają, gdyż nie ma już realnego podłoża do ich trwania. Żydów, co by nie powiedzieć, jest w Polsce jak na lekarstwo. Izrael leży daleko od nas i jest zajęty głównie muzułmanami.

  30. Maur mówi:

    @ 29, Ali
    Cóz nam po dobrych stosunkach dawno.. hen dawno temu i być może w jakieś mglistej przyszłości. One powinny być poprawne do bólu teraz. Nawet gdyby Żydzi mieli publicznie zlinczować całą redakcję gw-na rynku, pod Kolumną Zygmunta…

  31. piotr mówi:

    karzdy maluje swoimi kolorami jak mu się podoba ! jedyni pokrzywdzeni ,a w tamte czasy przy tamtej władze otrzymywali odznaczenia i byli wszyscy zadowolieni ,a teraz stali krytykami przeszłości i tamtych wartości!

  32. Gintar mówi:

    Nie bylo jeszcze zeby Polak jak wypije nie gadal o Zydach. Panowie, czywy opjanieli? Ten artykul nie jest o Zydach, tak jak wasze komentarze. Czlowiek poprostu opisuje swoje wspomnienia 😀

  33. Gintar mówi:

    Wereszka jest ciemny jak but z lewej nogi bo nawet nie wie ze „Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał” to nie Koszczuk napisal, ale sam Adam Mickiewicz. Nie ma co z nim dyskutowac, bo nawet nie wiadomo ile on ma lat. Moze 20:D Nie wiadoma jego biografia w odruznieniu od pana Koszczuka, ktory do dokladnie swoja biografia opisal. Latwo krytykowac zchowawszy sie. Wereszka sam napewno nie napisal zadnego artykulu, a jezeli sie myle, to prosze o link. A tu, gdzie ja spodziewalem sie dyskusyi o Ejszyszkach, z ktorych pochodze, Wereszka zaczal nieskaczajaca sie dyskusyja o Zydach, a sam chyba mieszka na terenach niemieckich. Hej, a moze to ten Wereszka co w Ejszyszkach stara Synagoga wykupil i stoi teraz ruina posrodku miasta zaszpecajac widok. A pieniendzy na remont juz chyba nie wystarzczylo 😀
    Zal ze tu nie ma moderatora i te komentarze nie latwo starc czy poprawic jak to w Facebooku, a tak to tzeba byloby starc te obrazajace autora i zasmiecajace komentarze Wiereszki. O Zydach Wiereszka mozesz sam napisac, jak taki spiec – to jest temat na inny artykul.

  34. schlange mówi:

    Gintar
    dokładnie, tak jest.
    Wereszko nie rozumie tekstu, jemu napisać tak, on napisze wspak.

  35. Wereszko mówi:

    @ Gintar
    „Żyd poczciwy Ojczyznę jako Polak kochał” – napisał p. Koszczuk ZA A.Mickiewiczem.I z czym ty tu masz problem?

    “Wereszka zaczal nieskaczajaca sie dyskusyja o Zydach…”
    Nie Wereszko zaczął lecz p. Koszczuk,który pisze o Żydach w swoich wspomnieniach. Uważasz,że o Żydach rozmawiać nie wolno? Temat tabu?

    “Wereszka co w Ejszyszkach stara Synagoga wykupil i stoi teraz ruina…”
    Zwracałem się do bogatej diaspory żydowskiej o pomoc w remoncie – niestety,ich to nie interesuje.

  36. Gintar mówi:

    @ Wereszko
    Nu jezeli to sam Pan Wiereszko – wlasciciel Synagogi w Ejszyszkach, to prosze napisac do mnie na https://www.facebook.com/igintar i pogadamy, moze cos wymyslimy. Ja wczoraj wpadlem na coroczne spotkanie potomkow Ejszyszskich Zydow w Nowym Jorku. Byli bardzo zdziwieni. Wiecej foto tam na FB.

  37. Wereszko mówi:

    @ Gintar
    I ja byłem na tym spotkaniu.W kuluarach dowiedziałem się,że oni mają taką politykę: odzyskiwać religijne obiekty nie po to żeby je zachować (odnowić)dla kultury żydowskiej,lecz po to żeby je zaraz sprzedać i zarobić kasę. To się nazywa “Holocaust Industry”.Poczytaj Normana Finkelsteina.
    Twój f. mnie nie interesuje.

  38. Jarosław mówi:

    Czytam Wasze komentarze, za bardzo nie rozumiem tła konfliktu między Kolegami, ale pozwolę sobie wesprzeć Wereszkę bo się tym tematem interesuję. Odnośnie ostatniego jego komentarza – 40, obejrzyjcie:

  39. Wereszko mówi:

    @ Jarosław, Październik 1, 2013 at 14:45
    Na YT jest film “Zniesławienie czyli…”.Widziałeś? Polecam.
    @ schlange
    Tobie też polecam.Na zachętę podam że nakręcił go… Żyd.
    @ Gintar
    Tobie nie polecam,za “Wereszka jest ciemny jak but z lewej nogi”. Powinno być “Wereszko jest ciemny jak tabaka w rogu” lub “GŁUPI jak but z lewej nogi”. No bo niby dlaczego but z LEWEJ nogi miałby być ciemniejszy niż ten z prawej?

  40. schlange mówi:

    Wereszko
    twój cynizm podparty jest cwaniactwem. I o ile cynizmem się brzydzę, o tyle cwaniactwo w sensie radzenia sobie z przeciwnościami życia, obrotność, uważam za normalnie poukładaną cechę.
    Tylko ty widzisz podpadłeś mi, wiesz za co i ci nie odpuszczę na tym forum.

  41. Wereszko mówi:

    @ schlange
    “Tylko ty widzisz podpadłeś mi, wiesz za co i ci nie odpuszczę na tym forum.”
    Ale ty chyba dobrze wiesz gdzie ja mam twoje odpuszczanie lub nie?

  42. schlange mówi:

    Wereszko
    cynizm to mało powiedziane na twój temat: chamstwo.
    I jako traktujesz Nasze Dziewczyny biorące udział w Konkursie Miss Polka Litwy Kuriera Wileńskiego, tako odnosisz się do Pana Waldemara Tomaszewskiego i innych forumowiczów Kuriera zamieszczających komentarze na forum Kuriera Wileńskiego.
    Dziwi mnie tylko od dłuższego czasu ,stanowisko admina forum Kuriera Wileńskiego, który dopuszcza twoje wypociny na forum, no chyba, że admin przedkłada ilość negatywnych twoich komentarzy, nad np. ciekawy i obiektywny artykuł Pana Grzegorza Koszczuka i takież komentarze forumowiczów.

  43. Wereszko mówi:

    @ schlange, Październik 2, 2013 at 21:25
    Cynizm,cwaniactwo,chamstwo,wypociny…?
    Człowieku,opamiętaj się!

  44. schlange mówi:

    Wereszko
    zabolało?

  45. Wereszko mówi:

    @ schlange
    Nie.Rozśmieszyło.

  46. schlange mówi:

    Wereszko
    a tak, jest taki śmiech.

  47. Wereszko mówi:

    @ schlange
    Jaki?

Leave a Reply

Your email address will not be published.